W dniu 19 października 1945 r. Otto przy pomocy swoich żołnierzy zlikwidował w restauracji "Pod Łabędziem" , położonej przy dworcu kolejowym w Kępnie, dwóch funkcjonariuszy PUBP w Kępnie - ppor. Kazimierza Hetmana (kierownika urzędu) i sierż. Mariana Tarkę (Sekcja II). W nocy z 19 na 20 października 1945 r. doszło do represji na świadkach tego wydarzenia, których aresztowano, a następnie rozstrzelano. Wydarzenie to nazwano "krwawą nocą kępińską". Według relacji Idziego Gatnera sytuacja wyglądała następująco: "To było jesienią 1945 roku. Wtedy ubewiaki razem z szefem przyszli do więzienia, gdzie się znajdował mój kuzyn [Józef] Lyko, Błotek i [Ignacy] Dinant. We wspólnej sali więźniów było z dwudziestu. Ubewiaki wybierali sobie ich, jak im się podobało. Ośmiu czy dziewięciu z nich wzięli, tych najlepszych. [...] Wszystkich powystrzelali w parku bez dania racji. Został zastrzelony Dinant, wszyscy wybrani z celi. Nie wiadomo, gdzie ich pochowali. Powiadali, że oni mogą robić, co im się podoba. Wszystko za to, że tamten został zastrzelony"
Przez wiele lat nikt nawet nie spróbował sprawdzić miejsca zbrodni gdzie być może zwłoki zamordowanych jednak spoczywają. W 1996 r we wspomnianym parku podczas prac budowlanych znaleziono kość ludzką, którą przekazano do prokuratury Rejonowej w Kępnie (poświadczenie tego faktu na dokumencie w załączonym linku). Niestety do dnia dzisiejszego nic się w tej sprawie nie dzieje a kępińskie władze zaledwie kilka tygodni temu wpadły na "genialny" pomysł, żeby w parku gdzie przelewała się krew niewinnych ludzi urządzić spacerniak z ławeczkami oraz parking . Nadal żyje rodzina zamordowanych osób, która chciałaby poznać miejsce pochówku swoich bliskich i choć raz w roku zapalić znicz na mogile ... 

Statystyki zobacz

© copyright 2019 by Wykop.pl