@tu_ru: jak "miło" wiedzieć że są dalej ludzie dla których ignorancja jest błogosławieństwem.
#
-1
@tu_ru: Drogi Kolego, fajnie że młoda osoba w wieku 15 będzie podejmowała decyzję w którą stronę się kierować. Ale wyobrażasz sobie inżyniera który mimo tego że jest doskonałym fachowcem w swej dziedzinie nie wie nic o historii kraju w którym żyje. W drugą stronę wyobrażasz sobie humanistę który nie potrafi policzyć jaki procentowy wynik otrzymał z egzaminu gdy dostaje 80 punktów na 100 możliwych. Tacy ludzie są zwykłymi trutniami. Możliwość szerokiego spojrzenia na świat daje prawdziwą potęgę. Nie można zamykać się w swojej wąskiej dziedzinie ignorując to co dookoła. A może się mylę?pokaż całość#
+1
@tu_ru: Cieszę się z tego że pomimo początkowej antypatii przyznałeś mi chociaż częściowo rację. Chciałbym przytoczyć pewną historię która miała miejsce jakiś czas temu. Miałem okazję przebywać wśród Australijczyków i podczas rozmowy zapytałem jedną dziewczynę co wie o Polsce. Powiedziała że praktycznie nic. Zapytałem się jej czy wie jak się nazywa największa góra w jej państwie, po dłuższej chwili namysłu kiedy widziałem że pytanie jest dla niej za trudne podpowiedziałem jej że jest to Mount Kosciuszko. Zszokowało ją to trochę że mimo tego że urodziłem się po drugiej stronie świata wiem takie rzeczy. Ciągnąc rozmowę dalej uświadomiłem ją że Kościuszko właśnie był Polakiem. Byłem zdziwiony jej brakiem podstawowej wiedzy na temat jej ojczyzny. Ona powiedziała zdanie które bardzo fajnie opisuje system edukacji jaki chcą zgotować naszym dzieciom, a którego podobny model istnieje już na antypodach: „Po co mi to wiedzieć jak ja w supermarkecie wędliny sprzedaję”.
Teraz pytanie: Jak taka osoba może świadomie wybierać rząd? Jak może z papki medialnej wydobyć fakty?
Moim zdaniem nie może. Jest po prostu trutniem który szczęśliwy z tego że ma chleb i igrzyska pracuje, żyje i umrze w nieświadomości że jest coś więcej niż „wędliny w supermarkecie”.
Czy takich obywateli nam trzeba?
Lekko przesadziłem ale zrozumiesz o co mi chodzi.pokaż całość#
+1
@luksus2: Historia mój dorgi wszystko to dobrze wyjaśnia. Laskowik i Smoleń - Polska W Kryzysie : "I my z tego bloku wyskoczymy a Szwedzi w to miejsce wpadną! I jak oni przez 45 lat dadzą sobie radę, to my wtedy wszystkich przeprosimy i wrócimy na swoje miejsce! "
#
+1
@luksus2: Z faktami kłócić się nie można więc nawet nie zaczynam. Może faktycznie masz i rację. Zróbmy z narodu ul, a z ludzi trutni którzy szczęśliwi będą pracować na swoim poletku wykonując zadania do których zostali zaprogramowani. Ale czy nie uważasz że takie społeczeństwo zatraci swoją tożsamość. Jeżeli dla wszystkich za wyjątkiem wykształconych historyków Piłsudski będzie kojarzył się jedynie z nazwą ulicy którą codziennie jadą do swojej dobrze płatnej i bezpiecznej pracy. Czy cywilizacyjny dobrobyt takiego społeczeństwa faktycznie jest tego wart? Sam już nie wiem, może faktycznie ignorancja jest błogosławieństwem i receptą na szczęście.pokaż całość#
0
@tu_ru: Podziwiam Twój optymizm. Ale forma wypowiedzi świadczy że ciągnięcie za uszy w dół w Twoim przypadku się nie udało. Obecny system którego wytworem jesteśmy nie jest do końca zły. Pytanie pozostaje czy nowa rewolucje nie wprowadzi takich „poprawek” jak te które zafundował nam rząd w przypadku służby zdrowia. Tego się właśnie obawiam.
#
0
@luksus2: Tak jak już wcześniej napisałem, "może faktycznie ignorancja jest błogosławieństwem i receptą na szczęście". Może faktycznie jedząc pysznego cheeseburger z dodatkiem E<coś tam>, będziemy szczęśliwsi. Bo przecież nie musimy wiedzieć co to E<coś tam> oznacza.
#
0
@luksus2: Mało tego że nie można mieć wszystkiego w głowie, nawet nie da się tak zrobić. Pytanie jednak pozostaje czy faktycznie zminimalizowanie edukacji we wszystkich kierunkach oprócz tych które nas interesują spowoduje że czegoś nie przegapimy? I tutaj kolejna historia: kolega chodził do technikum wszystko wskazywało na to że zostanie elektronikiem Okazało się jednak że dzięki podejściu jego nauczyciela od języka polskiego który nie odpuścił technikom i mimo tego że „nie było im to potrzebne” męczył ich jak każdego innego. Kolega zrewidował swoje podejście do życia i poszedł na filologię polska. Po latach uznaje że była to najlepsza decyzja jego życia.pokaż całość#
0
@luksus2: Kolega pracował jako elektronik - takie wtedy były czasy. A jeżeli chodzi o studia to tutaj lekko przesadziłeś, tam jednak idzie się już świadomie. W ustawie jest mowa o 15 latkach, nie uważam aby wszyscy ludzie w tym wieku byli w stanie już się określić. W większości przypadków o zgrozo zrobią to za nich rodzice i to dopiero będzie katastrofa Nie wyobrażam sobie syna lekarzy który chciał klepać kalkulator w C++ uczącego się o układzie limfatycznym.pokaż całość#
0
@luksus2: Oj mój drogi ja to znam z autopsji, chodząc do liceum będąc ukierunkowany na przedmioty ścisłe spędzałem długie wieczory kując daty z historii. Ale czy przeszkodziło mi to zdobyć zawód który chciałem? Nie! Po prostu jeżeli się czegoś chce i odpowiednio ciężko się pracuje można osiągnąć wszystko. Obecne społeczeństwo przyzwyczajone jest do tego że wszystko dostaje się łatwo. Pamiętam jak koledzy na uczelni marudzili że muszą uczyć się statystyki, analizy matematycznej, algebry itd. przecież oni chcą być programistami to po co im jakieś całki.pokaż całość#
pokaż pozostałe komentarze (10)