Aktywność użytkownika

    • @Farquart:
      podkarpacie tez wychodzi na pole. #

      +2
    • @mjfotocompl:

      i oto jest przyklad osoby, ktorej sie wydaje ze jest barmanem, bo to bo tamto....

      czlowieku, zrob sobie kursy nawet i drugiego stopnia i pracuj w grand hotelu......

      jakos porzadni profesjonalni barmani, znajomi z ktorymi pracowalem czy poprostu pilem, jedyne co mi mniej doswiadczonemu mogli powiedziec to jakies rady .

      ty widze nalezysz do typu barmanskich onanizatorow, dla ktorych praca za barem to misja...

      praca za barem to w duzej czesci zapierdzielanie, nie trzeba wymiatac flair zeby byc cudownym.
      pokaż całość #

      0
    • @shark333: czesto w lokalach jest ochrona na pilota. cos sie zaczyna dziac, klik i 5 minut przynajmnniej u mnie w miescie ktorys z krecacych sie patroli powinien byc. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Barman prawdę Ci powie, czyli AMA z drugiej strony baru.   299  426

    • Dlaczego wiekszosc klasycznych muzykow jest uprzedzona do muzyki rozrywkowej?

      Dlaczego harmonia klasyczna nauczana w szkolach muzycznych jest tak zacofana i wciaz opierana na bezsensownych i dawno nie wartych uwagi zasadach ?

      Dlaczego spiewacy, solisci za przeproszeniem drą ryja, śpiewajać tak ze nie da sie ich zrozumiec, jednoczesnie robiac glupie miny ? #

      0
    • @borum: Glupie miny sa efektem ustawienia aparatu w sposob nieefektywny. Podobno głupie miny pomagaja, co jest głupotą powtarzaną w koło, tak samo jak magiczne oddychanie przeponą.......

      Taka jedna pani dyrygent pewnego choru twierdzim że uniesienie czoła i wybałuszenie oczu na wierzch ma pomoc śpiewać czysto w górnych rejestrach.

      Osiągniecie wyraźnej dykcji mozna by łatwo uzyskać poprzez dobre, nowoczesne ustawienie aparatu, a nie magiczne wyginanie podniebienie, wzmacnianie falsetu i robienie w tym celu glupich min :)

      Ale to takie juz odbieganie do tematu, z mojego spojzenia gdzie ucze sie nowoczesnej emisji glosu, a mam tez niestety kontakt z ludzmi ktorzy wymagaja odemnie wyginania twarzy.....

      Ja mam uczulenie na muzyke klasyczną, poprzez pedagogow na studiach, ktore naszczescie koncze.
      pokaż całość #

      0
    • @borum: no wlaśnie te miny są chodzeniem po omacku w ciemności.

      Dźwięk nie jest tworzony przeciez przez wyginanie oczu. Tutaj oczywiscie moze pasc kolejne magiczne slowo - rezonatory... ale te miny to jak dla mnie takie emisyjne placebo.

      Wzmacnianie falsetu do dykcji. Naszczescie nie dane mi bylo poznac w pelni cudownego klasycznego aparatu emisji glosu. Ale ogolnie cala cudownosc polega na tym, ze skala w górze opiera się albo w przypadku parti forte na pełnym glosie piersiowym, albo w przypadku piano na falsecie. Jesli chodzi o partie ktore nie powinny byc slabe, a sa poza zasiegiem rejestru piersiowego, sa spiewane falsetem, ktory poprzez te robienie glupich min i podnoszenie (opuszczanie ?) podniebienia staje sie mocniejszy. Dykcja to przeciez poprawne i wyrazne samogloski - przez glupie miny, dziwne sposoby wydobywania dzwiekow "twarzą" poprawne ułożenie samoglosek ginie łącznie z dykcją.

      Chyba nie tylko mi się wydaję, że wokalisci klasyczni brzmi, przynajmniej, dziwnie.

      Nowoczesna emisja głosu - czyli opieranie nauczania emisji glosu nie na powtarzanych z pokolenia na pokolenia mantrach "przepona!" "atakuj z góry" tylko konkretnych, popartych badaniami technikach. A konkretnie amerykanskie SLS, skandynawskie CVT czy polskie NVP, w ktorych tak naprawde rozna jest nazwa, srodki sa podobne a cel jeden - poprawna i zdrowa emisja glosu.

      Przez klasycznych wokalistow jest to traktowane jako dziwne wynalazki.....

      Zeby nie bylo. NIe jestem sam jakims wybitnym wokalista. Moge powiedziec nawet ze jestem slaby. Ale mam porownanie miedzy tym czego sie uczy spiewac klasycznie i bezsensu, a tym jak sie powinno spiewac poprawnie. Uczestniczylem chociazby w roznych wykladach zagranicznych specjalistow, chociazby foniatry opery wiedenskiej, ktory takze potwierdza bezsensownosc spiewania w stylu glupich min :) :)

      Bo głupie miny to tak naprawde powazny i głeboki temat.
      pokaż całość #

      0
    • @borum:

      No właśnie. Wokalisci klasyczni śpiewają rejestrem głowowym ? Czy aby tak naprawde nie jest to przeciągniety w góre rejestr piersiowy ?

      Podejscie SLS i innych wymienionych rozni sie sie, ale to założmy ze pomijamy i bede sie poslugiwal pojeciem sls zeby nie kompliowac.

      Moje doswiadczenia ze spiewaniem klasycznym byly bez sensu i to czego powiwninem sie niby nauczyc to podnoszenie czola w celu osiagniecia wysokich dzwiekow, a także, atakowanie dzwiekow z brzucha, tak ze powinno byc to widoczne i mocne......

      Te dwie rzeczy sa bezsensu. Co do brzucha. Zrozumielem ze to ma byc sposob na kontrolowanie przepony, ktorej nie jestesmy przeciez w stanie bezposrednio kontrolowac. Ponadto takie dzialanie, tzn uderzanie kazdego dzwieku z brzucha jak owa pani tlumaczyla, powoduje wysokie powietrza pod faldami glosowymi. Pomaga to co prawda w jakis tam sposob osiagnac efekt, ale jakimi kosztami ? Wysokie cisnienie powstajace pod faldami glosowymi powoduje tarcie(miedzy powietrzem a faldamia), w wyniku czego powstaje cieplo, w wyniku czego wysuszamy sluzowke, w wyniku czego "zdzieramy gardlo". Oczywiscie, cala dobra technika polega na tym, zeby robic tak, zeby te negatywne efekty jak najbardziej ogranicznyc. Jednak w ten sposob ich nie usuniemy calkowicie, a jest to mozliwe. Prawidlowe podparcie nie jest naszym dzialaniem, dzialaniem brzucha, a dzialaniem fald glosowych. Podparcie nie jest środkiem, a efektem prawidlowo ustawionego aparatu emisji glosu czyli miesni w okolicach fald glosowych.

      Moj kolega wokalista, siegajacy skala bez problem do d2 (mixem, nie falsetem, czy naciaganym piersiowym), przesluchiwany przez pewna pania, wokalistke klasyczna, zostal przez nia uswiadomiony ze powinien popracowac nad emisja, bo nie uzywa przepony.......

      Co do min, mam swoja teorie, ale nie wiem czy jest prawdziwa. Aby dobrze spiewac wysoko, trzeba umiec przewezac aparat glosowy, poprzez zblizanie sie do siebie bodajze chrzastek nalewkowatych. Dzieję się dzięki mięsniom zwanym (chyba) tarczowo nalewkowy i pierscieniowo tarczowy.

      Wysnułem, ze te miny to jakis sposób własnie na to, chociaz efekt bardziej skuteczny mozna osiagnac bez tego.

      Podkreslam, nie jestem specjalista. Opieram sie na wlasnym doswiadczeni, i wiedzy ktora zdobylem.

      Wracajac do emisji wokalistwo klasycznych. Nie znam wielu, nie slucha nie wnikam. Moze sa w polsce dobrzy wokalisci i dobrzy nauczyciele. Co wiem napewno, to wokalisci klasyczni z AM w krakowie dobrej emisji glosu sie nie ucza.
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w AMA - muzyk (dyrygent, kompozytor, aranżer etc.)   30  37

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika piotrus135

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu po prawej stronie.