Teraz to policja może się przejechać tą drogą, jak nie mają nagrania z wideorejestora z prędkością albo nie było ich na miejscu z suszarką nic nie zrobią.
Taka ulica to nie odosobniany przypadek. Moja również wygląda jak trasa rajdu... My mamy błoto, trochę bliżej centrum dziura na dziurze...
Na razie nikt nie walczy bo tylko w kółko powtarzają kto będzie kandydatem z PO i media robią im darmową reklamę. Może Komorowski, a może Palikot, a może jednak Tusk i jadą tak w kółko... Jeszcze tylko 16 latków do urn wysłać i już w ogóle będzie pozamiatane.
Co nie omylności policji opowiem taką szybką moją przygodę. Wjeżdżam kolesiowi w bok samochodu na osiedlowej krzyżówce, (wyjeżdżam spod bloku ulicą poz-brukową, on asfaltem), miał mnie po prawej stronie, krzyżówka bez jakichkolwiek znaków. Chłopak prawko miał parę tygodni i z rozpędu zadzwonił po policje bo mu koledzy nagadali, że później nie będzie problemów z odszkodowaniem, nawet nie zdążyłem mu powiedzieć, że i tak jego winna. Policja przyjeżdża i wskazuje mnie za sprawce (miałem kolesia z lewej, on mnie z prawej) bo jak jadę poz-brukiem to włączam się do ruchu (wyrok policji), dogadaliśmy się bez mandatu i sobie pojechali a ja mu dalej tłumacze, że jego wina (przy policji się nie odzywałem) bo znak kończący osiedle był z 50 metrów dalej. Gadka szmatka, zadzwonił po ojca, przyjechał, przedstawiłem znów swoje racje i mimo, że policja wskazała na mnie oświadczenie zostało wypisane, że sprawcą był ten któremu wjechałem.
Co do wykopu, myślę, że będąc na miejscu tego Pana przestawił bym TYLKO dowód osobisty, samochód stoi na prywatnym ternie, nie uruchomiony i mogli by mnie nawet na komisariat zabrać ale nie widzę potrzeby przedstawiania prawa jazdy. Trzeba by się doszukać w przepisach jak to jest. więcej...
Dla nie których to co napiszę wyda się mocno nienormalne. Ale ja dla tego chłopaka nie widzę już przyszłości, resocjalizacja to bajka aby dziewczyna kolegi miała co studiować. Kara śmierci lub więzienie takie aby sam musiał zarobić na swoją odsiadkę i mnie (nas wszystkich) a nie odwrotnie...
Milioner w poczciwym wieku ożenił się w sekowaną małolatą. Młoda myśli, noc poślubna, to zajadę starego pryka i cała kasa dla mnie. Staruszek tuż przed konsumpcji związku idzie do łazienki i wraca z klamerką na nosie i zatyczkami w uszach. Dziewczyna pyta się:
- A po co Ci te zatyczki?
-- Nie lubię jak małolaty piszczą.
- A po co Ci klamerka na nosie?
- Nie lubię zapachu spalonej gumy! więcej...
Cienki i zakłamany materiał. Po pierwsze dwa razy podkreślili, że materiał został zablokowany po śmierci chłopak co jest zupełnym nie porozumieniem bo co raz trafi do internetu nigdy nie zniknie. A po drugie Pani prowadząca rzuciła coś od siebie (przed materiałem) jako to internet niebezpieczny czy coś w tym stylu. Nie jestem wstanie przypomnieć sobie tych słów ale brzmiało to jak by chciał go ocenzurować...
Testowanie gier to może i jeszcze ale ja miałem krótki epizod z testowaniem oprogramowania. Testowałem powstający system do zarządzania obiektami rekreacyjnymi (np. pływalnia) serwer + stanowiska pracy (kasowe) z dotykowymi pulpitami (brak myszki i klawiatury). Miałem za zadanie wykryć wszystkie nieprawidłowości, błędy, sprzeczności, utrudnienia itd. Wchodziłem w każdy "zakamarek" programu, sprzedawałem ogromne ilości biletów i tym podobnych aby go zawiesić/popsuć. Na szczęście notatki robiłem krótkie opisujące błąd i lokalizacje modułu. Parę dni i rzygałem tym system... ciężka robota, nudna. więcej...
Zawsze mnie oni bawią iż mimo, że skończyły im się racjonalne argumenty, a ja "zagiąłem" ich na jakimś pytaniu nadal próbują wcisnąć swój wybrakowany produkt...
Chociaż muszę przyznać, że zdziwiłem się gdy ostatnio dostałem telefon z TP, że dziękują z lata spędzone razem... (jak przechodziłem z TP do Netii) i mają nadzieje, że jeszcze wrócę... :) Ale prędzej było parę telefonów próbujących odkręcić moje wypowiedzenie umowy :) więcej...
Zawsze było pisane nie czytać komentarzy przed obejrzeniem linku... zresztą nigdy tego nie praktykowałem. I znów k%#!a przeczytałem artykuł od połowy. A pod koniec już wiedziałem czemu taki dziwny wstęp lub wręcz jego brak...
Jak się czyta o obcej osobie, serce się raduje, że ktoś dobry pozwolił na oddanie narządów i najprawdopodobniej darował nie jednej osobie nowe/drugie życie. Z jednej strony oczywiste, że po śmierci zakopanie ciała jest swoistym marnotrawstwo i jeszcze raz chwała tej rodzinie ale gdy do nieszczęścia (odpukać) dochodzi w rodzinie uczucia stają górą, nie potrafimy pozwolić na rozczłonkowanie kogoś kogo kochaliśmy tyle lat. Nie wiem jak bym postąpił w takiej sytuacji.
Przykładem może być ostatnio wola mojej świętej pamięci babci która na łożu śmierci (mówiła zresztą już o tym prędzej) iż chce być skremowana i pochowana u boku męża. Nikt nie dopuszczał takiej myśli do głowy, dlatego najstarsza córka poprosiła matkę (moją babcie) aby napisała ta ostatnią wole na kartce i tak tez się stało. Po śmierci mimo woli zmarłej została pochowana w tradycyjny sposób. Dwie córki oraz syn nie mogli pogodzić się z myślą o spaleniu... więcej...
@up
Na problem można teraz spojrzeć z "uczuciem" lub uprzedmiotowić, że w sumie teraz to wszystko jedno zmarłej osobie.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
4:22 i 4:33 to "normalne" mijanie aut na ciągłej, dużo miejsca.., ile razy w mieście się widziało jak motocyklista ładuje się w węższe przesmyki. Bardziej niebezpieczne była zmiana nawierzchni jak wjeżdżał i zjeżdżał z tych wsypek pozbrukowych i mijał te środkowe wysepki z znakami... ogólnie koleś by taki kozak nie był gdy by jechał po normalnej polskiej drodze - dziury, wystające/zaniżone studzienki kanalizacyjne, koleiny... więcej...
Zgłosiłem, mam nadzieje, że szybko usuną. Zresztą i tak forum mało popularne, ostatni wpis z 24 grudnia.
Tylko, że to już nic nie da, wszyscy sobie pewnie już to po gg rozsyłają i mają na komórkach...
Co trafia raz do internetu na zawsze w nim pozostaje...
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (3)