Aktywność użytkownika

    • Krzysztof Jacek Szklarski - Prezes Zarządu

      Korporacja Kapitałowa Inter POLRAD CO., LTD.
      Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
      Założona w czerwcu 1989 roku
      ul. Wolności 303
      58-560 Jelenia Góra - Cieplice


      Tel.: +48 75 642-78-40
      Tel. kom.: +48 662-757-077
      Fax: +48 75 642-78-45
      REGON: 008109015
      NIP: 611-21-72-146
      Gadu-Gadu: 8096217
      Tlen: kjs
      Skype: ciepliczanin


      a także redaktor naczelny i właściciel m.in. WWW: www.Szklarski.EU www.NAPISY.info www.YourLiveCinema.TV www.CINEMATIX.TV www.CINEMATIX.TV

      Czołowy pieniacz polskiego internetu - chciał się znów pokazać przy okazji akcji studenckiej ale mu nie wyszło i się wściekł - zakop. pokaż całość #

      0
    • w www.ReferendumACTA.pl kłamie?   1  2

    • @targun: Fajna sprawa - dzięki za pracę, bo przy słuchaniu oryginału pękała mi już głowa po paru godzinach :) Dobrnąłem do końca, ale fajnie jest wrócić do najciekawszych kawałków nie brnąc znów przez całość.

      BTW - słucham pierwszą część i mam małe przesunięcie dźwięku względem obrazu. #

      +3
    • @targun: Cóż - dzięki i tak, dramatu nie ma i słuchać się da. Potraktuj to jako wprawkę przed następną debatą :) #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w ACTA Debata - Tusk, Boni i Zdrojewski FRAGMENTY 1h Cz.1z4   65  15

    • @UlfNitjsefni: Ja z kolei czytałem analizę, gdzie argumentowano, że ciężkostrawne jedzenie jest zdrowe dla organizmu, bo składniki pokarmowe uwalniają się stopniowo i nie powodują strzału insulinowego tak jak lekkostrawne. Ciężkostrawne pozwalają też jakoby dłużej obyć się bez kolejnej porcji jedzenia. #

      +6
    • w Połknięta kapsułka z kamerą pokazuje różnice w trawieniu...   511  82

    • @ozgrozo: Ojojojjj...lecę zamówić dodatkowe zamki do drzwi bo jak mi się ktoś włamie do domu i ukradnie laptopa, z którego później ściągnie coś nielegalnego to mogę zostać oskarżony o niewłaściwe zabezpieczenie domu i pośrednio o piractwo. Czy to już się nie nazywa paranoja?? Myślałem, że już nic mnie nie zdziwi :) a tu proszę! #

      +4
    • w Walka z piractwem w oparach absurdu, vol. 2   279  33

    • @Jacqoo: Nie da się ukryć, że klasyczny układ płatwiowo-kleszczowy to nie jest :) niemniej jednak można pod to podciągnąć widoczne tam belki poziome.. Wygląda na to, że belki poziome zarówno na wyższym, jak i na niższym poziomie były konstrukcyjnie przystosowane do przenoszenia dużych sił pionowych - były podporą dla reszty dachu, a być może na niższym poziomie także składowano zboże. pokaż całość #

      0
    • w Dość niezwykły zabytek: wielka stodoła wybudowana w 1426 roku   171  15

    • Włodzimierz Marciński - dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w MSWiA, poprzednio podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji.

      Od 1972 roku specjalizuje się w zastosowaniach administracyjnych informatyki. Był autorem oprogramowania narzędziowego dla produkowanego w Polsce sprzętu komputerowego oraz wielu wdrożonych, użytkowych systemów informatycznych.

      Od roku 1998 był I radcą w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli odpowiedzialnym za tematykę telekomunikacji, społeczeństwa informacyjnego oraz technologii teleinformatycznych. Obowiązki te dzielił ze sprawowaną jednocześnie funkcją dyrektora Biura Informatyki MSZ. Jest przedstawicielem Polski w grupach roboczych Rady Unii Europejskiej ds. telekomunikacji, usług społeczeństwa informacyjnego oraz elektronicznej komunikacji. Od 2002 roku jest członkiem grupy ekspertów ds. teleinformatyki Rady Europy.

      21 grudnia 2004 Włodzimierz Marciński w imieniu Polski zażądał zdjęcia projektu tzw. dyrektywy patentowej z porządku obrad Rady Unii Europejskiej, poświęconych rybołówstwu, co w konsekwencji spowodowało głosowanie w Parlamencie Europejskim i odrzucenie projektu.

      W podziękowaniu za ten czyn, międzynarodowa społeczność internautów zapoczątkowała inicjatywę pod nazwą Thank you, Poland!, zaś Włodzimierz Marciński podczas uroczystości w polskim Sejmie otrzymał podpisane podziękowania od tysięcy osób z Europy i świata zebrane w czasie inicjatywy.

      wikipedia
      pokaż całość #

      +27
    • @Porazka_Sezonu: Kto wie - nie sądzę, żeby ten protest Włodzimierza Marcińskiego odbył się bez zgody rządu i polityków. Inna sprawa, czy zrobili to z własnej woli, czy zostali do tego przymuszeni przez opinię publiczną. Nie mam specjalnych złudzeń co do czystości intencji polityków, niemniej jednak bazując na ich chęci pozostania przy władzy i siłą rzeczy wsłuchiwania się w opinię publiczną możemy własnymi działaniami mniej, lub bardziej dobitnie wpłynąć na ich ostateczną decyzję. W zasadzie już się to dzieje, bo obecne działania polityków są właśnie spowodowane naciskiem obywatelskim - musimy polegać na sobie, a jak widać z historii swoistym "zbawcą Europy" możemy być nie pierwszy już raz. Oby... pokaż całość #

      +4
    • @Nadrill: Obyś patrząc na zakończenie tej kampanii też mógł powiedzieć - deja vu :) #

      +13
    • @62727: A najlepiej łowić ryby w mętnej wodzie... #

      +4
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Thank you Poland! W 2004 zablokowaliśmy prawo patentowe UE - teraz czas na ACTA!   556  22

    • Świetne. Piękny, mocny głos i nie taki "sterylny" jak innej znanej śpiewaczki kojarzonej z Kanadą. Poza tym lepszy teledysk jest tutaj - nie pokazuje tam bez sensu cycków (o ile pokazywanie cycków może być bez sensu). #

      0
    • w Cudze chwalicie... słuchajcie   1  7

    • Moment, chwila - z tego co wiem to prawo patentowe już działa od dawna i jeśli ktoś ma wykupione patenty w USA i UE to i tak chcąc cokolwiek na bazie tych patentów zrobić to musimy ubiegać się o licencje. Popatrzcie jakie cyrki są między Apple i Samsungiem na całym świecie. To samo z gazem łupkowym - co, myśleliście, że wpuścimy Amerykanów i "popatrzymy" jak oni to robią a potem powiemy - "spadać frajerzy, teraz to my se sami będziemy wydobywać??" Największe korporacje stać żeby już teraz wykupić patenty tam, gdzie tego potrzebują w tym w UE bez oglądania się na ACTA. Jasne, że jestem przeciwko ACTA ale takie wypowiedzi często zaciemniają obraz zagrożenia, zamiast go rozjaśnić. Jeśli się mylę proszę o sprostowanie. pokaż całość #

      0
    • w Jak walczyć z ACTA? (krótki poradnik)   75  7

    • Lawrence Lessig:

      Wolna kultura nie jest kulturą bez własności; nie jest kulturą, w której twórcy nie otrzymują wynagrodzenia. Kultura bez własności, albo taka, w której twórcy nie mogą dostać zapłaty, to kultura anarchii, a nie wolności. Anarchia nie jest tym, do czego dążę.

      Wolna kultura, której bronię w tej książce, jest oparta na równowadze pomiędzy anarchią a kontrolą. Wolna kultura, podobnie jak wolny rynek, jest wypełniona własnością. Jest wypełniona prawami własności i kontraktami, a nad ich przestrzeganiem czuwa państwo. Jednak, tak jak wolny rynek degeneruje się, gdy własność nabiera cech feudalnych, podobnie wolna kultura może być wykoślawiona poprzez ekstremizm praw własności, które ją określają. To jest właśnie moja obawa związana z kulturą współczesną. Książkę tę piszę, aby przeciwstawić się tego rodzaju ekstremizmowi. pokaż całość #

      +15
    • Dobry fragment:

      Przemysł filmowy Hollywood narodził się dzięki zbiegłym piratom. Na początku XX wieku twórcy filmowi i reżyserzy migrowali ze Wschodniego Wybrzeża do Kalifornii po części dlatego, by wyzwolić się spod kontroli, jaką patenty przyznawały twórcy techniki filmowej, Thomasowi Edisonowi. Kontrola była egzekwowana przez monopolistyczny „trust”, Motion Pictures Patents Company (MPPC) i opierała się na własności twórczej Thomasa Edisona – na patentach. Edison założył MPPC, by korzystać z praw, jakie dawała mu owa własność twórcza, a MPPC ich egzekwowanie traktowała poważnie. Pewien obserwator tak wspomina tamte czasy:

      Styczeń 1909 roku został ustalony jako ostateczny termin podporządkowania się wszystkich firm wymaganiom licencyjnym. Nie minął luty, a banici bez licencji, którzy określali się jako „niezależni”, ignorowali trust i kręcili interes jak gdyby nigdy nic, niepodporządkowując się monopolowi Edisona. W lecie 1909 roku ruch niezależnych twórców kręcił się już pełną parą, a producenci i właściciele kin korzystali z nielegalnego sprzętu i importowanych materiałów filmowych, by tworzyć swój własny podziemny rynek.

      Podczas gdy kraj przeżywał niebywały wzrost liczby kin objazdowych, reakcją Patents Company na ruch niezależnych twórców było powołanie firmy-córki pod nazwą General Film Company, by silną ręką blokować działania tych, którzy nie mieli wymaganych licencji. Stosując brutalne metody, które przeszły do historii, General Film konfiskowała nielicencjonowany sprzęt, przestawała dostarczać filmy do kin, które wyświetlały filmy nielicencjonowane, i skutecznie zmonopolizowała dystrybucję przez przejęcie praktycznie wszystkich amerykańskich punktów wymiany filmów, z wyjątkiem jednego, posiadanego przez Williama Foxa, który przeciwstawiał się trustowi nawet po utracie licencji.

      Napsterami tamtych czasów były firmy takie jak Fox, „niezależni”, którym przeciwstawiano się nie mniej energicznie niż dzisiaj. „Kręcenie filmów przerywano z powodu kradzieży sprzętu, a »wypadki« powodujące utratę negatywów, sprzętu, budynków, a czasami nawet życia i zdrowia, były na porządku dziennym. Doprowadziło to do tego, że niezależni uciekali w popłochu ze Wschodniego Wybrzeża, a Kalifornia była wystarczająco daleko poza zasięgiem Edisona, żeby mogli tam spokojnie uprawiać piractwo wobec jego technologii bez obawy pociągnięcia do odpowiedzialności prawnej. Tak właśnie działali liderzy Hollywood, z Foxem na czele.

      Kalifornia rozwijała się szybko i skuteczne egzekwowanie prawa federalnego w końcu dotarło także na Zachód. Ponieważ jednak patenty dają swym właścicielom naprawdę ograniczony monopol (w tamtych czasach jedynie przez 17 lat), to zanim pojawiła się wystarczająca liczba funkcjonariuszy policji stanowej, tamte patenty wygasły i tak narodził się nowy przemysł, po części dzięki piractwu wobec własności twórczej Edisona.
      pokaż całość #

      +7
    • @NotMe: Jest całość w PDF - nie wystarczy? #

      0
    • @NotMe: No tak, masz rację - nie znalazłem niestety nic w formacie doc ani txt, myślę,że najprościej będzie posługując się plikiem index skopiować z tych pojedynczych plików html do doc czy txt, wówczas nie ma problemu z polskimi znakami. Gdyby nie było przed pierwszą a ja nie miałbym do zrobienia projektu na jutro, to bym Ci to zrobił. Mam nadzieję, że dasz sobie z tym radę - jeśli nie to napisz i w wolnej chwili ci to przerzucę. pokaż całość #

      0
    • @YouMustDie: Pewnie Twoja wróżba okaże się prawdziwa - i tak się dziwię i zarazem cieszę, że w ogóle to weszło na główną. Dzięki temu może więcej osób zapozna się z tą pozycją, którą uznałbym najchętniej jako obowiązkową dla Hołdysów i jemu podobnych widzących tylko czubek własnego nosa i nie usiłujących ogarnąć szerszej perspektywy ani wpływu aktów typu ACTA na rozwój kultury i sztuki oraz społeczeństwa jako całości. pokaż całość #

      0
    • @Vercetti: Wydają jego utwory. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (5)

    • w Jak koncerny wykorzystują technologię i prawo, by blokować kulturę i kreatywność   293  18

    • @Mibars: Jeśli jesteś po stronie światowego żydostwa to zakopiesz, a jeśli nie to wykopiesz aby inni także mogli pić z tego zdroju wiedzy - nie udawaj, że masz jakieś fałszywe dylematy, bo i tak nikt Ci nie uwierzy... #

      +2
    • @simperium: Znowu bez przesady...linki potwierdzające założone tezy?? :) A zresztą, gdyby się uparł to czemu nie? Na przykład Żydostwo polskie, www.niezależna.pl, www.piotrnatanek.pl itd... #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w ACTA koniec handlu w internecie i giełdach   74  13

    • @wykopowicz90:

      A czemu mają protestować skoro ich rząd nie podpisał jeszcze ACTA

      Może protestować po to, aby ich rząd tego nie podpisał? To chyba bardziej racjonalne podejście, niż najpierw podpisać, a potem protestować? Przynajmniej mają jeszcze taką możliwość. #

      +8
    • w ACTA - Mapa protestów w Europie   464  30

    • @aswalt: Żeby być precyzyjnym i w miarę obiektywnym powinno się poznać źródło oraz dla porównania zobrazowanie kto najwięcej inwestuje w wydanie płyty. #

      +60
    • @aswalt: Jak najbardziej rozumiem, tylko nie wiemy po prostu czy ta ikonografika jest w ogóle prawdziwa, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Jak mam to wykopać z czystym sumieniem? Też mam fajną ikonografikę :) #

      +15
    • @Bennny: Widzisz - gdyby to dotyczyło artykułów pierwszej potrzeby o do tego zmonopolizowanych przez jednego producenta, to pewnie miałbyś rację. W sytuacji, gdy tak nie jest, to po prostu pomimo tego, że nie ściągnę albumu z sieci to nie kupię płyty tego artysty, obejdę się bez niej - nie pozbawiam więc nikogo żadnego zysku. Pobożne życzenia niektórych zakładające, że pirat kupiłby za grubą kasę płytę czy film, gdyby go nie mógł za darmo ściągnąć to po prostu jakaś fantastyka a nie logiczne rozumowanie, czy statystyka. Ciekawe, czemu ci artyści, którzy tak skrupulatnie wyliczają i mnożą swoje straty nie odejmą od tego kosztu darmowej reklamy, przetarcia szlaków w cyfrowym obrocie plikami przez piratów, które to szlaki teraz wykorzystują w celu zarabiania, kasy za bilety na koncerty opłacone przez tych, którym spodobała się darmowa muza ściągnięta z internetu idt. Najgłośniej krzyczą Ci, którzy się sami dorobili na oszustwach i unikaniu opłat licencyjnych jak całe Hollywood bawiące się w kotka i myszkę na drugim końcu Ameryki z agentami Edisona usiłującymi od nich wyegzekwować przestrzeganie patentów. pokaż całość #

      +3
    • @text: Przez całe lata rozwoju muzyki i filmu płaciło się za płyty i jednocześnie kopiowało. Wydawcy płyt winylowych najchętniej uniemożliwiliby powstanie taśm magnetofonowych, bo przecież umożliwiały łatwe kopiowanie i wieszczono upadek całej branży. To samo działo się gdy wchodziły kasety VHS - miało to zabić kina. Następnym prowadzącym rzekomo do zagłady krokiem było wejście płyt CD oraz DVD. Teraz mamy muzykę w przenośnych odtwarzaczach i dostępną online. Technika i technologia idzie do przodu i umożliwia z jednej strony łatwiejsze powielanie i bezprawne wykorzystywanie czyjejś własności intelektualnej, z drugiej temu samemu autorowi tysiące razy łatwiejszy dostęp do darmowej niemal reklamy i promowania się oraz niezwykle taniej dystrybucji swojego materiału w celu zaprezentowania go osobom, które będą chodzić na koncerty czy kupować płyty jeśli poznają dobry produkt. Myślę, że nie ma innego wyjścia jak nadążać za postępem i próbować wypracowywać ciągły balans pomiędzy kosztami i zyskami a nie betonować pasujący niektórym system na kolejne lata. W sensie logicznym zmieniło się to, że łatwość przepływu idei i transferu wartości intelektualnych jest dziś tak wielka, liczba inspirujących bodźców wokół tak wielka, styl życia tak "zmedializowany", że zbyt restrykcyjne prawo będzie prowadziło do tego, że prawie każdy i prawie każdego dnia będzie je w ten czy inny sposób naruszał (nawet Ci, którzy najgłośniej krzyczą o potrzebie jego przestrzegania-patrz Hołdys). Każdy będzie mógł być postawiony pod pręgierzem i nazwany przestępcą i złodziejem, pomimo tego, że to właśnie on często jest pośrednio jednym z mecenasów tych, którzy go oskarżają. Prawo powinno nadążać za światem, kreować możliwości legalnego zarabiania, wykorzystywania czyichś idei zgodnie z prawem do łatwego tworzenia na ich podstawie czegoś zupełnie nowego i za takim prawem się opowiadam, a nie za prawem, które bazując na pojęciach i metodach sprawdzonych w czasach dominującej własności materialnej tworzy restrykcyjne ograniczenia dla przepływu i wykorzystania własności intelektualnej, które w konsekwencji, moim zdaniem rykoszetem trafią w samych twórców, zawłaszcza tych, którzy chcieliby coś robić na własną rękę bez pośrednictwa koncernów medialnych. pokaż całość #

      +3
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Podział zysków przy sprzedaży płyt muzycznych   878  81

    • @vartan: Ostatnio starają się ich dogonić Włosi. #

      +81
    • w Parkour   376  57

    • @bartekgej: Chyba nie uczą, bo "zrozumienie" to ciężka sprawa w gimnazjum - moja siostra jest nauczycielką i kiedy ostatnio jej klasa zachowywała się po chamsku w czasie lekcji to nie wytrzymała i zapytała ich "Jak śmiecie się tak zachowywać nawet w obecności nauczyciela?!" Wtedy podniósł się jakiś wybitnie inteligentny, oburzony młodzian i powiedział, że nie życzą sobie aby o nich mówić "śmiecie". Jak znam życie to skomentował też wpis Sikorskiego o pomyjach. Ja rozumiem, że trzeba po kimś jechać skoro daje dupy, ale ta afera jest mooocno naciągana. pokaż całość #

      +2
    • w dla Sikorskiego jesteśmy pomyjami...   627  84