Chcecie mi powiedzieć, że wszystkie używane przez fanów Star Wars "klasy" Niszczycieli to de facto "typy"? Czyli powinien być Star Destroyer typu Imperial?
Nie nasza wina :P Ale jesteśmy bardzo dumni, zwłaszcza, że sami nie wykopujemy odkąd dostaliśmy bana na własne linki, bo z powodu dużej ilości "głównych" były podejrzenie o machloje (niesłuszne, ale tak to jest, jak 300 osób w firmie ma ten sam IP i kilka ma konta na Wykopie).
@feuerfest - potwierdzam, łącznie z tym, że Bill występował dawno, dawno temu na konferencjach Apple, a kiedyś oficjalną makową przeglądarką był... Internet Explorer ;) A do tego IE na Mac był na swoje czasy całkiem niezły (sic!).
Z tymi cenami i piraceniem to trochę prawda, że gdyby były niższe, to i piratów byłoby mniej. Nowy Mac OS który wyszedł parę dni temu kosztuje 29$ za pudełko (129zł), albo 9$ (sic!) jeśli kupiło sie komputer w ciągu ostatniego pół roku - efekt jest taki, że od piątkowej premiery jest praktycznie niedostępny w sklepach, bo wszystko wykupione (tak, w Polsce!).
Bo te zdjęcia są dobrane według tego, co ciekawego jest na zdjęciach, a nie, żeby pokazać, jacy to Polacy są super-ekstra-hiper bohaterscy, a cała reszta to kmioty.
Jasne, byłoby super, gdyby wszyscy nie-Polacy mieli obowiązek znać naszą historię, a Polacy nie mięli znać ich historii, ale jeżeli oczkujesz od innych pamięci o naszych czynach, to zaciśnij zęby i obejrzyj kilka zdjęć nie przedstawiających tylko "naszych". więcej...
Wyjaśniam: wykopowy widget na 990 zaciąga automatycznie tytuł strony, a w tytule zawsze pojawia się nazwa bloga. Dlatego jak ktoś wykopuje stamtąd i nie zmieni tytułu, to pojawia się cała wstawka :) Ot i cała tajemnica :)
Postaramy się to poprawić za chwilę.
P.S. Poprawione, teraz rzeczy wykopywane przez widget nie będą miały tej wstawki (990 pixeli – fotoreportaże, galerie zdjęć, fotografia cyfrowa), tylko sam tytuł :) więcej...
Jeszcze nie czytałem tekstu olsa, ale brak jakiegokolwiek zrozumienia ze strony "starych" mediów boli. Że politycy chcą ocenzurować cały internet, to rozumiem, ale światli dziennikarze? WTF?
Pomiędzy "nie posłuchałem", a "nie, posłuchałem" jest znacząca różnica. Ktoś wykopuje audycję, ja komentuję audycję i dostaję minusy, bo nie przeczytałem wtedy jeszcze tekstu, który de facto jest "dodatkiem" do pliku dźwiękowego. Ludzie, czytajcie komentarze, które oceniacie.
Zacznijmy od tego, że bohater nie ma na imię Jack :) Jack jest postacią z czytanych przez bezimiennego narratora artykułów o zdrowiu, pisanych z punktu widzenia narządów ("Jestem wątrobą Jacka"), kiedy Tyler jeździ na rowerze po mieszkaniu. Dlatego potem pojawia się "Jack". W napisach końcowych, w zależności od wersji, pojawia się "Narrator" albo jedno z wymyślonych imion, które bohater wpisywał na plakietkach podczas spotkań.
Do tego jest więcej :) Np. Tyler wskakuje do samochodu, a w tle słychać ciche "HEEEY, THAT'S MY CAAAAR!!!". Albo narrator, który bije sam siebie w gabinecie szefa, wspomina, że przypomniał sobie wtedy swoją pierwszą walkę z Tylerem (ciekawe, dlaczego ;)).
A wiecie, że narrator nigdy nie przestał cierpieć na bezsenność? Po prostu myślał, że wyzdrowiał, a naprawdę był wtedy Tylerem (którego "osobiście" nie znał). Można to wywnioskować na podstawie dat, które pojawiają się w filmie. I tak dalej, i tak dalej - mój ukochany film :) więcej...
"...Dwa i pół kilograma mięsa dla pracowników umysłowych i cztery kilogramy dla pracowników fizycznych oraz dzieci..." - i do tego cztery kilogramy arbuza dla użytkowników Wykopu.
To ma mniej więcej tyle sensu, co jakbyś powiedział, że Wykop też jest dla dzieciaków i służy do wrzucania śmiesznych linków i filmików :]
Na Blipie znajdziesz relację live z wydarzeń branżowych, ale nie tylko (np #kdt), przedstawicieli wielu firm i mediów, ciekawe materiały z wielu dziedzin, niemal całodobowy "społecznościowy" support techniczny (takie tagi jak #windows, #linux, #mac), inspiracje kulinarne (#gastrofaza). Wystarczy poszukać głębiej, niż na stronie głównej ;) więcej...
Biznes jest biznes. Koleś się ustawił, nikt mu nie podskoczy, ma rzeszę wiernych klientów. Interes życia. Moralnie może wątpliwy, ale jak widać, Tadeusz Rydzyk zasady moralne ma, jakie ma :)
Żal tylko tych ludzi, którzy de facto są wykorzystywani. Często samotni, starsi, którzy święcie wierzą w to, że muszą bronić Prawdziwych Polaków przed zakusami Żydów, internautów i niepolskich mediów... więcej...
"Świecie", nie "kraju". Pomyśl sobie, że kiedy my popijamy piwo z kolegami, albo idziemy do kina, po drugiej stronie globu ktoś wyżyna parunastu ludzi w naszym wieku w ciągu paru chwil.
@b4rtaz - nie wiem jak u Ciebie, ale jak dla mnie Polska i Honduras to jest jeden świat. Nie doświadczyłem dotąd w życiu istnienia światów równoległych -_- Problem polega na tym, że z naszego punktu widzenia wydaje się, jakby świat był jako-tako cywilizowany, bez większych problemów - a z ich punktu widzenia jest zgoła inaczej.
Swoją drogą: polecam przeglądanie zdjęć dokładnie i czytanie opisów - można zauważyć sporo ciekawostek i szczegółów, w przeciwieństwie do szybkiego "przejrzenia" :)
To są zdjęcia agencyjne. Nie wszystkie zostają wykorzystane w serwisowych niusach (po prostu nie ma miejsca). Takie foty kupuje się w pakietach, a potem (niestety) większości nie wykorzystuje. Sposobem na to jest np. zrobienie takiego bloga ;)
Jestem autorem tego wykopanego tekstu, więc kilka informacji dla ludzi z Wykopu:
- proszę, darujcie sobie komentarze w rodzaju "dobrze tak temu lansiarzowi, że mu ukradli" - chcemy tu pomóc, a nie marnować czas na bzdurne flejmy w rodzaju "apple jest najlepsze a windows to kupa - linux jest dabest a apple jest dla d%$##i".
- to najdroższy model MacBooka Pro, w sklepie kosztuje prawie 11 000 zł, czyli nie jest to mała strata;
- po naszej (internautów) stronie stoi fakt, że jest to bardzo rzadki w Polsce model - nie dość, że niewiele osób kupuje ten sprzęt, to jeszcze skradziono wersję z matowym ekranem (bez charakterystycznej, czarnej ramki, więc widać to na pierwszy rzut oka) - ogromna większość kupuje ekran glossy.
- czym więcej osób zapamięta, że takie coś się stało, tym większa szansa, że jak wypłynie gdzieś na Allegro, to ktoś zauważy.
P.S. Osoby zakopujące to jako "spam" chyba nie znają znaczenia tego słowa -_- więcej...
@maccloy Albo, np. pracuję w Interii, mam telefon w Plusie a Przekrój jest moim ulubionym tygodnikiem. To, że nie widzisz w tym sensu, to nie znaczy, że go nie ma ;)
@maccloy - tak, coś w tym rodzaju. Nie widzę jednak powodu, dla którego mam ci tłumaczyć taki, a nie inny wybór naklejek. Równie dobrze mogą one nie mieć żadnego sensu - i co z tego? Nie są tam naklejone po to, żebyś zastanawiał się, jakie mają znaczenie, tylko żeby ciekawie wyglądać -_-
Wykonanie: słabo, niestety. Jak dla mnie: za dużo bardzo krótkich ujęć. Przeciętny, nie znający naszej historii zagraniczniak, totalnie nie będzie wiedział o co chodzi.
Wolałbym dłuższe ujęcia, ale za to symboliczne, obrazowe. Takie, że nawet nie znając konkretnej sytuacji, można po gestach rozpoznać, co się dzieje.
Jak dla mnie brakuje też narracji. Jak usłyszałem to "DU NAT FIR!" ni z tego, ni z owego, to myślałem, że mi się reklama dźwiękowa włączyła w innej zakładce :)
Ogólnie: szacun za ideę i starania, wykonanie trochę "takie se", ale nie można mieć wszystkiego :) więcej...
Ktoś po komentarzu @Mietu mógł pomyśleć, że faktycznie zwrot "oglądnąć" jest nieprawidłowy - dlatego wyjaśniam, że jest charakterystyczny dla południowej Polski i jak najbardziej poprawny. To powód do minusowania komentarza? o___O
Podobno w języku japońskim jest takie słowo, które określa "kobietę ładną, gdy patrzy się z tyłu, a z przodu niekoniecznie". Przydałoby się takie u nas :)
1. nie korzystałem z płyty CD/DVD od baaardzo dawna. Gówno mnie obchodzi co pisały magazyny 10 lat temu - dopiero teraz sieć jest na tyle szybka, że pozwala się ich pozbywać. Do tego: za co najmniej parę lat - zauważyłeś tę część zdania?
2. Znów to samo. Za parę-paręnaście lat, nie za miesiąc.
3. Punkt 4 - nie trzeba być jakimś szczególnym inteligentem, żeby z kontekstu wywnioskować, że chodzi o korzystanie np. w laptopie z Sieci po kablu. Tobie się nie udało.
4. W firmach korzysta się z połączeń internetowych. Jestem pewien, że w "domu" za jakiś czas też przebiją one popularnością telefon stacjonarny.
5. Ogólnie - jak ktoś tu jest zamknięty na inne spojrzenie niż jego własne, to nie jestem to ja. Jedyny mój wniosek w tym tekście jest taki, że te technologie nie mają przyszłości - w obecnej formie znikną, może za lat kilka, może kilkanaście. To Ty "wiesz lepiej" i tonem guru nie tylko obwieszczasz, jaka jest PRAWDA, ale jeszcze wypowiadasz się o mnie personalnie. Prostackie. więcej...
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (7)
Pokaż pozostałe komentarze (1)