Aktywność użytkownika

    • @KLEINA: w Gdańsku o ile się orientuję w Goog-u są najlepsze imprezy. Na psytrance.pl powinny być zapowiedzi tamtejszych imprez. Z DJ-ów najbardziej osobiście lubię Noisa, on zawsze nowatorsko i ciekawie grał, zresztą od niego uczyłem się miksować, przesympatyczny człek i absolutny pro. Nois jest z W-wy, ale uwielbia 3miasto i często tam grywa (wg niego w 3mieście jest najlepsza scena psy w PL). A co do najnowszych rzeczy szczególnie z zakresu progressive (bo to najbardziej lubię), to po prostu słucham sobie często divbyzero.de -- kanału progressive (playlista jest na bieżąco na stronie). pokaż całość #

      +1
    • To i ja pozwolę sobie dodać coś od siebie. Gram od około 3-4 lat, niezbyt regularnie, mocno undergroundowo.

      1. Jest alternatywa dla ciężkich setupów typu 2x CDJ + mikser albo drogich i niewygodnych rozwiązań typu laptop+kontroler. Wcześniej grałem z własnych 2x Pioneer CDJ-200 (Numarków, Denonów a tym bardziej inszych badziewi nie trawię) + Omnitronica. Całość: kilka kilo, kupa problemów z wożeniem na imprezy. Niedawno zakupiłem zamiast tego Wacom NextBeat i stwierdzam, że to znakomite rozwiązanie, tylko trzeba się przyzwyczaić do pojedynczego pada. Polecam poguglać i zobaczyć, jak to cudo działa i na czym polega. Koszt: około 1500 zł + słuchawki, za tyle można najwyżej używane CDJ-100 kupić (parę) i średni mikser, a tu jest wszystko w jednym (bez konieczności targania laptopa). Pierwotnie miałem spore wątpliwości (touchpad zamiast "fizycznych", ciężkich, pioneerowskich talerzy), ale okazały się bezpodstawne, miksuje się na tym naprawdę wygodnie!

      2. Nie we wszystkich środowiskach za granie bierze się kasę. Ja gram od 3-4 lat w środowisku tzw. dark independent i chyba z raz czy dwa zdarzyło mi się dostać za to jakieś grosze w rodzaju 100 zł (proponowane przez organizatora, ja nigdy się nie dopraszałem). Z założenia gram dla siebie, dla ludzi (małe, zamknięte środowisko), dla przyjemności, nie chcę na tym zarabiać. W bardziej komercyjnych środowiskach owszem, można nieźle na tym zarobić, ale w środowiskach undergroundowych raczej nie należy na to liczyć. Oczywiście inwestycje w tę przyjemność poczyniłem spore: sprzęt, mnóstwo płyt, ale cóż, to pasja jak każda inna, a nie zawód (dla mnie przynajmniej).

      3. Wbrew pozorom żeby dobrze grać (potrafić zmiksować bity w mniej niż 30 sekund, aby mieć czas na "pobawienie" się z kawałkiem przy użyciu efektora czy miksera) trzeba naprawdę sporo ćwiczyć. Nie podoba mi się trend grania z laptopów i kontrolerów oraz coraz większej automatyzacji sprzętu (gdzie sprzęt za DJ-a sam dogrywa tempo kawałków i znacznie ułatwia zmiksowanie bitów). To powoduje, że umiejętności ludzi, którzy lata ćwiczyli aby dojść pod tym względem do wysokiego poziomu, są w tej chwili negowane, ale cóż, takie życie. Dodam, że np. w środowisku psychedelic trance nie widziałem jeszcze (od ok. 13 lat), żeby ktoś grał z laptopa: wszyscy grają na Pionkach.

      4. W moim "głównym" środowisku (DI) aby zostać DJ-em wystarczy mieć (niestety) wyłącznie kontakty (znajomości), albowiem nikt nie zwraca uwagi na umiejętności i miksowanie bitów (co innego w środowisku psychedelic — tam nie ma zmiluj ^^). Bycie DJ-em często oznacza po prostu umiejętność włożenia płyty i naciśnięcia klawisza play. Mnie osobiście się to nie podoba, ale nie do mnie należy tego ocena (środowisku to pasuje, więc nic mi do tego — ja mam wieksze ambicje, ale skoro inni nie mają to ich wybór). Z tego co wiem, istnieją też inne środowiska, gdzie bycie DJ-em oznacza po prostu stanie za konsoletą (bez jakichkolwiek umiejętności czy doświadczenia) — szczególnie tam, gdzie nie gra się muzyki typowo klubowej (elektronicznej, z ustalonym bitem).

      5. Jeśli ktoś chce wiedzieć, o jakiej muzyce mówię (dark independent): mixcloud.com/tonid — np. "Deep, Dark, and Delicious".
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w AMA - DJ ( deejay / disc-jockey )   315  536

    • Ja z kolei polecam rambutan i mangostan właściwy. Niestety, nie udało mi się do dziś dorwać ich w PL (świeżych, bo rambutan jest np. w zalewie w Kuchniach Świata). #

      0
    • w 10 najdziwniejszych owoców na świecie   282  73

    • Dodam, że jako DJ "dark independent" i aktywny uczestnik tej sceny od wielu lat śmiałem się z tego mashupu do rozpuku. #

      0
    • w Jak należy tańczyć polkę   0  1

    • Dropi z trzeciego bossa w Cytadeli na Hard. #

      -3
    • w Co to jest?   166  150

    • W powiązanych wrzuciłem link do mojego staaaarego wpisu, który pokazuje, jak cholernie łatwe w rzeczywistości jest zrobienie tego, co zrobił pani Beacie K. żartowniś. To, że media nie rozróżniają włamania od podszywania się jest zaś po prostu żenujące. #

      +1
    • w Nikt nie włamał się na skrzynkę Beaty Kempy (jeszcze)   310  47

    • @funeralmoon: Od kilku lat pracuję na Photoshop Elements (2.0). Kosztował mnie 50 zł i do moich potrzeb (edycja zdjęć na potrzeby domowe, robienie amatorskich fotomontaży jak te na kursie) całkowicie wystarcza. #

      +1
    • w PhotoShop w stylu hip hop — część 2   6  3

    • Stosowałem tę metodę. Powolna i mało skuteczna.

      Najbardziej skuteczna okazała się metoda "na odkurzacz".

      Składniki:
      - 1 odkurzacz (ze zdjętą końcówką rury).

      Metoda:
      1. Postawić w kuchni (lub w pobliżu).
      2. Co około godzinę włączać, wsysać rurą od odkurzacza plugawe owady.
      3. WIN.

      Wystarczył mniej-więcej jeden dzień i bestie zniknęły precz. pokaż całość #

      +3
    • w W domach coraz więcej muszek owocówek   452  100

    • Z ciekawostek, Polska jest numerem jeden jeśli chodzi o popularność i dostępność modeli kartonowych na świecie. Tylko u nas to hobby tak się rozwinęło jeszcze w czasach komunistycznych, kiedy dostępność modeli plastikowych była bardzo niska. #

      +10
    • w Duży model kartonowy.   247  68

    • Ja rozumiem pierwszą dyrektywę, ale mogliby się już ci Vulcanie przestać ociągać. #

      0
    • w UFO nad Londynem?   442  168

    • To, że to w zdecydowanej większości futurepop i synthpop absolutnie mi nie przeszkadza XD. Natomiast dorzucenie Infected Mushroom (którzy z tymi gatunkami nie mają absolutnie nic wspólnego, są typowo psytransową kapelą, która od jakiegoś czasu szuka dziwnych pomysłów na wyjście na rynek popu) uważam za zdecydowany błąd. No i jasna cholera... czy my się na pewno nie znamy? (mind.in.a.box, intricated -- to jedne z moich "sztandardowych" kapel). Dołożyłbym jeszcze do tego Liquid Divine ^^. pokaż całość #

      +1
    • @Plupi: Ja akurat znam sporo, mam wśród znajomych ekipę wielbicieli takiej muzy XD. Ja bym do tego wszystkiego dodał jeszcze np. Rotersand, Pride and Fall, Seabound, Informatik, B001e, Assemblage 23 i mnóstwo, mnóstwo innych... siedzę w tym nurcie od lat XD. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Muzyka z wykopem: industrial/EBM/electro/darkwave   24  9

    • Ktoś się naoglądał za dużo Game of Thrones. #

      +55
    • w Kumpel Karzeł   405  75

    • Gówno prawda. Każda aplikacja przy instalacji informuje o prawach, jakie zostaną jej przyznane po zainstalowaniu. Lamerstwo tego nie czyta i udostępnia aplikacjom praktycznie wszystkie swoje dane. A potem są wielkie płacze, że "dane wyciekły", skoro tak naprawdę zostały świadomie udostępnione twórcom aplikacji. #

      +9
    • w Gigantyczna luka w Facebooku. Wyciekły dane milionów internautów?   50  18

    • A Wy nie widzicie komunikatu "We are not able to ship this item to your default shipping address."? (mój default shipping address jest oczywiście w PL, w Warszawie, więc nie sądzę aby problem polegał na czymkolwiek innym niż na tym, że do Polski tego nie wysyłają). #

      +1
    • w 1 Photoshop 2 ceny.   442  138

    • @Sztirlitz: to nie jest strona na FB. To jest strona zewnętrzna. Nie ma mechanizmu zgłaszania takich przypadków do FB. Poza tym, nie wiadomo mi nic o możliwości banowania określonego linku zewnętrznego (powiązania przez API). #

      +12
    • @Sztirlitz: nie, nie wystarczy, bo on NIE MA strony na FB. #

      +12
    • @AltumVidetur: gdyby tak było, to wirusy clickjackingowe znikałyby najdalej po dniu-dwóch. A te same wirusy działają do dziś (pojawiają mi się ponownie z tych samych stron co kiedyś). FB ma możliwość dodania domeny do czarnej listy niebezpiecznych domen (i wtedy nie można dodać do niej linku), ale robi to jedynie w przypadku takich domen, jak thepiratebay.com (sic!). Poza tym właściciel kupuje coraz to nowe domeny, dziś zauważyłem trzecią odmianę tego wirusa z jakąś domeną ze słowem "test", która na razie kieruje do katalogu (zapewne lada chwila będzie przekierowywała na którąś z domen człowieka, który tak się reklamuje).

      @Sztirlitz: patrz wyżej.
      pokaż całość #

      0
    • @varez:

      1. Wg definicji w Wikipedii: "Wirus komputerowy to program komputerowy posiadający zdolność replikacji, tak jak prawdziwy wirus - stąd jego nazwa". Mamy tu do czynienia z samoreplikującym się kodem, który wykorzystuje działanie użytkownika. Najstarsze wirusy nie czyniły żadnych szkód w systemach. Użytkownik po prostu wykonywał normalną czynność (np wkładał dyskietkę do napędu lub odbierał pocztę elektroniczną), a w wyniku tej normalnej czynności powodował rozpowszechnienie się wirusa na swój system oraz ew. systemy osób z którymi miał jakiś kontakt.

      Tu mamy do czynienia z identyczną sytuacją: użytkownik klika film i w ten sposób replikuje wirus: bez jego wiedzy publikowany jest link na jego profilu. To, że mamy tu do czynienia niejako z "chmurą" a nie z typowym systemem operacyjnym nie ma znaczenia.

      "Dziesiątki tysięcy stron tak robią -- dlaczego akurat ta?" -- tak robią niektóre strony zagraniczne (i bynajmniej nie sądzę, aby było ich dziesiątki tysięcy) i robią to by reklamować swoje "filmiki", a nie swoją inną działalność. Tutaj film nie ma nic wspólnego z działalnością firmy, jest używany jedynie jako "nośnik reklamy". I jest to pierwszy taki polski przypadek z jakim się spotkałem.

      2. Nie, absolutnie nie mam na myśli jakichkolwiek działań. Po prostu rozszerzenie świadomości. Jeśli czytelnicy Wykopu będą wiedzieli, że ten serwis używa takich metod, może nie będą korzystać z usług tego serwisu. Miałem na myśli jedynie rozpowszechnienie informacji na ten temat. Na podobnej zasadzie, jak rozpowszechniane są na Wykopie inne informacje o działających nieuczciwie firmach (np. dostawcach Internetu, sieciach komórkowych itp. -- w ich przypadku również "nic nie można zrobić" oprócz uświadomienia ludzi, że postępują nieuczciwie).
      pokaż całość #

      +3
    • @varez: ależ ja też clickjackingowych stron widziałem mnóstwo. Jeszcze raz podkreślam, tu po prostu cel jest zupełnie inny. Tam chodziło o spopularyzowanie samego materiału, który był tematem clickjackingu (czyli filmów). Tu zaś jest to wykorzystanie zjawiska do promowania zupełnie innej działalności. Wykorzystanie instynktu pt. "każdy kliknie na cycki" ^^. I faktycznie, atak jest bardzo prosty, sam mógłbym coś takiego zakodować.

      Co do popularności, dziś co najmniej 20 moich znajomych na FB na tę stronę "trafiło" i spodziewam się, że będzie tego więcej. Nie tylko cycki, ale do tego po polsku: to zwiększa "zasięg" ^^.

      OK, w porządku, postaram się hasła "zróbmy wykop effect" nie używać w przyszłości, przepraszam jeśli uznałeś je za szkodliwe.
      pokaż całość #

      0
    • @Colek: ten wirus nie jest plikiem, tylko kodem JavaScript na stronie. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Polak potrafi — reklama przy użyciu wirusa   511  49

    • Bardzo milo się czyta takie opinie. To dobrze, że tak wielu facetom nie pasują tatuaże u kobiet. Zostanie więcej dla mnie XD. Bo ja absolutnie uwielbiam tatuaże (jak również je mam). #

      +1
    • w 78 dziewczyn i ich pokoje   311  138

    • Będę brutalnie szczery.
      1. Nie powinnaś śpiewać po angielsku ani pisać tekstów po angielsku. Tekst jest wyjątkowo toporny, zaś akcent fatalny.
      2. Aby się wybić, warto mieć jakiś nieprzeciętny pomysł. Tonąc zarówno muzycznie jak i tekstowo w milionach komercyjnej papki nigdy się nie wypłynie na wierzch. W przypadku typowej muzyki pop prawda jest taka, że nie liczy się nic, tylko kasa producenta. Ponieważ jak wspomniałaś nie masz znajomych, nie masz kasy, nie masz zaplecza, to musisz mieć pomysł, aby nim przyciągnąć do siebie te rzeczy. Niestety, przykro mi, ten teledysk jest dowodem na to, że tego pomysłu jeszcze nie masz.

      Oczywiście szczerze życzę szczęścia i spełnienia marzeń, ale myślę że wiele lat jeszcze Cię czeka, aż znajdziesz swój styl, swój pomysł, aż się wyróżnisz. I aż nauczysz się angielskiego na tyle, aby w tym języku pisać teksty i śpiewać...
      pokaż całość #

      +34
    • w Jestem jedną z Was! Nagrałam teledysk!   213  184