@MrGrandma: "Fronda nie prezentuje wartości chrześcijańskich" http://en.wikipedia.org/wiki/No_true_Scotsman
Im wygodniejsza jest twoja definicja katolika, tym więcej zdań, które możesz wypowiedzieć o katolicyzmie stanie się tautologiami.
#
+2
@iryss:
Kradzież polega na odebraniu czegoś prawowitemu właścicielowi. "Piractwo" nie jest kradzieżą, ponieważ właściciel nadal może korzystać ze swojego utworu. Negatywne skutki dla właściciela są jedynie pośrednie, bo czystą fantazją jest myślenie, że 1 ściągnięty nielegalnie utwór = 1 utracony klient. Często jest odwrotnie - np sprzedaż książek Paulo Coelho dramatycznie wzrosła po tym, jak opublikował za darmo ich e-booki w internecie.
Prawo autorskie nie należy do praw naturalnych - jest to umowa społeczna. Ponieważ druga strona umowy (właściciele praw) wielokrotnie ją łamała - m.in. wydłużając do absurdu czas przejścia do domeny publicznej, niszcząc rynek wtórny (patrz gry PC), wprowadzając zabezpieczenia ograniczające prawa konsumenckie (DRM) oparte na domniemaniu winy klienta, a także sztucznie zawyżając ceny (np. różnica cen między Blu-ray a DVD) - społeczeństwo nie ma moralnego obowiązku dalszego przestrzegania tej umowy.pokaż całość#
pokaż pozostałe komentarze (1)