Janusze Motoryzacji - moja historia z kupowaniem samochodu. 


Chciałbym podzielić się z Wami swoja historia z kupowaniem samochodu i ostrzec przed poniższym sprzedawca. Z góry przepraszam za niepelne polskie czcionki.

Przegladajac ogłoszenia natknalem się na nastepujaca mazde, która mi się spodobala (link do ogloszenia) – auto pochodzące z Poznania, obecnie oferowane na sprzedaż w salonie w Warszawie na Modlinskiej. 

546b783963484a33416a633d_9IpQwjGhD0NGy4IXBNRcpDDtETx5Nns7.jpg



  • Sprzedajacy, w rozmowie telefonicznej potwierdzil, ze auto jest bezwypadkowe, z oryginalna powloka lakiernicza, nigdy nie biorące udziału w zadnych szkodach parkingowych, regularnie serwisowane w ASO. Slowem – perelka. 
  • Poprosilem o VIN, date pierwszej rejestracji, # rejestracyjny. 
  • Skontaktowalem się z ASO – okazało się, ze samochod nie był wlasciwie serwisowany (nieregularne serwisy, powyżej limitu kilometrow). Ale to relatywny drobiazg.
  • Zadzwonilem do blacharni w Poznaniu, przy ASO. Okazalo się, ze w samym 2017 roku auto było na blacharni 2 razy: raz w naprawie były drzwi po prawej stronie, drugi raz – drzwi po prawej stronie + zderzak. 
  • Skontaktowalem się ponownie z Avant – Salon. Ten ponownie potwierdzil, ze auto jest bezwypadkowe, bez szkod, z oryginalnym lakierem. Poinformowalem o naprawach, o jakich dowiedziałem się na blacharni. Wtedy Avant – Salon przypomniał sobie, ze sam lakierował i szpachlowal drzwi w Warszawie (sic!) – trzy naprawy w jednym roku??? Magiczne odzyskanie pamieci :)
  • Na moje pytanie, co dokładnie było robione (rozumiem, ze każdemu zdarzają się drobne otarcia na parkingu) znowu dostałem informacje, ze auto jest nieuszkodzone  i sprzedajacy nic nie wie o zadnych naprawach lakieru (w tej samej rozmowie sprzedający po raz kolejny zmienil zdanie!!!). Gdy zaczalem dopytywać się o szczegoly wizyt na blacharni uslyszalem komentarz ze „jestem zbyt dociekliwy. To jest tylko samochod za 70 tys. złotych, a ja probuje poznac szczegoly, jakby to było auto za pol miliona złotych”. Dodatkowo uslyszalem, ze ostatnio sprowadzane było inne auto za 150 tys. złotych i tam „kupujący nie miał problemu z uszkodzeniami samochodu, wiec o co mi chodzi?”. 
  • Zszokowalo to mnie – poniewaz chce kupic samochod za „tylko” 16x sredniej krajowej, to nie powinienem się interesować jego szczegółami…
  • Auto caly czas oferowane jest do sprzedaży jako bezwypadkowe, nieuszkodzone etc. przy czym jego cena jest przez sprzedającego caly czas podbijana – z 67 tys. na 69 tys., a obecnie 73 tys. 

Serdecznie ostrzegam przed zakupami samochodow w Avant-Salon. 


Jednoczesnie, gdyby ktos z Was mial na sprzedaz Mazde CX5 lub Honde CRV w automacie, to uprzejmie prosze o kontakt :)

Statystyki zobacz

© copyright 2018 by Wykop.pl