Aktywność użytkownika

    • @muminisko01: a już na pewno żaden lansujący się przygłup. W sumie mimo że pomysł jest oczywiście zupełnie idiotyczny, to ma logiczne uzasadnienie - bo kto by chciał, żeby z jego córką zadawał się koleś, który nie chciałby jej znać ze względu na "obciachowość"?
      Tak sobie gadamy, a smutna rzeczywistość jest taka, że rodzice za dzieci myśleć nie mogą, ale jak dzieci myślą same za siebie, to też się to dobrze często nie kończy... pokaż całość #

      -3
    • w Tata troll   659  135

    • @stawros35: a kto normalny do cholery strzela w krzaki nie widząc wyraźnie co w nich jest?
      Niech mnie ktoś oświeci, czy w Polsce poziom głupoty jest tak przytłaczający, że ludzie z bronią ładują na półślepo, nie widząc wyraźnie celu, bo "a nuż trafią" czy to jednak jakiś powszechnie powielany mit (stawiam na to drugie)? #

      +4
    • @Harold: takiego debila trzeba izolować od społeczeństwa. Jak się nie widzi tego, co chce się zabić na tyle wyraźnie, by mieć pewność, to się nie strzela. Proste, nawet w wojsku tego uczą. #

      0
    • @dziadekwie: no i wsiądzie taki za kółko i kogoś rozjedzie, bo najpierw skręcił, a potem spojrzał. Do pierdla idzie się również za niedbalstwo i lekkomyślność. #

      -1
    • @dziadekwie: jest coś takiego jak wina nieumyślna. Innymi słowy - zwykle głupota. I owszem, idzie się za to do więzienia. Ba, idzie się do więzienia za sam fakt bycia pijanym za kółkiem nawet jeśli NIKOMU się NIC złego nie zrobiło. Innymi słowy - głupota i idiotyzm są karane.
      A ten człowiek kogoś ZABIŁ z użyciem swojej głupoty. Tak jak psychopatyczny morderca zabija bo lubi, tak ten człowiek może znów kogoś zabić bo zwyczajnie nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji własnych działań. Podałem bardzo prosty przykład, który jak widać był zbyt trudny do pojęcia (o k$$#a, co to przykład, trzeba się czepić, że to się nie wydarzyło!).

      @aqua: trzeba go zamknąć choćby dlatego, żeby następny idiota 2 razy pomyślał. Strzelając na lewo i prawo ten człowiek świadomie narażał życie innych ludzi. Jakby nikogo nie trafił to też byłbym za tym, żeby go zamknąć. Jak ktoś rzuca wiązkę fajerwerków w tłum licząc na to, że wszystkich ten żart rozbawi i nikomu się nic nie stanie, to nie znaczy, że nikogo nie należy karać. A w tym wypadku nasz lekko durny miotacz kogoś zabił.
      pokaż całość #

      +1
    • @dziadekwie: widzisz, ja podaję przykład, co może się wydarzyć przy podobnym stopniu lekkomyślności, a ty czepiasz się tego zdanka i dyskusję zamieniasz w festiwal trollowania. Dobra robota, zostań posłem! #

      -1
    • @dziadekwie: dobra, oto co się stało: kretyn zastrzelił swoją żonę. I za to powinien siedzieć.
      Ja podałem przykład, dlaczego taki człowiek jest niebezpieczny dla społeczeństwa (jak niewiele trzeba, by znów kogoś zabił).
      Ty udajesz że nie wiesz o co mi chodzi. Brawo, naprawdę, panie pośle.

      EDIT: siedzieć albo i nie siedzieć Zależy od poziomu głupoty jakim się wykazał. pokaż całość #

      -1
    • @dziadekwie: no to że tak powiem "eeee, remis"
      Ja zwyczajnie uważam że idiotom się rzadko kiedy poprawia. Gdy mając w rękach broń, czyli jeden z najbardziej niebezpiecznych przedmiotów, olał kwestię bezpieczeństwa, to wątpię, by za kółkiem uważał bardziej. Jest milion sytuacji, gdy odrobina wyobraźni dzieli normalny dzień od tragedii. A ten gość najwyraźniej ma z tym problem.
      A co do tego, że zdecyduje sąd - zdecyduje dobrze lub źle. Gdy mamy do czynienia z pojęciami nieostrymi i kwestiami, które trzeba zwyczajnie ocenić, moja czy twoja moralność/etyka/rozsądek są równie dobre, co moralność/etyka/rozsądek sędziego. Sędzia góruje znajomością prawa, ale tu akurat nie o przepis chodzi, a o ocenę.
      Fakty są takie, że trafił człowieka. Jak jego żona na grzbiecie dzika nie siedziała, nie byłą za dzika przebrana i nie wydawała specyficznych dla dzika odgłosów, to nic tego myśliwego nie usprawiedliwia.

      Bo co z tego że gówno widać? Kazał ktoś strzelać?
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (6)

    • w Myśliwy oskarżony: zabił żonę, bo myślał, że to dzik   179  99

    • @ajuto00: czyli innymi słowy jest amoralnym sk%@#ysynem? No to nazywajmy rzeczy po imieniu.
      Ja tam do ludzi bogatych nic nie mam, ale nie zaklinajmy rzeczywistości, bo za parę lat się okaże, że szmalcownicy to byli po prostu sprytni zaradni ludzie, co wiedzieli, jak się w nowej rzeczywistości ustawić. #

      +3
    • w Krauze kupił 119mln akcji Biotonu   448  88

    • @scarlock: właśnie, chuligan, wandal, prymityw, przestępca etc. etc.
      Jest czego używać.
      Nawiasem mówiąc karą za taką demolkę powinno być odmalowanie np. 300 metrów kwadratowych elewacji na własny koszt. A jak nie ma na farbę, to niech maluje 600 metrów kwadratowych, za to z użyciem farby od miasta.
      I po problemie, jeden gnój z drugim by sobie pomachali przez miesiąc pędzlem i zapewne lekcja w tych tępych łbach by pozostała. pokaż całość #

      +4
    • w Kraków: zatrzymani nieletni pseudografficiarze   56  20

    • @DOgi: zawsze mnie pasjonowało, jak można wsadzić użytkownika komputera domowego, na którym jest jeden, niezahasłowany nawet profil. Każdy powie, że to on zrobił i nikt inny i co w takim wypadku zrobią organy ścigania?
      Zresztą, skoro taki numer przechodzi w przypadku prowadzenia samochodu (kierowca z pasażerem zamienią się miejscami a policja nie potrafi dojść, który w czasie wypadku prowadził...) to przy komputerze powinien tym bardziej. pokaż całość #

      +4
    • w Blog trzynastolatki "propagował treści pedofilskie"?   313  76

    • , jest żołnierzem gangu (a takie rzeczy się zdarzają), robi to z premedytacją - dożywocie bez problemu, kara śmierci też.
      Przypadek, gdy zdarza się wypadek - nie. Matka powinna dostać latka za 6h opóźnienia, dzieciak do zakładu na trochę.


      @Kamzel: otóż to. Zapewne dziwnym trafem na potylicy zmarłego znaleźli ślady buta, albo na bucie ślady potylicy...
      Co zabawne, u nas dres skaczący po czyjejś głowie dostaje zwykle parę lat za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, bo przecież skacząc po czyjejś głowie wcale sie nie spodziewamy, że ofiara może zginąć.
      pokaż całość #

      +7
    • w Dożywocie dla 12-latka?   193  70

    • @Strus: ehm, przede wszystkim kto normalny nosi broń zabezpieczoną i bez naboju w komorze?

      No i targanie pistoletu w plecakiu to jakiś nieodpowiedzialny debilizm, jego ojciec raczej by mu nie doradzał trzymania pistoletu w najbardziej niedostępnym miejscu, To już za przeproszeniem z dupy szybciej by ten pistolet wyciągnął.
      Jak dla mnie ściema. #

      -1
    • @kpiegrzik: @strus: a może byście pomyśleli co ja do cholery miałem na myśli? Większość Amerykanów chodzi z bronią zabezpieczoną z nabojem w komorze, a jak to DAO to po prostu z nabojem w komorze (w kaburze i tak spust się sam nie pociągnie).

      A ludzie noszą broń przeładowaną, by w krytycznej chwili nie marnować czasu na ładowanie naboju do komory? pokaż całość #

      -3
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Mając 14 lat zabiłem 3 ludzi w samoobronie - opowieść użytkownika Reddit   436  194

    • @w33d: bicie kobiety w polskiej kulturze zawszy było uważane za czyn dużo gorszy niż bójka z mężczyzną, a zabójstwa dokonane na kobietach były karane przez wieki znacznie ostrzej. I tak powinno zostać. Gdzieś mam filozoficzne rozważania, jako mężczyzna gdy widzę że biją kobietę szlag mnie trafia, jak widzę że biją faceta myślę "cholera, mogłeś uciekać szybciej". Kobieta Z ZAŁOŻENIA ucieka wolniej.
      W skrócie - w głębokim poważaniu mam postępową logikę. Moim podstawowym instynktem jest chronić kobiety jako słabsze, a zwykle bezbronne. Wiesz z iloma kobietami się w życiu musiałem bić? Z żadną. To że teraz się mówi jakie kobiety bywają agresywne - mam to gdzieś. Kobiet się nie bije i k#$@a koniec. Że chłopa strzelą w pysk z buta to żadna nowość, szczególnie że faceci na demonstracjach sami chętnie się pchają w największy młyn, a i urody facetowi aż tak od tego nie ubędzie.

      Może jakbym był kobietą to bardziej by mi było facetów żal, ale jako że perspektywę mam taką a nie inną, to stwierdzam, że trzeba być niezłym dupkiem by nie widzieć różnicy między biciem kobiet a mężczyzn.
      pokaż całość #

      +7
    • @w33d: I tu się mylisz. Odsyłam do historii państwa i prawa Polski. Ze zbrodni na mężczyźnie można się było wykupić. Za zbrodnię dokonaną na kobiecie karano dużo chętniej śmiercią w takiej czy innej formie.
      "Mijasz się z prawdą, wielokrotnie zabójstwa dokonane na kobietach nie były nawet sądzone, status kobiety nie był równy mężczyźnie Odsyłam do historii praw człowieka"
      napisałeś ten nietrafiony pusty tekst w odpowiedzi na
      " bicie kobiety w polskiej kulturze zawszy było uważane za czyn dużo gorszy niż bójka z mężczyzną, a zabójstwa dokonane na kobietach były karane przez wieki znacznie ostrzej. "
      Gdzie tu sens, gdzie logika? Ja mówię o Polsce, ty o historii praw człowieka na świecie.
      I nie insynuuj że logika jest mi obca. Czepiasz się słówek, napisałem o "postępowej logice", a to taka drobna różnica. Ale skoro lubisz udawać idiotę byle tylko mieć jakiś argument w garści (choćby wynikał z nieczytania ze zrozumieniem) to proszę bardzo.
      Jak widać na załączonym obrazku twój argument jest nietrafiony (bo nieprawdziwy) a twoja insynuacja daje świadectwo jedynie poziomowi twoich zdolności...

      Jak już mówiłem, jest naturalnym że współczuje się słabszej, zwykle bezbronnej i mniej agresywnej kobiecie, niż silniejszemu, zwykle zdolnemu do ucieczki i odporniejszemu na ciosy mężczyźnie.
      Mistrzyni kickboxingu i jedna z najlepszych kobiecych "fighterów" w dziejach padła przez KO w drugiej rundzie z nieznanym wikipedii jegomościem. Ale udawajmy dalej że nie ma różnicy :)

      Tu masz przykład ostrzejszej odpowiedzialności za przestępstwo dokonane na kobiecie (prosto z wiki!):
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruszyca
      pokaż całość #

      +3
    • @Pantokrator: do tego dodam infamię za gwałt na kobiecie i tak dalej i tak dalej. Faktem jest, że nie zawsze tak było i w pewnych przypadkach kara mogła być wyższa lub niższa, ale co do zasady w polskiej kulturze prawnej kobietę traktowano ulgowo. Wobec kobiet nie stosowano niektórych szczególnie okrutnych kar, a i te mniej okrutne były stosowane dużo rzadziej i za drastyczniejsze przestępstwa. Ot, taka specyfika. A że kobiety miały mało do powiedzenia wówczas, to zupełnie inna sprawa. pokaż całość #

      +2
    • @w33d: za zbyt ostry ton w poprzednich komentarzach przepraszam. #

      +2
    • @w33d: O nie. Wyleciałeś z ogólnikiem wobec moich dość konkretnych argumentów. Nie podałeś mi tych przykładów jak to w Polsce kobieta nie była bardziej chroniona przez prawo. Ja twierdziłem że była i jak widzisz, są nawet konkrety.
      Teraz kombinujesz, jak by tu odkręcić całą sytuację ("co innego w koronie, co innego w butach"), ale to niezbyt istotne, bo mamy tutaj domysły wobec konkretnych faktów. Faktów, które świadczą o ówczesnych obyczajach bo wówczas prawo było silnie zakorzenione w zwyczaju i obowiązującej moralności. Faceci je uchwalili, jeśli kobietę traktowano by gorzej, to po co tworzyć takie prawo? To XV wiek to nie była epoka PR i poprawności politycznej, tak tylko przypominam :)

      Tak więc na argument:
      "status kobiety nie był równy mężczyźnie" odpowiadam - owszem, nie był równy. Ochrona prawna kobiety była dużo lepsza niż mężczyzny przez praktycznie cały okres istnienia Polski jako państwa (darujmy sobie zabory, bo wówczas funkcjonowało u nas cudze prawo, więc tu nie można wiele powiedzieć w temacie).

      Wiem że ciężko jest zaakceptować fakt, że taki "zacofany" kraj jak Polska był w tej kwestii tak oryginalny. Zresztą, to zupełnie jak z anegdotą o myciu - polska szlachta dbała o czystość póki młodzi którzy dużo bywali za granicą nie stwierdzili, że skoro na zachodzie się nie myją, to postępowo i nowocześnie będzie żyć w brudzie.
      Nie dajmy sobie wmówić, że w Polsce było zawsze źle, gorzej niż na zachodzie, brak cywilizacji a obyczaje barbarzyńskie. Czasem to prawda, ale faktem jest również że Polska w wielu kwestiach naprawdę bywała "lepsza" i "100 lat do przodu".

      A co do "boomu" po 2. wojnie - a kiedy niby dostały prawa wyborcze? To był największy możliwy boom w dziejach polskiego prawa jeśli chodzi o prawa kobiet. Po wojnie to był raczej boom na przełamywanie "szkodliwych stereotypów" i zaprzęgnięcie kobiet w tryby socjalistycznej machiny gospodarczej.

      EDIT: zresztą, ja nie o "prawach kobiet" mówiłem a o ich ochronie wynikającej z prawa i obyczaju, więc wybacz offtopa, ale trochę sam go zacząłeś.
      pokaż całość #

      +2
    • @w33d: brak argumentów i zabawa się kończy. "Domniemaną historią Polski" - ubaw po pachy. Wybacz, ale tuszowanie własnej niewiedzy takimi słownymi zaczepkami mógłbyś uskuteczniać np. w podstawówce. Dorośli ludzie gdy widzą, że nie mają racji, potrafią się przyznać do błędu.

      A bicie mężczyzny czy bulwersuje? Tak. Tyle że dyskusja jest o tym, czy/dlaczego bicie kobiet uważane jest/było (i zapewne przez pewien czas będzie) za gorsze. pokaż całość #

      0
    • @PlonacaZyrafa: ogólnie to o ile potępiam stan wojenny jako taki, o tyle że władza strzelała do robotników to nie była żadna niespodzianka, bo jak się robi rozróbę w czasie stanu wojennego, to nie należy liczyć na to że zostanie się przywitanym chlebem i solą.
      Jak znam życie były właśnie takie przypadki, robotników z łańcuchami, prętami, kilofami (skoro kibice siekiery potrafią nosić na mecze, to coś wątpię że tam szli na zomo z kwiatami i dobrą wolą). Ale teraz się o tym nie mówi, bo za bardzo kontrastuje to z oficjalną wersją wydarzeń.
      No i taki ZOMO-wiec, jaki by on nie był, też raczej nie marzył o zakończeniu kariery jako warzywo po oberwaniu kostką brukową.
      pokaż całość #

      +3
    • @masej: a co mamy niby zrobić? Pochlastać się? Wysłać interwencję wojskową żeby zrujnowała im kraj (patrz: Libia)?
      A co do współczucia, to ludzi tradycyjnie bardziej żal mi niż jakiegokolwiek psa czy kota, ale to może dlatego, że jeszcze nie nasiąknąłem wykopową moralnością, która za kota wrzuconego pod prysznic nakazuje wymierzać karę śmierci za to tłuczenie kobiet uważa za coś niespecjalnie dziwnego. pokaż całość #

      0
    • @PlonacaZyrafa: Czym innym jest bicie nieprzytomnej kobiety, a czym innym potraktowanie ze śrutówki po kolanach dresa który poszedł pobić słabszych od siebie . #

      +2
    • @PlonacaZyrafa: cholera, nie zmuszaj mnie do wymyślania jakiś makabrycznie prymitywnych i oczywistych przykładów, tylko rusz mózgownicą i postaraj się mniej więcej zrozumieć o co mi chodziło. Ja wiem o co chodziło tobie i nie mam zamiaru symulować, że twoje stanowisko nie jest jasne.
      Jest pewna różnica między agresywnym tłumo-bydłem (np okłada studentów bawiących się z okazji juwenaliów a potem tłukąc kogo popadnie pali samochody i rabuje sklepy ) w pewnym kontekście a samotną kobietą okładaną przez policję w kontekście, którego w pełni nie znamy, ale który jednak wydaje się być drastycznie różny.

      I całkowicie zdaję sobie sprawę z konsekwencji działania broni palnej na ludzki organizm. Może również zabić etc. Tyle że wykopowicze którzy w pewnych sądach są jednak dość radykalni, nie dysponują wielkimi pokładami współczucia dla zwykłych agresywnych bandytów. Szczególnie że wielu z nas się z takimi ludźmi w życiu zetknęło (np. mój kolega dla przykładu omal nie stracił oka, na szczęście na bliznach się skończyło).

      Poza tym - jest pewna i to nawet znaczna różnica między użyciem ostrej amunicji wobec bandytów którzy jawnie atakują policjantów a tłuczeniem nieprzytomnej kobiety przez tłum "stróżów porządku". Wiesz jaka to różnica? Taka sama jak między obroną konieczną (funkcjonariusze w przytoczonej sytuacji broniliby swojego życia i zdrowia) a zwyczajnym morderstwem/pobiciem.
      Innymi słowy - jakby ta kobieta zaszarżowała na tych policjantów z kijem i ją postrzelili, to nic nadzwyczajnego by się nie stało. Jakby po tym postrzale zaczęli ją kopać/dręczyć/torturować to właśnie mielibyśmy sytuację analogiczną do tej z filmiku. Bo nie chodzi o samo użycie przemocy, a o jej użycie gdy jest absolutnie niepotrzebna.,
      pokaż całość #

      +1
    • @PlonacaZyrafa: jak ci ludzie chcą policjantów skrzywdzić/pozabijać to jak najbardziej policjant ma prawo takich ludzi zastrzelić, tak samo jak KAŻDY NORMALNY OBYWATEL.
      Jeśli na osobę pana X wybiegłby człowiek z kostką brukową, pan X mógłby użyć dowolnych środków.
      Gdy wk!#!iony dres z kostką rzuca się na policjantkę by rozwalić jej łeb, kwalifikuje się do odstrzału w ramach obrony koniecznej. pokaż całość #

      0
    • @PlonacaZyrafa: zupełnie nie o to mi chodziło i dobrze o tym wiesz. #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (11)

    • w Prawdziwe oblicze egiptu   538  142

    • @Koller: ja Mirowi długiej kariery nie wróżę. Jasne, od Nogueiry dostał mocno, ale powrót do świadomości zabrał mu tak długo, że obawiam się, że jego odporność na ciosy jest b. wątpliwa. Szczególnie że Mir miał w życiu parę bardzo traumatycznych wypadków - motocyklowy oraz walka z Lesnarem i Carwinem. Ten ostatni miał okazję zdrowo wklepać nieprzytomnemu Mirowi bo sędzia najwyraźniej miał coś innego do roboty w tym momencie.

      Tak w sumie, fanem Nogueiry nie jestem, ale WYDAJE mi się, że przegrał na własne życzenie. Mógł wziąć przykład z braciszka, walnąć kilka mocnych kolan po żebrach (skoro Mir nadstawiał tył głowy, i za bardzo nie było go jak po niej bić) a potem dalej tłuc po głowie (historia pokazuje, że Mir zwykle z takich wycieczek w półprzytomność nie wraca, o ile nie da mu się szansy - walka z Freemanem czy Cruzem) aż do TKO, a zamiast tego postanowił pobawić się w coś, w czym Mir jest wręcz doskonały, czyli brazylijskie ju jitsu. To nieudane duszenie przeciwnikowi mu czas ochłonąć (ta, wiem że to trochę brzmi głupio, ale żeby wrócić do siebie po ostrym wstrząsie spowodowanym uderzeniem większość zawodników potrzebuje z tego co zauważyłem przerwy w obrywaniu pięścią w łeb, a owa próba duszenia taką przerwą właśnie była) i wrócił do walki trochę w stylu Nogueiry z dawnych lat, czyli dźwignią znienacka :)

      Czy może masz inne spojrzenie na tą walkę? Ja tylko MMA się interesuję, ze sztukami walki mam średnio-dużo wspólnego więc nie mam nawet zamiaru udawać fachowca, to tylko moje spojrzenie laika i bardzo bym prosił o skorygowanie.
      pokaż całość #

      +1
    • @krzysztof-szczucki: no, koniec rundy go uratował.
      Ogólnie z Pride najbardziej lubiłem Fiodora, ale jego ostatnich kilka walk (od Rogersa zaczynając) pokazało, że treningi przestał traktować poważnie, w parterze nie dość, że się nie poprawił, to jeszcze efektywnie cofnął w rozwoju, a w wymianach ciosów zaczął się zachowywać jak opętany jakąś furią albo zdrowo nawalony.
      Kiedyś facet był cierpliwy, gdy trzeba było - metodyczny. Teraz zabrakło mu może dobrych sparring partnerów i motywacji, zapewne trenerzy osiedli na laurach i...
      jak zobaczyłem jak wyskoczył na Hendersona, zgarnął po twarzy niemal na wstępie potężny cios to już wiedziałem, że to się źle skończy i skończyło - przez KO.

      Taka chyba natura sportu - z wiekiem spada motywacja, niekiedy refleks/możliwości już nie te i zaczynają się przegrane przez KO i poddanie. Nogueira i Fiodor zostali poddani i posłani ciosem na deski - taki znak czasu. Tyle że o ile w przypadku Nogueiry z 1. walki z Mirem jasne było, że jest chory, a w 2. w sumie wygrywał póki nie popełnił błędu, co można zrzucić na karb wieku/zmęczenia materiału, o tyle Fiodora który jest w tym samym wieku, ale po łbie dostał 10 razy mniej, nic nie usprawiedliwia.

      Ciekawe, czy Barnett pokona Cormiera i wróci do UFC? Byłoby ciekawie. I może jakby dobrze sobie poradził to skończyłoby się to p!%!$@%enie o tym, jak Cro Cop, Fiodor i Nogueira nigdy nie byli dobrzy i po tym jak Pride padło wreszcie ich marność została "ujawniona". Bo to już jest męczące.
      pokaż całość #

      +1
    • @reasonable: boks prowadzi do równie ciężkich o ile nie cięższych uszkodzeń. W boksie po zgarnięciu silnego ciosu zawodnik ma 10s na powrót do walki i zgarnia dalsze ciosy aż padnie definitywnie albo dotrwa do końca rundy. W MMA cios powodujący wyłączenie z gry na 2-3s to zwykle koniec walki.
      W dodatku dzięki rękawicom które jednak trochę osłabiają siłę ciosu bokser może zgarnąć w czasie walki całe mnóstwo drobnych "wstrząsów" spowodowanych silnymi uderzeniami. To wszystko prowadzi (w wielu przypadkach) do silnych uszkodzeń neurologicznych, przez które mówi się jak np. James Toney (polecam posłuchać, gada jakby był cały czas nawalony, bo tak mocno uszkodził sobie mózg).
      Tak więc, chyba jednak lepiej polecieć na deski w MMA i przegrać przez TKO niż być obijanym przez kogoś 12 rund - nawet jeśli nie dojdzie do KO, to b. mocnych ciosów zgarnie się wielokrotnie więcej, a dla mózgu to w sumie gorzej.
      A że czasem ktoś sobie krzywdę - w tej sytuacji bokser też by sobie pozrywał ścięgna/więzadła (swobodny upadek bezwładnego ciała), a Nogueira miał mnóstwo czasu by odklepać, tylko jako brazylijski mistrz w BJJ był zbyt dumny by odklepać.
      pokaż całość #

      +2
    • @reasonable: no nie wiem, moim zdaniem to raczej kwestia umiejętności.
      No i weź pod uwagę, że wielu speców od poddawania walk nie złamało nikomu ręki poza może jakimś wypadkiem na treningu, bo normalni ludzie odklepują nim do tego dojdzie. WIęc nie nazywaj tego "łamaniem rąk" tylko zakładaniem dźwigni. Oni zawsze przed złamaniem się zatrzymują i dają chwilę na odklepanie.

      Powiem tak - jak ktoś chce brać udział w sporcie walki, to nie dlatego, że lubi różowe jednorożce. Jest to jego własny wybór. Że inni lubią to oglądać - jak wyżej. Ja w tym nic dziwnego nie widzę. Dziwniejsze dla mnie jest np. udawanie że ludzie wcale nie mają skłonności do przemocy/święte oburzenie na widok porządnej walki. Nikt ich tam siłą nie zaciągał. Co mnie oburza to kretyni którzy szukają zaczepki na ulicy i takich ludzi faktycznie uważam za groźnych jak dzikie zwierzęta, bo nie potrafią się kontrolować/żyć z innymi w społeczeństwie. Ktoś kto walczy w MMA nie jest żadnym psychopatą, tylko po prostu potrzebuje tej adrenaliny, ryzyka etc. Kiedyś to była NORMA. Rycerskie zapasy w których masowo się ćwiczono były nawet od MMA brutalniejsze, bo dochodziły ciosy w krocze itp.
      Nie róbmy już z wrażliwego pana księgowego (który ma jakiś śmieszny poziom testosteronu od bycia tłamszonym w biurze) wzorem mężczyzny, bo potem faktycznie trzeba zawodników MMA, żołnierzy, spadochroniarzy, kierowców rajdowych, saperów uważać za psychopatów. Jeśli spojrzymy na normę na przestrzeni wieków i przyjrzymy się np. popularności pojedynków w pewnych epokach, zobaczymy, że MMA to naprawdę nie jest nic nadzwyczajnego i że albo w dziejach ludzkości wśród mężczyzn dominowali psychopaci, albo to obecna definicja normalności jest popieprzona.
      Oczywiście ja stawiam na to drugie.
      pokaż całość #

      +1
    • @prusi: tyle że Mirko kasował ludzi głównie lewą nogą :) #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (4)

    • w Czy można kopnięciem w głowę złamać komuś nogę? [nieprzyjemny film]   341  56

    • @kobiaszu:
      Komentarz z youtuba:
      "A więc ta bateryjka również jest zmodyfikowana tzn. zawiera generator prądu zmiennego. Dwie diody również działają na prąd zmienny (tłumaczyłoby to opornik przed przełącznikami), trzecia na prąd stały. Dwa przełączniki zawierają diody przepuszczające jedna prąd dodatni, druga ujemny a trzeci przełącznik zawiera diodę prostująca prąd. Jedna dioda na prąd zmienny jest odwrotnie podłączona co tłumaczy świecenie z prądem o innej charakterystyce."

      Ciężko się z nim nie zgodzić, mimo wszystko sporo roboty, a sam filmik to zwykłe chamskie oszustwo, bo daje schemat który nijak ma się do prawdy, więc albo niech robi tak jak na schemacie , albo niech nie daje schematu, to nie sztuczka tylko oszustwo.
      pokaż całość #

      +14
    • w Jak to działa?   223  169

    • @Konix: Goldman nawet zanadto się nie ukrywa z takim nazwiskiem. Greenspan też brzmi jak taki nazwiskowy "nowotwór". Lehman i reszta to nie wiem, ale pewnie to prawda. Jak robić przekręty to najlepiej wśród swoich. Zresztą, ostatnio otworzyłem Biblię i wiecie co panowie? Tam są takie "prawdy" powypisywane, że aż strach się bać (np. że wszyscy władcy świata są efektywnie Żydami, potomkami którejśtam z postaci :) pokaż całość #

      +6
    • w Lepiej żeby Donek z Rostowskim nie widzieli tego filmu   377  147

    • @loopack: nawet stabilizator dupa przy tych przyspieszeniach. W takiej sytuacji bardziej trzeba amortyzować niż stabilizować, bo lufa to mimo wszystko po prostu sztywna stalowa rura a jak się odkształci to na polu walki czołg ma przerąbane.
      Stabilizator działa w normalnych warunkach. Poza tym lufa lata góra-dół w czasie przeładowania, bo automat wymaga ustawienia lufy pod odpowiednim kątem do załadowania następnego naboju.

      A ten latający na filmiku to nie był czasem akurat nie T90 tylko T80U?
      pokaż całość #

      +15
    • @Jordan335i: tak to fala uderzeniowa, a była tak mocna prawdopodobnie dlatego, że czołg odpalił "ślepaka", tak więc energia zamiast na rozpędzenie pocisku, poszła w falę uderzeniową właśnie. Gdyby wystrzelono pocisk, efekt raczej nie byłby tak spektakularny.
      A dlaczego sądzę, że to ślepa amunicja? Bo strzelając w takiej sytuacji ewentualny pocisk mogliby posłać i 20 kilometrów dalej. Niby Rosja długa i szeroka, ale... chyba nawet u nich jednak wolą uważać, szczególnie że tu i ówdzie w tle widać miasto :) pokaż całość #

      +2
    • @muchabzz: szkoda tylko, że na potrzeby tego filmiku wyładowali tamten czołg gigantyczną ilością materiałów wybuchowych. Wybuch amunicji wywali wieżę, ale nie rozerwie czołgu TOTALNIE na strzępy i nie rozp##@$!!i kadłuba w drobny mak. To co widziałeś to wesoła pokazówka na potrzeby gawiedzi. (czytałem o tym filmiku na forach i to że tak powiem "fejk" o tyle, że oni ten czołg zwycczajnie wysadzili)
      Amunicja współcześnie bardziej się pali niż wybucha, co nie zmienia faktu, że taki pożar również oznacza bezpowrotną stratę maszyny. A uderzenie pocisku kumulacyjnego/przeciwpancernego tuż pod wieżę i tak by załogę zdruzgotało, choć oczywiście bez pożaru/dodatkowej eksplozji szanse mieliby trochę lepsze.
      pokaż całość #

      0
    • @muchabzz: jasne, że teciaki wybuchają (choć nie wszystkie i nie od razu... )itd. ale skala zniszczeń nie jest aż tak straszna, co w przypadku czołgu z filmiku. Tam z kadłuba nic nie zostało poza kawałami gąsienic.

      I masz rację, że rosyjska doktryna nigdy nie bawiła się w koncepcje czołgu "wielokrotnego użytku". Już w czasie 2. wojny światowej wielokrotnie czołgi uszkodzone nie były nawet naprawiane, tylko zwyczajnie pozostawiane - koszty odpowiednich warsztatów
      polowych/odesłania do fabryki w warunkach szybko poruszającego się frontu były zbyt duże.
      Poza tym - czołg z pola walki ściąga tylko ten, kto zwyciężył :)

      Zresztą,T72 po modernizacjach (czyli T90) ma naprawdę gruby pancerz przedni. W sumie zawsze miał niesamowicie gruby pancerz przedni (jak na swoją epokę) przy absolutnym braku pancerza bocznego. To sensowne w przypadku działania w warunkach przewagi liczebnej i poza terenami miejskimi. Zauważ, że niemiecka pantera też była oparta na podobnym schemacie - gruby front, niemal brak pancerza na bokach (tylko trochę źle trafili z tym czołgiem bo akurat operowali w warunkach w których to wróg nacierał i miał przewagę liczebną...). Rosjanie nie są koniec końców idiotami.
      Po prostu ten czołg niemalże NIE ma pancerza na bokach i tak się składa, że jest często używany przez stronę będącą na celowniku b. nowoczesnej broni przeciwpancernej i lotnictwa w zastraszająco dużych ilościach. To nie może się dobrze kończyć.

      Jeśli miałbym wskazać jego największą rzeczywistą słabość, to byłyby nią właśnie katastrofalne dla załogi skutki trafienia w magazyn amunicyjny. Gdyby występowała tam odpowiednia "izolacja" to czołgi nie byłyby złe, szczególnie przy w miarę równych warunkach, gdy można się do wroga obrócić frontem, bo akurat armaty i amunicję do nich mają godne (a co do celności - po coś te rakietowe pociski kierowane odpalane z lufy są - a że APDS lepiej radzi sobie z pancerzem niż HEAT - na dystansie 2,5km APDS nawet z Abramsa przez T90 by nie przeszedł, w drugą stronę tym bardziej, więc możliwość celnego rażenia wroga np. po układzie jezdnym taką rakietą to nie jest zła sprawa).
      pokaż całość #

      0
    • @Pantokrator: pytanie brzmi: czy to rosyjska doktryna zawodzi, czy może fakt, że te czołgi działają często samodzielnie, bez wsparcia piechoty bądź w warunkach drastycznej przewagi powietrznej wroga? No i T72 bez modernizacji i ze starożytną amunicją kontra nowoczesny czołg = pewna porażka. #

      0
    • @muchabzz: nie bawmy się proszę z 2. wojną światową, bo jest jednak pewna różnica między warunkami, w jakich działali alianci zachodni a Rosjanie. Jasne, dowództwo dowództwem, ale to na froncie zachodnim istniała totalna przewaga w powietrzu i takie tam rzeczy jak np. stal wysokiej jakości, podczas gdy w ZSRR pancerze czołgów IS2 potrafiły się zwyczajnie kruszyć...
      No i zachód nie sprzyjał pozytywnemu użyciu niemieckiej broni pancernej. Tygrysy i Pantery, będące postrachem na wschodzie, dzięki przewadze w sile ognia i pancerzu, na zachodzie często były tracone w dość absurdalnych sytuacjach, bo na bliższym dystansie przewaga liczebna staje się dużo istotniejsza.
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w "Latające czołgi" T-90   321  78

    • @Ujek: sam bym zdjął Pospieszalskiego bo jest do bani.
      EDIT: o k!!@a, ale będzie minusów... #

      -3
    • @fufencja: ja mam taki pogląd, że wszystkie polskie "sejmowe" partie polityczne to jedna i ta sama opcja i ze sobą współpracują, tak więc czy ktoś jest pro-PiS, czy pro-PO, to taki sam oszust i złodziej. To skutecznie pozwala mi ignorować 99% polskich mediów a także pozwala uniknąć emocji dotyczących debat i dyskusji, bo wg. "mojej" koncepcji odbywają się one na zasadzie "udajemy że się spieramy, żeby gawiedź miała na co patrzeć, a za kulisami robimy swoje".
      Tak więc źródła informacji są tak samo podłe, choć w jednym jak i w drugim można znaleźć ziarnko prawdy/czasem przebija się coś ciekawego gdy cenzu... naczelny nie patrzy.
      pokaż całość #

      -1
    • @khubas: to nawet Kazik o tym śpiewał w "4 pokojach". Niby taka oczywista obserwacja, a wielu naprawdę inteligentnych ludzi po jej usłyszeniu potrafi się strasznie oburzyć :) #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Czy wolno pytać o Geremka? „Wyborcza” nie pozwala. Ale dokumentów...   264  39

    • @Qlfon: tak naprawdę czego się spodziewać po zakompleksionym, wyśmiewanym w dzieciństwie psychopacie? Potężnego basu? Mnie akurat głos a'la poseł PSL na dożynkach wcale nie zaskoczył. #

      +15
    • @Groncu: to mógł wymyślić coś polskiego. Jakiś problem, panie władzo? ;) #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Posłuchaj głosu Józefa Stalina   329  83

    • @Jaskier: lepiej przegrać z Amerykanami niż ze Związkiem Radzieckim.
      Poza tym, czy Ameryce chciałoby się bawić w dalszą wojnę, gdyby z Adolfem podzielili się światem, to w sumie nie wiadomo.
      A co do bitwy o Moskwę - może i Niemcy fizycznie byli blisko, ale taktycznie - baaardzo daleko. Poza tym, nawet jakby do Moskwy dotarli, to jak chyba się domyślacie, miasta nie mieliby jak zdobyć, bo zwyczajnie nie mieli na to sił, więc ten cały nagłówek o "najważniejszych dniach 2. wojny światowej" to jakaś bzdura. pokaż całość #

      +2
    • @TakenByTheScourge: może inaczej - do Moskwy by dotarli a potem krwawa łaźnia przez parę miesięcy. Tak wielkiego miasta nie zdobywa się ani szybko, ani sprawnie. Niemcy w dużo dużo mniejszym Wrocławiu bronili się parę miesięcy przed siłami radzieckimi które miały nad nimi olbrzymią przewagę i nie szło im tak źle. #

      0
    • @furifurius: był gorszy dla Polaków. Ale tak naprawdę oba systemy chciały zrobić z narodu polskiego bezwolną masę niewolników. Niemcy za bardzo się spieszyli, gdyby nie brak czasu, pewnie też by najpierw wymordowali elitę, a potem zaczęli ogłupiać (choć akurat w kwestii ogłupiania od 20 lat widzę zdecydowane przyspieszenie działań paradoksalnie .. niepodległość, ehhh) pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Najważniejsze dni drugiej wojny światowej   210  44

    • @Lk_hc: a to niby czemu? Europejczykom znudziło się życie w warunkach totalnego przeludnienia, to się nie mnożą, za to imigranci jak najbardziej. WYstarczy trochę poczekać. #

      +4
    • @jazda666: 2002 to czasem nie jest czasem prawie 10 lat temu? Czyli dość dawno jakby się temu bliżej przyjrzeć. #

      +1
    • @Weeman86: już sam fakt, że większość kobiet najbardziej kręcą faceci, którzy je ignorują świadczy bardzo... specyficznie o przedstawicielkach tej płci. Na szczęście są wyjątki :) #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Pierwsze w Polsce honorowe zabójstwo   1179  262

    • @Skogyr: no bardzo dobrze obroni małżonkę, tłukąc ją po twarzy, dzieciom zapewne też przywali, a z obowiązku dalszej "obrony" zwolni go sąd umieszczając za kratami na 10 lat za ciężkie pobicie jakiegoś dzieciaka, który "krzywo się spojrzał".
      Weź się człowieku ogarnij. To przez takich ludzi "strach jest wychodzić na ulicę", bo nie każdy może całymi dniami szkolić się w robieniu drugiemu krzywdy, zresztą, przed piąchą w potylicę nic nie ochroni. pokaż całość #

      +22
    • w Następne Pokolenie ?   617  241

    • @o90: podczas wojny na cele cywilne.
      Trzeba wreszcie skończyć z tą hipokryzją, ludobójstwo to ludobójstwo i alianci oddawali się temu zajęciu z całkiem sporą pasją, choć oczywiście byli w tym umiarkowanie skuteczni, bo mieli do dyspozycji głównie lotnictwo.
      Żeby nie było wątpliwości - to dobrze że Niemcy i Japonia wojnę przegrały, ale nie ma sensu wybielać Amerykanów i Brytyjczyków. pokaż całość #

      0
    • @o90: trochę się nie zrozumieliśmy, bo mi właśnie chodziło o to, że to co alianci robili też było złe i nieetyczne, a jakoś nie mówi się o zbrodniach na ludności cywilnej dokonanych przez Anglików, Amerykanów itd.
      Tak więc - ja nie twierdzę, że w tamtych czasach ktokolwiek toczyłby wojnę inaczej, ale irytuje mnie to udawanie, że jak Amerykanin zrzuca napalm na kobiety i dzieci to jest OK, a jak Niemiec bombarduje osiedle mieszkaniowe, to już jest be. Jedno i drugie to taki sam syf. pokaż całość #

      0
    • @Farrahan: tylko różnica jest taka, że Rosjanie strzelili w plecy grzybiarza, który im wlazł na działkę, a Amerykanie weszli grzybiarzowi do jego ogródka i wypalili mu w twarz z dubeltówki zanim zdążył zdjąć słomiany kapelusz z twarzy i powiedzieć, że nie jest niedźwiedziem.
      W ogóle, zapomniałeś o całym "ex gratia" - Amerykanie, ci demokratyczni, praworządni Amerykanie, nie raczyli nawet przyznać się do winy! Olali wszelkie normy międzynarodowe, rzucili ochłap i kazali rodzinom ofiar sp@%%$@#ać. Ot, o ile od Związku Radzieckiego można się takich rzeczy spodziewać, o tyle USA mogłyby jednak prezentować sobą coś więcej.
      Podsumowując - jak dla mnie skala zbrodni porównywalna, ale z perspektywy prawa międzynarodowego działanie USA było gorsze, bo zaatakowali ten samolot na cudzym terytorium.
      pokaż całość #

      +2
    • @Lisiu: tuszować? Nie nagłaśniać? To na #@$@ nam wolność, demokracja, prawa człowieka i parę tysięcy lat rozwoju kultury europejskiej? Żeby nasi obywatele mordowali cudzych obywateli bez żadnych konsekwencji ku aprobacie rządzących? #

      0
    • @Lisiu: tylko gdzie zaczyna się mordowanie a kończy wypadek? Jak ktoś sobie "ot tak" p#$!#%$nie z moździerza po domach, bo "a nuż trafię taliba" to już jest wypadek, czy może jednak mordowanie? Ktoś kto obsługuje broń, która zabija i to bardzo skutecznie, nie może tłuc gdzie popadnie bez pomyślunku.
      Oczywiście są różne kategorie takich "wypadków", ale chyba wiesz o co mi chodzi. NIe możemy udawać, że to się nie stało. Śmierć człowieka, który do tego na wojnę się dobrowolnie nie pisał, to zwykle wielka tragedia. No chyba że trafi na prawdziwą mendę, ale tacy jakoś zawsze przeżywają. pokaż całość #

      0
    • @Milek1: wydaje mi się, że jednak pojedynczego polityka można zabić w jakiś mniej kosztowny i widowiskowy sposób, chociaż, cholera wie.
      No i kto by go tak naprawdę chciał zabić? Ruscy czy może amerykańscy fani wielkiego rządu (niech ich szlag jasny trafi i krew nagła zaleje swoją drogą)? #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Dwa śmiertelne błędy   253  47