Tak się złożyło, że wczoraj wiozłem znajomych na lotnisko, a że nie wiedziałem o proteście to po wjeździe na a4 czekała na nas niespodzianka zmuszająca do przedzierania się na chama przez blokowany odcinek łącznie z jazdą pasem awaryjnym. Protest OK, ale forma nie do końca przemyślana. Więcej szkód i zagrożeń w sytuacjach awaryjnych niż to wszystko warte.
#