Szukaj

opcje zaawansowane

Tworząc zapytanie do wyszukiwarki masz dostępne następujące parametry:

Parametry zapytania można łączyć, na przykład wyszukiwanie wszystkich wpisów wykopu z tagiem #changelog wygląda następująco: user:wykop tag:changelog

Znaleziono 1083 wpisy dla “firma”

  •  

    Krótkie pytanie. Dostałem ciekawą ofertę pracy, ale firma jest zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, strona oczywiście po angielsku i z końcówką .uk, a pracodawca poinformował mnie, że najlepiej dla mnie będzie jeżeli założę jednoosobową firmę i on mnie zatrudni. Tłumaczył, że dzięki temu będę płacił mniejsze podatki, a on woli te zaoszczędzone pieniądze z podatków dać mi niż do państwa. Wspomniał też, że jego firma będzie opłacać koszty założenia i utrzymania firmy. Brzmi fajnie, ale czy są jakieś zagrożenia? Czegoś mam się obawiać, czy to raczej naturalne i sprytne obejście kuriozalnych podatków?

    Sam już trochę dowiedziałem się od znajomych i poczytałem w internecie, ale wciąż nie do końca wiem jak to działa.

    pokaż spoiler myślę, że zawarłem wszelkie istotne fakty i liczę na pomoc.


    #pracbaza #pytanie #kiciochpyta
    pokaż całość

    •  

      @Maarek: tzn ja też będę pracował w Polsce, ale jego firma zarejestrowana jest w UK i strona po angielsku. Pracują sami polacy

    •  

      skoro powiedział, że jednak opłaci to zakładam, że mówi prawdę.

      @bandyta: na słowo nikomu nie wierz, nie jeden już się na tym przjechał. Ja mogę powiedzieć że Ci będę płacił milion na miesiąc.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Witold Jurasz:

    Od lat mam wrażenie, że Polską rządzą ludzie, którzy nie mają żadnego pojęcia (ani tym bardziej doświadczenia) w zarządzaniu. Ludze, którzy zarządzają państwem, ale którym nikt nie powierzyłby zarządzania warzywniakiem na rogu. Inteligenci, ale tacy, którzy potrafią (czasem bardziej, czasem mniej mądrze) mówić, ale nie potrafią tego przełożyć na działania. Ludzie, którzy nie sprawdzają się w biznesie (a jeśli już to tylko wówczas, gdy mogą wykorzystywać swą wiedzę pochodzącą z niejawnych źródeł lub mają możliwość działania na na styku polityki i biznesu). Teraz jednak moje przeczucie, że do władzy dochodzą ludzie, którzy doprowadziliby każdy biznes do bankructa, zyskało dowód. Przeczytałem otóż wywiad, którego b. minister spraw wewnętrznych (uchodzący za czołowego intelektualistę swej formacji) Bartłomiej Sienkiewicz udzielił kilka miesięcy temu Cezaremu Michalskiemu z Krytyki Politycznej. B. Sienkiewicz na ponad 10 stronach tłumaczy, jeśli rzecz ująć w skrócie, że Polska jest krajem tak słabym, ze lepiej, by nie porywała się na jakiekolwiek strategiczne projekty. Myślenie w kategoriach strategii jest zaś marnowaniem sił, a państwo powinno skupić się na bieżącym zarządzaniu, bo to jest kres jego możliwości.
    Oddajmy na chwilę głos min. Sienkiewiczowi: "Ja nie zapomnę pierwszej Rady Ministrów, w której brałem udział. Ona trwała trzy godziny i była poświęcona „matkom pierwszego kwartału”. To było na tej Radzie Ministrów rozbierane do ostatniej śrubki w sensie konsekwencji ludzkich, w sensie bezpieczeństwa budżetowego, w sensie racji moralnych, w sensie operacyjnym. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Znalazłem się w centrum zarządzania państwem i nagle się okazuje, że tym, co rozpala wszystkich ludzi przy stole i jest tak naprawdę istotą tego centrum, nie jest wielki polski zakład z losem między Rosją a Niemcami, nie jest trzystuletnia historia Polaków, którzy mają okazję odwrócić swoją kartę, ani to nie jest „zemsta Boga”, ani „satanizm”, ani modernizacja, ani zespół tradycjonalistycznych lęków. Ani mnóstwo innych rzeczy, które naprodukowaliśmy w ostatnim czasie. Także przy naszym udziale, moim i twoim, jako ludzi, którzy najpierw szukają idei, a dopiero potem patrzą, czy ona ma jakiekolwiek praktyczne zastosowanie w konkretnym czasie i miejscu. Nagle zobaczyłem, że to rządzenie polega na czymś zupełnie innym. Stawka idzie o to, żeby dobrze zrozumieć racje, które pozwalają lub nie pozwalają włączyć „matek pierwszego kwartału” w obszar pewnych świadczeń, bo skutki społeczne, państwowe każdego z tych wyborów będą ogromne i trzeba je wziąć pod uwagę. I prawdę mówiąc, wtedy odkryłem tę kompletnie niewidoczną tkankę rządzenia Platformy i jej sens".
    Innymi słowy min. Sienkiewicz ani w czasie posiedzenia Rady Ministrów, ani dwa lata później nie zrozumiał rzeczy tak oczywistej, że to była to po prostu źle przygotowana Rada Ministrów.
    Każdy, kto wie na czym polega zarządzanie rozumie, że decyzje musza być przygotowane przez podwładnych, którzy przedstawiają kilka scenariuszy, a rolą menedżera, dyrektora, prezesa (o ministrze nie wspominając) jest szybko podejmować decyzje na podstawie tego, co się otrzymało od podwładnych. Jak Zarząd firmy zaczyna sprawdzać słupki w symulacji jakiegoś przedsięwzięcia, to albo jest to Enron, albo bardzo źle zarządzana firma. I każdy dobry menedżer to wie. No chyba, że się zwolniło pracowników, którzy potafią przygotować agendę, zatrudniło asystentki poselskie na stanowiska dyrektorskie i już nikt nie umie przygotować agendy, a przełożeni już nie tylko "nie wiedzą", ale też "nie wiedzą, że nie wiedzą" (że mało co działa).
    Link do wywiadu B. Sienkiewicza załączam na dole. Wywiad jest przeciekawwy, a to, iż podstawowa przesłanka całego rozumowania jest chybiona, czyni go jeszcze ciekawszym. I bardzo kompromitującym dla pana ministra.


    #polityka #witoldjurasz
    pokaż całość

    +: ex-03
    •  

      @Primusek: możesz coś więcej?

    •  

      @ex-03: https://www.youtube.com/watch?v=o-0pwbpU4J8 trochę długie, ale gdzieś tam mówi o Francji.
      W skrócie. We Francji są dwie tury przez co środowiska laicko - socjalistyczne w drugiej sprzymierzały się przeciwko środowiskom naturalnie im przeciwnym.
      Generalnie chodzi mi o to, że można wybrać JOW w referendum, ale sejm może wysmażyć taką formułę tej ordynacji, że pewne środowiska nie będą miały szans się dostać. Natomiast jestem za JOWami, ale tylko wtedy kiedy na przykład w sejmie nie było by takich środowisk jak PO, PSL, SLD, TR, PO 2.0, Zielonych itd itp. Wtedy można zabetonować naszą scenę (chociaż to też nie jest pewne, bo nie mamy żadnej pewności jak w Polsce ostatecznie zachowają się ludzie). pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Cześć. Tak się składa, że wpadłem w finansowe bagno i potrzebuje pracy i tu pojawia się pytanie. Czy jest w Słupsku firma, która ma otwarte przyjęcia i można w niej zarobić te minimum 2000 netto lub więcej i gwarantuje w miarę stabilne zatrudnienie?
    #slupsk #praca

  •  

    Tak sobie czytam bieżący numer "Polityki" a tam takie "kwiatki" z funkcjonowania Lasów Państwowych, cytuję

    pokaż spoiler > Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego zrzeszająca ponad 30 przedsiębiorstw , wysłała zawiadomienie do CBA ABW, CBŚ oraz prokuratury Generalnej. Chodziło o aukcje internetowe, które lasy wprowadziły za rządów PiS, Samoobrony i LPR. Fatalny system umożliwiał start w aukcji firmom wydmuszkom. Podbijały cenę, po czym...wycofywały się z przetargu. Były także podejrzenia, że z lasów wyciekają loginy i hasła pracowników pozwalające na przeglądanie konkurencyjnych ofert.


    pokaż spoiler >Leśna Solidarność nie popiera już PO, przerzuciła sympatię n PiS. Zwłaszcza gdy związanego z "S" dyrektora generalnego Lasów (któremu udowodniono nielegalny zakup leśniczówki z gruntem za 6000 złotych na szkodę LP pod Pszyną) zastąpił nadleśniczy z Radomia. Opozycja podkręcana przez Solidarność wyciągnęła stary straszak - Platforma chce sprywatyzować lasy i zabroni zbierać grzybów i jagody. A część lasów odda spadkobiercom "wiadomo kogo" (bez żadnych dowodów takich zamiarów-dop. własny).


    pokaż spoiler Z innych, wieści, w czasach rządów SLD i PiS z ponad 50 000 leśniczówek z gruntami do rządów PO zostało się około 12000, reszta została "sprywatyzowana", głównie w ręce leśników mogących wykupywać leśniczówki za grosze. Obecny poseł PiS Jan Szyszko, a wcześniej Minister Ochrony Środowiska w rządzie AWS który obecnie wzywa do referendum w sprawie LP robił wiele aby nie rozjaśnić mechanizmów działania tej organizacji. Rząd Jerzego Buzka planował zmienić pisaną pod związki zawodowe i nieczytelną ustawę o Lasach Państwowych w spółkę skarbu państwa z osobnymi zapisami uniemożliwiającej prywatyzacji, od razy wyskoczył z hasłami że takie działanie to niszczenie majątku LP (które do dzisiaj nie płaci podatków od swojej działalności gospodarczej) oraz przyzwolenie na prywatyzację.


    pokaż spoiler PSL tworząc ustawę w 1997 w ramach koalicji z SLD napisał wiele paragrafów pod swoich polityków w regionach i dorabiał się na słomianych inwestycjach na terenach Lasów Państwowych jak budowa luksusowych osiedli przez współpracownika za pieniądze LP, po czym LP sprzedawały świeżo zbudowane osiedla za minimalne kwoty w ręce kolegi ministra Żeligowskiego, członka PSL-u.


    pokaż spoiler Jeszcze jest PO które przedstawiła obowiązek płacenia podatku dochodowego (LP jest zwolniona niemalże z płacenia jakichkolwiek podatków) i wpięcie LP do konstytucji jako firmę o znaczeniu strategicznym co oznaczało faktyczną kontrolę nad tym co się dzieje w lasach. Co PiS uznało że podatek to zło a wpis jest wadliwy (mimo że w ich projektach nowej konstytucji brzmi identycznie z tym co proponowało PO)


    Czyli drogie mirki i mirabelki, w #referendum nie chodzi o dobro lasów bo jak pokazuje krótka przebieżka po kolejnych aferach z tego artykułu, pod hasłami prywatyzacji i zakazu chodzenia z dziećmi na grzyby "po prywatnym" nie chodzi o nic więcej niż dojenie z gruntów, pieniędzy i stanowisk LP przez polityków i głosy związkowców którzy w ramach bieżącej ustawy są de facto alfą i omegą w firmie żyjącej z głuszy. Zresztą jej konstrukcja oznacza mniej więcej tyle że nikt nie może zmieniać struktury LP na bardziej przejrzystą i jednoznaczną w ramach polskiego prawa

    #neuropa #4konserwy #polska #polityka #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Dostałem ofertę pracy za 3k zł/miesiąc.
    Miałbym dzwonić do telewizji, gazet o jakichś hotnewsach, które pracodawca mi przysyła.
    Bralibyście? Zapytać o umowę czy coś (firma z Canady)?

    Dodam, że mam 18 lat i byłaby to oja pierwsza poważna praca

    #kiciochpyta #pracbaza

  •  

    Witam :)
    Byłam dziś na rozmowie o prace w Perfect Relations w Warszawie, znacie może firmę?
    Wszystko w miarę miło i przyjemnie, jednak mam jakieś podejrzenia.
    #praca #warszawa #oszukujoczynieoszukujo

    •  

      @Emilion: @deroo:
      co prawda pracowałem tam jakoś w 2009/2010 roku, ale podejrzewam, że niewiele się zmieniło.
      ja szukałem klientów dla Netii. w biurze trzeba było być od ok 10-11, słuchało się jakichś gadek motywacyjnych, potem jechało się w teren i trzeba było łazić po blokach, dzwoniąc do mieszkań i próbując namówić ludzi na podpisanie umowy na internet. praca w terenie od 12 do 20-21. potem powrót do biura i jakieś gówniane podsumowania.
      oczywiście firma nie zwraca za dojazdy, żarcie w terenie, za zniszczone od chodzenia buty i ciuchy.

      potem część osób w firmie zaczęła pracować dla WWF, czyli robili to samo, tyle że łazili po domach i próbowali namówić ludzi na dawanie kasy na zwierzaki. to samo gówno.

      łażenie codziennie, czasem wymagali także pracy w soboty, ale to olewałem.

      generalnie retoryka w firmie jest taka, że to nie jest sprzedaż, tylko budowanie teamu pod własne biuro - oczywiście to ściema i żerowanie na naiwnych młodych ludziach, których w firmie jest bardzo dużo.
      pokaż całość

    •  

      @advert: No cóż, zdystansuje się do tego i porozmawiam sobie z nimi jak zadzwonią.
      Dzięki!

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Jako, że trzeba chwalić dobre zachowanie ze strony firmy to opowiem moją sytuację.

    pokaż spoiler Jakiś czas temu kupiłem sobie mleko, które po otwarciu okazało się zepsute. Stwierdziłem, że nic mi nie zaszkodzi napisanie maila do firmy i opisanie całej sytuacji. Po 2 dniach dostałem odpowiedź z przeprosinami i propozycją kilku produktów w ramach zadośćuczynienia (szkoda odmówić ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    I tak oto dzisiaj doszła do mnie paczka. Dla nich koszt praktycznie żaden, a gest bardzo miły.
    Polecam ich produkty i wasze zdrowie mireczki ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #oswiadczenie #heheszki #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

    źródło: beniz.jpg

  •  

    Skandal, wszystko kupujemy ZAGRANICO. Co to za problem zbudować czołg? A co dopiero HEHE samochód opancerzony? Przecież ja ze Stefanem byśmy taki w tydzień złożyli.

    "Wozy opancerzone, które miały służyć Żandarmerii Wojskowej 30 lat, rozsypały się po trzech. Podatnik stracił 33 mln zł. Odpowiedzialni za przetarg – pamięć."

    Teraz ta sama class="bgfbfbd3">firma startuje z Turem V do programu Pegaz.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1631217,1,wojsko-wyprzedaje-pojazdy-opancerzone-traca-podatnicy.read

    #wojskopolskie #wojsko #polityka #motoryzacja pokaż całość

  •  

    do czego to doszło mirki się pytam ?
    przyszło nam żyć w czasach gdy

    pokaż spoiler reklamuje się firma Rolls Royce.

    i to nawet na wypoku...

    źródło: rr.jpg

  •  

    #emigracja #uk #pracbaza, mirki z uk, szybkie pytanie, drugi raz w ciagu tygofdnia biore pol dnia urlopu, ide na druga rozmowe do firmy ktora jest bliska zatrudnienia mnie za duzo lepszy hajs. Szef zapewne spyta czemu znowu chce pol dnia. Co w tym kraju wypada odpowiedziec? sciemniac, zaslanaic sie personal reasons, czy jebnac wprost ze nowa praca za rogiem?

    Chce zeby bylo fair i w porzadku, nie chce palic mostow, chce tez ladne referencje. Co mowi wasze doswiaczenie?
    pokaż całość

    +: robertK
  •  

    Siema! Szukam nowego telefonu i sporo ciekawych opinii słyszałem o modelach od xiaomi. Który model jest warty uwagi? (cena nie gra roli bo na razie się rozglądam). A jak nie z tej firmy to jakie jeszcze polecacie? Interesuje mnie urządzenie z androidem ;)

    Chciałbym zawołać jakiś specjalistów ale nie wiem kogo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #xiaomi #android #samsung #lg #smartfon #telefony #technologia #nowytelefon pokaż całość

  •  

    #heheszki #januszekostkibrukowej #inzyniery #geodezja Jedna firma, dwie ekipy lecz dwaj różni geodeci. Efekt:

    źródło: embed.jpg

  •  

    #polska #praca #4konserwy #neuropa

    Z punktu widzenia firmy Polska jawi się jako istny raj na ziemi. Zapraszamy ją do siebie, dajemy pracowników za pół darmo, pozwalamy nawet łamać ich i tak niezbyt szerokie prawa i jeszcze dajemy jej za to pieniądze, a niezależni eksperci mówią, że „trzeba ją nosić na rękach”. Powiem szczerze: każdy by tak chciał. Ja też, mając 773 mln, dałbym pracę wielu ludziom. Koncern Tata chciał stworzyć 3,9 tys. miejsc pracy – przy wsparciu, którego zażyczył sobie z naszego budżetu, wychodzi prawie 200 tys. zł za pracownika. Przy założeniu, że ludzie zarabialiby 2 tys. zł na rękę, oznacza to, że rząd daje inwestorowi pieniądze, które wystarczyłyby na utrzymanie wszystkich pracowników fabryki przez 16,5 roku. Czyli moglibyśmy przez ten czas utrzymywać wszystkich, którzy mieli znaleźć zatrudnienie w tym zakładzie. Powie ktoś, że nie można dawać pieniędzy za darmo, trzeba je dawać za pracę. Wtedy jednak nasuwa się pytanie, dlaczego mamy dawać pieniądze właścicielom marki Jaguar. Chyba są na tym świecie bardziej potrzebujący?

    http://www.tygodnikprzeglad.pl/nie-placzmy-po-jaguarze/
    pokaż całość

    •  

      @BojWhucie: Absolutnie zgoda co do meritum, ale liczby się nie zgadzają.

      773 000 000 zł/3900 pracowników~198 205 zł/pracownik

      Koszta pracodawcy dla pensji 2000 netto to około 3400 zł. Nie wiem jak wygląda kwestia podatków. Jeżeli mieliby płacić normalnie CIT to mogliby sobie wliczyć pensje w koszta i w ten sposób koszta pracodawcy zmalałyby do około 2750.

      198 205 zł/3 400 zł~58 pensji

      58 pensji to niecałe 5 lat.
      pokaż całość

    •  

      @BongoBong: Możesz rozpisać bardziej szczegółowo koszty dla pracodawcy?

  •  

    Mirki co się przed chwilą odjebało, przy okazji kolejny dowód na to, że #karma istnieje.
    Wziąłem samochód z firmy bo miałem jechać na lotnisko do Berlina odebrać kogoś (taka praca) jeszcze musialem zatankować, wyjeżdżam ze stacji paliwowej i widzę kłęby dymu z auta i już wiem co się dzieje, wjeżdżam na chodnik, wyskakuje z auta i biegnę do samochodu z silnikiem pracującym na pełnych obrotach, Pan jeszcze zdążył zjechał z drogi, otwieram drzwi, krzyczę wysiadaj, wbijam piątkę. I zaciągam ręczny, strzelam ze sprzęgła i silnik gaśnie.
    Starszy Pan w szoku, nic nie może powiedzieć a ja po szkole mechanicznej jako tako obeznany, staram się mu wytłumaczyć, co się stało i że to nie jego wina, aby się nie martwił bo widać bylo, że samochód firmowy.
    Wracam do swojego bryki i dostaje telefon od szefa, że gość nie zdąży na przesiadkę samolotu i mam nie jechać.
    Wracam do firmy i idę do swojego samochodu i co? Nie zgasiłem świateł:D gdybym wrócił po ok 9 godzinach to bym pewnie silnika już nie zapalił bo akumulator swoje lata ma.

    Jak chcecie więcej informacji na temat awarii to wpiszcie sobie w wyszukiwarkę "rozbiegany silnik"

    #dobrakarma #diesel #turbodiesel #motoryzacja

    Targuje też #jeleniagora może któryś mirek mnie widział :)
    pokaż całość

  •  

    Prawnicze mirki,
    jak wygląda kwestia ubezpieczenia paczki przy przesyłaniu kurierem? Rozumiem,że dostanę pieniądze jeśli np. kurier paczkę zgubi czy zniszczy. Ale czy jeśli wykupuję usługę standardową , przesyłkę krajową, bez dodatkowych bajerów to nie mogę wystąpić z roszczenieniem wobec firmy (kuriera) który tą usługę zrealizował nieprawidłowo i wyniku tego poniosłem stratę (zgubił moją paczkę)? Wydaje się to być dość logiczne, bo nie wierzę żeby jakikolwiek kurier zastrzegał w regulaminie swoich usług że nie ponosi odpowiedzialności za zgubienie paczki , byłoby to dość absurdalne.

    Refleksja naszła mnie po tym gdy kurier Pocztex za ubezpieczenie paczki chciał drugie tyle co za samą paczkę.

    Jak to jest? To ja kupuję usługę czy los na loterii "dojdzie lub nie dojdzie"?

    #prawo #kurier
    pokaż całość

    •  

      @krupek: wszystkie paczki są ubezpieczone u kurierów. Pośrednicy (brokerzy) podają ostateczną cenę z wliczonym ubezpieczeniem, a strony właściwe kurierów (dhl, ups) listują ubezpieczenia, opłaty paliwowe, nie opłaca się to i wychodzi pare razy drożej i skomplikowanie niż pośrednik. tak tylko piszę, bo nie wiem gdzie zlecałes.

  •  

    to uczucie gdy firma dla której robiłem projekty dalej mi wysyła zlecenia, pomimo że umowa była do 30 sierpnia, a ja od przedwczoraj pracuję w innej.
    Zlecenia tak bardzo rozjebane i robota też tak bardzo rozjebana, wszystko się rozkłada w czasie, a wypłata będzie chujowa. A ja od przedwczoraj sobie siedzę na nockach i nadrabiam zaległe filmy pilnując obiektów strategicznych- przynajmniej pewna płaca za siedzenie na dupie i co dwugodzinny obchód po obiekcie. Bez spiny i poganiania oraz deadlinów. W lodówce w obiekcie chronionym mam coca colę i kanapki i jestem w innym świecie. Problemy z klientami są tam, a ja jestem tu i siedzę na mirko tylko nocna nakurwiając w wota ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wypadałoby ich poinformować, że już nie będę u nich robić przez najbliższe 6 miesięcy, ale na razie mi się nie chce.
    #pracbaza
    pokaż całość

    •  

      @Zeroize: Pijesz Cole? będziesz grubaskiem :)

    •  

      @JUSTd0IT: Na "ochronie" słaba, ale te 1.2 tys. złotych wpada. Biorąc jednak pod uwagę to, że większość czasu człowiek siedzi na dupie i może oglądać filmy/grać/czytać książki i się niczym nie stresuje, to warto. Jeszcze właśnie sobie kręce drugi etat, bo pracuję w systemie 1 doba, 2 dni wolnego i w ciągu tych 2 dni wolnych mogę pracować gdzie indziej.

      @burbon222: Piję od dłuższego czasu nieraz po 2,5 litra dziennie i nie przekraczam nawet 65 kg wagi. Ćwiczę rekreacyjnie, a coca cola dobrze pobudza w dużych ilościach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Mireczki o godzinie 13.30 mam mieć rozmowę o #praca. Znalazłem tą firmę w CEIDG i w sumie firma istnieje od 22.06.15 czyli jest bardzo młoda. Od razu po założeniu zmienił się adres i generalnie profil działalności jest dziwny - handel na straganach jako główny poziom działalności. Kazali przynieść wydrukowane CV - nie stać ich na drukarkę? Mam wątpliwości czy w ogóle iść. Jakoś nie mam zaufania, że nawet jeśli to nie jest żadna lipa to czy będą w ogóle płacić. Taki zwykły januszex. #pytanie #pracbaza #pracbazaproblems #pytaniedoeksperta #boldupy #gorzkiezale pokaż całość

    •  

      @SwiniaczXXX: Rejestrując działalność podaje się PKD. Wrzuca się tam tego możliwie jak najwięcej żeby później w razie czego nie trzabyło latać do urzędu i składać pism o aktualizację. Nadaża ci się okazja żeby sprzedać płyty CD z dobrą marżą to je sprzedajesz bo pozwala ci na to PKD i nikt się do tego nie przyczepi. W przeciwnym wypadku musisz robić te aktualizacje.

    •  

      @hajs86: No tak ale wszystkie PKD w CEIDG dla tej firmy są pojebane ;p I dziw bierze, że przy prowadzeniu którejkolwiek z tych działalności (gdzie głównym PKD jest prowadzenie straganów) ktoś prowadzi biuro.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    No to pora na trochę czytania.

    pokaż spoiler #fastford #ford #motoryzacja #samochody #carboners #auta


    Krótka historia jednego z najlepszych silników kiedykolwiek montowanych w Fordach.

    Silnik o nazwie kodowej YB to dwulitrowa (1993 cm^3) jednostka benzynowa przeznaczona do współpracy z turbiną. Za opracowanie i produkcję odpowiedzaialny był przez cały okres wytwarzania legendarny Cosworth.

    Jej korzenie sięgają wolnossącego prototypu Cosworth YAA. Silnik ten oparty był o dość stary blok pochodzący z silnika T88, czyli tak zwanego Pinto. Prace nad nim zostały rozpoczęte w roku 1983. Swoje istnienie zawdzięcza w znaczącej mierze Stuartowi Turner, ówczesnemu szefowi Ford Motorsport Europe. Turner w roku 1983 stwierdził, że w segmencie aut sportowych Ford praktycznie nie istnieje na rynku europejskim. Szukając wsparcia, trafił koniec końców do Waltera Hayesa. Hayes pełnił wówczas funkcję wicedyrektora do spraw PR Forda w Europie. Obydwaj panowie zauważyli fakt, że spektakularne zwycięstwo Forda GT40 w LeMans w roku 1966 oraz liczne sukcesy silnika Cosworth DFV w Formule 1 (154 zwycięstwa, 12 tytułów mistrza świata), nie przełożyły się w żaden sposób na rynek aut, w cudzysłowie mówiąc, cywilnych. Tak powstał zalążek pomysłu zbudowania silnika, który nie dość że umożliwiłby Fordowi zaistnienie w rajdowej Grupie A, to jeszcze dałby się zaszczepić do dostępnych w salonach sprzedaży pojazdów.

    Wymagania odnośnie silnika bardzo szybko skierowane zostały na jednostki turbodoładowane. Prototyp YAA, silnik nie powalający osiągami, został przekształcony już w roku 1986 w YBB. Silnik miał dostarczać bazowo 180 KM w wersji cywilnej i co najmniej 300 w wersji rajdowej. Negocjacje z czołowym sportowym partnerem Forda - Cosworthem, przyniosły zaskakujący efekt. Cosworth nie chciał budować słabej wersji cywilnej. 180 koni zostało uznane za niegodne tradycji marki. Wersja drogowa, montowana w Fordzie Sierra RS Cosworth, miała dostarczać minimum 204 konie mechaniczne. Mało tego, początkowe plany Turnera zakładające produkcję 5000 silników musiały zostać zarzucone. Cosworth chciał podjąć się projektu pod warunkiem, że zostanie wyprodukowanych nie mniej niż 15 000 jednostek.

    Silnik YBB doczekał się wersji produkcyjnej, lądując pod maską aut Ford Sierra RS Cosworth w wersji trzydrzwiowej (nazwa przyjęta przez społeczność motoryzacyjną Sierra 3 door Cosworth) oraz Sapphire Cosworth, która lada moment miała stać się jedną z najbardziej, obok RS500, kultowych wersji tego pojazdu. W obydwu samochodach silnik służył do napędu tylnej osi.

    Skoro już przy RS500 jesteśmy, warto ciut przybliżyć temat. YBB zostało zmodyfikowane dość dogłębnie przez należącą do Aston Martin firmę Tickford. Zmiany były tak znaczące, że silnik dostał własne oznaczenie - YBD. Pogrubiono ścianki cylindrów, zastosowano większą turbinę Garrett T04, większy intercooler, drugi zestaw wtryskiwaczy (co ciekawe, montowany jako nieaktywny w wersjach drogowych samochodu - wystarczyło kilka prostych przeróbek, aby drogowe auto uzyskało rajdowy zestaw zasilania paliwem), zmienioną pompę paliwa, zmieniony dolot, system chłodzenia oleju. Cywilna wersja osiągała niecałe 230 koni, podczas gdy rajdowa poruszała się w rejonach ponad 450. Pozwoliło to Fordowi osiągnąć w roku 1987 6 razy pod rząd pole position w wyścigach World Touring Car Championship. 4 razy ford kończył zawody na pierwszym miejscu, a zmiana ze Sierry RS Cosworth na Sierrę RS500 weszła w życie ledwo w połowie sezonu.

    Silnik przechodził liczne metamorfozy. Zawsze związane ze zmianą koloru pokrywy zaworów. Początkowa wersja YBB posiadała ją w kolorze czerwonym (Sierra Cosworth 2WD, Sierra 3-door). Czerwoną pokrywę zaworów posiadały też Sierry RS500 (silnik YBD) oraz pozbawiona katalizatora spalin, napędzana na cztery koła Sapphire 4WD (nazwa kodowa silnika YBJ). Zieloną pokrywę otrzymał silnik fabrycznie montowany tylko w jednym modelu - Sierra 4WD cat Sapphire Cosworth (YBG). Ta wersja przeznaczona była głownie na rynek amerykański, gdzie pojawiały się właśnie nowe normy emisji spalin. Niebieski dekiel posiadały silnik big turbo w Escorcie RS Cosworth (YBT). Srebrną, zwaną również czarną, silniki YBP montowane w Escortach RS Cosworth z mniejszą turbiną, ale za to z bardziej dopracowaną głowicą, podwojonymi cewkami, lepszymi wtryskami i sterowanym komputerem EEC IV wtryskiem.

    Wszystkie silnik bardzo dobrze poddawały się tuningowi. Kilka podstawowych zabiegów w stylu zmiany actuatora, dolotu, wydechu, sterowania ciśnieniem doładowania oraz chiptuning pozwalają wywindować moc ponad 300 koni. Moce przekraczające znacznie 300 koni wymagają już odprężenia silnika, chociażby wielowarstwową uszczelką głowicy.W tym momencie przesiadka na wydajniejsze wtryski, mocniejszą pompę paliwa i większe turbo powinna dać wartość około 450 KM. I to przy założeniu, że stosowana jest turbina T3 (T34, T38), a nie skutkująca przerażającym lagiem T4.

    Część fanatyków silników wolnossących doprowadza jednostki YB do pierwowzoru. Współczynniki kompresji osiągają w takich autach wartości zwykle znane dieslom (13:1 i więcej).

    Silnik YB do tej pory jest "swapowany" do wielu nowoczesnych samochodów. W rajdach jednostka odznaczyła się jednym z najniższych współczynników awaryjności i ta tendencja przeniosła się do aut cywilnych. Fordy rdzewieją i rozpadają się na kawałki pod wpływem utleniania i wieku, ale silnik YB pozostaje bezobsługowy, jeśli tylko o niego dbać.
    pokaż całość

  •  

    W hacjendzie koło mojej firmy ktoś właśnie rozpoczął sezon grzewczy. Dym nawala jak elektrowni Bełchatów. Co te ludzie...

    pokaż spoiler #cosieodjebalo #zima #sezongrzewczy

  •  

    Pilnie szukam kogoś kto ma firmę i prowadzi sprzedaż aplikacji / mikropłatności w google play.
    #gamedev #googleplay

  •  

    W Toruniu jest centrum handlowe Toruń Plaza, a na Łotwie Rīga Plaza. Widać po logo, że to ta sama sieć.
    #lotwa #torun #ciekawostki #europa #biznes #gospodarka #zakupy #firma

    źródło: atputasbazes.lv

  •  

    Mirasy mam problem.Po zainstalowaniu "INTEL USB 3.0 eXtensible Host Controller " przestaje działać mi myszka Logitech G300. Inna Myszka( Badziew firmy mało znanej ale lubianej) działa znakomicie
    Potrzebuje tych sterowników?(aktualnie nie zamierzam korzystać z usb 3.0)

    #pcmasterrace #pc #elektroda

  •  

    Mireczki idę na rozmowę o pracę do firmy "no name". W sumie babka podała mi jej nazwę ale w żadnym z ogłoszeń na które aplikowałem nie ma tej nazwy podanej a aplikowałem do kilku takich firm, które dały lakoniczne info. Oby to nie była jakaś gruba ściema albo gruba ściema za najniższą krajową ;p #oswiadczenie #pracbaza #boldupy #firmy #januszex pokaż całość

  •  

    @AUTO-KOMIS: Są pierwsze oznaki błędnych decyzji OTOMOTO w związku z podniesieniem cen za ogłoszenia. Parę dni temu zadzwonił do mnie ich pracownik, z pytaniem dlaczego nie wystawiamy u nich samochodów i co mogą zrobić aby współpraca trwała dalej. Na moją radę, aby przywrócili stary abonament nie zareagował entuzjastycznie i zaczął się jąkać, że swoimi reklamami w TV promują również moją firmę bla bla bla itd.
    Czyli coś się dzieje :) odczuli wyniki swoich decyzji.

    #otomoto #motoryzacja
    pokaż całość

    •  

      @AUTO-KOMIS: niech przywrócą też starą stronę albo poprawią bugi na obecnej. UX też budzi wiele zastrzeżeń.

    •  

      @Mithrindil: Niestety działają jak typowa korporacja - "wszystko można zjebać jeszcze bardziej". Zatrudnią baranów po marketingu i zarządzaniu, a ci na siłę coś muszą wdrożyć, aby na stołku się utrzymać. Przecież nowa szukajka wyposażenia, czy opcja zaznaczenia, że auto ma napęd na przód albo na tył są poszukiwaczom samochodów bardzo potrzebne.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Ciągniemy dalej #zywotsplatcha w zwiazku z #pracazagranica.

    Po wpadce z kacem w drugim tygodniu, która dała Niemcom przyczynek do żartów na temat typowej polskiej choroby, przyszła kolej na następną - trzecią z rzędu - delegacje do Monachium, oraz na spotkanie kolejnej osoby z "zewnątrz", najemnika z Irlandii. Generalnie, jako że byłem zwykłym pracownikiem kontraktowym to nikt nie zakrzątał sobie głowy tym, żeby mnie komukolwiek przedstawić, więc wszystko odbywało się na partyzanta. Moja ciągła obecność w opustoszałym budynku zaniepokoiła jednak jedną osobę - Jörgena. Osobnik płci męskiej, wiek 55+. W zasadzie nie wiedziałem kim tym człowiek był. Nigdy go nie widziałem na korytarzu, dopóki nie zablokował mi wyjścia z kuchni pytając - "who [the fuck] are you?". Grzecznie wytłumaczyłem, że jestem świeżym wyrobnikiem z Polski i mam pomagać przy projektach. Niemiecki Szwed, a może szwedzki Niemiec, nieco się uspokoił, i skwitował to mniej więcej takim zdaniem "jestem szefem bezpieczeństwa (chief security officer/CSO) i muszę takie rzeczy wiedzieć". Skinąłem głową, bo głupio było salutować, po czym dostałem reprymendę, że powinienem nosić identyfikator - jak wszyscy. Oczywiście nikt nie nosił plakietek, bo wszyscy się znali, ale zawsze nowemu można było przywalić. Generalnie nie cierpię wszelakiego rodzaju identyfikatorów w #korposwiat. Człowiek nosi to przypięte, później zapomina zdjąć i ludzie w komunikacji mają ubaw, bo korposzczur oznakowany. Szef bezpieczeństwa był na tyle uprzejmy, że umilił mi czas w trakcie powrotu do pokoju, w którym siedziałem, ponieważ musiał załatwić zmianę etykietki przy drzwiach do niego. To stało się priorytetem numer jeden na jego liście. Gdy znaleźliśmy się przy moim miejscu pracy z przerażeniem w oczach spostrzegł, że na biurku okupowanym przeze mnie stoją dwa laptopy. Jeden dozwolony - złom firmowy, drugi zabroniony - bo prywatny. Szybciutko sprostowałem, że na swoim lapku mam swoje śmieci, żeby ich nie mieszać z firmowymi. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Jörgen ponownie przyjął to do wiadomości, dodatkowo dorzucając bym pod żadnym pozorem nie wpinał swojego malware do firmowej sieci. Szkoda że nikt mi tego nie powiedział wcześniej, bo już to spróbowałem zrobić. :D Niestety dostępów do niczego ze swojego sprzętu nie miałem, więc musiałem robić na kilkuletnim złomie, nad którym masturbował się chyba każdy programista w tej firmie. Nie chodziło już nawet o niemiecką klawiaturę, która ma zbyt dużo niepotrzebnych klawiszy, a o to, że przyzwyczaiłem się do swojego sprzętu i pracy pod innym systemem niż windows.
    Obejściem problemu okazał się dostęp do VPN. Jako, że nie pracowałem w biurze non stop dostałem token RSA, który losował mi numerki do totka. Po ich wpisaniu w (komercyjnym) programie dostawałem niepowtarzalną szansę na dostęp do poczty i kilku innych rzeczy. Dzięki krótkiej rozmowie z supportem udało mi się uzyskać dostęp do repozytoriów oraz wszelakiej infrastruktury potrzebnej do codziennej pracy. Przećwiczenie wszystkiego na windowsie zachęciło mnie do poszukiwania klienta VPN pod inne systemy. W zasadzie wszelakie oprogramowanie do tunelowania jest dość popularne w #korpo, także po odwiedzeniu kilku linków udało mi się ściągnąć klienta ze stron jakiegoś uniwerku. Po przekopiowaniu adresów z windowsa do siebie tadaaam - jesteśmy w firmowej sieci z innego niż pobłogosławione urządzenie. ( ͡º ͜ʖ͡º) Udało mi się nawet skonfigurować program pocztowy, żeby ściągać wiadomości z firmowego exchange. Koniec z lukaniem na firmowego złomu tylko po to, żeby nie przegapić ważnego rozkazu. #tylewygrac Nie mniej, wierzcie mi, że mimo wszystko trochę się zdziwiłem, gdy miałem dostęp do poczty nawet bez VPN. Hakerem anie specem od #bezpieczenstwo nie jestem, daleko mi do takowego, ale w oczywisty sposób takie niedbalstwo to było za wiele nawet na wschodnie standardy. Ale cii, stary Jörgen mocno śpi. ;-)

    Wróćmy jednak do pierwotnego celu mej eskapady do Monachium - miałem poznać Davida. To był człowiek, który wpakował mnie w tarapaty z Niemcami - szperając gdzieś po necie trafił na link do mojego bloga. Treści publikowane na nim są były już wówczas leciwe, jednak coś przydatnego tam musiał znaleźć, bo podejrzewam że w ten oto sposób, HRy trafiły na mnie. Żeby nie było - nigdy nie dostałem oferty pracy za pisanie na blogasku. :] Poświęcę wyspiarzowi moment, ponieważ większość czasu w tej pracy wytrzymałem tylko i wyłącznie dzięki jego towarzystwu.
    David, programista lvl 55+, z wyglądu lvl 45- [a jak!], następny - który mógłby być moim ojcem - i ja, od razu znaleźliśmy wspólny język. Zacznijmy od tego, że Irlandia jako taka została skolonizowana przez Polaków. Kiedy #emigracja szła pełną parą wylądowało tam kilkadziesiąt tysięcy naszych. W kraju o zaludnieniu circa 5-6 dużych polskich miast to bardzo dużo. Według obliczeń mojego kolegi na kompletnym zadupiu/biedniejszej części wyspy, dwie godziny jazdy od Dublina, ma przynajmniej 3 osoby z Polski. A to ekspedientka w sklepie, a to ktoś na stacji benzynowej, a to ogrodnik z okolicy. Co więcej, nawet jego bliski sąsiad, z którym się zżył z racji na synów w podobnym wieku, pochodzi z Polski. Jeśli dobrze kojarzę to chyba z okolic Lublina. Ach - bym zapomniał - oni mieszkają na wsi. David znał polską kulturę już dość dobrze i nie trzeba było go uświadamiać. ( ͡º ͜ʖ͡º) On sam stwierdził, że to co nas łączy to - katolicyzm i fakt, że nie wylewamy za kołnierz. Trudno się z tym nie zgodzić. Od strony zawodowej David był doświadczonym graczem, który z niejednego pieca jadł. Spędził kilka lat w Arizonie pracując dla jakiejś niewielkiej firmy programistycznej robiącej pierdołki w Java/J2EE dla tamtejszych operatorów, a w samej Javie pisał od jej początkowych dni - czyli dłużej niż ja w ogóle pracuję w branży. Jak by nie patrzeć, idealny kumpel do tej roboty, po chwili rozmowy z nim byłem pewien iż damy radę choćby nie wiem co.
    Po pracy nie mieliśmy żadnego lepszego zajęcia, więc poszliśmy powylewać za kołnierz do owianego złą sławą greckiego miejsca, gdzie mogliśmy na spokojnie porozmawiać o realiach pracy. O czym gadać po pracy jak nie o pracy? Znaczy rozmawialiśmy o życiu tu i tam, o wielu sprawach, nie mniej nurtowało mnie to, jak długo kontraktuje dla Monachium i jak mu się żyje. David nie był mrukiem, zatem uzyskanie odpowiedzi nie było trudne. Okazało się, że robi dla Niemców od ponad 2 lat, robota nie jest szczególnie ciężka i kasa przyzwoita. Wtedy myślałem, że rozwaliłem skarbiec. Naturalnie, jak to z Polakiem, nie musiał ze mną owijać w bawełnę i prosto z mostu skwitował - nie cierpię Niemców. :D Cytuję - oni wszystko kontrolują i są maniakami kontroli. Miał ku temu swoje powody, ponieważ pracował w Monachium gdzieś przed latami 90. Jego ówczesny pobyt zakończył się w momencie, gdy stwierdził, że albo wyjedzie albo zacznie strzelać do ludzi na ulicy. ;X Powiało wariatem, ale co mi tam. Jako przykład podał wpadkę podczas octoberfest, kiedy to na rynku z automatu do prasy wyjął kilka gazet zamiast jednej i zaczął je sprzedawać przechodniom. Po chwili pojawiło się dwóch panów w cywilu uprzejmie informując "You can't do thatz" [ang z akcentem de], po czym wzięli go pod pachy i odprowadzili na posterunek celem pouczenia. :-]

    Znowu pojawiło się coś o kontroli, i znowu [głupi ja] przeleciało mi to koło uszu. Nie mniej, najlepszą częścią tego miesiąca pracy była delegacja w czwartym tygodniu - na południe Europy - do drugiego (i ostatniego) oddziału firmy, gdzie siedzi większość programistów. Kiedy wylądowałem na miejscu pomyślałem - żyć nie umierać, płacą mi za programowanie i wysyłają mnie przy okazji na płatne wakacje. Już wkrótce miałem znienawidzić to miejsce jak i wszelkie podróże samolotem.

    W następnej części - o pracy na południu, programistach-transformerach oraz problemach około projektowych.
    pokaż całość

  •  

    Czy #nocnazmiana może mi polecić firmę kurierską, która zawiezie mi RMA z dyskiem z #warszawa #ursynow
    Znaczy się, która nie będzie jakaś droga, a nie będę musiał się bać o dysk, no i żeby jeszcze oferowali pudełka na miejscu xD.
    Jestem #zielonka w tych sprawach, bo nigdy nic nie reklamowałem, a kuriera zazwyczaj witałem w domu.
    #pytanie #kiciochptya

    pokaż spoiler Nie kopcie leżącego, bo i tak mam do dyspozycji tylko ~600GB (kombinowane z 80,40,20 i 500) backupu dla 3TB dysku i niektóre filmy z gołymi babami muszą iść w zapomnienie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @tellet: spróbuj Epaka w C.H. Land przy metrze Służew, mają kilka firm w ofercie, materiały do pakowania również. 696 296 578 - to ich numer znaleziony w internetach. Zadzwoń zapytaj dokładnie.

  •  

    Mirki pytam bo dawno z tematu cen wypadłem.
    Gdzie tanio kupić porządna kartę pamięci micro SD 32gb class 10?
    I jak cenowo one stoją?
    Bo pasowało by wymieniać juz moją Toshibe 8gb class 10 uhs coś tam.
    Dałem za nią 20 zł rok temu.
    Ale jest zbyt mała na moje potrzeby.
    Interesują mnie tylko sklepy stacjonarne typu.
    Komputronik, MediaExpert i podobne.
    Ktoś doradzi?
    Mam pendrive 10 adaty który sobie chwalę. Kupiony w neonet
    wiec chyba coś z tej firmy kupię.
    Ale jeszcze pewien nie jestem.
    Ktoś coś?
    #android #pomocy #wybor #kartapamieci
    pokaż całość

  •  

    Ej, @FaktyTVN.

    Zwracam się nie do firmy czy telewizji.
    Zwracam się do tego jednego gościa prowadzącego ten profil.
    Otóż, od jakiegoś czasu zastanawiam się, zerkając czasami na waszą stację... co mają w głowach ludzie pracujący tam. Czy są wierni wykładni ideologicznej z powodu czystej wiary w słuszność tych prawd? Czy może z powodów finansowych? A może kompletnie się nad tym nie zastanawiają, bo są takimi samymi lemingami jak odbiorcy?
    Pytanie do Ciebie, colego, czy wierzysz w to co twoja telewizja tworzy? Mając dobry dostęp do weryfikowania danych w "internetach" nie widzisz tych kłamstw, manipulacji? Czy to wszystko jest warte tych pieniędzy? Co tobą kieruje?
    Strasznie mnie to ciekawi. Motywacja ludzi robiących innym ludziom wodę z mózgu. Może to kasa, może poczucie władzy?

    #przemyslenia #polityka #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Mam informację (1) i dobrą radę (2) dla ludzi, którzy woleliby iść jutro do szkoły zamiast do pracy.

    (1) Źle żyjecie swoje życie.
    (2) Poszukajcie nowej pracy.

    Jeśli chodzi o mnie, to jutro rano pójdę z uśmiechem do biura, wejdę i z uśmiechem powiem "cześć" zespołowi. Lubię ludzi, z którymi pracuję. Potem skieruję się prosto do kuchni wypić poranną kawę. Później mail, może jakieś spotkanie, śniadanie. Będę pracował nad projektem, który naprawdę ma sens. Lubię wiedzieć, że to co robię ma sens, że jest dla kogoś ważne i komuś potrzebne. W międzyczasie obiad, popołudniowa kupa, może trochę internetu i to wszystko na koszt firmy. Bardzo, lubię swoją pracę. A jeszcze bardziej lubię swój czas po pracy. To ten czas, kiedy mogę mieć wszystko w dupie i wydawać zarobione pieniądze.

    A teraz zamykam oczy i myślę sobie, że jutro miałbym iść do szkoły zmarnować kolejny dzień swojego życia. Nudzić się na lekcjach, na których osoby którym nie chce się tutaj być tak samo jak mi próbują wbić mi do głowy coś, co jest mi kompletnie do niczego nie potrzebne. I przy okazji odreagować swoją frustrację, na mnie albo na kimś innym, tak samo jak ja przypadkowym.

    Prawdopodobnie czułbym się źle już idąc do przybytku niewoli, zastanawiając się czy to dziś jest ten dzień, kiedy dostanę lacza z niezapowiedzianej kartkówki, albo z odpowiedzi. Niezapowiedziane odpowiedzi, tak bardzo sprawdzały wiedzę. Albo za zadanie domowe, którego nie mam, bo marnuję wystarczająco dużo czasu w szkole żeby marnować go więcej po szkole. No nic, może uda się odpisać. Ale wypracowania i inne takie, to napisać było trzeba. Siedziałem nad tym do czwartej, bo po szkole nie miałem siły.

    A wiecie co jest jeszcze gorsze od braku poczucia sensu? Poczucie braku kontroli, świadomość że nieważne co zrobię i tak niczego nie mogę zmienić. Dokuczliwy jest też brak hajsu; konieczność podjęcia decyzji czy kupić tę puszkę Fanty za 2 złote polskie, czy może ten wydatek zbyt obciąży mój budżet wynoszący zawrotne 50 PLN miesięcznie kieszonkowego.

    I gwoli wyjaśnienia, nie uważam że miałem złe dzieciństwo. Nikt mnie nie maltretował, biedy u mnie nie było (chociaż nadmiaru kasy też nie), miłości też mi jakoś specjalnie nie brakowało. W szkole nigdy nie miałem problemów ze zdaniem, raz nawet miałem czerwony pasek.

    Konkludując, jeżeli ktoś tęskni za dzieciństwem to znaczy, że gdzieś popełnił błąd.

    #oswiadczenie #dziecinstwo #szkola #praca trochę #chwalesie a trochę #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    PO DŁUŻSZYM CZASIE ROZKMINY ŻYCIOWEJ, POSTANOWIŁEM WRESZCIE ZAŁOŻYĆ WŁASNĄ FIRMĘ. A DOKŁADNIEJ LUMPA NA WAGĘ. SAM MIAŁEM W CHOLERĘ ŁACHÓW NA STRYCHU RÓŻNYCH, DO TEGO JAKIEŚ OPCJE ZZA GRANICY I BANG. NO I PARĘ DNI PÓŹNIEJ SKLEP JUŻ STAŁ, LUDZI BYŁO CZASEM MNIEJ CZASEM WIĘCEJ, INTERES SIĘ JAKO TAKO KRĘCIŁ. ALE ULTRA KOKOSÓW NIE BYŁO. CENA ZA KILO CIUCHÓW OPIEWAŁA NA 20-25 ZŁ. STWIERDZIŁEM, ZE MUSZĘ COŚ WYMYŚLIĆ. COŚ CO POCIĄGNIE INTERES I PRZYNIESIE ZDECYDOWANIE WIĘKSZE ZYSKI. NO I WPADŁEM NA PRZEZAJEBISTY POMYSŁ JAK WPADŁEM NAyEBANY DO RZECZKI PEWNEGO WIECZORU. WRACAJĄC CAŁY W MOKRYCH CIUCHACH TRAFNIE STWIERDZIŁEM, ŻE IDZIE SIĘ CIĘŻEJ CZYLI- CIUCHY SĄ CIĘŻSZE! NO KURDE I JAK! ZROBIŁEM TEST- ZWAŻYŁEM PIERW BLUZĘ SUCHĄ- WYSZŁO COŚ KOŁO 800 GRAM, A POTEM CAŁĄ NASĄCZYŁEM JĄ WODĄ- 2 KG!!! ZACZĄŁEM TO STOPNIOWO WPROWADZAĆ W ŻYCIE W SWOIM LUMPIE, HASŁO REKLAMOWE WYMYŚLIŁEM ELEGANCKIE- 'LUMP NA WAGĘ - U NAS SIĘ PRZELEWA XD” KOŁO KASY ZAMONTOWAŁEM SZLAUFA, DOPROWADZIŁEM WODĘ I Z RANA CAŁY TOWAR 3 RAZY NASĄCZAŁEM WODĄ XD ILE WLAZŁO OCZYWIŚCIE ZERO JAKIEGOKOLWIEK WYCISKANIA, LUDZIE ZACZĘLI PRZYCHODZIĆ, PIERWSZA BABKA WZIĘŁA JAKIEŚ 3 SUKIENKI, SPODNIE, GARSONKE STAWIA NA WAGE- 30 KG XDDD WODA SIE LEJE WSZEDZIE, NA GLEBIE WODA, ALE D,UPA TAM, HAJS SIE ZGADZA. OCZYWIŚCIE ZDZIWIENIE BYŁO SPORE, ALE NIE WIEM- NIE WIEM JAKIMŚ CUDEM LUDZIE KUPOWALI TE ZALANE ŁACHY I PŁACILI PO KILKA STÓW ZA PARE SUKIENEK ALBO KOSZULEK XD NIE WSPOMNĘ O BLUZACH- TO BYŁ DOPIERO TOWAR EKSKLUZYWNY. PO JAKIMŚ CZASIE ZACZĘŁO TO PRZYBIERAĆ NIESPODZIEWANY OBRÓT- WIADOMYM JEST, ŻE COŚ CO JEST DROGIE, JEST WARTE UWAGI, JEST EKSKLUZYWNE I MODNE. Z BIEGIEM CZASU MÓJ LUMP ZACZĄŁ STAWAĆ SIĘ SWOISTĄ MARKĄ! ZACZĘLI PRZYCHODZIĆ CELEBRYCI, AKTORZY, MUZYCY, POLITYCY- SZALEŃSTWO! MILIONERZY POTRAFILI BRAC PO 2-3 TONY SZMATEXU NA RAZ XD OCZYWISCIE OD RAZU WSKAKIWALI W MOKRE CIUCHY, ŻEBY NIE WYSCHŁY I NA CZERWONE DYWANY, TUDZIEŻ PRZED KAMERY, APARATY ITD. ŻEBYŚCIE WIDZIELI CZERWONY DYWAN NA JAKIMŚ TAM FESTIWALU FILMOWYM (NIE PAMIĘTAM JAKIM) OSTATNIO XD WSZYSCY U MNIE BYLI, SKONCZYŁO SIE TAK, ŻE MUSIELI NA NASTĘPNY DZIEŃ ODSUSZAĆ XD MOKRE CIUCHY STAŁY SIĘ JEDNYM Z NAJEKSKLUZYWNIEJSZYCH TOWARÓW NASZYCH CZASÓW. OCZYWIŚCIE PO JAKIMS CZASIE ZACZĘŁY POJAWIAĆ SIĘ PODRÓBKI, TYPKI SOBIE SAME W CHACIE ŁACHY ZALEWAŁY WODĄ, ALE OFICJALNIE OGŁASZAŁEM, ZEBY W TO NIE WIERZYC I TO NIE ORYGINALNA MARKA KTÓRA WYSZŁA ODE MNIE. POSZEDŁEM O KROK DALEJ. WODĄ WODĄ, ALE ZACZĄŁEM WSADZAĆ DO KIESZENI RÓZNE OPCJE- SYPAC PIASEK, KAMIENIE, STARAŁEM SIĘ ROBIĆ JAK NAJCIĘŻSZE KREACJE. MOIM REKORDEM BYŁA MARYNAKA PIĘCIOKROTNIE ZALANA WODĄ, ZASYPANA KAMIENIAMI W KAŻDEJ KIESZENI I DO TEGO PRZYBIŁEM ŁAŃCUCHY NA GWOŹDZIE XD WAŻYŁA 70 KG I KUPIŁ JĄ JAKIŚ MILIARDER NA AUKCJI. FARCIARZ. W KOŃCU TEZ ODEZWALI SIĘ DO MNIE PROJEKTANCI MODY- WYBIEGI NA CAŁYM ŚWIECIE ZAPEŁNIŁY SIĘ MOIMI PRODUKTAMI, ZGARNIAŁEM NIESAMOWITĄ FLOTĘ. STAŁEM SIE BARDZO ZAMOŻNY, ALE SAM CHODZIŁEM W SUCHYCH CIUCHACH I NAGŁÓWKI W GAZETACH PEŁNE BYŁY ZDZIWIENIA XD MUSIAŁEM JEDNAK ZAMKNĄĆ INTERES BO PRAWIE DOPROWADZIŁEM DO POWODZI TYSIĄCLECIA. ALE CO ZAROBIŁEM TO MOJE.

    #heheszki #pasta
    pokaż całość

  •  

    1. Miej na imię Vince
    2. Pracuj w dużej korpo
    3. Wyślij przypadkiem maila z włączoną opcją "reply all"
    4. Wszyscy pracownicy odpowiadają że to nie do nich...
    5. ...nie wyłączając opcji "odpowiedz wszystkim" xD
    6. wróć do 4.
    7. wróć do 5.
    8. sparaliżuj kompletnie działanie swojej firmy
    9. TFW na koniec dnia masz do usunięcia 33 tysiące maili ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Wincyj tutaj

    pokaż spoiler wymaga angielskiego
    i wysłania maila ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #heheszki #reutersreplyallgate #korposwiat #murica #odpowiedzwszystkim
    pokaż całość

  •  

    Siema Mirki! Może ktoś polecić jakąś solidną firmę z okolic Warszawy, montującą drzwi wejściowe do domu?
    #warszawa #pytanie #remont

  •  

    Kupiłam sobie spodnie jeansowe z dziurami i przetarciami znanej firmy tak żeby poczuć trochę mody xDD. Wracam do domu patrzę, a u babci się świeci (zazwyczaj o tej godzinie już dawno śpi). Zaglądam do jej pokoju, a ta co?? siedzi przy maszynie i zszywa mi te spodnie xDD

    #heheszki #babcia #coolstory

  •  

    #mirki #mireczki #rozowepaski pytanie mam. Chcialbym nadac paczke do 4kg z niemiec z jakiej firmy najlepiej skorzystac?

    #emigracja #niemcy #zagranico #kurier

  •  

    W dniu dzisiejszym dokonałem zakupu na pewnej stronie internetowej, powiedzmy że w nazwę sklepu wpiszę po prostu (XXX), żeby nie reklamować w temacie

    Cały zakup wyglądał jak każdy inny. Założenie konta, wybranie towaru, wpłata na konto i oczekiwanie na paczkę.
    Po powrocie z pracy do domu, odpalam laptopa, sprawdzam maile i to co ukazało się moim oczom było jak najbardziej normalne, bo czego można się spodziewać po zakupach w sklepie internetowym. Kilka wiadomości odnośnie zakupu, że wybrano towar, rodzaj przesyłki itp itd. Natomiast to co znajdowało się w tych mailach, było bardzo miłym zaskoczeniem, ponieważ nie często trafiam na tego typu podejście do klienta, takie na luzie Poniżej wklejam kilka maili które otrzymałem od firmy (XXX)
    Kod:

    [b]Mail I[/b]

    Witaj (moje imię i nazwisko)!

    Chcę Ci pogratulować udanego zakupu w naszym sklepie! To czego dokonałeś kilka chwil temu na pewno zapisze się na kartach historii naszej firmy! Twój zakup już jest szeroko komentowany w kuluarach naszego magazynu. Wszyscy są pod wrażeniem Twoich niebywałych umiejętności tworzenia kompozycji z naszych produktów. W tajemnicy muszę Ci powiedzieć, że niebawem otrzymasz od nas kolejne wiadomości, które pomogą Ci zobrazować, gdzie aktualnie znajduje się Twoje zamówienie.

    [b]Mail II[/b]

    To były ciężkie, a zarazem piękne chwile. Pakowanie Twego zamówienia w dniu dzisiejszym, czyli 2015-09-01 zostało ZAKOŃCZONE.

    Teraz Twoja wyjątkowa paczka czeka na kuriera DPD, który podjedzie swoją „limuzyną” i zabierze Twoją paczkę prosto do Ciebie. Teraz nastąpi czas pożegnań, bowiem nasze dziewczyny bardzo zżyły się z Twoim zamówieniem, więc czekaj na kolejną informację o wysyłce paczki.

    [b]Mail III[/b]

    W dniu dzisiejszym, czyli 2015-09-01, po wielu godzinach przygotowań UDAŁO SIĘ! Razem z całym zespołem (XXX) ciężko pracowaliśmy na ten sukces!

    Nasze dziewczyny pokonały magazyn wzdłuż i wszerz. W pocie czoła, bez chwili wytchnienia pracowały ciężko, aby zrealizować Twoje pragnienia. Spędziły wiele godzin, na gustowne przyozdobienie Twojej paczki, tylko po to, żeby wyróżniała się z tłumu, zwykłych szarych paczek. Pomimo różnych przeciwności losu nie poddawały się i dzielnie walczyły o Twoje ZAMÓWIENIE!

    Gdy dziewczyny przygotowały już Twoją paczkę do wysyłki, razem z całą załogą odprowadziliśmy ją do kuriera. Muszę Ci przyznać, że były to niezwykłe chwile. Z każdej strony było słychać pisk nastolatek, obok przygrywał „Czesiek z lokalnym zespołem”, a w międzyczasie piliśmy szampana, który NIKOMU nie zaszkodził ;) Pożegnaliśmy Twoje zamówienie jak członka rodziny, który musiał „opuścić rodzinne gniazdo”.

    Mamy nadzieję, że Ty otwierając paczkę będziesz tak samo zadowolony jak my, mogąc zrealizować Twoje zamówienie!

    #pasta #znalezionewinternetach
    pokaż całość

  •  

    gościu niewidomy i reporter

    g: ja musiałem odkupić od tej firmy akcje
    r: akcje? jakie akcje?
    g: akcje o wykupieniu których mówił szef
    r: czy kiedykolwiek WIDZIAŁ pan te akcje?

    XD (>ლ)
    #afera #dubieniecki #heheszki

  •  

    Czy mogę w tym miesiącu wrzucić w koszty faktury wystawiane mi co miesiąc od początku tego roku, bo wcześniej o nich zapomniałem? ;) Jest jakiś czas, po którym f-ry nie nadają się do odliczenia?

    #ksiegowosc #firma #dzialalnoscgospodarcza

  •  

    Mirki z #krakow, jaka firma dostarcza internet do kamienic oprocz Netii. UPC, Vectra nie wchodzi w gre bo nie ma zasiegu.
    Ulica. Lea 9

    Ktos cos wie ?

  •  

    Mirki z #jezyki #jezykwloski #wlochy
    Pomże mi to ktoś rozszyfrować ;( ?

    Gentile Cliente,
    in allegato inviamo quanto in oggetto.

    Vi chiediamo gentilmente di :
    - stampare quattro copie del documento di trasporto allegato
    - far firmare tutte e quattro le copie all'autista (nel campo firma autista)
    - firmare e timbrare per ricevuta merce solo tre copie
    - consegnare tutto all'autista tranne una copia firmata da entrambe che è per il Vostro archivio
    PS nel caso in cui ci siano delle riserve vi chiediamo gentilmente di anticipare a mezzo fax copia del documento.

    Il vettore riceve questa mail SOLO per conoscere il nome del destinatario e l'indirizzo di scarico (non deve fare avere copia del documento all'autista).

    Vi ringraziamo per la preferenza accordataci.
    Restiamo a Vs completa disposizione per qualsiasi chiarimento.
    Porgiamo Distinti saluti.
    pokaż całość

  •  

    Mireczki mam pytanko, zatrudniłem się do firmy i wczoraj minął termin mojej pierwszej wypłaty. Wszyscy których pytałem dostali przelew ostatniego dnia sierpnia i tylko ja nie dostałem. Czy może to być wina mojego konta (bank SMART)? Jest też możliwość, że podałem zły numer konta(mogłem się jebnąć) w umowie zleceniu, a jeśli tak to czy jest możliwość odzyskania pieniędzy? Bo jeśli nie to przetyrałem miesiąc za darmo( ͡° ʖ̯ ͡°).

    #pracbaza #wyplata #problem #pytanie #banksmart
    pokaż całość

  •  

    Rywalizacje w endomondo sporo mi dały. Nawet jeśli w praktyce ścigam się głównie ze znajomymi bo o topy ciężko. I tak sobie myślę jak bezsensowny jest to system. Totalną porażką jest to, że można zapisać się do nielimitowanej liczby rywalizacji publicznych i każdy trening liczy się do każdej.

    Patrzę sobie na to co zakończone i na to co trwa i wszędzie te same "twarze" na samej górze. I spoko, doceniam te osoby bo niektórzy to tytani, ale wystarczy, że ktoś np. w sierpniu akurat zaplanuje wyprawę rowerową i pedałuje przez 3-4 tygodnie po 10h dziennie i praktycznie nie da się z nim konkurować pracując normalnie w tym czasie.

    Moim zdaniem powinno to wyglądać tak, że są rywalizacje prywatne i publiczne (organizowane przez firmy). I teraz prywatne działają jak obecnie, ale już publiczne działają tak, że dany trening mogę przypisać sobie tylko do jednej rywalizacji. Wtedy np. decyduję się na udział w określonej rywalizacji i zbieram kilometry/kalorie tylko do niej. Miałoby to dużo większy sens, podobny do trwających równocześnie wielu zawodów. Nie da się tego samego dnia wystartować w 100 różnych maratonach jeśli zaczynają się o tej samej godzinie. To samo powinno być na endo.

    #endomondo #rower #bieganie #gorzkiezale
    pokaż całość

    •  

      @piteerowsky: Jestem tam też ;). W sumie muszę wbić ostatnie 3-4 dni.

    •  

      to polecam do tego stravę, a dokładniej dane segmenty

      @piteerowsky: Segmenty na stravie to teraz też już porażka. W mieście cały czas jakieś dziwaczne segmenty typu "jakaś tam ulica short" o długości 200-300 metrów, gdzie liczy się tylko to na jaki kto trafił wiatr albo ewentualnie za czym się schował. Już nie mówiąc o segmentach z góry przecinających inne ulice.
      Segmenty mają sens tylko na podjazdach (tych z kategoriami) albo na timetrialowe długie, płaskie odcinki.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Nowe logo Google!
    Największa zmiana od 1999 roku!

    https://www.google.pl/

    Czy ładne? Nie wiem. Ale spójne z firmą-matką, Alphabet Inc. (https://abc.xyz )

    #ciekawostki #internet #komputery #google #logo #grafika pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #pasta #heheszki

    idź przez rynek
    jakaś locha daje ci ulotke
    w ciągu jednego dnia nazbierałeś 50 ulotek
    twój geniusz nie ma końca
    zacznij sprzedawać zebrane ulotki
    po kilku miesiącach wzbogaciłeś się na tyle, żeby móc założyć własną firmę sprzedającą ulotki innej firmy
    zatrudnij pracowników
    zostań miliarderem
    wykup miasto i mieszkających w nim ludzi
    zatrudnij ludzi jako pracowników
    zrób z miasta jeszcze większą firmę
    twoje ambicje sięgają jeszcze wyżej
    handluj z innymi miastami
    po kilku latach wykup polske i nazwij ją nazwą swojej firmy
    zacznij handlować z innymi krajami takimi jak USA czy Chiny
    moc i potęga twojego geniuszu powoduje, że przejąłeś całą europę
    twoja firma rośnie w siłę
    zacznij przejmować cały świat
    wszyscy ludzie na świecie płacą ulotkami
    firma powiększa się do tego stopnia, że powoli tracisz nad nią kontrolę
    pracownicy się buntują i wyrzucają cię z własnej korporacji
    2k78
    zyjesz jako szary czlowiek kupujący własne ulotki
    wstąp do podziemnego ruchu oporu
    walcz z potworem, którego stworzyłeś
    nigdy więcej nie przyjmuj ulotek od nieznajomych
    pokaż całość

  •  

    Bardzo #ladnapani i trochę #nsfw #dupeczki - tapeta na wrzesień do pobrania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Inne rozdzielczości tutaj KLIK

    Akurat taki gorset i pończochy przyniósł dzisiaj listonosz, więc jeśli chcecie swoim #rozowepaski sprawić prezent to zapraszam do obserwowania #bojowkaobsessive - z czasem będę wrzucać fotki zakupów, świetna polska firma, dobra jakość materiałów i przystępne ceny (komplet + pończochy 80zł). Zamówione w sobotę, dzisiaj o 12 przyszło

    pokaż spoiler prawie jak #reklama ale nie mam z nimi nic wspólnego, po prostu są jedyną firmą na rynku, która spełnia moje wymagania
    pokaż całość

    źródło: obsessive.pl

  •  

    Blisko trzy tygodnie pobytu w #dublin na #emigracja uświadomiło mi, że szukanie jako Senior .NET Developer pracy poza granicami Polski ma sens tylko wtedy, jeżeli firma do której mamy zamiar wstąpić opłaci przeloty i pobyty.

    Nie ma sensu pchać się na Zachód dobremu programiście do mniejszych stolic jak np. Dublin, bo po prostu nie znajdą tutaj pracy. W innym zawodzie na pewno ma to sens, jednak doświadczony programista natknie się tutaj tylko na rzesze rekruterów którzy nie za bardzo wiedzą co robią i efektem ich pracy jest gówno a nie znalezienie pracy kandydatowi.

    Dlatego uprzedzam, że do takich wniosków doszedłem wydając w sumie około 6000 PLN na przeloty i pobyt tutaj. Wracam do Polski już jutro i na miejscu mam już dwie oferty pracy. Może nie za stawki w Euro typu 60 000 gross ale za 9-10 tys. PLN na rękę za etat. Jak na moje potrzeby oszczędzania na mieszkanie ma to obecnie sens. Później, pewnie po 40-stce przyjdzie czas na założenie rodziny. Tymczasem człowiek skacze z kwiatka na kwiatek, bo nie ma innego wyjścia. A zakładanie rodziny przy braku własnego mieszkania zostawiam zrozpaczonym ryzykantom.
    pokaż całość

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna