Aktywność użytkownika

    • Gdybym spotkał tego "bezdomnego obywatela Europy", to zapytałbym go, co, do ciężkiej cholery, mają wspólnego Kościół Katolicki, Radio Maryja, religia na świadectwie czy protesty przeciw koncertowi Madonny z idiotycznymi przepisami, trudnością w rejestracji firm, wysokimi podatkami czy wymogiem posiadania stałego adresu do rejestracji firmy? Rozumiem frustrację bezrobotnego, ale za cholerę nie mogę znaleźć powiązania, tym bardziej, że znaczną część ostatniego 20-lecia Rzeczpospolitą rządzili ludzie niemający nic wspólnego z KK, RM, religią na świadectwach itp. - SLD, Miller, Oleksy, Cimoszewicz, Kwaśniewski.
      Zamiast "wyp...z kraju" może lepiej byłoby się zastanowić, jak ten kraj zmienić?
      No ale ja jestem niepoprawnym pozytywistą.
      Z tym pozytywnym przesłaniem - zakop!
      pokaż całość #

      +3
    • w O tym po co wracać do Polski i jak można wyjść z bezdomności w naszym kraju.   550  193

    • Mam nadzieję, że kobiety będą też miały zagwarantowane 50 proc. miejsc pracy przy śmieciarkach i szambowozach. Jak równość to równość!
      #

      +10
    • w Kobiety chcą połowy   203  213

    • Oczywiście lewicujący Pardon zrobił to całe zestawienie, żeby umieścić na czele "wpadkę" (czy aby na pewno wpadkę?) konserwatywnego Ziemkiewicza. O tym, jak w Agorowym TokFM zrobiono "Buzka j....ę" ani zająknięcia.
      Kolejna manipulacja.
      #

      -17
    • w Top 10: Najlepsze wpadki gwiazd polskiej TV   366  38

    • Biedni wydawcy, ponoszą straty na skutek piractwa. Jeszcze będą musieli pójść na kuroniówkę :P

      Bez żartów. Mam znajomego, który siedzi "w branży" i wiem, jak to wygląda. Autorom płaci się grosze (jeśli w ogóle), na zasadzie "umowy prowizyjnej" - czyli procentu od przychodu wydawcy (w praktyce - kiedy i tyle ile wydawca uzna za stosowne) Nieważne, że autor wykonał już swoją pracę (pomysł + realizacja) - pieniądze, jeśli w ogóle je dostanie (marne), dostanie na końcu. Podobnie wydawców kredytują najczęściej spece od składu, czasem redaktorzy lub korektorzy (choć ci najczęściej są na etatach). Zarabiać ma wydawca - taka jest filozofia tej branży. Jesteś autorem? Chcesz pieniądze? To spadaj. Jest setka gorszych, ale pozwolą wydać za darmo. Wydamy byle chłam, wrzucimy pieniądze w reklamę - ludzie i tak to kupią.
      Autor jest traktowany per noga - dlatego niestety porządnej polskiej literatury jest jak na lekarstwo. Po prostu ludziom, którzy mieliby coś ciekawego do powiedzenia, napisania, nie opłaca się pisać tylko po to, żeby miał zarobić wydawca. Dlatego dobrą beletrystykę niestety można kupić wyłącznie z tłumaczeń. Zdolnych ludzi w Polsce jest sporo, ale przez takie "układy" po prostu nie będą wydawać swojej twórczości (chyba, że będą chcieli zmagać się z biurokracją i założyć własne wydawnictwo do wydawania własnych książek).

      Nie popieram piractwa, ale wydawcy uprawiający taką politykę, jaką opisałem powyżej, przynoszą szkodę autorom, rynkowi wydawniczemu i czytelnikowi.

      P.S. Ma ktoś kopię tego wykopu? Już skasowali...
      pokaż całość #

      +8
    • @ Scotty:

      Kręcenie filmów, robienie muzyki sprawia przyjemność i to jest najlepszy powód, żeby to robić, a nie pieniądze

      Ale bez pieniędzy można tworzyć co najwyżej okazjonalnie. Nikt nie będzie miesiącami pisał książki wyłącznie dla przyjemności, bo to jest czas, który można spędzić zarabiając pieniądze, uprawiając mniej wyczerpujące hobby lub poświęcając go rodzinie i znajomym.

      Żeby powstało coś wartościowego - pieniądze muszą trafiać do autora czy wykonawcy. Przyjemność jest motywacją krótkoterminową.
      pokaż całość #

      0
    • Książki są coraz gorsze, bo wydawnictwa "oszczędzają" na autorach. W efekcie książki piszą coraz gorsi ludzie - ale nie domagający się godnej zapłaty.
      #

      +2
    • @breeder:

      Jesteś pewien, że ci, co podpisali umowy prowizyjne, dostają te 5-9%? Widziałem sporo "kwiatków" z umów z autorami - są pięknie skonstruowane, byle tylko "przekręcić" autora i mu nie płacić.

      Dystrybutorzy pożerają sporo, ale wydawnictwa są nie lepsze.
      #

      +1
    • buraczek:

      Z pamięci, bo nie mam pod ręką:
      "Wydawca może rozwiązać umowę w razie niekorzystnych recenzji wydawniczych"
      Umowa zaproponowana autorowi, którego rękopis wydawca już zna.

      Po resztę (nawiązując do innych twoich wypocin): umowa jest prowizyjna ale najwięcej RYZYKUJE wydawca!

      Jasne. A autorowi rękopis spadł z nieba, prawda? Nie ryzykował swoim czasem, nie poświęcił innych ważnych celów życiowych?

      On bierze na siebie odpowiedzialność za cały proces.

      Ale ten proces uruchamia autor i jego dzieło. Bez niego wydawca może sobie wydać stos pustych kartek.

      A może zamiast w kolejce po rozum stałeś w kolejce po lepkie ręce, a rozumu dla ciebie już nie wystarczyło.

      Wiesz, nick sobie dobrałeś adekwatny do poziomu swojej kultury.
      A jak uważasz, że pisanie książek na takich a nie innych warunkach jest takim świetnym zajęciem - to może napiszesz światowy bestseller? Za umowę prowizyjną 12% od przychodów wydawcy :P
      pokaż całość #

      +2
    • @buraczek:

      Przeprosiny przyjęte

      2. Wspomniana umowa jest dosyć sensowna:
      a) nikt nie wyda czegoś niesprawdzonego i dowolnego "gówna"
      b) autor zazwyczaj dostaje recenzje do ręki i wie co źle zrobił
      c) czy jak przyjdzie do Ciebie malarz (pokojowy) i źle pomaluje... albo ktoś źle kafeli ułoży to mu zapłacisz (bo jednak coś zrobił) czy też powiesz mu, zmarnowałeś materiał i czas?


      Przeczytaj uważnie, co napisałem powyżej: wydawca zaproponował autorowi taką treść umowy znając już treść powieści. Nie konspekt, nie rzucony w przelocie pomysł, ale mając do dyspozycji pełną treść.

      "Co mężczyźni wiedzą o kobietach" - widziałem, fajny żart ;)

      Co do ostatniego pytania - dostępu do umów nie mam, ale znam kogoś, kto przeszedł "drogę krzyżową" z wydawcami i widział sporo takich kwiatków. Nie zdradził szczegółów - nazw wydawnictw czy nazwisk osób, z którymi rozmawiał - ale mam powody mu wierzyć.

      Facet jest wymarzonym materiałem na autora. Ma rozległą wiedzę z kilku dziedzin, obdarzony dużą wyobraźnią, z pomysłami, do tego bardzo sprawny w pisaniu (m. in. jako dziennikarz pism specjalistycznych). Miał pomysł, postanowił napisać książkę w gatunku, który wśród polskich autorów jest b. słabo reprezentowany, dla określonego kręgu odbiorców, których doskonale rozumie (a więc pomysł i marketingowo przemyślany). Napisanie ksiażki zajęło mu około roku, wyszło z tego ponad 500 stron A5. Rozesłał ją do wydawców (z których większość nawet nie raczyła odpowiedzieć na ofertę wydawniczą), potem ponad przez pół roku do spółki z prawnikiem walczył z umowami kilku (!), którzy jednak chcieli wydać. Oczywiście na warunkach: wydawca ma zagwarantowane wszytko, autor nie ma zagwarantowane niczego (nawet tego, że książka w ogóle się ukaże; opowiedział kilka świetnych kawałków o prawnych kwiatkach z tych umów). Po pół roku stwierdził, że to zawracanie głowy (w oryginalnej wypowiedzi byłą inna część ciała), opracował sam na tyle ile miał czas i wystawił powieść bezpłatnie w Internecie, wychodząc z założenia, że koro ma wydać za darmo, to chociaż będzie miał pewność, że dotrze do czytelnika. Nawet jakiś czas temu wrzuciłem ją na wykop:

      http://www.wykop.pl/link/153387/proba-sil-polska-powiesc-z-gat-military-thriller-free

      (można pobrać, a także poczytać opinie czytelników)

      Do dziś dostaje maile od ludzi, którzy ją przeczytali z pytaniem czy coś jeszcze pisze i że chętnie by kupili jego kolejne książki. O ile mi wiadomo, miał kilka pomysłów na inne powieści, ale stwierdził, że ma już dosyć innych, ciekawszych hobbies, więc pisanie na takich warunkach pozostawia desperatom.
      pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Uwaga Wydawcy – piractwo książkowe! - i reakcja czytelników :)   226  323

    • Tak, ten "ciemnogród" broni cię przed dragami, pornografią i innym syfem, który wydaje ci się nieszkodliwy. Wydaje ci się - bo jest szkodliwy i niszczy twoje życie. Twierdzisz, że marihuana jest nieszkodliwa i nie uzależnia? Alkoholicy wypijający jeden kieliszek "do poduszki" twierdzą to samo. Tylko potem lądują na odwyku.

      Cała ta kampania na rzecz legalizacji "maryśki" jest po prostu żałosna. Kaprys niedojrzałych ludzi, którzy robią wielką sprawę z tego, że nie potrafią żyć na trzeźwo i cieszyć się życiem. Że do zagłuszenia własnych kompleksów potrzebują "skręta", bo nie mogą dać sobie rady z rzeczywistością i ze sobą. Idziecie na pasku tych, którzy chcą, żebyście pozostali niedojrzali i zdziecinniali - żebyście dawali się manipulować, chodzili na haju bez kontaktu z rzeczywistością i głosowali na miło wyglądających polityków, którzy sięgną wam do kieszeni, podczas gdy wy będziecie bawić się maryśką. "Maryśka" - to jest wasz sens życia?

      Jesteście słabi, żałośni, śmieszni. Ale w swojej zmasowanej głupocie - groźni, bo kompletnie nieodpowiedzialni, niedoświadczeni i podatni na manipulację.
      pokaż całość #

      -11
    • @van:

      A to mi do tego, że nie chcę, żeby moim dzieciom wciskano marihuanę w szkole, żeby wywierano na nie presję, żeby sobie "zajarały".
      To mi do tego, że nie chcę, by potrącił mnie na chodniku kierowca "na haju", bo właśnie sobie zajarał, jest mu radośnie i wesoło, i wydaje mu sie, że potrącanie pieszych to świetna zabawa.
      Nie chcę też, żeby moja składka zdrowotna szła na odwyk kretynów, którym się wydawało, że "maryśka" to nieszkodliwa zabawa. Nie chcę, żeby mafia ściągała haracz z coffee shopów i prała w nich pieniądze z rozprowadzania "twardych" dragów.
      Nie życzę sobie życia w społeczeństwie, w którym znaczna część obywateli będzie na "legalnym" haju, podobnie, jak nie życzę sobie, by ktoś raczył mnie "legalnym" dymem z papierosa (nie palę i nigdy nie paliłem).
      Żyję w tym samym społeczeństwie, co i Ty, van, mam takie samo prawo wypowiadać się o tym, co jest dla tego społeczeństwa dobre, a co złe. Mam prawo być przeciw legalizowaniu patologii.
      pokaż całość #

      -4
    • @markyslim: a myślisz, że sprzedawca w cofee shopie nie wyciągnie czegoś spod lady albo nie skieruje do zaprzyjaźnionego dealera?
      #

      -6
    • @Jan0l w
      no właśnie przecież jakby marichuana była legalna to była by wielka strata dla mafii.

      O tak, jasne. Tego samego bałamutnego argumentu używano dla zalegalizowania prostytucji w Niemczech czy Holandii. Że jak będą legalne burdele i prostytutki będą płacić podatki, to żadni stręczyciele nie będą rabować i gwałcić tych biednych kobiet, żadna przestępczość zorganizowana nie będzie czerpać zysków z prostytucji.
      A jak jest naprawdę? Legalne burdele w Niemczech są wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy czyli legalizowania pieniędzy uzyskanych w wyniku przestępstwa - w końcu kto sprawdzi, czy prostytutka przyjęła pięciu czy piętnastu klientów? W burdelach handluje się "twardymi" narkotykami. Co gorsza, z Polski, Ukrainy czy innych krajów Europy Wschodniej, porywa się i wywozi kobiety do tych "legalnych" burdeli. Mamy więc nie tylko pralnię pieniędzy i narkobiznes, ale i współczesną formę niewolnictwa:

      http://www.wprost.pl/ar/49003/Hurtownia-seksu/?O=49003&pg=1

      Kobiety pracujące dla Sławomira G. przed jego aresztowaniem to kolejna zmiana niewolnic. Te, które uwolniono podczas czwartkowej akcji policji, opowiadały nam, że ich poprzedniczki zostały sprzedane do domów publicznych w Hamburgu, Kilonii, Bremie i Hanowerze (za 2-4 tys. euro). W ręce policji w Hamburgu wpadł kilka tygodni temu Polak Wojciech K. Postawiono mu zarzuty czerpania korzyści z nierządu i handlu kobietami. Aresztowany mężczyzna jest szwagrem Sławomira G., z którym ściśle współpracował w przerzucaniu "ujeżdżonych" kobiet z Koła do Niemiec.

      Polecam ponadto:

      https://www.wprost.pl/ar/53402/Poczta/?I=1098

      **Tyle dała "legalizacja prostytucji".

      Nie bądźcie naiwni!**

      Jak będzie w przypadku legalizacji marihuany? Dokładnie tak samo! Mafia opanuje "coffee shopy", w nich lub w ich okolicy będą sprzedawane "twarde" narkotyki. Zyski ze spredaży "twardych" będą prane w "coffee shopach". Właściciele "coffee shopów" będą odprowadzać mafii haracz od legalnego obrotu marihuaną.

      Legalizując marihuanę nie odbierzecie zysków mafii. Dacie jej dodatkowe źródło pieniędzy i dodatkową możliwość wyprania tego, co pozyskała w wyniku przestępstwa.

      P.S. Janol: zanim zaczniesz wypowiadać się na temat marihuany, naucz się prawidłowo pisać to słowo.
      pokaż całość #

      -6
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Skarga Konstytucyjna - sposób na legalizację marihuany?   313  146

    • Najpierw przeczytajcie artykuł Pospieszalskiego w "Rzepie" a potem porównajcie go z tym co napisała "Wyborcza" i z tym, co sami tu wypisujecie:

      http://www.rp.pl/artykul/2,330325_Gejowska_ofensywa_przyspiesza.html

      Sami nie widzicie, jak łatwo dajecie się manipulować, wykopując artykuł, który omawia w sposób tendencyjny oryginalny tekst Pospieszalskiego.

      A potem zastanówcie się, czy jednak argumenty Pospieszalskiego nie są racjonalne, w przeciwieństwie do szeregu epitetów, jakimi go obrzuciliście. Nazywacie go oszołomem, a sami nie potraficie podać jednego merytorycznego kontrargumentu.

      Oczywiście łatwo jest obrzucić epitetami autora artykułu, którego nawet nie czytaliście (tylko rzuciliście okiem na tendencyjne omówienie), niż zmierzyć się z nim na argumenty.

      Powiedzmy sobie uczciwie: po co niezamężna, niemająca stałego partnera kobieta bierze "pigułki" antykoncepcyjne? Chyba nie dla poprawy cery?
      pokaż całość #

      -5
    • w Pospieszalski: tabletki antykoncepcyjne biorą kobiety rozwiązłe   211  171

    • Tytuł i opis niezwykle adekwatny do treści tekstu ;P I jaki nietendencyjny i obiektywny. ROTFL!

      Softe, tak się zapaliłeś do walki w pierwszej linii postępu z prawicowym ciemnogrodem, że to "podowduje" palców twoich poplątanie :P
      #

      +2
    • Z artykułu, wszelkim postępowcom, lewicowcom i antyglobalistom do przemyślenia:

      Bo zmiana kulturowa ma też konkretnych beneficjentów. Antykoncepcja, lateksowa propaganda i tzw. profilaktyka chorób przenoszonych drogą płciową – owszem zabezpiecza, ale w pierwszej kolejności przynosi gigantyczne zyski koncernom. Nic więc dziwnego, że sponsorami wszelkiej maści projektów, wydawnictw i akcji równościowych aktywistów gejowskich są producenci środków farmaceutycznych.
      pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Co powoduje raka szyjki macicy?   7  3

    • Okręty a nie statki - są tak blisko wybuchu, ponieważ sprawdzano ich odporność na czynniki oddziaływujące w trakcie wybuchu - falę cieplną, falę uderzeniową i falę pływową. Dlatego zakotwiczone są w różnej odległości.
      USA poświęciło część okrętów pozostałych po II wojnie światowej - m. in. bodajże lotniskowiec "Saratoga" (przedwojennej budowy, bliźniak zatopionego w bitwie na Morzu Koralowym "Lexingtona".
      pokaż całość #

      +9
    • w Te statki są chyba ciut za blisko wybuchu atomowego [PIC]   461  125

    • @Kamienie na szaniec,

      napisałeś piękny stek populistycznych hasełek. Z logiką i rzeczywistościąnie mają one nic wspólnego.

      Chore jest karanie w jednym kraju za coś co w drugim jest:
      1. akceptowane,


      Kamieniowanie jest przyjęte w Iranie. I akceptowane. Przyjmijmy je i u nas.,

      2. na czym zarobić może także państwo

      Afganistan talibów zarabiał na opium, a pewnie i na heroinie. To też pewnie jest argument za legalizacją?

      3. czynnikiem obniżającym przestępczość.

      O tak, podobno legalizacja prostytucji miała odsunąć od niej przestępców. Tylko jak to jest, że Polki czy Ukrainki sa porywane do legalnych niemieckich czy holenderskich burdeli? To jest to obniżenie przestępczośći?
      pokaż całość #

      -1
    • A mało to było przypadków, ze narkoman "na głodzie" potrzebujący pieniędzy "na działkę" kgoś napadł, obrabował, pobił albo zabił?

      Ile dzieci zostało zakatowanych lub porzuconych przez zaćpanych "rodziców"?

      Przestańcie p#Y^&#$ć o "zdrowym stosunku do narkotyków". Narkotyki są złe. choćbyście nie wiem jak się upierali i jak bzdurny, naciągany argument wyciągnęli - narkotyki rujnują ludziom życie.
      pokaż całość #

      -4
    • @markovcd:

      Tylko dlaczego wp#!#@!#asz się z butami w życie innych ludzi zakazując im spożywania takich czy innych substancji.

      Z tego samego powodu, dla którego wp&^%$#$m się z butami w spożycie alkoholu przez kierowców. Bo człowiek "na haju" traci poczucie rzeczywistości, łatwiej przekroczy wszelkie bariery moralne, gdy będzie "na głodzie". Bp uzależniony - ukradnie pieniądze, kogoś napadnie lub zabije. Bo za jego odwyk będę płacił w formie podatków. Bo handlarze dragów mogą wciągnąć w nałóg mojego syna czy córkę. A nałóg zrujnuje jemu/jej życie.

      P*^&%nie o 'dobrowolności brania' narkotyków jest bzdurne. Większość ludzi popada w nałóg bez świadomości, co mogą one zrobić z nimi, ich zdrowiem i życiem. Dealerzy wmawiają im, że "od jednej działki nikt się nie uzależnił". Tylko skąd te wszystkie ludzkie wraki i te groby młodo zmarłych na cmentarzach?
      pokaż całość #

      -3
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Wojna z narkotykami nie może być wojną z ludźmi   333  159

    • @sajam (www)

      Jakie zasady moralne się zmieniły?
      Zasady moralne stworzono po to, by ludzie nie krzywdzili się wzajemnie. Coś się w tym względzie zmieniło? Dwa tysiące lat temu krzyżowano ludzi, ścinano mieczami - dziś się rozstrzeliwuje z broni maszynowej albo wali porwanym samolotem w drapacz chmur. Zdrada małżeńska pozostała zdradą - choć dziś można zdradzić także wirtualnie, przez Internet.

      Rozwój cywilizacyjny ani o włos nie zmienił natury ludzkiej, zwiększył tylko ilość sposobów, na jakie można człowiekowi zrobić krzywdę. Zasady moralne nie tylko powinny obowiązywać, ale i rozszerzać się na nowe obszary.
      pokaż całość #

      +4
    • Najlepszym sposobem oceny ich działań jest to czy są szczęśliwi czy nie

      Większość seryjnych morderców-psychopatów byłą szczęśliwa mordując. Rozumiem, że ocenisz ich postępowanie jako pozytywne?
      #

      -1
    • A o jaką w Polsce przyszłość się martwisz?
      Że umrzesz z głodu?
      Że jakaś wojna plemienna przyjdzie i oderżną ci głowę tępym nożem?
      Że cię skażą na ukamieniowanie, bo sprzeciwiłeś się zasadom obowiązującej ściśle wiary?

      Przy wykazaniu pewnych zdolności i średnim wysiłku jesteś w stanie skończyć studia. Przy odrobinie sprytu, dużym zaangażowaniu i cierpliwości - dostać dobrą pracę. Czy pozwolisz państwu zabrać połowę swoich dochodów (jak to się dzieje teraz) głosując na socjalistów różnej masci - to już twoja sprawa. Pamiętaj: większość ludzi na świecie nie może o czymś takim nawet pomarzyć i nie ma szans na takie życie, jak w Polsce.

      Jeśli ci to nie odpowiada - droga wolna. Możesz w każdej chwili osiedlić się w Szwecji. Ja zostaję w Polsce - uważam, że nie warto przehandlować wolności osobistej za taki dobrobyt.
      pokaż całość #

      +4
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Postęp po szwedzku   298  177

    • "4 czerwca 1989 r. to, co było dawniej wojskiem wyzwoleńczym utopiło we krwi pokojową demonstrację na placu Tienanmen."

      Taa, "wojsko wyzwoleńcze" czyli zbrojne ramię armii komunistycznej, przeszło gwałtowną metamorfozę. Z krwawego mordercy w krwawego mordercę.

      Dalej pseudomilitarne dywagacje o asymetrycznym uzbrojeniu słabszej armii, które jednak ma służyć niszczeniu najbardziej zaawansowanych broni. Proca najlepszą bronią na bombowiec stealth.

      ZAKOP!
      pokaż całość #

      +1
    • w Siły zbrojne Chińskiej Republiki Ludowej po 1989 roku   131  22

    • Łykacie bez zastanowienia to, co wam podsunie GW.
      Co Maszkowski robił sam w takim miejscu? Po co rozdawał ulotki na Jasnej Górze? komu i czemu to miało służyć?

      Przecież to na odległość śmierdzi prymitywną prowokacją. Kogo on pojechał tam "przekonywać"? Kog pojechał tam nawracać na swoją jedynie słuszną wiarę?

      Facet od lat toczy własną, prywatną wojnę z RM. Jego czas, jego sprawa. Drażnienie się z jakimś środowiskiem, a potem pchanie się w zbiorowisko ludzi, które się bezlitośnie piętnuje, to prymitywna prowokacja i proszenie się o awanturę.
      pokaż całość #

      +3
    • Ale jego działalność wpisuje sie jak ulał w linię polityczną GW i jest przez tę "gazetę" popierany.
      #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Bójka pod Jasną Górą   302  128

    • Płacimy ZUS, który pożera 1/3 dochodów, do tego podatek dochodowy (1/5 z tego, co zostaje). W sumie do kieszeni człowieka "na etacie" trafia zaledwie połowa tego, co wydał na "gołą pensję" pracodawca.

      A jak pójdzie do sklepu coś kupić, to i tak ok 1/5 wartości zakupu zabierze fiskus w postaci VAT-u.
      #

      0
    • @daytrader:
      - bo rynek był wygłodniały po komunie,
      - bo obowiązywała ustawa Wilczka, zapewniająca swobodę gospodarczą (pod kogo została przygotowana, to już inna sprawa).

      Od 1992/93 roku zaczęły się koncesje, przepisy, kontrole, wzrost podatków i ZUS-u. Spróbuj dziś wystartować z jakimkolwiek biznesem bez doświadczenia i przyzwoitych dochodów na wejście (skąd je brać bez doświadczenia i kontaktów?), żeby pokryć choćby ZUS i dobrego księgowego (bez niego w przepisach długo nie przeżyjesz).

      Słowem - kto ma kapitał, doświadczenie i odpowiednie znajomości, ten zafunkcjonuje, kto nie ma... raczej na rynek nie wejdzie.
      pokaż całość #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Bardziej wyzyskiwani, niż chłop pańszczyźniany   324  57

    • Ja zapytam przewrotnie: w czym wam przeszkadza to, ze o. Rydzyk usiłuje rozkręcić kolejny interes? Czy przemawia przez was zawiść? Czy odmawiacie mu praw obywatelskich (w końcu jest takim samym obywatelem jak każdy inny)?

      Czy protestowaliście wtedy, gdy jedna z telefonii komórkowych reklamowała się z podobizną Che Guevary? Czy twarz mordercy z czapką Świętego Mikołaja wam nie przeszkadzała?
      pokaż całość #

      -37
    • w Telefonia komórkowa Rydzyka, a biblia...   480  134

    • Szkoda, że opis jest tak suchy. O tym, jak "pożyteczni idioci" z Zachodu chwalili w latach ZSRR, GUŁAG i system stalinowski warto na pewno przeczytać. Pożyteczna lekcja historii, ciekawa opowieść.
      #

      +1
    • w Farsa na Kołymie   16  3