Aktywność użytkownika

    • Jako, że miałem okazję "pomieszkać" w kilku najczęściej wymienianych tu krajach, pozwolę sobie krótko opisać moje spostrzeżenia:-) "Pomieszkać" ująłem w cudzysłów, gdyż były to pobyty raczej zbyt długie by nazwać je wyjazdami czysto turystycznymi, jednak nie na tyle długie by móc mówić o zamieszkaniu w kraju czy też emigracji w pełnym tego słowa znaczeniu.

      -Kanada
      W sumie spędziłem tam jakieś 4 miesiące i byłem (jestem) zachwycony tym krajem. Mieszkałem głównie w Calgary ale i spędziłem trochę czasu w Vancouver oraz na wyspie. Podoba mi się podejście ludzi (bardzo wyluzowani i spokojni, jak to zauważył ktoś wcześniej). Poziom życia wygląda ok - nawet pracując za tę najniższą stawkę ok 10CAD/H można spokojnie wyżyć. Mam tam dużą część rodziny, która mieszka w Kanadzie od ponad 20 lat i patrząc na życie z ich perspektywy również uważam, iż jest to kraj życzliwy i fajny do mieszkania. Zachodnia Kanada jest również cudowna pod względem geograficznym, sporo czasu spędziłem w górach skalistych na wędrówkach, kąpielach w jeziorach itd. Jadąc na wyspę Vancouver (np. do Tofino) można poczuć klimat hipisowski, wyluzowani ludzie, surfing, to jest to!

      -USA
      W Stanach mieszkałem przez ok 3 miesiące w Pennsylvanii oraz zwiedziłem większą część Zachodniego Wybrzeża i trochę Wschodniego. Jest zauważalna różnica w podejściu ludzi do życia np. w porównaniu z Kanadą. W Stanach większość ludzi ma w oczach $$$ co mi osobiście przeszkadzało, każdy zabiegany i myślący wyłącznie o sobie. NYC miałem dość po tygodniu, który tam spędziłem, Philadelphia nie podobała mi się w ogóle. Jeśli chodzi o zachód do LA uważam za przereklamowane, jednak spędziłem tam dość fajnie czas ze względu na znajomych, którzy tam mieszkają. Natomiast moje dwa typy miast, w których mógłbym ewentualnie zamieszkać to Portland i San Francisco. To pierwsze miasto wydało mi się dużo spokojniejsze, Oregon jest fajnym stanem z ładnymi lasami i jeziorami, duży plus to brak podatku stanowego od zakupionych towarów:-) San Francisco natomiast bardzo podobał mi się klimat - domki w stylu wiktoriański, hipisi kręcący się po ulicach, wiele fajnych starych samochodów (w dużej mierze europejskich) - krótko mówiąc, pełen luz. Jak na Californię to jest tam też znośny klimat, a mianowicie nie jest tak duszno jak np. w LA za sprawą wiatru. Oczywiście, co kto lubi, dla mnie było idealnie:-)

      -Norwegia
      W Norwegii mieszkałem przez pół roku, studiowałem i robiłem praktyki. Pierwsze co rzuca się w oczy to oczywiście zabójczo wysokie ceny, ale i zarobki. Każdy mówi po angielsku, jednak by dostać dobrą pracę należy znać norweski, bez tego jest bardzo ciężko. Co do mitu o tym, jak bardzo jest zimno. Osobiście nie jestem fanem upałów, choć oczywiście temperatury -kilkadziesiąt stopni również nie lubię. Południowa Norwegia niewiele się pod tym względem różni od Polski. Z reguły było to kilka stopni mniej niż w tym samym czasie w Polsce, nic czego by się nie dało wytrzymać. Norwedzy, których spotkałem byli szalenie mili, choć na początku raczej zamknięci. Trzeba się trochę natrudzić, by nawiązać bliższą przyjaźń, ale jest to do zrobienia:) Podobał mi się zdrowy styl życia - prawie każdy Norweg uprawia jakiś sport, biega, jeździ na nartach itd. Fajne krajobrazy, raj dla miłośników gór, super widoki na fjordy i ocean (na Zachodzie kraju). Jest to kraj dość spokojny, taka trochę europejska Kanada. Kto lubi fast-live raczej się tu nie odnajdzie. Jeśli tylko udamy się poza Oslo, wylądujemy na typowej norweskiej wiosce. Miasteczka są małe i nie wiele się w nich dzieje. Ponownie, ta sama konkluzja co wcześniej - co kto lubi:-)

      -Francja
      We Francji spędziłem niecałe 3 miesiące. By tu zamieszkać na pewno niezbędna będzie znajomość francuskiego, gdyż u większości mieszkańców umiejętność posługiwania się angielskim leży i kwiczy, jak we Włoszech. Mieszkałem w południowo-zachodniej części kraju, nad oceanem Alantyckim. Fajne miejsce na wypoczynek, na stałe raczej nie chciałbym tam mieszkać. Ludzie uprzejmi, aczkolwiek trzeba mieć trochę dystansu, gdyż Francuzi mają manię zachwalania wszystkiego co Francuskie, często lekceważąc inne kraje. Co do zarobków i jakości życia to nie jestem w stanie powiedzieć, gdyż byłem tam na trochę nietypowych warunkach i miałem możliwość obserwacji życia ludzi bardzo majętnych, ale wydaje mi się, że i przeciętny Jean Pierre nie narzeka na życie;-) Spędziłem również troszkę czasu w Paryżu, gdzie życie wygląda zdecydowanie inaczej, ale to może niech opisze ktoś, kto ma większe doświadczenie z tym miastem.

      Podsumowując, moje dwa ulubione kraje do Kanada i Norwegia. Chętniej skłaniałbym się ku Kanadzie, jednak ze względu na odległość i łatwiejszą emigrację,...
      pokaż całość #

      +23
    • w Idealny kraj dla Wykopowicza? Gdzie wyjechać?!   428  517

    • Pringelsy Salt & Vinegar to moje ulubione czipsy, zawsze z UK przywożę cały plecak;-) A czy ktoś wie, czy w Polsce da się dostać napje Ginger Ale i Root Beer? Uwielbiam je, w Stanach i w Kanadzie dostępne bez problemu, w Polsce nigdy nie widziałem. #

      +1
    • w 40 rzadkich przekąsek i napojów znanych producentów   404  250

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika screwdriver

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu po prawej stronie.