Wujkowi Samowi nie podoba się, że jakieś mocarstwo może zabezpieczać swoje interesy energetyczne nie wywołując przy tym wojen, ba, wpływając pozytywnie na rozwój kraju inwestując.
@uziel:
Napisałem wyraźnie "zabezpieczają swoje interesy energetyczne" - gdzie przeczytałeś o jakiejkolwiek działalności dobroczynnej?
A co do handlu bronią to nie pamiętam dokładnych liczb, ale procentowy udział Chin w światowym handlu bronią jest jednocyfrowy. Niekwestionowanym liderem jest USA. Poza tym sprzedanie paru czołgów jest żadnym interesem w porównaniu z zapewnieniem dostępu do złóż ropy.więcej...
@2olleroif:
Phe, ja puszczam 'Tren pamięci ofiar Hiroszimy' Pendereckiego na moich high-endowych Bowers & Wilkins.
Niestety regulamin przewoźnika zmusza mnie do wykupienia pełnego biletu dla każdej z kolumn.
@Poniu:
Pianino jeszcze wniesiesz tym szerokim wejściem dla wózków dziecięcych, gorzej z fortepianem, choć typ gabinetowy jakoś wejdzie, w długich ikarusach dobrze prezentuje się pod przegubem.
Powyższe sprawia, że w komunikacji miejskiej większą estymą cieszą się jednak orkiestry dęte.
@lukaszg84:
W samo sedno! Jeden zakup biletu lotniczego online - nie mówię tu o tanich liniach - to oszczędność przewyższająca roczną opłatę za klasyczną kartę kredytową (żadna złota/platynowa - zwykły MC lub Visa oczywiście wypukłe). Umiejętnie korzystając z kk można nawet zaoszczędzić o wygodzie nie wspominając - za granicą w miejscach typu lotniska czy hotele polską kartą bankomatową możesz sobie conajwyżej krechę usypać.
Oczywiście, ludzie w większości nie podejmują decyzji zakupowych do końca rozważnie, zatem zadłużają się i banki na tym zarabiają, ale oburzenie autora wykopu to dzieciniada.więcej...
Co za bzdurny opis. Czyli analogicznie w Polsce przed '89 nikt nie wiedział o wydarzeniach w KWK Wujek, bo nie było o tym w oficjalnej prasie, a internetu nie było? Poza tym google to nie tylko pierwsza strona z wynikami, parę kliknięć i wszystko wiadomo. Jak chiński internauta zna angielski to już w ogóle żaden problem: wikipedia chodzi za wyjątkiem kilku haseł które otworzysz pierwszym lepszym proxy, podobnie jak facebooka i twittera, żeby youtube pooglądać, trzeba trochę bardziej się postarać, ale też do zrobienia. To nie Korea Północna, w ChRL każdy kto skończył w miarę przyzwoitą szkołę i potrafi dodać 2+2 zna wydarzenia z Tiananmen.więcej...
@drstorm:
Co? Systemy telekomunikacyjne w Polsce były bardziej rozwinięte w latach 80ych niż w Chinach anno domini 2010? Kpisz?
Great firewall jest skuteczny, owszem, ale do obejścia dla średnio rozgarniętego 10latka. Tak z głowy proxy działające w Chinach: www.vtunnel.com i http://www.chinagrows.com/. O freegate czy innych VPNach nawet nie wspominam.więcej...
@drstorm:
Cholera, uświadomiłeś mnie, że codziennie ryzykuję życiem.
Co do pierwszego akapitu - naiwnie zakładasz, że w 1989 w Chinach wiadomość o masakrze studentów w Pekinie się nie rozeszła wśród społeczeństwa. Znam osobiście conajmniej jedną osobę, która była świadkiem tych wydarzeń, to się rozeszło przekazem z ust do ust, dokładnie tak jak w Polsce.
To nie jest tak, że sobie obecnie poczytasz 'zakazane treści' w internecie i Ci od razy podjeżdża samochód z lokalnym nkwd w celu wywiezienia Cię na publiczną egzekucję.
Tak, jest cenzura, tak, są represje dysydentów, tak, jest to obrzydliwy system, ale ChRL to NIE Korea Północna.
@kawiusz:
Można, tylko co jakiś czas trzeba zmieniać usługodawcę, bo VPNy bywają blokowane. No i oczywiście wygodniej używać płatnych, bo i lepiej działają i nie wyświetlają reklam - koszt: kilkanaście dolarów miesięcznie.
@kobiaszu:
Właśnie dałeś świadectwo tego, że sam niewiele wiesz co się za granicą dzieje. Tzw. zachodnia kultura jest obecna w ChRL do tego stopnia, że świętują pieprzone walentynki nawet. House'a czy każdy inny popularny serial kupisz na pirackim DVD albo obejrzysz na youku.com.
Do tego mylisz kapitalizm z demokracją - kapitalizm w Chinach ma się dobrze, wolność gospodarcza jest większa niż w Polsce.
@kobiaszu:
Ależ oczywiście, jest to póki co dość dziki kapitalizm. Ale niewiele dzikszy od tego w USA, który w wielu branżach opiera się na taniej sile roboczej z Ameryki Łacińskiej.
@turbos11:
Co do reklamy kontekstowej typu google adwords/adsense i lokalnych odpowiednikach to z autopsji się nie wypowiem, sporadycznie wyszukuję chińskie frazy. Jednak baidu.com zgarnia duże sumy na swoim programie p4p http://en.wikipedia.org/wiki/Baidu#P4P. Co do tradycyjnej formy reklamy online - to taka sama masakra jak na polskich portalach, reklamy wyskakujące, nap%$%$#!ające, pop-upy, pop-undery, dziwne, że w dupę nie gryzą - bez adblocka och%!eć można, kolokwialnie mówiąc. Artykuły też porozpierdzielane na 10 stron, żeby portal miał większe odsłony treści. A co do udziałów google w rynku - wiadomo, indeksowanie fraz w chińskim alfabecie to trochę inna para kaloszy niż w naszym, stąd wielka strata google względem baidu.com, którzy byli pionierem w kraju środka. więcej...
@kaczor:
O Tajwanie cicho, bo można go już praktycznie wymieniać jednym tchem z ChRL. Po skandalach korupcyjnych w Taipei i tzw. kryzysie nowy rząd trzyma się blisko Komunistycznej Partii Chin i obecnie Republika Chińska i Chińska Republika Ludowa są blisko jak nigdy w ostatnich dziesięcioleciach.
@k20:
W rękach dobrze wyszkolonej sekretarki BOR każde narzędzie może być śmiercionośną bronią. Cały czas musi uważać, żeby nie postrzelić się z ekspresu do kawy.
@prostynick:
Ja dojeżdżałem kiedyś do pracy ~7km w jedną stronę. Używałem sportowych koszulek z syntetycznej dzianiny odprowadzających wilgoć na zewnątrz. Każda firma ma na to jakąś nazwę np. Nike nazywa to dri-fit. Żadnych nieprzyjemnych wrażeń zapachowych, po dojechaniu do pracy przebierałem się w bawełnę. Rowerowe fasony bywają z leksza 'pedalskie' więc można wybrać coś do innego sportu, ja jeździłem w modelach 'tenisowych' o ilę pamiętam - nie miały tych durnych ściągaczy w bicepsie.
@mocniak:
Właśnie w tym spacerowym tempie jest pies pogrzebany - rano każde 5 minut snu jest na wagę złota, ja np. często byłem w niedoczasie i musiałem jechać szybko. Swoją drogą rewelacyjny efekt budzący, po podróży autem/autobusem bywałem zaspany, po przejażdżce na rowerze - nigdy.więcej...
@bulzaj:
Hehe, ja w tamtej pracy miałem na tyle luźną atmosferę, że gdyby coś było nie tak usłyszałym "j!!ie od Ciebie, stary". Poza tym jest łazienka, człowiek zaczyna capić nie od razu po wysiłku, a po pewnym czasie niemycia. Do tego nie pisałem o odcinku górskim tour de France tylko o 7miu kilometrach.
@wh00kiers:
Tak jak pisałem powyżej: poranna przejażdżka świetnie budzi. Na początku człowiek przeklina, ale potem to wręcz przyjemne. Z tym, że ja miałem idealną trasę - 80% przez tereny parkowe.
A ja jestem z tych, dla których budzik to wróg i lubię sypiać do popołudnia.
Ma ktoś przypadkiem link do rapidshare? W powiązanych tylko torrent, ale 0/0. Nie każdy przegląda wykop w kraju, gdzie internet (póki co) jest niecenzurowany. A obejście do youtube mi niedawno zdechło i jeszcze nie ma aktualizacji.
No, jakby te k%!#y* tyle czasu jak na to kombinowanie przeznaczyli na pracę nad gospodarką i uproszczeniem systemu podatków/akcyz/myt/dziesięcin/haraczy to by Polska była krainą mlekiem i miodem płynącą.
*Nie obrażając pań wykonujących trudny i wymagający zawód prostytutki.
@Belzebud:
USA bym w to nie mieszał, to bardzo dziwny i różnorodny kulturowo kraj z ich odmiennym zależnie od stanu prawem, wyjątkami na terenach rezerwatów indiańskich etc. Zupełnie inna para kaloszy. Społeczności od ultranowoczesnych po bardzo konserwatywne zależnie od regionu.
Na naszym podwórku jednak sprawa jest prosta - ten pomysł to zwykła polityczna kalkulacja, nawet nie mając szans na realizację "wychowuje" PO przyszłych wyborców gdy za dwa lata zdobędą uprawnienia do oddania głosu. więcej...
Pokaż pozostałe komentarze (6)
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (1)