babisuk
Hej górskie i nie tylko świry. Przymierzam się do zakupu butów trekkingowych jakiś ładnych i dobrych. I tutaj pytanie do was Murki:
- co warto, a co nie warto kupić?
- jakie są główne różnice nakręcające skrajnie różne ceny butów?
- czy istnieje czarna lista marek/materiałów trekingowych?
- jeśli nie planuję zdobywać Mt Everestu przez najbliższe 3 lata, to co brać?
- czy istnieje pasta o butach do chodzenia po górach?

Chciałbym najlepszy efekt koszt/efekt. Takie aby i w lato nie odpadła mi noga i żeby w ziemie po obraniu grubej, wełnianej skarpety można było przejść się śnieżną doliną i nie ulęknąć się warunków.

pozdrawiam serdecznie
#gory #turystyka #buty #trekking #kiciochpyta #goretex
Cz_zalajk
„Road in the Sky”- kładka o szerokości około pół metra, w drodze prowadzącej na południowy szczyt góry Hua Shan. Trasa jest uważana za najtrudniejszy szlak turystyczny na świecie, a według taoistycznych wierzeń wierzchołek zamieszkują duchy. Na południowym szczycie znajduje się przepiękna świątynia Tao. Więcej zdjęć: tutaj

#gory #earthporn #wspinaczka #turystyka #chinskiecuda #azylboners #trekking #ciekawostki
+275
Mesk
Zapaleni wycieczkowicze. Jeden dźwiga karmę dla psów, drugi psie śpiwory i inne materiały eksploatacyjne.
#hiking #turystyka #podroze #psy #smiesznypiesek #las #ciekawostki
+18
Szymon90
To jest zapowiedź przyszłej dominacji #chiny nad #europa . Właśnie przyszedł do mnie palniczek turystyczny o wadze 25 gramów za 40 zł. Najlżejsze Europejskie są dwa razy cięższe i trzy razy droższe. Niby pierdoła, a pokazuje jaką przewagę zaczynają zyskiwać Chińczycy.
#geopolityka #turystyka #chwalesie
+3
Aryo
Od 17 stycznia na trasie Kijów - Iwano-Frankiwsk będzie kursował "Nocny Ekspres" Nr 149

Nowiutkie wagony, bilety mają być dosyć tanie także dla #turystyka nadadzą się idealnie

#ukraina #ukrainainfo #aryoconcent
+3
3mwtrasie
@3mwtrasie: Wczoraj był plan na 25 km. Poszło.

Za tydzień celuję w 30 km i Jezioro Dymaczewskie. #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #wielkopolska #chwalesie
+1
cebula12klocuch13
Poleci ktoś jakiś kubek termiczny do pracy minimum ~500ml do stówki?
Żeby po zamknięciu nie było szans że się sam otworzy i rozleje... Takowy mam.

#pytanie #pytaniedoeksperta #turystyka ? #kiciochpyta
Qwapi
Korzysta ktoś z takiej osłony przeciwwietrznej? Warto wydać na nią te ~50-60 zł? Czy lepiej kupić u chińczyków taką zwykłą aluminiową harmonijkę? Chyba, że macie jakieś inne warte uwagi osłony?
#trekking #gory #turystyka
ilem
#ciekawostki #europa #polska #turystyka
Gdzie jechać na wakacje w 2017r
+6
Opipramoli_dihydrochloridum
Brytyjski MSZ doradza Brytyjczykom, gdzie w Europie jechać na wakacje, by nie narazić się na atak terrorystyczny. PL w grupie najbezp.
#turystyka
+7
D3lt4
Coś podobnego w rozsądnej cenie? Do 400 zł

Bez suwaka, z zamknięciem jak na zdjęciu. Tak do 80 litrów z sensownym wyglądem, bez cudaśnych grafik

http://www.samsonite.pl/s-cure-spinner-69cm/49307.html?dwvar_49307_color=1041&cgid=1103

#turystyka #podroze #modameska
skpb_katowice
Mireczki, Mirabelki! Gdyby ktoś był zainteresowany w historycznej, pierwszej polskiej wyprawie w góry Sierra Corleone w San Escobar - prosimy o pilny kontakt!

#sanescobar #gory #turystykagorska #turystyka #heheszki

pokaż spoiler zdjęcie z oficjalnego ( ͡º ͜ʖ͡º) profilu ( ͡º ͜ʖ͡º) San Escobar na Fejsiku ;)
+16
Kain_to_Charlie_a_Delta_to_Kain
Miały mirki jakieś doświadczenia z butami marki Helly Hansen? One tylko wyglądają tak "górsko" czy faktycznie, przeżyją trochę cięższe katowanie, niż typowe buty miejskie? Czy to tylko lans?

#obuwie #buty #modameska #streetwear #turystyka #survival
+2
rbk17
#heheszki #turystyka

Beka z krzywej wieży w Pizie - ok sam byłem i udawałem że trzymam (na swój sposób) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+7
Aryo
Skansen Siczy Zaporoskiej - Chortyca (。◕‿‿◕。)

#ukraina #aryoconcent
#zima #turystyka
+9
pendzoncy_jez
Siemka Mircy. Potrzebuje prezent dla Różowego. Przyszedł mi do głowy nóż. Taki na wypady na biwak, do lasu itd. Ale ma to być coś kobiecego :)
Znalazłem coś takiego, ale to maleństwo ma 6cm ostrze. Za małe. Macie jakieś pomysły, gdzie takiego nożyka szukać?

#prepers #survival #turystyka #noze
+1
grishko
7 stycznia 2017, Międzybrodzie Bialskie, Chrobacza Łąka, godz. 12.40 – Sześć zastępów straży pożarnej uczestniczy w gaszeniu pożaru poddasza schroniska na Chrobaczej Łące. Gaszenie pożaru utrudniają trudne warunki zimowe. Aby dotrzeć na miejsce akcji, strażacy musieli na koła wozów bojowych założyć łańcuchy. Ewakuowano osiem osób. Więcej: http://www.nasygnale.bielsko.biala.pl/aktualnosci/33995/pozar-schroniska-na-chrobaczej-foto

#miedzybrodziebialskie #pozar #strazpozarna #schronisko #gory #turystyka
+6
Zdejm_Kapelusz
Tymczasem w Indiach...

#podroze #turystyka #heheszki
+2
pogop
Bilety na Malediwy za 999 zł sztuka 7-19 stycznia. Nie ja sprzedaję jak coś - na facebooku znajomy udostępnił, a cena nawet niezła.

http://allegro.pl/sprzedam-bilet-lotniczy-frankfurt-male-i6658749729.html

#podroze #loty #malediwy #turystyka #wakacje #urlop #obrazekdlazwiekszeniaatencji
+2
dlagr4czy
#turystyka
kolekcja #znaczkiturystyczne mocno się powiększyła w tym roku :)
Zdejm_Kapelusz
Volkswagen T2a Westfalia 1970

Volkswagen T2a Westfalia to auto kultowe i praktyczne. To w pełni użyteczny wóz kempingowy, zaprojektowany dla dwóch osób dorosłych i dwójki dzieci. Są schowki, szafki, jest stolik, a przede wszystkim podnoszony dach i dwa rozkładane łóżka, wszystko w zgodzie z fabrycznym wzorem Westfalia SO67. Ten samochód przywędrował do Polski ze Stanów Zjednoczonych, po czym został odrestaurowany od podstaw. Cała specyfikacja łącznie z kolorystyką jest zgodna z oryginałem. O ile pierwsza Westfalia – model T1 – to samochód o charakterze głównie kolekcjonerskim, to „dwójka” wciąż znakomicie spełnić się może na wakacyjnych wojażach – zapewnia wyższy komfort, ma mocniejszy silnik, a w trasie jest bardziej stabilna niż poprzednik. Jego wczesna odmiana – T2a – jest najbardziej poszukiwana i pożądana, wyróżnia się kierunkowskazami umieszczonymi pod przednimi lampami, mniejszymi tylnymi światłami oraz kołami takimi jak w T1, w wersji amerykańskiej z charakterystycznymi, wystającymi kołpakami. To gwarantowane stylowe wakacje, ale i lokata kapitału.

Cena? 196800 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#autazkapelusza #samochody #motoryzacja #turystyka
+7
Bartoni
Najbardziej znane zamki:
#turystyka #heheszki #humorobrazkowy
+8
szczebrzeszyn09
#lwow #ukraina #turystyka #lwowfaq

Ponieważ wielokrotnie powtarza się pytanie o Lwów postanowiłem napisać krótki opis co i jak. Jeżeli chcecie proszę rozszerzać go we swoim zakresie:

Zanim wybierzesz się do Lwowa to warto zapoznać się z jego przeszłością chociaż trochę zanim wyjdziesz z domu. No chyba że interesuje ciebie jedynie tanie chlanie. Warto w tym wypadku sięgnąć do przewodników albo do wiki https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w lub http://www.lwow.home.pl/

Cenne informacje turystyczne także na

http://wikitravel.org/en/Lviv

Żydzi a Lwów

Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
Budynki ze śladami mezuz we Lwowie

Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)

Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

Papierki

1. Paszport !!!!
2. Ubezpieczenie medyczne, możesz kupić przez neta (wymagane ale nikt tego nie sprawdza). Karta europejska tam nie obowiązuje
3. Jeżeli zamierzasz jechać samochodem MUSISZ mieć zieloną kartę

Kasa

Z kasa robimy tak.

Wersja 1 – W Polsce wymieniasz 100 PLN na rozruch
Wersja 2 – 100 PLN wymieniasz zaraz po przejściu kordonu, wymiana 24 – h

Potem jak jesteś na miejscu wymieniasz w bankach lub kantorach lepszy masz przelicznik jak na granicy. Oczywiście PLN na UAH, jeżeli mieszkasz poza Polska to wymieniasz swoje funty czy euro na UHA. Wymieniamy zazwyczaj tak po 200 – 250 PLN to wystarczy tobie żeby dobrze się bawić na jakieś, a nawet super dobrze przez 2 – 3 dni. Jak sobie wymieniasz 400 i więcej to potem nie będziesz miał co z kasa zrobić. Jak nie biedzisz wiedział co z nią począć to już lepiej wrzuć do skrzynki w katedrze łacińskiej.

Paliwo

No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

Kart płatnicze

Nasze karty są akceptowane w bankomatach. Problematyczne pozostaje to jaki w nich jest przelicznik no ale to wersja że tak powiem bardzo rezerwowa. Przelicznik jest bardzo nie korzystny. Następnym problemem jest to że wszelakiej maści oszuści wstawiają skanery do bankomatów. Więc jak masz już skorzystać z tego typu usługi staraj się aby maszyna albo stała w miejscu bardziej jak publicznym albo w siedzibie banku. Wszelkie nieprawidłowości zgłaszaj do banku i Policję. Generalnie staraj się aby wystarczyło tobie gotówki jaką przytargałeś z Polski.

Kartami także można płacić bez problemu w sklepach i restauracjach. Tylko pozostaje problem przelicznika oraz opłaty transakcyjnej. Wniosek nie opłaca się wcale.

Telefon komórkowy

Po przekroczeniu granicy dostaje się sms-a z wiadomością co ile kosztuje. Mnie uprzejmie poinformowano, że 1,6 Euro za minutę rozmowy i jedyne 65 centów za sms-a. Jak chcesz to płać. Rachunek równa się zawal. Dlatego kupujesz sobie karetę w http://www.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/ (moja ulubiona siec) i tankujesz sobie ze 80 UHA. Doładowanie jest w automatach albo w kioskach. Obsługa automatów bajecznie prosta. To wszystko nie zadziała jak masz simblocka na telefonie.
Poszukaj sobie starej Nokii w domu odblokuj i będziesz miał idealny telefon na wyprawę.

Medycyna

Masz wypadek nie czekaj bierz taksówkę leć do Polski. Byłem w Ukraińskim szpitalu, generalnie pomogli nie powiem. Ale jak Pani robiła mi zastrzyk (dostałem w pupcię) to naprawdę zastanawiałem się czy jednak jestem w sterylnym miejscu. Potem robiłem sobie testy na HCV, ufff jestem ujemny.
Zawsze myj ręce przed i po jedzeniu !!! jak wyjdziesz z klopa to dodatkowo przetrzyj sobie ręce żelem odkażających (do kupienia w polskiej aptece, dostępny w małych tubkach). Zabierz ze sobą probiotyk, przy pierwszych objawach gorączki, wymiotów lub biegunki jedz go. Może być czysto ale inna jest tam flora bakteryjna. Więc możesz mieć pobyt w kiblu a nie na starówce.

Internet

Jak masz kartę telefoniczną ukraińską to masz także i transfer danych. Więc możesz jechać z telefonu. Net generalnie jest wszędzie gdzie są turyści więc w restauracji, hotelu połączysz się bez problemu. Jakość spoko bardziej jak zadowalająca.

Czym jechać

Jeżeli wybrałeś samochód to spoko, nie kradną ich tam na polskich blachach, ale kradną same blachy. Jak Ci je ukradną to olej sprawę, zażądają od Ciebie okupu, tylko jedź jak niby nic na granice spokojnie cie przepuszczą. Możesz wziąć zaświadczenie z Policji o tym że Ci je zajumali.
Generalnie będziesz czekała na granicy ile sam nie wiem to zależy od wielu rzeczy. Tutaj masz sprawdzenie on-line co i jak.

https://granica.gov.pl/

Wiecej jezeli jedziesz samochodem znajdziesz tutaj:

http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

Jak nie samochód to autobus. UWAGA !!! Zawsze zamawiaj bilety do Lwowa wcześniej nawet miesiąc bo miejsc może nie być wiele. Korzystam zazwyczaj z tej stronki https://www.busradar.pl/.
Jadąc autobusem możesz się spodziewać że będziesz czekał. Cena około 10 – 15 euro.

Pociąg. Bardzo polecam super sprawa jak dla mnie miły konduktor, ciepło pospać można miodzio. Tylko że jest rzadko tutaj problem no i kosztuje chyba ze 120 PLN z Rzeszowa.

Na piechotę, też się da a czemu nie. Jedziesz do Przemyśla potem do Medyki autobusem, następnie idziesz na przejście piesze. Odstoisz swoje, wychodzisz z drugiej strony idziesz na marszrutkę a jak masz więcej kasy bierzesz taxi. Tu masz linka aby nie zbłądzić.

https://www.google.ie/maps/place/Dworzec+autobusowy+Szeginie/@49.800847,22.955367,16.5z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0xebcc28ee1cbd53a0!8m2!3d49.8005105!4d22.9561499

Marszruta

Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

Przejechałem i co dalej

Jesteś we Lwowie a teraz musisz się gdzieś zaokrętować. Będąc jeszcze w Polsce warto pomyśleć o tym wcześniej. Tak więc od zasobności portfela sięgasz do neta

Opcja na bogato: http://www.trivago.pl/
Opcja dla średniaków: https://www.airbnb.pl/
Opcja na kawalerskie: http://www.hostelworld.com/
Opcja dla studentów: https://www.couchsurfing.com/
Opcja dla hardrocków z widokami: Kopiec Unii Lubelskiej

Co zobaczyć

Wiekszosc zabytow Ukrainy znajduje sie we Lwowie. Zabytki są remontowane za polską kasę potem jest przykręcenie oficjalnych tabliczek potem jest popijawa z konsulem a potem nieznane duszki kradną tabliczkę z godłem RP. Taki psikus… No ale, czas udać się na zwiedzanie. Można zrobić to taką ciuchcią turystyczną albo na własnych nogach. Tutaj niepełna lista, dziabnięta z Wiki ;)

Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
Sobór św. Jura
Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
Kościół Dominikanów
Kościół i klasztor Bernardynów
Kościół Jezuitów
Kościół św. Antoniego
Rynek:
Kamienica Królewska
Czarna Kamienica
Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
kamienica Bandinellich
Ratusz
Kopiec Unii Lubelskiej
Arsenał Królewski we Lwowie
Arsenał Miejski we Lwowie
Baszta Prochowa
Teatr Miejski (Opera Lwowska)
Teatr Skarbkowski
Ossolineum
Dworzec Główny
Uniwersytet Lwowski
Politechnika Lwowska
Cmentarz Łyczakowski

A jak się już napatrzysz to możesz sobie poleżeć

Najważniejsze parki Lwowa:

Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[53]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy[54].
Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego[54].
Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[55]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki[56].
Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie[57].

Cmentarz Łyczakowski – Orlęta Lwowskie

Z Starego miasta, ulica Łyczakowska lub tramwajem jedziemy na Lyczakow. Tramwaj gwałtownie skręci w prawo, i zbieramy się do wysadki. Tak przy okazji, w tramwaju pani chodzi i zbiera kasę, bilet możesz kupić tez u Pani tramwajarki z przodu. Papierowy bilet jaki dostaniesz służy do tego aby go przedziurkować w kasowniku. Nie biegać po wagonach i nie szukać, cudownych czytników kart.
Wysiadka, kupujesz kwiatki. Po drugiej stronie ulicy jest cmentarz. Przy bramie kupujesz bilet. Idziesz alejka w gore nigdzie nie skręcasz cały czas pod górkę !!!. Najpierw zobaczysz po prawej stronie pomnik ku chwale Strzelców Siczowych a tuz obok leża sobie nasze Orlęta.

https://youtu.be/dMvHugrMsPg

Na Łyczakowie leża także :

Władysław Abraham – prawnik
Ernest Adam – polityk i finansista
Karol Baliński – literat
Oswald Balzer – prawnik
Stefan Banach – matematyk
Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
Maria Bartus – poetka
Władysław Bełza – poeta
Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
August Bielowski – literat
Piotr Chmielowski – historyk literatury
Bronisław Czerwiński – muzyk
Jan Dobrzański – literat
Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
Tomasz Dykas – rzeźbiarz
Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
Marcin Ernst – astronom
Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
Seweryn Goszczyński – literat
Artur Grottger – malarz
Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
Maria Konopnicka – poetka
Ludwik Kubala – historyk
Jan Lam – pisarz
Ksawery Liske – historyk
Walery Łoziński – literat
Władysław Łoziński – historyk sztuki
Julian Markowski – rzeźbiarz
Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
Stanisław Niewiadomski – muzyk
Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
Jan Ruckgaber – muzyk
Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
Karol Szajnocha – literat
Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
Wacław Zaleski – namiestnik Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
Gabriela Zapolska – pisarka
Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Orl%C4%99ta_Lwowskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_%C5%81yczakowski_we_Lwowie

Cmentarz Janowski

Cmentarz Janowski jest mniej znany od Łyczakowskiego, nie oznacza to że jest mniej interesujący. Także tutaj znajdują się groby obrońców Lwowa oraz walk 1918 - 1920, żołnierzy polskich jak i strzelców siczowych. Także cmentarz żydowski znajduje się tutaj, więc jak kogoś interesuje historia Żydów we Lwowie to tutaj należy skierować swoje kroki.

Pochowani na Cmentarzu Janowskim:

św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

Czy mogę mieć przewodnika po Lwowie

Nie ma problemu w necie masa ofert. Ale jak będziesz na miejscu i cię przyciśnie aby poszukać takiego to idź na rynek naprzeciw apteki jest sklep z pamiątkami. To jedna miejscówka druga to polska restauracja na końcu ulicy. Tam też możesz zagadać na pewno pomogą.

W jakim języku

Boże generalna zasada mówi. Na Kresach mówimy po polsku i się jej trzymamy. Polskiego nie znają jedynie ci co zostali przerzuceni z Dombasu jako uchodźcy. Nawet z Prawym Sektorem pogadasz po polsku. Jak nie znasz cyrylicy bo nie chodziło się do komunistycznej szkoły to ściąga z literek jest tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_ukrai%C5%84ski#Alfabet

Co jeść co pić

Nie mam wielkich wymagań kulinarnych dlatego stołuje się zazwyczaj tam gdzie lokalna ludność. Zawsze jest okazja do pogawędek ale jeżeli szukasz czegoś specjalnego to (podziekowania dla @MG78):

http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/

http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/

Generalnie w kolo rynku i w uliczkach odchodzących od tego miejsca każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam znajdująca się w rynku kawiarnie oraz zwiedzanie jej piwnic. W „żydowskiej” knajpie należy się targować. Kelner przyniesie rachunek z sufitu bez problemu zbijesz go o polowe.
Polecam także mini browar Kumpel. Jak poleziesz do „Kryjówki” to się nawet na wykopie nie pokazuj.

Jak się nawalić w szpadel

Wódeczka ukraińska jest tania, Żubrówka z Polski tańsza jak w Polsce. Wiec możliwości są piwo to chyba polecam Lwowskie. Moze więc parę miejsc do zabawy i nie zabieraj tam swojego różowego paska:

Fashion club - Halytskyi District
Club Metro, Zelena St
Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.
Zanzibar Shevchenkivs'kyi district

Generalnie wszystkie miejscówki są w centrum miasta. Generalnie zawsze jak by co w ogumieniu ...

Jak już się bawić to na całość

Szukaj w necie haseł White Rabbit lub Kakadu … i życie staje się piękniejsze. Zabierz ze sobą drobne w dużej ilości 10 – 20 UHA. Wejście między 100 – 200 UHA, a potem już tańce na stole.
Zabawa zaczyna się po 22

Można też inaczej

Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

Jak poznać laskę ze Lwowa

Nie mam doświadczenia. Ale znajomy ze Lwowa twierdził ze jak przejdę się w stronę opery i pokarze ze mam polski paszport wszystkie moje. Nie wiem jeszcze nie spróbowałem. Ale chyba laski ze Lwowa działają podobnie do naszych.

Co mogę zabrać do Polski

Co i ile alkoholu i wyrobów tytoniowych można wwieźć (wnieść :D) do Polski, czyli 40 papierosów i litr wysokoprocentowego zamiennie z 2 litrami alkoholu do 22% i aż 16 litrów piwa. Jak zapomnisz to nie martw sie zawsze w Medyce sobie potem dokupisz ile trzeba. Trzeba sobie pomagac co nie.

Nie beż więcej bo ci tylko celnik na granicy wstydu narobi. Tak samo nie bierz żadnych ikon zabytkowych bo Ukraińcy Tobie wstydu narobią. Błagam także nie kupuj sobie pieska ani kotka, ten numer nie przejdzie.

Gdzie jest pomnik Bandery

Łatwo na niego trafić. Tak najszybciej wyjaśniając między dworcem a starym miastem. A wygląda tak

http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/

a mieści się tu

https://goo.gl/maps/qg53ZF4kjAt

Ostatnio zauważyłem podczas swojego pobytu, pewne niepokojące rzeczy na Łyczakowskim Cmentarzu. Mianowice w kasie zbierają kolesie kaskę na UPA – tą współczesną. No i tuż koło toalet leżą pod państwową flagą chyba dawni bojowcy.

Dodatkowe wpisy

@bul_dupy_motzno
z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy
+4
uysy
Jak co sezon, 12312312809 pytań na mirko o zimowe wędrówki po Tatrach.
Kilka odpowiedzi znajdziecie tutaj:
„Jakoś to będzie” zimą nie zadziała – turystyka zimowa dla początkujących...
#gory #tatry #turystyka #zima
+7
desigualowa
W tym roku postanowiłam spędzić listopad w miejscu, w którym ominie mnie jesienna plucha. Wybór padł na Iran, wobec którego - przyznaję - miałam ogromne oczekiwania. Zgodnie z większością porad, które przeczytałam i usłyszałam, prosto z lotniska pojechałyśmy do Isfahanu. Miasto ciekawie prezentuje się na zdjęciach, niestety jego atmosfera bardzo mnie rozczarowała. Tutaj możecie poczytać o moich wrażeniach z Isfahanu i obejrzeć więcej zdjęć.

#iran #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #azja #fotografia #zdjecia
+40
Aryo
Pozostałości zamku w Tustaniu.

Umieszczony wśród skał zbudowany z drewna, którego konstrukcja przymocowana była do skał. Do dzisiaj oglądać możemy wykute w skałach otwory i wyżłobienia, które stanowiły oparcie dla belek wypełniających przestrzeń pomiędzy skałami.
Zamek był miejscem pobierania opłat (tzw. myta) oraz udzielał schronienia kupcom i ochraniał granicę księstwa Halicko-wołyńskiego. Stąd jego nazwa "tu stań". Miejsce to było wykorzystywane w celach obronnych od IX wieku. W 1241 roku zamek został zniszczony przez Mongołów.

Obrazek dodany do wpisu pokazuje jak ten zamek mógł wyglądać w czasach swojej świetności po odbudowaniu zamku przez Kazimierza Wielkiego w 1340 roku . W komentarzach zamieszczam zdjęcie z czasów współczesnych

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Tustaniu

Ps. Gdzieś wyczytałem że na tych skałach znaleziono również ślady jakiegoś sanktuarium z przed III tysięcy lat p.n.e, ale nie mogę znaleźć źródła

Fajne dla #turystyka
#historia (?)
#aryoconcent #ukraina #ciekawostki
+23
mlek
Nie to żebym był jakimś ultra fanem #whisky ale muszę przyznać że ta była bardzo pyszna, delikatna i w ogóle nie gryząca. No i jeszcze w tych okolicznościach przyrody to już w ogóle. Miłej niedzieli leśne Mireczki
#las #lublin #turystyka #zimonapierdalaj
+44
Chicane
#gownowpis #podroze #hotel #wczasy #turystyka

Jak to jest, że człowiek szuka noclegu a na 12 wyświetlonych wyników widzi 7 ofert basenów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+1
wykops2
Tatry sfotografowane z paralotni.

#earthporn #tatry #gory #turystyka #fotografia
+16
grishko
Z ostatniej chwili: 27 listopada 2016, Krzyżowa, ul. Jana Pawła II, godz. 22.14 - Znaczne siły służb ratunkowych w tym dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 pracują na miejscu wypadku autobusu, który wypadł z drogi i przewrócił się na bok. W autobusie podróżowało około 40 osób. Więcej: http://www.nasygnale.bielsko.biala.pl/aktualnosci/33698/wypadek-autobusu-z-turystami

#krzyzowa, #autobus #turystyka #strazpozarna #policja
+3
Opipramoli_dihydrochloridum
największe atrakcje turystyczne według google
#turystyka
+5
MarekOfficial
Ten uczuć, kiedy najgorsze więzienie w USA jest lepiej oceniane od przeciętnego polskiego hotelu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://goo.gl/maps/zxTLHE9jHqD2

#heheszki #humor #humorobrazkowy #googlemaps #guantanamo #turystyka
+2
somsiad
Mirki wybieram się na tydzień do #krakow. Czy takie wyposażenie wystarczy na tyle czasu?

pokaż spoiler #turystyka #pdk #heheszki
+89
byKamel
Droga mleczna nad Kasprowym Wierchem. Fot. Marek Marszałek. #tatry #fotografia #turystyka #drogamleczna #nocnazmiana +15
karolkopanko
Odliczam już dni - 4 grudnia wylatuję z Chopina do Bangkoku i potem autostopem poniższą trasę. Zostaję tam miesiąc, bo na tyle można dostać wizę, więc na dzień wychodzi trochę ponad 100 km. Nie wszędzie są hostele, ale ponoć mnisi są życzliwi do przenocowania, więc o to się nie boję. Mam tylko nadzieję, że nie wybuchnie akurat jakaś wojna, bo ponoć na zachodzie kraju armia Mjanmy przygotowuje się do rozprawienia z rebeliantami mniejszości etnicznej Wa.

Mój tag #autostopkarola
#podroze #podrozujzwykopem #turystyka #azja #birma #autostop
+15
Kick_Ass
#survival #camping #lightmyfire

Co myślicie o takiej kuchence turystycznej? Coś tam w temacie #turystyka na #motocykle kombinuje , i zastanawiam się nad takim wynalazkiem. Podoba mi się pomysł ,choć kuchenkę gazową na katusze kupię o wiele taniej, to jednak potem bujać się z kartuszami, poza tym taki ogień nie da ciepła, a ten Campstove to i ciepło da,i można od biedy upiec na ogniu kiełbaskę. A otwarty ogień w ciemne noce daje niesamowity komfort psychiczny.No i funkcja ładowania telefonu , coś niesamowitego. Prawdziwy zestaw na apokalipsę zombie :) pewnie,można rozpalić zwykle ognisko,ale nie zawsze jest to możliwe, a torebkę patyków,szyszek czy roślin nazbierasz wszędzie. Tę kuchenkę przy odrobinie samozaparcia można włożyć do namiotu i się dogrzewać.
+4
augustyn_kordecki
Cześć Mireczki,

Na wstępie prośba o wybaczenie użycie tagu fotografia. Zdjęcie na samym dole posta.

Co prawda z podróży do Norwegii (a przy okazji i małego objazdu po Polsce) wróciłem już trochę dni temu, ale piszę dopiero teraz. Każdy kto choć trochę zwiedza wie jak wyglądają powroty i ile jest zachodu z wypakowywaniem, praniem, powrotem do pracy i rzeczywistości. W tym wszystkim właśnie trzeba jeszcze znaleźć czas na wyskrobanie czegoś dla Mirko, a w szczególności dla obserwujących tag #podrozeaugustyna. Wszystkich obserwujących cieplutko pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moimi małymi wypocinami.

Zastanawiam się od czego zacząć ten wywód i chyba najłatwiej będzie od początku. Plan na wyjazd do Norwegii pojawił się już dosyć dawno. Pierwsze myśli zaczęły się gromadzić wokół tematu już w styczniu-lutym. Pomysł stał się bardziej rzeczywisty w okolicach maja, a w lipcu zakupiłem bilety. Przewoźnikiem był Ryanair. Pomijając bagaż rejestrowany cena biletów wraz z dotarciem na lotnisko Modlin z Warszawy spod PKiN oraz powrót do niej po przylocie za pośrednictwem Modlinbusa wynosiła 200zł. Bagaż 20kg kosztował 256zł, taka okrągła kwota (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Tutaj na szczęście doszło do podziału na dwie osoby, bowiem koniec końców nie poleciałem tam sam. Towarzyszem mej niedoli została koleżanka która również jest zafascynowana tym pięknym krajem wikingów. Termin eskapady był nieprzypadkowy. Koniec października oznacza dużo niższe ceny transportu, optymalną temperaturę, a także małą ilość turystów.

Przygotowania zajęły stosunkowo mało czasu. Lista ekwipunku nie była zbyt duża, bo i sama wyprawa krótka. Ograniczał także limit bagażu. W ramach 20kg oraz jednego podręcznego (plecaki odpowiednio 40 i 20 litrów) trzeba było zmieścić wszystko co może się przydać. Więcej plecaków nie było sensu brać, bo i tak był jeszcze aparat, a osób do noszenia wciąż dwie sztuki. Na szczęście nie trzeba było pakować dużo ubrań i specjalistycznego sprzętu. Bagaż przedstawiał się mniej więcej następująco:

Odzież:
- Buty: Wybór padł na Lowa Z8N GTX. Uniwersalne buty charakteryzujące się bardzo dobrą odpornością na wodę, wygodą oraz trwałością. Nie dam na nie powiedzieć złego słowa. Nawet gdy muszę je nosić przed 20-30 godzin nie odczuwam dyskomfortu.
- Skarpety, 4 pary. Ciepłe marszowe modele z dużą zawartością wełny merino. Wszystkie stosunkowo wysokie (mniej więcej cholewka buta albo trochę wyżej)
- Bielizna termoaktywna: Postawiłem na nasz rodzimy produkt firmy Brubeck. Linia extreme merino czy jakoś tak. W warunkach norweskich się sprawdziła, ale przy wycieczce do obszarów gdzie panują bardzo niskie, ujemne temperatury może średnio działać. Jak podczas najbliższej zimy będzie te -20/-30 to przetestuję i dam znać (✌ ゚ ∀ ゚)☞
- Ocieplacz: Skorzystałem z polaru Silesia firmy Miwo Military Praszka. Robotę (w razie konieczności) wykonywał na 5+.
- Spodnie: Kontrakty włoskiej armii firmy Defcon 5. Również bez żadnych zarzutów. Świetny krój i duża wygoda.
- Kurtka: Wziąłem hardshell firmy Helikon. Model gunfighter w wersji czarnej. Również rodzimy producent (chociaż produkujący już niestety w Chinach). Sama kurtka to chyba jedna z najlepszych konstrukcji tej firmy. Nie przemokła, nie przewiało mnie, a duża ilość kieszeni ułatwiła organizację sprzętu podręcznego. Polecam mocno.
- Czapka Arc'teryx LEAF RHO LTW Beanie. Lekka, cienka, a dająca ogromny komfort. Zdecydowanie najlepsza czapka mego żywota. Dobrze trzyma ciepło, ale nie przegrzewa. Co prawda nie jest wiatroszczelna i wodoszczelna, ale od tego jest kaptur.
- Rękawiczki Arc'teryx LEAF COLD WX Contact. Lekkie rękawiczki shellowe ze wzmocnieniem wnętrza dłoni oraz końców palca wskazującego i kciuka kozią skórą. Również rewelacja. Funkcjonalności dodaje możliwość korzystania z ekranów dotykowych bez ich zdejmowania.

Dodatkowym zabezpieczeniem na wypadek zmasowanych opadów został komplet ECWCS firmy Helikon. Całkiem sympatyczny zestaw spełniający swoje funkcje. Jego ogromna zaleta to możliwość skompresowania do bardzo małych rozmiarów.

Gastro:
- Racja dobowa wojska polskiego. Idealny na takie wycieczki, polecam każdemu. Produkty smaczne i dostarczające dużo energii. Kupa dobrego żarcia zajmująca niewielką ilość miejsca jak na to co oferuje.
- Samo podgrzewające się dania firmy Forestia. Sztuki dwie (z czego jedna i tak wróciła do Polski). Produkt spełnia swoje zadanie w 100%. Bardzo smaczny posiłek który błyskawicznie można przyrządzić na ciepło. Jedyne czego potrzebujemy do rozpoczęcia procesu ogrzewania to trochę wody.
- Snickersy. Niezastąpione od czasów wojny w Czeczeni #pdk

Do tego doszły jakieś kabanosy. Moja towarzyszka podróży postawiła na wspieranie regionalnej kuchni mazowieckiej w postaci produktów firmy Vifon ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sprzęt:
- Telefon komórkowy, portfel i niezbędne dokumenty
- Sporządzone, wydrukowane mapy
- Powerbank 10k mAh
- Śpiwór
- Namiot Dakota 3 firmy Bergson
- Mapnik Miwo Military Praszka oraz przybory do pisania
- Busola Silva Expedition
- Nóż Mora Companion
- Zapasowy nóż Gerlach WZ. 98a
- Latarka INOVA - T5® LED oraz zapasowa latarka zdjęta z roweru
- Krzesiwo i wata
- Spork
- Menażka i kubek stalowy
- Kuchenka polowa (taki składany, stalowy stelaż)
- Apteczka wraz z zestawem leków
- Chusteczki nawilżane
- Wkład hydracyjny 3l
- Worek wodoszczelny
- Kilka metrów linki paracord
- Bransoletka z paracordu z zapasowym krzesiwem
- Srebrna taśma naprawcza
- Płyn do płukania jamy ustnej

Chyba wszystko, a raczej nic istotnego nie pominąłem. Podróż do samej Norwegii była o tyle zabawna, że osoba towarzysząca pierwszy raz leciała samolotem. Zawsze miło popatrzeć i powkręcać ;) Mniej zabawnie było na miejscu, bo okazało się, że lotnisko jest przy samej autostradzie i nie ma możliwości pieszego dotarcia do Moss. Jedyne wyjście z Oslo-Rygge to zjazd na autostradę, a ta jest z dwóch stron zablokowana wysokim ogrodzeniem. Za namową Polaków przebywających na lotnisku udaliśmy się na parking w poszukiwaniu informacji.

Po wkroczeniu na zadaszony obszar przeznaczony do postoju oczom ukazał się busik polskiej firmy, który zdawał się wręcz wybawieniem z sytuacji. Kierowco jeżeli to czytasz to wiedz, że Cię serdecznie pozdrawiamy! Okazało się, że sympatyczny Pan zmierzał z pasażerami w kierunku Oslo, ale mimo to podrzucił nas aż pod same Moss do którego zmierzaliśmy. Nie spodziewałem się tak pozytywnego nastawienia ludzi już na samym początku podróży. Dzięki otrzymanej pomocy w bardzo łatwy sposób udało się dostać na prom który zmierzał do Horten. Widoki towarzyszące rejsowi są bardzo piękne. Pejzażom można się przyglądać bez końca. Chwila skupienia się na pięknie krainy wikingów, kilka kęsów snickersa i czas opuścić pokład, bowiem prom już dopłynął do drugiego portu. Ciekawostką jest fakt, że sam prom pływa od bladego świtu aż do nocy. Momentami kursy są co kwadrans, a sama trasa z tego co można zaobserwować bardzo popularna.

Po szybkim desancie na ląd ustaliliśmy kierunek marszu i ruszyliśmy. Ważną informacją była godzina zachodu słońca. Co by nie było lepiej rozbić obóz jeszcze przy świetle słonecznym. Podczas samej wędrówki wzdłuż wybrzeża zaskoczyło kilka rzeczy, ale dwie przekroczyły oczekiwania. Pierwszą było to jak bardzo rozciągnięte są zabudowania, a tego mapy google nie uwzględniły (rozbić się można minimum 150m od zabudowań), zaś drugim psikusem było to, że wyspa na której miał mieć miejsce nocleg okazała się zamknięta. Jak można zamknąć wyspę? Ano bardzo prosto. Za mostem prowadzącym na nią stawiamy bramę która nie pozwala przejść pieszym. Co było napisane na tabliczkach niestety nie było nam dane się dowiedzieć, gdyż język angielski nie jest chyba najbardziej popularny na znakach i szyldach. Pomimo spotkanego rozczarowania konieczne było znalezienie innego miejsca do rozbicia namiotu. Idąc za przysłowiem "koniec języka za przewodnika" zapytałem spotkanego w okolicy wikinga o dogodne miejsce noclegowe. Wskazana została nam połać terenu nieopodal nad morzem. Nie pozostało nic jak tylko obrać azymut i rozpocząć marsz.

Zastane miejsce było naprawdę bardzo ładne. Okazało się, że jest to teren nieczynnego campingu. Po dokonaniu wyboru w sprawie odpowiedniego miejsca na rozbicie namiotu przystąpiliśmy do dzieła. Co prawda sprawę utrudniało skaliste podłoże, ale i tak dało radę. Rekompensowały to z nawiązką widoki, a także ściana skalna osłaniająca nas przed wiatrem od morza.
Po czynnościach obozowych przyszedł czas zjeść coś w namiocie. Poza słodkościami z racji wojskowej w ruch poszło danie od Forestii. Muszę przyznać, że w takich okolicznościach wszystko smakuje dużo lepiej. Dobra rada dla Was: jak już gotujecie w "przedsionku" namiotu to lepiej użyć jednej tabletki z paliwem stałym niż dwóch. Po podpaleniu dwóch na raz czułem się jak w pewnej komorze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeżeli chodzi o nocleg to śpiwór i namiot spokojnie dały radę. Pomimo faktu, że towarzyszka trochę mniej niż ja lubi niskie temperatury noc udało się przespać. Z informacji pogodowych wynikało, że panowało kilka stopni poniżej zera. Spostrzegawczy zauważyli, że nie ma w spisie wyposażenia karimaty bądź maty samopompującej. Za izolację robiły kurtki i odzież ECWCS. Sprawdziła się całkiem ok. Chociaż na wycieczkę tego typu w zimę konieczne byłoby zabrania lepszej izolacji od gruntu.

Sama noc przebiegła spokojnie. Poranek był za to całkiem rześki. Aż miło się oddycha tak wspaniałym powietrzem. Menu śniadaniowe obejmowało pieczywo oraz pulpety w sosie warzywnym z racji wojskowej. Pomimo średnio apetycznego wyglądu konserwy są smaczne, a także mają porządny skład. Na plus bardzo duża ilość mięsa w produkcie i brak MOM. Muszę się przyznać, że gorąca, granulowana, malinowa herbatka (również z racji wojskowej (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ) którą się delektowałem z samego rana była jednym z lepszych napojów jakie piłem w życiu. Jednak miejsce i sytuacja mają ogromny wpływ na smak.

Po zebraniu się i upewnieniu, że wszystko pozostawiliśmy w takim stanie jakim zastaliśmy (wzięcie ze sobą kilku worków na śmieci to zawsze dobry pomysł, nawet podczas spaceru do lasu czy nad jezioro) rozpoczął się marsz powrotny do Horten na prom. Tu już obyło się bez większych przygód. No może poza małym pomyleniem drogi, ale dzięki temu udało się zobaczyć trochę zabytkowej części okolicy. W moim sercu za to pozostanie energetyk Burn o smaku passiflory. Szkoda, że nie występuje w Polsce, bo jest naprawdę pyszny.

Przeprawa promem do Moss przebiegła bardzo sprawnie. Przypał pojawił się dopiero po zejściu z trapu. Nauczeni doświadczeniem, że na lotnisko nie da się dojść na piechotę wybraliśmy na środek transportu pociąg. Zachęcał fakt, że z samego Rygge z okolic PKP na lotnisko jest darmowy bus. Jednak Norwegia zaskoczyła nas strajkiem kolejarzy. Ja rozumiem gdyby go tydzień wcześniej zapowiedzieli albo chociaż podstawili komunikację zastępczą. Puenta była taka, że my mamy wolne, a pasażerów mamy w całkowitej dupie. W związku z koniecznością znalezienia jakiegoś rozwiązania podjęliśmy decyzję o skróceniu podróży po okolicy. Nie było sensu poświęcać kilku godzin na turystykę gdy pojawiła się perspektywa opuszczenia swojego lotu. Niestety stanęło na taxi, bo innego rozwiązania nie było. Ani PKP, ani busów, ani nic. Wywiad z mieszkańcami nie przyniósł żadnych przydatnych informacji. Tutaj miłe słowa dla bliskowschodniego taksiarza, bo chciał nas kawałek podrzucić za darmo, ale wyszło, że jego przysługa nie miałaby żadnego sensu. Wycieczka do Oslo-Rygge kosztowała 270NOK. Troszkę drogo, ale bez tragedii. W sumie ograniczony dojazd tłumaczy fakt, że w odpowiedzi na podniesienie podatków Ryanair się wycofuje z Oslo-Rygge i w listopadzie zamykają lotnisko ponieważ nie będzie rentowne.

Lot powrotny to już zwykła podróż bez specjalnej historii. Jedyne co można wspomnieć to fakt, że mój plecak musiałem nadać nie na stanowisku standardowym, a tym przeznaczonym dla niestandardowych bagaży. Różni się od standardowego tym, że od razu robione jest RTG i mundurowy patrzy czy paczka się nadaje do luku bagażowego. Pójdź bez krawatu to od razu bandyta.

Z samej wycieczki pomimo, że krótkiej (dwie noce) jestem niesamowicie zadowolony i wiem, że do Norwegii wrócę. Piękny kraj który podbił moje serce. Jeżeli kiedyś będę miał gdzieś wyemigrować na stałe to chyba jest to jedyne miejsce gdzie bym się dobrze czuł. Klimat jaki tam panuje, a także mieszkający ludzie nastrajają pozytywnie. Tymczasem pozostaje mi powrót do rzeczywistości i tęsknota do krainy wikingów. Poniżej załączam obiecaną #fotografia. Więcej zdjęć w komentarzach.

pokaż spoiler #podroze, #turystyka, #norwegia, #podrozeaugustyna
+9
Pokaż następne