ETS - Europejski Trybunał Sprawiedliwości (a poprawnie Trybunał Sprawiedliwości UE) to jak oficjalna nazwa wskazuje organ UE - kompetencje/funkcje: obowiązująca wykładnia prawa na zasadach wyłączności (aby prawo UE było stosowane w identyczny sposób we wszystkich krajach członkowskich), kontrola wypełniania postanowień traktatów etc. Europejski Trybunał Praw Człowieka - organ Europejskiej Konwencji Praw Człowieka uważany za organ Rady Europy (jednak od niej niezależny) - kompetencje: m.in. po wyczerpaniu krajowej drogi odwoławczej ochrona praw i wolności człowieka i obywatela. więcej...
Swoją drogą to nowe nazewnictwo w ETSie to kwestia tłumaczenia? W oryginale chyba nic się nie zmieniło. Co do ETPCz to zasiada tam, a na pewno niedawno jeszcze zasiadał prof. Leszek Garlicki;).
A możliwe, prawo instytucjonalne UE to podobno i tak bzdury. Niech idzie do WSA - ciekaw jestem orzeczenia, ale wg mnie może się powoływać tylko na okres po jakim przysłali mu ten monit.
A u nas na UEP mieliśmy zrobić AT system transakcyjny oparty na średnich kroczących i oscylatorach w różnych kombinacjach + optymalizacja systemu. Wszystko w excelu. Dodam, że znajomość VBA była konieczna, a i tak ostatecznie komputer przeliczał całą noc wszystkie warianty długości średnich od 2 do 40 dniowych;).
Wybacz, ale gość robiący kawałki pod tytułem "Przebudzenie Boga" może legitymować się co najwyżej wrażliwością troglodyty, zwłaszcza przy nieszanowaniu swojej powierzchowności (ubiera się co najmniej nie hetero).
@-PPP-
Pocisnąłeś... To czego słucham to moja sprawa (przeważnie muzyka klasyczna lub filmowa). Poza tym nie musisz mnie od razu obrażać. Ja tylko stwierdziłem, że ten człowiek nie jest geniuszem, jest zwykłym grafomanem. I od razu odpowiedź na Twoje pytanie - przesłuchałem kilka piosenek "L.U.C" - strata czasu:).
edit:
Kultura wymaga używania form grzecznościowych np. "Ty".
@Hoob
Licentia poetica. Skoro L.U.C może to ja też. Poza tym zmieniłem zanim opublikowałeś komentarz. więcej...
No to faktycznie. Państwo powinno nadać ci tytuł eksperta w dziedzinie rapu.
Nie oszukujmy się - gówno wiesz a się wypowiadasz i taka jest prawda.
Słuchałem 2paca jak jeszcze żył, więc myślę, że mam prawo się wypowiadać. To, że nie słucham teraz nowinek rapowych, zwłaszcza z Polski świadczy tylko o tym, że jestem "true".
I argumenty też masz zaj#!iste "Przesłuchałem. Ch!#owe". Bo tak to można przetłumaczyć z zachowaniem sensu. Z takimi komentarzami to na youtube, tam możesz jeszcze komuś wjechać na rodziców bo się z tobą nie zgadza.
Jesteś chamem i prostakiem. Moim zdaniem wypowiedziałem się jasno - przesłuchałem, nie podoba mi się, L.U.C niestety nie jest geniuszem. Nie używam wulgaryzmów, nie wjechałem Ci na rodziców.
I nie widzę powodu żeby używać zwrotów grzecznościowych. To moja sprawa.
Bo jesteś chamem i prostakiem... W Internecie jesteś anonimowy, ale nei znaczy to, że kultura Cię nie obowiązuje.
Summa summarum - wnioskuję, że jesteś niezbyt rozgarniętym, zakompleksionym nastolatkiem, którego nie stać nawet na osobistą kulturę. Bronisz zażarcie czegoś co nie ma wartości, bo Ci kolega pokazał pod blokiem, że to jest "kultura". Chcesz historii - czytaj książki albo fora historyczne. więcej...
Nie sexu (jak jest w artykule) tylko seksu. Po drugie radzę poczytać wypowiedzi seksuologów, a nie jakiegoś zakompleksionego frajera co nie zaliczył i płacze.
Głupszego artykułu w życiu nie czytałem... Wykorzystujemy kilka procent mózgu, a reszta to ozdoba? Nie studiuję biologii, medycyny ani tym podobnych, ale nie jest mi to potrzebne, żeby zauważyć, że faktycznie wykorzystujemy kilka procent mózgu... ale w jednym momencie. Innym razem wykorzystujemy inne kilka procent, np. wyobrażamy sobie coś, próbujemy przypomnieć czy to dźwięk, czy to obraz. Zadań, które realizuje mózg jest tak wiele, że skupiając się na jednym, dwóch na raz faktycznie maksymalne "użycie" mózgu może wynieść kilka procent.
Jestem jednym z adresatów tego wpisu. Oto moja odpowiedź (nie staje po stronie tych wszystkich, którzy olali ten egzamin, ale chcę pokazać, że nie każdy kto nie przyszedł jest temu obiektywnie winny):
_Szanowny Panie Doktorze,
Prawo nie jest jedynym kierunkiem, który studiuję, biorąc to pod uwagę zdecydowałem się studiować na WPiA w trybie niestacjonarnym. W roku akademickim 2008/2009 byłem również studentem III roku Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Wiążą się z tym następujące konsekwencje - musiałem napisać pracę licencjacką (około 80 stron, drugi semestr 3 razy w tygodniu po 5 godzin w bibliotece), przygotować się do jej obrony i egzaminu licencjackiego, a także przygotować się do egzaminu wstępnego na studia II stopnia na tej uczelni (rzecz absurdalna - AE nie ufa zarówno swoim absolwentom, jak i wykładowcom i nakazuje zmierzyć się kandydatom z setką pytań w czasie około półtorej godziny). Co do terminu egzaminu - są terminy podane na stronie i nie można nikogo obligować, aby przybył na konkretny - w końcu wydział szczyci się "sesją ciągłą". Jeszce jedna kwestia - faktycznie ostatnio miałem egzamin z Historii Ustroju Państwa (czy też Historii Prawa Publicznego) w terminie egzaminu z Historii Prawa Prywatnego.
Co do Marksa i religii to na pewno żądał podporządkowania jej władzy państwowej (etatyzm i utylitaryzm). Co do twierdzenia, że teoria Darwina była podstawą ideologii nazistowskiej można by odwołać się co najwyżej do Spencerowskiej teorii darwinizmu społecznego - porównującej (w uproszczeniu oczywiście) postęp technologiczny i społeczny do ewolucji gatunków. Na gruncie tej teorii naziści mogli stwierdzić, że są grupą lepiej zorganizowaną, wykształconą i ogólnie lepszą w dziedzinie techniki i rozwoju społeczno-gospodarczego. Mimo to jednak naziści dużo częściej nawiązywali do nacjonalizmu, rasizmu i wyrastającego z tych dwóch antysemityzmu. więcej...
Pokaż pozostałe komentarze (3)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (1)