Aktywność użytkownika

    • Nie chcę instalować żadnych wtyczek do oglądania tvp i pochodnych. Jeszcze mi potem każą abonament płacić

      @przykuta: Już pisałem tyle razy w różnych wątkach, ze materiały na stronie TVP da się oglądac bez instalowania Silverlighta - wystarczy kliknąc w link który jest pokazany na tym obrazku. Czy ludzie naprawdę tego linka nie widzą??? pokaż całość #

      +1
    • @przykuta: Nie potrzeba żadnych wtyczek. Wystarczy zwykły media player (lub cokolwiek kompatybilnego na poziomie MIME) żeby ten link zadziałał. Jak nie masz żadnego playera to juz sorry... jak chcesz oglądac filmy bez odtwarzacza do plików wideo?
      Trzeba rozrózniać "dziwne" wtyczki typu silverlight od standardowych modułów systemowych... #

      0
    • @przykuta: Aha, jeszcze tak dla jasności: ja nie musiałem nic instalować, żeby ten link mi zadziałał. System miał juz zainstalowane wszystko co trzeba. Może cos masz z konfiguracja systemu nie tak? #

      0
    • @przykuta: No i dokładnie wystarczy Totem, zeby ten link dzialal. W kazdym razie u mnie dziala.
      Pełna instalacja Totema zawiera m.in. wtyczki libtotem-cone-plugin.so do obslugi plików audio/wideo w formatach MPEG i OGG oraz wtyczke libtotem-gmp-plugin.so do obslugi plikow Windows Media.
      Wpisz sobie w przegladarke about:plugins i powinno sie pokazac m.in. cos takiego:

      Windows Media Player Plug-in 10 (compatible; Totem)

      Plik: libtotem-gmp-plugin.so
      Wersja:
      The Totem 2.30.2 plugin handles video and audio streams.


      Typ MIME Opis Rozszerzenia Włączony
      application/x-mplayer2 Plik wideo AVI avi, wma, wmv Tak
      video/x-ms-asf-plugin Plik wideo ASF asf, wmv Tak
      video/x-msvideo Plik wideo AVI asf, wmv Tak
      video/x-ms-asf Plik wideo ASF asf Tak
      video/x-ms-wmv Plik wideo Windows Media wmv Tak
      video/x-wmv Plik wideo Windows Media wmv Tak
      video/x-ms-wvx Plik wideo Windows Media wmv Tak
      video/x-ms-wm Plik wideo Windows Media wmv Tak
      video/x-ms-wmp Plik wideo Windows Media wmv Tak
      application/x-ms-wms Plik wideo Windows Media wms Tak
      application/x-ms-wmp Plik wideo Windows Media wmp Tak
      application/asx Lista odtwarzania Microsoft ASX asx Tak
      audio/x-ms-wma Plik dźwiękowy Windows Media wma Tak

      Na innych stronach pliki wideo odtwarzają się bezproblemowo.

      Jakie pliki wideo? Odtwarzane odtwarzaczem flashowym (aha, a mowisz ze nie chcesz instalowac zadnych wtyczek, a flash to co? ;)) czy bezposrednio embedowane w tresci strony np. .wmv ? Bo wlasnie z tym drugim przypadkiem masz do czynienia po kilknieciu tego linku na stronie TVP, o ktorym pisze. Najstarszy i najbardziej trywialny sposob umieszczania plikow wideo na stronach, praktykowany jeszcze w poczatkach WWW, o ktorym prawie wszyscy juz dzis zapomnieli...
      pokaż całość #

      0
    • @AndyCup: http://www.wykop.pl/link/1034955/debata-o-acta-pelne-nagranie/#comment-8675587 #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (4)

    • w Debata o ACTA - pełne nagranie   330  83

    • dodanie na Wykop św Mikołaja w styczniu , wymagałoby naprawdę ułańskiej fantazji :) To przykład "problemu technicznego"

      @gadzetomania: Na czym moze polegać taki "problem techniczny"? Jakis automat wam to dodaje a wy nie sprawdzacie co on robi?
      To trzeba sprawdzac i akceptowac recznie, a nie ufac kiepsko napisanym automatom... pokaż całość #

      0
    • I nie mam pretensji za czerpanie inspiracji z wykopu - nie tylko tutejsi użytkownicy Was czytają.

      @thunderdome: A niechze sie @gadzetomania "inspiruje" Wykopem, nikt im nie broni. Ale oryginalnemu autorowi postu chodziło chyba o to, zeby nie wstawiali z powrotem na Wykop jako swoich tresci sponsorowanych tego, co przedtem wzieli z tegoz Wykopu. Bo to juz jest bez sensu. pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Apel do Gadzetomanii   332  82

    • @aom @Tym: Już tak było w historii. Pierwotne prawo autorskie, np. amerykańskie, wymagało zarejestrowania dzieła w odpowiednim urzędzie, aby uzyskac ochrone prawa autorskiego, i odnawiania tej rejestracji co pewien czas (co ciekawe, ten pierwotny czas wynosił 14 lat - czyli dokładnie tyle ile zgodnie z Tym co ktos niedawno wyliczył wynosi opTymalny czas trwania copyrightu). Dopiero poźniejsze przepisy wprowadziły "automatyczny" copyright i coraz bardzij wydłuzały czas trwania monopolu prawnoautorskiego (swoja drogą, określenie "monopol prawnoautorski" wydaje mi się bardziej odpowiednie do używania w dyskusji niz "ochrona praw autorskich", bo słowo "ochrona" ma dobre, pozytywne konotacje i od razu sugeruje coś dobrego - co jest już pewną delikatną manipulacją - a "monopol" jest bardziej neutralny). pokaż całość #

      0
    • A ja już jakiś czas temu proponowałem następujące postulaty:

      1. Zrównanie w prawie autorskim programów komputerowych z innymi rodzajami utworów poprzez objęcie programów dozwolonym użytkiem na takiej samej zasadzie, jak pozostałe utwory.
      2. Rozszerzenie zakresu dozwolonego użytku na wszelką dystrybucję niekomercyjną przez osoby prywatne utworów już rozpowszechnionych. Można rozważyć tu pomysł wprowadzenia niewielkiej opłaty za takie rozpowszechnianie - pod warunkiem, że na tyle zreformuje się ZAiKS i inne tego typu instytucje, że te opłaty będą faktycznie trafiać tam, gdzie powinny!
      3. Zezwolenie na wszelkie formy dystrybucji niekomercyjnej (nie tylko przez osoby prywatne) publikacji o charakterze stricte naukowym, np. prac opublikowanych w czasopismach naukowych - możliwość swobodnej dystrybucji tych prac, bez ograniczeń wynikających z copyrightu, jest moim zdaniem niezbędna dla rozwoju nauki.
      4. Jawne uznanie tworzenia wszystkich montaży, parodii, remiksów itp. za dozwolony użytek i nie wymaganie żadnych licencji na rozpowszechnianie takowych (niby podpada to pod klauzulę o "prawach gatunku twórczości" w art. 29 prawa autorskiego, ale w praktyce bywają tu jednak duże wątpliwości...).
      5. Skrócenie czasu, przez jaki obowiązują majątkowe prawa autorskie w odniesieniu do rozpowszechniania komercyjnego. Obowiązujący obecnie czas jest absurdalnie długi - 70 lat, przy czym pod naciskami wytwórni był on co jakiś czas kilkakrotnie przedłużany, aby uniknąć "przedawnienia się" copyrightu na stare filmy czy płyty. Powinno to być znacznie mniej. Ktoś nawet wyliczył matematycznie, że takim optymalnym czasem jest 14 lat - na moje odczucie to jeszcze trochę za długo, 10 lat byłoby wystarczające - ale i tak znacznie mniej niż obecnie...
      6. W przypadku pewnych form ponownego rozpowszechniania komercyjnego utworu już opublikowanego (do dyskusji jest kwestia jakie powinny to być formy - moim zdaniem powinno to obejmować np. odtwarzanie utworów muzycznych w radiu, nagrywanie tzw. coverów cudzych utworów, emisję filmów w telewizji, adaptacje teatralne i filmowe książek itp.) powinny obowiązywać licencje ustawowe - tzn. nie trzeba pytać właściciela praw autorskich o zgodę, trzeba mu tylko zapłacić odgórnie, urzędowo ustaloną stawkę. (W niektórych z tych przypadków - np. nagrywania coverów - licencja ustawowa już obowiązuje w niektórych krajach, np. w USA.) Zastosowanie licencji ustawowej powinno być także możliwe w innych sytuacjach, kiedy porozumienie z właścicielem praw nie jest możliwe - np. właściciel jednoznacznie odmawia udzielenia licencji lub żąda zaporowych cen, odcinając tym samym dostęp do utworu (być może potrzebna byłaby np. decyzja sądu stwierdzająca ten fakt) - chodzi m.in. o uniknięcie sytuacji takich, jak opisane tutaj...
      7. Należy wprowadzić do powyższego dodatkowy warunek, że jeżeli właściciel praw zaprzestaje rozpowszechniania utworu, kopiowanie i rozpowszechnianie utworu automatycznie staje się dozwolone bez ograniczeń. Przede wszystkim myślę tu o starych wersjach różnych programów, których już nie można legalnie kupić (tzw. abandonware), ale ciągle są chronione prawem autorskim, więc nie można ich po prostu skopiować i używać. A ktoś, kto chce skorzystać akurat z tej wersji (np. z Windows 98...) powinien mieć takie prawo i legalną możliwość, aby to zrobić. Ale i w przypadku starych, nieosiągalnych obecnie na rynku filmów czy nagrań muzycznych byłoby to pożyteczne.
      pokaż całość #

      +3
    • @muminisko01:

      Czyli pozwolenie na legalne używanie pirackich wersji gier. Ile to legalnych gier sprzedawało się w Polsce przed 1994r?

      No i? W czym niby ma byc gorsze używanie pirackich wersji gier od słuchania pirackich kopii muzyki czy oglądania pirackich kopii filmów, ze pierwsze jest zabronione, a drugie dozwolone? To jest normalne, logiczne ujednolicenie.

      Słowem legalizacja chomików i torrentów... No nie wiem....

      Ty nie wiesz. Ja uważam że tak.

      Rodzina Elvisa, Jacksona i Joanne Rowling ma absolutnie inne zdanie na ten temat.

      Rodzina kogos takiego dziedziczy juz dostateczny majątek, który ten ktos zgromadził za życia. Dodatkowe bogacenie się za zasługi sławnego przodka, a nie własne, jest kiepsko uzasadnione. Niech sami zapracowują na swoje ekstra przyjemności, a nie odcinaja kupony.
      Jeżeli ktoś np. był włascicielem fabryki i rodzina odziedziczyła po nim te fabrykę, to jeżeli chce nadal na tej fabryce zarabiać, musi utrzymywac w niej produkcję, starać sie, inwestowac itp. Dlaczego rodzina kogoś, kto wzbogacił sie na twórczości artystycznej, ma dostawac pieniądze za nic?

      Poza tym z matematyką raczej ciężko dyskutować - jeżeli ktos na podstawie równań ekonomicznych wyliczył, że optymalnym czasem jest 14 lat, to jest to 14 lat i koniec ;)

      Bomba, ale w ten sposób pozbawiasz twórców jakiegokolwiek wpływu na swoje dzieło. Przykładowo nagrywam pościelowy hit ale choćby skały srały to nie życzę sobie aby wystękiwały go nastolatki na YT albo jakieś kapele na weselach. Nie i już, religia mi zabrania. Moim zdaniem to ewidentnie pozbawia prawa do swobodnego dysponowania swoją własnością.

      Nie chcesz żeby twój utwór żył własnym życiem i stał sie częscią powszechnego obiegu kultury - trzymaj go w szufladzie i nie upubliczniaj. Proste jak drut.
      Od momentu upublicznienia on już przestaje być twoja własnością, sorry Gregory.

      Ile firm zdecydowałoby się wtedy na zakup np. Photoshopa?

      Wystarczyłoby, zeby producent zamiast zaprzestawać sprzedaży starej wersji po wprowadzeniu nowej, nadal ją sprzedawał i supportował. To działa tak: dopóki sprzedajesz - zarabiasz. Przestaje cie interesowac sprzedaż danego produktu - to odczep sie od ludzi, którzy go sobie kopiują. Moim zdaniem logiczne i sprawiedliwe.
      pokaż całość #

      +2
    • Zaskoczę Cię, jest wiele firm oferujących ekskluzywne produkty, które nie sprzedają ich byle komu aby dbać o markę. Pomimo, że masz kasę to firma uważa Cię za buca i nie sprzeda Ci swojego produktu.

      @muminisko01: Ale w momencie, gdy ktoś inny kupił ten produkt, może ci go odsprzedać i firmie już nic do tego. Dopóki firma nie sprzedała tego produktu, jest jego włascicielem i może decydowac o tym, czy sprzeda czy nie. W momencie gdy sprzedała, juz właścicielem być przestała i nie ma do tego produktu zadnych praw.

      Dlaczego mam nie mieć prawa do decydowania o swojej własności?

      Bo to nie jest twoja własność. Do momentu pierwszego opublikowania jest - podobnie jak z tym produktem z powyższego przykładu - potem już nie.

      Własnośc oznacza, że z czymś, co jest twoją własnością mozesz zrobic co chcesz. W tym dowolnie zmienić, albo zniszczyć i sprawić żeby przestało istnieć. Raz opublikowanego utworu już nie zmienisz ani nie zniszczysz. Żyje własnym życiem. Mozesz opublikowac nową wersję, ale ta stara już zaistniała i nic (poza czyms w rodzaju orwellowskiego Ministerstwa Prawdy) nie wymaże jej ze społecznej świadomości. Podobnie nie jestes w stanie zniszczyć np. ksiązki czy muzyki, która raz została rozpowszechniona. Pieśń pozostaje, a rękopisy nie płoną ;)

      Nie można traktowac wytworów działalności intelektualnej, mających postac czystej informacji, w sposób analogiczny do przedmiotów materialnych, i przenosić na nie pojęć odpowiednich do własności przedmiotów materialnych. To jest właśnie błędne i mylne utożsamienie którym usiłuja nas karmic obrońcy "starego porządku" praw autorskich.
      Wiecej masz wyjaśnione tutaj: http://mises.pl/blog/2005/12/31/255/ i tutaj: http://liberalis.pl/2009/02/18/krzysztof-sledzinski-wlasnosc-intelektualna-to-kradziez/
      pokaż całość #

      0
    • @muminisko01: Czyli popierasz zawieranie umów, które ograniczają prawo własności (nabywcy do nabytej rzeczy) - w imię... czego?
      Dlaczego sprzedający ma miec prawo ograniczac kupującemu to, co może z daną rzecza zrobić? Sprzedał, to sie pozbył rzeczy wraz ze wszystkimi prawami do niej. Koniec, kropka.
      Nie chcę wchodzić tutaj w twój przykład z kotem, bo zwierze nie jest rzeczą, aczkolwiek tez uważam, że prawo do odebrania ci zakupionego zwierzęcia w razie złych warunków zapewnionych mu mogłaby miec co najwyżej jakas państwowa słuzba weterynaryjna (cos w rodzaju "policji dla zwierzat", jakie istnieja w niektórych krajach), a nie hodowca który ci to zwierzę sprzedał. On sprzedał, to już nie ma prawa nim dysponować.
      Takie klauzule w umowach, o jakich wspominasz, uważam za pogwałcenie prawa własności (rzeczywistego prawa własności, do materialnych rzeczy, a nie jakiegos wymyslonego "prawa własności intelektualnej") i uważam, że nalezy je zwalczać. Mam zresztą wątpliwości, czy sa one faktycznie zgodne z prawem. To że - jak piszesz - procesy były wygrywane, to jeszcze nie oznacza że jest to faktycznie zgodne z prawem; proces to jest walka na adwokatów i bardzo czesto wygrywa ten, kto ma sprytniejszego adwokata, a nie ten po którego stronie faktycznie jest prawo. Jeżeli jednak prawo faktycznie dopuszcza zawieranie takich umów, i są one z punktu widzenia prawa ważne, to takie prawo nalezy zmienić i koniec. Z chwilą przekazania własności - a tym jest sprzedaż - nastepuje przekazanie pełni praw do dysponowania nabytą rzeczą. Jezeli jest inaczej, to nie kupujesz rzeczy, tylko kupujesz prawo korzystania z niej w okreslony sposób, a właścicielem tej rzeczy nie jesteś ty, tylko nadal ten, kto ci ja "sprzedał". Ale to powinno być jawnie w ten sposób napisane w umowie, a nie że sprzedajesz rzecz. Sprzedaż to sprzedaż.
      pokaż całość #

      0
    • Kupując program kupujesz tak naprawdę licencję na jego użytkowanie w określonych warunkach, kupując muzykę/film kupujesz licencję na odtwarzanie w określonych warunkach.

      @muminisko01: Ale ja to wiem i nie o tym mówiłem. Chodziło mi o kupowanie i sprzedawanie materialnych rzeczy, bo takie podawałeś przykłady Tam sprawa jest, a przynajmniej powinna byc jasna - wlasnosc to wlasnosc, sprzedaz to calkowite przekazanie praw wlasnosci i koniec.
      Sfera dóbr niematerialnych jest zupełnie inna niz materialnych i kwestia sprzedazy powinna tu byc rozwiazana zupelnie inaczej zarowno od sfery dobr materialnych, jak i od obecnego systemu praw autorskich, licencji, itp. bo ten jest za bardzo restrykcyjny i usiłuje kryminalizowac rzeczy, które w związku z przemianami technologiczno-społeczno-obyczajowymi stały się naturalne (jak dzielenie się plikami w Internecie) i tego nie da się odwrócić - walka z tym jest to zawracanie Wisły kijem i walka z nieuchronnym procesem historycznym, który tak czy owak bedzie miał miejsce, mozna go tylko opóźniać.
      Jak powinna wyglądac kwestia praw autorskich to jest temat do dyskusji, ale na pewno zupełnie inaczej niz w tej chwili.
      pokaż całość #

      0
    • Kupując bilet komunikacji metra nie nabywasz prawa własności autobusu lub tramwaju. Nie następuje tutaj żadne przekazanie własności, ba, nawet nie gwarantują Ci miejsca siedzącego!

      @muminisko01: Kupując bilet kupujesz bilet i stajesz sie jego właścicielem. Nie masz obowiązku wykorzystac go w autobusie czy w tramwaju, mozesz go np. spalić albo użyc jako karteczkę do notatek. To, ze ten bilet równoczesnie stanowi dowód zapłaty za usługe przewozu, to odrębna sprawa. Nikt nigdy i nigdzie nie twierdzi, ze kupując bilet nabywasz prawo własnosci tramwaju czy autobusu, więc nie wiem skąd wziąłeś taki z czapy wzięty przykład. Po prostu płacisz za usługę. pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (6)

    • w O nowe prawo autorskie: Centrum Cyfrowe postuluje poszerzenie dozwolonego użytku   432  66

    • Jeżeli używać Internet, to raczej do realnego wpływu na już wypranych przedstawicieli. Jeżeli się nie sprawdzasz to kopniak i na drugi dzień już nie jesteś posłem. W ciągu kilku dni są wybory uzupełniające (tez przez Internet) i mamy nową osobę na tym stanowisku.

      @sciana: o tak, to by było dobre. #

      0
    • @tell_me_more: Faktycznie to jest bardzo dobry pomysł. To jest cos w rodzaju permanentnie trwających wyborów, i to jeszcze podzielonych na "podzakresy" - ze w tym zakresie wybieram tego, a w tym zakresie tego, i moge w każdej chwili to zmienić. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w "Koniec demokracji przedstawicielskiej" - tekst chyba wizjonerski?   440  101

    • tak. instynkt, zew natury

      @bartek1988: A kobiety nie maja instynktu i zewu natury? #

      +2
    • Tylko różnica polega na tym że z kobiety ''wychodzą'' dzieci

      @Pietruszkowski: Kobieta która lubi przygodny seks, chyba umie przypilnować żeby te dzieci z niej nie "wychodziły"? A przynajmniej powinna. Bo jeżeli nie, to jest rzeczywiście głupia. #

      +17
    • zezwierzęcenie cywilizacyjne

      @Archeolik: Niezła sprzeczność. Albo zezwierzęcenie - czyli coś odwrotnego do cywilizacji, powrót do natury, albo cywilizacja, czyli odwrót od natury i od zwierzęcości w strone wzorców narzuconych przez kulturę. Zdecyduj się :) #

      +12
    • @Pietruszkowski: Po pierwsze, nie zgadzam sie z Twoim aksjomatem, to tylko Twoje zdanie. Poza tym pisząc, że "posiadanie potomstwa jest celem każdego człowieka", a zaraz potem że "są wyjątki" sam sobie przeczysz. I nie ma czegos takiego jak wyjątek potwierdzający regułę - to jeden z głupszych frazesów, jakie wymyślono.
      A po drugie, nawet jeżeli przyjąc to, co napisałeś, za dobrą monetę, to zauważ że sam napisałeś: w dłuższej perspektywie. A w krótszej perspektywie, póki kobieta nie ma checi na posiadanie dziecka, moze miec ochote sypiac sobie z kim chce. A wpewnym momencie moze jej odejść ochota na takie sypianie z kim chce, a pojawić się chęć, żeby mieć dziecko. Czyż nie?
      pokaż całość #

      +2
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Na "szybki numerek" najlepiej wybrać się do zachodniopomorskiego   293  202

    • Premier Donald Tusk powiedział, że nie było "światła alarmowego" ws. ACTA, bo nikt - łącznie z opozycją - nie alarmował, gdy je przyjmowano.

      @bejdak: Zdaje się że premiera interesował tylko ewentualny głos opozycji i nikogo innego poza tym - więc zamiast "nikt łącznie z opozycją" powinien powiedziec po prostu "opozycja".
      Przynajmniej kilka organizacji pozarządowych zajmujących sie ochroną praw obywatelskich od kilku lat alarmowało w sprawie ACTA. Np. Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowanie wprost pytała Tuska ROK TEMU o ACTA. On tego nie zauważył bądź zignorował, a teraz twierdzi, że "nikt" nie alarmował. Wstyd.
      Moim wciąz czekamy na odpowiedź WPROST na te pytania, które nadal pozostaja aktualne - debata na nie odpowiedzi nie przyniosła: http://www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=364
      pokaż całość #

      0
    • @Konix: "Jeszcze bardziej lewą"?
      Chyba jedyną lewą? Od kiedy PO to lewica? SLD to też nie lewica tak naprawdę... Zarówno SLD jak i PO to są raczej ugrupowania centrowe, przy czym PO jest bardziej na prawo i wcale nie tak daleko od PiS-u - rózni ich stosunkowo niewiele...
      Palikot - co by o nim nie mówić - to właściwie w tej chwili jedyna lewica w Polsce. A równowaga polityczna lewicy potrzebuje, czy ktoś ja lubi czy nie... pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Kłamca: Protesty ws. ACTA tylko w Polsce   809  47

    • ale skoro w tym kraju, żeby można było być detektywem trzeba mieć licencję

      @K_R_S: Wydaje mi się, ze akurat detektyw to chyba w każdym kraju musi miec licencję. W każdym razie mnie by sie osobiście niezbyt podobał pomysł, żeby kazdy mógł prowadzić działalnośc detektywistyczną. Takie coś jednak powinno być jakoś regulowane. #

      +2
    • myślę, że to jest podobnie jak z psychologami. Mogą mieć papiery ale nie muszą.

      @pies_harry: Chyba nie mozna nazywac sie psychologiem nie mając skończonych studiów psychologicznych. Moze chodziło ci o psychoterapeutów. Psychoterapeuta niekoniecznie musi być psychologiem, chociaż i tak powinien chyba skończyć odpowiedni kurs dla psychoterapeutów - ale prawo tego ZTCW nie reguluje... pokaż całość #

      +1
    • Nie jest detektywem bo nie należy do jakiegoś stowarzyszenia hmmm?

      @IILS: Nie jest detektywem bo nie ma licencji detektywa. Tak samo jak nie możesz mówić że jestes lekarzem, jeżeli nie masz dyplomu potwierdzającego to. #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Polskie Stowarzyszenie Licencjonowanych Detektywów o Rutkowskim   275  91

    • @Altar: @dred ma całkowitą rację. Idioci idiotami - wszędzie ich pełno - ale gdyby państwo amerykańskie zdecydowanie odcięło sie od działań tych idiotów i przykładnie ich ukarało, to wtedy można byłoby powiedzieć że winni są tylko oni. Skoro państwo zdecydowało się sprawę zamieść pod dywan, to winne jest państwo.
      Ale to jest właśnie element wkurzającej bezczelności Amerykanów (mam tu na myśli właśnie państwo amerykańskie), którzy uważają że są panami świata i wszędzie mogą robić wszystko, bo są ponad prawem. I niestety wiele razy uchodzi im to bezkarnie, bo nikt im się dostatecznie mocno nie postawi... pokaż całość #

      0
    • @Altar: Oni też gnębią swoich obywateli na swoim terytorium - chociażby słynny Patriot Act im to umożliwia.
      A co do "chronienia swoich ludzi w obcych krajach" uważam, że nie należy chronić kogoś, kto postapił ewidentnie źle, tylko dlatego, że jest "swój". To prymitywna, plemienna mentalnośc. Amerykanie owszem mają taka mentalność i za to też ich nie lubię. pokaż całość #

      0
    • 14 lat temu amerykański samolot przeciął linę kolejki w Alpach, zginęło 20 osób. Jednoznaczny, neutralny, nie wprowadza w błąd.

      @Slababateria: Najwłaściwszym tytułem byłoby "Amerykańska armia zatuszowała zbrodnie popełnioną we Włoszech przez swoich żołnierzy". #

      0
    • @Slababateria: Jeżeli ktoś powoduje wypadek swoim skrajnie karygodnym i nieodpowiedzialnym zachowaniem, to jest to zbrodnia.
      Gdyby lotnicy zachowywali sie jak należy, dopełnili wszelkiej staranności i uważności, a mimo to by się to stało, to byłby to wypadek.
      Kiedy wskutek ich skrajnej nieuważności, brawury i błazenady (bo rozrabiają czując się panami świata) dochodzi do tragedii, to jest to zbrodnia, a nie wypadek. pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Amerykanie przez "nieuwagę" przecięli linę! Zginęło 20 osób.   656  66

    • Tyle, że "nieodpowiednie" stron i tak zdejmują federalni i mają kompletnie w czapie jakieś tam ustawy - zdejmujemy domenę, rozpieprzamy wszystko a potem się tłumaczcie. :E

      @Dirty_Digger: Gdyby nadal żył Jon Postel to nikt by sie nie odważył tknąc żadnych domen...
      Tak się czasem zastanawiam - popadając troche w teorie spiskowe - czy aby ta jego smierć była tak całkiem naturalna... pokaż całość #

      0
    • w FBI przejęło popularne serwisy z transmisjami sportowymi   864  77

    • Szkoda rootnode. Sam nie miałem tam konta bo nie potrzebowałem - mam swoje serwery ;) - ale projekt był ciekawy, kibicowałem mu i nieraz sobie myślałem, ze gdybym był zwykłym userem szukającym konta shellowego, to pewnie bym skorzystał...
      A w komentarzach pod wykopanym newsem z niebezpiecznika znajduje sie informacja, że po tej historii definitywnie zamykają działalnośc... #

      0
    • w Rootnode.net zhackowane   218  34

    • @exti: Akurat pracuję przy produkcji tych systemów łączności, więc moge dorzucić parę szczegółów.
      MotoTRBO jest systemem klasy tzw. Digital Conventional, czyli działa podobnie jak klasyczne systemy analogowe, z tą tylko różnicą że zamiast analogowej transmisji głosu jest cyfrowa. Więc oczywiście przy odpowiednim dekoderze podsłuchiwac sie to da.
      Natomiast TETRA to zupełnie inny rodzaj łączności - jest to system tzw. trunkingowy, który z grubsza rzecz biorąc działa bardzo podobnie jak system telefonii komórkowej. Każde radyjko ma swój unikatowy numer który go identyfikuje, musi się zalogować do sieci itp. O uprawnieniach praktycznie każdego użytkownika decyduje centralny operator, który tez w każdej chwili ma podgląd na to, jakie radyjka są zalogowane do sieci, więc nikt sie nie może zalogować w sposób niezauważony. Poza tym w wielu systemach stosuje się jeszcze dodatkowo autentykację odpowiednimi kluczami przy logowaniu radyjek do sieci i szyfrowanie łączności między radyjkami i stacją bazową. Ale nawet i bez szyfrowania podsłuch "z powietrza" jest praktycznie niemożliwy. Podsłuchiwac skutecznie system TETRA w zasadzie da sie tylko w taki sam sposób jak podsłuchiwac łączność komórkową, tzn. podpinając się bezpośrednio do centralki obsługującej taki system (upraszczam, bo w dużych systemach taka "centralka" składa się z wielu serwerów, z których każdy ma inną funkcję i przechodza przez niego inne dane). pokaż całość #

      +1
    • Zadałem po prostu niezobowiązujące pytanie o motywy zajmowania się takim hobby.

      Wystarczy tylko napisać co w tym się widzi, nic więcej.

      @Blackbull: Ale przecież @hasiok @wbielak i @ryba już ci odpowiedzieli jakie są motywy i co w tym widzą To czego jeszcze oczekujesz? pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w AMA Krótkofalowiec   268  266

    • często osoby starsze mają zupełnie błędny model mentalny na temat tego, jak działa komórka. Nie zapamiętują instrukcji w trybach (np. naciśnij menu, potem wybierz kontakty, wyszukaj kontakt) tylko w przyciskach (raz strzałka w lewo, potem środkowy przycisk, potem pięć itd.).

      @typoagrafka: Żeby to tylko osoby starsze... Mnóstwo ludzi tak funkcjonuje.
      W mojej poprzedniej pracy miałem okazje sporo przygladać się problemom komputerowym, jakie zgłaszali użytkownicy. Generalnie większośc problemów wynikała z tego, że ludzie korzystając z komputera nie patrzyli na komunikaty, które pojawiają się na ekranie! Zamiast działać w "sprzężeniu zwrotnym" z komputerem, na zasadzie - jak pokaże się takie a takie okienko z takim a takim komunikatem, to robie to a to - zapamiętywali sobie sztywne sekwencje czynności do wykonania właśnie na zasadzie - kliknąc na tę ikonkę, potem dwa razy na to, potem na tamto itd. Jak cos im zaburzyło tę sekwencje działania bo np. pojawił sie jakis nieoczekiwany komunikat to głupieli totalnie i kompletnie nie wiedzieli co zrobić mimo że komunikat był bardzo czesto na tyle prosty i logiczny, że gdyby go tylko przeczytali i zastanowili sie co on znaczy, byliby w stanie prawidłowo zareagować. Ale bardzo często jedyną reakcją na pojawienie się jakiegokolwiek komunikatu na ekranie był natychmiastowy telefon do IT że "coś mi sie pojawiło na ekranie i nie wiem co zrobić" - nawet bez przeczytania co sie pojawiło!
      pokaż całość #

      +2
    • @ogur: Za to widzę, ze zmieścił się w tej instrukcji opis rzeczywiście niezwykle przydatnej funkcji "Make fake calls". ;> #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Najlepsza instrukcja obsługi telefonu jaką widziałem - brawa dla Samsunga   1733  138

    • @gum1s: No właśnie - niech się w takim razie poda do dymisji, skoro sam tak mówi. Tylko że już przeciez nie pierwszy raz zostało sprawdzone, że jak ten rząd coś mówi to... mówi. #

      +3
    • Takie podejście do sprawowania obowiązków przez rząd w nowoczesnym państwie jest nie do pomyślenia

      @Riess: To w takim razie które z państw, które podpisały ACTA, należy uznac za nowoczesne, skoro wszystkie tamte rządy zrobiły to po cichu ukrywając to przed obywatelami, w podobny sposób jak u nas?
      Niestety, takie podejście do sprawowania władzy jest coraz powszechniejsze wszędzie :( pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Tusk: Nie będzie wycofania podpisu ws. ACTA   1366  182

  • #No to żegnam was do poniedziałku (może niedzieli wieczór?), idę siedzieć... ;)

    I jeszcze raz polecam moje znalezisko :)

    na mikroblogu

     
    • Avatar
      odrealniony odpowiedział

      @raj: Ferie zen? #

    • Avatar
      ppj odpowiedział

      @raj: Brzmi groźnie. #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @raj: @odrealniony: @ppj: 5:45 Pobudka - w sobotę i niedziele . Podziękuję :) #

    • Avatar
      odrealniony odpowiedział

      @Rubens: Jak miałem staż w sklepie to budziłem się o 4:45, bo miałem na 5:30. Fart, że miałem do niego minutę drogi :D

      Ja chcę znalezisko z relacji o tym. #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @odrealniony: To jest dobry pomysł, ciekaw jestem co tam dają , i jak to działa :) @raj: Czekamy! #

    • Avatar
      odrealniony odpowiedział

      @Rubens: Ja jestem ciekawy czy jakieś młode trzpiotki są :D #

    • Avatar
      ppj odpowiedział

      @odrealniony: No ale koncentracja na robieniu znaleziska może mu tylko przeszkodzić w pełnym skorzystaniu z w/w oferty. #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @odrealniony: Uważaj bo zobaczysz ;p #

    • Avatar
      odrealniony odpowiedział

      @ppj: Pewnie nawet o tym nie pomyślał, a my za niego :D I zdecydowaliśmy, że musi być. #

    • Avatar
      raj odpowiedział

      @ppj: Co brzmi tak groźnie?

      @odrealniony @Rubens: wróciłem, zalogowałem się dziś tylko na chwilę bo zaraz ide spać. W największym skrócie: jestem cholernie zmęczony i bolą mnie nogi. Ale to normalne po odosobnieniu i niczego innego się nie spodziewałem ;) Za to głowa wyczyszczona ze zbędnych śmieci na maxa (zakładając że umysł mieści się w głowie ;))

      @Rubens: Co do pobudki, to weź pod uwage to, że jak nigdzie nie musze wstać i nikt mnie nie budzi, to w soboty i niedziele zwykle przed południem nie wstaję ;). Ale pora to zmienić - za dużo życia mi przecieka przez palce...
      Natomiast na odosobnieniu wstawanie o takiej porze jest normalne :) - zwłaszcza że kładziesz się zmęczony około 22 i momentalnie zasypiasz ;). Co ciekawe - tu widać wyraźnie ten "wspólny umysł", jaki się wytwarza podczas takiego odosobnienia - w zasadzie większość ludzi budziła sie sama na kilka minut przed dzwonem na pobudkę - mimo że nastawianie własnych budzików było zakazane, na odosobnieniu żyje sie według czasu wyznaczanego przez dzwon i moktak (to jest taki drewniany instrument służacy głównie do nadawania rytmu podczas śpiewów, ale też uderza się w niego żeby zasygnalizować że zaczynamy kolejny punkt planu dnia - siedzenie, posiłek itp.)

      Co do znaleziska, nie bardzo widzę o czym można byłoby tu zrobic znalezisko. O samym buddyzmie robiłem nie tak dawno AMA gdzie odpowiedziałem chyba na wiekszość pytań które moglibyscie miec na ten temat. Na odosobnieniu nic szczególnego sie nie dzieje - widzieliście program, po prostu siedzi sie wiele rund medytacji, do tego dochodzą rozmowy osobiste z mistrzem, które przynajmniej mnie tym razem wiele dały. I na zakończenie odosobnienia mistrz wygłasza mowę, która również była bardzo ważna. Może tylko cos dodam na ten właśnie temat.

      Mistrza Andrzeja Piotrowskiego w ogóle warto polecić wszystkim osobom zainteresowanym buddyzmem. Mistrzowie zen są na ogół praktykami i nie zawracają sobie zbytnio głowy analizowaniem filozoficznych tekstów - zapytani o takie rzeczy najczęściej odpowiadają, żeby sobie tym nie zaprzątać głowy, bo najważniejsze jest praktykowac "tu i teraz", a odpowiedź sama przyjdzie. I to jest racja, bo jest to rzeczywiście najważniejsze, ale czasami odrobina wiedzy intelektualnej może pomóc właściwie ukierunkować praktykę - kiedy już się "złapało" to, ze rozumienie intelektualne nie jest najważniejsze i jest to tylko narzedzie. JDPSN Piotrowski wyróznia się tym, ze ma - oprócz praktycznego doświadczenia - także dużą wiedzę teoretyczną na temat filozofii buddyjskiej, nie tylko zresztą zen, bo w swoim nauczaniu - choć jest mistrzem szkoły zen Kuan Um i naucza według tej linii - odwołuje sie także do nauczycieli z innych tradycji, jak np. Chogyama Trungpy czy dalajlamy. Dał znakomity wykład o tym, dlaczego właściwie praktykujemy, tłumaczący przynajmniej częsciowo na poziomie intelektualnym - na tyle na ile sie da ;) - jak to jest z tym "praktykuj, a zobaczysz odpowiedź" i dlaczego faktycznie możemy oczekiwać, że ta odpowiedź przyjdzie. Pieknie wytłumaczył też znaczenie Sutry Serca - jednego z podstawowych tekstów buddyjskich, który spiewamy na praktykach, a przedstawiającego kluczową dla buddyzmu koncepcje pustki - odwołując sie do całej filozofii madhjamiki, ale zarazem pokazując w bardzo prosty sposób związek tego z życiem i że nie jest to tylko filozofia.
      Oczywiście nie mam jego wiedzy i doświadczenia, żeby to tu przekazać, zresztą połowy nie spamietałem (i dobrze: mistrz sam mówił, że najlepiej o tej mowie jak najszybciej zapomnieć - bo liczy się skutek, który wywołuje jej wysłuchanie, a nie same powiedziane słowa - to już mój komentarz ;)). Można na Youtubie znaleźć sporo jego wykładów, więc jak ktos jest zainteresowany to może dostac nauczanie z pierwszej ręki :)

      Jak jeszcze coś chcecie wiedzieć (a nie ma tego w moim AMA :)) to pytajcie, postaram sie odpowiedzieć.
      pokaż całość #

    • Avatar
      ppj odpowiedział

      @raj: Ta dyscyplina i... ryzyko indoktrynacji. #

    • Avatar
      Rubens odpowiedział

      @raj: Poczytam jutro, dzięki za zawołanie :) #

    • Avatar
      raj odpowiedział

      @ppj: Nie ma szansy indoktrynacji :) Warto posłuchać mowy Dharmy i zadać parę pytań mistrzowi żeby zrozumiec dlaczego :)
      Zen jest drogą pytań, nie odpowiedzi. Mistrz nigdy ci nie powie "jest tak a tak i masz w to wierzyc". Zamiast tego zapyta: "jaka jest prawda? Pokaż mi to!"
      A dyscyplina... przecież każdy się na to decyduje dobrowolnie i wie po co :). Jeśli komuś nie pasuje, zawsze może wyjść i opuścić odosobnienie. Człowiek jest leniwy i żeby się zmusić do pracy nad sobą z reguły trzeba sobie nałożyć pewne rygory. Im głebiej chce się pracować - a w zenie dotykamy rzeczy najgłębszych, tak naprawdę pytania o istotę i sens naszego bytu - tym większą trzeba sobie nałożyc dyscyplinę... pokaż całość #

    • Avatar
      nawon odpowiedział

      @raj: Dharma już mi zawsze będzie się kojarzyć z filmikami w serialu LOST :) Twoje pozytywne przesłanie skojarzyło mi się z wykopem o filozofii Boscovicha #

    • pokaż pozostałe komentarze (12)

    • Chyba było nie tak dawno... w każdym razie skądś to kojarzę i chyba własnie z Wykopu... #

      -1
    • @maniek1990: Telewizji nie oglądam. Na 100% widziałem to w sieci, a że stroną na którą najczęsciej wchodzę jest wykop, więc jest duże prawdopodobieństwo że widziałem to właśnie tu... #

      -1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w "Jesteś szalona" na "poważnie"   27  8

  • #Zareklamuję jeszcze raz, bo ciekawe - dla mnie to było naprawdę zaskoczenie... :)

    na mikroblogu

     
    • @szymon_jude: Przecież to jest pokaz, a nie rzeczywista walka! Wszystkie pokazy tak wygladają, dzisiaj też. A jak na moje oko jest to bardzo dobrze wykonany pokaz - widziałem wiele gorszych... #

      +29
    • w Pokaz samoobrony z 1947 roku :)   268  48

    • @mashu: A swoją drogą, miałem okazję widzieć to mieszkanie i tego kota, o którym mówi ten wiersz, niedługo po wydarzeniu, o którym tu mowa ;). Naprawdę nastrój jest tu oddany świetnie. #

      +2
    • Kobieta umarła, z noblem na koncie, ale jedyne co się pamięta to fakt, że byłą komunistką.

      @megoff: Nobel jak nobel, gówno tam z noblem. Ale pisała naprawde piękne wiersze, czytałem je jeszcze zanim dostała Nobla. Cięzko ścierpieć tą całą bandę idiotów tutaj, którzy jedyne co są w stanie o niej napisać, to jakieś slogany o Stalinie i komunizmie i w kółko wklejają kilka tych samych wierszy na te tematy, które popełniła w tamtych czasach. A bo to ona jedna? A czytaliście, idioci, cokolwiek innego co napisała, poza tymi wierszami o Stalinie itp., które pewnie podsunął wam jakiś gówniany prawacki portalik, a wy tylko jak małpy powtarzacie i kopiujecie?
      Proszę, dwie pierwsze strony znalezione przez Google: tu i tu. Poczytajcie sobie, może cos wam wpadnie do tych waszych zakutych łbów. Chociaż wątpię, patrząc po waszej bezmyślności. Do was nic nie trafia, poza wrzaskami że ktos tam to komuch.

      Nawet chyba nie jesteście w stanie zrozumiec, że człowiek sie zmienia i przez tyle lat może się zupełnie zmienić. Sami za pare lat jak dorośniecie to zobaczycie jak się zmienicie, ale oczywiście innych to nie dotyczy, nie, jak Szymborska za młodu pochwaliła komunizm to juz jest potępiona na wieki.

      Zazwyczaj nie pisze na Wykopie takich emocjonalnych komentarzy - to chyba pierwszy raz - ale po prostu w głowie mi się nie mieści jak można byc takim zaslepionym, tepym idiotą i tak pluc jadem...

      To na zakończenie wiersz Szymborskiej, który chyba wybitnie pasuje do dzisiejszego jadoplucia tutejszych idiotów...

      Niektórzy lubią poezję

      Niektórzy -
      czyli nie wszyscy.
      Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość.
      Nie licząc szkół, gdzie się musi,
      i samych poetów,
      będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

      Lubią -
      ale lubi się także rosół z makaronem,
      lubi się komplementy i kolor niebieski,
      lubi się stary szalik,
      lubi się stawiać na swoim
      lubi się głaskać psa.

      Poezję -
      tylko co to takiego poezja.
      Niejedna chwiejna odpowiedź
      na to pytanie już padła.
      A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
      jak zbawiennej poręczy.
      pokaż całość #

      +11
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Nie żyje Wisława Szymborska   2244  576

    • Szkoda że tych ujęć z kamery "na psie" ;) nie ma zbyt wiele, raczej widac jego samego kręconego z innej kamery niz obraz z jego perspektywy... Gdyby było faktycznie więcej widoku z perspektywy psa to bym wykopał, a tak to jednak jak dla mnie nie warto. #

      0
    • w Piękny dzień w Psim Parku   8  2

    • Zdecydowany wykop, a zwłaszcza za to:
      "Elsevier ma na sumieniu na przykład handel bronią i publikację fałszywych czasopism naukowych."
      Nie przypuszczałem, ze sie robi takie jaja jak z tymi fałszywymi czasopismami naukowymi. Moze generalizuję, ale wobec takich wiadomości IMHO mozna tylko stwierdzić, że żadnym publikacjom naukowym wierzyć już nie można i rzetelne źródła wiedzy naukowej nie istnieją. A to jest jakas totalna porażka nauki, do której doprowadziła pazernośc wydawców. pokaż całość #

      0
    • w ACTA w świecie nauki, czyli RWA. Czy wielkie koncerny ograniczą dostęp do badań?   53  2

    • @AgresywnyKaloryfer: Zapisy nutowe muzyki są często bardziej chronione prawem autorskim niż nagrania. Przed 1994 rokiem w Polsce nie było ochrony nagrań, ale była ochrona zapisów nutowych. Do tej pory czesto zdarza się sytuacja że łatwiej jest dostać licencję na wydanie np. płyty niz na przedrukowanie zapisów nutowych piosenek z tej płyty.
      Niezły absurd jest na przykład z instrumentami klawiszowymi. Zwykle takie instrumenty mają zapisane w pamięci kilkadziesiąt utworów przeznaczonych do ćwiczenia i nauki gry. Do instrumentu jest dodawana ksiązeczka z zapisem nutowym tych utworów ale... nie wszystkich - niektórych nie ma i widnieje adnotacja, że ze względu na prawa autorskie opublikowanie nut tego utworu było niemozliwe (czyli jak ktos chce się uczyc grac akurat na tym utworze, to musi ze słuchu). Natomiast sam utwór w postaci MIDI w pamięci instrumentu mozna było umieścić...
      pokaż całość #

      0
    • w Brak tabów do piosenki - ACTA?   8  6