Aktywność użytkownika

    • Może te ostatnie lata życia w takim miejscu skłonią go do refleksji i wyrzutów sumienia. Cieszy doprowadzenie sprawy do końca mimo upływu tak wielu lat. Nie często zdarza się mi radować wyrokiem wymiaru sprawiedliwości. #

      +4
    • w UB-ek skazany na 8 lat za zabicie AK-owca   223  38

    • @poznaniak: Wszystkie pielgrzymki były organizowane na własną rękę: Santiago samotnie, Rzym w 3 osoby, Jerozolima w 2. Noclegów pod gołym niebem na trasie do Rzymu były może 3, natomiast do Jerozolimy około dziesięciu. Szlak do Santiago jest specjalnie przygotowany pod pielgrzymów i nie ma tam aż takich problemów z noclegami. Gościnność ludzi różna Często zdarzało się, że budziliśmy nieufność ale bywało też, że nie spodziewaliśmy się, że ktoś nam pomoże a robił to bardzo konkretnie i samemu wychodząc z inicjatywą. Ani razu nie pielgrzymowałem mając pewny nocleg gdzieś po drodze. Zawsze był to pewien spontan - zdanie się na Łaskę. pokaż całość #

      +13
    • @skud: Te 3 pielgrzymki o których wspomniałem miały przede wszystkim wymiar religijny. Dopiero jako dodatek dochodziła turystyka. #

      +12
    • @skud: Spróbuj to będziesz wiedział;) Na prawdę nie ma problemu ze skupieniem się na modlitwie, szczególnie idąc z buta przez tak długi okres czasu. #

      +11
    • @skud: Nie jestem ani duchownym ani ministrantem. Zwykłą osobą świecką. Nie traktuję tego jako odkupienie win. Podobny zarzut można wytoczyć wobec wszystkich zakonów kontemplacyjnych - zamiast się modlić mogli by zrobić coś pożytecznego. Jednak nie o to chyba chodzi. #

      +8
    • @skud: Myślę, że nie można tak szufladkować/hierarchizować ;) Szybciej pójdzie pielgrzym, który pomagał schorowanym i pokrzywdzonym:P Wszak na tej ziemi wszyscy jesteśmy pielgrzymami ;) #

      +10
    • @skud: Oficjalnie się nie powinno - nie jest to miejsce uznanych objawień(podobno ciągle trwają) Tak czy siak nie ma zgody na to aby były organizowane oficjalne pielgrzymki(niestety często się to łamie). Jednak można nawiedzać Medjugorie indywidualnie. Ja również to zrobiłem (stopem 2lata temu). Jedyne co mogę powiedzieć to to, że jest to miejsce szczególnej modlitwy. Do samej kwestii objawień się nie ustosunkuję. Nie są dla mnie na tyle istotne aby przywiązywać do nich dużą uwagę. pokaż całość #

      +7
    • @skud: przede wszystkim dlatego, że ciągle trwają. Nie można uznać objawień do czasu ich zakończenia. Po drugie istnieją obiekcje z tytułu, że objawienia są dość specyficzne, trochę się powtarzają i nie niosą jakichś nowych istotnych przesłań. Z resztą nie chcę się wypowiadać bo nie znam tematu, mogę Cię jedynie odesłać do materiałów w Internecie, których jest na ten temat sporo:) pokaż całość #

      +8
    • @mandolinka: wierzę, że to Twoja prowokacja;) Podkreśliłem słowo Łaska dużą literą, żeby odbiorca wiedział, że mam na myśli łaskę do Boga a nie łaskę od ludzi. #

      +3
    • @Piotrekp666: To trudne i szerokie pytanie, ale postaram się odpowiedzieć. Przede wszystkim jest to dla mnie czas pogłębienia relacji z Bogiem. O ile w rytmie dnia codziennie ciężko jest mi znaleźć dla Niego czas (ciągle coś się dzieje: pierwsze co robię po pobudce to szukam powera żeby uruchomić kompa, w autobusie muzyka na uszach, tysiące obowiązków, spraw bieżących i tak dzień w dzień) o tyle wychodząc na swego rodzaju 'pustynię' potrafię się na tyle wyciszyć, żeby przestać myśleć o tych bieżących błahostkach i mogę zastanowić się nad czymś głębiej, spojrzeć na swoje życie z pewnej perspektywy. Jest to trochę uświadomienie sobie sensu zdania: 'i need to go deeper'. Wreszcie mogę docenić to co mam na co dzień: to że mnie nic nie boli, że mam co jeść, mam gdzie spać. Na sam koniec dochodzi do tego jeszcze aspekt przygody i pasji podróżowania, poznawania świata i innych ludzi. pokaż całość #

      +23
    • @innuendoPL: do Rzymu 40 dni z czego 3 dni przerwy. Do Jerozolimy 31dni z czego również 3 dni przerwy. Od strony technicznej to podstawowy ekwipunek idąc z buta, a jadąc rowerem do tego jeszcze narzędzia. Standardowo plecak[albo rower/sakwy], mata, śpiwór, niewiele ciuchów aby za dużo nie nosić a na bieżąco przepierać, jakaś mapa, albo lepiej odbiornik GPS(chociaż bywają zawodne), no i kijki też miałem idąc z buta. Trasa raczej orientacyjnie dobierana. Noclegi na bieżąco całkowicie na spontanie. pokaż całość #

      +12
    • @nakiami: do Rzymu- jeśli ma to charakter pielgrzymkowy - można z powodzeniem nocować na parafiach po drodze. Warto wtedy poprosić proboszcza o opinię i udać się do biskupa z prośbą o swego rodzaju certyfikat poświadczający, że jesteś pielgrzymem na drodze do Rzymu. Może to ułatwić staranie się o noclegi. Do Jerozolimy jechałem z PL przez SK, H, RO, BG, GR, Turcję(Stambuł, Ankara, Adana, Antakya), Syrię(Latakya, Homs, Damaszek, Daara), Jordanię(Ammann) Morze Martwe, Jerycho, Autonomię Palestyńską+ Izrael. Nie ma możliwości przejazdu z Syrii bezpośrednio do Izraela(wzgórza Golan i stan wojny). Ponadto wizę do Syrii trzeba uzyskać wcześniej - np. ambasada w Wawie, Ważne aby jako cel podróży nie wspominać o Izraelu(można wtedy dostać odmowę). Co więcej mając pieczątkę Izraela w paszporcie nie ma też już możliwości powrotu droga lądową np przez Syrię. pokaż całość #

      +11
    • @nakiami: No raczej powrót na rowerze jest niemożliwy. Mówi się o możliwości brania stempla izraelskiego na osobną kartkę, ale wtedy ciągle zostaje stempel wyjazdowy jordański a Syryjczycy nie są tacy głupi. Cała Austria ma b. dobrą infrastrukturę rowerową. A od Alp w włoskiej części biegnie ścieżka rowerowa AlpenAdria nad sam Adriatyk. #

      +5
    • @nakiami: Szlaki do Santiago to na dziś dzień pajęczyna oplatająca całą Europę. Polecam podrążyć na forach o Camino jak np www.santiago.defi.pl. Najlepiej przez proboszcza. Ja jednak nigdy tego nie załatwiałem, znam to tylko z teorii. #

      +5
    • @poznaniak: intencje różne począwszy od wzniosłych i oficjalnych (jak np. do Rzymu w intencji o jedność Chrześcijan) po intencje własne i osobiste + intencje zebrane od ludzi po drodze. Do tego jeszcze intencje dziękczynne. Także dużo różnych;) Chociaż intencje nie są istotą pielgrzymowania, ale sam czas pielgrzymowania jako Droga. #

      +15
    • @luksus2:
      Całkiem poważnie: Tak
      Trochę żartem: idąc do Rzymu modliliśmy się o Jedność Chrześcijan. Niewiele później została ściągnięta ekskomunika z Lefebrystów :p #

      +6
    • @Trzepaczka: Zarówno aspekt religijny jak i wyprawowy. Jednak te pielgrzymki o których piszę miały przede wszystkim wymiar religijny. Niech przykładem tego fanatyzmu religijnego będzie fakt, że idąc do Rzymu zabraliśmy ze sobą 2m bambusowy krzyż podkreślający religijny charakter(teraz nie mam wątpliwości, że wiesz już co zrobić z tym znaleziskiem;p). Szlak do Santiago chociaż biegnie do grobu św. Jakuba i ma historyczne korzenie jest szlakiem nie tylko dla osób wierzących, ale również dla poszukujących a wreszcie zadeklarowanych ateistów. pokaż całość #

      +11
    • @Trzepaczka: ja też chcę zareklamować bo to świetna sprawa! :P Nie będę oceniał ama poprzednika. Wierzę, że miał dobre intencje. #

      +10
    • @krasnij: Całe mnóstwo. Rzucę kilkoma ciekawymi motywami: W miejscowości Monasterio de Irache na szlaku do Santiago jest miejsce, gdzie znajdują się dwa krany: jeden z wodą a drugi z winem. Pielgrzymi na szlaku mogą pić ile chcą. Nie muszę tłumaczyć jakie to ma czasem konsekwencje ;)

      Na jednej z parafii we Włoszech był włoski proboszcz i dwóch polskich wikarych. [...]Kiedy proboszcz zauważył mnie i 2 kumpli, zmierzył nas wzrokiem i mówi 'blablablablablabla Auschwitz blablablabla Auschwitz blablabla'. Myślimy, że pewnie był na wycieczce, czy z Polski kojarzy to miejsce. Ale polscy księża spojrzeli się na siebie i przetłumaczyli nam to tak : ‘Monsiniore mówi, że wyglądacie bardzo szczupło jak na Polaków'

      Innym razem w Syrii niedaleko wzgórz Golan byłem w domu u takich syryjczyków, którzy ugościli nas shishą, plackiem z kwaśnym mlekiem itp. Mieliśmy w zwyczaju zostawiać jakiś drobiazg ludziom, których po drodze spotykaliśmy. Był to obrazek Matki Boskiej Piekarskiej. Kiedy wręczyłem go głowie domu, on tak na ten obrazek spojrzał, wskazał na małego Jezuska i zapytał, czy to ja jak byłem mały ;-)

      Do tego obrzucenie kamieniami przez dzieci syryjskie niedaleko wzgórz Golan, problemy z policją, naruszenie granicy jordańsko-izraelskiej i problemy z żołnierzami, sporo takich historii.
      pokaż całość #

      +25
    • @gadaladalatatata: o części z nich opowiadałem już w AMA - Logistyka bezdomności ;-) #

      +1
    • @sin89: to akurat sandały kolegi, który szedł ze mną. Fakt faktem nogi bolą, przychodzą różne kontuzje raz większe raz mniejsze. Ma to swego rodzaju wymiar ofiary. Jednak do stygmatów daleka droga;-) #

      +8
    • @paveua:
      1.Camino można myknąć szybko, ale nie o to chodzi. Najlepiej się jest nim po prostu 'smakować'. Tym samym polecam Ci zrobienie jakiegoś krótszego odcinka i 60-80km dziennie. Saint Jean Pied de Pont i jadąc szlakiem francuskim masz wtedy 800km do Santiago czyli załóżmy 12 dni. Do tego 2-3dni w Santiago i 100km do Finisterry. Stamtąd możesz też pokusić się o Fatimę.
      2. Nie słyszałem o czymś takim. Tam na szlakach są specjalne schroniska dla pielgrzymów refugio(albergues) za tyle co łaska(donativo) albo w cenach od 2 do 8 euro. :)
      pokaż całość #

      +5
    • @bardzospokojnyczlowiek: Zgadza się. Książka Coelho to typowa bajka osadzona w realiach Camino, ale mająca z nim niewiele wspólnego. Są inne lektury opisujące tę drogę - dużo bardziej prawdziwe i interesujące. Ale najlepiej przebyć ją samemu i specjalnie się na nic nie nastawiać. Pozdrawiam:) #

      +6
    • @bardzospokojnyczlowiek: Szedłem z Francji(Saint Jean Pied de Pont) Na początek trasy dojechałem stopem - tak samo wracałem. Koszty to głównie jedzenie(zazwyczaj marketowe) i noclegi(tu różnie od tyle co łaska do 6 euro [byłem w 2007r]) Zamknąłem się w kwocie tysiąca złotych. #

      +6
    • @leniwiec_janusz: właśnie przed chwilką o tym napisałem: http://www.wykop.pl/link/1032303/ama-pielgrzym/#comment-8631673
      Oczywiście zależy to też bardzo od warunków indywidualnych. Przede wszystkim koszt stanowi dojazd i powrót. U mnie to odpadło bo zrobiłem to stopem. #

      +5
    • @m-chrobry: Niespecjalnie. Większe problemy są i tak w kwestii psychiki niż sprawach fizycznych. Jeśli się chce, to da się. Czy to robić dziennie 40km z buta, czy 100km rowerem. Ja nabywałem kondycji zazwyczaj przez pierwsze dni marszu/jazdy. #

      +6
    • @Moooris: niejednokrotnie, jednak tu obowiązuje zasada pic or didn't happen więc nie będę tu o takich rzeczach opowiadał;) Wilno to dobry cel. byłem tam dwa razy i paradoksalnie dwa razy rowerem. Pozdrower:) #

      +6
    • @jpingus: z kompanami jest ciężko.. do Santiago szedłem sam, do Rzymu z kumplami ze wspólnoty, a do Jerozolimy z gościem, którego poznałem przez Internet i pierwszy raz widziałem się z nim na początku trasy. Zawsze była to moja inicjatywa. Najpierw było Santiago, poszedłem zaraz po maturze. Już pół roku wcześniej wiedziałem, że chcę iść. #

      +4
    • @Murinio: zdemaskowałeś mnie #

      +9
    • @Creative1945: dziękuję:) póki co w planach tylko tydzień z mnichami na wyspie Athos i od listopada wolontariat w Afryce. Pozdrawiam:) #

      +6
    • @Creative1945: raczej nie, wręcz odwrotnie - duża życzliwość. W kręgu muzułmanów dużym szacunkiem darzy się gości/wędrowców/pielgrzymów, a także wariatów. Zdarzył się jeden incydent, gdy niedaleko wzgórz Golan, w miejscowości Daara zostaliśmy obrzuceni kamieniami przez dzieci. #

      +5
    • @matizq:
      1. pieszo średnio 40km, rowerem średnio 120km
      2. Wiele razy. Pamiętam idąc do Santiago już wchodząc w Pireneje 1 dnia miałem taki kryzys, że chciałem od razu wracać:) Do tego jeszcze sporo kryzysów związanych z bólami, samotnością itp
      3. Te pielgrzymki o których piszę miały przede wszystkim charakter religijny. Zamiłowania turystyczne mam, ale tutaj stanowiły one dodatek. pokaż całość #

      +4
    • @maqs7:
      1. Szlak do Santiago - mnóstwo osób ze wszystkich stron świata. Na pozostałych raczej nikogo, chociaż wiem, że ludzie też je przemierzają, chociaż nie są one oficjalnie wyznaczone.
      2. Na początek trasy stopem, powrót również stopem.
      3. W przypadku Santiago i Rzymu - stopem. Z Jerozolimy samolotem. #

      +1
    • @RudiRud: Nie. Wierzę, że żadnym uczynkiem (w tym pielgrzymkami) nie otworzę 'bram królestwa niebieskiego', może to się tylko z Bożej Łaski stać. #

      +6
    • @Hans_Klops: katolikiem #

      +5
    • @Hans_Klops: może w takim razie nie wyraziłem się precyzyjnie. Bardziej za Augustynem bym rzekł: Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga. Bo czy sami możemy się zbawić? #

      +5
    • @Hans_Klops: hmm a Dobry Łotr? Zasłużył w kontekście czynu czy wiary? #

      +2
    • @Hans_Klops: No to mamy tę samą konkluzję, szkoda, że nie wyczytaliśmy tego ze swoich wcześniejszych postów;) Pozdrawiam! #

      +1
    • @kasiek_pwr: To zależy. Będę mówił na swoim przykładzie: Santiago tam i z powrotem autostop, na miejscu 25dni noclegi od tyle co łaska do 8euro. Zamknąłem się w tysiącu złotych za całość. Do Rzymu mieliśmy zasadę, że nie płacimy za noclegi. Do tego jeszcze sporo osób dawało nam kasę po drodze. Ciężko oszacować koszt. W każdym razie koszty nie są czymś, co uniemożliwia pójście na pielgrzymkę, a raczej czymś co stanowi pretekst żeby nie iść. Wszak można i zupełnie bez zabezpieczenia materialnego. Pozdrawiam :) pokaż całość #

      +1
    • @stefan_pompka: Łk 8,16 #

      +2
    • @Krissmon: Najwięcej chyba schudłem idąc do Rzymu. Z 66 do 60kg. Bardzo często byłem o krok od rezygnacji. Wtedy z różańcem w ręku zaciskało się zęby i robiło kolejne kroki. #

      +2
    • @siedze_w_tramwaju: Czytałem. Fantastyka z domieszką epic cytatów ;-) http://www.wykop.pl/link/1032303/ama-pielgrzym/8639797/#comment-8631587 #

      0
    • @Rublow: Do Santiago - szedłem 1 raz nie miałem doświadczenia- na początku dużo - około 20kg. Później część rzeczy zostawiłem, część zjadłem .. później ukradli mi ciężkie buty.. to zostało coś koło 14kg. Do Rzymu w zależności od ilości wody i jedzenia 10-11kg #

      +2
    • @JareQ: Hmm, myśmy to sobie sami organizowali więc wiedzieliśmy, że nie idzie nikt, kto by bezwzględnie tyłował. Tak czy inaczej zdarzyło nam się, że w drodze do Rzymu kolega złapał zapalenie jakiegoś tam mięśnia. Lekarz absolutnie zakazał mu iść. Przez trzy dni siedzieliśmy z nim w tym miasteczku do którego doszliśmy, bo był tam szpital i on miał jakieś zabiegi. Po tym czasie ustaliliśmy, że pójdziemy z buta do Asyżu(3dni drogi) a on jeszcze odpocznie i dojedzie tam stopem. Tak zrobiliśmy. Na miejscu jeszcze 1 dzień przerwy a u niego trochę wydobrzało, na tyle, że mogliśmy wspólnie kontynuować drogę.
      Na początku, gdy złapał tę kontuzję praktycznie wył z bólu - a my musieliśmy dojść do miasteczka gdzie jest szpital. Wtedy z kolegą zrobiliśmy lektykę z kijków trekingowych, na których nieśliśmy jego plecak.. a on z krzyżem popylał.. eh..;-)
      A co do samych pielgrzymek do Częstochowy to są one na tyle zorganizowane, że prawie zawsze masz samochód, który wiezie bagaże i w którym w razie czego można podjechać. Nigdy nie byłem na normalnej pielgrzymce.
      pokaż całość #

      +3
    • @Kir91: PL-Turcja-Syria-Jordania-Izrael. Izrael-Syria bezpośrednio masz Wzgórza Golan - lipa. Trzeba zrobić takie kółko. My od Morza Martwego w Jordanii do Jerycha przejeżdżaliśmy mostem Króla Husseina. 10godzin chyba zajęło nam pokonanie granicy ze względu na baaardzo skomplikowane procedury bezpieczeństwa. Co do twojego pytania - to nie było problemu - gorzej będzie w drugą stronę - mając pieczątkę Izraela w paszporcie nie ma możliwości wjazdu do Syrii.
      Aha, przekraczając granicę Turecko-Syryjską czy też w Ambasadzie Syrii w Wawie starając się o wizę nie można pod żadnym pozorem mówić, że jedzie się do Izraela.
      pokaż całość #

      +2
    • @fenomen1990:
      1. Jeśli podróż jest ewidentnie pielgrzymką to zawsze mówiłem np tak: 'Szczęść Boże, jesteśmy pielgrzymami, którzy z PL idą pieszo do Rzymu, dziś 24dzień naszej drogi, czy znalazłoby się jakieś miejsce do spania u Was, mamy śpiwory, maty - chodzi o kawałek ziemii' Najczęściej dostawaliśmy wtedy nocleg, kąpiel, żarcie - wszystko. Jeśli jednak wyprawa nie ma charakteru pielgrzymkowego to nie mam zwyczaju prosić się o nocleg - chociaż bywają czasem sytuacje wyjątkowe.
      2. Miejsce noclegów przede wszystkim, w sporadycznych sytuacjach toalety MCDonaldsy, albo toalety w marketach. Miałem 1 ładowarkę do telefonu, 1 do aparatu i 1 do odbiornika GPS, z czego ta do aparatu i GPS miała wymienny kabel[wystarczył1]
      3. Moim zdaniem nie ma sensu, ze względu na wagę, gabaryty, podatność na uszkodzenia oraz krótki czas żywotności. Pytanie brzmi do czego Ci to będzie potrzebne? Bo jeśli mimo tego będzie potrzebne to weź - będziesz miał ciągle wyłączonego, używał sporadycznie a ładował w każdym możliwym miejscu (nocleg, toalety w marketach itp)
      4. Prałem na noclegach, czasami gdzieś po drodze jakieś krany/rzeki. Suszyłem mając rozwieszone ubrania na plecaku, albo rowerze
      5. Najlepiej mimo wszystko zabrać palnik i kartusze gazowe, albo tzw ruską kostkę na benzynę. Te kostki paliwa stałego są fajne przede wszystkim do latania tanimi liniami - mało miejsca zajmują i nie wykrywa ich w bagażu podręcznym. Na allegro można w dużej ilości kupić w przyzwoitej cenie. Na 2-3 zupki chińskie wychodzi 2-3 kostki mniejsze, albo niecała jedna większa czyli koszt do złotówki.
      6. Polecam środek na komary REPEL, żołnierze podczas wojny w Wietnamie go używali. B. skuteczny, ale dość drogi. Ja mam taką butelkę już 3 rok i jeszcze sporo zawartości. Substancja czynna DEET najważniejsze jest jej stężenie (w Repelu jest 97% w oFFach itp 5-15%)
      7. To zależy -zupełnie różnie, lepiej wziąć więcej niż mniej - wcale nie trzeba wszystkiego wydawać. Zamykałem się zazwyczaj w kosztach 1000-1200zł za każdą z 5 wakacyjnych pielgrzymek/wypraw (Santiago,Rzym,Jerozolima,Iran,Rosja)
      8. W maju Islandia we wrześniu Wietnam, a tak to jeszcze chcę niebawem odwiedzić Athos i pobłąkać się trochę w celach zarobkowych po EU
      Pozdro:)
      pokaż całość #

      +1
    • @fenomen1990: w 7 osób raczej na lajcie, bo lecimy na miejsce samolotem dopiero na miejscu miesiąc z rowerkami z dodatkiem Kambodży i Laosu #

      0
    • @fenomen1990: Najdroższy przelot tam i z powrotem... 2k wychodzi [wrzesień] rowery bierzemy ze sobą.. na miejscu jest b. tanio, dochodzą jeszcze kwestie szepień(i tak się w przyszłości przydają) i wizy.. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (46)

    • w AMA - Pielgrzym   145  120

  • Szubienica

    dodany przez kryv z domeny: rzygacz.webd.pl

    10
  • #macie jakiś stream do skoków?

    na mikroblogu

     
  • #W związku z zainteresowaniem... AMA - Pielgrzym

    na mikroblogu

     
    • Avatar
      mateuszo odpowiedział

      @kryv: ostatnio już było AMA z uczestnikiem chyba 8 pierlgrzymek do Częstochowy.. #

    • Avatar
      kryv odpowiedział

      @mateuszo: tam też zapytałem o to czy ktoś jest chętny na takie AMA, było 31:1 (z resztą o tym napisałem teraz) #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @kryv: Zapowiada się ciekawe AMA, ale jakiś bystrzak dał "treść nieodpowiednia" :| #

    • Avatar
      kryv odpowiedział

      @Rubens: jakby od razu zakopali mógłbym pójść w spokoju oglądać Kowalczyk ;) #

    • pokaż pozostałe komentarze (2)

  • Porównanie dwóch aktorek

    dodany przez kryv z domeny: pokazywarka.pl

    14
  • #było już jakieś znalezisko z cyklu 'gotuj z wykopem' w formie filmu? czy będę pierwszy?;)

    na mikroblogu

     
    • Avatar
      Destr0 odpowiedział

      @kryv: Będziesz pierwszy. #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kryv: daję Ci 10/14 :P ps: przyjmuję zakłady. #

    • Avatar
      Destr0 odpowiedział

      @ostr: 100 złotych smoków że mu się uda. #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @Destr0: wchodzę w to i przebijam o 50 smoków, hejters gona hejt, tango down. #

    • Avatar
      Destr0 odpowiedział

      @ostr: Podbijam do 150. #

    • Avatar
      kryv odpowiedział

      @ostr: obstawiasz 10wykopów 14 zakopów? #

    • Avatar
      Destr0 odpowiedział

      @szymon_jude: @Ryu: @Deszcz_kotletow: Wchodzicie? #

    • Avatar
      footix odpowiedział

      @kryv: Dawaj, dawaj. Jak ekstra zmontujesz, masz główną na bank i dużo wykopów. #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @kryv: ta :P chociaż się waham bo masz silną pozycję i sporo obserwujących. Mogę się dźwignąć do 20/18 i hejt w komentarzach. #

    • Avatar
      kryv odpowiedział

      @footix: Póki co twoje gotuj z wykopem wspominam najlepiej:) #

    • Avatar
      kravjec odpowiedział

      @ostr: przebijam o 15 smoczych zębów i sprawdzam! #

    • Avatar
      poznaniak odpowiedział

      @kryv: Kiedy możemy się spodziewać znaleziska? :) #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @footix: @kryv: wersja hard "kupujesz jajko" , makes my day every time :D #

    • Avatar
      Deszcz_kotletow odpowiedział

      @Destr0: wchodzę i sprawdzam. #

    • Avatar
      szymon_jude odpowiedział

      @kryv: było wiele, chociaż moze nie w ścisłym sensie "z wykopem". Kojarzysz tego kucharza z takim troche śmiesznym głosem? troche juz jego filmików na głownej było #

    • Avatar
      Deszcz_kotletow odpowiedział

      @szymon_jude: ale nie było robione przez wykopowicza :P #

    • Avatar
      szymon_jude odpowiedział

      @Deszcz_kotletow: ale facet oficjalnie nalezy do wykopowej loży ludzi pozytywnie zakreconych wiec prawie jak GzW :P #

    • Avatar
      footix odpowiedział

      @kryv: Hehe no właśnie, a przepis nie był jakiś super wymyślny. Zwykły obiad z barwionym ryżem + ułożenie na talerzu. Tylko dzięki formie prezentacji zdobyło popularność, następnym razem wymyślę coś lepszego :)
      Wideo ma większy potencjał, ale też łatwiej je zepsuć. I przygotuj się na falę czepiarstwa. Mi do dzisiaj w głowie huczy "brokuł" zamiast "brokuły" i ryż paraboliczny (chociaż to był żart, którego prawie nikt nie zrozumiał).

      @ostr: :D
      pokaż całość #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @szymon_jude: chyba nie było mnie na spotkaniu komisji kiedy to ustaliliście ;o #

    • Avatar
      moby22 odpowiedział

      @kryv: Było. I to JAKIEGO filmu: http://www.wykop.pl/link/937455/gotuj-z-wykopem-tosty-francuskie/ #

    • Avatar
      szymon_jude odpowiedział

      @ostr: trzeba byc pełnoletnim :P #

    • Avatar
      ostr odpowiedział

      @szymon_jude: powtarzam to od roku najpierw w sprawie wybierania JKM a teraz referendum ACTA :P #

    • Avatar
      kryv odpowiedział

      @poznaniak: qrcze nie wiem, mam nadzieję, że jak najprędzej, tymczasem obiecałem jeszcze 2 AMA w njbliższym czasie AMA-Pielgrzym i AMA gościa, który rusza pieszo do Singapuru pokaż całość #

    • pokaż pozostałe komentarze (21)

    • Najlepiej byłoby rozegrać 100 partii między komputerami na zasadzie Deep Blue a Deep Blue. Chociaż zawsze będzie można chyba powiedzieć, że komputer nie gra idealnie... #

      -23
    • @Ragnarokk: no to na prawdę konkret rank, gratuluję. Ja skończyłem na 2000 niestety nie gram już od 8lat. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Szachy – wygrana czy remis?   361  78

  • Dramat na meczu w Egipcie. Zginęły 73 osoby!

    dodany przez kryv z domeny: youtube.com

    0