Aktywność użytkownika

    • Niech stawiają. Dlaczego nie? Ja widzę w tym jeden duży plus - będzie ich on dużo kosztował żeby był "odpowiednio monumentalny" (a potem jeszcze więcej jego naprawy ;] ). Tylko wtedy trzeba zrobić zrzutkę i postawić naprzeciwko pomnik pewnego zpolonizowanego Rusina - niejakiego Jaremy lub ogólny - KOPu (i tu będzie drugi duży plus - iluś schedowców UPA może od tego szlag na miejscu trafić i ich szeregi to ciut przetrzebi). Co będzie kolejne? Pomnik dla SS czy NKWD? pokaż całość #

      +1
    • @Ryu: Na Ukraińców czy na OUN / UPA? To tak jakby jacyś Niemcy chcieli u nas postawić pomnik SS / Gestapo, czy Rosjanie - NKWD / CzK - czy wtedy było by "burzenie się" na narodowość, czy na próbę gloryfikacji określonej zbrodniczej organizacji? #

      +5
    • @Ryu:

      Sęk w tym,że przecież są u nas groby czerwonoarmistów i niemieckich żolnierzy. Są ich cmentarze i na tych cmentarzach są pomniki. Bo to jest ku^rwa cmentarz, a nie pomnik postawiony w środku miasta dla wychwalania kogoś.
      Zdaje się, że ktoś tutaj kogoś nie rozumie (albo obustronnie). Kwestią dla mnie jest NIE dla pomników OUN/UPA/SS/Gestapo/wstaw-tu-inną-morderczą-organizację a nie nienaruszanie czy budowanie / porządkowanie / utrzymywanie grobów jakichkolwiek nacji. Czyli - jak Ukraińcy (co wynika z części artykułu) - chcą porządkować i odświeżać groby swoich "u nas" - dlaczego u li*cha mielibyśmy im zabraniać (jeszcze IMHO powinniśmy pomóc), kwestią jest gdy chcą na takim terenie postawić pomnik zbrodniczej organizacji (co wynika z pozostałej części artykułu) - i tu jest mój ZDECYDOWANY sprzeciw. Ten pomnik nie ma być "dla nich" ma być "dla organizacji" która to odpowiada za śmierć wielu Polaków. Czy jesteś w stanie pokazać mi choć jeden cmentarz "niemiecki" z pomnikiem ku czci SS / Gestapo / Hitlera? pokaż całość #

      +3
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Ukraińcy postawią w Polsce pomnik UPA!   628  123

    • @soma115: A kto za to zapłaci? #

      +3
    • @soma115: Koszt referendum ogólnopolskiego = 60 milionów PLN, co daje prawie 3,75 PLN/ osobę płacącą "do kasy" (a w referendum takiej głos nie ma żadnej różnicy z głosem niepłacącej a pobierającej)/ na referendum. Tu jest 15 tylko dla sejmu 6 kadencji wpływające w różnym czasie - więc referenda niełączone (przy zasadzie: wpływa: referendum) = koszt 900 milionów* . I to na wniosek 100 tysięcy obywateli. czyli ćwierci procenta populacji na którą by to wpływało. To jedno**, Drugie - część tak wpłyniętych gdyby zastosować twoją zasadę - wpływa -> referendum -> liczy się - mogło by rozwalić państwo. Pierwsze z brzegu "czy jesteś za zniesieniem podatków?", "Czy jesteś za zwiększeniem socjalu?" - większość ludzi by odpowiadała: tak.

      *przy X referendach koszt pojedynczego by spadł przez wypracowanie logistyki i koszty stałe,
      ** co oznaczało by, że anarchiści mieli by sposó** na rozwalenie państwa - zbierali by jedno za drugim "en masse" np. tuzin na raz a potem podawali, koszt każdego sumaryczny - i państwo finansowo w pewnym momencie nie wydoli.
      pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Wszystkie projekty wniesione przez obywateli do Sejmu i ich status - SKANDAL!   531  65

    • Polecam z tej materii (znoju, potrzebności ale i ciekawych przypadków ): opisy historii Hellraiser, Michu, Zaszczurzony i jeszcze jeden - to są nicki ratowników i historie z ich pracy #

      0
    • w Jeden dzień z Ratownikiem Medycznym.   192  58

    • @Lajsikonik: A kogo oni okupują? Sprawdź jakiej w 90 ponad procent narodowości (i do jakiej grupy etnicznej przynależą) są Talibowie. Potem sprawdź - kto jest mieszkańcem Afganistanu (jaką ma narodowość i grupę etniczną). Sprawdź potem co Pasztuni myślą o tym kto był / jest okupantem (czy "błękitne hełmy"/ potem "okeje", potem "czteroliterowy") czy "czarne turbany". To pierwsze. Drugie - sprawdź w ramach czego tam jesteśmy, jakie mamy zobowiązania międzynarodowe (i dlaczego to jest drastycznie bardziej "legalne" niż nasze "pod okejami" w Iraku). Koszt wyszukania - kilka minut, nie robienie z siebie publicznie ignoranta - bezcenne. pokaż całość #

      -4
    • @luksus2:

      Może nie ma za co chwalić tych komentarzy, ale karać? Bez przesady.
      Prawo jest równe dla wszystkich w tym kraju. Internet wbrew pozorom nie jest anonimowy. Jeżeli zostaną skazani na np. pół miesiąca sprzątania skwerku jakiegoś (kara ograniczenia wolności), czy grzywnę - to im tylko na dobre wyjdzie w gestii wychowania i kpienia z ludzi oddających życie za kraj.

      Oni tam są i giną dla kraju naszego, w ramach tego, ze jesteśmy w NATO - można by się "wypiąć na to" - ale potem krzyczeć, że nas sojusznicy by ignorowali i się "na nas wypieli" - to było by w porządku?
      pokaż całość #

      -6
    • @luksus2: stwierdzenie, że "ktoś jest głupi!!" - niezależnie od tego kogo dotyczy (i co najwyżej może świadczyć o kulturze nadawcy tej treści) ma dość inny wymiar jak z antykomora główne hasło cyt. "komor do wora, wór do jeziora" * a drastycznie inny: o zamordowanych przez Talibów naszych cyt. "dobrze gno*jom, jeszcze trzeba było ich zwłoki rozwłóczyć po pustyni!!", Dostrzegasz

      *a z antykomorem jest o tyle ciekawiej, że nic facetowi w sumie się nie stało a idiota mają zawiasy w mocy (za oszustwa) jeszcze robił coś, co by mu te zawiasy mogło odwiesić - i realnie by trafił za kratki (choć nie za obrazę).
      pokaż całość #

      0
    • @Tjarnaglofi: Do więzienia? Jeżeli coś nie ma widełek dolnych i ograniczenia do POZBAWIENIA wolności - to jak tu raczej jak już wchodzi kwestia OGRANICZENIA wolności (czytaj. najwyżej będą z miotłami przez jakiś czas zasuwać na jakimś swkerku / ulicy karnie). #

      +2
    • @iryss

      w prawdziwym nieskalanym języku polskim nie występuje słowo żołnierz! gdyż jest to zwrot obraźliwy! pochodzi od słowa żołd. opisuje człowieka, który za pieniądze robi to co robi :))
      Które to pojęcie żołd oznacza wypłacane przez państwo (lub jakąś jego podgrupę, czy delegację) pieniądze (lub ich ekwiwalent) wojsku. Z podgrupami historycznymi typu kwarta etc. Ergo: o bezwzględnej obraźliwości żołnierza nieprawdziwa od czasów Jagiełły. pokaż całość #

      +2
    • @Brumak:

      Trzeba być uczciwym.
      A potem "pojechałeś z górki"...

      Polacy, Amerykanie i reszta koalicji to OKUPANCI, natomiast Afgańczycy bronią swej ziemi.
      Szacunkowa ilość Pasztunów (to ten lud zamieszkujący "od zawsze" Afganistan) w szeregach Talibów to ~7%. Jeżeli koalicję (będącą w sojuszu z radą pasztuńskich plemion - nazywasz okupantami) - a o osobnikach których ani nacja, ani dominujący odłam religijny NIE jest wspólny z ludem zamieszkujących tą ziemię nazywasz Afganistyńczykami to ja w sumie nie powinienem mieć więcej pytań. Na terenie Francji wredni Amerykanie też walczyli z Niemcami broniącymi swojej ziemi w czasie drugiej wojny światowej (a tam Francuzów w "osi" i kolaborujących jawnie było więcej niż 7%*)? Bo tak wynika z twojej logiki

      Dla mnie największym debilizmem jest nazywanie każdego z żołnierzy talibów "terrorystą".
      Nawet JEŻELI JEST TERRORYSTĄ i to zgodnie z tym jak sam się deklaruje?

      Terror to atak na ludność cywilną, tymczasem oni atakują okupanta, porwania i zabójstwa cywilnych współpracowników okupanta to margines.
      Na jednego zabitego w wyniku akcji "czarnych turbanów" "okupanta' przypada prawie 30 zabitych cywilów... Wysadzanie świątyń w czasie nabożeństw - to typowy i dobry sposób do walki z żołnierzami, z których pewnie tylko promil czci proroka i ograniczenia strat wśród cywili? Bomby na rynkach pełnych ludzi - to samo - te przekupki to na pewno były ukryte amerykańskie komandoski. Ataki zamachowców samobójców na pogrzebach - to też - pewnie jakiś gdzieś Amerykanin się mógł przemykać i była szansa na zabicie go, a nie po to, żeby zrobić rzeź wśród cywilów. Talibom ci cywile "wiszą i powiewają radośnie" - to nie jest ich "prawdziwa" wiara, to nie jest ich naród, to jest jedynie coś co długo i zyskownie kontrolowali (kwestia opiatów), a co im się z łapek wyrwało. "Niech więc ginie".

      Facet - walnij głową w ścianę, jak pomoże, zacznij czytać, otwórz oczy a co ważniejsze - pomyśl. Bo ci się sieczka zrobiła w tej głowie.

      *skrót myslowy przy tym poziomie ogólników kwestie zmiany barw, Wolnych Francuzów, lojalności rządów, Niemco-Francuzów, czy SS Charlemagne są nieistotne..
      pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Więzienie za słowa o "polskim okupancie"   238  126

  • Niemiecka i polska bajeczka na dobranoc

    dodany przez deval z domeny: joemonster.org

    4
    • @Menzo:

      Ta, powieszą w tle kopię Mony Lisy i już nie będzie FREE.
      To tak jakby stwierdzić, że jakby nakręcili jakąś produkcję zoofilną* "dama z łasiczką" (w sumie nie chcę nawet sobie wyobrażać jakby to technicznie miało być zrobione ;) ) - to też nie będzie free bo promuje i nawiązuje do danego obrazu.

      *nie zdziwiłbym się gdyby w USA w określonych regionach, przy ich prawie kazusowym i archaizmach legislacyjnych dało by się legalnie kręcić tego typu produkcję bez oskarżeń o znęcanie się nad zwierzęciem.
      pokaż całość #

      +3
    • w Czy pornografia podlega prawom autorskim?   279  46

    • @plushy:

      Wykopowicze chyba w większości głosowali na JKM a więc nie oni tak wybrali.
      Informacja nieprawdziwa. Patrząc po wykopie prawdziwa była by: "Wykopowicze chyba w większości BY CHCIELI głosować na JKM ale nie mieli skończonych 18 lat." ]:-> #

      +12
    • @PalNick:

      Cholera, kto więc głosuje za owymi rządzącymi?!
      Ci którym chce się ruszyć tyłek sprzed komputera / telewizora / radia? Ja osobiście w "tej" Polsce opuściłem tylko jedne wybory (skrótowo - z powodów zdrowia wtedy) i nie planuję żadnych kolejnych opuścić (choć wybór w "menu" jest lekko to ujmując nieciekawy a potrawy mi osobiście zalatują albo starzyzną ( jak coś trzymane 20 lat w magazynie - drastyczna większość), albo jakąś dziwną chemią ( jak pierwsza z brzegu - podpalony, przefarbowany kot ;) ). A perspektywicznie - czy jesteś w stanie wskazać w naszej historii tysiącletniej ponad choć jedną władzę na którą ludzie w tym kraju by nie psioczyli? Jedną. W całej historii. pokaż całość #

      0
    • @PalNick: pytanie - jak zdefiniujesz "znać się na polityce"? I kto ma to oceniać? #

      0
    • @DawidWarsaw: Rzucisz a potem pewnie wrócisz. Ludzie rzucają wykop z powodów polityki ale wracają. Ja sam trzy razy rzucałem (nie na moje to nerwy i nie na mój wiek ;] ). #

      0
    • Co Wy na to?
      @dcoder: Dwa słowa: akcja pomidor.
      Choć mógłbym jeszcze kilka dorzucić, jak choćby zapytać - i co dalej, jak nie Tusk-"kłamca" bo piszesz o "otwarciu oczu" - to kto ("szalony", "wieśniak", "dyktator" czy "populista" - z wymieniając z liderów obecnych, czy "niezrównoważony", "aferał" czy "JKM- NPU" - z liderów obecnych od czasu do czasu w różnych mediach a nieobecnych w Sejmie i dlaczego, albo zapytać jak chcesz zmobilizować ludzi - zwłaszcza tu skoro - patrz moje dwa słowa i efektywność tego. pokaż całość #

      0
    • @dcoder: i jak pytam - co dalej? Jaka alternatywa? Bo to, że politycy kłamią - to truizm istniejący jeszcze przed tym nim politycy nazywali się politykami. To jedno. Drugie - co oznaczają "media" dla ciebie? Trzecia - czy jest gdzieś źródło ile referendów zostało legalnie zgłoszonych za 3RP a wylądowało w "zamrażarce sejmowej" i zostało przy kolejnej kadencji skasowane? Bo to, że tu akurat inicjatywa ustawodawcza "wygasa" - to stety/niestety jest legalne w pełni - dlatego istnieje dla "niemiłych politykom" ustaw zgłoszonych instytucja tego przechowania ustaw bez obrad - więc to, że zmielili coś, co było za Belki - to nie jest tu irytujące w sumie (choć mój głos w niszczarce...) - tu jest irytujące, że jak tamto wygasło to oni sami nie zgłosili tej ustawy - już jako projektu poselskiego. pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w NIE DLA ACTA!   704  69

    • @Tym:

      USA podpisały ACTA.
      Ale nie zamierzają ratyfikować
      @Weeman86
      Czyli dokładnie tak jak pisałem. I jak pisałem - ma to dla mnie też swoją pozytywną stronę - bo wygram wtedy zakład (o dobry miód pitny). A z negatywnych - to właśnie był główny mój powód bycia antyACTA. pokaż całość #

      +2
    • @vexeen:

      W obliczu dwóch równych mocarstw świat będzie wyglądał inaczej - czemu
      Informacja nieprawdziwa. Obecnie Chiny mogą już strącić USA gdy zechcą patrz choćby - a to dane sprzed dwóch lat tylko mogło by to im się nie opłacać. USA jest tego świadome, Chiny są tego świadome - po prostu więc "dzielą sobie tort" i starają sobie nie wchodzić w drogę (patrz choćby). A na mapie mocarstw z ambicjami Indie i Pakistan jeszcze się pojawiają. pokaż całość #

      +1
    • @Roxar123:

      To kwestia umów międzynarodowych.Tak właściwie to czy w Polsce zdarzył się taki przypadek?
      Tak. Choćby pierwsze z brzegu skrót wypowiedź oskarżonego- facet udostępnił nabyty legalnie podręcznik znajomym z klubu fantastyki. Nie złamał prawa krajowego, USA go ściga z amerykańskiego prawa i żąda stawienia się w USA na rozprawie, przed USAńskim sądem i zapłacenia "na wejście" wg obecnego kursu dolara 240 tysięcy PLN albo liczenie się z więzieniem....

      @vexeen - USA może być "złe" ale ChRL jest drastycznie gorsze - patrz co robili w zeszłym roku przy pacyfikacji buntu robotników, czy co robią w Tybecie...
      pokaż całość #

      +2
    • @gwaltwolnoscinawlasnosci: I tu odpowiedź nie będzie taka prosta -
      bo raz wykop nie jest prawicowy - jest mieszany, choć część prawicowa jest głośna na nim,
      dwa część "prawicowych" nie jest do końca prawicowa,
      trzy - część jest antyACTA bo lubi piracić / widzi to jako wolność / nie widzi w tym nic złego,
      cztery - część jest np. drastycznie przeciw piractwu, fałszywkom i za obroną własności intelektualnej - ale kurde! - na równych warunkach z USA i nie na ich prawie - a tu się zapowiada to, że USA będzie sobie z ICH prawa ścigać NASZYCH ludzi, którzy zgodnie Z NASZYM prawem albo będą mieli rację (przy konkurencji np. leki generyczne które będą koncerny z USA próbowały "odstrzelić"), albo nie będą robiły nic nielegalnego (vide sprawa ścigania przez WoTC Polaka który wypożyczał ich książkę, którą legalnie kupił kolegom/koleżankom z klubu fantastyki - tutaj będą mieli narzędzia) - i w tym punkcie już przy zapowiedzi USA, że nie ratyfikują a informacjach z wikleaks na naciski na UE, NZ, Australię i Japonię o ratyfikację - sprawa jest taka, że to prawo było by jednostronne i zrobione tylko w celu uwiązania nas i nie tyle ochrony praw amerykańskich koncernów co wprowadzenia NIEUCZCIWEJ konkurencji
      pięć - niektórzy dostrzegają po prostu, że obecne narzędzia są aż nadto wystarczające do obrony praw
      sześć - ACTA z przydatkami wg niektórych może właśnie służyć do zawłaszczenia wartości intelektualnej przez pewne lobby
      siedem - co byś nie powiedział masz obecnie 8 minusów - więc zgodnie z zasadą stada będziesz dostawał kolejne (w większości pewnie nawet bez czytania) - bo masz już ich dużo
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w USA naciska na rządy niezależnych państw w sprawie ACTA   779  48

    • @khubas: Panowie (i panie) - zacznijmy od tego - że na takiej logice to KAŻDY (praktycznie) kto głosował i czyja partia weszła, lub był uprawniony do głosowania a nie głosował - wybrał ACTA - bo ACTA zostało poparte przez reprezentantów wszystkich partii w PE (zwrot praktycznie - bo niektóre partie z parlamentarnych nie istniały przy wyborach do PE - ale i tak tej jednej partii ludzie byli za (pośrednio - patrz: rozmowy, choć można uznać, że skoro nie mieli bezpośrednio swoich ludzi w PE to nie są - jak kto woli )) wnioski z tego dwa: pierwszy - ten spór jest bezcelowy, drugi - stwierdzenie - ktoś głosował na PO jest za ACTA jest równie prawdziwe jak np. ktoś głosował na PSL jest za ACTA, ktoś głosował na SLD jest za ACTA, ktoś głosował na PiS jest za ACTA. Jest?

      A co do ilości tych którzy przeczytali (i ci za, i ci przeciw) - to liczenie 10% moim zdaniem jest skrajnym optymizmem. Przy średnim czytelnictwie 0,4 książki/rok/obywatela liczenie na to, że 10% jakiejś niespecjalistycznej grupy przeczytało durnie napisany (tak durnie, że nawet mi przy czytaniu zęby cierpły ;), choć durniejsze też widziałem) - jest tak drastycznym optymizmem, że nawet w sumie nie ma co komentować. Inna materia - ilu z tych co przeczytało go zrozumiało.

      A co do tego czy ACTA to zły pomysł - w ogólności brzmi dobrze, ale w szczególności i w korelacji z tym, co będzie z nią powiązane (a musi być z samej budowy) - trzeba zrobić wszystko, żeby to cholerstwo nie zostało ratyfikowane ani nie zostało przyjęte w żadnej innej formie (choćby żeby nie zostało "przemycone w kawałkach").
      pokaż całość #

      +3
    • Zakop. Temat zasługuje na wykop - ale u licha - oryginału a nie z jakiegoś bloga "co ja myślę, że tamten myślał"

      Według niego stosowanie tej umowy może doprowadzić w przyszłości do głośnych procesów, "ale to jest codzienna rzeczywistość stosowania tak wielkiej umowy, zwłaszcza takiej dotyczącej setek milionów ludzi".

      Jak podkreślił Rzepliński, ACTA ma na celu ochronę wszystkich konsumentów przed podróbkami, m.in. kosmetyków, żywności, leków, a "potrzeba takiej umowy zaistniała w gospodarkach, które są kreatywne, gdzie się ciągle pojawiają nowe produkty, nie tylko ze sfery internetowej. "To umowa, która była skierowana głównie przeciwko Chinom i Indiom" - dodał.

      Organizacje zarządzające prawami autorskimi natomiast, wskazując na przykłady kradzieży własności intelektualnej w internecie, zdecydowanie opowiadają się za przyjęciem ACTA. Argumentują, że umowa zapewni przede wszystkim silniejszą ochronę interesów majątkowych polskich twórców i wydawców poza granicami Unii Europejskiej.

      Nijak nie neguję dorobku i wiedzy profesora - ale moim zdaniem - albo nie chce, albo po prostu - nie dostrzega, tego jak bardzo ta "pozytywna myśl ACTA" może (i IMHO na 100%) będzie nagięta. Zwłaszcza, że już zaczyna być czarno na białym widać co USA z tym kombinuje (oni nie zamierzają ratyfikować a z przecieków wikileaks wynika, że robią naciski - ergo: powtórkę z porozumienia w Kioto chcą zrobić). pokaż całość #

      +4
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Prezes Trybunału Konstytucyjnego popiera ACTA. - Ewaryst Fedorowicz   355  38

    • @Infantor: Bo strzelał wysokopoziomowiec a nie minion. To i jedna kula starczyła. #

      +3
    • @Designer:

      Gdyby zginął, może kolejne odcinki byłyby lepsze...?
      Znaczy - wygrzebany zombie - rambo mszczący się za krzywdy, zrzucany na tyły wroga i odbijający jeńców? W czym zombie-rambo byłby lepszy od normalnego rambo (oprócz bycia zombie? ;] )? #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Usunięta scena z Rambo: Pierwsza krew   345  64

    • @Surgeon: Ja polecam "Wyspę kanibali" - choć nie jest to lektura pewnie dla większości strawna (bo mocno zahaczająca o historię prawa i administracji tamtego obszaru i okresu, i "ciekawe" efekty jej), #

      +1
    • @sniegu: szczerze (o ile wrócił) - to i tak miał szczęście. Moje wujostwo nigdzie nie wywieźli. Do dziś nie wiadomo gdzie leżą... #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Mapa gułagów.   571  109

    • Kiedy dziś widzę Boniego - który nic nie zrobił w sprawie ACTA, gdy był na to czas - deklarującego o wolności, aż się gotuję - pisze prof. Jadwiga Staniszkis.
      Ale pani się "nie gotowała" gdy to pani wybrańcy popierali ACTA w Parlamencie Europejskim? Co pani wtedy robiła? W listopadzie zeszłego roku, że przypomnę - mówiła o obronie własności intelektualnej i chwaliła to. Dziękuję więc. Żegnam. Zakop dla kolejnej "ojejujeju oni protestują to teraz udam, że zmieniam zdanie o 180 stopni i zrobię oczy kota ze Shreka"... pokaż całość #

      +53
    • @Yahoo_:

      To taka profesor jak Środa tyle, że po drugiej stronie barykady...
      Takie trio egzotyczne: profesor Środa, profesor Staniszkis i profesor Niesiołowski... #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Staniszkis: widząc go, aż się gotuję   450  27

    • @soma115: Z całym szacunkiem - chyba cię poj*ebało... I to podwójnie. Raz - ze znajomością historii (i obrażaniem nas - przez porównanie do nazistów), dwa - przez zrozumienie - czym jest misja stabilizacyjna (drobny "hint" dla ignoranta - sprawdź obecną i z czasu początku misji narodowość Talibów i to, dlaczego obecnie 90% ich nie zna pasztuńskiego, sprawdź historię Afganistanu (i kto go zamieszkuje), sprawdź jakie są różnice między znaczeniami słów: sunnici i szyici, i sprawdź sobie kwestię handlu opiatami przy okazji). Sprawdź i wróć. I wtedy pięknie i głośno odszczekaj (przy okazji możesz wtedy doedukować innych podobnych obecnie tobie ignorantów). pokaż całość #

      +5
    • @arystotelik:

      zachowaj proszę te argumenty na inną okazję
      Widziałeś te filmiki krążące po necie jak nasi żołnierze zgarniali całe wioski Pasztunów i ich rozstrzeliwywali pod murem? Te z gwałceniem kobiet? Te z paleniem całych miast? A może te z obozami gdzie Pasztuni gineli w komorach gazowych, a ich zwłoki były wrzucane do masowych grobów i wapnem przysypywane? Nie? A jakiekolwiek choć zbliżone relacje? A raporty o tym? Nie? Ja też nie. Ale to moja wypowiedź ci nie pasuje - a nie somy115 który zrównuje naszą misję z grupą która odpowiednio w/w rzeczy na nas dokonywała... Czy może nie pasuje ci wytknięcie ignorancji w kwestii historii współczesnej (bo z wypowiedzi somy wnioskuję, że z każdą wymienioną przeze mnie kwestią miałby problem). I kiedy miała by być inna okazja niż moment gdy ten ignorant takie coś pisze? pokaż całość #

      +6
    • @soma115: Po pierwsze - ciągle czekam na odszczekanie twoje porównania nas do nazistów. Po drugie - jest demokracja - są wybory. Nie tylko parlamentarne. To nie nasze psy i koty w nich głosują a my. Istnieje instytucja referendum. Istnieje instytucja złożenia projektu ustawy. To są nasze przywileje nie naszych psów i kotów. #

      +6
    • @greendevil861:

      akurat wydaje mi się, że Senat wcale nie jest taki niepotrzebny, pomyśl ilu idiotów siedzi w Sejmie! Jakiś organ dbający o jakość pracy musi być. Optymalnym wyjściem byłaby reformacja Senatu, ale nie jej likwidacja.
      Jest to pewien organ weryfikujący - ale to dalej "klasyczni" politycy (czyt. o różnym poziomie wykształcenia, wybierani wg klucza partyjnego i "ładnej twarzy") - nie lepiej by więc zlikwidować Senat i np. rozwinąć Radę Legislacyjną (z np. rozszerzeniem kompetencji i zmianą sposobu doboru)? pokaż całość #

      +4
    • @greendevil861: Tylko jak to osiągnąć? A RL to mój "faworyt" od czasu gdy raz zobaczyłem co wyszło "od posłów" a nie przeszło jeszcze przez korektę RL (i wniosek - posłowie mają problemy przy robieniu ustaw nawet z liczeniem podpunktów i odsyłaniem do odpowiedniego numeru paragrafu ;]) #

      +2
    • @japewu: Idealne położenie - oznacza położenie na szlaku północ (z Nordami, Szwedami) - południe (z różnymi grupami, w tym Turkami), wschód (Ruskie, Mongoły i insze hordy) - zachód (Germanie, Romanie i insze wojownicze Anie) do tego realnie brak przeszkód naturalnych większych (królestwo za góry Szwajcarii!) - więc te idealne położenie to bycie autostradą po której różne grupy przebiegają, zabierają co chcą (i gwałcą kogo chcą) a jedyną realną "przeszkodą naturalną" są piersi tych którzy chcą o ten kraj walczyć... Ja bym nie nazwał tego położenia idealnym a wręcz idealnie złym ;] pokaż całość #

      -1
    • @soma115:

      Oj tam, po prostu nie potrafimy wykorzystać naszych zalet.
      Bym tu się nie zgodził. Zalety takie jak twardogłowość, ośli upór, warchołstwo - umiemy wykorzystać. Zalety - tu nie jest błąd tak nazwania tych cech -bo one spowodowały taką a nie inną historię - jaka inna nacja* przy takich przeciwnościach, tylu wojnach, grabieżach, najazdach przetrwałaby i zachowała "duszę"? Inna materia, że te zalety kiedy nie ma wojny, tulmutu i potrzeby walki "z obcym" są cholernymi wadami i powodują to co widać "na załączonym obrazku".

      Wojna jest mało prawdopodobna
      Co w perspektywie historii Europy i Polski jest kuriozalne - żyjemy w najdłuższym czasie gdy jesteśmy "bez wojny" (misji w afryce i na bliskim wschodzie nie liczę jako wojen).

      za to negocjacje (..) przeprowadziliśmy jak ostatnie patałachy.
      Czyli - zgodnie z tradycją. Negocjacje, budowanie dróg i mostów oraz dyplomacja to zawsze były nasze słabości. Mogliśmy sprać wroga (czy to Krzyżaka, Szweda czy "Zaporożca", czy Ruska), rozjechać w bitwach, zdobyć fortece - by jak historia uczy - ZA KAŻDYM JEDNYM RAZEM potem skopać sprawę podpisania pokoju, czy nawet nieopłacić na czas wojska które w połowie kampanii zwycięskiej wracało na hibernację czy coś równie mądrego zrobić. Niestety...

      *nie wyskakujcie mi tylko z Izraelitami tu ;]
      pokaż całość #

      0
    • @psyfox:

      Mój postulat do Premiera : spieprzaj dziadu!
      No, no jaka odwaga ;] A i tak u was zawsze efekty jak w akcji pomidor - gdzie cały bunt to było burzenie się on-line i wykopywanie (oraz zachwycanie przyszłymi efektami) - by potem wyszło... jak zwykle (i jedynym efektem było to, że trzecia część wykopujących tą akcję wycofała swoje wykopy ;D ). pokaż całość #

      0
    • @margitsziget:

      no i? przestawisz mu te postulaty ? jak?
      Po cichutku, żeby jeszcze nie usłyszał - zrobi wykop na wykop.pl i się nie pojawi na dyskusji ale będzie dużo o tym myślał - więc do Tuska przejdzie telepatycznie to. Przecież to oczywiste - po co więc pytasz? #

      +2
    • @arystotelik:

      Zapewniam Cię, że jak ten wpis będzie miał 1000 wykopów, jutro ktoś ze służb prasowych w KPRM powie premierowi że coś takiego krąży po sieci. Jeśli jeszcze dzisiaj ktoś nie powie tego na spotkaniu z premierem.
      Po pierwsze: po co ma mówić, że krąży? Krąży dużo takich rzeczy - na salonie24, na stronach AFP, forach NOPu (z tych o których tylko słyszałem - a o ilu nie słyszałem?). Myślę (a raczej jestem pewien) - że premier to po prostu równo ignoruje (żeby nie użyć bardziej dosadnego stwierdzenia)
      Po drugie: część tych tez tutaj jest rozwinięciem twojego komentarza z którym swego czasu dyskutowałem - i duży plus dla ciebie, że merytorycznie się to poprawiło (choć dalej uważam, że to mocno nierealne - ale mniej niż tamto i mające bardziej ręce i nogi).
      Po trzecie: kwestia czasu, przyjęcia i grupy. Czas: trzeba było to wcześniej opracować i złożyć dzisiaj "na ręce" przy mediach (tu kwestia przyjęcia), jako (tu kwestia grupy) - ułożone i przygotowane przez X grup internetowych a nie jedną osobę. I to tak przygotowane, żeby Tusk mógł wyjść "na białego kapelusza" przyjmując to (ot taki złoty mościk zrobiony), a my dostalibyśmy możliwość jakiegokolwiek konkurowania w kategoriach nadzoru i lobbingu nad proacta bogatymi lobbistami - coś na zasadzie win/win (podnieść hasło OBYWATELSKA, rozwój społeczeństwa OBYWATELSKIEGO - żeby haczyk taki na Tuska dać? tu zwłaszcza ta kategoria weryfikacji cyfrowej i kontroli obywatelskiej większej ) nie tak, że musiał by się ukorzyć (bo on tego nie zrobi, go na to nie stać - jest wodzem w partii, jak pokaże słabość to będzie jak z jagnięciem i piraniami ;) ).
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (9)

    • w Nasze postulaty na spotkanie z premierem   379  111

    • @MagnitudeZero: I to są warunki których by ŻADEN premier nawet masłowaty Marcinkiewicz nie przyjął. Stawiając warunki które przeciwnik NIE może przyjąć i nie dając miejsca "złotego mostu" (że zacytuję Tzu) dla niego do odwrotu - efektów można się ciekawych spodziewać. Pytanie: czy o takie efekty chodzi? Zamiast swoją próżność łechtać - lepiej wymyśl coś, co mógłby przyjąć on nie tracąc twarzy (ale przez to, że by przyjął w pewien sposób by "ukonstytułował" ruch jako dyskutanta) - co by realnie dało się potem rozwijać. pokaż całość #

      +3
    • @Polny_wiatr:

      Ugną się pod naciskiem ulicy.
      Jak to sobie realnie wyobrażasz? I czy Tusk się wtedy ugnie czy zacznie "szeryfować"? Spójrz na jego rachunek zysków i strat. Wybory dopiero za trzy lata.

      Zresztą te rozmowy od samego początku były dla mnie śmieszne tak jak Tusk, Boni i oczywiście największy pajac nad pajace Graś..
      Rozmowy to narzędzie. Zostawianie narzędzia w rękach oponenta - czyli dawanie mu broni do ręki to nie jest rozsądne zachowanie. Zwłaszcza, że demonstracje miały właśnie doprowadzić do rozmów (i efektów ich) a nie do kolejnych demonstracji (jak już pisałem; gra jest o niezdecydowanych, bo ci mogą mieć wpływ na to, czy to będzie, czy nie - nie na przedstawienie swojego zdania - ono jest jasne i klarowne, nie na poznanie zdania drugiej strony - ono jest jasne i klarowne - tylko na pozyskanie i przekonanie do swojego zdania strony trzeciej). pokaż całość #

      +1
    • Jak mówili starożytni: absens carens. #

      -3
    • @michuk: przy takiej nieobecności każdą kolejną da się zbyć "była poprzednia - nie chcieliście - więc teraz nie będzie" - a zachowanie "foch!" nie powoduje dodania powagi - zwłaszcza, że tutaj się "gra" o ludzi niezdecydowanych. I przekaz przy takim podejściu będzie jasny - jedna strona chce rozmawiać, druga ma to w d... i tylko chce manifestować. To dokładnie trafi do tych, którzy są niezdecydowani. Ergo: absens carens. I nie mieć potem pretensji do nikogo jak własnymi działaniami sobie się na szyję pętle zakręci. Druga strona ma ludzi którzy na 100% będą (niekoniecznie "publicznie") - ta strona ma szansę pokazać się, że jest siłą, że jest skłonna do negocjacji (choć już drastycznie mocno spóźnionych) - nie ważne, czy to będzie skuteczne w formie legalnej (bo przy kasie lobbingu proACTA pewnie i tak nie) - ważne, żeby było skuteczne w "zdobywaniu serc" (czyt. piarze). pokaż całość #

      +4
    • @Ja_Maciek: To by miało zastosowanie gdyby wszyscy oni się stawili duża masą i milczeli (najlepiej jeszcze z zaklejonymi ustami taśmą z "ACTA" napisem) - i to miało by ten wydźwięk medialny odpowiedni. #

      +1
    • @MagnitudeZero: który ma sens wtedy - gdy a) jesteśmy jedyną realną stroną w konflikcie dwóch stron (a nie jak tu - chcemy pozyskać trzecią stronę) b) gdy jesteśmy na równym poziomie z rozmówcą (tu: "nasz" poziom jest fluktuacyjny a legislacyjnie drastycznie niższy niż premiera c) gdy jest to podjęte przez całą stronę jednogłośnie i jednomyślnie (a tu: część będzie, część nie będzie) d) gdy ma się czas (my jesteśmy z czasem już do tyłu - lobby PRO działa w sposób zorganizowany od 2 lat, wszystkie cele osiągnęło już, jest OSTATNI moment na powstrzymanie (choć czasowe) - "granie na czas" to jest ostatnie co jest dla "nas" pożyteczne. Ergo: tu nie jest to część gry negocjacyjnej, tu jest to praktycznie wytrącanie sobie narzędzia negocjacyjnego z ręki, tracenie czasu, dawanie argumentu przeciwnikowi i nie zyskiwanie odpowiednio trzeciej strony (o którą się głównie rozchodzi - nieprzekonanych) - bo ci są głównym narzędziem do zblokowania całego tego bajzlu actaowego. Najgorzej IMHO, że deklarację braku obecności jedna organizacja dała: Helsińska Fundacja Ochrony Praw Człowieka. Oni mają "dobrą prasę" i "dobry głos" - to by się naprawdę przydało. pokaż całość #

      0
    • @MagnitudeZero:

      No dobrze a co powiesz na to, że przeciwnik wybrał niekorzystne dla nas warunki bitwy i wydzielił z nas małą, łatwą do zwalczenia (zagadania/wymanewrowania) grupkę?
      Dlatego, zamiast jeszcze się rozdrabniać - trzeba było dołączyć na cito do tamtych grup jeszcze kilka - choćby wykop, inne organizacje ochrony praw człowieka etc.

      A tak - zrobi się nawet lepiej niż on chciał. Bo chciał, żeby było mało - spójrz kiedy wysłał i na jaką godzinę i gdzie spotkanie ustalił. Jeszcze bardziej redukując ilość ludzi (ZWŁASZCZA z grup które zawodowo się ochroną tych praw zajmują - więc nie musieli by nawet brać zwolnienia / załatwiać sobie wyjścia na to, tylko w ramach obowiązków pracowych) - daje się mu materiał. A nie o to chodzi. Chodzi o pokazanie siły, jedności i jednomyślności. Nie rozdzielenia, podzielenia i słabości.
      pokaż całość #

      0
    • @MagnitudeZero: Właśnie - nie całkowitym. W tym tkwi pies pogrzebany. Część zaproszonych antiacta do niego przyjdzie. A czas nie gra na naszą korzyść - zegar zaczął tykać dwa i pół roku temu, teraz tykać kończy. Starczy ostatnie machnięcie piórem - i po ptakach... #

      0
    • @psyfox:

      ze żarty sie skończyly.
      Znaczy co? Jeżeli nie zgodzi się z tobą on - to co zrobisz? Jedyna droga tutaj legalnej walki - to naciski - a, że nie ma się kasy lobby proacta to przez media masowe. Zaognij manifestacje, puść bardziej kiboli - to będziesz miał tylko stratę. Będzie wtedy dobry Tusk (który wtedy będzie miał uzasadnienie do użycia "większej pałki") i źli manifestujący. Na razie grupy skrajne (i pod tymi też rozumiem rozbrykanych gimbusów i "zadymiarzy") były przez proACTA trzymane krótko (poza dwoma przypadkami) - i w społeczeństwie zyskiwało, jak jednak pójdzie "na ostro" - to myślisz, że typowy Kowalski któremu "gówn*ażeria chcąca gierki piracić" rozwali szybę w samochodzie będzie ją popierał i inaczej niż tu podałem określał i miał świadomość jej? pokaż całość #

      -2
    • @psyfox:

      ...albo pokazać pięści.Jeśli skończą sie możliwości i nie będzie wyjścia to wyłaczam komputer i wychodze na ulice z ludzmi...wybieram drugą opcje nawet jeśli w Polsce mialby sie zdarzyć wielki przewrót.
      Już widzę te stada wkurzonych gimbusów w maseczka z paper-mache palące budynek Sejmu. Tusk uciekający do bunkra przed najazdem hordy no-life'ów. Dziecko. Odejdź TERAZ od komputera. Spójrz za okno. Oderwij się od rzeczywistości gier i filmów sensacyjnych (zwłaszcza pewnego na V). Spytaj dorosłych - jak to było gdy władza się na prawdę nie patyczkowała ze społeczeństwem i gdzie realnie się krew lała a usta nie tyle były kneblowane co były pełne wybitych zębów bo ORMOwcowi się nie spodobałeś.... Spójrz na prawdziwych ludzi a nie kolegów z gimnazjum. TY chcesz robić rewolucję? Ty i kto? Obalać rządy wybrane przez ludzi w wolnych wyborach, robić zamieszki, burzyć budynki - możesz. W grze ;] Poczułeś trochę siły - bo byłeś z innymi "bratnimi". Zacznij robić zadymę, to jak jak stałem koło ciebie na antyACTA (łatwo mnie mogłeś zobaczyć - ten największy i najgrubszy w okolicy i delikatnie wiek ujmująć "nie dzieciak") - to ja będę przeciw tobie. I nie ja jeden, z tych których myślisz "porwać z sobą". Nie po to była walka o tą Polskę, żeby teraz banda gimbusów, anarchistów i kiboli sobie wymyślała rewolucję i chciała ją wprowadzać rękami i za parawanem walki o wolność reszty Internautów. Bo to cholerstwo było by drastycznie gorsze niż ACTA, SOPA i TPP z dodatkami i idiotą u władzy razem wzięte... pokaż całość #

      -2
    • @psyfox:32 lata - czyli roczek gdy został ogłoszony stan wojenny, a lat dziewięć gdy zmienił się ustrój. Czyli - bez dwóch zdań - pamiętasz poprzedni i jak za niego było ;]. Więc powtórzę - spytaj rodziców. Choć dalej - z konkluzji twoich o "pokazywaniu pięści" w tej sytuacji w te twoje lata nie chce mi się wierzyć - 32 latek to ktoś kto już nie powinien mieć kiełbi we łbie i mieć jako-taki ogląd otoczenia (oraz określoną sytuację bytowo-ekonomiczną) - i nie powinien wyskakiwać z takimi drastycznie nieproporcjonalnymi do akcji propozycjami reakcjami. Więc powtarzam: w twój wiek nie chce mi się wierzyć. Względnie: trolujesz dla zabawy. pokaż całość #

      -3
    • pokaż pozostałe komentarze (10)

    • w Liderzy protestów przeciw ACTA bojkotują debatę u Premiera   949  100

    • Brakuje powód zakopu: manipulacja. Gdyby nie ostatnie zdanie w opisie (w kontekście tego co naprawdę tam było i jaka była reakcja Boniego - i jej efekt - byłby wykop). Można kogoś nie lubić, można forsować jakąś tezę - ale u licha - nie rób tego w aż tak idiotyczny sposób... #

      -4
    • w Debata o ACTA w Gdańsku: "Będzie czas na dwa krótkie pytania"   506  27

    • @tymin: Gdyby on tak uważał, to by "poszedł na noże" a nie się "przymilał". Nie poszedł na nie - więc liczy na kolejną kadencję. #

      -1
    • w ACTA już obowiązuje   860  53

    • @zgredzio16:
      za wiki:

      o, czy pierwsze problemy (przestała działać strona Sejmu) były wynikiem DDoS, nie jest do końca jasne. Mogła to być zwykła usterka techniczna, nie związana z działalnością hakerów. Po ich wystąpieniu w Sieci zaczęły krążyć niepotwierdzone informacje, co mogło wywołać efekt ataku DDoS w sposób naturalny (duża liczba internautów sprawdzających, czy strona rzeczywiście nie działa). Pierwotną przyczyną późniejszych problemów ze stroną MKiDN mogło być duże zainteresowanie treścią porozumienia, która została zamieszczona na serwerach ministerstwa w pliku PDF o wielkości ponad 20 MB, zawierającym zeskanowany oryginał dokumentu. Później jednak przestały działać witryny innych ministerstw i instytucji rządowych, czego najbardziej prawdopodobną przyczyną jest właśnie atak DDoS

      Oraz link do artykułu pokaż całość #

      +7
    • @WilkBardzozly:

      To jak to wygląda w kwestii prawnej? Jest to legalne, czy nie?
      Podpada pod Kodeks Karny:

      Art. 268. § 1. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia zapis istotnej informacji albo w inny sposób udaremnia lub znacznie utrudnia osobie uprawnionej zapoznanie się z nią,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
      § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 dotyczy zapisu na informatycznym nośniku danych, sprawca
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
      § 3. Kto, dopuszczając się czynu określonego w § 1 lub 2, wyrządza znaczną szkodę majątkową,
      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
      pokaż całość #

      +6
    • @Arathi: pewnie pójdą po linii najmniejszego oporu - więc będzie X osób przykładnie i przed mediami ukarana (pewnie wezmą tych którym będzie najprościej udowodnić). Inna materia - dolary przeciw orzechom, że 99% tych "skryptowych hakerów" (bo ciężko mówić o hakerze gdy ktoś w tak głupi i jawny sposób działa) ma na dyskach jakieś piraty (więc tu może coś się ze spraw cywilnych pojawić i ich ZABOLEĆ MOCNO), bo z karnej - będzie niska szkodliwość społeczna albo maksymalnie jakieś zawiasy / prace społeczne. A co do wykopu - z jednej strony pojawiają się groźby karalne tu, z drugiej Tusk pozuje na szeryfa ale nie obrażającego się jak Kaczyński - więc szansa na takie coś przyzerowa, zwłaszcza jak zapowiada "negocjacje" a nie "poszedł na noże" (bo wtedy mógłby różne nieciekawe a legalne manewry zastosować). pokaż całość #

      +2
    • @Arathi: Pewnie z uwagi na to jaka była cała wymowa tego zdania i kogo dokładnie (jaką podczęść) nazwał idiotami (o ile wypowiedź o której mowa właściwą znalazłem). I o ile to jest ta wypowiedź - to szczerze - zostanę zaminusowany - ale miał rację (jeżeli chodzi o to jedno zdanie) - banalizacja symbolu za którego używanie i umieszczanie nasi dziadowie płacili krwią (PW) - jest IMHO co najmniej niesmaczne. pokaż całość #

      0
    • @g3p:

      w kontekście tego wykopu, oczywiście nikogo nie namawiam do odwiedzania stron sejmowych ;)
      W każdym razie nie do odwiedzania 30 razy na sekundę ;] #

      +1
    • @Writer:

      Ale nikt publicznie nie podał swojego imienia i nazwiska, więc nigdy nie wiadomo czy oskarżony był wśród tych atakujących którzy otwarcie się przyznali.
      Imienia? Nazwiska? A nie znasz tego starego żartu:

      Impreza informatyków. Wódka leje się szerokim strumieniem. Dwóch adminów pije bruderszafta:
      - To co? Mówmy sobie po IP!

      ;] pokaż całość #

      +6
    • Lepszy by numer zrobił w tamtym znalezisku zarządca wykopu, jak przy tej ilości wyzwisk tam na Tuska rzuconych umieścił dla żartu drobny czerwony napisik który by pewnie spowodował drastyczny wzrost ciśnienia "WYKOP KONTROLOWANY WYKOP KONTROLOWANY" - ciekawe jaka była by reakcja :D #

      +1
    • @Polonistyk: I mieli po części rację. Na część stron nie było ataków a tylko zainteresowanie (a potem atak) - dość to zamotane - zobacz link do artykułu który z niebezpiecznika podałem. Ale ścigać mają tylko skryptowców (choć znając profesjonalizm policji to równie dobrze mogą wziąć jak leci wypis IP i sprawdzać i obok iluśgodzinnych DDOSaczy sprawdzić kogoś kto chciał sprawdzić, czy naprawdę jest atak ;] pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (7)

    • w Policja już ściga osoby związane z atakiem DDoS na strone sejmu   658  132

    • @karma-zyn: on reelekcję otrzymał*. Jako jedyny premier 3 RP (a licząc wszystkie RP taki numer tylko jeszcze Sikorski zrobił i to "tylko" z powodu rozpoczęcia się wojny. Rządzi już czasowo trzy razy tak długo jak jego bezpośredni poprzednik. Tak przypomnę. Więc to on czy ty może powiedzieć: "hahaha!!!" ? Tak z ciekawości pytam ;]

      *skrót myślowy od całego procesu wyborów powszechnych, wyboru prezesa rady ministrów, tworzenia rządu, oceny liderów, uzyskiwania wotum itp. itd.
      pokaż całość #

      +6
    • @WielkiDyplomata:

      Przecież to nie ludzie wybierają premiera, tylko koledzy - widać ma fajnych kolegów.
      Ludzie wybierają partię, ta partia potem musi sobie zrobić miejsce z innymi partiami w Sejmie (czyt. przekupić stołkami). Co do wyboru Tuska a nie Tuska - to tak jakby pytać kto byłby premierem gdyby PiS wygrał - przy partii wodzowskiej jest wódz zawsze (z wyłączeniem sytuacji gdy wystawia kogoś "na pożarcie" bo mu nie pasuje bycie w tym momencie - patrz Kaczyński a Marcinkiewicz). Tusk innych liderów dawno już wygryzł z PO (a protolidera Schetynę tuż po wyborach skosił) - więc jak miał być "nie wybrany przez kolegów"? pokaż całość #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w "Internauci modlą się o moją śmierć"   350  200

    • @museek:
      O władzę niescentralizowaną, zindywidualizowaną, w najlepszym przypadku (przy większości podgrup) bezorganizacyjną, w najlepszym z najlepszych - opartej na BRAKU kodyfikacji. Anarchia to jest jak najbardziej opcja polityczna. Anarchia jak najbardziej CHCE uzyskać władzę. Forma władzy którą chce wprowadzić (w skrócie myślowym anytwładza) to dla kwestii definicyjnych tutaj rzecz nieistotna w sumie. Anarchiści którzy swoimi flagami powiewają a na inne flagi burczą to hipokryci (nie mówiąc już o tym, że przynosząc swoje upolityczniają spór). Już pal licho maseczki które zakładają, bo fajny film akcji był (a nawet do końca nie mają pojęcia kogo przedstawiają). I uprzedzając pytanie - to mówi centrowiec, czyli ktoś komu równie "nie po drodze" jest z wami, jak z narodowcami. pokaż całość #

      0
    • @museek: Anarchistische Pogo-Partei Deutschlands czy Ferajnigte. Z uwagi na formę władzy jaką chcą wprowadzić z definicji są organizacjami ANTYpartyjnymi - to tak jakbyś prosił o podanie liberalnych (w pojęciu klasycznym, europejskim) komun - teoretycznie takie były ale raczej jako wyśmianie ich idei - tak samo partie anarchistyczne (vide te APPD) - dlatego te idą w organizacje które mają prawie wszystkie cechy partii (poza byciem pozasystemowym) - i zawierają głównie nazwy Organizacja, Federacja, Stowarzyszenie etc. Tylko ty to wiesz. Po co więc pytasz? Czy tylko po to, żeby ludziom którzy nie wiedzą mącić (na zasadzie prostego skojarzenia partia-władza które to jest aktualne tylko dla drobnego wycinka czasu i przestrzeni istnienia i funkcjonowania ustrojów ludzkich)? pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Leszno też powiedziało "NIE" dla ACTA   495  45

    • @Smookie: Adipose tissue - tkanka tłuszczowa. Jeżeli jesteś kanibalem na diecie to lepiej wybieraj triatlonistę do zjedzenia niż nolife'a. #

      +88
    • w Wiek i mięśnie   414  93

    • Pod Rzeszowem teraz pikietowali kiboli Resowi Rzeszów i ludzie z Narodowego Rzeszowa (w sumie kilkadziesiąt osób (tak na oko) ) - więc jaki mieli dać nagłówek? "Ludzie w kolorowych szalikach i frazie wymalowanej "Tusk matole twój rząd obalą kibole" oraz machający flagami polski, krzyżami i flagami Rzeszowa ogłosili zwycięstwo ws ACTA"? Jeżeli to była zbiórka narodowców i kiboli (a była sami tak nawet zadeklarowali u siebie i sami siebie wezwali) - to JAK U LICHA MAJĄ CI TO OKREŚLIĆ? pokaż całość #

      -10
    • @kobayashi: Co Niesiołowski mówi - to nie wiem (nawet TV u siebie nie mam - z wyboru), co do gazety.pl - o Kielcach jak kibole zrobili rozróbę - to pisała w oddzieleniu ich od reszty (a tam IMHO organizatorzy manifestacji mówiąc kolokwialnie "dali d*upy", że dopuścili do tych zabaw na rondzie i robieniu twarzy tej akurat manifestacji przez grupę gimbusów i kiboli), o manifestacji antyACTA z Wawy - w samych superlatywach - a tu, że dali taki tytuł (który tu akurat jest prawdziwy) - wskazuje, że "ci akurat są za nami". A słowa premiera MAJĄ skutek - bo zostały wypowiedziane publicznie, publicznie więc dziennikarze i cała reszta może je egzekwować. To samo było by (jak chodzi o skutek) gdyby powiedział "nie ugnę się - ratyfikujemy". A Internauci - utożsamiają się. Tak samo jak telewidzowie, słuchacze radia - to grupa zróżnicowana o paru tylko elementach wspólnych. Te parę elementów wspólnych tu zadziałało - pytanie - na ile jeszcze utrzyma (zwłaszcza, że niektóre grupy - często ze "skrajności politycznych" próbują przejąć kierowanie protestami tymi i wbijają kliny (choć na razie pozytywnie - i JKMa, i tego z PJNu i Palikota manifestanci wygwizdali, a z politycznie przejętych marszów chyba była tylko Częstochowa. Ten zaś w artykule zaś organizowali tacy jak organizowali (i ilościowo widać ile ich było do "normalnych" marszów) i organizowali "dla siebie" - o tyle to ciekawe, że część "ogólnych" (IIRC m. in. Wawa - KNP (ale tu ręki nie dam sobie uciąć czy dobrze pamiętam)) organizowały różne organizacje polityczne ale nie dominowały ich i robiły jako ogólne. Zresztą - się powtarzam w sumie. Moje zdanie już przedstawiłem - jak chcesz je konkretniej - zajrzyj do tego co już pisałem. pokaż całość #

      -7
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Internauci przeciw ACTA to synonim kibola - przynajmniej tak nam próbują wmówić.   546  51

    • @marcin-: zwłaszcza widać po poziomie komentarzy choćby w tym a to pierwsze z brzegu, na portalu który jeszcze gnębi za przeklinanie. Ergo: o czym my rozmawiamy? Lepiej dać ludzi realnych, którzy będą realnie mogli się wypowiedzieć i realnie będą swoich języków pilnować niż dać dojść do głosu gimbokratycznemu bydłu z inwektywami i poziomem omułka - wskazując tym "reszcie świata" - my to rynsztok, Tusk ma w pełni rację... pokaż całość #

      -1
    • @arystotelik:

      1. poprawka w regulaminie Sejmu: na wniosek 50 obywateli marszałek Sejmu zleca właściwej komisji przeprowadzenie wysłuchania publicznego.
      Czyli: żadna ustawa nie zostaje nigdy przegłosowana, bo wystarczy wprowadzić poprawkę przez posła, grupa dowolnych obywateli choćby podkupionych meneli i tak ad infinitum Ergo: idiotyzm

      2. poprawka w ustawie o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej: podpisy (100 tys.) można zbierać w internecie.
      To ja jestem pewnie w stanie, po odpowiednim przygotowaniu "zebrać" 100 tysięcy podpisów w kilka sekund. Ergo: przy obecnym stanie technicznym i logistycznym: idiotyzm.

      3. poprawka w ustawie o referendum: Zamiast "Na wniosek 500 tys. obywateli Sejm może rozpisać referendum" ma być "Na wniosek 500 tys. obywateli Sejm ROZPISUJE referendum".
      To ja proponuję pierwszy temat referendum przy takiej zasadzie: "czy jesteś za całkowitym zniesieniem podatków". Ergo: idiotyzm

      Tu nie chodzi o samą ACTA,
      Swoją drogą - przeczytałeś? Ja tak i ja wiem, za czym jestem w niej przeciw - ciekawi mnie, czy ty też,

      Najwyższa pora to zmienić.
      Władza w ręce Rad Ludowych Internetu!
      pokaż całość #

      -9
    • @PlonacaZyrafa:

      Nie dopuszczasz możliwości zmiany ustroju?
      Dlaczego? Dopuszczam - jak najbardziej. I w drodze rewolucji, i w drodze ewolucji. I naturalną, i wymuszoną. I taką nad którą była by kontrola, i taką nad którą kontroli by nie było. Z czego wniosek wysnułeś, że nie dopuszczam? Tu się odniosłem tylko do idei dość idiotycznych gdzie autor w sumie rzucił coś, co pewnie dla wielu brzmiało dobrze, wręcz bardzo dobrze (i jeszcze podłechtało próżność - my byśmy rządzili!) a spowodowało by coś w skali państwa przy czym pożar w burdelu byłby niedzielną mszą, a kryzys Złotej Wolności - czasem progresu i dobrej organizacji... pokaż całość #

      +1
    • @PlonacaZyrafa: demokracja pośrednia razem ze swoimi instytucjami w formie obecnej jaka jest - w państwach gdzie realnie działa - została wprowadzona po to, żeby państwo działało. Nigdy w historii nie było sprawnie działającej prawdziwej demokracji bezpośredniej (czy może się mylę? możesz podać choć jeden twór gdzie uprawnione było do bezpośredniego, całościowo pojętego i CIĄGŁEGO rządzenia więcej niż 30% populacji i przetrwało to coś dłużej niż pół roku?). Ludzie do tego (jako ogół) mają zbyt niskie umiejętności, zbyt niski poziom wiedzy i wbudowany psychologicznie - zbyt niski margines czasowy rejestracji działań przyczyna-skutek. Ergo: do sprawnego zarządzania wymagani są specjaliści. Podany zresztą przeze mnie przykład: gdyby każdy Polak miał odpowiedzieć "czy jesteś za zniesieniem całkowitym podatków" czy na jakiekolwiek pytanie z ekonomii globalnej państwa - jaki byłby wynik? Jaki byłby efekt? Można rzucać idee - tylko niech te idee wpierw będą przemyślane a nie - jak autor w punkcie pierwszym daje praktycznie powtórkę z liberum veto, w drugim możliwość banalnego fałszowania referendów a w trzecim - możliwość rozbicia idei państwa jako takiego przez rzucenie populistycznej a drastycznie szkodliwej idei za którą by ludzie poszli, bo nie mają perspektywy co do zasady dłuższej niż pół roku skutków. pokaż całość #

      +2
    • @ultra: Szwajcaria ma demokrację pośrednią. Z elementami demokracji bezpośredniej tak ładnie zrobionymi, że skala czasowa (i dotkliwość) idzie bezpośrednio w receptientów. I to jest bardzo rozsądny IMHO ustrój. #

      +3
    • @PlonacaZyrafa: Szwajcaria swój system zbudowała na całych jeziorach krwi (i w sumie - nie w przenośni) - tak swoją drogą, potem obecnego systemu się długo uczyła. To, że system zachodni (zwłaszcza przy obecnej i przyszłej demografii zachodu) - jest niewydolny i coraz bardziej jest to widoczne - to w sumie truizm. Czy rozwiązaniem jest realne stworzenie modeli które w swoich powieściach tworzyli Sniegov i inni marzyciele o utopijnym, cyfrowym komuniźmie - szczerze wątpię. Ludzie uczą się jak już to na błędach - tylko na niektóre błędy państw nie stać. Ludzie co do zasady są ignorantami (i często to traktują jako cnotę). Na rządy ignorantów nas nie stać (a często - praktycznie ciągle - są tacy u władzy tylko wiązani fail-safe'ami (choćby ekspertami Rady Legislacyjnej czy Sądu Najwyższego)) - czy chcemy więc multiplikacji tego i wyłączenia tych fail-safeów? Czy nas na to stać? Spójrz na realnie występujące eksperymenty z demokracją bezpośrednią - w najlepszym przypadku kończyły się bankructwem a zwykle - krwią. Stąd też ten mój sceptycyzm - zbyt lubię historię (i zbyt stary jestem) żeby jej aż w takim stopniu NIE znać i nie być świadomym implikacji oddania "władzy w ręce ludu". Miałbym połowę tych lat co mam teraz - to też pewnie bym zaplusował arystotelika, z jego idealistycznym podejściem do mądrości ludowej i tego - że MY możemy lepiej rządzić, lepiej działać, poprowadzić lepiej kraj. Nie możemy my jako całość. Elita - też sobie nie radzi. Lepiej nie będzie, co nie znaczy, że mamy robić tak, żeby te gorzej było szybciej (i bardziej dotkliwie). pokaż całość #

      +3
    • @saveman:

      Ad 2. Co do zbierania podpisów w internecie: można wprowadzić wymaganie podpisu cyfrowego. Wtedy każdy imiennie będzie odpowiadał co podpisał i zmniejszy się możliwość oszustwa. Elementy potrzebne do podpisu cyfrowego wprowadzić do dowodów osobistych (chip).
      To właśnie miałem na myśli pisząc:

      przy obecnym stanie technicznym i logistycznym:
      Bo w niektórych krajach się DA załatwiać drogą cyfrową rzeczy normalnie (patrz: Estonia) - tylko u nas, na tym poziomie co jest - jak pisałem - nawet ja mógłbym próbować dokonać "zrobienia referendum" gdybym sobie poszukał jak (a pewnie bym znalazł dość łatwo).

      Ad 3. Referenda można ograniczyć do roli oceniającej. Tj. referendum może dotyczyć tylko ustaw przygotowanych przez organy ustawodawcze
      I tu też by się przydało przygotowanie logistyczne (cyfryzacja) - zwłaszcza przy elementach które w sumie mają "moc konstytucyjną" (duże "", duży skrót myślowy, nie korygować ;] ) - jak choćby te całe nieszczęsne ACTA, Karta Praw Podstawowych, Traktat Lizboński etc.

      Nie starałem się obrazić rozmówców - najwyżej ocenić pomysł - albo podać kto wcześniej na niego wpadł (tu ktoś mógł odebrać za obrazę porównanie - ale niestety - te podane osoby naprawdę na te pomysły wpadały - i naprawdę to się tak kończyło). Jeżeli chodzi o zwrot gimbokracja - to skrót (jak już wcześniej tłumaczyłem - dla większości tych ludzi którzy reagują jak tłumik nie myślący a idący za stadem). Pewnie źle przedstawiam / interpretuję emocje wywoływane przez słowa / odbierane, pewnie część elementów też zbyt bezpośrednio przyjmuję - ale nic na to niestety nie poradzę (i to nie w przenośni - pewien defekt mam wbudowany - a za stary jestem, żeby odpowiednio nauczyć się go rekompensować analizą normalną ;]). Prościej więc założyć - jeżeli ty mnie nie obrażasz, ja ciebie nie chcę obrazić, mogę najwyżej ideę próbować zdeprecjonować jeżeli uważam ją za szkodliwą, nie ciebie*.

      *nie dotyczy kiboli - z tymi mam "osobistą urazę" - za naruszenie członka rodziny, sowietów - za przerzedzenie swego czasu mojego rodu, członków Lewicy Bez Cenzury i pochodnych oraz Blood&Honour - będąc w którejś z tych czterech grup licz się z tym, że pewnie BĘDĘ chciał cię osobiście obrazić. pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (6)

    • w Nie jadę do Premiera, odpowiadam na piśmie - MJ Minakowski: "Dlaczego to...   525  59