Aktywność użytkownika

    • Niektóre budzą trwogę, a inne lekko magiczne. W każdym razie prawie wszystkie świetne- bardzo mi się podobają paski. #

      +1
    • @hellyea: Oglądam dalej i falki są jeszcze cudowne. Geometryczne jakąś większą sympatię we mnie wzbudzają. #

      -1
    • @alkif: Mistrzostwo nie wiem, na aktach się niestety nie znam za bardzo, ale właśnie te niektóre ujęły mnie, jak mało które. Wspomniane paski czy fale chętnie miałabym np. na ścianie. Niektóre jasne, nic wielkiego- jak np. pani z pomarańczami czy tam innymi babeczkami, ale dla tych kilku ujmujących wg mnie warto zobaczyć. Z tym, że tak, jak mówię: to akurat dział fotografii, z którym nawet jako laik i amator, nie mam wiele wspólnego i trudno mi się fachowo wypowiedzieć. Ot, podobają mi się :) pokaż całość #

      +1
    • @alkif: Jak do mnie bezpośrednio, to się tłumaczę ;) Niektóre fajne-fajne bardzo, ze 181 chyba każdy trafi coś, co mu przypadnie do gustu ;) #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Fotografia- mistrzowie aktów   240  60

  • #A macie!

    na mikroblogu

     
    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kasiknocheinmal: czemu ta lekko starawa nastolatka Cię zakopuje zaraz po dodaniu ;>? #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @ostr: Bo nie lubię jej poduszek i biustu na wierzchu, co kiedyś przez przypadek napisałam :P #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kasiknocheinmal: no co Ty każdy lubi cycki w avku :o #

    • Avatar
      Upadajaca_Polska odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Grrrr..grrrr. prawie się rozpłakałem, jestem na diecie i staram się wyeliminować cukier. grr #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @ostr: problem w tym, że nie trafiła z płcią w odbiorcę tym razem ;) Zresztą kij z awatarem, o wypieki z gotowców chodzi- biust z tamtych swoich przepisów później już usunęła, ale zatargi o wrzucanie tego samego dwa razy pozostały ;) #

    • Avatar
      Kozzi odpowiedział

      @ostr: Bo jest gópia #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @Kozzi: ciii bo Ci da minusa jak każdemu pod znaleziskiem...oh wait ;] #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @ostr: Jak Wy to mówicie... + ;) #

    • Avatar
      Kozzi odpowiedział

      @ostr: Bawią mnie tacy ludzie :D #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @Kozzi: Jakże mogą bawić- tu się walka o dominację w Gotuj z Wykopem toczy, nie ma to tamto! ;) #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kasiknocheinmal: dodałaś o martwej godzinie trochę :> #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @ostr: Trochę z ciekawości :P #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kasiknocheinmal: każdy eksperyment jest ok póki nie nazwiesz zupy swoim nickiem :P #

    • Avatar
      hellyea odpowiedział

      @kasiknocheinmal: są zakopy jako "informacja nieprawdziwa" i "spam" :-D ja nie wiem jak trzeba mieć nasrane w głowie, żeby takie powody podawać przy czyimś przepisie. #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @ostr: Zakrawałoby o kanibalizm z niemieckimi korzeniami, źle się kojarzy ;) A tamta zupa...aaa, szkoda gadać. #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @hellyea: hejterska pora ;] #

    • Avatar
      alkif odpowiedział

      @Upadajaca_Polska: zawsze możesz aspartemem zastąpić #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @hellyea: Mnie to właśnie zawsze najbardziej bawi. "Nie nadaje się"- jasne, w porządku, ktoś tak uważa, wszystko ok. Spam w pewnym sensie też, może kogoś denerwują kulinarnia. Natomiast informacji nieprawdziwej i treści nieodpowiedniej pojąć nie jestem w stanie :P #

    • Avatar
      hellyea odpowiedział

      @kasiknocheinmal: nie no, spam to spam, ewidentnie nie pasuje i już. A tak btw to ja dwa znaleziska też dodałam kiedyś późną nocą, nad ranem i mi sie nieźle przebiły, odnośnie wspomnianej wyżej "złej pory na dodawanie". #

    • Avatar
      Upadajaca_Polska odpowiedział

      @alkif: nie do końca, próbowałem słodzików, i nie jest to samo. Przede wszystkim smak jest strasznie chemiczny, nie wiem może inni tego nie czują ale ja tak, a po drugie w buzi robi się jakoś tak dziwnie, ciężko określić, ale tak jak po landrynkach dziwnie. #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @Upadajaca_Polska: A to takie coś z brzozy? Ksylitol w sensie? #

    • Avatar
      alkif odpowiedział

      @Upadajaca_Polska: Dobra, mam jeszcze jedną propozycję - stewia. Z aspartamem to był żart bo w temp>100 rozkłada się do jakiś toksycznych związków i robi się z tego totalna chujnia. #

    • Avatar
      Upadajaca_Polska odpowiedział

      @kasiknocheinmal: z brzozy nie próbowałem ale sprawdzę, choć podejrzewam, że ilość węglowodanów jest podobna jak w cukrze. #

    • Avatar
      Upadajaca_Polska odpowiedział

      @alkif: Stewie spróbuję, czytałem dużo pozytywnych opinii, szkoda, że dostępna jest tylko na allegro i jest dość droga, bo w żadnym sklepie tego nie widziałem. #

    • Avatar
      alkif odpowiedział

      @Upadajaca_Polska: bywa w sklepach ze zdrową żywnością #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @kasiknocheinmal: O kim mówicie z tym zakopywaniem i cyckami? Nie mogę zajrzeć kto zakopał bo używam IE. #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @domofon: Wykopowiczka bazująca nickiem na truskawkach ;) #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Nie widziałem jej przepisów ale nie lubię mściwych kobiet, więc w ciemno stwierdzam, że jesteś lepszą kucharką:) #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @domofon: Pamiętne poduszeczki z ciasta francuskiego z nadzieniem szpinakowym. Dopóki były raz, wszystko ok. Gorzej, że potem pojawiły się drugi raz, a zmieniło się tylko gotowe nadzienie ;) Później biedaków (mnie zresztą też) oszukała zupą truskawkową :( Truskawkowa była tylko w tym, że jej, tak naprawdę z pieczarek :( Nie wolno tak oszukiwać na truskawkach, za którymi się tęskni całą zimę! pokaż całość #

    • Avatar
      Destr0 odpowiedział

      @kasiknocheinmal: <omomnomomomomom> :D #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Weź no zarzuć jakims linkiem, z chęcią poczytam bo zapewne nie omieszkałaś tego odpowiednio skomentować:) #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @domofon: Edytowałam tam komentarz chyba z 5 razy, żeby nie brzmiało zawistnie. Udało się!
      @Destr0: :D #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Przeczytałem. Byłaś w porządku. I za to teraz zakopuje Ci wszystko? #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @domofon: Tak sądzę, chociaż pewności nie mam ;) Nieważne, z drugiej strony to nawet zabawne jest ;) #

    • Avatar
      Blaskun odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Z nią jest coś nie tego. Graliśmy kiedyś w kalambury potem gdy wszyscy wyszli siedziała ze mną jeszcze dwie godziny, normalnie się pożegnała, a na drugi dzień rozpowiadała, że jej pojechałem i ogólnie źle się zachowywałem. Od tamtej pory ma u mnie ignora. #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @Blaskun: Hehe, mogę ją o to spytać? Toż to świetna historia jest:) #

    • Avatar
      Blaskun odpowiedział

      @domofon: Rób co chcesz. Właśnie tej sprawy dotyczy ten komentarz. #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @truskawkens: To prawda? Pytam o wszystko tj. zakopywanie Kasi i te kłamstwa na Blaskuna. #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @domofon: Ciekawe historyjki macie, ale ja się nie dołączam do tej rozmowy, wybacz :)
      PS. Zakopuję wiele znalezisk, nie czujcie się wyróżnieni tylko dlatego, że zakopałam Wasze. #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @truskawkens: Czyli odmawiasz "składania zeznań". Tak robią winni. Dla mnie to jednoznaczne z potwierdzeniem zakładanej wersji. Dlaczego chciałaś oczernic Blaskuna? #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @domofon: Myśl co chcesz, wiesz gdzie to mam :) Każdy ma swoje zdanie i tego się trzymajmy. Niestety nie dam Wam tej pożywki i nie przedstawię swojej wersji..:p #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @truskawkens: Nie chodzi o żadną pożywkę. Pytam poważnie. Coś musi być na rzeczy. A może po prostu chciałaś zażartować z Blaskuna i poszło to w nieodpowiednią stronę? A co do zakopów- robisz to złośliwie:P #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @domofon: Ale niestety ja nie traktuję tego poważnie, tak samo nie traktuję poważnie tego całego bólu dupy wokół mojego zakopywania. Niestety nie polubię tego co lubią inni, ma prawo mi się coś nie podobać i od tego jest "zakop". Złośliwie? Jakoś nie widziałam tego z tej strony, nie wydaje mi się. Ale rozumiem to, że każdy szuka tłumaczenia, wszyscy mają jakieś tam swoje.. Powiem Ci szczerze, że nawet nie zaglądam do znalezisk które zakopałam gdy widzę, że ktoś się do mnie w nich zwraca, a zdarza się to dość często ostatnio. Nie tylko ja zakopuję:) pokaż całość #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @domofon: A widzisz? Jednak słusznie, to się aż przebija z tamtej wypowiedzi :P
      @truskawkens: Pieprzyć moje ciasta, bo tu mogę być nieobiektywna, ale nie rozumiem czemu zakopujesz ludziom np. przepisy na "makaron z..." , naleśniki itp. To trochę hipokryzją trąci, jeśli się to odnosi do tych poduszeczek z ciasta francuskiego. #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Widze Kasiu, widzę. Swoje zdanie na ten temat już sobie wyrobiłem. Nie będę go jednak prezentował bo nie chciałbym wywoływać konfliktów czy kogoś obrażać. #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Bo tak samo przepis mi się nie podobał jak każdy inny który zakopałam, a ten który uznałam za ciekawy- wykopałam. Jest w tym coś nadzwyczajnego? Do reszty ludzi też się tak czepiacie za zakopywanie? Są tacy którzy zakopują wszystko co moje jak leci i jakoś nigdzie się do nich nie zwracam bo po prostu to olewam.. Jestem zdania, że każdy ma swój gust. Przeglądam wszystkie przepisy i dopiero wtedy zakopuję, bez względu na to kto dodał- nie zawsze zwracam uwagę. Jeśli ująłby mnie Twój przepis to bym wykopała, ale tak nie było. Nie rozumiem Twojego ciągłego czepiania się do tego, że 2 razy dodałam przepis z czymś podobnym, widocznie nie masz do czego innego się uwalić..
      I po co ja mam się wypowiadać skoro macie własne zdanie i ciągle próbujecie mi zarzucać jakieś kłamstwa itd..:) Czy dla Was naprawdę to jest tak poważna sprawa? Nie chce mi się wierzyć.. Zajmijcie się czymś innym..Zrób jakiś ciekawy przepis, ja z chęcią przejrzę bo przynajmniej nie robiłaś zdjęć jogurtem jak reszta, to jedyne co mi się podobało.
      Ok ja się żegnam, spiskujcie dalej beze mnie:)
      pokaż całość #

    • Avatar
      lobek odpowiedział

      @kasiknocheinmal: @truskawkens: Dziewczyny : > jak zawszę jakieś kłótnie/spory. Sam zauważyłem że większość z was ma swoje "adoratorki" które wszystko zakopują jak leci : ) nie chcę wytykać palcem bo to i tak sensu niema ale uwierzcie, takie spory na nic dobrego nie wyjdą naprawdę. Może tak na zgodę jedna zrobi poduszeczki a druga tort i przyniesiecie na najbliższe wykop party? : D luźna propozycja taka bo patrzę że w Krakowie będzie a obydwie mieszkacie w okolicach pokaż całość #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @lobek: Coś Ci się mocno pomyliło:) Ja do Krk mam 8 godzin drogi.. :P A poduszeczki obiecałam przywieźć, nie wiem jednak czy dotrwają do wykop party..:) #

    • Avatar
      lobek odpowiedział

      @truskawkens: No tzn. sugerowałem się twoim wpisem żeby przyjść na wykop party wypić piwko : > jednak źle oceniłem sytuacje co nie zmienia faktu że pomysł mam dobry! #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @lobek: Wszyscy są mile widziani, a ja z chęcią z każdym piwo wypiję i pogadam- na pewno chętniej niż ma mikroblogu bo tu komunikacja jest utrudniona i widzę,że się nie rozumiemy do końca.. A Ty masz zamiar wpaść? ;> #

    • Avatar
      lobek odpowiedział

      @truskawkens: Ja? Niestety ale na drugi koniec Polski raczej nie pojadę : > jak pech to pech ale staram się załagodzić wasz spór, przynajmniej tyle mogę zrobić. #

    • Avatar
      domofon odpowiedział

      @truskawkens: Zauważ, że nikt Ci tu żadnego kłamstwa wmawiać nie próbuje. Ja spytałem Ciebie jak jest, bo uważam, że nalezy wysłuchac drugiej strony. Sprawę Blskuna jednak przemilczałaś, a to mi się głównie rozchodziło. #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @lobek: Jak widzisz ja też nie mam blisko.. w jedną stronę jadę ponad 7 godzin, powrót: ponad 8..:) Dla chcącego nic trudnego! a fajna ekipa ma być..;> #

    • Avatar
      truskawkens odpowiedział

      @domofon: jak to nie?:) nie wspominam o ciągłym obrabianiu mi tyłka (nie mówię tu o Was konkretnie), chodzi o ogół.. Przymykam oko na takie rzeczy;) Nie mam ochoty się kłócić przez internet bo to bzdura kompletna.. Tamtą sprawę przemilczałam bo jest strasznie błaha i co bym nie powiedziała to uznacie, że zmyślam bo nie znacie całej historii, a ja tego opowiadać nie będę. Nie widzę takiej potrzeby, nie myślę o tym każdego dnia i nie żyję tą sprawą.. Można pożartować, ale wszystko ma swoje granice, ktoś o nich zapomniał i tyle. Nie obrażam się, nie fochuję, co najwyżej ignoruję i tego się trzymam.. pokaż całość #

    • Avatar
      lobek odpowiedział

      @truskawkens: No tak ale nie patrząc mam około 635 km. Kawał drogi a ja jestem tak leniwy że musiał bym chyba u siebie w domu zrobić wykop party żeby mi się chciało przyjść. : D #

    • pokaż pozostałe komentarze (53)

    • @ostr:
      @poznaniak:
      Konkurencja woli gotowe ciasto francuskie z dwoma gotowymi nadzieniami wrzucane dwa razy jako osobny wykop ;) Spoko spoko, przyzwyczaiłam się- za każdym razem tak jest. Ale chociaż powód w porządku, bo jest i "informacja nieprawdziwa"! Czekam jeszcze na "treść nieodpowiednią" ;) #

      +27
    • @Blackbull:
      Tak, ale ja np. jak zakopuję kota, to nie za informację nieprawdziwą ;) Ot, taki szczególik :P #

      0
    • @Masakrator2142: Trochę, na jutro :P A w zasadzie nie ja, bo to nie mój tort ;) #

      +3
    • @g455: Na razie mu to nie grozi, więc spokojnie. Jak zacznie to mu zacznę serwować wypieki z otrębami w tle :P
      A żona- te przepisy trudne nie są, możesz Ty jej upiec, będzie miała niespodziankę ;) #

      +7
    • @choleryk:
      Bernardynom to z mięsem tort zrób! ;) A tak na serio to psom, broń Boże, czekolady psom, bo jej nie trawią i im szkodzi! To jakby ktoś nie wiedział :P #

      +3
    • @poznaniak: Łaciate, bo nie mogłam znaleźć Lurpak. Jedno i drugie dobre :P #

      -3
    • @AgresywnyKaloryfer:
      No właśnie dlatego używam tych, bo z innymi nie wiadomo jak się trafi, a te się w sumie przez lata nie zmieniły. #

      -3
    • @odrealniony:
      @VincentVega:
      Ekstra super gratis jest na końcu, przekrój wrzucony od razu, a nie po kilku godzinach ;) Poza tym cycki dla wybranych, "se" swoje znajdźcie ;) #

      +1
    • @gaska:
      On do kremu właśnie z założenia, nie do ciasta- piana z białek by się chyba ścięła, chociaż nie testowałam. Ale do kremu tak, tak! Chyba, że dzieci mają toto jeść, to lepiej nie ;) #

      0
    • @atrapa: O. To mi się podoba, zostawię do jakiegoś biszkoptu, bo tutaj fajnie jest jak dominują orzechy. Ale do biszkoptu przetestuję, bo do tej pory nasączany był najwyżej samym alkoholem albo sokiem, z herbatą może być fajne.
      @gaska: Fakt :P Północ była, północ, zrozumcie! ;) #

      +2
    • @blaazeej:
      Ano tak. We wszystkich innych przepisach pisałam dobrze, tutaj było po północy, więc wyrażam skruchę i błagam o wybaczenie ;) #

      +1
    • @atrapa: Dokładni chcą być i naturalni ;) Zresztą ja się strasznie czepiam takich niedopatrzeń zawsze i tego cukru pilnowałam zawsze jak oka w głowie :P #

      +1
    • @atrapa: Ciiii ;) Tak w ogóle z tych waniliowych specyfików bardzo fajny jest ekstrakt waniliowy- jak aromatów, olejków itp. nienawidzę, cukier lubię, tak ekstrakt pokochałam całym sercem i dorzucam, gdzie pasuje. #

      +1
    • @ilone-wska:
      Biszkopty nasączam, orzechowego mi szkoda :P Ale sugestia z osobną warstwą niezła. #

      -1
    • @K-H: Słodkie jest, jak nie dasz tak grubo masy, to będzie po prostu słodkie, ale nie %@@$#sko. Jeśli dasz więcej niż ja, to tak :P #

      +1
    • @Logan00:
      Pojęcia nie mam, bo czekoladą i jajkami miałam wszystko w domu. Później zobaczę ile mniej więcej za takie coś wychodzi- ale tak czy siak: urodziny są raz w roku ;) #

      0
    • @Logan00:
      Jak dla mnie smak nie ten, więc zamawianie odpada ;) Ale jeśli ktoś ma jakąś dobrą cukiernię, której wyroby ma smakują, to może wyjść podobnie. Ale satysfakcja z własnego wyrobu nie ta ;) #

      +1
    • A! Jeśli komuś jest za słodko, to można na górę i dół dać biszkopt, a orzechową zrobić jedynie warstwę w środku. Wyjdzie cudo 3-warstwowe z automatycznie cieńszą warstwą kremu ze złagodzoną przez tyle ciasta słodkością. Chyba tyle z dodatkowych uwag (nie wiem czy tu się gdzieś da edytować w przepisie, na pokazywarce się dało, więc tutaj piszę). #

      0
    • @MikeR: To zrobić owocowy :P A ten to przełożyć warstwą kwaśnych konfitur i nasączyć biszkopt tak, jak tam wyżej w komentarzach ludzie pisali :) #

      +1
    • @s87: Podobnie jak wygląda ;) #

      +4
    • pokaż pozostałe komentarze (19)

    • w Tort orzechowy z masą czekoladową   234  96

    • @dozen:
      Szkoda, że nie zapobiega sytuacjom, w których zamiast końcówki -om, używa się -ą przy liczbie mnogiej. #

      +6
    • @elmo-pl:
      Mnie już po "pujdziesz ze mnom", które mi dziewczę z grupy kiedyś napisało smsem, nic nie zdziwi. Jeszcze nie jest źle, jeśli wiesz o co chodzi w tekście bez czytania go na głos. Czasami to jedyny sposób, żeby zrozumieć o co chodzi. Obawiam się, że może być tylko gorzej.

      P.S. Żeby nie było- mnie przecinki wykańczają, ale jak nie jestem pewna, to staram się sprawdzić chociaż :/ pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Durex - zakazana reklama   107  17

    • @Ice_Glaze:
      Doświadczenie pewnie ma, ale co z tego. Jest w takim wieku, że kiepsko z chęcią pracodawców do zatrudnienia, bardziej niż gdzie indziej. Mój Tata, rolnik-genetyk (mnóstwo najlepszych w Polsce odmian zbóż wyszło spod jego rąk) w podobnym wieku stracił pracę. Mimo doświadczenia, umiejętności i konkretnego fachu, szukał 2 lata pracy w zawodzie. #

      -1
    • w Złota rączka bez pracy   477  188

    • Ciesz się, że już na sobotę dostałeś termin :P Bratowa w zeszłym tygodniu dostała od kardiologa termin na maj na Holter ;) #

      0
    • @lufarleasing:
      Jeśli leki skutkują, to pewnie dostaniesz teraz receptę na więcej opakowań- początkowo często dla bezpiczeństwa zapisuje się mniejszą ilość, żeby zobaczyć jak organizm sobie radzi, a później już normalnie.
      Z problemami kardiologicznymi w ogóle jest niezła zabawa (cała rodzina z nadciśnieniem, ja się jakimś cudem "ostałam", mam za niskie)- bratowa dostała skierowanie na Holtera... na maj. pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Moja dzisiejsza przygoda z NFZ   41  18

    • @valdo:
      I ten jedyny problem jest głównym problemem- w takim wypadku nie ma żadnej gwarancji jakości. #

      +1
    • @Qlfon:
      Może czasami odchodzi od komputera ;)
      Wykopię ku piętnowaniu oszustów, a Ty, drogi Autorze @lordvanyuri: sprawdzaj zawsze komentarze wystawione przez kupujących. Piszesz, że pierwszy raz tam kupowałeś, więc tak na przyszłość może się przydać. I może zgłoś to, niech ma problemy za oszustwa, jak wróci do kraju.
      Inna sprawa, że prezerwatywy to trochę strach na Allegro.
      pokaż całość #

      +3
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Prezerwatywowy oszust   1090  292

    • @conejo89:
      Jest coś takiego jak np. prywatne forum z weryfikacją. Założenie takiego zajmie 5 minut? #

      0
    • @conejo89:
      Jest przyjazny tylko dlatego, że na mailu można się raz zalogować i nie wylogowywać nawet po studiach- http://www.wykop.pl/link/1031207/prosze-o-nieusuwanie-wiadomosci-na-mailu/8622691/#comment-8621897
      Ręce opadają przy takich przypadkach. Mail może i zły nie jest, jeśli ludzie dbają o bezpieczeństwo, ale jeśli tego nie robią, to dla własnego dobra mogliby się zdecydować na forum. pokaż całość #

      0
    • @lukaszlew77:
      Też mieliśmy forum, też chcieliśmy używać, niestety debile z grupy umieli chyba się tylko zalogować na konto. Skutek taki, że logując się z ciekawości po połowie roku od ukończenia studiów i klikając na historię wyszukiwania (nie, nie blokowaliśmy :D), dalej wyskakują mi wyniki wyszukiwania sprzed dnia, dwóch, trzech... Ktoś się zalogował i nie potrafi wylogować do dzisiaj. pokaż całość #

      +3
    • @Radus:
      Czyli te ciążowe to norma, a ja myślałam, że to u mnie tylko takie kwiatki i koleżanki, które szukają wróżbitów w internecie zamiast iść do lekarza czy zrobić test. #

      +1
    • @ArturVonFornal:
      A tak, tak, grzybica u mnie w grupie też była i ktoś w dalszym ciągu unikał lekarza. Mieliśmy też kogoś, kto szukał dojrzałej sponsorki, niestety nie udało mi się wydedukować, kto to był ;) #

      0
    • @_ann_:
      Pomijając rzeczywiście złośliwość, to za to Wam pozostaje jedynie pogratulować starosty. Najpierw ludzie sami nie myślą, a potem mają pretensje, że ktoś to wykorzystuje. To tak samo, jakby położyć portfel na ulicy, pójść do domu i liczyć na to, że będzie na miejscu, jak się wróci. Wystarczy trochę myśleć.
      Tak przy okazji to jeśli wyraz obcy kończy się na spółgłoskę, to nie dodajemy apostrofu przy odmianie. pokaż całość #

      0
    • @April78:
      Z portfela- pieniądze. Z niezabezpieczonych maili np. Wasze dane osobowe, oceny, może adresy, zależy co macie w mailach. Myślcie, ludzie. #

      0
    • @April78:
      Co za korzyść? A wszystkie spamy, które przychodzą mailami, a wszystkie dziwne reklamy przychodzące pocztą, a dziwnym trafem wyłudzane kredyty itp.? Firmy zbierają maile, zbierają adresy, które następnie sprzedają. Oto po co komuś mogłoby być takie coś potrzebne. Pierwszy lepszy przykład, więcej nie chce mi się pisać- poczytaj o bezpieczeństwie w sieci oraz o chronieniu swoich danych osobowych także na codzień, bo zaraz się okaże, że zapisywanie PINu na karcie jest dobrym pomysłem. Ktoś, kto im skasował wiadomości, paradoksalnie zrobił im wielką przysługę- jeśli nie nauczyli się sami chronić swoich danych osobowych, może teraz zaczną.
      Też mieliśmy maila grupowego, mieliśmy także forum. Na forum zarejestrowały się w sumie 4 osoby, dla innych było to zbyt skomplikowane. Tylko czekałam aż ktoś usunie wszystkie maile. Niestety nikt tego nie zrobił.
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (7)

    • w "Proszę o nieusuwanie wiadomości na mailu" :)   66  86

    • @Ja_Maciek:
      Matko, jakie pozytywne skutki może mieć obrzezanie?!? W pierony zakażeń, problemy podczas okresu, podczas współżycia, z oddawaniem moczu, jakie pozytywne?!? #

      +6
    • @marcin-:
      Tylko patrząc w ten sposób prasowanie piersi też ma pozytywne skutki, miażdżenie stóp także, to samo wydłużanie czaszek :P Coś się tam wyżej chyba komuś pomyliło, bo w takim razie wszystko to byłoby dobre ;)
      Co do chęci uprawiania seksu z innymi mężczyznami- taka kobieta nie w ogóle chęci na seks, nawet ze swoim mężem, więc co za różnica. #

      +4
    • @Ja_Maciek:
      Ale Ty odpowiadałeś na komentarz @marcin-: , który pisał o wycinaniu łechtaczki. Z tego, co wiem, to mężczyźni łechtaczki nie mają, chyba że coś się ostatnio zmieniło w anatomii.
      @marcin-:
      Wiem, wiem... tylko gdyby potrafili spojrzeć z tej strony, zrozumieliby, że nawet z nim nie sprawia jej to przyjemności, tylko ból. Niestety za dużo chciałoby się od nich wymagać i pozostaje tylko cieszyć się, że nie urodziłam się w Afryce w jakimś plemionku, które obrzeza, prasuje, nakłada obręcze, przebija twarze. Ała. pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Prasowanie piersi. Mroczna tradycja Afryki   41  23

    • @malackone:
      Z tego, co mówią na początku filmu, to w ogóle kanibalizm jest dość popularny, bo wymieniają na samym początku listy osób, które tam mają. Albo po prostu najbardziej efektowny i to stąd zaszczytne miejsce na liście.
      Inna sprawa, że nawet dla pracowników więzienia praca w otoczeniu kanibali może być jeszcze mnej przyjemna niż zwykłych morderców- mieć świadomość, że taki psychol cały czas patrzy na człowieka nie tylko jako na ofiarę, ale na obiad. Chociaż z tego, co mówił, to niespecjalnie mu smakowało. pokaż całość #

      0
    • w Rosyjskie więzienie   498  78

    • @_komentator_:
      Naprawdę naprawdę pisze się łącznie, nie osobno. #

      0
    • @Siedemsetter:
      Płakali ci sami, którzy teraz się cieszą. Liceum ogólnokształcące, jak sama nazwa wskazuje, kształci ogólnie- podstawy wiedzy z każdej dziedziny. A przynajmniej powinno.
      Cudnie, że im zabierają te godziny lekcyjne- kolejnym krokiem będzie pewnie znów obniżenie progu zdawalności matur i wychodzenie ze szkoły średniej ludzi, którzy nie potrafią policzyć średniej (miałam takie dziewczę w grupie, skończyło dumnie studia z tytułem mgr. inż.) czy piszą "pujdzie" (kolejne dziewczę, której wypowiedzi pisemne muszę czytać na głos, żeby w ogóle zrozumieć, co do mnie napisała). pokaż całość #

      -2
    • @zdechly_jez:
      Tylko klasy profilowane już są i całkiem dobrze się mają- wybrane przedmioty są rozszerzane, czasami dość znacznie, zahaczając czasami o materiał ze studiów, a cała reszta jest "przerabiana" tak, jak podstawa programowa nakazuje. Nie wydaje mi się, żeby to skutkowało zbyt dużą ilością nauki, podstawy naprawdę nie zajmują dużo czasu.
      Byłam na profilu z rozszerzoną biologią, chemią, fizyką i matmą, mieliśmy też łacinę. Nikomu by do głowy nie przyszło zmniejszać ilość godzin polskiego (może też dlatego, że mieliśmy fantastycznego polonistę) czy historii (mimo, że mieliśmy nadgorliwca, z którym musieliśmy walczyć o zajęcie się podstawami, a nie lekturami dla studentów). Od tego czasu podstawy zostały jeszcze bardziej obcięte, a nie mieliśmy ich jakoś bardzo rozległych. Jeszcze większe zawężenie nie spowoduje nic dobrego. Lepiej byłoby zająć się poziomem i sposobem edukowania- nauczyciele w większości nie potrafią przekazać wiedzy, stąd to narzekanie licealistów pod tym wykopem- nie rozumieją, czego się uczą, wskutek czego ryją na pamięć bez zastanowienia. Gdyby rozumieli, wystarczyłoby raz przeczytać wiadomości i nikt by się nie pluł, że się za dużo od niego wymaga.
      pokaż całość #

      0
    • @frytex:
      Obnaża raczej to, że maturę potrafią zdać nawet ignoranci, czyli z poziomem jest coś nie tak. A będzie gorzej. #

      0
    • @Pchelek:
      Pamiętasz tylko tę datę, ponieważ nauczyciele w zdecydowanej większości nie potrafią uczyć. Historii wielką miłością nie darzę (dopiero po szkole zaczynam powoli nadrabiać zaległości), ale trafił mi się jeden historyk, z którym miałam lekcje przez rok. Może i dat dokładnie wszystkich z lekcji nie pamiętam (miałam za duże braki już), ale to, co mówił tkwi mi w głowie do dzisiaj. Trzeba mieć tylko dar, powołanie i talent. Większość tego nie ma. Miałam takie szczęście, że trafiłam właśnie na tego historyka (okazało się, że historia jest spójna i ciekawa), dobrą fizyczkę, chemiczkę, polonistę i nauczycielkę biologii. Gdyby wszyscy nauczyciele byli tacy, jestem w stanie się założyć, że ludzie pamiętaliby ze szkoły wiele więcej i wtedy okazałoby się, że niekoniecznie są to niepotrzebne rzeczy. pokaż całość #

      0
    • @Pchelek:
      Tylko studia to jest zupełnie inna bajka wg mnie. Na studia powinny iść osoby z wykształceniem ogólnym, które posiadają poza tą ogólną, także szczegółową (już z wybranych zagadnień, czyli tak, jak do tej pory) wiedzę. A już na studiach to tak, uczona jest masa niepotrzebnych rzeczy rzekomo specjalistycznych, podczas gdy przydaje się z tego wspomniany 1% albo i mniej, a całą resztę uczy się człowiek w trakcie pracy. Jeśli reformować to studia, wg mnie, nie szkoły średnie. Szkoła średnia ma wypuścić człowieka, który trochę orientuje się w świecie, studia mają wypuścić specjalistę danej dziedziny. Teraz będzie próbowało się wypuścić pseudowyspecjalizowanego człowieka ze szkoły średniej, a studia pozostaną bez zmian. pokaż całość #

      0
    • @kivol:
      Jeśli ludzi nie interesuje kształcenie w takim zakresie, jaki oferuje liceum, mają jeszcze technika czy szkoły zawodowe. Nikt na siłę do licem OGÓLNOkształcącego nie pcha. #

      -2
    • @luksus2:
      Historyk, prawnik czy polonista, jest humanistą. Humanista nie jest równoznaczny z tym, że nie lubi matematyki, a z tym, że posiada własnie ogólne wykształcenie i jest wszechstronny. Tyle przedmiotów przyrodniczych, ile jest teraz, na pewno mu krzywdy nie zrobi. Krzywdę za to może zrobić takie drastyczne zmniejszanie ilości godzin. #

      -2
    • @luksus2:
      Transofrmacji Lorentza nie ma w programie podstawowym dla priflu humanistycznego, cyklu Krebsa też nie uświadczysz, więc nie wiem skąd ten pomysł. Są klasy profilowane- w nich "bierze się" materiał podstawowy wynikający w ramowego programu kształcenia oraz rozszerza się wybrane przedmioty. Nie znam nikogo z klasy humanistycznej (z różnych szkół w różnych latach), gdzie miałby Krebsa, Lorentza czy bardziej skomplikowane reakcje od wrzucania sodu do wody. Okrojenie tej podstawy, którą się mu serwuje, wcale mu nie pomoże- wręcz przeciwnie, wykształci go na człowieka zapatrzonego tylko i wyłącznie w prawo, nie potrafiącego powiedzieć czym się różni śnieg od pary wodnej. Zresztą poza dwoma wyjątkami, które miałam przyjemność poznać oraz które twierdzą to samo, cała reszta znajomych z prawa i tak należy do tego typu ludzi, którym za dużo przedmiotów nie zaszkodzi, ponieważ i tak wyrzucają to z głowy i są w stanie rozmawiać jedynie o prawie.
      Jakiś czas temu miałam też przyjemność rozmawiać z informatykiem, który nie wiedział, skąd się bierze woda w rzekach i jak trafia do atmosfery. Zawężanie podstaw im nie pomoże, tylko jeszcze bardziej otumani. Zostawiliby lepiej tak, jak jest, co najwyżej zajmując się jakością kształcenia, a nie programem.
      pokaż całość #

      -2
    • @luksus2:
      To widocznie miałeś nadgorliwych nauczycieli, wybierając profil ma się podstawy (z których powtarzam, wg mnie nie wolno zrezygnować), a nie rozszerzenie. Byłam na profilu z rozszerzoną biologią, chemią, matmą i fizyką. Historyka miałam nadgorliwego- kazał nam czytać lektury przeznaczone dla studentów, co potwierdzone zostało przez tychże Poszliśmy do dyrekcji, ponieważ nie takie były warunki, nie taki profil, historyk wrócił do podstaw. Ale nikt z nas nie wpadłby na pomysł takiego okrojenia historii (i tak jest jej mało), jak w tej reformie. Nie wyobrażam sobie obcięcia godzin z polskiego (już nie mówię o moich rozszerzeniach, bo nie będę obiektywna z racji sympatii do tych przedmiotów) czy właśnie historii, wiedzę ogólną trzeba mieć i koniec. Jeśli ogólna przechodzi w szczegółową niewybraną i przymuszoną, to nie jest wina podstaw programowych (a i tak Wam je obcięli w porównaniu do tego, co było chociażby 5 lat temu), a niedogadania się z nauczycielem i sposobem na to nie jest reforma zmniejszająca ilość godzin, a zatrudnienie nauczyciela, który wie kogo i w jaki sposób uczyć.

      Miałam w grupie ludzi, którzy skończyli studia dumnie z tytułem magistra inżyniera. Magistra inżyniera, który pisze "pujdzie", a szczytem możliwości jest przeczytanie Harlequina. O innych przykładach wstyd wspominać. Ci ludzie nie powinni w ogóle zdać matury, a jednak zdali. Przy takiej reformie będzie ich więcej.
      pokaż całość #

      -2
    • @luksus2:
      Nie wydaje mi się, żeby decydujące było tutaj to, czy są złymi, czy dobrymi inżynierami. Mną zwyczajnie trzepało, kiedy słyszałam wykładowcę (prof. dr hab. inż.), który mówił "chodźże no do tablicy, policzymy se nity" lub "wyciąg"(-nij w domyśle). Na uczelni powinna wykładać elita, studenci z kolei, jeśli zdali maturę, powinni być w stanie skonstruować chociaż poprawnie zdanie. W innym wypadku, wg mnie, nie powinno im się pozwolić na zdobywanie "wyższego" wykształcenia, jeśli nie opanowali podstaw. I nie mówię tutaj o liczeniu całek dla humanisty czy o pamiętaniu dat łącznie z godzinami. Humanista powinien być w stanie policzyć jakieś podsatwowe rzeczy, umysł ścisły zbudować zdanie po polsku. Zresztą popatrz na te podstawy, już nie mówię, że to co jest u Ciebie, skoro nauczycielowi się coś pomyliło. Ale zerknij do podstaw programowych, tego naprawdę nie jest dużo, jeśli nauczyciel trzyma się wytycznych. I o ile daty z głowy wylecą, tak samo cykl Krebsa, o tyle to, że się mówi "wyciągnij", a nie "wyciąg", czy że rośliny prowadzą fotosyntezę w ciągu dnia (trudno o fotosyntezę w nocy bez światła), to zostanie. Dzięki temu łatwiej połączy pewne fakty. Nie wyobrażam sobie np. dyskusji z kimś, kto jest ze mną w stanie porozmawiać jedynie o naprężeniach ścinających czy warunku bezpieczeństwa.
      Zaznaczam, że nie mówię o patologiach, jak dokładny Krebs na humanie ;)
      pokaż całość #

      -2
    • @luksus2:
      Ale ja podczas rozmowy nie wymagam szczegółów związanych z cytochromami, tylko np. tego, że kiedy widzisz roślinę wiesz, że w określonych warunkach produkuje ona tlen. W trochę zmienionych produkuje go więcej, w innych w ogóle, a w innych przyspieszy się proces jej rozwoju. Wskutek tego już sobie coś tam pokojarzysz, że da się w ciągu roku obrócić kilka pokoleń potomnych w hodowli roślin, a niekoniecznie jedno na rok. Nie będziesz wtedy myślał, że przykładowo badania zostały sfałszowane, bo wiesz, że to się da zrobić. Dalej- dzięki temu jesteś w stanie ocenić czy są one chociaż trochę wiarygodne. I to z samych podstaw. W przeciwnym wypadku będziesz ślepo wierzyć w to, co przeczytasz.
      Problemem są nauczyciele, którzy nie potrafią uczyć, a nie podstawa programowa. Jeśli nauczyciel jest dobry, poprowadzi lekcję tak, żeby nawet z tych podstaw coś wynikało, dało się połączyć fakty znając ogólne wiadomości i schematy działania. Niestety znacząca część wymaga durnego rycia na pamięć, może stąd Wasze negatywne doświadczenia i przychylność do reformy. Prawda jest taka, że przy dobrym nauczycielu te przedmioty nieograniczone reformą, mogą dużo dać. Zobacz, jak niektórzy piszą, jak składają zdania, jakie błędy robią- stylistyczne, logiczne, o ortograficznych szkoda wspominać. Może te kilkadziesiąt godzin języka więcej uratuje kogoś, komu się dane słowo "opatrzy" w poprawnej wersji i będzie robić kilka błędów mniej. Normalnym uczniom aktualne rozwiązanie nie szkodzi na pewno, tym gorszym może pomóc. Nowe- rokuje szanse na wypuszczenie większej liczby półidiotów.

      Co do matury- jak nie wie czy się nauczył? Chyba wiesz, co czytasz i potrafisz ocenić czego jeszcze brakuje. Inna sprawa, że teraz matura wygląda tak, że im mniej wiesz, tym lepiej, co wyszło na mojej próbnej z biologii- niestety za dużo napisałam, zbyt dokładnie, a chodziło tylko o opis obrazka. Nauczona doświadczeniem na normalnej maturze nie pisałam, co wiem, tylko co jest narysowane. "Dziwnym trafem" wyszłam na tym lepiej, przykre.
      pokaż całość #

      -2
    • @kwaz1:
      Do makijażu już niedaleko- będzie "zdrowie i uroda" ;) #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (12)

    • w Kolejna reforma szkolnictwa: produkcja idiotów   1017  498

    • @Farrahan: Sądzisz, że wiedzą czym są ppm-y? :P
      @mandolinka: Słowo kluczowe: większych. Jeszcze 5 tubek pasty na śniadanie? Wody też nie pij, bo odkażana związkami chloru. To, że chlorem nie śmierdzi, nie znaczy, że go nie ma- taki dwutlenek chloru na przykład. #

      +6
    • @greenape: Wy naprawdę zjadacie te pasty, że się tak tym przejmujecie? #

      +1
    • @Dol_Guldur:
      Szkoda, że do tej pory trafiłam tylko na jedną firmę (przynajmniej z tych popularnych) produkującą szczoteczki z węższą końcówką główki od pozostałych. Większością nie da się dostać do ósemek :/ Oczywiście nie mówię o elektrycznych ;) tylko zwykłych. #

      +1
    • @kuhwa:
      Czyli rozumiem, że Ty z tych, którzy wtedy myliby zęby raz na tydzień? #

      -1
    • @sabinne:
      Widziałam za to kamień nazębny u psów. #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (4)

    • w Koniec z próchnicą – Colgate opracował inteligentną pastę do zębów   699  129

    • @ppj:
      Mam rozumieć, że też rozcinasz (a właściwie po drugim komentarzu to rozcinałaś) naboje?:P #

      0
    • @ppj:
      Niestety, jakieś zboczenie. Kiedyś wysypałam jakieś straszne ilości tych kuleczek z piórnika :P Na studiach zminimalizowałam ilość potrzebnego sprzętu w piórniku do ołówków, pióra i 1(nosząc je wszystkie w paczce nie mobilizowały do wyrzucania) naboju. Dopiero to trochę pomogło, ale jeszcze nie do końca :P Teraz nie mam gdzie trzymać, bo piórnika nie używam, pióro leży na biurku, więc to mnie ratuje ;) pokaż całość #

      0
    • @ppj:
      I zrobimy transmisję z ceremonii na wykopie ;) Niech w wykopowiczów wstąpi nadzieja, że może też będą mieli takie szczęście ;) #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Wykopowicze, pokażcie swoje kolekcje ;)   330  530

    • Tak z punktu widzenia jedynie hobbystycznego dorzuciłabym od siebie do postępowania przy udarze (w celu łatwiejszego rozpoznania) polecenie osobie poszkodowanej podnieść ręce, uśmiechnąć się, zapytać się jaka jest pogoda. Czasami poza widocznymi wtedy objawami i nie wystąpieniu utraty przytomności czy bólu to może być najłatwiejsza wskazówka, co się dzieje- a wtedy im szybciej dotrze lekarz do pacjenta, tym lepiej.
      I noście ze sobą jednorazowe rękawiczki i maseczki do sztucznego oddychania.
      pokaż całość #

      +1
    • w Bardzo przydatne porady w przypadku zagrożeń, ugryzień, wypadków.   28  2

    • @k0rn1k: nie do końca duplikat, na podobny temat, ale tutaj zdecydowanie więcej informacji, tam była tylko krótka notatka, tu jest opisany problem dokładniej. #

      +1
    • @scyth:
      Tam wymieszali jedno z drugim, jakby słonie miały zjadać te świnie i bydło ;) Przynajmniej tak to wyglądało na pierwszy rzut oka, dopiero później było wyjaśnione. To zdecydowanie lepsze. #

      +3
    • @pharyngula:
      Pytanie też na ile pasożyty australijskie i bakterie różnią się od afrykańskich i które z nich znikną samoistnie w innych warunkach. Z Australią był kiedyś "myk" związany z ropuchami, jeśli dobrze pamiętam- zostały sprowadzone w celu walki z jakimiś szkodnikami, po czym po usunięciu szkodników zaczęły się rozmnażać w tempie nie do opanowania i same stanęły na miejscu szkodników. Kolejnym problemem zostaje kwestia wędrówek słoni- w jednym z ostatnio oglądanych filmów dokumentalnych pojawiło się stwierdzenie, że słonie od urodzenia mają zakodowane kierunki wędrówek (stąd też niszczenie pól w Afryce przez nie, ponieważ pojawiają się na ich stałych trasach), czy odnalazłyby się w nowej sytuacji i jak. Tak samo podobno pustynia australijska jest o wiele mniej przewidywalna niż życie na sawannie, deszcze pojawiają się znienacka, są krótkie, bardzo gwałtowne i nie wiadomo kiedy pojawią się następne. Słonie w Afryce wędrują do wodopojów, które znają, radzą też sobie przy suszach, jeśli jeszcze zwierciadło wody gruntowej nie obniżyło się za bardzo, poprzez "dokopywanie się" trąbą do niego. Nie wiem jak z obniżeniem zwierciadła w Australii podczas takich susz.
      O ile wszystkie za i przeciw zostały rozważone i wyszłoby z tego, że słonie by się tam odnalazły nie siejąc przy okazji spustoszenia w ekosystemie, to jak dla mnie pomysł fajny, może w Australii chociaż nie byłoby problemu z kłusownikami, może tam nikt nie musiałby myśleć o sierocińcach dla słoniątek, które straciły matki przez kłusowników, może...
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Czy słonie uleczą Australię?   26  12

    • Kim w takim razie jest słoń? W jakimś filmie dokumentalnym, który oglądałam, była urocza scena z przymierzającym się do ataku na żyrafę lwem. Po chwili w pobliżu pojawił się słoń, lew ocenił sytuację i oddalił się. #

      +2
    • w Jest Królem !!   776  85

    • @relik39:
      Są dwie- jedna przy znalezisku (jeden z genialniejszych staników, jak chodzi o efekt), a drugie w avatarze. Tyle wystarczy ;)
      A na popularność nie liczę, tylko na to, że komuś się może przyda (wykopowiczce czy wykopowiczowi chcącemu zrobić prezent na przykład). #

      -9
    • @mookie:
      Na wykopowiczkach i kobietach niezrzeszonych- te trochę dalej od komputera niestety ;) #

      -8
    • @dziadekwie:
      Najpierw od określenia mniej-więcej rozmiaru, który będzie na tyle wygodny, żeby stanika praktycznie nie czuć w ciągu dnia na sobie. W sklepie z reguły i tak przymierza się jeden w dół/jeden w górę, ponieważ nie zawsze miseczka jest równa miseczce i nie zawsze obwód jest wystarczająco ścisły. Następnie w miarę szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie o kondycję biustu i co tak naprawdę chcesz z nim zrobić. Później: jaki stanik jest najbardziej potrzebny (w stylu na codzień, pod jasne bluzki, sportowy, do karmienia, robiący efekt "wow", do dekoltów- jakich, ponieważ konkretne fasony prezentują się najlepiej przy konkretnych dekoltach).
      Dobrze przedstawić sprzedawczyni (o ile jest w miarę konkretna, bo i dziwne czasami, kompletnie zielone w temacie widziałam) konkretnie te powyższe informacje. Problem zaczyna się, kiedy pani nie wie o co chodzi i trzeba samej buszować między wieszaczkami.
      pokaż całość #

      +16
    • @dziadekwie:
      Czyli istnieje szansa, że jesteś jedną z tych, które przed tzw. "uświadomieniem" rozmiarowym, mają problem, po- problem może (acz nie musi :P) zniknąć. Wcześniej też kupowałam z przymusu, bez żadnej przyjemności, odkąd ustaliłam sensowny rozmiar (czyli de facto obwód, za nim już automatycznie poszła inna miseczka) primo: kupuje się miło, secundo: lubię na siebie patrzeć ;)

      Do niskich dekoltów w serek dobre są plunge. Mają one niski mostek i zbliżają piersi do siebie, często tworząc kreseczkę (z reguły obecna też w za małych push-upach, ale tam jest brzydka wypływająca, w plunge'u ładna) między piersiami na skutek zbliżenia właśnie. Full classic okrągłe (ładnie brzmi :P) jeśli nie są zbyt niskie to może być praktycznie cokolwiek (plunge, balkonetka, full cup i inne), a jeśli okrągłe i niskie to wg mnie half-cup (on jest też dobry dla mniejszych biustów w każdych okolicznościach dekoltowych), który formuje piersi w ładnie zaokrąglone "jabłuszka".

      Efekt wow jest taki, że patrząc na taki dekolt, obserwatorowi zaczyna prawie cieknąć ślinka, a Ty sama patrzysz na siebie z nieukrywaną przyjemnością, po czym chodzisz z dumnie wypiętą klatką piersiową ;) Nie mówię o wulgarnym wypływaniu, tylko ładnym ukształtowaniu (zresztą przy dobrych stanikach w ogóle poprawia się wygląd biustu i jego kształt).
      pokaż całość #

      +11
    • @dziadekwie:
      To najpierw rozmiar może- pomiary pod bustem ściśle na wydechu, w biuście- lużno. Jeśli biust jest trochę zniszczony życiem (karmienie) czy złymi biustonoszami, które przez za małe miseczki i za duży obwód rozprowadziły go na plecy to pomiar w biuście dobrze zrobić w pochyleniu (plecy równolegle do podłogi, wtedy wszystko to, co tak naprawdę jest biustem, przemieści się na swoje miejsce).
      Potem wklepujesz wymiary np. tutaj -> http://www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/index2.html i dostajesz orientacyjny rozmiar. Przy osobach szczupłych takie zaniżenie (z reguły koło 5cm lub więcej czasami) może być za duże i w staniku z takim obwodem można nie móc oddychać, stąd tutaj podane wymiary dla staników ściśliwych i bardziej lużnych- najlepiej sprawdzać wszystkie wyświetlone obwody, który jest najwygodniejszy, a czasami nawet większy. To takie wstępne, żeby mniej więcej wiedzieć, czego szukać- wszystko i tak się okazuje w przymierzalni. Zwracaj uwagę na rozmiarówkę- polska znacznie odbiega od zagranicznych, zresztą w tym kalkulatorze jest przykład.
      Po takich przeliczeniach i mordowaniu się ze złym rozmiarem, teraz najchętniej nie rozstawałabym się ze stanikiem.

      Modele hmmm... np. tutaj (jedna z kilku stron stricte brafittingowych): http://balkonetka.pl/2008/3/25/plunge (na tamtej stronie znajdziesz też balkonetkę, full cup, half-cup)
      tutaj drugie źródło: http://smallcup.blox.pl/2011/03/Polmiseczka-czyli-halfcup.html (pozostałe modele też są, w ogóle dział z podstawami doboru rozmiaru jest nieźle obrazkowo dopracowany: http://smallcup.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?579246
      pokaż całość #

      +4
    • @dziadekwie:
      Dlatego ten rozmiar jest taki, że w nim powinno się dać zapiąć na tą najluźniejszą haftkę, żeby w miarę rozciągania materiału (każdy w końcu się rozciągnie z biegiem czasu) można było zapinać na te coraz ciaśniejsze. Założenie jest takie, że skacząc ze stanikiem zapiętym na najlużniejszą haftkę, obwód powinien trzymać się w miejscu i nie przemieszać. Po jakimś czasie trzeba będzie zapinać na środkową, ale to mija sporo czasu (albo ja mam szczęście do takich wytrzymałych materiałów), a później na następną ;) Chodzi o to, żeby była w ogóle kontrola nad tym rozciąganiem- kupując wyjściowo taki, w którym zapinasz się najciaśniej, już nie ma wyjścia jak się rozciągnie, a tutaj jest. pokaż całość #

      +2
    • @Blaskun:
      Najpierw zobaczyć czy osoba, której chcesz kupić, ma dobrze dobrany rozmiar (czy poprawia co chwilę podjeżdżający na plecy obwód, czy piersi wypływają z miseczek, nie mieszcząc się w nich, czy biust smętnie zwisa czy znajduje się na dobrej wysokości- takie najbardziej charakterystyczne objawy). Jeśli jest ok, dyskretnie dopaść metkę od niego i sprawdzić ;)
      Gorzej, jeśli jest źle- wtedy najlepiej zrobić małe podchody mające na celu zdobycie wymiarów i celować mniej więcej tak, jak wskaże kalkulator z komentarza wyżej. Jeśli kobieta nie jest na tyle szczupła, że ma żebra bezpośrednio pod skórą, można próbować ten niższy obwód i większą miseczkę. Jeśli nie- bezpieczniej ten podany jako brytyjski wyjątkowo ściśliwy, ponieważ zmniejsza się ryzyko, że będzie dusił 'nosicielkę'.
      Jeśli z kolei widzisz, że noszony stanik jest zły- podjeżdża do góry, a właścicielka z niego wypływa, zdobądź z niego rozmiar, zmniejsz obwód (np. nosi 75, a ma obwód na wysokości łopatek, próbuj 65) i zwiększ miseczkę (przykładowo z wyjściowego D na F). Generalnie "mniej więcej"- podobna objętość piersi powinna się zmieścić, jeśli za każdym zmniejszeniem obwodu (75->70->65) zwiększy się miseczkę (D (jest jeszcze DD, ale tutaj chwilowo nie wnikajmy)->E->F). W ten sposób możesz mieć nadzieję, że trafisz, ale najlepiej wcześniej dowiedzeć się jeszcze o ewentualne warunki zwrotu zakupu lub wymiany ;) Wiadomo: teoria teorią, pasować może różnie w zależności od biustu.
      pokaż całość #

      +3
    • @maggie134:
      Zasady ogólnie są podstawą do dobierania rozmiaru, ale wiadomo, że na siłę stosować ich nie można (koleżankę mi chcieli kiedyś wcisnąć w obwód 60, w którym dziewczyna nie mogła wziąć pełnego oddechu). Podstawą powinna być jakaś sensowna, rozgarnięta sprzedawczyni.
      Może model jest zły- jeśli jest Ci wygodnie w noszonym rozmiarze plus nie masz problemu z podjeżdżającym obwodem i wypływaniem z miseczek, niewygodnym mostkiem itp. i chcesz przy nim zostać (że może być niewygodnie w za małym też wiem, sama nie zawsze trzymam się tabelek, ja akurat mam dość niski obwód i żebra tuż pod skórą :P) to spróbuj może balkonetek z tzw. "side-supportem", że też to nie ma polskiej, sensownej nazwy... One wtedy bardziej zbierają biust z boków (takie wzmocnienia posiadają na zewnętrznych brzegach). Albo plunge jakiś sensowny? Może coś z Effuniaków (plunge i halfcupy pani Ewa Michalak robi genialne) albo Panache Masquerade? Niektóre modele Fantasie mają też właśnie te wzmocnienia side-supportowe, może coś takiego? pokaż całość #

      0
    • @maggie134:
      Tabelka tabelką- jak pod biustem masz żebra to nici z zaniżenia. Możesz za to zobaczyć podczas przymiarek jakieś luźniejsze 85E/DD w celach testowych, bo czasami są mniej ściśliwe, więc może akurat nie byłyby ciasne. No i oczywiście zapinanie się na najluźniejszą haftkę, żeby w miarę rozciągania móc zmieniać na ciaśniejsze. Ogólnie, jeśli miseczka mieści całą pierś to w teorii fiszbiny powinny celować w środek pachy, jak się popatrzy z boku.
      Często jest też tak, że przy noszeniu zbyt dużych obwodów i za małych miseczek (najlepiej sprawdzić pochylając się do przodu i umieszczając wszystko, co się tam znajdzie, w miseczce) biust w pewien sposób rozprowadza się na plecach i często wydaje się, że nie ma go tak dużo, za to że obwód jest wielki. Wtedy właśnie się fajnie zaniża- całe to ciało przemieszczające się do przodu umieszcza się w miseczkach i często okazuje się, że jednak ten ciaśniejszy obwód i większa miska jest w porządku, bo ma ją co wypełnić, a i na plecach centymetrów ubywa. Z tym, że jak piszesz u Ciebie jest wszystko w porządku, więc próbuj te modele różne po prostu, bo może to rzeczywiście kwestia tego- nie każdy biust pokocha wszystkie fasony.

      A! Jeszcze jedno. Jak chcesz do środka to testuj plunge, one ładnie zbliżają z reguły.
      pokaż całość #

      0
    • @wykopowicz90:
      Szkoda ładnego stanika na zęby ;) #

      +5
    • @Eugenex:
      Tym czymś można zostać- są nawet kursy, na których zajęcia prowadzą lekarze, panie od doradztwa laktacyjnego, projektanci i styliści. Brafitterki z reguły pracują w sklepach z bielizną (przynajmniej powinny, czasami są to sprzedawczynie nie wiedzące w ogóle o co chodzi) i wtedy doradzają klientce podczas przymiarek, jeśli wyraża takie chęci. Prawda jest taka, że dopiero widząc, jak bielizna pasuje do ciała (mimo rozmiaru odpowiedniego czasami to różnie wygląda) można stwierdzić czy 'to jest to!', czy kontynuować poszukiwania wśród asortymentu.
      Kursy prowadzi np. pani Maria Dastych, znana jako Maheda (takie guru brafittingowe w Polsce), ceny jeszcze niestety nie na studencką kieszeń, ale może kiedyś się skuszę: http://maheda.nazwa.pl/akademia/index.php/cennik
      pokaż całość #

      +2
    • @ppj:
      Przede wszystkim: miło Cię widzieć ;)
      Profesjonalne brafitterki (o brafitterach nie słyszałam, w sumie zrozumiałe- większość kobiet jednak nie czułaby się komfortowo będąc oglądaną w przymierzalni przez obcego mężczyznę) z reguły pracują w "uświadomionych" sklepach bieliźniarskich (przynajmniej tam je zawsze spotykam), czyli takich, które nie boją się np. obwodów 60 czy miseczek K ;) W sieciówce żadnej nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by nie reagował pukaniem się w głowę na pytanie o mój rozmiar, w uświadomionych z reguły jest to kilkanaście modeli do wyboru.

      Co do tego, że społeczność nie dojrzała to widziałam ładny przykład kiedyś, idąc dopasować rozmiar Mamie. Do sklepu zajrzał człowiek w dresie, pokazał paluchem na śliczne majtki z jednego kompletu i zrobił "hehehe" do swojej dziewoi, którą dzierżył pod ręką. Sprzedawczyni mówiła, że to jeszcze nic- wcześniej podobno ludzie stawali i się śmiali z manekina na wystawie. Więc tutaj to jeszcze nic ;)
      pokaż całość #

      +5
    • @gruchacz:
      Nie pomyliłam się ;) K powinno być w każdym sensownie wyposażonym sklepie z bielizną, ponieważ nie jest wcale rzadkie. Mało tego, jeśli już mowa o największych literkach to w polskiej rozmiarówce największe jest R (tylko polskie literki trochę inaczej się układają niż brytyjskie w zestawieniu rozmiarowym).
      Do E można znaleźć w sieciówkach w większości, ale prawda jest taka, że sporo kobiet powinno nosić większe miseczki, a te niestety jeszcze do sieciówek nie lubią zaglądać. Za to w sklepie z bielizną na pewno powiedzą Ci, że E wcale nie musi być duże ;) Dopiero literka z podanym obwodem daje wyobrażenie o rozmiarze. pokaż całość #

      +5
    • @getfakof:
      Ciężko będzie, nie mam takiego ;)
      Około 47cm różnicy w obwodzie stanika a w obwodzie biustu, teraz puść wodze wyobraźni... #

      +2
    • @getfakof:
      I dlatego stanik potrzebną rzeczą jest- żeby takiej kobiecie obdarzonej takim rozmiarem też co najwyżej szczęka opadała, a nie piersi ;) #

      +5
    • @Konix:
      No to często zdaje egzamin, o ile się trzyma jednego producenta ;) A tak serio to rzeczywiście się da- o ile mniej więcej ma się rozeznanie w rozmiarówce różnych producentów, wiadomo czy trzymać się tabelek czy nie, wiadomo jak z rozciągliwością to to jest dobre wyjście. Ja jednak wolę mierzyć, bo poza obwodem to mam 3 różne miseczki w zależności od producenta właśnie ;) (a polskich jeszcze nie ruszałam :P) pokaż całość #

      +1
    • @Imperfectus:
      Żeby mogły biegać bez bólu i po latach dalej mieć ładne piersi ;) #

      +20
    • @Tremade:
      ;)
      Btw: chodzi? Do chodzenia też czasami potrzebny, bo przy większym biuście też może boleć ;) Poza tym dzięki temu za jakiś czas dalej będzie miała ładny, a nie zwisający do pępka, o. #

      +1
    • @katinka:
      No to już zalezy od organizmu, ale podobno owszem. W każdym razie podtrzymanie jest niezbędne ;) #

      0
    • @and220:
      Przy studniach, zmniejszyć można np. zmniejszając wydatek lub wprowadzając zespół kooperujących studni.

      Chwila... wykop nie o tym :P #

      +22
    • @XTas: 1. Szczerze mówiąc nie wiem, trochę się garbię, ale wpływu nie zauważyłam. Za to przy złym rozmiarze owszem.
      2. 75B to w przeliczniku na brytyjskie obwody jest 34B, nie 36 ;) 36 to 80. Jeśli jej biust chce oglądać świat ze stanika to najwyraźniej ma za małą miseczkę, jeśli dodatkowo tył stanika podjeżdża jej do góry i nie tworzy prostej linii, to dodatkowo ma za duży obwód. Kwestia też tego, jak leży mostek. Najlepiej niech się zmierzy ściśle pod biustem na wydechu oraz lużno w biuście na wdechu. Jeśli biust nie jest do końca jędrny to może zmierzyć w pochyleniu- wtedy wszystko to, co jest biustem wróci na swoje miejsce. Wyniki wklepać np. tutaj http://www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/index2.html i sprawdzić, przymierzając w sklepie ten rozmiar, jak się w nim czuje. Istotne jest też umieszczenie w miseczce wszystkiego co jest biustem- czyli przegarnięcie "bułeczek" spod pachy, które lubią się tam tworzyć przy za małych rozmiarach, do miseczki.
      Tutaj masz ładnie zobrazowane objawy złego rozmiaru miseczki, obwód też jest tam na stronie: http://smallcup.blox.pl/2011/03/Cyklu-edukacyjnego-czesc-ostatnia-miseczki.html
      pokaż całość #

      +2
    • @mocanda: Effuniak pani Ewy Michalak- Granatowy Motyl, moje cichutkie marzenie ;) Miękki half-cup. #

      +1
    • @getfakof:
      Zaprezentowałam go odpowiednio w miniaturce ;)
      A tak serio to naprawdę ładny i razem z paroma innymi jest na mojej małej liście życzeń ;) Nie słyszałam w ogóle o kobiecie, której by się nie podobał, co w innych mi się zdarzało. #

      0
    • @getfakof:
      Zbanowali, był bordowy, nawet się wpisał pod tym AMA ;)
      Myślę, że bez wsparcia wykopowego też nabędę ;) Za to swoim osobistym narzeczonym śmiało kupujcie takie śliczności! :) #

      0
    • @lukash:
      Chyba to, że jednak dopiero od niedawna powstają sklepy ze zróżnicowaną rozmiarówką w asortymencie. Główne miejsce zaopatrzenia w biustonosze to sieciówki, a tam znalezienie np. obwodu 65 czy 60 graniczy z cudem, więc klientki biorą większe, z których mogą potem strzelać jak z procy, a miseczki wskutek tego też nie do końca pasują, ponieważ nie kończą się tam, gdzie powinny itp.
      Sama długo chodziłam w koszmarnie złym rozmiarze z prostego powodu: nie wiedziałam, jaki powinnam mieć (dopiero internet jakiś czas temu mnie uświadomił i odpowiednie sklepy), a jak już wiedziałam: nie miałam gdzie kupić. Sklepów stacjonarnych brakowało, internetowe dopiero się pojawiały- w grę wchodziło zamawianie z zagranicy, a bez chociażby jakiegoś zorientowania się przez przymierzenie to nie jest dobry pomysł. Rynek dopiero od niedawna oferuje przeciętnej Polce dostęp do sklepum w którym po pierwsze: ktoś jej doradzi, po drugie: znajdzie dobry rozmiar. Problemem zostają na razie tylko ceny (ciężko upolować coś poniżej 100zł), ale mam nadzieję, że to się będzie zmieniało.
      pokaż całość #

      +5
    • @SOBEAR: W Krakowie jest już kilka takich bardzo sensownych, ale właśnie cenowo też dość przykre. Brastop jest sensownym wyjściem, bravissimo też- tylko to albo dobrze zmierzyć wcześniej gdzieś w stacjonarnym albo trzeba być pewną rozmiaru, a to czasami różnie z tymi rozmiarami bywa ;) #

      0
    • @KaloryfeR:
      Jakiś z konkretnym obwodem z sieciówk ;) Z reguły pięęęęęęknie się rozciągają :) #

      +7
    • @rolvik:
      Mi się już parę udało- teraz same nawracają znajome ;)
      Jak posmakujesz w użytkowaniu to 70E, którego nie czujesz, w którym jest wygodnie i który ładnie poprawia stan biustu to już się nie dasz namówić na inny... #

      0
    • @voyageur:
      1. Nie mam klientek- pisałam na wstępie, że hobbystycznie to traktuję, właśnie kończę studia i mam nadzieję na znalezienie pracy w zawodze (marzenie ściętej głowy ;)). Ostanikowuję znajome+rodzinę ;)
      2. Stanik różnie, ciężko zejść poniżej 100zł, chociaż czasami się da. Dopasowanie z reguły gratis w sklepie (tylko też trzeba trafić na sprzedawczynię, która się sprawnie obraca w temacie).
      3. Jeszcze nigdzie ;) Za to chętnie założyłabym sklep z bielizną, tylko kiepsko z kapitałem początkowym ;)
      pokaż całość #

      +1
    • @kasiknocheinmal:
      O, mam jeszcze pośrednią odpowiedź na Twoje pytanie- z tego, co zauważyłam (może tak trafiłam, a może to rzeczywiście reguła), z wieszaczków najczęściej znikają obwody 65, 70, miseczki od DD do F. Może to jakiś wyznacznik, nie wiem ;) #

      +1
    • @voyageur:
      Tak, wiem, że ten wykop był wieki temu, ale odkryłam właśnie takie coś:
      http://www.ankietka.pl/wyniki-badania/69096/o-stanikach-biuscie-i-brafittingu.html
      Masz przegląd najczęściej pojawiających się rozmiarów :) #

      0
    • @picofrico:
      1. Odpowiedni.
      2. J.w. #

      -4
    • @domofon:
      O, witaj domofonie :) Zostałam namówiona, żeby nie było- nieśmiało dla zasady trochę się opierałam, ale skapitulowałam i stwierdziłam, że osoba sugerująca taki wykop miała rację.
      1) A i owszem ;) Plus nie zapominajmy, że dla mnie też musi być odpowiedni, żeby nie przeszkadzał ;)
      3) (podpunkt 2) zjadłeś :P - Przede wszystkim wszystko, co wskazuje na jego niedopasowanie oraz: uwierające fiszbiny (z założenia nie powinny być za bardzo wyczuwalne podczas noszenia albo i w ogóle); wbijający się mostek (ucisk na klatkę piersiową na mostku to nie jest fajna rzecz, oddychać swobodnie się nie da z prostego powodu- boli); ciągnący się jak guma materiał obwodu (błyskawicznie się rozciągnie i nici z dopasowania); gumiaste ramiączka, których się nie da dobrze uregulować; drapiący materiał. Chyba tyle z takich najbardziej ogólnych- reszta zależy od osobistych preferencji, kogoś mogą drapać koronki, ktoś może się topić z gorąca w stanikach usztywnianych- wtedy jeszcze takie rzeczy powinny być brane pod uwagę. Generalnie: wygoda.
      4) Bawełna jest milusia, natomiast staniki "siateczkowe", jak mgiełka z bawełny nie są, a też są miłe w dotyku- jednak biust to jedno z delikatniejszych miejsc, jak chodzi o skórę. Dobrze jednak, żeby miała jakiś dodatek, który pozwoli jej się lepiej dopasować do ciała, ale bez wielkiego rozciągania. Stosunkowo długo przeżywają u mnie takie z bawełny z dodatkiem poliestru i elastanu (ile procent najlepiej, przyznaję się bez bicia, że nie wiem).
      pokaż całość #

      +1
    • @MrOwl:
      No właśnie wszystko zależy od budowy- to takie wstępne określenie. Tak samo mi zaniża do 60, ale nie ma szans, mam żebra pod skórą zaraz- noszę 65-tki. Trzeba próbować właśnie też te okoliczne. Z założenia ma się nie przesuwać na plecach nawet jak zrobisz pajacyka w przebieralni (swoją drogą dobry test), ale musisz też swobodnie oddychać- co to za radość jak wdechu wziąć nie można ;)
      Poza tym- są bardziej i mniej ściśliwe staniki, zależy na jaki się trafi (teraz w ogóle jest tendencja do szycia bardziej ściśliwych). Generalnie: mierzyć ;) Obliczenie to wstęp do określenia rozmiaru, stanik ma przede wszystkim dobrze leżeć, być wygodny i masz się w nim dobrze czuć.
      A! Jeszcze jedno. Zapinamy oczywiście na najluźniejszą haftkę, żeby w miarę rozciągania materiału móc zapinać na kolejne. Stąd też taki rozmiar- na najluźniejszej ma być wygodnie.
      pokaż całość #

      +1
    • Szczególnie ten pierwszy dobrze dobrany lepiej kupić stacjonarnie, później jak się ma w miarę rozeznanie to przez net już nie jest tak strasznie. Ale co do tych początkowych to się zgadzam. Spróbuj może zwęzić 70tkę na tyle, żeby była do zapinania na najlużniejszy? (w ogóle skoro 70tkę używasz najciaśniej to 65 myślę, że ma szansę być ok :))
      Łap jeszcze namiary na sklepy stacjonarne (w miarę często aktualizowane):
      http://stanikowamapa.prv.pl/
      pokaż całość #

      +1
    • @ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy:
      Dokładnie ;)
      A tak serio jakby się jakaś pani zainteresowała i chciała dobrać to naprawdę niech się raz wybierze i przymierzy, potem można już próbować przez internet. Zawsze można odesłać, jeśli nie pasuje, ale po co zamawiać 50 przesyłek celem dopasowania. #

      0
    • @homo_superior:
      Przede wszystkim na brzuchu jest niewygodnie przy większym biuście :P I tak, trochę wpływa- pomyśl, jak cały czas zgniatasz ciało, które jest przyciskane do klatki piersiowej i rozpłaszcza się na boki.
      Jaka najlepsza- nie wiem, ale niektóre specjalistki polecają spanie w biustonoszu- miękkim, bez fiszbin lub z miękkimi bardzo. Rzecz konieczna przy zachowaniu dobrej kondycji biustu w trakcie karmienia. Ogólnie to chyba zależy od stanu biustu, tego jak się zachowuje, podatności, wielkości itp. pokaż całość #

      +1
    • @Menzo:
      Z tego, co słyszałam od koleżanki, która ma dość dobry kontakt z jednym transwetytą to nawet lepiej się zna na rzeczy niż ja, więc nie musi :P #

      +4
    • @nama:
      Zależy jak bardzo gołymi- jeśli tylko trochę to może zwykły bezramiączkowiec-strapless, jeśl bardziej to może dać radę tzw. multiway, gdzie masz różne opcje kombinacji z ramiączkami, a jeśli całkowicie gołe to może przyklejany biustonosz- są takie silikonowe bez ramiączek i obwodu (tylko pojęcia nie mam ani czy przyklejany jest wygodny, ani jak się spisuje). #

      +4
    • @Katydid:
      Są dwie szkoły. albo na mniejszą pierś dobierać, albo na większą, wielkiej filozofii w tym nie ma ;) Zależy w sumie od modelu stanika- w jednym lekkie odstawanie miseczki na mniejszej piersi nie zrobi różnicy, w innym będzie rażące i niewygodne (vide: np. kostium kąpielowy, tutaj lepiej nie mieć luzu, pod bluzką z kolei nie zawsze będzie to widoczne, szczególnie w miękkim biustonoszu). Tak samo ewentualna "bułeczka" na większej piersi, jeśli dobieramy do mniejszej w niektórych będzie wyglądała koszmarnie i będzie niewygodna, w innej będzie tylko lekkim wybrzuszeniem. Krótko mówiąc trzeba brać poprawkę na model i zastosowanie (wspomniany kostium- bezpieczniej dobierać do mniejszej) plus komfort noszenia i psychiczny (niektóre panie byle wybrzuszenia się przyczepią, inne nie będą w stanie zaakceptować delikatnie odstającej miseczki).
      Jeśli ma być idealnie, a różnica jest wielkości rozmiaru to chyba tylko te wkładki niestety, chyba że pojawiła się jakaś opcja, o której nie wiem.
      pokaż całość #

      0
    • @erbas:
      Bierz coś z kieszonkami do wkładek do korekcji asymetrii ;) Problemu w sumie nie ma przy małej różnicy, jeśli to tylko kwestia lekkiego niedopełnienia miseczki czy małej buły, wtedy wybiera się to, co w danej chwili mimo wszystko lepiej się prezentuje i jest wygodniejsze. W takim wypadku, jak piszesz to wkładki powinny załatwić sprawę.
      Niestety nie wiem, jak inne firmy, ale ostatnio furorę robią np. staniki pani Ewy Michalak (effuniaki ;)) z miejscem na wkładkę (wkładki dołączone do stanika) do korekcji- np. takie cudo lub takie, a na stronie jest ich jeszcze trochę. Ewentualnie gorseciarki z tego, co wiem, wszywają też kieszonki w jakimkolwiek modelu w miseczkę, do której potrzebna jest wkładka. Wkładki mają, jeśli się nie mylę, też różne rozmiary zależnie od tego, co mają korygować. Zaraz Ci bezpośrednio w profilu podrzucę jeszcze link, jak to może wyglądać na żywo ;) pokaż całość #

      0
    • @erbas: Albo niech będzie tutaj, może komuś się jeszcze przyda ;)
      Tutaj niestety (i stety, dzięki temu rzadko zdarzają się problemy z nieodpowiednimi ludźmi) trzeba się zarejestrować, żeby zobaczyć zdjęcia, ale wg mnie warto- użytkowniczki nabiustnie prezentują staniki i mniej więcej wiadomo czy jest sens próbować dany model, jeśli się sprawdzi podobne wymiary, kształty itp.
      Tutaj np. użytkowniczka pisze, że ma wkładkę przy lewej miseczce, tutaj trochę większa asymetria, chyba niejednomiskowa. Tam na forum możesz też podpytać kogoś, kto się bardziej orientuje w asymetrii, bo u mnie to tylko kwestia wyboru malutka buła lub cm luzu, więc nie bardzo z autopsji się mogę wypowiadać ;)
      No i pani Michalak ma trochę inną rozmiarówkę- chociaż teraz, jak dla mnie, bardziej zbliżoną już do brytyjskiej.
      pokaż całość #

      0
    • @erbas: Możesz jeszcze próbować pisać do samej konstruktorki effuniaków, ona podobno bardzo chętnie odpowiada na maile w sprawie rad, jeśli są problemy z rozmiarami, wątpliwości itp. ;)
      Powodzenia życzę! :) #

      0
    • @erbas:
      Halfy miękkie nie wiem- w teorii wydaje mi się, że trudniej niż do tych wcześniejszych, bo tam jest praktycznie sama koronka. Ale kto kto wie, może ta koronka się dobrze układa jakoś i niweluje trochę asymterię- tutaj to serio polecałabym napisanie do pani Ewy i mail gdzieś z prawej chyba jest. Z tego, co widziałam np. jej wypowiedzi własnie na balkonetce pod recenzjami jej staników, to fajnie doradza i nie owija w bawełnę, jeśli coś nie wygląda dobrze ;)
      Ja w ogóle sobie pluję w brodę, bo wszystkie te miękkie halfy mają dla mnie za wysokie mostki i chcą mnie nimi zabić, więc mogę jedynie pomarzyć :P
      pokaż całość #

      0
    • Pytających informuję, że znikam do niedzieli- pytania można zostawiać, odpowiem, jak wrócę :) #

      0
    • @Kruk7:
      Wszystko pięknie, tylko o zapięciu nie pomyślałeś ;) Ale przyznam, że ciekawa rzecz- co jeszcze potrafisz? :P #

      +2
    • @Kruk7: To niegłupie- myślałam, że jak ktoś się bawi w takie coś to właśnie tylko i wyłącznie kolczugi i inne ubranka w tym klimacie ;)
      W ogóle to trochę ciepło by w tym było... ;) #

      0
    • @morteviolenta:
      Na pierwszą, ale kwestia tego, od której strony patrzymy:
      http://i.imgur.com/ts1LZ.jpg
      Trzeba się zapinać na czerwoną i w niej ma być wygodnie, można z takim zapięciem skakać, robić pajacyki, a obwód nie ma prawa się przesuwać na plecach- przy czym nie może dusić, ma się swobodnie oddychać. W miarę rozciągania materiału (każdy w końcu się rozciągnie podczas noszenia) przepinamy na pomarańczową, a jak będzie całkiem luźno to na zieloną. pokaż całość #

      +1
    • @morteviolenta:
      To dobrze świadczy o materiale ;) Ale za to może Ci się biust w takim inaczej układać ze względu na różnicę 5 cm w obwodzie i bardziej płaską, a szerszą miseczkę niż miałabyś w mniejszym obwodzie, zapinanym na najciaśniejszą ;) Przetestuj kiedyś obwód mniej (tak w celu sprawdzenia chociaż) i zapnij na tę najluźniejszą- czerwoną (oczywiście pewnie miseczka więcej będzie potrzebna przy takim układzie). Stabilny masz chociaż podczas pajacyka ten stanik z takim zapinaniem? Bo jeśli tak to jeszcze nie jest źle- mi latały po plecach nawet takie najciaśniej zapięte kiedyś ;) pokaż całość #

      0
    • @ZUS_KRUS:
      W pewnym sensie też, jednak nie do końca ;) Sama nie cierpię i jeśli się da to odwodzę od tego, ALE też rozumiem, że niektóre kobiety czują się z nimi lepiej psychicznie. I o ile ten push-up jest dobrze dobrany, gąbka, silikon, żel czy inne wypełnienie dobrze wyprofilowane to są ok, gorzej jeśli z profilowaniem jest niedobrze, wypełnienie kijowe to mogą nieźle zmasakrować piersi. Poza tym niestety w naszym kraju panuje jakaś dziwna moda na noszenie za małych push-upów, co daje efekt tragiczny- wylewanie się wszystkimi stronami.
      Tak więc o ile push-up jest dobrze dobrany to nic do niego nie mam, o ile sama go nie muszę nosić. Inna sprawa, że wiele nosicielek push-upów zakładając stanik bez wkładek, robiący efekt "wow" (da się, a jakże!) pewnie przestałaby je nosić ;)
      pokaż całość #

      +1
    • @typoagrafka:
      @ppj: mnie namówiła i chyba dobrze zrobiła ;) Na główną nie weszło, ale pytań pojawiło się dość dużo- a przynajmniej nie spodziewałam się takiego odzewu. Jedno z najfajniejszych posiedzeń na wykopie, jakie mi się zdarzyło z odświeżaniem strony co parę minut. Jakbyś miała jakieś uwagi, typoagrafka to poprawiaj, jeśli coś nieściśle napisałam :) #

      0
    • @typoagrafka: To ja dodam, że napisałam we wstępie ;) Hobbystycznie- po prostu któregoś dnia stwierdziłam, że nijak nie mogę znaleźć czegoś, co dobrze leży i się zaczęło- stanikomania, balkonetka, LB... ;) Później ostanikowałam koleżanki i rodzinę.
      Zawodowo to raczej hydrogeologia ;) Nieśmiało mi się marzy sklep, ale kiepsko z kapitałem początkowym ;) #

      0
    • @typoagrafka:
      Czyżby onlyher? ;) Oni chyba otworzyli niedawno coś też do Niemiec :> A stronę z Twojego profilu kilka razy odwiedziałam ;) #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (52)

    • w AMA- brafitting   123  140

    • W okresie od 14 do 31 stycznia 2012 r, patrole straży miejskiej kontrolując miejsca bezdomnych dotarły do 1258 osób. 1159 z nich odmówiło przyjęcia pomocy.
      A później dziwne, że po każdej kolejnej nocy zwiększa się liczba osób, które zamarzły. Podobno w Krakowie miejsc w noclegowniach nie brakuje, problem jest taki, że trzeba być trzeźwym, żeby w nich przebywać, co najwyraźniej nie wszystkim odpowiada. pokaż całość #

      +1
    • w Kraków: namiot domem bezdomnego Witolda   17  5

  • #Wykopu nie robię, bo pewnie zakopią, ale jeśli kogoś interesuje, to polecam o brafittingu

    na mikroblogu

     
    • Avatar
      szymon_jude odpowiedział

      @kasiknocheinmal: zakopia, zakopia, duplikat #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @szymon_jude: nie duplikat, bo nówka, świeżutkie, cieplutkie ;) Tylko temat się już przewijał ogólnie, więc stąd wynikałyby problemy- chyba żaden tematyczny wykop się nie przebił :P #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @kasiknocheinmal: "nie nadaje się" #

    • Avatar
      szymon_jude odpowiedział

      @kasiknocheinmal: no właśńie zauwazylem, ze to AMA, o ktorym myslalem bylo Twoje :P #

    • Avatar
      kasiknocheinmal odpowiedział

      @szymon_jude: Tylko tam chociaż udało się osiągnąć dobry skutek- tam akurat nawet o przebiciu się nie myślałam, grunt, że kilka wykopowiczek zainteresowało się tematem. A zaprawdę, powiadam Ci, przed zorientowaniem się w temacie, jest... źle. W większości przypadków, o których słyszałam, i które widziałam.
      @Rubens: To to jeszcze rozumiem :P Nie rozumiem innych przypadków w innych wykopach i nikt mi nie jest w stanie tego wyjaśnić ;) pokaż całość #

    • Avatar
      typoagrafka odpowiedział

      :))) like it!... uhm... to nie ten serwis... wykop!... #

    • Avatar
      ppj odpowiedział

      @kasiknocheinmal: Dobre, z ciekawością przeczytałam. #

    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • @straszakq:
      Na takie kanapki można chyba wszystko wrzucić, to zaleta takich przekąsek- co masz i chcesz, to wrzucasz. Ze zwykłym serem też daje radę ;) #

      +1
    • @Adi_Cherryson:
      Co do zachowania pomidorów- robię takie tylko właśnie ze zwykłym żółtym serem, nie z mozarellą, pomidory zachowują się grzecznie. Po upieczeniu czasami im skórka odchodzi i są wyjątkowo gorące, ale poza tym ok. Za to jeśli ktoś coś takiego będzie robić na patelni, to pomidory najlepiej wrzucić już jak ser zaczyna się lekko roztapiać. U mnie jeszcze w ruch szły ogórki kiszone (tylko mozarella i ogórki, hmmm...), grzybki czasami, oliwki tak jak piszesz, czasami szynka. Krótko mówiąc: co jest. W mozarelli tylko wziąć poprawkę na trochę inny smak ;) pokaż całość #

      +1
    • Mamy i to, czego niektórzy z przekąsem oczekiwali- przepis na kanapki :P Ale że zapiekane i ładne, i dobrze opisane, to wykop- jeszcze tylko dodaj, jak to robisz normalnie (piszesz, że "tym razem wymieszałeś"), żeby nie rozmoczyć kanapek- z oliwą mam ten sam problem i nie do końca sobie z nim radzę, a jednak do czosnku i "rozmięszania" go jest dobra. Tylko co później... #

      +1
    • @Adi_Cherryson:
      I znów się powtarza: czytać do końca, później pisać ;) Dzięki tak czy siak :P #

      0
    • @lucciola:
      Broń Boże chlebek z folii, nie używam takowego, brrr ;)
      A co do kropienia to hmmm, jak się tylko tym pokropi to jest jak dla mnie zbyt mało czosnkowe, z kolei posmarowanie oliwą je rozwala. Jako, że masła używam w wersji bezczosnkowej na patelni, to chyba jednak wypróbuję do wersji czosnkowej to, co @pierredollain: pisze. #

      0
    • @Adi_Cherryson:
      Każdy, kto wrzuca coś do Gotuj z Wykopem ma takiego. Poczekaj jeszcze to zaczną zakopywać za informację nieprawdziwą :D (wszystko poza tym, łącznie ze spamem rozumiem, tego nijak pojąć nie mogę w tej kategorii). #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w GZW: pieczywo czosnkowe z mozzarellą i suszonymi pomidorami   65  46

    • @applegzw2012:
      Proste, smaczne, dobrze pokazane, a to o to tutaj chodzi. Swoją drogą zrobiliśmy duży przeskok między starymi GzW, a nowszymi- teraz wszystkie nowsze są prezentowane krok po kroku, co może się wielu osobom przydać. #

      +1
    • w Gotuj z Wykopem - Kotlet schabowy a'la de volaille!   56  25