Oczywiście Wykop dobrał nie to zdjęcie, co trzeba i taraz połowa ludzi bez czytania uzna to za duplikat :) Szkoda, że nie ma wyboru zdjęcia ze strony do miniaturki (coś jak na www.chce.to) :) To tak offtopując :)
Fajne, pośmiałem się, wysłałem koledze - zabawne, chociaż jak zobaczyłem "Nacot", to domyśliłem się, że będzie o... Czuju :)
Jednocześnie - dziwią mnie komentarze na Wykopie, niby trafiło na główną, a okazuje się, że w komentarzach nikomu się nie podoba - samo zawodowi felietoniści i pisarze, ojoj :)
Po pierwsze - odwróciły się role, bo z reguły coś trafia na Wykop, a potem ogląda to cała polska Sieć - tym razem MacBook Wheel trafił na Wykop, jak już wszystkie serwisy o Apple zdążyły się z tego śmiać a wszyscy makowcy uważają to już za suchar :)
Po drugie - dawno nie widziałem fake, w który wierzy tak wiele osób :)
Fakt, bzdura, ale po prostu iPhone to specyficzna rzecz. Nawet nie telefon - raczej mały komputer. Wielu nie rozumie, że trzeba zainstalować w systemie parę programów, żeby działały.
Twierdzenie, że iPhone "nie może czegoś tam", jest tak sensowne, jak stwierdzenie, że na PC nie można grać w gry inne niż Pasjans, jedyny program graficzny to Paint, nie odtwarza połowy formatów filmów etc. - niby wszystko prawda, ale kto korzysta z PC bez instalowania programów?
Identycznie jest z iPhone :) Podłączamy do iTunes i grzebiemy w ponad 10 000 aplikacji, wybierając to, co dla nas najlepsze. Sorry, ale wolę to, niż gdybym miał mieć te 10 000 appsów od razu na telefonie ;)
Co do minusów: iTunes jest dla mnie najbardziej czytelnym, "mądrym" i logicznym programem, ale co kto lubi :) Co do Flasha - to jest kwestia Adobe, jak oni nie zrobią, to nie będzie. Problemem jest też "waga" flashowych animacji etc.
Dobrze napisał Bartek z blog.fotogenia.info - użytkownicy Apple są wyzywani od zaślepionych fanbojów, bo... są zadowoleni i chwalą swój sprzęt, w świecie, gdzie narzekanie na elektronikę to coś normalnego :)
Więc moja prośba: peace please (fajnie zabrzmiało ;)). Korzystam z iPhone i jestem super-zadowolony, nie zmienię go na nic innego, chyba, że na nowszego iPhone. Jeżeli korzystasz z Nokii albo Samsunga i jesteś zadowolony - to super, i nie będę Ci amputował, że Twój telefon jest ch*jowy, tylko dlatego, że ja wolę inny, albo wręcz nigdy z Twojego nie korzystałem. Nie rozumiem, dlaczego w przypadku iPhone ma to nie działać ;) więcej...
Tak offtopując: powiedzcie mi, jak to jest: na świecie są tysiące modeli telefonów - lepszych i gorszych. To dlaczego obrazki promujące tezę "ten telefon jest ch*jowy!" odnoszą się akurat do tego, który ma największy odsetek zadowolonych użytkowników? :>
Z tego komentarza wynika, że nawet nie zajrzałeś do linka, a do tego nie przeczytałeś (albo nie zrozumiałeś) opisu. Więc twoje pretensjonalne "było, zakop, jestem fajny" brzmi trochę głupawo ;]
Tamten jest o problemach z Zune, które są dokładnie i szczegółowo opisane.
Ten jest o problemach z różnym sprzętem/oprogramowaniem, które miały miejsce 31 grudnia, i dlaczego tak się stało. To, że dwa zdania gdzieś w środku wspominają o sprawie Zune, nie czyni z tego duplikatu :)
Hehe, oglądam, oglądam a tu... mój obrazek :) Wrzesień, "najwięcej OK" - odpowiedź na iPhone vs Nokia, którą zrobiłem... specjalnie, żeby wrzucić na Wykop ;)
Jak to czasem do człowieka różne rzeczy wracają... ;)
A najgorsze jest to, że zrobiłem to totalnie na odwal się, biorąc pierwsze-lepsze zdjęcia z Google i nawet antyaliasingu fontów nie zrobiłem :P Nie przyznaję się do tego ;) więcej...
@Nadrill - ranking na JM nie wziął się "z dupy" albo z czyjegoś widzi-mi-się, tylko wybrali to userzy, klikająć w obrazki i dając im oceny. Może ci się to podobać, albo nie, ale w tym wypadku obowiązuje demokracja, i twoje "bullshit top fail widziauem na forczanie lol" tego nie zmieni :)
Spójrzmy na kwestię wiary - dziecko wychowane w rodzinie katolickiej uważa, że jego wiara jest OK i jest tą "prawdziwą", a inne wierzenia, ateizm etc. traktuje w najlepszym wypadku jako "toleruję, ale oni się mylą, my mamy rację".
Problem w tym, że tak samo na to patrzą wszystkie wyznania - nasze jest ok, inni się mylą Żydzi, islamiści, buddyści - inne wyznania traktują na tyle tolerancyjnie, na ile "wychowała" ich ich wiara.
Ogólnie - wychowanie to też trochę pranie mózgu :) Nasze podejście do świata zależy od tego, w jakim środowisku dorastaliśmy - od tego zależy, co uważamy za normę, a co za odstępstwo od niej. więcej...
Jak "użytkownik" ma coś na myśli, to i tak jest dobrze. Gorzej, jak nie jest w ogóle w stanie odróżnić dwóch rzeczy, i nie da się tego w prosty sposób "przetłumaczyć".
Mój tata na przykład namiętnie myli adres "www" z... zapytaniem w Google. Stąd czasem podając mi adres strony, którą chce mi pokazać, mówi jakiś zlepek słów. Po ich wpisaniu w Google oczywiście znajdę odpowiedni adres ;) Działa to też w drogą stronę: tata wpisuje adres strony w Google, a potem klika pierwszy link.
Efekt? Nigdy nie wiadomo co znaczy zwrot "adres strony" w jego ustach ;)
P.S. Zobaczcie jak Wykop reaguje na wpisanie w komentarzu 3 literek "w": www :) więcej...
To klasyk, moi rodzice w czasach licealnych nie byli w stanie zrozumieć, że mogę się przygotowywać do matury siedząc przy komputerze. I było: "zejdź już z tego komputera, i poucz się" ;) I teraz tłumacz, że najprościej opracowania lektur albo notatki "zdobyć" w Sieci :)
P.S. No dobra, nie uczyłem się do tej matury cały czas :P Ale czasem tak ;)
@Intergal - i dalej: informatyk = grafik, sekretarka albo KTOKOLWIEK pracujący w firmie internetowej - niezależnie, czy jest to pan od marketingu, prawnik czy administrator sieci :)
Mój tata tak samo: nie jest w stanie zrozumieć, że jak jest "@" w środku, to najprawdopodobniej jest to e-mail, i nie da się sprawdzić, co jest na tej stronie :)
Zresztą, kiedyś tata poprosił mnie, żebym wysłał mu mailem odczyt z gazomierza (czy czegoś) w domu. I pokazuje mi karteczke z tym adresem mail, i mówi, żebym mu najpierw sprawdził, co tam jest na tej stronie Ja mówię, że to e-mail, a nie strona, i mogę na niego coś najwyżej wysłać - a on na to: "tak, tak, wysłać, tylko najpierw mi sprawdź co tam jest" :)
P.S. Końcówka maila była chyba @krakow.pl czy coś, więc odpadało sprawdzenie tego ;) więcej...
Co do "zalogować", to zauważyłem, że sporo osób myli to słowo z... "zarejestrować" :) W sensie: "nie mam jeszcze konta w serwisie X, muszę się tam zalogować". Jak można się zalogować, skoro nie ma się konta? ;)
Co ciekawe, występuje to i u "starszego pokolenia", i u ludzi młodych, którzy niby powinni to rozróżniać :)
Ale z drugiej strony: sporo jest często używanych kolokwializmów, które niekoniecznie wynikają z niewiedzy: chociażby "siedzę w internecie". O ile "siedzę na komputerze" mnie śmieszy (w przeciwieństwie do "przy komputerze"), to "w internecie" już jest w miarę normalne ;)
Tak samo jak "nagrać na USB". Sporo osób używa tego "w domyśle" pozostawiając "pamięć USB" albo "pendrive". Sam tak robię, bo nigdy nie mogę zapamiętać nazwy "pendrive" ;) więcej...
Szczerze? Pierwsze jak zobaczyłem: Tusk, tylko dlaczego z gunem? Po chwili zastanowienia przyjrzałem się, i stwierdziłem, że niekoniecznie Tusk - stylowo raczej w kierunku "Wściekłych Psów" Quentina :P Początkowa scena etc. :)
Gdyby z przodu stał Miller, Oleksy albo nawet Napieralski, to okej. Ale jak z przodu stoi Kalisz, który - mimo wszystko - trochę się od tych panów różni, to jest to trochę szufladkowanie.
Co nie zmienia faktu, że okrzyk zabawny ;)
Tak jak ich dzieci i wnuki - oni też są komuchami, od urodzenia!
Ludzie, zastanówcie się. Bardzo dobrze napisał parę komentarzy niżej @Farrahan: "(Cejrowski) jest w takim samym stopniu faszystą, jak Kalisz komunistą.'
Z całym szacunkiem dla górników, nauczycieli i kolejarzy, ale gdyby KAŻDY kto ciężko pracuje i uważa, że mu się "należy" szedł na wcześniejszą emeryturę, to łatwiej byłoby po prostu obniżyć wszystkim wiek emerytalny ;)
Mam dość sceptyczne podejście do Palikota, ale zacytuję go, bo bardzo dobrze streścił sytuację:
"Lech Kaczyński uśmiecha się łaskawie do kasjerki z dworca PKP, bo stoi za nią oligarchia związków zawodowych, przed którą drży jego brat Jarosław - i jednocześnie pokazuje środkowy palec jej koleżance z hipermarketu, której nie broni nikt i która Kaczyńskim może skoczyć, bo nie ma znaczenia politycznego. Jednej prezydent daje sto złotych z kieszeni każdego podatnika, a drugiej mówi - spieprzaj, dziadu!" więcej...
Nie kupuję płyt w sklepie - tylko iTunes. Szybko, nie trzeba iść do sklepu, dużo taniej, mogę kupić pojedyńcze kawałki - a pudełko "fizyczne" mnie nie jara :)
Co do legalności - nie wiem dokładnie jak to wygląda prawnie, to znaczy: podanie amerykańskiego adresu żeby zarejestrować się w amerykańskim sklepie. Ale jednocześnie nie rozumiem czepiania się Apple w tej kwestii - znajdźcie mi drugi tak dostępny i rozbudowany sklep z muzyką.
Ja jakoś nie mam pretensji, że firma nie zrobiła od razu sklepu ogólnoświatowego, dostosowanego do prawa w każdym kraju i akceptujący wszelkie możliwe formy zapłaty - to po prostu niemożliwe :) Niedawno sklep odpalono na Filipinach, gdzie jest jakieś 3x więcej ludzi, niż u nas. Może i do nas dojdzie kiedyś :)
Na razie widzę tylko screeny, ale już sie cieszę :) Niestety, jabber nie jest na tyle rozpowszechniony, żeby można było całkowicie zrezygnować z GG. Niestety, czasem trzeba się skontaktować z osobą, która nie ma pojęcia, że istnieją inne komunikatory niż Gadu-gadu. A akurat na Maku dotąd były dwie możliwości - albo Adium, które w niektórych wypadkach przejawiało koszmarne problemy z działaniem, albo Kadu, które było koszmarnie niedorobione. Z tego, co widzę, to nowa wersja jest dużo lepsza :) więcej...
Mój ojciec zawsze na pytania znajomych odpowiada, że jestem informatykiem. No bo przy komputerze pracuję. Co z tego, że w marketingu ;]
Wydaje mi się, że to się wzięło stąd, że kiedyś praca przy komputerze nie była powszechna. Ogólnie więc osoba pracująca przy komputerze była określana jako "informatyk". Teraz przy komputerze pracuje i pisarz, i rysownik, i sekretarka. Ale np. osoby ze starszego pokolenia nadal uważają, że wszystko to informatycy :) więcej...
Fajne :) Mało praktyczne, ale fajnie zrobione i sympatyczne :) Nikt od nikogo nie "zgapia", bo pomysł jest stary jak świat, chociażby w MacOS jest Spotlight, który pozwala na to samo + szuka na żywo w treści maili, programach, dokumentach itd. - i jest dostępny w każdym momencie :)
Podejrzewam, że tak będą kiedyś wyglądały wyszukiwarki :)
Pokaż pozostałe komentarze (4)