Aktywność użytkownika

    • @UzytkownikWykopu:
      Ja myślałem również o jakimś smartfonie, ale po rozpatrzeniu za i przeciw kupiłem solida - ładuję raz na tydzień, używam często jako latarki, noszę w tylnej kieszonce koszulki rowerowej, gdzie telefon narażony jest na deszcz, błoto i kurz - później go umyję pod kranem/w kałuży. Jeżdżąc wykorzystuję wbudowanego gps i mapy z trekbuddy, czasem pstryknę jakieś zdjęcie na szybko i absolutnie się nim nie przejmuję. Gdy spadł na podłogę to spojrzałem, czy nie zostawił śladu na panelach a nie czy działa - bo wiem że działa :) Poza tym też ma twarzoksiążkę i twittera, ale nie używam więc mogłoby tego nie być. Czasami brakuje tego wifi i bardziej zaawansowanych funkcji, no ale nie wymieniłbym tych funkcji kosztem baterii i trwałości. pokaż całość #

      +2
    • w Na co mi 7-milimetrowy smartfon, skoro mogę go używać tylko kilka godzin   314  117

    • @ixyz: Marnotractwo? Fajne słówko, pewnie z przypowieści o synu marnotracznym... #

      +51
    • Na mnie efekt też nie zrobił zbyt wielkiego wrażenia, no chyba że spojrzymy na nakład pracy... Ale swoja drogą, musi tam na warsztacie świetnie pachnieć świeżym drewnem, no i trocin dla świnki morskiej można uzbierać na długi czas. Wydaje mi się, że dałoby się zrobić ten abażur w bardziej kulistej formie (od góry), byłby ciekawszy. Mam też jedną poważną wątpliwość, którą może ktoś obeznany z pracą w drewnie potwierdzić lub zanegować - szybko się abażurek rozeschnie i popęka, chyba że jest jakaś metoda konserwacji która temu zapobiegnie... pokaż całość #

      +11
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Drewniany abażur wykonany z jednego kawałka drzewa   300  56

    • Ile razy przejeżdżam obok, zawsze widzę coś nowego - pogratulować autorom chęci, bo nalatają się trochę z tymi płytami chodnikowymi. #

      +20
    • @aleandra: Tam zawsze coś jest napisane - gdy nie ma nic interesującego, to chyba było coś w rodzaju Chełm Wita, a tak to napisy związane z bieżącymi wydarzeniami lub świętami... dlatego też napisałem że gratuluję chęci, bo to nie jest jednorazowa inicjatywa, ale tam zawsze widnieje jakiś napis i tak już kilka lat. Na dodatek to miejsce jest bardzo widzialne, przy dużym skrzyżowaniu, między blokowiskami, tesco i pętlą tramwajową. Byle nikt nie wpadł na pomysł aby wstawić tam jakąś reklamę... pokaż całość #

      +14
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Gdańsk Chełm - ciekawy sposób na sprzeciw wobec ACTA   395  40

    • @alkif:
      Też mi kiedyś pomogło... pewnie placebo. Wiesz dlaczego dość często słyszy się że komuś pomogło? Bo osoby, którym to nie pomogło się nie przyznają - to nic niezwykłego że lek nie pomógł (czasami na ból głowy weźmiesz aspirynę i też nie pomoże) i o takich sprawach się zapomina. #

      +4
    • @antiall:
      Lepiej kupić słoik porządnego miodu - będzie smaczniejszy, na 100% zdrowszy a w dodatku dużo tańszy w przeliczeniu na masę. Jesli do przelicznika dodamy także skuteczność, to miód bije oscillo... na głowę i kopie po jajach. #

      +8
    • @KaczkaDziwaczna:
      Ale miło w końcu przeczytać coś, co nie ma ACTA w nazwie, jakkolwiek sprawa słuszna by nie była. #

      0
    • @meliorus:
      Już od dawna można kupić w aptece pastylki placebo - które z lekami mają wspólny tylko wygląd. Podobno przydają się szczególnie dla dzieci - no i oczywiście działają. Druga sprawa, że dzieci przyzwyczajone że na każde stęknięcie dostają tabletkę, mogą stać się wkrótce lekomanami i same będą kupowały sobie prawdziwe mocne lekarstwa i antybiotyki na hipochondrię, ale wtedy już ciężko będzie wyzdrowieć... pokaż całość #

      +4
    • Lat temu kilkanaście, gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, złapałem grypę - męczyło mnie nieźle, nawet bardziej niż poprzednimi razy. Mama kupiła właśnie to oscillococcinum - wtedy kampania reklamowa była chyba dużo bardziej widoczna niż obecna (nie wiem dokładnie, bo teraz nie mam telewizora). Wiecie co? Zjadłem... następnego dnia było dużo lepiej, po dwóch byłem wyleczony. Teraz sam się zastanawiam co mi pomogło - czy choroba sama z siebie mijała, czy może efekt placebo (co własnie obstawiam).
      Oczywiście wtedy wierzyłem że to ten "lek"... myślę wiec, że wielu ludzi miało podobnie - choroba właśnie się kończyła, pomogło coś innego lub po prostu mocno wierzyli w wyleczenie - i teraz ciężko będzie ich przekonać... No ale jest dobra metoda - wystarczy przykład, że kiedyś nasikałem do Wisły - teraz to oznacza, że wymieszane z wodą rzeki i morza, a potem oceanów, wstrząśnięte x razy przez wiatr, fale i prądy - teraz na całym świece jest woda na 100% powinna być co najmniej żółta - na tym bazuje homeopatia.
      pokaż całość #

      +13
    • @MMaros:
      A jak działa placebo? Działa tylko na naszą podświadomość (wzięliśmy dobry lek, teraz poczujemy się lepiej), a układ odpornościowy bierze się do roboty. Wiadomo zresztą że osoby załamane, w złym stanie psychicznym często też bardziej zapadają na różne choroby, gdyż organizm nie broni się tak jak u osoby aktywnej. Tak więc placebo działa opierając się na układzie odpornościowym, o czym zażywający nie wiedzą (i nie chcą wiedzieć). A co do sracebo się nie wypowiadam, nie używałem. pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Oscillococcinum ("lek" homeopatyczny) nie istnieje   486  86

    • @filogynia: Ja do teraz mam gdzieś kasety z nagrywanymi z radia przebojami (ostatnie jakoś z lat 96-97... ale żadnego odtwarzacza kaset od kilku lat nie posiadam. #

      +2
    • w Ojciec Wszystkich Uploaderów   387  26

    • @polarcamel:
      Coś jak zasada 5 sekund z upuszczonym na ziemię jedzeniem? #

      +1
    • A ja Wam mówię, że to nie kurz a specjalny nanocząsteczkowy marker zanieczyszczeń pasażeropochodnych. Coś jak na niektórych basenach - jak nasikasz pojawia się widoczna plama, tak tutaj - puścisz bąka i gratis masz chmurę kurzu. Pasażerowie nie będą mogli już narzekać że w autobusie śmierdzi, gdyż z daleka będzie widać czyja wina, a delikwent nie wytłumaczy się że to nie on. Wszystko z dbałości o pasażera! pokaż całość #

      +4
    • @DeXteR25:
      Czy jeszcze ciepłe? #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Uważaj zanim usiądziesz!   665  146

    • @plushy:
      Przypomina mi się scenka z Borata, gdy niby adoptował dziecko z Affryki (wymienił za iPoda, choć moi/'m zdaniem stracił na tym interesie) i protestował, gdy dzieciaka nazywano Afrykańczykiem zamiast Afroamerykaninem - bo tylko druga wersja jest poprawna. Murzyńska publiczność wrzeszczała jak banda Murzynów w czasie promocji w KFC, a ja (i pewnie sam Baron Cohen aka Ali G) zaśmiewałem się z tego jak norka. pokaż całość #

      +1
    • @luksus2:
      To nie nasz interes... #

      0
    • @wykopowicz90: Nie jestem rolnikiem, ale czarny burak to chyba nawet na kompost się nie nadaje... #

      -1
    • @isw:
      Znam pewnego Afrykanera, który mieszka od kilku lat w Polsce. Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś tak źle wypowiadał się o Murzynach - a kto jak kto, ale on przez 20 lat dobrze poznał jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Co ciekawe, jego rodzina mieszka na tamtym terenie od XVII w., a więc dłużej niż większość Murzynów, którzy później przybyli na tamte ziemie w okolicach XIX w. pokaż całość #

      0
    • @Ironyman89:
      A kretyn i socjalista tu nie jest synonim? #

      0
    • @longinus_podbipieta:
      Ten słownik na pewno pisała komisja składająca się z samych białych Polaków, a więc taka wersja jest nie do przyjęcia. #

      0
    • @pioterhiszpann:
      Mam nadzieję że jesteś Hiszpanem, bo żaden Polak nie powinien popełniać tylu błędów tak krótkim komentarzu... #

      +1
    • @WujStefan:
      Klient restauracji płaci rachunek, daje napiwek i mówi do czarnoskórego kelnera:
      - To dla pana.
      - Bardzo dziękuję.
      - To dla Twojego pana! #

      0
    • @Elektryczny_skrzyplocz:
      I to jest właśnie piękne i mówiące najwięcej o kompleksach danej osoby. Jeśli ktoś (innej rasy) do mnie powie że jestem biały, to nie dość że się nie obrażę, to może nie poczuję się z tego dumny - ale na pewno postrzegę to w pozytywnym sensie, bo nie mam kompleksów na tym punkcie. Tak jakby do żółwia powiedzieć - ty żółwiu. Skoro oni czują się gorsi, to widocznie mają do tego podstawy - i nie wmawiajmy im na siłę, że nie są gorsi (bo nie są), niech sami decydują, przecież są dorosłymi ludźmi. Zagrożenie jest ze strony politycznie poprawnych białych, którzy najgłośniej będą bronić teorii o rasizmie, będąc "bardziej cesarskimi niż sam cesarz - czy jakoś tak). pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (8)

    • w Nie jestem Murzynem! - ciekawa rozmowa o polskim wyrazie "murzyn"   241  165

    • Akurat mam w rodzinie kogoś, kto nie ma prawej ręki (wypadek podczas pracy w elektrowni). Zawsze witamy się lewymi rękami - tak jest wygodniej, logiczniej i tak samo z siebie wychodzi. Inaczej nie przypomina to uścisku dłoni, a jakieś mało męskie obmacywanki, no bo niby jak inaczej to ma wyglądać? Osoba ta jest przyzwyczajona do tego, że witając się z kimś nowym, ta druga osoba może się nieraz z z lekka zakłopotać...
      Generalnie taki problem to nie problem, tyle że spróbuj coś na szybko zrobić w komputerze takiej osoby - mysz ustawiona dla leworęcznych i człowiekowi dziwne rzeczy się na ekranie pokazują :)
      pokaż całość #

      +1
    • @Rad-X:
      Zwykłą microsoftową mysz o symetrycznym kształcie - można się przyzwyczaić, ale gdy odruchowo klikasz na lewy a wyskakuje menu kontekstowe to klikasz jeszcze raz lewym by zlikwidować okienko, a ono uparcie dalej wyskakuje... niby wszystko zrozumiałe, ale takich wyuczonych odruchów ciężko się pozbyć. #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Jak podać rękę człowiekowi bez prawej ręki?   353  170

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika ikov

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu po prawej stronie.