•  

    Nie chcę , ale muszę
    Kręcę , mataczę, kluczę .Podaję sprzeczne informację .Tak to prawda Problemem moim było i jest, że nie mogę często ujawniać dążenia ze strategicznego punktu .Zawsze miałem określoną wizję, określony cel i dążyłem do jego realizacji .Od 1970 r stałem na czele dążeń do wolności z pomysłu ZZ.

    Nie chcę i nie mogę kłamać ,ale ujawnić też nie mogę ,Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu więc pytany kluczę odpowiadam maskująco , to powoduje podejrzenia i błędne oceny .

    Od urodzenia chciałem wywrócić komunizm . ale kiedy mogłem się do tego przyznać i ogłosić a także powiedzieć w którym miejscu jestem .Wiele w żuciu miałem podobnych zdarzeń i zachowań .

    Pewne pojęcia , określenia i zachowania pasują tylko do pewnych sytuacji ,nie można ich przenosić i oceniać w innych realiach . Współpraca z SB możliwa tylko , ale nie możliwa ,no właśnie ,gdzie i kiedy i w jakim celu ..

    Współpracę rozumiałem pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji określonych jej celów . Celem Sb w 1970 r było jak zawsze z resztą utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie wszystkich tych którzy mają wątpliwości .

    Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie komunistów .Celem moim było po przegranym strajku w 1970 r [wygrać w tedy nie było najmniejszych szansy] rozpoznać , przeciwnika dążyć do zwycięstwa ,minimalizować straty ,szczególnie ratować mądrych i odważnych ludzi .

    Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ w zakładach pracy i przez przygotowanie kadrówki do mądrego kierowania strajkiem i dalej w zależności od wielkości zwycięstwa .

    Hamowałem więc prowokatorów, pijaków i awanturników , pchających do bijatyk , strat i przegranej sprawy .Jeśli można tu dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB ze mną mieliśmy ten sam wspólny cel .

    Moim zdaniem największe w życiu sukcesy odniosłem w tedy w 1970 do 1976 r wtedy więc wyprowadziłem swoją koncepcję bez większych strat , rozpoznałem przeciwnika . Tak powstały fundamenty pod zwycięstwo sierpnia 1980r .

    Po osiągnięciu swoich założonych celów SB wyrzuciłem przy świadkach dwóch kierownikach zakładu gdzie pracowałem Można sprawdzić .Oczywiście nie darowali by mi tego czynu , ale .Opatrzność jak zawsze pomogła mi .

    Na pożegnania SB powiedziałem że za chwilkę będziecie mieli nowy grudzień .Wybuch za chwilę Radom i uratował mnie jako laickiego proroka poraź kolejny . LW
    pokaż całość

  •  

    @lechwalesa: Nie chcę , ale muszę
    Kręcę , mataczę, kluczę .Podaję sprzeczne informację .Tak to prawda Problemem moim było i jest, że nie mogę często ujawniać dążenia ze strategicznego punktu .Zawsze miałem określoną wizję, określony cel i dążyłem do jego realizacji .Od 1970 r stałem na czele dążeń do wolności z pomysłu ZZ.

    Nie chcę i nie mogę kłamać ,ale ujawnić też nie mogę ,Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu więc pytany kluczę odpowiadam maskująco , to powoduje podejrzenia i błędne oceny .

    Od urodzenia chciałem wywrócić komunizm . ale kiedy mogłem się do tego przyznać i ogłosić a także powiedzieć w którym miejscu jestem .Wiele w żuciu miałem podobnych zdarzeń i zachowań .

    Pewne pojęcia , określenia i zachowania pasują tylko do pewnych sytuacji ,nie można ich przenosić i oceniać w innych realiach . Współpraca z SB możliwa tylko , ale nie możliwa ,no właśnie ,gdzie i kiedy i w jakim celu ..

    Współpracę rozumiałem pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji określonych jej celów . Celem Sb w 1970 r było jak zawsze z resztą utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie wszystkich tych którzy mają wątpliwości .

    Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie komunistów .Celem moim było po przegranym strajku w 1970 r [wygrać w tedy nie było najmniejszych szansy] rozpoznać , przeciwnika dążyć do zwycięstwa ,minimalizować straty ,szczególnie ratować mądrych i odważnych ludzi .

    Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ w zakładach pracy i przez przygotowanie kadrówki do mądrego kierowania strajkiem i dalej w zależności od wielkości zwycięstwa .

    Hamowałem więc prowokatorów, pijaków i awanturników , pchających do bijatyk , strat i przegranej sprawy .Jeśli można tu dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB ze mną mieliśmy ten sam wspólny cel .

    Moim zdaniem największe w życiu sukcesy odniosłem w tedy w 1970 do 1976 r wtedy więc wyprowadziłem swoją koncepcję bez większych strat , rozpoznałem przeciwnika . Tak powstały fundamenty pod zwycięstwo sierpnia 1980r .

    Po osiągnięciu swoich założonych celów SB wyrzuciłem przy świadkach dwóch kierownikach zakładu gdzie pracowałem Można sprawdzić .Oczywiście nie darowali by mi tego czynu , ale .Opatrzność jak zawsze pomogła mi .

    Na pożegnania SB powiedziałem że za chwilkę będziecie mieli nowy grudzień .Wybuch za chwilę Radom i uratował mnie jako laickiego proroka poraź kolejny . LW
    pokaż całość

  •  

    @lechwalesa: Nie chcę , ale muszę
    Kręcę , mataczę, kluczę .Podaję sprzeczne informację .Tak to prawda Problemem moim było i jest, że nie mogę często ujawniać dążenia ze strategicznego punktu .Zawsze miałem określoną wizję, określony cel i dążyłem do jego realizacji .Od 1970 r stałem na czele dążeń do wolności z pomysłu ZZ.

    Nie chcę i nie mogę kłamać ,ale ujawnić też nie mogę ,Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu więc pytany kluczę odpowiadam maskująco , to powoduje podejrzenia i błędne oceny .

    Od urodzenia chciałem wywrócić komunizm . ale kiedy mogłem się do tego przyznać i ogłosić a także powiedzieć w którym miejscu jestem .Wiele w żuciu miałem podobnych zdarzeń i zachowań .

    Pewne pojęcia , określenia i zachowania pasują tylko do pewnych sytuacji ,nie można ich przenosić i oceniać w innych realiach . Współpraca z SB możliwa tylko , ale nie możliwa ,no właśnie ,gdzie i kiedy i w jakim celu ..

    Współpracę rozumiałem pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji określonych jej celów . Celem Sb w 1970 r było jak zawsze z resztą utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie wszystkich tych którzy mają wątpliwości .

    Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie komunistów .Celem moim było po przegranym strajku w 1970 r [wygrać w tedy nie było najmniejszych szansy] rozpoznać , przeciwnika dążyć do zwycięstwa ,minimalizować straty ,szczególnie ratować mądrych i odważnych ludzi .

    Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ w zakładach pracy i przez przygotowanie kadrówki do mądrego kierowania strajkiem i dalej w zależności od wielkości zwycięstwa .

    Hamowałem więc prowokatorów, pijaków i awanturników , pchających do bijatyk , strat i przegranej sprawy .Jeśli można tu dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB ze mną mieliśmy ten sam wspólny cel .

    Moim zdaniem największe w życiu sukcesy odniosłem w tedy w 1970 do 1976 r wtedy więc wyprowadziłem swoją koncepcję bez większych strat , rozpoznałem przeciwnika . Tak powstały fundamenty pod zwycięstwo sierpnia 1980r .

    Po osiągnięciu swoich założonych celów SB wyrzuciłem przy świadkach dwóch kierownikach zakładu gdzie pracowałem Można sprawdzić .Oczywiście nie darowali by mi tego czynu , ale .Opatrzność jak zawsze pomogła mi .

    Na pożegnania SB powiedziałem że za chwilkę będziecie mieli nowy grudzień .Wybuch za chwilę Radom i uratował mnie jako laickiego proroka poraź kolejny . LW
    pokaż całość

  •  

    @lechwalesa: Tak to Sb współpracowało że mną .Po przegranym strajku w 1970 r uratowałem i przygotowałem siebie jak i kadrówkę do rozegrania sierpnia 1980 r .a Sb i PRL rozwiązaliśmy .Więc kto osiągnął cel przy współpracy z kim .Nie mylić ,[ trochę to kosztowało , przestraszenie prowokatorów i pijaczków ]

  •  

    @lechwalesa: W związku z dalszą propagandą publiczną na arenie całego świata Propagandą oszczerstw , pomówień ,bezczelnych kłamstw .Publikowaniem rzekomych moich donosów i współpracą z Sb Dziś proszę prawników o natychmiastowe skierowanie tych spraw do Prokuratora i Sądu .Kto i jak wróci mi dobre imię zbezczeszczone przez otumanianych kłamców i szaleńców .LW.

  •  

    W związku z dalszą propagandą publiczną na arenie całego świata Propagandą oszczerstw , pomówień ,bezczelnych kłamstw .Publikowaniem rzekomych moich donosów i współpracą z Sb Dziś proszę prawników o natychmiastowe skierowanie tych spraw do Prokuratora i Sądu .Kto i jak wróci mi dobre imię zbezczeszczone przez otumanianych kłamców i szaleńców .LW.

  •  

    @lechwalesa: Maksymalnie oddałem się w dniu dzisiejszym do dyspozycji wszystkim chętnym mediom , wszystkim co chcieli .Odpowiedziałem na wszystkie możliwe zadane pytania .AMEN .

  •  

    @lechwalesa: W okresie w którym jestem posądzany o współpracę z SB [ co jest kłamstwem] w moim zakładzie pracy :: 1].Nikt nie został zwolniony z pracy 2[ Nikt nie siedział w więzieniu 3] Nikt nie płacił kolegium 4[ Nikt nie został z pałowany .No jakie jeszcze są możliwe represje .Może kogoś przesłuchiwano , no ale taki trening jest potrzebny każdemu .Jakie krzywdy pozostały za które należało by przepraszać . Natomiast ja jako jedyny zostałam zwolniony po 10 latach nienagannej pracy z Mandatem delegata na zjazd ZZ i z Mandatem ZZ Inspektora Pracy BHP. Mandat ten wręcz zabraniał zwolnienia . pokaż całość

  •  

    @lechwalesa: Ten gość ze stoczni najbardziej mi ubliża , czy On z długim stażem agenta TW.ma moralne prawo Chciałbym zobaczyć jego donosy i kwoty uposażenia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2016-02-27-11-42-27.png

  •  

    Jeszcze raz oświadczam nie uczestniczyłem w tworzeniu tych dokumentów .Zastanawia mnie czy tworzyła to władza komunistyczna czy już postkomunistyczną .To sią okaże po zbadaniu w układzie międzynarodowym niezależnie od wyników IPN .Nie można tego tak zostawić .LW

  •  

    Dziękuję za nieprzeliczone ilości sympatycznych listów . Panie Prezydencie myślę że wszyscy Politycy są gdzieś daleko daleko latają w obłokach. Mówi się że dobrze żyje się w Polsce. Tak dobrze się zyje starcza mi od wypłaty do wypłaty, głodny nie jestem, brudny nie chodzę, no narazie mam gdzie spać, ale jak przejdę na emeryturę to kto wie może pod mostem się schowam. O zdrowie nie dbam bo mnie na to nie stać jak mam korzystać z NFZ to już wolę spokojnie zejśc z tego świata, naprawdę nie mam sił ani zdrowia nawet czasu ustawić się w kolejce do okulisty o godz. 4 rano na mrozie, bo potem braknie mi na leczenie grypy czy zapalenia płuc. Nie mówię o tym że jak jestem chory bo może się zdarzyć że szef powie mi że nie nadaję się do pracy, pomimo że jestem naprawdę fachowcem.Tak nabawiłem się niewydolności krążeniowo oddechowej i liczę tylko na to że przyjdzie mi zakończyć żywot w pracy, bo wtedy może moja córka dostanie skromną rencine po mnie. Ale idzmy dalej oglądnołem film o magdalence i okrągłym stole oto mój wpis w komentarze:

    -- Były dwie możliwości , nie ma układu i tym samym mamy wojne domową jak choćby w Rumuni, gdzie zgineło by kilkaset tysięcy Polaków, lub układ gdzie nie ginie nikt a transformacja przebiega łagodnie i bardzo długo. Tak były aparat SB były aparat komunistycznej parti jest dzisiaj przedstawicielem oligarchi, maja majątki które nam nawet w wyobrażni się nie śnią, ale dzięki temu nikt nie zginął a jedno nawet życie jest bardziej cenne niż wszystkie pieniądze tego świata. Faktem jest że większośc najbogatszych, większość właścicieli potężnych firm dzisiaj to są byli komuniści, dzięki temu nie doszło do rewolucji, ale pytanie brzmi czy dzisiaj nie dojdzie, oni zle się podzielili zapomnieli że ich bajeczne majątki wypracowane są kosztem milionów Polaków, którzy prubują przeżyć z miesiąca na miesiąc. Historia jest niestety w tej kwesti nieugięta, nawet demokracja nie uchroni buntu 90 % społeczeństwa, i wracamy do sedna sprawy, okrągły stół tylko oddalił wizję wojny domowej, dał możliwości na dobre lub złe wykorzystanie możliwości płynących z układu, niestety tak się stało co było wiadome że będzie to zle wykorzystane. Dzisiaj garstka bogaczy stoi na przeciwko dziesiątkom milionom obywateli żyjących prawie w nędzy. Dzisiaj o wiele bardziej stoimy na progu wojny domowej niż w 1988 roku, dzisiaj może zginąc z tego powodu miliony Polaków, bo cóż Polak biedny nie ma nic do stracenia, a jak nie masz nic do stracenia to może masz wiele do zyskania. I to jest problem który Politycy rozumią ale nic nie robią, przekazując go następcom, ale ten dzień nastąpi i co będzie w tedy?. Podkreślam kiedy 80% społeczeństwa żyje się dobrze, stanowią klasę średnią wtedy państwo się rozwija i jest stabilne, w każdym innym przypadku mamy doczynienia z wojnami i rewolucjami, w których giną miliony. I daję to do namysłu Lechowi Wałęsie

    Zmierzając dalej pracuję pod firmą w górnictwie, praca jak praca cięzka , ale o dziwo górnicy pracujący pod kopalnią zarabiają jeszcze mniej niż ja , fakt że w firmie traktują mnie jak dobrego fachowca, ale pod kopalnią górnicy narażając życie zarabiają 2500 zł miesięcznie, o co chodzi czemu podaje się w środkach masowego przekazu że to 5000 zł czy 6000 zł, a może to jest średnia, więc trzeba tu postawić pytanie kto tyle zarabia i gdzie podziewają się te pieniądze. Rozmawiamy na dole o wszystkim o rzeczach błahych i polityce, jedno co mnie przeraża to wszyscy jednym głosem mówię tu, o robotnikach mówię : jedno trzeba się za te złodziejstwo wziąść. Ludzie mają dość to co słyszę samego mnie przeraża: gdzie kolwiek jestem słyszę głosy że musimy zrobić porządek, to nie są miłe słowa moim uszą ale naprawdę ludzie chcą linczu, to się gotuje. Raz w dyskusji zadałem pytanie i co zabijałbyś innych polaków? Odpowiedż była zatrważająca daj mi złodzieja a ja go wypatroszę tak powiedział górnik który jest z wykształcenia masarzem. Panie Prezydencie Wałęsa po tych przemianach co były w Polsce stwierdzam że na 100 kolegów tylko jeden milczy może dusi to w sobie a może wierzy że będzie lepiej, 99 kolegów bez zastanowienia weżmie za broń i pujdzie na ulicę. Może to są tylko takie gadki ale może wszyscy politycy doprowadzili do skrajności Polskie społeczeństwo.

    Ten list proszę traktować jako List otwarty, wszelkie zawarte w nim treści dla dobra społecznego czy w mowie czy publikacji nie podlegają ochronie autorskiej

    Bodzio


    Imię i Nazwisko wynikające z IP zastrzeżone nie wyrażam zgody na publikacje mojego imienia i nazwiska

    mam 46 lat, w czsach gdy Pan, mój ojciec i dziadek walczyli o nasz kraj byłem młodym niczego nie świadomym człowiekiem który marzył by zostać wielkim muzykiem.

    Dziś już jako dorosły człowiek który spełnił swoje marzenia z pełnym obrzydzeniem patrzę na to jak w naszym kraju opluwa się Pana i wszystko to czego Pan dla nas dokonał.
    Od wielu wielu lat chciałbym jako Polak mieć mozliwość klęknąć przed Panem i na kolanach podziękować za to , żę mogę dziś być tym kim jestem i choć często bywam głodny - jestem szczęśliwy i spełniam swoje marzenia .
    Panie Prezydencie - Dziękuję i zawsze będę za Panem i wielu wielu muzyków rockowych też.

    Adam
    To: blw
    Subject: Fwd: Szanowny Panie Lechu Wałęso, Przyjacielu!

    Szanowny Panie Lechu Wałęso, Przyjacielu!
    "Kto bez grzechu i winy, niech pierwszy rzuci kamieniem". Tylko grzesznik rzuca
    kamieniem, bo nie zna miłości. Oni rzucają w Ciebie w niewiedzy swojej, bo to co
    się stało, było i jest planem Bożym. Oni powstali i upadną, aby na nich objawiła
    się wielkość Boga. Bóg zniszczy ich rózgą swoją i wszystkie nacjonalistyczne
    narody w Europie. Przyjacielu posłuchaj!. Nie przed nimi będziesz odpowiadać za
    czyny swoje, lecz przed Bogiem od którego otrzymałeś moc i sławę. Dlatego nie
    zwlekaj dłużej i powstań jeszcze raz. Działaj tak długo, aż wyłonił się ten, na
    którego czekamy. "MY" Naród. Osobiście się nie znamy, a w kwestiach wiary w Boga
    nie zawsze mamy takie samo zdanie. Jednak mamy te same cele, a siła, która nas
    łączy, to Duch Jedności. Pan z nami. Szalom. P.P.Brxxxx

    Panie Prezydencie. Mam 50 lat. Na imię Kasia. Zawsze byłam z Panem, głosowałam na Pana. Proszę się nie poddawać i nie załamywać. Cała moja rodzina jest jest z Panem. Ci ludzie są niebezpieczni i mówi się o nich, że są oszołomami. Zwłaszcza Pan J.K.

    Siedlce
    +4860
    Dnia Piątek, 26 Lutego 2016 20:33 Grażyna
    A Wy mi tu będziecie pierdolić o Wałęsie!
    Cudowne przypadki w życiu Kaczyńskich.(z internetu)
    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle.
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud! Rajmund Kaczyński jako jedyny żołnierz AK posiada paszport uprawniający do wyjazdów do krajów kapitalistycznych,wyjeżdża na kontrakty i zarabia śmierdzące kapitalistyczne dolary.
    5) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji nie zostaje internowany.
    6) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    7) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.
    8) Cud! Rajmund Kaczyżski zmarł 17 kwietnia 2005r.Dlaczego synusiowie tak cichutko go pochowali,bez mediów,bez sztandarów i hymnów,przemówień o zasługach jakie włożył w utrwalanie władzy ludowej.Rajmund Ojciec spoczywa w zapomnianym rejonie cmentarza. Przeszkadzał w karierze.
    9) Umorzenie długu Porozumienia Centrum,partii Kaczyńskich w czwartym dniu sprawowania urzędu przez PISowskiego ministra
    10) Cud - fałszywa lojalka umorzona w 2008r z powodu przedawnienia. Inni przed Sądem musieli udowadniać niewinność.
    11) Cud dwunasty, były prezydent zero zasług leży na Wawelu! Widziano Piłsudskiego i kilku królów jak przewracali się w grobie!
    12) Cud! W PiSowskim IPN brak dokumentów z działalności opozycyjnej Jarosława z lat 1982 do 1989.Kto tam posprzątał i czego tak bardzo się wstydził ten wielki PiSowski patriota?
    Rajmund kaczynski PZPR ,ojciec,Swiatkowski, wymiar sprawiedliwosci,wujek , wykorzystali urodzenie sie blizniakow na stworzenie agenta BO-LEK . W obronie czci Lecha ta informacja powinna POJAWIAC sie w waszym biuletynie ,tygodnikach czy prasie codziennej,Jak o agencie BO-LKU to mozna listem otwartym zapytac zyjaca czesc tego agenta BO _ LEK czy to jest prawda.Tym agentem byli Kaczynscy,"BO" zyjacy do dzisiaj menda to Jaroslaw, kapujacy podziemie a menda" LEK"to Lech "kapowal internowanych,sprawa jest jasna i tak powinien ja stawaiac Walesa.Na jednym z filmow ze spotkan Solidarnosci z komunistami w sprawach uzgodnien porozumienia ,mysle ze z magdalenki ,kiedy rozchodza sie uczestnicy widac jak ostatnim jest jaroslaw i porozumiewawczo zegna sie z samotnym kiszczakiem stojacym przed drzwiami.Sprawdzajcie ten watek i inne bo to przeciez zdrajcy calej Solidarnosci.
    z powazaniem
    xxxxx marian
    P.S.prosze o potwierdzenie otrzymania .

    Lechu, wytrzymaj!
    5217
    Piszę to Ciebie na własnym blogu, bo na Twoim mi się nie udało. Przepraszam, że zwracam się do Ciebie w ten sposób, ale przez całą młodość myślałem to Tobie właśnie tak – Lechu. Byłeś jesteś i będziesz dla mnie bohaterem. Nic tego nie zmieni. Wczoraj próbowałem Ci to przekazać.
    ADVERTISEMENT

    Niestety, dobre wiadomości do Ciebie nie docierają. Administrator Twojego bloga kasuje wszystkie pozytywne wpisy. Bawią się Tobą Lechu. Jesteś jak niedźwiedź w nagonce. Nienawistni ludzie miałkich charakterów mogą Cię publicznie opluwać i robią to z zajadłością. Lechu, zadbaj o siebie! Nie narażaj się na nienawiść tłuszczy. Jeśli już musisz z ludźmi dyskutować, prezentować w ten sposób swoje stanowisko, zrób to w miejscu gdzie nie będzie cenzury. Zrób to tam gdzie nie ma anonimowego hejtu.
    Po prostu martwię się o Ciebie. Nie ułatwiaj sprawy swoim poważnym wrogom tracąc siły na opędzanie się od anonimowej nienawiści. Jesteś nam dzisiaj potrzebny jak wtedy. Lechu w sobotę wyjdziemy na ulicę. Mam nadzieję, że będzie nas wielu. Zdziwisz się ilu ludziom jesteś potrzebny. Ilu z nas Ciebie popiera. Na Twoim blogu nas nie ma. Nie korzystamy z Wykopu. A jak już, tak jak ja wczoraj, podejmiemy wysiłek żeby się tam się dla Ciebie zarejestrować, nasze wpisy znikają. Jesteś sam z własnego wyboru. Dostajesz tylko złe wieści. Jak długo wytrzymasz tę presję? Zadbaj o siebie. Wróć do nas. Nadal nam jesteś potrzebny.

    Envoyé de mon iPad

    Objet: Jestem z Panem!
    Lechu,

    Zawsze był Pan dzielnym i niezłomnym człowiekiem.
    Każdy ma prawo do słabości, a Pan swoje przezwyciężył .

    Jest Pan nasza legendą!
    Proszę się nie przejmować małymi, zawistnymi ludźmi.

    Ewa
    pokaż całość

  •  

    Dziękuję za nieprzeliczone ilości sympatycznych listów

  •  

    @lechwalesa: Panie Prezydencie myślę że wszyscy Politycy są gdzieś daleko daleko latają w obłokach. Mówi się że dobrze żyje się w Polsce. Tak dobrze się zyje starcza mi od wypłaty do wypłaty, głodny nie jestem, brudny nie chodzę, no narazie mam gdzie spać, ale jak przejdę na emeryturę to kto wie może pod mostem się schowam. O zdrowie nie dbam bo mnie na to nie stać jak mam korzystać z NFZ to już wolę spokojnie zejśc z tego świata, naprawdę nie mam sił ani zdrowia nawet czasu ustawić się w kolejce do okulisty o godz. 4 rano na mrozie, bo potem braknie mi na leczenie grypy czy zapalenia płuc. Nie mówię o tym że jak jestem chory bo może się zdarzyć że szef powie mi że nie nadaję się do pracy, pomimo że jestem naprawdę fachowcem.Tak nabawiłem się niewydolności krążeniowo oddechowej i liczę tylko na to że przyjdzie mi zakończyć żywot w pracy, bo wtedy może moja córka dostanie skromną rencine po mnie. Ale idzmy dalej oglądnołem film o magdalence i okrągłym stole oto mój wpis w komentarze:

    -- Były dwie możliwości , nie ma układu i tym samym mamy wojne domową jak choćby w Rumuni, gdzie zgineło by kilkaset tysięcy Polaków, lub układ gdzie nie ginie nikt a transformacja przebiega łagodnie i bardzo długo. Tak były aparat SB były aparat komunistycznej parti jest dzisiaj przedstawicielem oligarchi, maja majątki które nam nawet w wyobrażni się nie śnią, ale dzięki temu nikt nie zginął a jedno nawet życie jest bardziej cenne niż wszystkie pieniądze tego świata. Faktem jest że większośc najbogatszych, większość właścicieli potężnych firm dzisiaj to są byli komuniści, dzięki temu nie doszło do rewolucji, ale pytanie brzmi czy dzisiaj nie dojdzie, oni zle się podzielili zapomnieli że ich bajeczne majątki wypracowane są kosztem milionów Polaków, którzy prubują przeżyć z miesiąca na miesiąc. Historia jest niestety w tej kwesti nieugięta, nawet demokracja nie uchroni buntu 90 % społeczeństwa, i wracamy do sedna sprawy, okrągły stół tylko oddalił wizję wojny domowej, dał możliwości na dobre lub złe wykorzystanie możliwości płynących z układu, niestety tak się stało co było wiadome że będzie to zle wykorzystane. Dzisiaj garstka bogaczy stoi na przeciwko dziesiątkom milionom obywateli żyjących prawie w nędzy. Dzisiaj o wiele bardziej stoimy na progu wojny domowej niż w 1988 roku, dzisiaj może zginąc z tego powodu miliony Polaków, bo cóż Polak biedny nie ma nic do stracenia, a jak nie masz nic do stracenia to może masz wiele do zyskania. I to jest problem który Politycy rozumią ale nic nie robią, przekazując go następcom, ale ten dzień nastąpi i co będzie w tedy?. Podkreślam kiedy 80% społeczeństwa żyje się dobrze, stanowią klasę średnią wtedy państwo się rozwija i jest stabilne, w każdym innym przypadku mamy doczynienia z wojnami i rewolucjami, w których giną miliony. I daję to do namysłu Lechowi Wałęsie

    Zmierzając dalej pracuję pod firmą w górnictwie, praca jak praca cięzka , ale o dziwo górnicy pracujący pod kopalnią zarabiają jeszcze mniej niż ja , fakt że w firmie traktują mnie jak dobrego fachowca, ale pod kopalnią górnicy narażając życie zarabiają 2500 zł miesięcznie, o co chodzi czemu podaje się w środkach masowego przekazu że to 5000 zł czy 6000 zł, a może to jest średnia, więc trzeba tu postawić pytanie kto tyle zarabia i gdzie podziewają się te pieniądze. Rozmawiamy na dole o wszystkim o rzeczach błahych i polityce, jedno co mnie przeraża to wszyscy jednym głosem mówię tu, o robotnikach mówię : jedno trzeba się za te złodziejstwo wziąść. Ludzie mają dość to co słyszę samego mnie przeraża: gdzie kolwiek jestem słyszę głosy że musimy zrobić porządek, to nie są miłe słowa moim uszą ale naprawdę ludzie chcą linczu, to się gotuje. Raz w dyskusji zadałem pytanie i co zabijałbyś innych polaków? Odpowiedż była zatrważająca daj mi złodzieja a ja go wypatroszę tak powiedział górnik który jest z wykształcenia masarzem. Panie Prezydencie Wałęsa po tych przemianach co były w Polsce stwierdzam że na 100 kolegów tylko jeden milczy może dusi to w sobie a może wierzy że będzie lepiej, 99 kolegów bez zastanowienia weżmie za broń i pujdzie na ulicę. Może to są tylko takie gadki ale może wszyscy politycy doprowadzili do skrajności Polskie społeczeństwo.

    Ten list proszę traktować jako List otwarty, wszelkie zawarte w nim treści dla dobra społecznego czy w mowie czy publikacji nie podlegają ochronie autorskiej

    Bodzio


    Imię i Nazwisko wynikające z IP zastrzeżone nie wyrażam zgody na publikacje mojego imienia i nazwiska

    mam 46 lat, w czsach gdy Pan, mój ojciec i dziadek walczyli o nasz kraj byłem młodym niczego nie świadomym człowiekiem który marzył by zostać wielkim muzykiem.

    Dziś już jako dorosły człowiek który spełnił swoje marzenia z pełnym obrzydzeniem patrzę na to jak w naszym kraju opluwa się Pana i wszystko to czego Pan dla nas dokonał.
    Od wielu wielu lat chciałbym jako Polak mieć mozliwość klęknąć przed Panem i na kolanach podziękować za to , żę mogę dziś być tym kim jestem i choć często bywam głodny - jestem szczęśliwy i spełniam swoje marzenia .
    Panie Prezydencie - Dziękuję i zawsze będę za Panem i wielu wielu muzyków rockowych też.

    Adam
    To: blw
    Subject: Fwd: Szanowny Panie Lechu Wałęso, Przyjacielu!

    Szanowny Panie Lechu Wałęso, Przyjacielu!
    "Kto bez grzechu i winy, niech pierwszy rzuci kamieniem". Tylko grzesznik rzuca
    kamieniem, bo nie zna miłości. Oni rzucają w Ciebie w niewiedzy swojej, bo to co
    się stało, było i jest planem Bożym. Oni powstali i upadną, aby na nich objawiła
    się wielkość Boga. Bóg zniszczy ich rózgą swoją i wszystkie nacjonalistyczne
    narody w Europie. Przyjacielu posłuchaj!. Nie przed nimi będziesz odpowiadać za
    czyny swoje, lecz przed Bogiem od którego otrzymałeś moc i sławę. Dlatego nie
    zwlekaj dłużej i powstań jeszcze raz. Działaj tak długo, aż wyłonił się ten, na
    którego czekamy. "MY" Naród. Osobiście się nie znamy, a w kwestiach wiary w Boga
    nie zawsze mamy takie samo zdanie. Jednak mamy te same cele, a siła, która nas
    łączy, to Duch Jedności. Pan z nami. Szalom. P.P.Brxxxx

    Panie Prezydencie. Mam 50 lat. Na imię Kasia. Zawsze byłam z Panem, głosowałam na Pana. Proszę się nie poddawać i nie załamywać. Cała moja rodzina jest jest z Panem. Ci ludzie są niebezpieczni i mówi się o nich, że są oszołomami. Zwłaszcza Pan J.K.

    Siedlce
    +4860
    Dnia Piątek, 26 Lutego 2016 20:33 Grażyna
    A Wy mi tu będziecie pierdolić o Wałęsie!
    Cudowne przypadki w życiu Kaczyńskich.(z internetu)
    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle.
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud! Rajmund Kaczyński jako jedyny żołnierz AK posiada paszport uprawniający do wyjazdów do krajów kapitalistycznych,wyjeżdża na kontrakty i zarabia śmierdzące kapitalistyczne dolary.
    5) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji nie zostaje internowany.
    6) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    7) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.
    8) Cud! Rajmund Kaczyżski zmarł 17 kwietnia 2005r.Dlaczego synusiowie tak cichutko go pochowali,bez mediów,bez sztandarów i hymnów,przemówień o zasługach jakie włożył w utrwalanie władzy ludowej.Rajmund Ojciec spoczywa w zapomnianym rejonie cmentarza. Przeszkadzał w karierze.
    9) Umorzenie długu Porozumienia Centrum,partii Kaczyńskich w czwartym dniu sprawowania urzędu przez PISowskiego ministra
    10) Cud - fałszywa lojalka umorzona w 2008r z powodu przedawnienia. Inni przed Sądem musieli udowadniać niewinność.
    11) Cud dwunasty, były prezydent zero zasług leży na Wawelu! Widziano Piłsudskiego i kilku królów jak przewracali się w grobie!
    12) Cud! W PiSowskim IPN brak dokumentów z działalności opozycyjnej Jarosława z lat 1982 do 1989.Kto tam posprzątał i czego tak bardzo się wstydził ten wielki PiSowski patriota?
    Rajmund kaczynski PZPR ,ojciec,Swiatkowski, wymiar sprawiedliwosci,wujek , wykorzystali urodzenie sie blizniakow na stworzenie agenta BO-LEK . W obronie czci Lecha ta informacja powinna POJAWIAC sie w waszym biuletynie ,tygodnikach czy prasie codziennej,Jak o agencie BO-LKU to mozna listem otwartym zapytac zyjaca czesc tego agenta BO _ LEK czy to jest prawda.Tym agentem byli Kaczynscy,"BO" zyjacy do dzisiaj menda to Jaroslaw, kapujacy podziemie a menda" LEK"to Lech "kapowal internowanych,sprawa jest jasna i tak powinien ja stawaiac Walesa.Na jednym z filmow ze spotkan Solidarnosci z komunistami w sprawach uzgodnien porozumienia ,mysle ze z magdalenki ,kiedy rozchodza sie uczestnicy widac jak ostatnim jest jaroslaw i porozumiewawczo zegna sie z samotnym kiszczakiem stojacym przed drzwiami.Sprawdzajcie ten watek i inne bo to przeciez zdrajcy calej Solidarnosci.
    z powazaniem
    xxxxx marian
    P.S.prosze o potwierdzenie otrzymania .

    Lechu, wytrzymaj!
    5217
    Piszę to Ciebie na własnym blogu, bo na Twoim mi się nie udało. Przepraszam, że zwracam się do Ciebie w ten sposób, ale przez całą młodość myślałem to Tobie właśnie tak – Lechu. Byłeś jesteś i będziesz dla mnie bohaterem. Nic tego nie zmieni. Wczoraj próbowałem Ci to przekazać.
    ADVERTISEMENT

    Niestety, dobre wiadomości do Ciebie nie docierają. Administrator Twojego bloga kasuje wszystkie pozytywne wpisy. Bawią się Tobą Lechu. Jesteś jak niedźwiedź w nagonce. Nienawistni ludzie miałkich charakterów mogą Cię publicznie opluwać i robią to z zajadłością. Lechu, zadbaj o siebie! Nie narażaj się na nienawiść tłuszczy. Jeśli już musisz z ludźmi dyskutować, prezentować w ten sposób swoje stanowisko, zrób to w miejscu gdzie nie będzie cenzury. Zrób to tam gdzie nie ma anonimowego hejtu.
    Po prostu martwię się o Ciebie. Nie ułatwiaj sprawy swoim poważnym wrogom tracąc siły na opędzanie się od anonimowej nienawiści. Jesteś nam dzisiaj potrzebny jak wtedy. Lechu w sobotę wyjdziemy na ulicę. Mam nadzieję, że będzie nas wielu. Zdziwisz się ilu ludziom jesteś potrzebny. Ilu z nas Ciebie popiera. Na Twoim blogu nas nie ma. Nie korzystamy z Wykopu. A jak już, tak jak ja wczoraj, podejmiemy wysiłek żeby się tam się dla Ciebie zarejestrować, nasze wpisy znikają. Jesteś sam z własnego wyboru. Dostajesz tylko złe wieści. Jak długo wytrzymasz tę presję? Zadbaj o siebie. Wróć do nas. Nadal nam jesteś potrzebny.

    Envoyé de mon iPad

    Objet: Jestem z Panem!
    Lechu,

    Zawsze był Pan dzielnym i niezłomnym człowiekiem.
    Każdy ma prawo do słabości, a Pan swoje przezwyciężył .

    Jest Pan nasza legendą!
    Proszę się nie przejmować małymi, zawistnymi ludźmi.

    Ewa
    pokaż całość

    •  

      @annaes1980: Panie Prof. Ma Pa oryginały od Kiszczaka tak mówią [chociaż to nie prawda] to powinno Panu uzmysłowić , że to co rzekomo miałem zniszczyć musiało być ksero z ksero .i tak było .Ja tych dokumentów nie otrzymałem i jeszcze nie widziałem ,ale z tego co słyszę już 3 dokumenty uznano w wcześniej za nie mojego autorstwa .Źle że Pan mi nie wierzy , a daje wiarę Kiszczakowi i jemu podobnym

    •  

      @piepsze: ile razy można zadawać te same pytania? Nie lepiej zadać je pojedynczo? Zadając w ten sposób widać, że autor postu wcale nie chce otrzymać odpowiedzi a jedynie zasypać mirko propagandą przeciwników LW.

      +: balatka
    • więcej komentarzy (23)

  •  

    @lechwalesa: Tekst wygłoszony na manifestacji w Warszawie .Nazywam się Lech Wałęsa.
    W roku 1978 przystąpiłem do Komitetu Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Wierzyłem, że nasze działania doprowadzą nie tylko do powstania autentycznej reprezentacji robotniczej , lecz poprowadzą także ku wolnej Polsce. Takie też był marzenia moich przyjaciół z WZZ – Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy, Aliny Pieńkowskiej, Bogdana Borusewicza, Jerzego Borowczaka i wielu, wielu innych. W 1980 dane mi było stanąć na czele tej walki, zakończonej pokojowym zwycięstwem, odzyskaniem niepodległej i wolnej Ojczyzny.
    W roku 1979 przemawiając na nielegalnym wówczas wiecu ku uczczeniu pamięci robotników – ofiar grudnia 1970r poczułem naszą siłę, siłę wzmocniona pielgrzymką Ojca Świętego do Polski latem 1979 roku. Przepowiedziałem wówczas budowę pomnika, który miał zostać zbudowany z kamieni przyniesionych przez ludzi wolności. Przemawiając miałem przed oczami robotników Grudnia, rozjeżdżanych przez czołgi, rozstrzeliwanych na ulicach, bitych na komendach milicyjnych. Pamiętałem „ścieżki zdrowia”, sianie nieufności miedzy ludźmi.
    Pamiętałem też papiery podsuwane mi przez SB, które podpisałem, wierząc ,że nowa władza, wstrząśnięta grudniową tragedią zmieni swój stosunek do robotników. Nigdy nie zgodziłem się na współpracę.Nigdy nikogo nie skrzywdziłem. Lecz to doświadczenie nauczyło mnie, że tylko wspólne działanie daje szanse na sukces. Ale nie tylko. Daje też poczucie bezpieczeństwa – przestajesz być sam. Rok później w grudniu 1980 roku Pomnik Poległych Stoczniowców zbudowany został siłami naszego związku NSZZ „Solidarność”.
    W roku 1982 w stanie wojennym odizolowano mnie w Arłamowie. Byłem sam, oddzielony od ludzi przez funkcjonariuszy SB i PZPR. Wielokrotnie namawiano mnie bym zdradził solidarność i stanął na czele koncesjonowanych związków zawodowych. Nie uległem tej presji. Pomny doświadczeń roku 1970, bogatszy o doświadczenia WZZ i Komitetu Obrony Robotników potrafiłem kolejny raz przeciwstawić się władzy.
    Potem było współdziałanie z solidarnościowym podziemiem. Debata i wygrana w spotkaniu z wicepremierem Mieczysławem Rakowskim w stoczni , wygrana w debacie telewizyjnej z przewodniczącym rządowych związków zawodowych Alfredem Miodowiczem.
    Pokonaliśmy komunizm nie tylko w Polsce, lecz i w całym obozie sowieckim. Ci, którzy obalali mur berliński byli naszymi uczniami.
    W najgorszych snach nie przewidywałem, że po latach walki o wolność, po latach represji, rewizji i aresztów aparat demokratycznego państwa uderzy w nas, prześladowanych przeciwników systemu komunistycznego.
    Zwracam się do Was zwycięzców z roku 1989, zwracam się do Was, tych którzy urodzili się już wolnej Polsce. Nie dajce sobie wmówić, że to komunistyczne służby specjalne przyniosły nam wolność i niepodległość. Nie pozwólcie by system, który nas zniewalał zakorzenił się w waszych umysłach i sercach.
    Niepodległość i wolność zdobyliśmy i zagospodarowaliśmy my. My Solidarność. My polskie społeczeństwo. My, Naród.

    Lech Wałęsa
    pokaż całość

  •  

    @lechwalesa: Pan Prof. Andrzej Friszke:,,Jestem przekonany, że te dokumenty są autentyczne. Tej liczby i takiej treści nie da się sfałszować ''.Jak mi jest przykro Panie Prof.,ale Pan się myli .To nie są dokumenty tworzone z moim udziałem .Więc nie mam kogo i za co przepraszać .Mimo wszystko sprawdziłem , nikt z tej listy donosów nie został skrzywdzony ,. Nie został zwolniony z pracy , nie siedział wwiezieniu , nie został fizycznie pobity , nie miał kolegium .Ja natomiast zostałem zwolniony z pracy i to nie raz , ze stoczni po 10 latach nienagannej pracy z mandatem delegata na zjazd ZZ i mandatem Społecznego ZZ Inspektora pracy ,który wręcz zabraniał zwolnienie z pracy . pokaż całość

  •  

    @lechwa Przepros skrzywdzonych .nie można nie wiedzieć

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2016-02-27-11-42-27.png

Osiągnięcia (7)