Jak jeszcze raz od kogoś usłyszę, że dzienne studia są lekkie i liczy się zabawa i wszystko się olewa, to poleje się krew. Od półtora roku nie robię nic innego jak siedzę i liczę zadania, wkuwam wzory, piszę projekty. Z kolegami przestaliśmy pić do późna żeby rano być wyspanymi na laboratoria czy inne kolokwia. W sesji mamy po 6-7 egzaminów, a w semestrze bywa jeszcze gorzej, po 8 sprawdzianów na tydzień.
Więc błagam, bez siania takich głupich, stereotypowych opinii o studiach, trochę szacunku dla ludzi, którzy są na dobrych wydziałach naprawdę dobrych uczelni i pracują ciężej niż większość dorosłych ludzi w zawodach. więcej...
Jestem bardzo głęboko niewierzący, osobiście uważam religię za głupią, ale nie podobają mi się takie statystyki. Wcale nie wiadomo, czy odsetek zabójstw jest większy przez to, że ludzie są religijni, czy ludzie są bardziej religijni przez to, że jest więcej zabójstw. Za dużo czynników, za dużo korelacji jest w społeczeństwie, żeby taka prosta tabelka mogła coś wyjaśniać.
Przykład: pograjcie w sim city - przy parumilionowym mieście komputer zaczyna się przegrzewać. A w stanach jest ponad 300 milionów ludzi. Pogoda, średnia temperatur, rodzaj flory na danym terenie - wszystko to może mieć wpływ na to jak ludzie się zachowują, jak często kradną i jak często się rozwodzą.
Nie zachłystujmy się tabeleczką, jak jacyś działacze samoobrony. Świat jest trudny i skomplikowany, nie ma prostych recept (jak by chciały religie). więcej...
@CurlyGirl - Albert Einstein powiedział: "Jestem głęboko wierzącym ateistą." i ja do tego tylko tak trochę nawiązałem. Myślę, że tu nie chodzi o dokładne znaczenie, to taki zabieg językowy, poetycki nawet, jak by się uprzeć : )
Nie ma aż takiej różnicy jak w niemieckim. Ale nadal jest bardzo, bardzo duża. Zdarzają się przypadki, w których można użyć obu, ale ten do takich nie należy.
Mój pet peeve, zdecydowanie.
Oj tak, plucie się na muzułmanów w Polsce zalatuje bardzo prowincjonalizmem, u nas prawie nie ma muzułmanów a już zwłaszcza takich, którzy by organizowali protesty czy próbowali zmieniać prawo.
Szejas - jeden z wielu polskich filozofów, którego komentarze są wyświetlane a wykopie w serii razem z wieloma znanymi trollami - to może trochę wyjaśniać jego postawę.
Błagam, co komu do tego co dwoje dorosłych ludzi robi w łóżku? Jak w ogóle można wykazywać się taką pychą żeby w jakikolwiek sposób mówić ludziom co mają a czego nie mają robić? Może zacznijmy małżeństwom zabraniać seksu analnego, bo to dewiacja, albo walczmy z propagandą fetyszystów, np. butów, żeby nasze dzieci nie wyrosły na bucianych dewiantów.
Nikt nie dał autorowi prawa oceniania innych ludzi i nie powinien tego robić. Pisze to po to żeby gdzieś skanalizować swój gniew. A przecież mógłby go wykorzystać w jakiś pożyteczny sposób, np. walcząc z Black Eyed Peas w radiu. więcej...
No to o tym powinien pisać. Też uważam chodzenie w d$#$!nych strojach po ulicach i śpiewanie i manifestowanie swoich poglądów za głupie, ale jak krytykuję Boże Ciało to nie zaczynam od tego, że katolików jest tak naprawdę mało a tylko ich silne lobby sprawia, że dzieci w szkołach są za moje pieniądze uczone bajek. Krytykując Boże Ciało krytykuję Boże Ciało. I w pełnej rozciągłości się zgadzam, że powinni sobie dać spokój, i Ci od parad i Ci od Bożego Ciała. więcej...
Ale to jest kwestia określenia ogólnych i uniwersalnych granic, Ty nie chcesz żeby gej wywijał wibratorem, a np. dla mnie dużo silniejsze odruchy wymiotne wywołuje Black Eyed Peas i Lady Gaga, ale idąc ulicą czy jadąc pks-em muszę ich/jej słuchać. I jeżeli powiesz, że to inny kaliber to nie wiesz, jak silnie wymiotne są to odruchy. Naprawdę.
A to wszystko wynika z braku szacunku dla innego człowieka i jego wolności. Dokładnie takiego braku jak prezentują szczeniaki z grającymi komórkami na ulicach i w autobusach, ludzie gadający przez telefon w tramwaju, homoseksualiści wywijający wibratorami jak, i tu mój point: autor tego wpisu. Jak chcesz poprawiać świat start with the man in the mirror. więcej...
"Kodeks przewiduje zakaz promowania naturalnych środków leczniczych i terapii, a nawet witamin, oprócz tych oferowanych przez posiadające odpowiednie uprawnienia koncerny farmaceutyczne." - to straszne! Witaminy od firm mających uprawnienia, będziemy umierać w męczarniach!
To z tym piwkiem to nie do końca prawda, żeby to była homeopatia, musiałbyś wlać to piwo do Bałtyku, dobrze wymieszać a następnie napić się szklaneczką.
Dobra dobra, nauka może być strawna - jak się OPOWIADA o cudach mechaniki kwantowej to jest strawna. Jak próbujesz POLICZYĆ zadanie z mechaniki kwantowej - przestaje być : )
(aczkolwiek jak ktoś się zaweźmie to nadal może być dla niego satysfakcjonująca, a nawet nieporównywalnie bardziej)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (1)