Co to jest ten jad, który mają przeciwnicy fanatyzmu? Dlaczego oni go mają, a inni ludzie nie? Wytłumacz mi to, bo tak często się spotykam z tym tekstem że jestem szczerze zdziwiony.
No już skończ.
Jako katolik się wstydzę takich ludzi jak Ty, bo przez Ciebie i Tobie podobnych fundamentalistów, wyznawcy mojej religii są traktowani jak oszołomy ;]
Ale ja traktuję Dekalog poważnie, chodzi mi o Twoją postawę, Twoim zdaniem jest tylko jedna słuszna droga posŧepowania, i to taka jaką Ty prezentujesz i narzucasz tą drogę innym.
No to miałbyś problemy gdybyś tak zrobił. Jeżeli naprawdę są cwani, to są też przygotowani - i to Ty będziesz miał przerąbane.
Moja rodzina wynajmuje mieszkanie ;) Najlepszy sposób na opornych, to zamontować w mieszkaniu system alarmowy (jest wpis w umowie, który zobowiązuje najemcę do umożliwienia założenia takiego systemu). Po tym fakcie naciskamy przycisk alarmu i gdy przyjedzie ochrona mówimy że w naszym mieszkaniu jest osoba która nie jest uprawniona do przebywania w nim.
I to jest najlepsze, Policja musi stosować się do przepisów, etc. A jak przyjedzie Juwentus czy Solid to oni mają na to na pełnej linii wyj$$ane. Polecam. więcej...
Ano, muszę wziąć odpowiedzialność na siebie, bo to oni dokonali wyrzucenia delikwentów, Ty tam nie masz nic do rzeczy. Zaraz po "akcji" sporządzany jest protokół interwencji, podpisujesz i tyle.
I nie skłamiesz w niczym, jeżeli podpiszesz że w Twoim mieszkaniu były osoby które do przebywania tam nie były upoważnione (identycznie jak w włamaniu). Sposób działa, spytaj obeznanych w temacie więcej...
"cytat:
Narkotykami nazywa się substancje, których przyjmowanie powoduje po jakimś okresie używania uzależnienie fizyczne"
Ta definicja jest zła, bo jest kilka substancji psychoaktywnych, które wykazują brak pojawiania się uzależnienia fizycznego. Amfetamina lub LSD są niewątpliwie narkotykami, a nie uzależniają (fizycznie).
Nie ma dobrej definicji narkotyku bo...
Jak lubisz jeść batoniki kilogramami i nagle Ci się je odbierze to co, skaczesz z radości? Ah przepraszam, to przecież ten uzależniający i ciężki narkotyk - karmel.
Ale jeżeli strach przed "przegraną" jest taki duży że nawet nie chcesz spróbować, jesteś tak samo żałosny jak drużyna która ani razu nie wyszła na boisko - bo boi się stracić bramkę ;]
Nic nie rozumiesz, w ogóle mnie nie znasz.
Nie zażywam środków niedozwolonych prawnie, nie przegrałem. Bronię wolności, a nie własnych interesów.
Nawet gdyby trawka była legalna - nie palilbym. po prostu nie. Ale dla mnie jest hipokryzją jest sprzedawanie alkoholu, a zakazywaniu innych środków. I dlatego popieram legalizację.
Pokaż pozostałe komentarze (4)
Pokaż pozostałe komentarze (1)