Aktywność użytkownika

    • Buahahahaha, to wy myślicie, że tzw. administracja Wykopu stoi po waszej stronie? Oni są od zarabiania pieniędzy na was, a nie stania po stronie wolności,braku cenzury itp. głupotom. Reprezentują typową w Polsce mentalność niewolnika - przestraszyli się Kasi, bo jej ojciec to "człowiek władzy". Mówiąc krótko, zeszczali się w gacie ze strachu. Na wypadek, jakby co, prewencyjnie...
      O 12 z przedstawicielem administracji skontaktuje się mój prawnik z informacją, że nie posiadacie mojej zgody na szatę graficzną Wykopu. O 13 serwis zostanie zamknięty.
      pokaż całość #

      +61
    • w Wykop o blogu Kasi Tusk, rzekomo łamiącym prawa autorskie, USUNIĘTY!   614  132

    • Zjawisko wykorzystywane przez tych szarlatanów jest mi dobrze znane. Wiele lat temu jako młody chemik bawiłem się w produkowanie wodoru metodą chałupniczą :) Czyli: napełniasz naczynie wodą, dosypujesz soli kuchennej i mieszasz, aby się rozpuściła w tej wodzie (tworzysz w ten sposób elektrolit przewodzący prąd elektryczny). Potem bierzesz dwa stalowe gwoździe (będą robić za elektrody), przywiązujesz do nich drut/kabel i podpinasz do źródła prądu. Ja używałem 12-woltowego transformatora od starej radzieckiej kolejki :D. Włączasz napięcie i patrzysz. Z jednej elektrody będzie wydzielać się intensywnie wodór. Wokół drugiej zacznie tworzyć się ciemnozielony, kłaczkowaty osad wodorotlenku żelaza (II), który w wyniku kontaktu z tlenem rozpuszczonym w wodzie szybko przechodzi w brunatny wodorotlenek żelaza (III), a ten po pewnym czasie może przejść również w brunatny tlenek żelaza (III), czyli popularną rdzę.

      Generalnie reakcja bardzo prosta do odtworzenia w warunkach domowych. To są wręcz podstawy elektrolizy, o czym za moich czasów uczono w szkole podstawowej na lekcjach chemii. Można zatem każdemu w prosty sposób zobrazować mechanizm oszustwa.

      Aha 1: czy ci szarlatani informują, że po iluś tam zabiegach trzeba wymienić elektrody? Wątpię, bo źródłem tego syfu z "detoksykacji" jest właśnie "rozpuszczanie się" elektrod stalowych :D
      Aha 2: Podczas zabiegu "detoksykacji" powinien być wyczuwalny przy powierzchni wody zapach chloru (lub jak kto woli zapach chlorowego środka do czyszczenia muszli klozetowej typu "Domestos"). Jest to wynik powstawania gazowego chloru na drugiej elektrodzie, który jednak dość dobrze rozpuszcza się w wodzie i jego "pęcherzyki" mogą być niezauważalne.
      pokaż całość #

      +7
    • @Ginden:
      4Fe(OH)2 + O2 + 2H2O = 4Fe(OH)3
      czyli
      4Fe(OH)2 + O2 + 2(H+) + 2(OH-) = 4Fe(OH)3
      a więc ciebie roztwór stawałby się coraz bardziej kwaśny (ubywa OH-, więc rośnie stężenie H+). Tu potrzebny jest tlen. #

      +3
    • @nash:
      Taaaa, tylko że w ten sposób nie zajdzie żadna "elektroliza srebra", jak to ująłeś. Przeczytaj o szeregu elektrochemicznym metali:http://pl.wikipedia.org/wiki/Szereg_napi%C4%99ciowy_metali
      Metal szlachetny jakim jest srebro nie wypiera wodoru z roztworu, taka jak to robi żelazo podczas "detoksykacji".

      Ale jak wrzucisz stalowy gwóźdź do roztworu soli srebra, to po pewnym czasie pokryje się on cieniutką warstewką srebra. Dzięki temu będziesz kozak na dzielni, bo masz w domu "srebrne" gwoździe :D
      pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Oczyszczanie z toksyn poprzez moczenie nóg w misce - oszustwo na dużą skalę!   375  91

    • @k0rn1k:
      najpierw na złożu wierci się np. 2-3 odwierty poszukiwawcze, aby potwierdzić informacje otrzymane z badań sejsmicznych i przeprowadzić testowe wydobycie. Jeśli zasoby gazu okażą się obiecujące, a przepływy gazu w odwiertach zadowalające, wówczas rozwierca się złoże kolejnymi odwiertami produkcyjnymi. Istniejące już odwierty poszukiwawcze również stają się produkcyjnymi. Technologia wykonywania odwiertów poszukiwawczych jest identyczna jak w przypadku odwiertów wydobywczych.
      To nie jest laurka - to jest fakt. Zdjęcia z USA przedstawiające zrekultywowany teren ukazują podobny krajobraz.
      pokaż całość #

      +40
    • @k0rn1k:
      za wiki:
      Rekultywacja - przywracanie wartości użytkowych i przyrodniczych terenom (przede wszystkim leśnym i rolniczym) zdewastowanym i zdegradowanym przez działalność człowieka.
      Zatem z definicji nie można mówić o rekultywacji złoża węglowodorowego.

      To co wtłoczono pod ziemię jest tym samym, co wtłacza się podczas wierceń w złożach gazu konwencjonalnego czy ropy naftowej. Urobek z odwiertu nie transportuje się sam na powierzchnię, ale wynoszony jest płuczką wiertniczą, której skład chemiczny jest bardzo zbliżony do składu płynów szczelinujących (czytaj: też może być trujące). Jeśli z powodów środowiskowych nie podobają ci się odwierty za gazem łupkowym, to powinieneś również być przeciwny odwiertom w konwencjonalnych złożach gazu i ropy. A tych w Polsce mamy tysiące i jak dotąd nikt nie alarmował o skażeniach środowiska.

      na fotkach widać tylko ładny dywanik położony na śmierdzącej kupie w celu ukrycia prawdziwego problemu
      Przecież nikt nie ukrywa problemu, każdy może z łatwością dowiedzieć się czego używa się przy wierceniach i stymulacji odwiertów.
      Kolega słyszał o podziemnym magazynowaniu odpadów zgodnym z polskim prawem górniczym i błogosławieństwem ochrony środowiska? Właśnie po to zatłacza się „śmierdzącą kupę”, jak to poetycko ująłeś, głęboko pod ziemię pomiędzy warstwy nieprzepuszczalne, aby nie wyłaziła na zewnątrz i nie truła środowiska dookoła.
      pokaż całość #

      +39
    • @grajlord:
      Podczas wydobycia nic nie wtłacza się już do odwiertu tylko odbiera gaz.
      Nie prowadzi się tzw. robót podziemnych, tylko rozwierca złoże w różnych kierunkach. Rozwiercany obszar jest wielokrotnie większy niż teren zajęty pod zestaw wiertniczy. To ogromna zaleta w stosunku do górnictwa odkrywkowego, w którym obszar prac = obszar zajęty przez złoże (np. węgla brunatnego).
      Czy zwiększenie powierzchni na której prowadzone będą pracę nie utrudni rekultywacji terenów położonych centralnie?
      Tego pytanie nie rozumiem, mógłbyś wyjaśnić bardziej szczegółowo?
      Czy oprócz zazielenienia tych terenów dysponujemy wynikami badań biochemicznych z okolicznych upraw oraz porównaniem składu gleby przed i po wydobyciu/poszukiwaniach?
      Parametry środowiskowe są monitorowane podczas prac. Dla omawianego przypadku odwiertu Markowola-1 PGNiG przygotowało obszerną prezentację dotyczącą ochrony środowiska i wyników badań parametrów środowiskowych. Można ją pobrać tutaj (.pdf, ok. 1,5MB): http://www.pgnig.pl/binSrc?docId=27402&paramName=BINARYOBJ_FILE&index=0&language=PL&forceSave=yes
      Czy materiał nie przedstawia przypadkiem zdjęć z miejsca wydobycia gazu innego, niż łupkowy? Gdzie indziej wyczytałem, że w Markowola-1 poszukiwano "tight gas", a nie "shale gas"
      tight gas to ten sam gaz co shale gas, czyli natural gas, a po polsku gaz ziemny. Shale czy tight odnosi się jedynie do rodzaju skał tworzących złoże gazu ziemnego. Technologia udostępniania złóż gazu łupkowego i tight gas jest identyczna - obie wykorzystują szczelinowanie hydrauliczne w celu stymulacji złoża.
      pokaż całość #

      +13
    • @choleryk:
      Źródłem jest PGNiG. Dowodem są zdjęcia. Sugerujesz fotomontaż? #

      +14
    • @elczikeno:
      Co to znaczy brzydko? Brzydko, bo niechlujnie czy brzydko, bo w ogóle stoi coś stworzone ręką człowieka? Jak wyglądają pola eksploatacyjne gazu łupkowego w USA można obejrzeć tutaj:
      http://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/08/24/krajobraz-po-zakonczeniu-wiercen-czesc-4/

      Każda działalność człowieka wiąże się z ingerencją w środowisko. W rozwoju cywilizacji chodzi o to, aby ta ingerencja była jak najmniejsza i wywoływała jak najmniej negatywnych skutków. O incydentach związanych z zanieczyszczeniem wód gruntowych słyszałem. Są incydentalne i wynikają z błędów człowieka a nie z samej technologii.
      pokaż całość #

      +24
    • @awcalezenie:
      Wszelkie zanieczyszczenia były wynikiem ludzkiego błędu człowieka. Chemikalia wykorzystuje się także przy pracach na konwencjonalnych złożach gazu ziemnego i ropy naftowej. Obecnie 30% gazu ziemnego zużywanego w Polsce pochodzi z naszych własnych złóż. Sugerujesz, że powinniśmy zaprzestać wydobywać własny gaz konwencjonalny, zawiesić wszelkie prace poszukiwawcze i planowane odwierty? Technologie są znane od wielu lat i z powodzeniem stosowane na całym świecie. Ludzkie błędy się zdarzają. W przypadku gazu łupkowego dotychczasowe awarie były niewielkie w skutkach środowiskowych i incydentalne.
      Jeśli na drodze wywróci się autocysterna Orlenu, a zawarta w niej benzyna rozleje się i zanieczyści środowisko, to należałoby zamknąć rafinerię w Płocku, bo benzyna jest toksyczna i rakotwórcza?
      pokaż całość #

      +18
    • @awcalezenie:
      Ależ wpływ tych chemikaliów na środowisko jest dobrze zbadany. Po to są tzw. karty charakterystyki substancji, z których będąc nawet laikiem dowiesz się o niebezpieczeństwach związanych z używaniem danego związku. Pytanie jest takie: jak wpływa technologia szczelinowania na środowisko? Dotychczas nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku, w którym to szczelinowanie hydrauliczne było odpowiedzialne za zanieczyszczenie środowiska. Amerykańska EPA prowadzi badania pod tym kątem. Jej szefowa, Lisa Jackson, potwierdza, że nie jest jej znany żaden udowodniony przypadek zanieczyszczenia wód podziemnych w wyniku szczelinowania hydraulicznego:
      http://www.youtube.com/watch?v=L4RLzlcox5c
      pokaż całość #

      +10
    • @japewu:
      Co w tych zdjęciach jest "propagandowe"? Kolor? Kąt padania światła? A może wyłożono tam sztuczną trawę?
      Rozumiem, że te zdjęcia zaprzeczają temu, co zaserwował wam film Gasland. Gasland to tylko film, czasami dajemy się komuś nabrać, takie życie... #

      +7
    • @awcalezenie:
      Egzekwowanie prawa jest nieudolne. Ale w takim przypadku nikt sobie nie pozwoli na "wtopę" - za duży kaliber. Bezkarnie może uchodzić wyrzucanie śmieci w lesie, ale nie bezmyślne zanieczyszczanie środowiska w górnictwie. Za dużo instytucji kontrolujących, jasne i rygorystyczne prawo, dodaj jeszcze do tego ekologów tylko czyhających na najmniejsze uchybienia. Za dużo oczu będzie im patrzeć na ręce. pokaż całość #

      +8
    • @bardakon:
      Jak dotąd niczego bronić nie musiałem własną piersią :D Zdjęcia są niepodważalnym dowodem. PGNiG wierci w Polsce od kilkudziesięciu lat. Wykonało tysiące odwiertów. Może ktoś ma dowody na masowe skażenia i księżycowy krajobraz? Przykład Ameryki Płd. wydaje mi się nietrafiony, bo jeszcze nie jesteśmy aż taką republiką bananową, żeby dało się nas dymać z każdej strony... pokaż całość #

      +8
    • @bardakon:
      Nie wiem, nie robiłem ankiety dot. liczby zwolenników i przeciwników. Zresztą, dla mnie ten temat nie jest kwestią "wierzenia", a faktów i liczb. #

      +3
    • @Tytanowy:
      Podczas wydobycia nie pompuje się już żadnej wody do odwiertu. Robi się to podczas wiercenia (płuczka wiertnicza wynosząca zwierciny na powierzchnię) oraz po nim, gdy przeprowadzane jest szczelinowanie złoża płynem szczelinującym. To co widać na ostatnich zdjęciach to obecny stan, już po przeprowadzeniu ww. prac. Jeśli rozpocznie się wydobycie, to w miejscu odwiertu postawią głowicę eksploatacyjną, podłączą rurociąg z armaturą, odkręcą zawory i gaz popłynie... pokaż całość #

      +6
    • @Tytanowy:
      Tak, dwa tygodnie trwały zabiegi szczelinowania. Jednak w mniejszej skali niż zwykle, ponieważ szczelinowano tylko pionowy odcinek odwiertu. Zatłoczono w sumie ponad 1,5 miliona litrów wody (ponad 1400m^3). #

      +3
    • Ajć, czeski błąd. Miało być: "Zatłoczono w sumie prawie 1,5 miliona litrów wody (ponad 1400m^3)" #

      +1
    • Jeżeli ktoś potrzebuje dużej bazy zdjęć z odwiertów pod gaz łupkowy w USA, to znajdzie ją tutaj: http://marcellus-shale.us/
      Strona ta spodoba się sceptykom, ponieważ z pewnością nie jest prołupkowa. #

      +3
    • pokaż pozostałe komentarze (14)

    • w Jak wygląda zrekultywowany teren po wierceniach za gazem łupkowym w Polsce   424  51

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika chemmobile

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu po prawej stronie.