Taak, teraz zrywają, położą jak będzie mróz. W taki sposób będą mieli robotę do końca świata. Bezrobocie maleje, przybywa statystycznie kilometrów wyremontowanych dróg, ktoś robi niezłą kasę, "brawo".
Moim zdaniem powinno się wprowadzić całkowity zakaz umieszczania znaków religijnych w urzędach publicznych. To jest droga do prawdziwej tolerancji wyznaniowej.
Moim zdaniem PiS i jego projekt rezolucji w obronie krzyża niewiele ma wspólnego z tolerancją religijną. Proszę zauważyć, że ten projekt jest w sprawie krzyża. Nie jest w obronie symboli religijnych.
Więc jak to nazwać? Rasizm religijny? ;)
Powtarzam, religia i symbole w domu i sercu. W urzędzie symbole narodowe.
@zefciu czy mój pogląd jest tolerancyjny? Nie wiem, według Ciebie nie, Twoja sprawa. Mam prośbę, czy możesz wyjaśnić swoją wypowiedź: Jedne rzeczy należy tolerować, a innych nie. Jak to możemy zrozumieć w świetle prowadzonej rozmowy? Jedna wiara cacy inna już bee? No chyba, że się mylę i "wyskoczyłeś" z czymś co się zakotłowało w Twojej głowie i napisałeś w tym wątku coś niezwiązanego z dyskusją?
Ja z uporem osła będę się trzymał zasady:
Symbole religijne w miejscach kultu religijnego. W urzędach symbole narodowe. więcej...
Twoim zdaniem krzyży w urzędach nie należy tolerować. Proszę nie przypisuj mi słów, których nie powiedziałem. Napisałem, że miejscem dla symboli religijnych powinny być miejsca kultu religijnego. Nie pisałem o krzyżu, ale ogólnie o symbolach religijnych. To jest bardzo duża różnica. Jeśli uważasz, że moje zdanie jest równoznaczne z brakiem tolerancji to Twoja sprawa. Z mojej strony EOT, nie chce mi się czegoś udowadniać, bo nie mam czego. Zresztą coś czuję, że kolejne moje wypowiedzi zostaną posądzone o ksenofobie może też o rasizm :D więcej...
Już mam dosyć tego ciągłego użalania się i mówienia o holokauście, przecież to już zaczyna być nudne. Każdy człowiek na świecie wie czego doznali Żydzi podczas II WŚ, współczują i pewnie niejedno pokolenie będzie jeszcze pamiętać. Mam wrażenie, że jednak jest to teraz celowo wykorzystywane na każdym kroku przez naród Żydowski. Podkreślam raz jeszcze, że należy pamiętać całe zło, które wyrządzono im podczas wojny, ale czas powinien leczyć rany. Ja mam wrażenie, że ich uczy się jątrzyć rany.
Czy ja mam do końca swoich dni wyć z nienawiści, że moją rodzinę zesłano do Rosji, mam to wpajać moim dzieciom? Czy do końca życia mam mówić o każdym Ruskim, że jest mordercą kiedy tylko przypomnę sobie, że mój dziadek już nigdy nie wrócił z zesłania? Ruski rury nie położył przez Polskę - morderca, mszczą się na naszym narodzie... bzdury! Ile lat okupowali po wojnie nasz kraj? Nie pamiętacie? My staliśmy w kolejkach z kartkami w rękach - oni półtusze wozili na pace w ziłach. Ech, szkoda gadać! więcej...
Jak przeglądałem te zdjęcia to zaraz mi w głowie zabrzmiało: -Panie, wsiądź pan w 125 i pojedź pan na plac zamkowy.Tam stoi kolumna Zygmunta. Pan podejdzie i mu powie: Pan tu nie stał
Maja babcia i dziadek poznali sie na robotach podczas II wojny swiatowej. Dziadek o maly wlos nie stracil by mojej babci kiedy Niemcy uciekali przed czerwonoarmistami. Niemka u ktorej babcia byla w niewoli/pracowala/byla wyzyskiwana chciala ja koniecznie zabrac ze soba, traktowala ja jak swoja corke. Jedynie postawa dziadka spowodowala, ze moja babcia pozostala. No i tak sie skonczyla ich niewola u Niemca.
Poszli Niemcy, przyszli Ruscy... i na dzien dobry wpiedolili dziadkowi tak, ze lezal 2 miesiace na pol przytomny, chcial obronic babcie kiedy to wyzwolencza armia zaczela gwalcic jego kobiete.
Wyladowali w nowej Polsce, miescie w ktorym przez 50 lat mieszkalo 40 tysiecy zawszonych, smierdzacych rosjan. Dziadek lubial sobie wypic, mowil co myslal. Dal dupska i "odkiblowal" 5 lat - zarzut to bylo szpiegostwo (przeciez byl na robotach w niemczech to mial kontakt...).
Sranie w banie, nie latam po ulicach z prawa reka w gorze, ale jak slysze farmazony wypowiadane przez pajacow (tez w tym watku) zeby nie porownywac nazistow z komunistami to rece opadaja, gdzie wy zyjecie? Masz jeden z drugim za malo lat zeby pamietac ruskich na polskich ulicach? Popytaj mamusi, dziadziusia. No chyba, ze rodzinka byla przy korycie to powiedza, ze za komuny bylo super, nikt z rodziny nie zostal zamordowany, zgwalcony, pobity do nieprzytomnosci, obrabowany z majatku. Mordowali, gwalcili, bili, rabowali, niszczyli jedni i drudzy. Jedni robili to przez 5 lat drudzy przez 50, ot taka roznica. więcej...
Moim skromnym zdaniem tytuł trochę przesadzony. Nie można nazwać zemstą sprawy w sądzie, która została założona za zakłócanie spokoju, obrazę policjantów. Powyżej ktoś słusznie stwierdził, że bardziej wiarygodnymi są policjanci pełniący służbę niż młodzieńcy w stanie upojenia alkoholowego.
Czy jesteście w 100% pewni, że studenci "zwrócili się z prośbą" normalnie, kulturalnie? Może to wyglądało zupełnie inaczej. Podjechał radiowóz a z ust obrońców pobitego człowieka poleciały epitety pod ich adresem. Policjant też człowiek, pełniąc służbę spotyka różnych ludzi, znajduje się w sytuacjach podobnych do opisanej w artykule. Wcale się nie dziwię, że nawet jeśli widzieli owo pobicie nie chcieli interweniować. Pewnie jesteście ciekawi czego mnie to nie dziwi, prosta sprawa.
1. Klub płaci za ochronę, powinni sami zadbać o porządek i spokój podczas imprezy organizowanej przez siebie. Tylko w skrajnych przypadkach powinni zwracać się o pomoc do policji (tutaj prawdopodobnie musiało być coś w tym stylu. Ktoś dał komuś po mordzie, ot zdarza się podczas takich imprez).
2. Nie mieli zgłoszenia i pobiciu. Jeśli zaszła by taka potrzeba to ochrona z pewnością by powiadomiła policję.
3. Poszkodowany raczej nie zgłaszał zdarzenia, przynajmniej nie napisano na ten temat jednego słowa.
Nie jestem święty, ale pamiętam czasy kiedy też byłem nastolatkiem i pałą przez plecy można było dostać na karzdym kroku. Komuna miała swoje prawa i żądziła się po swojemu.
Na początku zeszłego roku byłem światkiem bijatyki przed pubem. Cała sprawa wyglądała dość śmiesznie i przypominała podejście polskiej policji (bijatykę widziałem podczas pobytu w angli). Biło się około 10 małolatów, policja podjechała kilkoma radiowozami, filmowała i przyglądała się ze spokojem, nie mieli najmniejszego zamiaru interweniować. Nikt z bijących przecież nie prosił o interwencje. Kiedy jeden z bijący się miał już dosyć to odchodził od grupy i z kajdankami na rękach lądował w radiowozie. Podobnego podejścia życzę polskiej policji. Zresztą sprawa opisana w artykule mogła wyglądać bardzo podobnie do opisanej przeze mnie. więcej...
Co to jest? Jaki ma cel (nie licząc SEO)? ...Dlatego postanowiliśmy stworzyć serwis który agreguje wpisy ze strony głównej wykopu i pozwala je "raz jeszcze" wykopywać i wśród nich wyławiać perełki. Zatem razem z nami przekopujcie wykop w poszukiwaniu naprawdę wartościowych informacji.
Głupota bazująca na cudzym pomyśle! Brzydki pomysł ze strony DeSmart Może postawić na skrypcie Pligg.com wszystkie istniejące strony w internecie? Toż to dopiero pokemonizm. więcej...
Jesteś naprawdę zdziwiony, zniesmaczony...? Nic prostszego, wystarczy że zgłosisz to na YT. Pewnie bardzo dobrze wiesz jak to zrobić, ale... no właśnie.
Na tym przykładzie można się zastanowić nad sensem pisania CV, listu motywacyjnego. Jeżeli ubiegam się o pracę w "szczęce" z warzywami albo przez 8 godzin mam pilnować betoniarki to jaki ma sens pisanie listów motywacyjnych i CV?
Może czas na wypełnienie krótkich aplikacji?
Jeśli pracodawca będzie zainteresowany moją osobą to i tak przeprowadzi zemną (przed zatrudnieniem) rozmowę kwalifikacyjną.
Teraz wygląda to jak wytaczanie działa do ustrzeleniem komara. Brakuje tylko aktualnych badań lekarskich, rozmiaru kołnierzyka itp. ;) więcej...
Pokaż pozostałe komentarze (4)