Jednej rzeczy nie kumam. Co drugi wpis ze Smashing Magazine trafia na SG Wykopu, ale jak dodałem cały Smashing, to wykopały go cztery osoby na krzyż :]
Nie bądź żałosny. Jakby ktoś napisał na forum, do którego nie masz dostępu: "Hej, od dziś zakopujemy wszystkie linki dodane przez firmuska, bo to kretyn" - to stwierdziłbyś, że ma do tego prawo, i wszystko jest w porządku?
"Popydo, pokemona na wykopie można poznać po jednym: używa słowa "żałosne". W prawie każdym pokemoniarskim komentarzu widać to słowo."
Tam skąd pochodzę ludzi ocenia się po tym, co mówią, a nie po tym, że użyją w komentarzu określonego słowa o.O Twój komentarz niestety BYŁ żałosny, tak samo jak ten wyżej zresztą - przykro mi. Ale nie płacz :*
Nie wiem kto normalny słucha, nie znam nikogo ;] Ale akurat miałem Gosię "na tapecie" (ach, praca), i usłyszałem ZUO ;]
P.S. Jak już jesteśmy przy wycieczkach osobistych - jakie pustki w głowie trzeba mieć, żeby mieć ksywkę na "s"?
1. Tzn. że jeżeli ci co grają wiedzą, że czas wczytywania jest długi, tzn. że mam o tym nie pisać? Nie czaję...
2. Żadna skrajność nie jest dobra. Nie musi być Geralt łucznik albo mag, ale możliwość zmienienia mu rękawic, albo targowania się o cene (a nie tylko patrzenia jak "sterowany przez nas" bohater sam gada) chyba by nie zniszczyła postaci? ~~
/>
3. Recenzja nie jest obiektywna... A widziałeś kiedyś obiektywną recenzję? o.O więcej...
Ad 1. Tytuł artykułu brzmi "Wiedźmin - recenzja". Gdzie tu info o wynajdywaniu minusów? Chociaż są poruszone sprawy, które wiele recenzji ignoruje. Zresztą, napisz taką recenzję, w której opiszesz minusy, których grający nie zauważyli ;]
2. Dlaczego ktoś chce zmieniać rękawice/spodnie/pas/koszule? Hmm... Bo to gra RPG? o.O W większości RPG mamy możliwość wyboru ekwipunku, i jakoś nikt nie pyta "po co". W recenzji wyraźnie opisałem co mam na myśli, więc nie czepiajmy się - wpływ na ekwipunek postaci a przefarbowanie włosów albo zmiana płci to co innego raczej...
3. Recenzja jest subiektywna. Nie ma czegoś takiego, jak obiektywna recenzja. Jeśli jedna osoba coś ocenia, to NIE MOŻE być to obiektywne. więcej...
Recenzja jest pisana na podstawie w pełni "opatchowanej" gry.
"Robienie z igieł wideł" - to po prostu recenzja, a podejście pod tytułem "nie widzimy błędów, bo to polska gra i musi być cudowna, a nawet jak coś jest do dupy, to znaczy, że taki był zamysł" zahacza o fanatyzm...
@dunder - rozumowanie "Pegasus = NES" jest tak samo trafne, jak stwierdzenie, że PC = Mac a Digg = Wykop. Pegasus był bardzo popularną we wschodniej Europie podróbką NES. Kasety z NES nie działały na P, gry były przerabiane/podrabiane do wersji Pegasusowej.
Na takiej samej zasadzie mogę powiedzieć, że PC = NES. Bo przecież mogę na nim grać w gry z NESa.
Wiecie, problem Wykopu nie polega na wykopywaniu głupich rzeczy. Problem polega na bandzie mądrali, którzy uważają, że jak coś było na diggu, to jest do dupy, albo jak IM się nie podoba, to jest niewarte uwagi :)
Wiesz, w sumie jako żart mogłoby pasować na 1 kwietnia :P Ale ja podejrzewam, że to po prostu coś w rodzaju marketingu wirusowego, żeby ludzie o tym mówili. Zwłaszcza, że wykonane jest nie do końca profesjonalnie (wygląda jak wersja robocza).
Krejd, pier*olisz za przeproszeniem. Twórcy witryn tworzą popularne witryny według potrzeb użytkowników. Myślisz, że YouTube byłby popularny, gdyby userzy nie chcieliby z niego korzystać? Albo Digg? Nawet jeśli te serwisy z poczatku nie wygladały tak, jak chcieliby userzy, to w miarę czasu się dostosowały, bo chcą zdobyć jak najwięcej klientów.
A co do "rewolucji" web 2.0... Przeczytaj może tekst jeszcze raz, bo chyba nie do końca zrozumiałeś. Web 2.0 "tworzyło" się przez lata, bo taka była potrzeba użytkowników, którzy będąc odbiorcami, zachcieli być twórcami. A samo określenie "Web 2.0" jest tylko określeniem pewnego trendu, które jest wprawdzie przydatne, ale - nie ukrywajmy - powstało praktycznie jako hasło reklamowe.
Rewolucją Web2.0 byłoby, gdyby powstało nagle, i zmieniło oblicze Sieci w krótkim czasie. A powstawało i rozwijało się stopniowo, w długim czasie. Więc nie pitol. więcej...
@Koniczynek - bosh... wypadałoby wiedzieć co się komentuje, wiesz. Piszę i tłumaczę wyraźnie, że zmiany te NIE NASTĄPIŁY W KRÓTKIM CZASIE, a ty masz pretensje, że uważam, iż nastąpiły w krótkim czasie... A konto mam jedno, i ktoś po prosu wykopał mojego bloga ~~ Od tego chyba jest przycisk "Wykop" pod każdą notką u mnie, nie? ;]
Argumentów mi niby brakło do czego? Nie wiem kto wykopał link, nie ja - ale z tego co się orientuje, adres IP może się powtarzać np. w jednej sieci. Zresztą, nie czuje się zobligowany do tłumaczenia się.
A w temacie - chociażby Wikipedia, którą możemy chyba uznac za przyklad web2.0, powstala jakies 7 lat temu. Czy 7 lat możemy uznać za nagłą rewolucję?
/>
Ba, spójrzmy nawet logicznie - wyobrażasz sobie, że pośród milionów internautów nagle ktoś sobie wymyśla, że od dziś robimy rewolucję web2.0, i nagle internet zmienia swoje oblicze? Zabawne ;] więcej...
Sytuacje są prawdziwe. Co to znaczy, że to, że są nieprawdopodobne nie podnosi ich atrakcyjności? To znaczy, że jakby były opisane normalne sytuacje - ktoś tam wchodzi, i kasuje bilet, ktoś wsiada, a ktoś wysiada - to byłoby zaj#!iście ciekawe? ;];];]
No sorry, widziałem te "nieoficjalne" tłumaczenia - i wyglądają, jakby ktoś je przejechał translatorem a potem starał się trochę poprawić, ale mu nie wyszło. Fragmenty nie dość, że czasem są zupełnie niezrozumiałe, to jeszcze często zdania są źle przetłumaczone. Jak ktoś ma ochotę, niech czyta oryginalną wersję językową. Ale udostępnianie takich tłumaczeń to po prostu psucie przyjemności z czytania książki, to tak jakby przeczytać streszczenie.
A co do samego linka - wygląda na autopromocje, zresztą - w tym wpisie nie ma nic konkretnego - w zasadzie autor przedstawia swoje zdanie na temat tłumaczeń (są lepsze od oryginału? ROTFL), i daje linka do innego bloga... więcej...
Taaa, oprócz tego, że tam też był "ONIET" zamiast "Onet" i wszędzie naokoło pisało, że to wkręta, tak żeby przypadkiem nikt się nie nabrał. Tu możesz dodatkowo wrzucić foto ;)
Coś nie bardzo ten jasnowidz. Bo w grudniu przewidział, że w lutym-marcu albo nawet wcześniej rozpadnie się PO, a Kaczyński rozwali koalicje (wyrzuci SO i LPR). I co? Platforma jest jak jest, koalicja jest dalej, za to powstał LiS. A mamy lipiec...
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (1)