Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dałem dupy na 200%. Jakiś rok temu wygrałem w rozdajo paczkę. Ale paczkę, która ja miałem wysłać. Taka mimowolna #wykoppoczta w jedną stronę. Z Mirkiem dogadałem się, paczkę spakowałem i... dałem różowemu do wysłania. Po roku, ku mojemu zdziwieniu ta paczką leży... U MNIE KURWA W SZAFIE. Afery nie zrobiłem, tylko delikatnie zapytałem czemu nie wysłała. Zapomniała...
    Zdarza się, to tylko człowiek z internetów. Ale.. Ale słowo złożyłem i słowa dotrzymać zamierzam.
    Szansa jak jedna na milion, ale jeżeli to czyta to ten Mirek (pytałem o to jaki sport lubisz) to odezwij się na prv i najmocniej przepraszam. Kojarzę, że byłeś z południa Polski.
    Miałem wtedy inne konto i avatar był z pingiwnem. Daj znać, a wyślę ją OSOBIŚCIE!
    Wybaczcie spam tagami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #rozdajo #mirekmirkowimirkiem #gownowpis #pomoc #szukammirka #paczka #wykopoczta #spamtagami
    pokaż całość

    odpowiedzi (16)

  • avatar

    A ja zawsze myślałem, że takie rzeczy to ustawka. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #logikaniebieskichpaskow #bedziejebane #heheszki #humorobrazkowy

    odpowiedzi (46)

  • avatar

    #nocnazmiana #zalesie #twnobf #feels #samotnosc

    Sobota, sobotunia.
    Kolejny wieczór z miksem wóda, kola zero, cytryna, Mirko i zamulastą muzyką. Kolejny samotny wieczór z wnętrznościami rozwalonymi na milion drobniutkich kawałków. Kolejny, cholernie ciężki wieczór, kiedy to starasz się nie pisać głupot, a właściwie nie pisać w ogóle do chłopaka, z którym przez chwilę łączyło cię wiele i który z dnia na dzień zaczął traktować cię jak powietrze. Kolejny żałosny wieczór, podczas którego zastanawiasz się co do jasnej kurwy poszło nie tak, jak bardzo musisz być spierdolona, że w ciągu niecałego roku dwa razy zraniono cię w podobny sposób i dlaczego nie potrafisz odpuścić, mimo że już dawno powinnaś. Kolejny wieczór rozpamiętywania tego, że byłaś w stanie zrobić dla kogoś wszystko, w zamian chcąc tylko tego, żeby on po prostu przy tobie był. Kolejny wieczór z feelsami po sam sufit i świadomością, że już nigdy nie będzie tak wspaniale jak było do niedawna. Kolejny wieczór z użalaniem się nad sobą i rozmyślaniem o tym, jakby to było gdybyś była trochę bardziej cierpliwa, mniej wrażliwa i gdybyś przestała się tak przejmować wszystkim i wszystkimi wokół. Kolejny wieczór z przekonaniem, że jesteś skazana na życie w samotności, bo nikt z tobą nie wytrzyma dłużej niż kilka tygodni. Kolejny wieczór, kiedy dociera do ciebie, że niby w życiu niczego ci do szczęścia nie brakuje, ale tak naprawdę wszystko to nic jeżeli nie masz z kim tego szczęścia dzielić.

    To naprawdę fantastyczne uczucie mieć się do kogo przytulić, doświadczyć logiki różowych/niebieskich pasków. Mieć kogoś, kogo można zapytać jak mu minął dzień, posprzeczać się, a później pogodzić, porozmawiać o wszystkim, iść na długi spacer, odkrywać nowe miejsca i rzeczy.
    Prawie codziennie widzę tutaj wpisy na temat tego jakie to kobiety są wstrętne. Może i są, ale faceci też ranią, często o wiele bardziej.
    Wasze zdrowie, Mirasy. Miłego wieczoru.
    pokaż całość

    odpowiedzi (106)