Szukaj

opcje zaawansowane

Tworząc zapytanie do wyszukiwarki masz dostępne następujące parametry:

Parametry zapytania można łączyć, na przykład wyszukiwanie wszystkich wpisów wykopu z tagiem #changelog wygląda następująco: user:wykop tag:changelog

Znaleziono 1349 wpisów dla “firma”

  •  

    #stajenny
    to juz ostatni dzień tego tagu, jak i mojej pracy na stadninie! Nie bede ukrywał, trochę mi szkoda zostawiać taka prace dla jeszcze nieokreślonego jutra, lecz czego sie nie robi aby spełnić swoje marzenia.
    Mój kumpel nie przejął jednak tego stanowiska, postanowiliśmy wspólnie otworzyć firmę w #norwegia- oczekuje juz na numer organizacyjny ... A wakat na farmie jest wolny!
    Po ciężkich dwóch tygodniach udało mi się wynająć mieszkanie, aby nie spać pod mostem.
    16go zjeżdżam do polszy na zasłużony urlop, a po powrocie konsekwentnie bede realizował swój plan!
    Plan na dzisiaj:
    - wyczyszczenie 10 boksów
    - naprawienie ściany w boksie Calido
    - napełnienie kontenera
    - wymiana kilku żarówek
    a po pracy:
    - szybki obiad i powoli należało by się pakować!
    #zagranico #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Co drugi wpis dotyczący telefonów przepełniony komentarzami: "#windowsphone to gunwo, trup, wszystko chujowe", "#ios dla debili, którzy mają kasy jak lodu, pedauy", "#android najlepszy".

    Krótkie podsumowanie dlaczego nigdy nie będę miał Androida:
    - Facebook na Androida …czyta twoje wiadomości SMS
    - Google może zdalnie wyłączyć blokadę ekranu na Androidzie
    - Google zna wszystkie hasła do sieci Wi-Fi na świecie?
    - Uwaga na niesłyszalne reklamy! Reklamodawcy wykorzystują ultradźwięki do tajnej komunikacji pomiędzy telewizorami a smartphonami
    - Logowanie na konto Google bez hasła…
    a to tyle na dobry początek. Wystarczy poszukać informacji, aby zobaczyć jak bardzo ten system jest nastawiony przeciwko użytkownikowi. Ale niektórzy nie chcą tego widzieć.

    Dlaczego korporacje jedne systemy nagradzają masą aplikacji, a inne są wręcz dławione brakiem możliwości?
    Ponieważ liczą się tylko możliwości, jakie ma firma za pomocą waszego telefonu. Wszystko się odbywa za waszą zgodą. No, ale co mnie tam. Dalej czcijcie swojego Androida. chwaląc się snapami atencjuszek.

    PS. Kiedy już ktoś zacznie atakować, że WP i iOS mają tak samo - nie, nie mają.
    1. Aplikacje na iOS i WP otwierają się w zamkniętych sandboxach.
    2. M$ i Apple nie zbiera informacji nt. waszych danych, informacji o użytkownikach czy haseł do WiFi i nie jeździ potem wszędzie Google Carem robiąc fotki do Street View.
    pokaż całość

    •  

      to że inwigilują to chuj bo sobie można wybrać firme która to robi

      @wytrzzeszcz: Regulaminy "Polityki prywatności" Google, Apple i Microsoftu również rządzą się swoimi prawami. Np. Facebook na Androidzie pobiera informacje skąd się łączysz z Fb, jak się łączysz (dane połączenia), dane telefonu, operatora, długość połączenia, jw. smsy... I nikogo to nie boli.

    •  

      Mój kumpel nie wie co robi jego telefon po włączeniu blokady a robi sporo bo są apki które to pokazują

      @RedBaron: Byłem świadkiem, gdzie czysty Android miał wgranego wcześniej antywirusa, który miał funkcję śledzenia skradzionego telefonu. Nagrywanie rozmów w czasie rzeczywistym, wykonywanie zdjęcia, wgląd w wiadomości, kontakty. I wtedy się zastanowiłem: co jeśli bym kupił używany telefon?

      Przy mnie telefon został przywrócony do ustawień fabrycznych i... i anty-złodziej dalej w nim siedział.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #spacex jest poważną firmą, ta firma jest poważna xD

  •  

    Indyjskie prawo wymaga jednak, by każda zagraniczna firma hi-tech otwierająca sklepy w Indiach posiadała co najmniej 30 proc. produktów wytworzonych w tym kraju. Smartfony Apple są zaś produkowane w Chinach.
    Tim Cook spotkał się w tej sprawie kilka dni temu z premierem Indii. Póki co jednak Apple otrzymał kolejną odmowę otwarcia swych salonów w Indiach.

    http://biznes.onet.pl/gielda/wiadomosci/apple-nie-moze-otworzyc-ispot-w-indiach/6exyzk
    #apple #indie #gospodarka
    pokaż całość

  •  

    Mirki z #motoryzacja - macie jakieś doświadczenia z firmą SKV GERMANY? - Jak oceniacie jakość ich części?

  •  

    Wiecie, że nazwa polskiej firmy odzieżowej VISTULA to po łacinie nazwa rzeki WISŁY? Całe życie nie wiedziałem o tym hehe
    #ciekawostki

  •  

    Dlaczego na polskim youtube jest takie januszostwo reklamy? Tak jak zresztą w polskich serialach. Wrzucają reklamy pomiędzy sceny normalnego filmu, że niby tego nie widać, a w rzeczywistości kłuje w oczy niemiłosiernie, tak to powinno wyglądać? Jedni to robią pseudosprytniej, drudzy w ogóle bez polotu, ale i tak zawsze to wygląda słabo. Nie mogą oddzielić reklamy od reszty swoich filmów?

    Wyobraźcie sobie jak Madonna robi utwór gdzie śpiewa o paście do zębów danej marki, albo w Grze o tron niby niechcący pokazywane jest w 7 ujęciach logo firmy produkującej biżuterię?
    #polskiyoutube
    pokaż całość

  •  

    Mirki, jest taka sytuacja:
    - wystawiłem fakturę vat ue na kwotę 195zł i przez niedopatrzenie nie uwzględniłem na niej kwoty przesyłki (25zł)
    - klientka zapłaciła za pobraniem 220zł

    Ponieważ klientka nie zgłosiła tego błędu - sprawę przeoczyłem.

    Dostałem wezwanie do urzędu skarbowego. Będzie duży przypał? Nie wiem nawet co mam powiedzieć - naprawdę się pomyliłem i nie mam pojęcia dlaczego na fakturze nie ma uwzględnionych kosztów przesyłki - to było na początku marca.

    #urzadskarbowy #prawo #przypal #firma
    pokaż całość

    •  

      @chomikagresor: Dzięki Mireczku za pomoc. Tak sobie teraz myślę, że im raczej nie chodzi o tą niezgodność kwot. Chodzi o to, że na fakturze nie ma uwzględnionej pozycji "Przesyłka kurierska", mimo, że w uwagach jest napisane "Pobranie". Trochę świadczy o tym treść wezwania, że chcą fakturę "dokumentującą dostawę i potwierdzenie aktywności kontrahenta na dzień dostawy".

    •  

      @nocnylisek: Tego dowiesz się podczas kontroli. Ale z księgową to pogadaj poważnie, bo powinna pilnować czy posiadasz dokumenty wywozu przy WDT.

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #pytanie #pytaniezdupy #glupiewykopowezabawy #kiciochpyta

    Waszym zdaniem, jaka polska firma mogłaby być nazwana "polskim Ubisoftem" czy "polskim EA" ze względu na politykę prowadzoną wobec klientów?

  •  

    #seriale
    Kilka dni temu napisałem wpis, w którym chciałem, żebyście powpisywali tak ot, podczas przeglądania mirko z góry na dół jedną pozycję którą lubicie i skrolowali dalej. Nie chciało się wam leniwe kutasy nawet tego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ale mirabelka @MoraK przeszła chyba samą siebie postując dłuuuuugą listę pozycji, które lubiła i którą tutaj zamieszczam

    The 4400 - 9/10. Ludzie z supermocami, kiedy jeszcze nie było Avengersów w kinach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    2 Broke Girls - 7/10 Głównie dla bab - o dziewczynie, która bankrutuje i musi zacząć pracować. Wraz z koleżanką próbują stworzyć biznes z babeczkami.
    Almost Human - 7/10. W przyszłości, kiedy każdy policjant musi mieć partnera robota. Tylko 1 sezon
    American Crime Story - 8/10. Sprawa OJ Simpsona pokazana w serialu. Dobrze zagrane.
    American Horror Story - 9/10. Co sezon nowi bohaterowie (ale grani przez tych samych aktorów), 1 sezon o tym, że kto umrze w domu tego duch zostaje tam na zawsze. Opuścić sezon Freak Show.
    Arrow - 4/10. Zaczęło się dobrze, potem same nudy...
    The Big Bang Theory - 9/10. Sarkastyczny, o fizykach, którzy mają za sąsiadkę ładną blondi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    The Blacklist - 9/10. Świeżo upieczona agentka FBI zostaje zmuszona do współpracy z kryminalistą. Wciągnęło.
    Bones - 7/10. Pani antropolog, która współpracuje z FBI, by rozwiązywać sprawy morderstw. Ciągnie się już zbyt długo, ale nie mam serca przestać ogądać :(
    Breaking Bad - 10/10. Chory na raka nauczyciel chemii robi metę, aby po jego śmierci rodzina miała kasę. To chyba każdy zna ;)
    Californication - 6/10. Pisarz-kobieciarz niby próbuje wrócić do byłej żony, ale morze cipek wzywa. Dla samców ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Chicago Fire, Chicago Med, Chicago PD - Strażacy, lekarze i policjanci w Chicago. Najbardziej wciąga PD, dobrze czasem pooglądać jak policja wpuszcza wpier%$l ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Constantine - 4/10. Zaczął się dobrze, potem już chj wie o co chodzi. Jak ktoś bardzo lubi nadprzyrodzone szity.
    CSI: Miami, CSI: New York, CSI: Cyber - jak ktoś lubi kryminalne seriale i ma sesję - w sam raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Damien - 8/10. O facecie, który jest antychrystem i wszyscy w koło robią go w cha. Pierwszy sezon, zapowiada się dobrze.
    Desperate Housewives - 9/10. Jak to ktoś powiedział - serial dla 40-letnich mamusiek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mnie tam wciągnął, ciekawe i czasem nieprzewidywalne przygody - ale głównie jednak dla bab.
    **Dexter - 10/10. O seryjnym zabójcy, który pracuje w policji. Tylko jak można do takiego dobrego serialu zrobić takie zje&%$e zakończenie (╥﹏╥)
    The Flash - 4/10. Uniwerum Arrowa i Legends of Tomorrow, ale tak jak Arrow. Zaczął się dobrze, a potem ciągną uj wie co.
    The Following - 8/10. O agencie, który próbuje złapać przywódcę kultu. Trzyma dość mocno w napięciu, ale nie każdemu się spodoba.
    Game of Thrones - 10/10. No chyba nie trzeba opisu. + cycki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    The Good Wife - 9/10. Pani prawnik, którą mąż (polityk) zdradza z dzi%#ami. Ona niby zostaje, ale romansik z dawną miłością jest. Nie każdemu się spodoba.
    Gossip Girl - 6/10. Dla bab - o grupie ludzi, którzy są bogaci i opisywani przez Plotkarę na blogu. Ciągnęło się zdecydowanie za długo.
    Grey's Anatomy - 10/10. Szpital + romanse + śmierci. Jeden z lepszych seriali medyczych. Wciągnął ;x
    Hannibal - 9/10. Chyba wiadomo. Fajnie zrobiony.
    Heroes - 9/10. Ludzie, supermoce, ratowanie świata. Bla bla bla. Ale wciąga.
    Homeland - 10/10. Agentka CIA domyśla się, że żołnierz, który był więziony w Iraku i wrócił do domu może nie być już wcale takim patriotą. Dla mnie super.
    House M.D. - 10/10. Chyba wiadomo - lekarz ch&%ek, którego każdy widz kocha ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szkoda, że się skończył. Genialny Hugh.
    House of Cards - 9/10. Polityk z żoną mający chrapkę na fotek prezydenta USA. Coraz bardziej zawodzi, ale i tak jedyny w swoim rodzaju.
    How I Met Your Mother - 7/10. Typowy serial na koniec ch&^wego dnia w pracy. Chociaż tak na prawdę gdyby nie wciągnął to byłby średni.
    Humans - 9/10. Dopiero pierwszy sezon za nami, ale jaki! Czyżby robot miał duszę i sumienie? Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
    Jessica Jones - 9/10. Mavrel przedstawia silną kobietkę-prywatnego detektywa, która musi zmierzyć się z kontrolującym umysły świrem. Dobre.
    The Last Ship - 7/10. Zapowiadał się świetnie - zaraza, żołnierze na statku próbują znaleźć lekarstwo. Znudził po kilku odcinkach, ale słyszałam, że warto dać drugą szansę.
    Lost - 9/10. Rozbitkowie na tajemniczej wyspie. Ach to zakończenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Lucifer - 10/10. Nowy serial, diabeł zamieszkuje wśród ludzi-plebsów dla zabawy. Dobry aktor.
    Modern Family - 9/10. Kiedy ktoś chce się pocieszyć po ciężkim dniu na polu bawełny. Wesołe perypetie rodziny.
    Mr. Robot - 10/10. Chyba każdy wie.
    Nikita - 7/10. Agentka planuje zemstę na agencji. Na początki wciąga, na koniec rozczarowuje.
    Numb3rs - 10/10. O matematyku, który pomaga bratu w FBI rozwiązywać sprawy. Dla laski-kuca z polibudy w sam raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Orange is the new black - 10/10. Przygody laski w więzieniu da kobiet. Co tam się odpier*&%a... Mocne.
    Prison Break - 10/10. Do dziś, gdy widzę Michaela Scofielda mam mokro (。◕‿‿◕。) Ucieczka z więzienia, tatuaże, ach te przekręty...
    Quantico - 9.5/10. Dopiero pierwszy sezon, ale wciągnął. Agentka FBI zostaje wrobiona w bombardowanie (czyżby coś dla mieszkańców Wrocławia? ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
    Rizzoli & Isles - 8/10. Kryminalny, o detektyw i patolog sądowej. Może być.
    Sherlock - 10/10. Chyba wiadomo. Benedict dał radę.
    Suits - 9/10. Koleś z pamięcią fotograficzną dostaje się do firmy prawniczej. Potem są problemy, bo przecież jak to on nie skończył szkoły? Ostatnio rozczarowuje, ale no cóż...
    Supernatural - 9/10. Ciągnie się za długo, ale jak ktoś się zakochał raz, to ogląda... Łowcy potworów z pomocą anioła ratują świat (przynajmniej teraz, bo na początku są tylko potwory). PS: Chuck ssie.
    White Collar - 10/10. Fałszerz współpracuje z FBI, aby nie siedzieć w pudle. Oczywiście robi coś na boku.
    Vikings - 10/10. Niby historia wikingów no... Ale przynajmniej można zawiesić oko na Ragnarze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    The X-Files - 9/10. Chyba wiadomo. Z sentymentu można obejrzeć.


    I do którego miałem się ustosunkować, więc robię to teraz.
    Oglądałem Dextera, jakoś przerwałem w zasadzie nie wiem czemu, tak z dnia na dzień. Ale serial naprawdę przedni, koleś prowadzi podwójne życie i dobrze mu z tym, świetny kryminał, ale nie jest taki mroczny, główny bohater to socjo-/psychopata , co oznacza że dobry serial. Do którego wrócę.
    GoT - wiadomo. Chociaż ostatnio mi hajp zszedł na tą pozycję. Może przez coraz większe kurwienie logiki, nie wiem. Czekam na książki.
    Hannibal - pierwszy sezon geniusz, muszę drugi dokończyć, ale znajoma, fanka hanniego sama stwierdziła, że serial się psuł z sezonu na sezon i to muszę niestety przyznać.
    House - Wiadomo. Chciałem obejrzeć swego czasu po kolei, ale brakło weny i chęci. Niemniej naprawdę dobra pozycja.
    Sherlock - zacząłem oglądać i w tym momencie to mój absolutny top. Główny aktor, jego sposoby działania. Ale sama gra aktorska! cudo, poezja, widać jak wszyscy się spinają, a szerlok totalnie na luzie się wygłupia. I pojemność jego socjopatycznego łba. Absolutny geniusz.
    Supernatural - z sezonu na sezon zaczęli coraz bardziej udziwniać, skończyłem na 6 czy 7 i nie mam zamiaru wracać. Początkowe sezony fajne, taki fanserwis dla #rozowepaski , no i zabijanie demonów i innych skurwysyństw z piekła rodem. Ale przez pryzmat faktu że to był ulubiony serial mojej eks, daje to automatycznie -3 do oceny, więc więcej niż 5/10 nie dałbym.
    A teraz te które mnie zainteresowały bazując na twoich opisach, koleżanko @MoraK ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    American Horror Story - ciekawy koncept, nowe historie w kazdym odcinku. Plus Amerykanie potrafią robić horrory, więc co może pójść źle?
    Breaking Bad - dziwne że jeszcze tego nie oglądałem. Tyle rekomendacji i nic mnie nie ruszyło. Ale ostatnio mocno nadrabiam seriale więc pewnie i za to się wezmę.
    The Following - Agent, jakiś maniak? Biere.
    Homeland - kolejne intrygi? Czemu nie
    House of Cards - kolejne polecenie, które powinienem zobaczyć. Zapowiada się ciekawie
    Lucifer - Diabły zawsze na propsie.
    Mr. Robot - nic o tym nie wiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Numb3rs - piękny umysł w serialu? Bierę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Orange is the new black - może być ciekawe ale osobiście nie lubię więziennych dram.
    X - files - ciągnie mnie do tego tego od kilku tygodni ale nie mogę się zebrać. może potem jakoś wrzucę

    Odemnie coś:
    Banshee 10/10 - trzyma poziom całe cztery sezony. Perypetie złodzieja który stał się szeryfem i chce odzyskać dawną miłość, przez którą siedział w pudle. Dużo akcji, dużo cycków, dużo dram, bardzo ładnie wszystko sklejone w całość i trzyma w napięciu. Oraz najważniejsze. Dużo tu logiki, zero zbędnego pieprzenia, wszystko jest składne i można się identyfikować z tym serialem. Cała historia, otoczka to coś pięknego.
    Agentka Carter 9/10 - Marvel, wydarzenia tuż po pierwszym kapitanie Ameryka. Nadagentka próbuje oczyścić imię jej przyjaciela, zapobiec katastrofom i gra rolę podwójnego agenta, wszystko w latach powojennych w USA, łącznie z seksizmem, rasizmem, szanowaniem się dam oraz typową dla tamtego okresu wyniosłością. Polecam .
    Za to trzymać się z dala od Justified. Ludzie mówili że to podobne do Banshee, bzdura. obejrzałem pilot i nie mam zamiaru się dalej męczyć. Mało logiczne, średnio ciekawe, główny bohater to jakiś niespełniony rewolweriowiec. Nie warto moim zdaniem.
    pokaż całość

  •  

    Mirki, uważajcie na firmę @Frenzy_pl, kompletnie nie polecam. Dwa tygodnie temu wygrałem ich rozdajo, o tutaj. Napisali do mnie i poprosili o maila, zapewniając, że kod dojdzie w przeciągu kilku dni. Po dwóch dniach zaniepokojony faktem, że kodu jeszcze nie mam napisałem im wiadomośc prywatną. Wyjasnili, że to problem niezalezny od nich i przepraszają, ale postarają się załatwić jak najszybciej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy, aż w ogóle przestali odpisywać na prywatne wiadomości; minęły dwa tygodnie, a kodu dalej nie dostałem. Wyplusujcie to proszę w gorące, żeby jak najwięcej Mirków zobaczyło.
    #oszukujo #frenzy #hearthstone (bo organizują jakieś turnieje) #afera #januszemarketingu
    pokaż całość

  •  

    #pytanie #elektryka #led #oswietlenie #pomocy #remontujzwykopem
    Chciałbym wymienić żarówki na ledy. Jaką firmę możecie polecić? Znacie firmę Sebson? W jakim sklepie online warto kupić? Na co uważać (oprócz podejrzanie niskiej ceny) żeby nie kupić chińskiego badziewia? Inne protipy?

  •  

    #sieci #siecikomputerowe #networking #router #routery

    Czesc mireczki, potrzebuje kupic dobry, przemyslowy router do firmy. Mysle nad Juniperem czy Cisco ale takze Mikrotikiem gdyz pasuje mi na nim soft.

    Jakies sugestie? nie oczekuje, ze bedzie tanio ale 40k zl na router nie chce wydac. Max 15k.

    +: AB47
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mireczki, praca w firmach to absolutnie nie dla mnie. Dla innych to głównie jakaś zabawa towarzyska, kto kogo lubi, kto na kogo kabluje, kto jest ulubieńcem szefa, kto komu zazdrości, kto na kogo leci, kto chce kogo puknąć i jeszcze jak jesteś nowy to mają swoje żarciki na ten temat, jak czegoś nie wiesz to masz pytać, ale potem się śmieją po kątach z twoich pytań, więc już masz dość pytania ich i robisz na wyczucie co skutkuje dziwnymi rzeczami. Akurat trafiłam do nowej firmy i już wiem, że jeden się na mnie ślini i jest erotomanem, jedna co ma mnie uczyć ma jakieś dziwne metody raz jest sztucznie milutka, ale jak przychodzi taka inna babka to zmienia ton i traktuje mnie jak przygłupiego ucznia w szkole (raz mi ryknęła, że mi da jedynkę huehue), i np się z nią śmieje z tego, że za głosno czy za cicho przybijam pieczątki (LOL). W ogóle smieszy mnie, że one myslą, ze mi na tym miejscu zależy i podpytują o co mnie pyta szef i sie podniecają i chcą żebym przeżywała czy on mnie lubi. No i ta dziewczyna strasznie dużo gada, tak wyszło, że niestety wracamy razem, raz nawet chciała bym z nią po pracy poszła coś oddać, bo ona sama chodzić nie lubi. I tak serio to nie wiem czy ona mnie lubi czy szykuje jakieś gierki, na zasadzie zdobyć moje zaufanie i potem plotkować. Naturę plotkary ma, bo nawet przy mnie obgaduje innych a potem z tymi osobami żartuje. To wszystko jest takie chore mirki...ja chcę po prostu zarobić a nie grać w gównianej telenoweli. dlaczego ludzie to takie porąbane istoty?
    #feels #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Magromo
    Po co to?
    Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając anonimowym.
    pokaż całość

  •  

    #podatki #prawo #pytanie
    Chcę kupić laptopa z UK na firmę. Nie kupowałem nic na firmę za granicą, więc jak to wygląda z VATem?

  •  

    Takie troche mniej/bardziej #coolstory z #emigracja #uk #yorkshire #barnsley

    Najgorszym wg. mnie momentem jest gdy do uk przyjezdza osoba ktora ma juz ponad 45 lat, brak znajomosci jezyka i jest kobietą, tak jak to bylo w przypadku mojej rodzicielki.
    Nieudolne poszukiwania pracy wydawało się, ze zakonczone zostaly wlasnie wczoraj po 5 miesiacach na bezrobociu i utrzymaniu przez wlasne dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dostala zatem prace w szwalni w miejscowosci Dewsbury w okolicach Wakefield przez agencje Jark (polska agencja) ktora nie bardzo slynie z dobrych opinii ale wiadomo.. tonacy brzytwy się chwyta.
    Jednego dnia dostala wprowadzenie, pokazala co potrafi i w zadowoleniu calego grona kierowniczego jak i pracowniczego dostala prace i na dziś miala przyjechac na 7/8 rano do roboty.
    Zadowoleniu nie bylo konca az do dzis gdy pojawila sie w pracy.

    Po wyruszeniu z Barnsley i przejechaniu drogi dwoma autobusami gdzie droga trwala godzine i 40 minut wreszcie dotarla do pracy i czego sie dowiedziala?

    Okazalo się, ze doszlo do nieporozumienia miedzy dwoma menedzerami firmy i osoba na to stanowisko miala byc po pierwsze mezczyzna a po drugie z dobra znajomoscia angielskiego co ni jak sie ma do mojej rodzicielki ktora potrafi nie wiele jezeli chodzi o jezyk (uczy sie na wlasna reke i juz wylapuje wiele oraz rozumie kontekst) a na faceta to nie wyglada ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wstaje bo budzi mnie zmartwienie obecna sytuacja gdyz slysze jej glos z dolu, zerkam na godzine i mysle sobie: Cholera.. co sie stalo? Nie dotarla? Bez jaj.. schodze na dol z zapytaniem jak wygladal pierwszy dzien.
    Opowiedziala mi wszystko i dodała, ze skoro byla w wakefield to skorzystala z okazji bycia w miescie i poszla do agencji Solsbury do ktorej czesto dzwonila z zapytaniem o prace.

    Co jednak tam sie okazalo?

    Moja mamuska, weszla tam chwile po tym jak zaczeli pracowac i dokladnie wczoraj gdy juz konczyli swoja zmiane w agencji to dostali informacje, ze potrzebuja sprzataczki, gdyz jedna sie zwalnia wiec zostawili to na dzien nastepny. Szczescie w nieszczesciu, ze akurat w ten dzien wynikla ta cala sytuacja a skoro ona pojawila się w momencie gdy mieli zaczac przegladac podania i szukac odpowiedniej osoby to w ich drzwiach pojawila się moja rodzicielka i tak w calym tym zamieszaniu, nieporozumieniu i w odrobinie samozaparcia od wtorku zaczyna prace na ktora czekala od 5 miesiecy :)

    #przecietnecelewzyciu
    pokaż całość

  •  

    Szukam jakiejś firmy organizującej pokazy pirotechniczne z okolic Katowic.
    Może ktoś coś polecić?

    #wesele #pirotechnika #fajerwerki

  •  

    #narzednik #majsterkowanie #narzedzia

    Dzisiaj taka sobota trochę, więc następny odcinek.

    Wiertła, koronki, chłodzenie przy wierceniu.

    Pojedziemy kategoriami wierconych materiałów.

    Najpierw BHP.

    Wiertło przy wierceniu się rozgrzewa, więc nie dotykamy go bezpośrednio po użyciu, nie maczamy w materiałach palnych i uważamy, żeby odłożona wiertarka nie uszkodziła rozgrzanym wiertłem innych powierzchni.
    Nie odkładamy wiertarki z wiertlem do kabury/pasa narzędziowego.
    Używamy okularów ochronnych.
    Przy wierceniu z udarem używamy słuchawek/zatyczek do uszu.
    Przy wierceniu NIE używamy rękawic ochronnych. Lepiej żeby wiertło nas skaleczyło, niż żeby wciągnęło i pogruchotało urękawiczone palce. Włosy #kucboners związane. Nie pracować w luźnych ciuchach i uważać na rękawy.
    NIE używamy tanich wierteł, bo są wykonane z niewłaściwie obrobionej stali. Wiertło przy nadmiernym obciążeniu MA SIĘ ZŁAMAĆ, A NIE WYGIĄĆ.

    Drewno.
    Najczęściej będziemy używać trzech rodzajów wierteł – uniwersalnych, krętych i łopatkowych.
    Wiertła występują w średnicach od 0,5 do 50 mm.
    Ważnym parametrem wiertła jest średnica trzpienia. Od niej zależy do jakiego uchwytu wiertarki zmieści się wiertło. A uchwyty mają średnicę otworu 10 lub 13 mm. Czyli do wiertarki z futrem 10 mm mieszczą się wiertła do „dziesiątki”. Często wiertła o większych średnicach mają trzpień podtoczony do fi 10 lub fi 13, żeby właśnie mieściły się w futrach wiertarek. Specjalistyczne mocowana wierteł pominę.

    Wiertła uniwersalne nadają się również do miękkich stali. Są robione ze stali, stali narzędziowej, stali szybkotnącej. Ostrze wiertła składa się z dwóch płaszczyzn. Nadają się do wiercenia w każdym drewnie, sklejce, płytach meblowych, tworzywach sztucznych. Przy wierceniu dużymi średnicami warto zrobić mniejszym wiertłem otwór prowadzący. Dobrze nadają się do ponownego ostrzenia.

    Wiertła kręte mają przy ostrzu szpic ułatwiający ustawienie wiertła i rzadszy spiralny zwój, który lepiej odprowadza urobek. Nadają się przede wszystkim do wiercenia w drewnie naturalnym. Przy przewiercaniu materiału warto od drugiej strony otworu podłożyć deszczułkę lub listewkę, wtedy otwór nie jest poszarpany. Ponowne ostrzenie jest problematyczne.

    Wiertła łopatkowe najlepiej nadają się do wiercenia otworów większych średnic, bo dają ładne brzegi i środek otworu. Można ich używać do tworzyw sztucznych. Nadają się do ostrzenia.

    Stal, blacha, metale kolorowe.
    Ostrze wiertła dwupłaszczyznowe z wyjątkiem wierteł do blachy, które mają wypustkę ułatwiającą zagłębienie w blasze. Jeśli chcemy przewiercić blachę zwykłym wiertłem, to należy ją napunktować w miejscu wiercenia, wtedy wiertło nie będzie „tańczyć” po materiale. Podobny zabieg jest wskazany przy stali szlachetnej. Duże otwory wiercimy ze wstępnym rozwierceniem mniejszą średnicą. Wiertła Nadają się do ostrzenia.
    Przy wierceniu metali warto używać chłodziwa. Wydłuża to żywotność wiertła i czyni pracę mniej mozolną. Do chłodzenia można użyć zwykłego oleju spożywczego (zapach frytek gratis), parafiny lub specjalnych fluidów. Z wyjątkiem przeznaczonych do tego wierteł chłodzonych wodą, nie należy używać wody, bo można rozhartować wiertło. Szczegóły na pewno odsłonią nam #cncboners.
    Przy wierceniu metali kolorowych pamiętajmy, że mają tendencję do „zapychania” wiertła i raz na czas należy je oczyścić.

    Beton, pustaki ceramiczne, etc.
    Wiertła udarowe zwykłe.
    Na ostrzu jest fabrycznie wlutowany spiek z węglika spiekanego (tak zwana widia) lub diamentu technicznego. Średnice od 1 do 20 mm. Tych wierteł używa się z wiertarkami udarowymi z udarem mechanicznym. Skuteczność wiercenia zależy od siły docisku. Przy wierceniu płytek ceramicznych przewiert przez same płytki robimy BEZ udaru.

    SDS+
    Wiertła do wiertarek udarowych z udarem pneumatycznym. Mogą mieć ostrze dwu- i czteropłaszczyznowe. Te z czterema płaszczyznami nadają się do wiercenia w zbrojonym betonie, bo przebijają się przez pręty zbrojeniowe. Średnice 1-60 mm. Te wiertła mają charakterystyczny uchwyt. Skuteczność wiercenia nie zależy od siły docisku, a nadmierny docisk może zdławić zdolność wiertarki. Najpopularniejsze średnice to 6, 8, 10, 12 mm

    SDS MAX.
    Większy brat SDS+. Średnice od 14 do 90 mm. Nadają się do ciężkich prac budowlanych. Przy majsterkowaniu używane rzadko.

    Szkło.
    Wiertła z ostrzem o kształcie U lub V. Używane wyłącznie bez udaru do otworów w szkle. Przy wierceniu szkła należy bezwzględnie upewnić się, że szkło jest niehartowane. Szkło hartowane nie nadaje się do obróbki po hartowaniu – po prostu pęka.

    Koronki, otwornice.
    Jeśli chcemy wiercić otwory bez wybierania środka, to używamy koronek/otwornic.
    Te do drewna, gips-kartonu i materiałów drewnopochodnych są zrobione ze zwykłej stali i na ogół sama otwornica jest płatem blachy ukształtowanym w rozcięty walec z zębami. Taka konstrukcja ułatwia usunięcie wywierconego rdzenia. W średnicach od 10 do 150 mm. Najczęściej używa się ich do wiercenia pod puszki elektryczne i lampy w sufitach podwieszanych.
    Otwornice bimetalowe do metalu i blachy mają mocniejszą konstrukcję i system zapobiegający blokowaniu otwornicy na uchwycie. Przy wycinaniu w blasze/metalu warto używać chłodzenia.
    Koronki do szlifierek kątowych z gwintem wewnętrznym M14. Używa się ich do wiercenia w ceramice, kamieniu, konglomeratach. Na krawędzi tnącej mają napylony diament techniczny i pozwalają bez uszkodzeń wycinać ładne otwory. Średnice od 6 do 90 mm.
    Otwornice udarowe SDS+ i SDS MAX. Do wiercenia z udarem w betonie, pustakach. Najczęściej używane przy pracach elektrycznych, wentylacji, hydraulice. Do wiertarek SDS+ z udarem o sile mniejszej niż 2J (dżule), nie zaleca się używania koronek udarowych. Można uszkodzić przekładnię wiertarki.

    Rozwiertaki, pogłębiaki, gzymki.
    Sprytne urządzenia do pogłębiania otworu i nadawaniu mu kształtu odwróconego stożka. Przy wkręcaniu w drewno warto przed wkręceniem użyć rozwiertaka, wtedy łebek wkręta ładnie wejdzie materiał nie uszkadzając go. Podobnie przy wkrętach w metalu – rozwiercony otwór pozwala zlicować łebek z płaszczyzną.

    Ciekawostki.
    Firmy Bosch i Makita mają w swojej ofercie otwornice bimetalowe z systemem szybkiej wymiany. U Boscha to „Power Change”, a w Makicie „Ezychange”.

    Po wiertłach będzie o szlifierkach kątowych. Dalej o wyrzynarkach i brzeszczotach; przy okazji zahaczymy o popularne ostatnio multiszlifierki/multitoole. Potem piły tarczowe i ukośnice oraz tarcze i systemy prowadzenia do nich. Następnie szlifierki oscylacyjne, mimośrodowe i taśmowe oraz polerki wraz z akcesoriami.
    pokaż całość

    źródło: wiertla.jpg

  •  

    Mireczki dostałem służbowego netbooka firmy SNSV, wie ktoś co to za marka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #humorinformatykow #snsv

  •  

    Dzisiaj straciłam pracę. #gorzkezale

    Były szef kupił sobie 5-6 tygodniowego szczeniaka owczarka niemieckiego. On sam wiele pracuje, a opieka często spada na pracowników podczas pracy (siedziba firmy znajduje się koło jego domu). Ostatnio wyjechał na 4 dni, więc wyznaczył jednego z pracowników aby go karmił, a inni mieli pilnować.
    Dzisiaj ex szef wrócił z delegacji i okazało się, że pies go boi i nie słucha. Co więcej nie odstępuje mnie na krok (nie wiem dlaczego). Boss się wkurzył. Dostałam zakaz na kontakt wzrokowy z psem. Zrozumiałam, wykonałam polecenie. Ignorowałam szczenię, ale to nie wystarczało. Potem kazał mi go "odkopywać" od siebie aż zapiszczy. Zrobiłam tak raz, ale z ciężkim sercem. Następnie miałam mu nadepnąć na łapę, a na koniec wynieść do klatki, ale w taki sposób, żeby psiaka bolało.
    Tego było za wiele... powiedziałam "nie" po czym wróciłam do pracy. To go rozwścieczyło. Wskazał palcem na bramę wjazdową i powiedział "do domu".

    Czuje się okropnie...straciłam pracę, a w okolicy jest o nią ciężko. Z drugiej strony postąpiłabym tak jeszcze raz.

    #pytanie Czy to ze mną jest coś nie tak czy z tym światem dzieje się źle?
    pokaż całość

  •  

    Murki, mam dylemat. Jeżdzę gównoautem (megane I phII). Żeby doprowadzić to do jakiegokolwiek sensownego stanu, musiałbym wyłożyć lekko ze 2k (zawieszenie, rdzewiejący wydech, ostatnio jakieś śmieszne kontrolki silnika zaczynają migać, więc pewnie pół silnika do wymiany xD, brak sprawnych opon na zimę).

    Zastanawiam się, czy da radę za ~10k (ew trochę ponad, ale wolałbym nie przekraczać specjalnie) kupić auto, które:
    - będzie w gazie i nie spali po mieście 5435467 litrów
    - będzie miało wreszcie jakieś 'sensowne' wyposażenie - automatyczna klima, elektryczne, podgrzewane lusterka)
    - będzie tańsze w naprawach niż moje padło
    - będzie miało cokolwiek sensownego pod maską (1.4 w megane słabo jedzie)
    - nie będzie kombiakiem xD

    Ogólnie, da się za tę kwotę kupić cokolwiek w dobrym stanie? Są jakieś firmy, które zajmują się 'selekcją' używek? Miałem w życiu 2 samochody, oba to był beznadziejny zakup, mimo pomocy "zaprzyjaźnionych fachowców". Jeśli auto będzie w dobrym stanie blacharskim i technicznym, to może to być nawet 95 rocznik i 800k przebiegu, mam wyjebane. Za czym się rozglądać?

    A może w ogóle sobie darować, naprawić obecne auto i dozbierać więcej hajsu do wtopienia?

    Wat do, murki?

    #motoryzacja #samochodyuzywane #kupnosamochodu #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

    •  

      @w_polsce_jak_w_lesie: nie ma sensu kupować starszego auta, niż to które masz bo to żaden progres. Lepiej nie szaleć z wymaganiami i kupić coś nowszego - mniejsza szansa, że zaraz będzie taką samą skarbonką. Ja generalnie auta biorę od znajomych, którzy albo sprowadzają dla siebie i biorę je jak trochę nimi pojeżdżą, albo sprowadzą coś na handel, ale z racji bliskiej znajomości ofertę kierują najpierw do mnie , przez co wiem co kupuję i co z autem było przed sprzedażą osobie z ulicy. pokaż całość

    •  

      @w_polsce_jak_w_lesie: Kupowanie Audi, Mercedesów i BMW to nonsens! Szczególnie w takiej kasie. A3 sobie daruj większość zajechana przez sebixów, poza tym dużo droższa niż faktycznie jest warta bo to "Audi je!". Za taką kasę spokojnie kupisz auto max.12-13 a nie 17-18 letnie padło. Jeśli chodzi o szukanie - wejdź w kanał "Motodoradca" na Youtube, jeszcze Auto Moto Serwis Channel i porady Auto Świata i jak się do nich zastosujesz to zmniejszasz szansę na zakup padła. pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Jutrzejsze dwa wydarzenia rowerowe w #rzeszow

    Najpierw o godzinie 15:00 - Coffie Ride z kolarskim Mistrzem Polski-Tomaszem Marczyńskim

    Zapraszam serdecznie okolicznych kolarzy na wspólny trening z popularnym "Mańkiem", który będzie gościł w Rzeszowie na zaproszenie swojego sponsora firmy Lux Express (http://www.luxexpress.eu/). Startujemy spod http://www.facebook.com/KawaRzeszowska o godzinie 15:00 w piątek 27 maja. W planie przejazdu kilka górek na których będzie można przetestować nogę mistrza, nie zabraknie oczywiście osławionego już w okolicy "tropienia węża". Tempo nie będzie mordercze, ale też nie będzie to spacer po bułki do sklepu, oczywiście postaramy się czekać na szczytach, ale jeżeli ktoś będzie mocno zamulał to niestety będziemy musieli go zostawić ;-)
    Planowana trasa:

    https://www.strava.com/routes/5017931

    Około godziny 20:30 planowane jest spotkanie z Tomkiem w Kawa Rzeszowska, będzie można zrobić sobie fotę z mistrzem jak również porozmawiać o kolarstwie i nie tylko...

    Coffie Ride z kolarskim Mistrzem Polski-Tomaszem Marczyńskim

    Następnie o 18:00 - LUXusowa Masa Krytyczna z Tomkiem Marczyńskim

    Zapraszamy na LUXusową Masę Krytyczną z Tomkiem Marczyńskim - startujemy w piątek 27 maja o 18:00 z Rynku w Rzeszowie.

    Zapowiada się szybkie tempo, bo gościem specjalnym masy będzie aktualny mistrz Polski w kolarstwie szosowym. Tomasz Marczyński przyleci do Rzeszowa i pokaże nam jak zwyciężać. Z tej okazji wspólnie z Lux Expressem, partnerem majowej masy krytycznej, przygotowaliśmy dla was masę atrakcji i konkursów z nagrodami. U nas każdy jest zwycięzcą.

    Więcej info na fb:
    LUXusowa Masa Krytyczna z Tomkiem Marczyńskim

    #rowerowyrzeszow #rower #szosa
    pokaż całość

  •  

    Gdzie w #krakow albo w okolicy #katowice znajdę firmę, która dość tanio zrobi mi smycze i torby na konferencję z własnym nadrukiem? Polecacie coś? #pytanie

  •  

    Mircy, pytanie i prośba o poradę:
    W czerwcu jadę w dłuższą trasę samochodem. Już w kilku sytuacjach złapałem na tym, że po opadach deszczu wyszło słońce i strasznie raziło mnie światło odbijające się od mokrego asfaltu. W związku z tym postanowiłem zainwestować w okulary polaryzacyjne. Jakiś czas temu jeden Mirek polecał okulary polskiej firmy Arctica.

    Co o nich myślicie? A może polecacie coś innego? Znalazłem coś takiego:
    http://allegro.pl/okulary-arctica-s-210-polaryzacja-uv400-revo-sklep-i6110696946.html
    http://allegro.pl/okulary-arctica-s-225-polaryzacja-uv400-klasyczne-i5342681342.html

    Na okulary mogę wydać max 200 zł. Dodam tylko, że okulary będą używane przy soczewkach kontaktowych i, że mało jeżdżę w nocy.
    I jeszcze jedno: czy bardzo przeszkadza to jeśli szkła są zabarwione na jakiś kolor np. niebieski albo zielony (w sensie przekłamane kolory na trasie i kontrast)?

    #okulary #okularyboners #okularyprzeciwsloneczne #okularypolaryzacyjne #arctica #samochody #jazdasamochodem #auto
    pokaż całość

  •  

    Heja, nie prowadzicie/pracujecie/macie znajomych w firmie ds informatyki i analizy śledczej? Poszukuję praktyk na okres letni i wszystkie firmy jak na tą chwilę odmawiają, czas mi się kończy, a nie chcę tylko odbębnić jakichś praktyk dla podpisu bo chciałbym zdobyć dodatkową wiedzę do pisania pracy inżynierskiej, a takie praktyki będą na pewno na +. Miasto nie ważne.
    #it #informatyka #praktyki #politechnika pokaż całość

  •  

    Praca dla fachowych Mirasów!

    Pracownik produkcji w fabrykach samochodów w Czechach (Skoda, Citroen, Toyota, Peugot)

    Fachmann CZ to firma rekrutująca pracowników dla największych czeskich fabryk samochodowych w Mladzie Boleslav, Kvasinach i Kolinie, zatrudniających kilka-kilkadziesiąt tysięcy pracowników. Zapewniamy opiekę nad kandydatami przez cały proces rekrutacji, od umówienia spotkania kwalifikacyjnego, przez pomoc w organizacji wyjazdu, aż po zapewnienie zakwaterowania i stałą pomoc trakcie wykonywania pracy już po zatrudnieniu.

    Miejsce pracy: Czechy / Mlada Boleslav, Kvasiny, Kolin

    Opis stanowiska:

    Oferujemy stanowisko pracownika produkcji
    Podstawowy czas pracy: 8 h dziennie, od poniedziałku do piątku. Rozwinięty system nadgodzin i zmian weekendowo-świątecznych, zwiększających wynagrodzenie.

    Po zatrudnieniu na stanowisko pracownika produkcji, możliwe przeniesienie na jedno ze stanowisk wyspecjalizowanych takie jak mechanik silnikowy, montażysta, spawacz, mechanik, blacharz, hydraulik, lakiernik, kierowca wózka widłowego, magazynier, kowal, operator CNC. Dokonywane jest to na podstawie aktualnych potrzeb fabryki, umiejętności pracownika i decyzji przełożonego

    Wymagania:

    Wykształcenie: podstawowe
    Dodatkowe uprawnienia, np. na wózek widłowy, prawo jazdy mile widziane, nieobowiązkowe język czeski niewymagany, lecz jego znajomość stanowiłaby dodatkowy atut.

    Oferujemy

    Wynagrodzenie:
    Podstawa: 18300 CZK brutto (ok. 3 tys. zł), realnie średnio wzrasta ona nawet do ok. 27000 CZK dzięki takim rozwiązaniom jak bonus za obecność i brak spóźnień, bonus za osiągane wyniki (na podstawie opinii przełożonego), bonusy za zmiany nocne, weekendowe, świąteczne, także premie od firmy (3 razy w roku).

    Z pensji potrącana jest opłata za zakwaterowanie w pokojach mieszczących się w pobliżu miejsca pracy. Wynosi ona od 250-400 zł miesięcznie. Możliwe także zakwaterowanie własne lub codzienny dojazd z Polski

    Pracodawca ponosi częściowo koszty wyżywienia pracowników wydając codziennie współfinansowany przez siebie kupon żywnościowy o wartości ok. 10 zł, który można wymienić na posiłek, lub zapłacić nim w pobliskich sklepach.

    Oferujemy także: 25 dni urlopu, opiekę lekarza, darmową odzież roboczą i obuwie, darmową wodę w miesiącach letnich, możliwość przystąpienia do KOVO - związków zawodowych (darmowe usługi prawne, zniżki ubezpieczeniowe, bonus w zw. z emeryturą, siłownia, sauna, biblioteka)

    Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi osobami.

    Zgłoszenia: fachmannpolska@gmail.com

    #damprace #praca #pracawczechach
    pokaż całość

  •  

    Plan na dziś:
    -bieganie
    -leżenie na fotelu w biurze
    -lunch
    -konferencja z przedstawicielami firmy z Chin
    -powrót do domu
    -basen i siłownia
    -spotkanie z różowym paskiem
    -kolacja przy świecach
    -bieganie
    -spanie
    #plannadzien

  •  

    4 969 - 1 = 4 968

    Tytuł: Detektywi z Private
    Autor: James Patterson; Maxine Paetro
    Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
    ★★★★★★★★☆☆

    Jack Morgan, były pilot helikoptera w amerykańskiej piechocie morskiej, po powrocie z Afganistanu przejmuje po ojcu agencję detektywistyczną Private. Dzięki bogatym klientom firma, której mottem staje się „maksimum dyskrecji, maksimum siły”, rozwija się w błyskawicznym tempie; jej oddziały otwierane są w kolejnych miastach świata. Detektywi z Private uczestniczą także w śledztwach pro publico bono, współpracując z miejscową policją. Najważniejsza sprawa, w której biorą udział, to seria kilkunastu zabójstw w Los Angeles. W ciągu dwóch lat z ręki seryjnego mordercy ginie kilkanaście nastoletnich dziewcząt, uczennic szkół średnich – każda zabita w inny sposób. Zabójca nie pozostawia żadnych śladów ani narzędzi zbrodni. Praca Jacka zaczyna niebezpiecznie przeplatać się z jego życiem prywatnym, gdy żona jego bliskiego przyjaciela, Shelby Cushman, zostaje brutalnie zastrzelona we własnym domu. Prowadząc oba dochodzenia, Jack musi wybierać pomiędzy zemstą, a działaniem w imię prawa...

    Ogólnie kolejna książka z mojego skromnego zbioru Pattersona, czytało się z zainteresowaniem :)

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    Nocna, doradź ! Jaki fotelik (nosidełko) dla małego, Wielkiego Człowieczka (0+ ) kupić? #kiciochpyta #dzieci #niemowlak
    Myślałem nad Cybex Aton / Aton 3/ Aton 4 - głownie, ze handlowiec w sklepie zachwalał, oraz mówił, ze to nasza firma z Polski je produkuje, a teraz czytam, ze to z DE...

    #nocnazmiana - melduje się na mirko (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

  •  

    Co odpowiadacie na pytania podczas rozmów kwalifikacyjnych w stylu

    Dlaczego akurat nasza firma?
    No kurwa jak aplikuje na najniższe stanowisko w jakiejś firmie która dała mi cynk i oferuje mi za to wynagrodzenie i inne profity, to chyba jasne jest, po co do nich idę. Akurat teraz aplikuję na stanowiska biurowe jednak z tego co wiem to takie pytania padają nawet w jakichś mc donaldach xD
    #pracbaza
    pokaż całość

    +: kaesx
  •  

    Hej, w niedalekiej przyszłości będę zakładał na potrzeby #pracbaza JDG i będę potrzebował nazwy firmy
    Macie jakieś pomysły, bo mi to tylko głupoty przychodzą do głowy.

    Kategoria: usługi informatyczne

    PS. Mam na imię Kamil, ale już firmy typu Kam-Pol, Kamex są zajęte :(

    #kiciochpyta #pomocy

  •  

    Mirki, szukam sprawdzonej firmy przeprowadzkowej na terenie #warszawa
    Jeden kurs, przy moim ograniczonym dobytku, powinien wystarczyć, tak żeby mi to wszystko ktoś zniósł, przewiózł i wniósł na czwarte piętro. Polecicie? #przeprowadzki #transport #kiciochpyta

  •  

    Była 4. 30 gdy Gonzo odpalił swego wiernego konia, dryndnął do Andrzeja który gdzieś teraz po Kazachstanie napiera - ale dupa - pod Chinami zasięg słaby więc przetarł lampy, poprawił w kabinie świecącego michelina pieszczotliwie go strzelając w czoło, wrzucił bieg... i poszły konie po betonie.
    Nie ma już odwrotu..
    Jean Pierre francuski policjant patrolujący autostrady był jakiś poddenerwowany już od 4. 30 rano. Nie spał. wiercił się. Czuł niepokój...
    Gonzo zapinał biegi rozpędzając jelonka do granic możliwości - silnik jęczał sympatycznie, skrzynia wołała o pomstę do nieba, michelin się kulił na desce i jakby mógł to by się zesrał ze strachu... no ale nie mógł to się tylko kulił.
    Do granicy PL-D dotarli po 2 dniach walki.
    -Niemcy jak zobaczyli jelonka myśleli że cofnęli się w czasie - podobno jak mówił kumpel który jechał tam 3 dni później dwóch z nich stało jeszcze z całkiem wyschniętymi gębofonami... nie potrafili ich już zamknąć. Nie będą już nigdy tak miłymi gestapowcami jakimi byli.
    Jelonek łapał oddech na ałtobanie. Michelinowi odechciało sie srać a Gonzo bał sie że bez dziur i trzęsawki zaśnie za szybko a jelonek mu zgłupieje.
    Darli prawym pasem do przodu pożerając km. Klepsydra nazywana Tacho pomału sie kończyła.. a wiec czas na postój..
    Zaparkowali na grzędzie wśród elity transportu... same scanie, many, volva...
    Gonzo rozstawil kuchnie gazową co ja wziął z domu (czteropalnikowa z piekarnikiem) podłączył butle i pichci.
    Ludzie się zbierają... patrzą... i doszli do wniosku że to jakiś film wojenny kręcą albo jakaś kamera ukryta. Pobiegli więc sie przebrać w najlepsze ciuchy i zarzucić pomadę na kudełki.
    Gonzo zjadł bigos co go sobie przygotował na parkingu - lekko przedłużył pauzę, ale niewiele - i dalej w trasę.
    Jean Pierre już o 10 rano miał sraczkę... a nic nie jadł jeszcze. Czuł jakby... kapuste?
    Nieee... na pewno mu sie wydawało.. przecież nie jada kapusty.
    Czuł jakiś niepokój...
    Jelonek leciał z góry juz 2 km, budziki pozamykane na 90 km/h... szybka decyzja czy zmieniać pas na lewy... wyprzedzać? Wyprzedzał... wyprzedzał... wyprzedzał... aż do końca góry.
    Potem szybki remoncik.
    Nieduży.
    Nie takie remonciki się robiło na drodze.
    Jean Pierre miał zamiast zwieraczy jakiś syfon... to NERWY... ale skąd???
    Gonzo już pędził w stronę francuskiej granicy.
    Znów pauza. Tym razem bigosik na zimno. Znów gapie. Znów fani myślący że kręca film i to coś co tutaj stoi to właśnie wyjechało na moment z muzeum i że to musi być jakaś podpucha albo żart.
    Po bigosie był mały remoncik i dętka.
    Cały parking ludzi i wszyscy przyszli zobaczyć jak się to robi. Było 4 wulkanizatorów... ale oni bez maszyny, na parkingu to co najwyżej umieją przebić dętkę. Ale żeby naprawić? McGyver?
    Były zdjęcia z jelonkiem.
    Jak odjeżdzał wszyskie kobiety płakały.
    Dwie wpadły w histerię - jedna otworzyla sobie żyły, a druga poprzysięgła ze albo Gonzo w jelonku albo żaden inny. Klasztor.
    Jelonek mknąl w stronę granicy D - F.
    Jean Pierre miał skurcze brzucha i juz 6 raz stawał na poboczu i wylatywał w krzaczory ze ściśnietymi pośladkami.. co jest??? Myśłał. Od 3 dni nic nie jem a sram na wiadra. Lekarz powiedział ze to nerwy, ale przed czym??
    Gonzo dał prztyczka michelinowi. Co się bujasz michelin? Zagaił przyjacielsko.
    Jean Pierra gryzła ściółka w dupę.
    Jelonek ryczał wydechem.
    Jean Pierre nie miał już Reginy. Igliwiem się nie da...
    Gonzo zgłośnił Kaję Paschalską.
    Jechał...
    Tymczasem właściciel firmy przewozowej - Kermit, która wysłała Gonza jelonkiem do F był bardzo zdenerwowany. Nie miał zadnych informacji od Gonza. Musiał wiedzieć co sie dzieje bo jeszcze przegra zakład...
    "Ty, a może się założymy że twoja najnowsza Scania z Andrzejem za fajerą nie dotrze na Kazachstan?" Podpuszczał kumpel Kermita.
    " A może puszczę jelonka do czech, co? Przebijał Kermit.
    "Do Czech? hehehe".
    "Dobra do Niemiec" postawił sie Kermit
    "Ale do Francji nie dasz rady, spękasz Kermit!"
    "Co?? Ja spękam?! Ja nigdy nie pękam!! Jelcz poleci do Francji! I jeszzce wypakuję go fajkami! I jeszcze pojedzie Gonzo!"
    "Jezuuu... Kermit, nie przesadzaj... już wiem ze masz jaja... fajki to pół biedy... ale Gonzo??? Przecież on nie ma prawa jazdy!" wystraszył się kumpel
    "Właśnie dlatego!" Kermit jak coś powiedział to powiedział. Z tego był znany..
    Gonzo beknął... oho... ktoś mnie wspomina - pomyślał. Jakie to miłe.
    Za pół godziny granica...
    Jean Pierre nie miał już czym srać. Nerwy go zżerały. Nie poznawał siebie...
    Jelonek ciągnął ostro pod góre. Na jedynce. Gonzo się odprężył - i tak do końca góry nic nie zrobi.. w lustra nie ma co patrzeć bo tam dym jak po Hiroshimie. Euro 7 ostro przerabiało szkodliwe substancje na z pewnościa przyjazne dla środowiska. Tylko czarno jak po pożarze fabryki gumy...
    Granica.
    Jean Pierre zemdlał.
    Gonzo zajarał blanta. Muszę się odprężyć... dobre zioło zabucham i wjeżdzam.
    Kermit pił z nerwów.
    Kumpel Kermita dał na mszę.
    Michelin się gibał na desce.
    Wjeżdzają.
    Francuski posterunek wygasił światła. Jak za okupacji...
    Strażnik wyszedł.. zobaczył jelonka... wrócił się.. wyszli we trzech. Podeszli do Jelcza trzymając sie za ręce - odważni jak to francuzi - popatrzyli w górę.
    Michelin!!!
    Francuskie uśmiechy rozjaśniły francuskie twarze.
    Gonzo wyjął dokumenty i podał im. Trochę się denerwował czy prawo jazdy które sobie wydrukował w domu na drukarce atramentowej przejdzie kontrole... no i certyfikat EURO 7. Sam wymyślił druk. Był dumny.
    Francuzi udają że czytają - kłuje ich tłusty napis EURO 7.
    Jean Pierre wymiotuje.
    Kermit zakąsza śledzikiem.
    Kolega Kermita biczuje plecy łańcuchem z poczucia winy.
    Gonzo zapala następnego blanta.
    Zaciąga sie.
    Francuz patrzy... i kiwa żeby mu dać macha.
    Zaciąga się.
    Podaje dalej. Francuzi buchają i uśmiechają się.
    Gonzo się uśmiecha.
    Michelin się giba na desce.
    Jest zajebiście. O to chodzi.. o to chodzi... luzik.
    Francuzi śmieją sie i kiwają - wjeżdzaj...
    Gonzo wbija bieg... jelonek rusza.
    Dym wydobywający sie z rury pod obciązeniem silnika zabija dwóch francuzów. Trzeci na zawsze pozostanie głuchoniemy..
    Wjechał
    Jelonek zdobył Francję! ka!
    Gonzo się śmieje.
    Jean Pierre wydaje ostatniego bąka i umiera.
    Jelcz dotarł do Francji. Udało się.
    Gonzo zajechał na najbliższy parking.
    Bigosu już nie ma.
    Znów gapie i fani. Francuzki robią tak językiem do Gonza... jakoś tak dziwnie... jakby coś lizały. Gozno myśli że to jakaś tutejsza forma powitania to też wywala jęzor i trzepocze.
    Francuzki mdleją.
    Gonzo wziął z kabiny nóz i małego wypchanego chomika i ruszył z parkingu w stronę lasu.
    Znalazł błoto i wypaćkał sobie twarz i ręce.
    Zaczyna się polowanie...
    Dwie godziny się kręcił po lesie szukając zwierzyny. Znalazł francuską kunę leśną drzewną. Zastygł...
    Kuna żre żołędzie i nie wie co ją spotka... jeszcze..
    Gonzo się przyczaił jak wąż w pomidorach..
    Kuna żuje.
    Michelin się przestał gibać.
    Gonzo powoli wyciąga wypchanego chomika ze swojej myśliwskiej torby... powoli...
    Kunie się odbija... k
    a - myśli kuna.
    Gonzo powoli się podnosi.
    Kuna kątem oka go dostrzega... włos się jej jeży na klacie (francuskim kunom leśnym drzewnym zawsze jeży się włos na klacie w przeciwieństwi do kun właściwych - im na grzbiecie)
    Kuna zastyga
    Gonzo nagle jednym szybkim ruchem jak miecz samuraja podnosi chomika i krzyczy "puuu!!!" - zawsze jak się poluje z chomikiem na francuską kunę leśną drzewną należy krzyknąc "puuu!!!"
    Kuna mdleje.
    Gozno spokojnie podchodzi i pukając ją kijem w główkę gasi ją do końca.
    Dla pewności żeni jej kozika pod żebro i podrzyna gardło.
    Nie będąc jeszcze pewnym czy francuska kuna leśna drzewna na 100% już odeszła, zatyka jej palcami nozdrza na 5 min.
    Potem zabiara kunę na barana i wraca.
    Tłum szaleje.
    Francuzki już 7 razy miały orgazm, a teraz mają następny.
    Gonzo wyciąga kuchenkę czteropalnikową i opala kunę nad gazem. Przyrządza ją szybko w żołędziach co je znalazł w żołądku kuny... i zaprasza 3 francuzki na obiad.
    Wszystkie mdleją
    Gonzo pochłania kunę a francuzki wstają i mówią że chcą zawsze być z Gonzem i jego wiernym jelonkiem i móc pyrkać michelina żeby się gibał i w ogóle...
    Gonzo się zgadza.
    Francuzki mdleją.
    Tłum szaleje.
    Gonzo rusza z trzema francuzkimi nimfomankami które juz sie ocknęły.
    Kierunek Paryż...
    Kermit dowiedział się z wiadomości co sie dzieje i pije ale teraz już z radości.
    Jelonek dogina na Paryż.
    Jest booosssssssko!
    Remoncik... k***a! Jelonek musiał w tej chwili...
    Ale przyzwyczajny Gonzo nie załamuje rąk - wyciąga Małego Naprawiacza Jelczy w Trasie - MNJWT i zabiera sie do działania.
    Francuzki są najarane blantami, na Gonza, a nawet na michelina.
    Gonzo uporał się z tą drobną usterką w 16 godzin i już są gotowi gnać dalej...
    Gonzo postanowił przez Paryżem zdrzemnąć się troszkę. Zawinał na parking. Francuzki ciągle to samo wywijają jezykami...
    Michelin już się swieci cały.
    Gonzo też.
    A im mało.
    Gonzo mówi - "a teraz idę spać, a wy będziecie cicho i dość lizania, jasne?"
    łi łi łi
    Gonzo walnął się na wyrko... zamknął oczy... spokój...
    ... cisza...
    śni mu się jakiś francuski policjant z rozwolnieniem...
    głupi sen...
    sra i sra... co jest? Nigdy mu sie nie śnił srający francuski policjant!
    Sra na mokro.. bryzga... Gonzo czuje ze też jest mokry...
    ... wilgotno wszedzie, ...
    .. a ten sra...
    Gonzo otwiera 1 oko - policjant już nie sra, ale dalej wilgotno...

    3 francuski znowu go liżą... o ja pier. dole!
    W sumie fajnie...
    ale ile można...
    w sumie można...
    Gonzo zamyka oko i udaje ze spi.. nie będzie przeszkadzał...
    jest bossssko...
    Rano przyrzadza reszte kuny i... Paryż!
    Gonzo odpala maszynę, francuski coś szwargoczą i się jak zwykle liżą, michelin zaczyna się gibać, Wiraż nadaje Kaję PAschalską, proporce sie kołyszą...
    ... i dupa...
    .. dętka..
    Francuzki przechodza do konkretów a Gonzo bierze Małego Wulkanizaora i też bierze sie za konkrety.
    Ruszają.
    Paryż
    Gonzo po 8 godzinach kluczenia, 2 dętkach i 17 hamburgerach podjechał pod bramę gdzie miał oddac towar.
    Podjeżdza do budki wartownika... podobny do tego ze snu co srał...
    "Otwieraj kmiocie bo mam towar a nie mam czasu!" - huknął Gonzo, a francuski zrobiły po 3 młynki językami.
    Strażnik popatrzył i pojawił sie strach w jego oczach - pobiegł podnieść szlaban.
    Jelonek wjezdza a strażnik za telefon i do prezesa - "szefie jakiś ostry herbatnik przyjechał, fura dla prawdziwego twardziela, 3 nimfomanki i michelin!"
    "To on.. " szepnał szef i zbladł...
    Gonzo postawił jelonka, klepnął michelina, a potem każda francuzke i poszedł zanieść papiery.
    Przyszli kolesie rozładować towar.
    Uklękneli jak zobaczyli jelonka...
    Otworzli naczepę.
    Gonzo uklęknął.
    CAŁA NACZEPA FAJEK!
    PO DACH!
    A on skręca blanty...
    Zaczeli rozładowywać a Gonzo poszedł do kibla... rozwolnienie po tym co zobaczył na naczepie przyszło jak tajfun.
    Mega tajfun.
    Michelin jakby mógł też by sie zesrał ale nie może..
    Francuzki znów jarają i się liża..
    Skończył sie zapas Reginy.
    Czas wracać do kraju..
    Gonzo załatwił papierki, naprawił dętkę klepnął michelina i w drogę z powrotem.
    W tym magazynie do dziś śa zdjęcia jelonka z michelinem i Gonzem... i z francuzkami.
    Do dziś nie wierzą..
    Wartownik do dziś powtarza to jak go opierdolił Gonzo. Jest gwiazdą każdego przyjęcia.
    Nikt mu nie wierzy.
    Tymczasem Gonzo popędzał konie na wschód.
    Kermit liczył kase co ją wygrał w zakładzie z kumplem.
    Kumpel się powiesił na łańcuchu do biczowania.
    Francuzki... no co mogą robić?
    Michelin się giba.
    Wracają.
    Na pusto jelonek pod góre idzie na dwójce.
    NA DWÓJCE!
    Szaleńsssstwo.
    Dymu jest 5 razy więcej ale jak idzie! Na dwójce!
    Francuzki tak sie podnieciły tą informacją ze jedna się od lizania odwodniła.
    Michelinowi az sie zakreciło od gibania.
    NA DWÓJCE!
    Jak Gonzo powie to na bazie... nikt mu nie uwierzy.
    Gonzo zawija na parking szybko. Raz, że trzeba coś zjeść a dwa ratować francuzkę która sie od lizania odwodniła. Szybko ją wywleka na asfalt, poi wodą i robi ustausta. Pozostałe francuzki znów sie podjarały.
    Michgein sie giba z radości.
    Gonzo robi usta-usta, a potem opiera rece na klatkę francuzki i chce zacząc masaż serca... coś nie gra...
    k*a!!!
    Ona ma włosy na klacie!
    Gonzo sprawdza niżej - pyton.
    O ja pi
    ę!
    To facet!
    Michelin zastyga bez ruchu
    Dwie francuzki przestają sie lizać.
    Gonzo wstaje, podchodzi do nich i sprawdza czy to faceci czy kobiety.
    Kobiety.
    Fajnie...
    Znów sie podjarały..
    Michelin w szoku dalej nieruchomy.
    Gozno wyciąga zupki chińskie, dodaje tyrolską i już są kotlety schabowe. Francuzki się zajadają, a Gonzo kombinuje co zrobić z ciałem.
    Na parking wjeżdza czarne BMW, wysiada 4 kolesi i zapala fajki. Gonzo skręca blanta i podchodzi do nich.
    Francuzki miękną w kolanach..
    Michelin sie poci..
    Gozno idzie..
    Kolesie patrza i zaciągają dym w płuca.
    -Haj - mówi Gonzo
    -Hałarju - kolesie
    -Aj mam łan body ludzkie na sold - Gonzo
    -Ooo - miłe zdziwiwnie kolesi
    -Jes jes - Gonzo podaje blanta
    -Wifil kostet to body - kolesie z zainteresowaniem
    -Trochu staff oraz ten tałsend w keszu drahmy - rzuca Gonzo i wali uśmiech
    -W parjatku - kolesie są zachwyceni
    Gonzo inkasuje należność, kolesie biorą faceta francuzkę, który zdazył sie ocknąć i obiecują mu zabawę. Francuz nieświadomy, nieznając rosyjskiego uśmiecha się...
    Bedzie bossssko
    Gonzo pakuje harem i odpala jelonka.
    k***a
    Dętka..
    Już się łatki kończą.
    Mały Wulkanizator znów w akcji...
    Spocony Gonzo wskakuje do wyklimatyzowanej kabiny z wylizanymi francuzkami i wygibanym michelinem i odpala jelonka. Czas się już wypełnił - dość pierdół, czeka droga.
    Poszczególne biegi wchodzą niemal gładko... niemal wchodzą...
    ... no dobra...
    .. trzeba przyjebać ze 100 niutonów żeby weszły... ale jest git
    proporce się huśtają..
    Kaja wykrzykuje z Wiraża że "Chinka cziki cziku linka" to jej największa przyjaciółka
    francuzki jarają zioło i coś gadaja...
    Gonzo się uśmiecha...
    Jelonek drze na wschód
    Gonzo postanawia nie zwalniać na granicy F-D jak nikt nie będzie się patrzył..
    Michelin nadal przeżywa że tamta francuzka to był jednak francuz...
    Gonzo też przeżywa i się zastanawia czy ja/jego przeleciał czy nie... jednej nie przeleciał... chyba jej/jego... a może... raz był seks analny... nie pamiętam, nie pamiętam-myśłi Gonzo-za dużo jaram... a z resztą... michelin nie umie mówić a franuzki komu mają opowiedzieć?-pociesza się Gonzo...
    Jelonek pochłania km
    Granica...
    Nikogo nie ma...
    Walimy na chama
    Nikogo nie ma..
    Nikogo...
    Przelatują granicę...
    Niemcy
    Gonzo oddycha z ulgą
    Michelin się chyba gibnął... może wróci do siebie
    Nagle wyskakuje z krzaczorów jakiś koleś w czapce i macha lizakiem
    k***a!!
    Gonzo staje na pedale hamulca!
    Jelonek jedzie...
    Zanim tarcie okładzin zrobiło swoje minął z 5 słupków po 100 m każdy..
    Jelonek ma dobre hamulce... jak na Jelcza i lata '70 te..
    Z tyłu dyskoteka... niebiesko
    Gonzo wysiada i patrzy..
    BAG
    Bundes Autobahn Gestapo
    O Boże...
    Z pewnością ich dziadkowie służyli na wieżyczkach wartowniczych..
    Gonzo postanawia pokazać kto wygrał pod Grunwaldem..
    -Guten Tag - gestapowiec
    -Dzień dobry - twardy Gonzo
    -Dzień dobry - gestapowiec
    Jezuu, on mówi po polsku - Gonzowi szczęka odbija się od śródstopia..
    Jestem polakiem - uśmiecha się polski gestapowiec - proszę o dokumenty.
    Gonzo wyciąga papiery, certyfikat EURO 7 itd i podaje. Dwóch pozostałych niemców coś sobie pokazuje na jelonku.
    Strasznie długo pan hamował.
    Wystraszył mnie pan i chciałem uciec.. mój dziadek był powstańcem, mam taki tik że jak widze niemiecki mundur to wieje - Gonzo wali głupa.
    Rozumiem. Wie pan że EURO 7 nie ma? - pyta z zaskoczenia inspektor
    W polsce już jest - mamy tyle mocznika i nawozu że już mamy, dawno pana w kraju nie było. Teraz Jelcz produkuje najbardziej zaawansowane technologicznie ciężarówki - tylko specjalnie i dla kamuflażu tak wyglądają.
    ??? Dlaczego specjalnie???
    Wie pan... UE daje kasę, a przecież nie da jak niemcy będa zamykać własne fabryki i kupować polskie ciężarówki... a tak... rozumie pan - Gonzo galopuje w rozmowie
    Polski niemiec patrzy i nie wie czy kazać go aresztować czy śie śmiać... a może to prawda...
    Napina twarz myśleniem...
    .. postanawia...
    wezmę go na najbliższy serwis jelcza i sprawdzę - myśli błyskotliwy polski niemiec.
    Gonzo odpala blanta... zaciąga się - Chcesz? - mówi do inspektora
    Ja?? No coś ty... coś pan... ja nie mogę - denerwuje sie
    Albo daj...
    Po chwili blant krąży wśród inspektorów... po jeszcze jednej chwili są śmichy chichy i wymiana nr telefonów... po 4 machu pada propozycja czy nie odeskortować jelonka do granicy..
    Miałem cię skierować na najbliższy serwis - mówi polski inspektor klepiąc Gonza po plecach
    Gdzie? W Niemczech? - Gonzo uśmiecha się pobłażliwie..
    O ku.rwa - myśli inspektor - faktycznie...
    Niemcy kończa palić i bawią się czapką jednego z nich i śmieją jak niemieckie dzieci..
    Gonzo odpala maszynę
    Michelin zaczął się gibać... wrócił do siebie
    Francuzki zakochały się jeszzce mocniej..
    Znów jadą...
    Dupa blada
    Dętka
    Mały Wulkanizator... rachu ciachu. . dwie godziny i gotowe
    Niemcy palą i uśmiechają się przyjacielsko..
    Ruszają
    Niemcy machają na pożegnanie i ślą całusy
    Gonzo patrzy na gadżety które podarowali mu ci mili panowie z BAG – 4 bezrękawniki, 2 czapki z daszkiem, 3 lizaki, neonówka, kartonik naklejek, laptop do obsługi programów BAG i czytnik tarczek i jedna bluza mundurowa inspektora BAG… bardzo sympatyczni kolesie
    Muza dudni, zimny łokieć…na pusto to bajka…
    Jednak te gładkie drogi nie służą jelonkowi – nie został stworzony do takich prostych nawierzchni
    k***a!
    Remoncik…
    O ja pi**ę..
    Po 6 godzinach co zleciały jak z bicza strzelił znów jadą…
    Przygoda się kończy…
    Na granicy znów tłum i szczęśliwy Kermit, płacząc i łkając radośnie rzuca się w ramiona Gonza
    Ni.. ni…nigdyyy…wię.. ceeejjjj!! – szlocha – Gon…zo… nigdy wię…ceeeejjjj!
    Gonzo wie że dokonał niemożliwego.
    Ekipa z Orlen Team klaszcze i płacze.
    Hołowczyc już wie że za rok nie wystartuje w Paryż Dakar.
    Ekipa Orlenu za to wie kto wystartuje… Gnozo też już wie…. widzi to w ich oczach…
    Michelin giba się jak szalony
    Francuzki zemdlały
    TVN24 kręci na żywo
    Wiadomo kogo zaproszą do następnej edycji Tańca z Gwiazdami…
    Euro 2012 ma już swoja maskotkę… - Jelonek…
    Kermit trochę żałuje… ale kto mógł przypuszczać..
    …. W niemieckiej TV pokazują film nagrany przez jakiegoś kierowcę, jak naćpani funkcjonariusze BAG puszczają Jelcza i jeszcze dają mu prezenty i machają…
    wybucha afera…
    Kanclerz A. Merkel podaje się do dymisji.. są zwolnienia w BAG i poważne zmiany proceduralne…
    Gonzo odpala fajkę i uśmiecha się…
    …Dokonał niemożliwego…

    #bekaztransa #heheszki
    pokaż całość

    +: WEmil
  •  

    #mirekwdziczy - przygody biednego Mirasa co prosto z przed klawiatury wskoczył do lasu.

    Wtorek.
    0600 ZULU TIME xD

    Ptaki budzą. Burczenie w brzuchu budzi. Niezły bicik z tego wychodzi. Leżę jeszcze z zakmniętymi oczami i słucham ptaków. Każdy ma inny rytm swojego wołania. I powtarzają to z uporem maniaka. Podlecą takie dwa do siebie i wymieniają uprzejmości.
    Poranki są zimne. Trochę dygocze odlewając się w przy obozowy konar. Biorę haust świeżego powietrza i postanawiam pójść w dół rzeki.

    Strugam sobie dzidę tak jakby miała się do czegoś przydać xD
    Ale nie chce mieć do siebie pretensji jeśli spotkam jakiegoś agresywnego borsuka. Mądry mirek przed szkodą.
    Chciałbym mieć strój z wilka albo tygrysa ale nie mam.
    Idę w bojówkach 9ale nie bomber) i bluzie chińskiej podróby jakiejś alpinistycznej firmy xD

    Dzisiejsze polowanie musi się udać. Idę na wyprawę wcześniej specjalnie, żeby nie musieć zaraz wracać. Dochodzę do strumyka. W pułapce, którą opisywałem w poprzednich odcinkach pusto (╯︵╰,). No ale umówmy się, jak ona kurwa wygląda. W ogóle tu coś pływa ? xD

    Rozglądam się za świeżymi śladami jakiejś zwierzyny. Są tropy. Dzik... albo kurwa sarenka. No kopytka generalnie. Niewielkie takie. Jestem tropicielem. Będę. To znaczy byłbym gdyby nie trawa xD No kurwa po błocie powinny chodzić, jak mam niby w trawie gęstej tropić. Nie da się. Coś w chuja walą ci wszyscy tropiciele z filmów.

    Ale jeść trzeba. Zaczynam chodzić przy strumyku trochę zniechęcony. Nagle patrzę... Jest. Moje źrenice się zwężają a ciało napina gotowe do skoku. Jestem gepardem. Wyczułem ofiarę. xD Ślimak winniczek kurwa na skale.

    No i ja już kurwa wiem, że to będzie mój obiad. Ślimak winniczek to jest max co mogę wytropić, dogonić i złapać.
    Zabrałem go i przeczesałem jeszcze polane. Znalazłem jeszcze jednego i trzeciego takiego malutkiego to go zostawiłem. Dzieci nie będę jadł. Musimy mieć jakieś zasady.

    Ślimaki w raz z pokrzywami wrzuciłem do gotującej się wody. Generalnie breja z pokrzyw ohydna xD.
    Ale ślinka już trochę cieknie jak widzę jakie salta robią w bulgoczącej wodzie.
    Wyciągam. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wilk się spisał, będzie jadł ciepłe mięso.
    Rozłupałem ślimacze skorupy. Coś po improwizowałem usuwając (chyba) przewód pokarmowy.
    Takie śmierdzące zielone coś.
    No i jedzenie. Wkurza mnie jak wszyscy porównują wszystko do kurczaka ale w przypadku ślimaków powiem tak:
    Smakuje jak surowa pierś kurczaka xD
    Ważne, że "mięcho".
    No nie najadłem się jakoś do syta ale zawsze coś. Ciekawe co przyniesie reszta dnia.

    Po jedzonku sjesjta. Leżenie brzuchem do góry. Słuchanie skwierczenia ognia i dźwięków lasu.
    Odruchowo by się chciało opisać to na mirko, albo chociaż zajrzeć na telefon i sprawdzić która godzina ale przecież nic nie wziąłem. Samotność też trochę doskwiera. Dopiero w sumie zacznie.
    W kolejnych dniach.

    Zapraszam do lektury poprzednich odcinków, jeżeli nie wiesz drogi czytelniku o co kaman i co też ten Mirek opowiada xD

    #survival #gotujzwykopem #przygoda #las #bieszczady
    pokaż całość

  •  

    Mireczki, jestem w trakcie tworzenia DG (głównie tworzenie stron internetowych itd.). Staram się o dotację i muszę wypełnić odpowiedni wniosek. Mam problem z następującymi polami (wiem, że najprostsze, ale chciałbym to wypełnić w możliwie jak najlepszy sposób dlatego pomyślałem że Was zapytam :)): Opis produktu lub usługi - główne cechy i zalety, Sposób kalkulacji ceny, Wykazanie zapotrzebowania na dane usługi lub towary na rynku docelowym. Ktoś pomoże? (╯︵╰,)

    #dzialalnoscgospodarcza #wlasnafirma #firma #biznes
    pokaż całość

  •  

    Jak właściciel „Wprost” ratował szefa Amber Gold
    http://www.wykop.pl/link/3189259/jak-wlasciciel-wprost-ratowal-szefa-amber-gold/
    #bekazprawakow #neuropa #polityka
    Smaczki.Gdy katastrofy nie dało się uchronić przed działaniami wymiaru sprawiedliwości, właściciel Amber Gold, za pośrednictwem „Wprost”, wciągnął do afery syna ówczesnego premiera Donalda Tuska, a dziennikarze tygodnika, korzystając z dokumentów parabanku, odwracali uwagę od sedna afery.
    **
    **W międzyczasie, gdy dziennikarze zaczynają kręcić się wokół parabanku, Marcin P. zwraca się o pomoc do Michała Lisieckiego – prezesa PMPG, wydawcy tygodnika „Wprost”. Wśród pomocy, o którą prosi Lisieckiego

    Marcin P., było uzyskanie namiarów na agencję PR. Lisiecki takiej pomocy mu udziela. W e-mailu z 5 lipca 2012 r. Lisiecki zwrócił się do firmy PR MDI. – Maciej, odezwij się do Marcina – jak niżej – czytamy w wiadomości. Plichta w swoim e-mailu do właściciela „Wprost” zwraca się po imieniu, tak jakby obaj dobrze się znali. – Witam, Michał dzięki za informację. Podaj mi namiary na tę agencję PR, o której rozmawialiśmy – czytamy w e-mailu Marcina P., prezesa zarządu Amber Gold.
    Reklama nie wprost

    Od początku 2012 r. na łamach tygodnika „Wprost” ukazywały się artykuły przedstawiające Amber Gold oraz OLT w pozytywnym świetle lub stanowiły reklamę usług tanich linii lotniczych
    „Kłopoty spółek Amber Gold i OLT Express spowodowane są pismem Komisji Nadzoru Finansowego do banków, w której oskarża ona Amber Gold o działalność sprzeczną z prawem – dowiedział się Wprost.pl”. Cały artykuł zbudowany jest na zeznaniach niewymienionego z nazwiska „informatora”, który próbuje zrzucić odpowiedzialność za narastające zamieszanie wokół Amber Gold na KNF. „Wprost” nie próbuje wyjaśniać czy zarzuty KNF są słuszne.
    **
    **Na początku sierpnia za Marcinem P. ujmuje się właściciel „Wprost”. – OLT/Amber klienci z biletami za 99 PLN i lokatami powinni bronić tych firm, zamiast kibicować medialnej nagonce. Tanie loty i może bez strat […] W Businessweek odkrywamy karty dotyczące Amber Gold / OLT i twarz właściciela. W tym sporze stoję zdecydowanie po stronie przedsiębiorcy – napisał 5 sierpnia 2012 r. na Twitterze Michał Lisiecki.

    W tekście pojawia się zdjęcie e-maila wysłanego przez Michała Tuska do Jarosława Frankowskiego (ten sam, który udzielał wywiadu w kwietniu). 11 sierpnia 2012 r. „Wprost” publikuje kolejny materiał – tym razem z umową Michała Tuska z szefem Amber Gold. To dokument wewnętrzny, jak trafił do dziennikarzy Lisieckiego, możemy się tylko domyślać.
    ****Dopiero po zatrzymaniu Marcina P. tygodnik zaczyna się na poważnie nim zajmować. W czyim interesie? Publikacje tygodnika „Wprost” bez wątpienia dały prezesowi Amber Gold cenny czas. Dodatkowo główną postacią afery stał się przez chwilę nie Marcin P. ale Michał Tusk i jego ojciec – premier. Czy celem wplątania najważniejszej osoby w państwie w aferę była nadzieja, że powstrzyma to czynności śledczych?

    Według danych Expert Monitor z analizy wydatków i udziałów w wydatkach mediowych wynika, że w 2012 r. do „Wprost” z Amber Gold trafiło ponad 1 mln zł, a do należącego wówczas również do Michała Lisieckiego „Bloomberg Businessweek” ponad 1,2 mln zł. To dane cennikowe (koszty reklam według cenników, bez ewentualnych rabatów). W sumie do wydawcy „Wprost” i „Bloomberga” trafiło ok. 47 proc. wydatków reklamowych Amber Gold. Ile w rzeczywistości zarobił na Amber Gold Michał Lisiecki i jego PMPG? Na pytania odpowiedzi nie uzyskaliśmy.
    pokaż całość

  •  

    Parę cytatów od Ha-Joon Changa dla wykopowych trollnorynkowców.

    Ha-Joon Chang is a South Korean institutional economist specialising in development economics. Currently a Reader in the Political Economy of Development at the University of Cambridge, Chang is the author of several widely discussed policy books, most notably Kicking Away the Ladder: Development Strategy in Historical Perspective (2002).[4][5][6] Chang was ranked by Prospect magazine as one of the top 20 World Thinkers in 2013.

    He has served as a consultant to the World Bank, the Asian Development Bank, the European Investment Bank, as well as to Oxfam[8] and various United Nations agencies.[9] He is also a fellow at the Center for Economic and Policy Research[10] in Washington, D.C. In addition, Chang serves on the advisory board of Academics Stand Against Poverty (ASAP).

    Oto co ten człowiek ma do powiedzenia vycopcom:

    Ludzie mieszkający w biednych krajach muszą być bardzo przedsiębiorczy, żeby w ogóle przetrwać. Na każdego włóczęgę w kraju rozwijającym się przypada dwoje lub troje dzieci czyszczących buty i czterech lub pięciu dorosłych ulicznych handlarzy. Biedne kraje są biedne nie przez brak przedsiębiorczej energii na poziomie jednostek, ale niedostatek produktywnych technologii i rozwiniętych organizacji społecznych, zwłaszcza nowoczesnych firm.

    Ale jak to, przecież Korwin mówi jasno. Nie majo bo nie pracujo*.

    pokaż spoiler * - nie dotyczy dziedziczenia 10 mln. zł po matce jak Jego Krulewska Mość


    W bogatych krajach wysokość zarobków jest w większym stopniu determinowawana przez ograniczenie imigracji niż przez cokolwiek innego, wliczając w to ustawodawstwo dotyczące płac minimalnych. W jaki sposób ustala się imigracyjne maksimum? Nie robi tego „wolny” rynek pracy który, jeśli pozostawić go samemu sobie, w końcu zastąpiłyby 80–90 procent rodzimych pracowników tańszymi i często wydajniejszymi imigrantami. Sprawę imigracji w dużym stopniu reguluje po prostu polityka.

    Jak brzmiał ten tekst trollnościowców? Jeżeli ktoś bez języka, kasy i znajomości jest w stanie cię wygryźć, to znaczy, że jesteś słaby? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Z kilkoma ledwie wyjątkami wszystkie obecnie bogate kraje, łącznie z Wielką Brytanią i USA – rzekomymi ojczyznami wolnego handlu i rynku – wzbogaciły się dzięki kombinacji protekcjonizmu, subsydiów oraz innych polityk, których stosowanie jest dzisiaj odradzane krajom rozwijającym się.

    Ale przecież USA wzbogaciło się na kapitalizmie!!!!!

    Ekonomiści, ze szkoły wolnorynkowej często nie zaprzątają sobie głowy faktami, bo te dla nich liczą się mniej od elegancji teoretycznego modelu. Dlatego, gdy rozmawiasz z nimi o konkretach, potrafią powiedzieć coś nieprawdziwego – na przykład (...) powiedzą ci, że potęgę amerykańskiej gospodarki zbudowano na zasadzie wolnego handlu – bo nigdy nie czytali historii USA.

    Ignorancja historyczna trollnościowców dziwnie koreluje z chęcią wprowadzania reform z XIX wieku, ciekawe czy te fakty się łączą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gdy w 1819 roku w Wielkiej Brytanii przyjęto pierwszą ustawę regulującą pracę dzieci w fabrykach, która zakazywała zatrudniania dzieci młodszych niż dziewięć lat, a pracę starszych ograniczała zaledwie do 12 godzin dziennie, krytykowano, że to niedopuszczalna ingerencja państwa w wolny rynek. Zatrudnianie dzieci w fabrykach uważano wtedy za coś naturalnego.(...)
    To jest bardzo dobry przykład, bo jeśli ktoś mówi, że jest za pełną swobodą wolnego rynku, warto go zapytać, czy jest także za zatrudnianiem dzieci w kopalniach. Jeśli ten ktoś nie pochodzi z Pakistanu ani z XVIII-wiecznej Europy, zapewne odpowie, że jest przeciw. Więc nie jest tak naprawdę za wolnym rynkiem.


    Posłużę się przykładem Singapuru. Jeśli czytasz tylko „The Economist” albo „Wall Street Journal”, dowiesz się jedynie o wolnorynkowej polityce i otwartym nastawieniu wobec inwestorów. Nigdy nie powiedzą ci, że 90 procent ziemi w Singapurze należy do państwa, 85 procent mieszkań budują korporacje rządowe, a wprost zdumiewające 22 procent PKB jest produkowane przez przedsiębiorstwa państwowe (na świecie jest to przeciętnie zaledwie 9 procent). Singapur łączy cechy skrajnego kapitalizmu i skrajnego socjalizmu.

    Lewacki ekonomista szkaluje wolnorynkową mekkę wypoków?

    Różne prywatne firmy zmuszono do inwestowania w nowe technologie. Prywatni biznesmeni nie mieli na to ochoty (...) Firma LG chciała się zajmować tekstyliami, ale rząd zmusił ją do produkcji kabli, od czego zaczęła się jej ekspansja w dziedzinie technologii. Samsung początkowo był firmą produkującą makaron, ale rząd zachęcił go w latach 60. do zajęcia się elektroniką – dla ułatwienia w pewnym momencie zakazując importu elektroniki, żeby Samsung nie musiał walczyć z konkurencją. Hyundai to była firma budowlana, ale rząd go zmusił do inwestowania w przemysł ciężki – stocznie i motoryzację. Nieźle dziś prosperuje, produkując statki i samochody, ale to nie był jego wybór.

    Ale jak to, przecież to przedsiębiorca wie lepiej, co ma robić z własną firmą! Na szczęście rząd zamiast pozwolić ichniejszym Janush-oom koncentrować się na tym co przyniesie największy zysk w krótkim terminie (makaron i ubrania), wbił im rozum do głowy i zmusił do wyjęcia głowy z dupy.
    Dzięki temu Samsung jest dzisiaj drugą największą niepaństwową firmą świata.

    W latach 90. w Korei do założenia przedsiębiorstwa potrzebne było 399 zezwoleń ze 199 różnych instytucji – a jednocześnie wzrost gospodarczy był na poziomie 6 proc. rocznie. To jeden z najczęstszych mitów na temat kapitalizmu, jakoby ułatwianie zakładania przedsiębiorstw promowało wzrost gospodarczy. To ma znaczenie, ale drugorzędne. Ludzie zakładają przedsiębiorstwa, gdzie widzą szansę na zarobek. Jeśli jej nie widzą, nawet jedno pozwolenie w jednej instytucji to będzie o jedno za dużo.

    Nieprawdopodobne, to znaczy że nie wystarczy uprościć prawa i obniżyć podatków, aby połowa firm z londyńskiego City i NYC się przeniosła do Polski!?

    #neuropa #ekonomia #sprawadlalernera #goldwykopsays
    pokaż całość

    •  

      @Cheater: Zajmował się miedzy innymi spożywką. A nie samym makaronem. Już w latach 50-tych to była wielobranżowa firma.

      Tlumaczone bylo setki razy - to nie sa raningi wolności gospodarczej tylko sprawności panstwa ...no chyba ze Singapur czy kraje Skandynawskie to "wolny rynek".
      Nie, to nie są rankingi sprawności państwa. To są rankingi wolności - jak człowiek może decydować o swoim majątku, ile potrzebuje pozwoleń, ile papierków musi wypełniać. pokaż całość

    •  

      @lerner:

      W Virtualo jest promocja na ebooka. Można się zgadzać, albo nie zgadzać, ale przeczytać warto.

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Wpada dzisiaj do mnie chłopak, po prostu dzwoni do drzwi i mówi, że potrzebuje pracy od zaraz i może robić wszystko. Jest w fatalnej sytuacji i musi pracować, nie ważne przy czym - zrobi wszystko. Początkowo myślę - kolejny co obchodzi domy i pewnie jednak zaraz sprzeda mi papier toaletowy, albo wpadł w takie tarapaty, że mnie okradnie w pierwszym dniu. Już tacy się przewijali.

    Niemniej ja osoby chcące pracować chętnie ugoszczę, więc zaprosiłem do środka i porozmawialiśmy. Jak się okazało nie chodził po domach, ale chciał od firmy do firmy i... jestem trzecią dopiero (wcześniej pytał u sąsiada mechanika i na składzie opon, ale szefa nie było). Jak wysłuchałem wszystkiego to mnie lekko zmroziło. Chłopakowi zginęli rodzice w wypadku (a ma 21 lat) a ma dwie małe siostry i musi pracować, bo ubezpieczenie pokryje najwyżej zadłużony dom. Niby ma pomoc w postaci rodziny, dziadki ze wszystkich stron rzucili się z ofertami, ale proste - nie urobią na to wszystko, a już na jego studia - zero szans.

    Ja nie miałem dla niego pracy, bo wiadomo - sezonówka, a na transport go nie wyślę, skoro dzieciaki musi też ogarnąć. Zobaczyłem to jego CV i podzwoniłem do znajomych. No i paradoks sytuacji jest taki, że dosłownie 3 domy ode mnie wzięli go od ręki i jeszcze dziękowali. Potrzebował kumpel od dłuższego czasu chłopaka do ogarniania sprzętu komputerowego i pomagania nieogarniętym pracownikom. A chłopak tym sobie wcześniej dorabiał na studia ;) Przyszedł o 8 rano zdesperowany, a o 16 już ma pracę i to serio - dobrą. Oby nie zawiódł, bo poręczyłem za niego niejako na słowo. Jak się sprawdzi to ogarniemy, żeby miał zajęcie, pieniądze i żeby siostrzyczki nie były same. Bo i u mnie się zleconka znajdą przy tych kwalifikacjach. A takim odważnym młodym ludziom z takimi niezasłużonymi problemami, to zapłacę jak za złoto. Chociaż póki co ciężko stwierdzić, bo to świeża sprawa i tak naprawdę go nie znam, to mówił prawdę (wiadomo, od razu zweryfikowałem) i widać było, że chce i potrzebuje. Powinno mi się smutno zrobić jak to mówił, a zrobiło mi się cieplej na sercu. Nie płacze tylko bierze na swoje barki i działa jak tylko może. Szacunek.

    #historieprywaciarza #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  

      @vvivo: Jak to, przecież prywaciarze to pijawy-skurwysyny, powinieneś go wyzyskać za 4zł/h i nie wprowadzać czerwonym błędów do Matrixa.

    •  

      @vvivo: zajebisty jesteś, propsy. jak na ironie, sam sobie kiedyś miałem podobną sytuacje, gdy podbił do mnie na parkingu przed carrefourem około 20 letni chłopak z takim pytaniem... że szuka pracy jakiejkolwiek, że bardzo potrzebuje itp... niestety się śpieszyłem niemiłosiernie, ale jakbym miał czas, odpaliłbym laptopa (akurat miałem) i mu pomógł... więc taka sytuacja, że ktoś chodzi po ulicy i szuka pracy, nie jest wcale ewenementem w naszych czasach. życie się potrafi naprawdę RÓŻNIE potoczyć... pokaż całość

    • więcej komentarzy (91)

  •  

    Mirki potrzebuje kupić taki zestaw narzędzi http://www.velleman.eu/products/view/?country=be&lang=en&id=385518 tej lub innej firmy. Ktoś coś? #warsztat #majsterkowanie

  •  

    Sprostowanie. Szampony tej firmy są najlepsze.

    #szampony

  •  

    Ktoś zapukał do moich drzwi. Był to facet z Microsoftu.
    – To znowu ty? – jęknąłem
    – Przykro mi – powiedział pokornie – wiesz, dlaczego tu jestem.
    Owszem, wiedziałem.Kosztująca 300 milionów dolarów kampania promująca Windows’95 miała być tak efektywna, żeby przekonać każdego człowieka na planecie, że Windows’95 jest niezbędną, niemalże integralną częścią życia. Problem w tym, ze nie wszyscy go kupili. A dokładniej – ja go nie kupiłem. Byłem Ostatnim Człowiekiem Który Nie Miał Windows’95. A teraz ten karzełek z Microsoftu stał w drzwiach i nie przyjmował do wiadomości odpowiedzi przeczącej.
    – Nie – powtórzyłem raz jeszcze.
    – Dobrze wiesz, ze nie mogę się na to zgodzić – odparł beztrosko.
    Wyciągnął z teczki pudełko z Win’95. – No dawaj… tylko jedna kopia. To wszystko, o co prosimy.
    – Nie jestem zainteresowany – powiedziałem. – Słuchaj, czy przypadkiem nie ma kogoś innego kogo mógłbyś trochę pomęczyć? Musi być jeszcze ktoś bez Windows’95.
    – Przykro mi, ale… nie! – stwierdził człowiek z Microsoftu. – Jesteś jedyny.
    – Chyba nie mówisz poważnie. Nie każdy na planecie ma komputer, a już na pewno nie każdy, do cholery, ma Peceta! Jedni mają Macintosche, inni pracują pod OS/2, chociaż to ostatnie to tylko
    pogłoska… Są ludzie, którym Windows’95 jest kompletnie niepotrzebny.
    Człowiek z Microsoftu wyglądał na zdezorientowanego.
    – Nie rozumiem o co ci chodzi?
    – Użyteczność! – wrzasnąłem – Po cholerę to kupować, skoro nie można tego używać!?
    – No cóż… Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tą użytecznością – stwierdził gość z Microsoftu – Jedyne co wiem to to, że według naszych notowań wszyscy inni mają kopie.
    – Ludzie, którzy na oczy nie widzieli komputera?
    – Mają.
    – Indianie znad Amazonki?
    – Musieliśmy zaszczepić się przeciwko malarii, ale załatwiliśmy to.
    – Amisze?
    – No jasne.
    – Co ty? – zdziwiłem się. – W jaki sposób namówiliście ich do kupna tego systemu?
    – No wiesz, oni nie lubią przeciągów i wmówiliśmy im, że w tym pudelku jest 95 małych okienek. Chyba skłamaliśmy – zasmucił się karzełek. pewnie każdy pracownik Microsoftu pójdzie do piekła. No, ale nie o to chodzi – ożywił się – problem w tym, ze wszyscy mają już
    kopię… Oprócz ciebie!
    – I co z tego? – spytałem – Jeśli wszyscy skaczą w przepaść to nie znaczy, że ja też mam skakać.
    – Jeśli wydaliśmy 300 milionów na reklamę to tak! Absolutnie tak!
    – Nie ma mowy!
    – Jezu, znowu do tego wracamy – powiedział Microsoftowiec – Wiesz co? Dam ci kopie. Rozumiesz? DAM! Zupełnie za darmo. Po prostu ją weź i zainstaluj na swoim sprzęcie – pomachał przede mną pudełkiem.
    – Nie – jego upór zaczynał mnie już męczyć – Bez obrazy, koleś, ale ja tego nie potrzebuję. I jeszcze jedno. Zwykły system operacyjny reklamujecie niemal jak antidotum na wszystkie troski tego świata. Zupełnie jakby zainstalowanie Windows’ów tworzyło światowy pokój, ład i porządek.
    – Bo miało tworzyć.
    – Przepraszam?
    – Światowy pokój. Oryginalny projekt to zakładał. Naprawdę. Jedna ikonka i załatwione – koniec walk, głodu, korupcji, i mafii. Proste,
    nieprawdaż?
    – Wiec, co się stało?
    – Cóż… Wiesz… To zajmowało dużo miejsca na twardym dysku. Musieliśmy wybrać miedzy tym, a siecią Microsoft Network. Zresztą nie bardzo wiedzieliśmy, jak ciągnąć zyski ze światowego pokoju.
    – Spadaj.
    – Nie mogę. Zabiją mnie jeśli zawiodę – wyjaśnił.
    – Kpisz sobie ze mnie?!
    – Słuchaj – powiedział – sprzedaliśmy to Amiszom. Amiszom, rozumiesz? Teraz otwierają pudełka i i dochodzą do wniosku, że ich oszukaliśmy. Zostaniemy zaszlachtowani jeśli kiedykolwiek pokażemy się w Zachodniej Pensylwanii. Jednak zrobiliśmy to. Teraz tylko TY nas wstrzymujesz. To jest upokarzające. Upokarzające dla mnie. Upokarzające dla firmy. Upokarzające dla produktu. To jest upokarzające dla Billa!
    – Przecież nic nie obchodzę Billa Gatesa.
    – On właśnie na ciebie patrzy – człowiek z Microsoftu nerwowo spojrzał w niebo – Pożyczył jeden z tych wojskowych, szpiegowskich satelitów. Specjalnie na tę okazję. Ma także jeden z tych laserów, wiesz, o dużej mocy. Zamkniesz za mną drzwi, bach, i jestem kupką szarego popiołu.
    – Nie zrobiliby tego – powiedziałem – Mógłby przez przypadek zniszczyć tę kopię Windows.
    – Bill jest całkiem niezły w obsłudze tego lasera – karzełek z Microsoftu wyraźnie się denerwował – Dobra, miałem tego nie robić, ale nie pozostawiasz mi wyboru. Jeżeli weźmiesz tę kopię Windows, hojnie cię wynagrodzimy. Damy ci wyspę na Karaibach. Może być Monstserrat?
    – Straszna. Tam jest okropny, aktywny wulkan.
    – Tylko jeden i w dodatku malutki.
    – Słuchaj – rzekłem – Gdybyś mnie przekonał żebym wziął tę kopię, co zrobilibyście wtedy? Mielibyście cały rynek opanowany. To byłby koniec, żadnych nowych światów do podboju. Co byście robili?
    Człowieczek z Microsoftu wyciągnął inne pudełko ze swojej torby i podał mi je.
    – Windows’95… dla zwierząt?!?!?
    – Jest przecież bardzo dużo zwierząt domowych – powiedział.
    Szybko zamknąłem drzwi.
    Dobiegł zza nich dźwięk lasera, skowyt, a potem była tylko cisza…

    #pasta #heheszki #pasjonaciubogiegozartu #humorinformatykow ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Pewnie niedługo okaże się że cała ta sprawa z bomberem to akcja marketingowa firmy produkującej takie kamizelki

    #wroclaw #heheszki

    źródło: bhp.kqs.pl

  •  

    KONIEC Z SOYUZAMI

    http://florydziak.com/blogger/2016/05/koniec-z-soyuzami.html

    Agencja ITAR-TASS informuje że Roskosmos postanowił zabrać zabawki z piaskownicy i nie ma zamiaru podpisywać żadnych kontraktów na transport amerykańskich astronautów do ISS po 2018 roku. Jednakże ta sama agencja poinformowała kilka dni wcześniej o nowym kontrakcie między NASA a Roskosmosem, który obejmuje transport astronautów na ISS w 2018 i 2019 roku. NASA kupiła sześć miejsc w Soyuzach po cenie $88M za miejsce. Ostani lot ma się odbyć przed listopadem 2019 roku. Jednak umowa ta miała zostać ratyfikowana przez udziałowców Roskosmosu i możliwe że właśnie ta ratyfikacja nie wypaliła. To był by bardzo ciekawy zwrot akcji, szczególnie biorąc pod uwagę plotki o kapsule CST-100. Pamiętacie rozróbę po której wiceszef ULA stracił pracę? Okazuje się że powiedział on kilka ciekawostek o CST-100, które jakoś umknęły mi, a które nabierają nowego znaczenia w świetle ostatnich opóźnień. Okazuje się że system awaryjnego ratowania kapsuły CST-100 może się nie lubić z Centaurem. W odróżnieniu od systemu zaplanowanego dla Dragona V2, CST-100 ma silniki w podstawie modułu serwisowego kapsuły. Czyli w momencie uruchomienia ich, cały ciąg idzie na szczyt Centaurowego zbiornika z ciekłym wodorem. I tu mamy wielką niewiadomą – czy prędkość uciekającej kapsuły będzie wystarczająca by uniknąć fali akustycznej powstałej w wyniku pęknięcia tego zbiornika? Okazuje się że to nie takie pewne. I że fala akustyczna może spowodować że moduł serwisowy przywali ze sporą siłą w osłonę termiczną kapsuły. W przypadku ratowania się z opresji na niewielkiej wysokości to nie jest problem. Jednak w przypadku awarii wysoko na granicy atmosfery, kiedy to kapsuła porusza się z prędkościami MACH 10+, uszkodzona osłona termiczna może być bardzo poważnym zagrożeniem życia astronautów.

    Ma nadzieję że te wszystkie problemy zostały rozwiązane przez inżynierów Boeinga i CST-100 poleci w kosmos w 2018 roku jak planowano. O SpaceX jestem spokojny i wierzę w to że firma dostarczy astronautów na ISS. Jednak lepiej mieć rozwiązanie zapasowe na wypadek podobnej awarii jak CRS-7 w zeszłym roku. A jak widać Rosja nie ma ochoty na transport amerykańskich astronautów do ISS. Ciekawe czy oznacza to także brak transportu rosyjskich astrokosmonautów za pomocą Dragona V2 i CST-100?

    #roskosmos #nasa #boeing #spacex #florydziak #kosmos #mirkokosmos #eksploracjakomosu
    pokaż całość

1 2 3 4 5 6 7 ... 26 27 następna