Jeżdżę na deskorolce dobre parę lat i wstyd mi za tego typa, który z deskorolką nie ma nic wspólnego, a wypowiada się w mediach w imieniu nas wszystkich. Reklama jak reklama, wiadomo, że to przypał, miało to zostać w środowisku deskorolkowym, które potrafi ją zrozumieć w odpowiedni sposób, jednak wyciekło do mass mediów i proszę nawet nie potrafił tego autor w jakikolwiek sposób wybronić tylko niszczyć coraz bardziej zepsuty wizerunek deskorolkowców. Już nie mogę się wprost doczekać momentu, gdy będą nas wyganiali ze spotów z nieukrywanym 'brakiem sympatii' mając w pamięci cały czas tę reklamę. więcej...
Wbiłem dzisiaj do Sheratonu porobić jakieś głupie zdjęcia moich ciuchów, chwilę później oczywiście wbiła ochrona i mówią, że do domu i tak dalej oraz, że widzieli, że robię zdjęcia i chcą ją zobaczyć. Jako, że to były chamy, a ja się śpieszyłem pokazałem i tyle, ale czy w ogóle mieli do tego prawo, bo jak zacząłem się o to pytać to nagle zza rogu wyskoczył jeszcze większy cham i nie chciałem być siła wynoszony? więcej...
Bo wszystkim się wydaje, że nie jest popularna, więc każdy kto ma pociąg do 'alternatywności' w ten sposób znajduje sobie swojego nowego idola, co oczywiście jest jedną wielką hipokryzją.
U mnie się mówiło riki-tiki nawet ostatnio takie znalazłem i robi furorę gdzie nie pójdziesz, wystarczy nawet stanąć w centrum odbijając sobie leniwie, a zaraz jakiś sentymentalny wariat cię zaczepi. Nawet nagrałem mały tribute tej zabawce - http://www.youtube.com/watch?v=ynAPUwcqQ5E .
Przyjść na zupę, naleśniki, leniwe i tak dalej czasem warto. Niby się nie najesz ale zjesz coś dobrego za tę parę złotych, ale żeby się najeść w żaden sposób się tak naprawdę te bary mleczne nie opłacają. Za 10 zł zjesz jakiegoś chińczyka i jesteś w większości najedzony, a żeby skompletować normalne danie obiadowe w barze to niestety trzeba wydać trochę więcej. Wiem, że chińczyk to nie wiadomo co to i tak dalej, ale no jak się nie ma hajsu, a jest się głodnym to decyzja jest raczej prosta. więcej...
Pokaż pozostałe komentarze (1)