•  

    10 pranków, które wymknęły się spod kontroli ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bialorus

    źródło: cs7066.vk.me

  •  

    Stoi na stacji... Żubr, Stacja benzynowa Belorusneft nr 50, Mińsk, Białoruś #bialorus #technologia #fotografia #ciekawostki #zwierzaczki #sztuka

  •  

    Uwaga rzucam śmiałą tezę, a właściwie 3:

    1. Putin nie chce zniesienia embarga, więc
    2. Postawi Trumpowi niemożliwe warunki które ten odrzuci, więc
    3. Aby udobruchać obywateli Putin zrobi krymnasz na Białorusi.

    Dlaczego? Już tłumaczę:

    - wzrost PKB w Rosji w 2013 roku wyniósł TYLKO 1,4%, kiedy żadnych sankcji nie było, a ceny ropy osiągały wymarzone sto kilkadziesiąt dolarów. Gdyby zrobiono deal z Zachodem i zdjęto sankcje, to jest duże ryzyko, że wzrost gospodarczy dalej byłby ujemny, bo ceny ropy obecnie to mniej niż połowa ceny z 2013 roku. Kogo wtedy można by obwiniać o to? Zachód, który dopiero co zdjął sankcje? Kremlowi po prostu skończyliby się wrogowie zewnętrzni.

    - Putin nic na przedłużeniu sankcji nie straci - sam ma kilkadziesiąt miliardów $$$, oligarchów trzyma krótko, a społeczeństwu śpiewa "krymnasz" i demonstruje czarnego luda na Zachodzie

    - w tym celu podgrzewano kampanię w USA aby zrobić z Clinton źródło wszelkiego przyszłego zła, która wygrała niedemokratycznie. Gdyby wygrała Clinton, łatwiej byłoby wytłumaczyć obywatelom dlaczego nie osiągnięto dealu. Przedobrzyli i wygrał Trump.

    - Rosjanie wiedzą, że na Ukrainie dokonała się zmiana mentalnościowa i uzgodniony z Amerykanami model Janukowycz-bis nie przejdzie. Tym samym powrót Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów inaczej niż metodami wojskowymi jest niemożliwy.

    - w efekcie postawią Trumpowi warunki których on najprawdopodobniej nie przyjmie. Zostały one już nawet zebrane i opublikowane. Wtedy uznano je za głupoty, z tej perspektywy wydają się bardziej logiczne: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2016-10-04/zaporowe-warunki-kremla-wobec-usa

    - Kiedy wygrał Trump, okazało się, że na tegoroczny ćwiczenia ZAPAD 17 na Białorusi przewidziano kilkunastokrotnie więcej wagonów towarowych niż zwykle. Powodów może być wiele. Mój typ? Nieudane rokowania z USA i podtrzymane sankcje zniechęcą społeczeństwo, więc trzeba im rzucić jakiś krymnasz, na przykład zajęcie Białorusi po ćwiczeniach Zapad '17: http://kresy24.pl/takie-sa-scenariusze-aneksji-bialorusi-przez-rosje/

    - być może do listy rządań Rosjan doszłaby legitymizacja zajęcia Białorusi, gdyby Łukaszence się zmarło podczas podróży do Moskwy (jak niegdyś Bierutowi ;) http://kresy24.pl/lukaszenka-udaremnil-zamach-stanu/

    Co sądzicie? Zapraszam do dyskusji :)

    #rosja #polityka #geopolityka #ukraina #bialorus #putin #trump
    pokaż całość

    •  

      @szczebrzeszyn09: Cóż będzie ciekawie, po stronie Morza Południowochińskiego niż Bałtyku i Morza Czarnego w najbliższej przyszłości. Zresztą, patrząc jak chińskie firmy wgryzają się w rosyjską gospodarkę, to Rosja stanie się największą republiką bananową na świecie

    •  

      @rebel101: Ostatnio wszystko stalo sie tak plynne ze nie wiadomo na jakiego konia stawiac ... wiec na miejscu Polski budowalbym swoje wlasne zaplecze i plywal po metnych wodach jak szczupak, do kazdego sie usmiechajac. USA juz dobrze wiedza ze na chinskich wodach nie powojuja.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Z lekkim poślizgiem otrzymałam wcześniej wspominany prezent czyli kwas chlebowy, prosto z Białorusi (。◕‿‿◕。) Wg etykiety miodowo-imbirowy :)
    Wołam: @onlyangel @depeszowiec @PikPak, wasze zdrowie wypite ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #bialorus #jedzenie #slowianie

  •  

    Przejrzałem przed chwilą forum jednego z białoruskich miast w pobliżu polskiej granicy. Maja tam nawet temat o pracy w Polsce i jest troche postów. Piszą, że kto ma Karte Polaka może jechac bez problemu. Pracuja nawet za 7.50 na reke za h ( kilka zł kasują posrednicy i wynajmujacy mieszkanie, wiec de facto stawki mają podobne do Polaków).
    I mi sie przypomniało oburzenie z kregów narodowców ( wyrażana mocno na kresy.ru) krytykujących program mający zachęcać osoby polskiego pochodzenia z kresów do osiedlania się w Polsce. Bo doprowadzi to do ''redukcji polskości na kresach''.
    Cwaniaki, sami narodowcy uciekaja z Polski (masa profili narodowców na emigracji) pomimo, że nie rządzi już ich prześladowca Tusk, a tu chcą ludzi zatrzymac na kresach żeby żyli z pracy za kilkaset złotych aby tylko narodowcy mogli czym podsycać swoje skryte marzenia o odzyskaniu tych terenów w przeszłości. W zamian narodowcy w świeta zorganizują zbiórkę paczek dla kresowian i myślą, że ok.
    Albo Max Kolonko - sam siedzi w USA bo nie bedzie przecież za cebuliony taka gwiazda pracować a wygłasza takie odezwy-
    "Trzeba zasiedlać dawne tereny polskie Polakami. (…) Nie powinniśmy przyjmować ludzi ze Lwowa do Polski, tylko wysyłać Polaków do Lwowa!''.
    Sami jedźcie dla przykładu wielcy teoretycy ''patriotyzmu''.

    #bialorus #ukraina #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Polecam serdecznie wszystkim mirkom (tym bardziej i tym o wiele mniej doświadczonym w #podrywajzwykopem ) odwiedzić #bialorus

    W sumie wystarczy samo #grodno gdzie nie potrzeba wizy.

    Panny na #tinder same piszą i proponują spotkanie.

    Rosyjski pomaga, ale w Grodnie spokojnie polski wystarczy.

    pokaż spoiler Taka jeszcze lepsza wersja znanego już doskonale Lwowa pod tym względem, a z np. Warszawy bliżej


    pokaż spoiler Zdjęć dziewczyn nie wrzucam, bo choć piękne, to ja bym nie chciał, żeby moje zdjęcia wyładowały na jakimś białoruskim wykopie. hehe No dobra, aż taki to ja nie jestem przystojny, ale tak czy inaczej.
    pokaż całość

    źródło: IMG_2050.PNG

    •  

      @alfka: Już Ci wyjaśniam. Zdanie kobiet się nie liczy, tylko mężczyzn. Biologicznie (w wyniku ewolucji) jesteśmy tak skonstruowani że praktycznie, facet może dziennie zapłodnić kilka kobiet, teoretycznie (drogą in vitro, korzystając z jego nasienia) miliony kobiet. Raz zapłodniona kobieta, gdy zajdzie pomyślnie w ciążę, musi z dzieckiem pod sercem chodzić 9 miesięcy. Hormony targają jej nastrojami, nie może zajść w ciążę bo... już jest w ciąży, na dodatek będąc słabszą fizycznie osobnikiem, martwi się o zapewnienie bytu swojemu potomstwu. A mężczyźni mogą hasać dalej bo jedynie "dają", nie "przyjmują" i nie maja dziecka w brzuchu. Dlatego więcej mamy samotnych matek (nie jest to żadną ujmą), niż samotnie wychowujących ojców.
      Kobiety idą z natury w jakość partnera, mężczyźni bardziej w ilość, ale to nie jest reguła w świecie gdy mają dostęp do kurewstwa i pornografii.

      Ergo. Polacy nie cenią lecących Polek na obcokrajowców bo oni tracą potencjalny target. Podobne odczucia mają pewnie Sasze i inne Władimiry z Białorusi, których białoruskie sąsiadki i znajome lecą na Polaków czy Niemców.

      Niepolacy mogą z różnych względów bardziej cenić otwarte kobiety z Polski (tak jak Polacy cenią dziewczęta z Ukrainy czy Białorusi), a Polki bardziej cenić obcokrajowców (o których niewiele wiedzą) od Polaków (o których wiedzą wiele) i tak toczy się samonapędzające się koło.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Podatek od bezrobocia na Białorusi - jeden z przykładów. Kamikadzedead bierze ten temat do siebie, bo w Rosji również pojawił się pomysł wprowadzenia podatku od bezrobocia, który miałby być opłatą za korzystanie z socjalnej infrastruktury

    tl;dw:

    -Gość stracił robotę
    -Nie stać go na życie, a musi płacić jeszcze podatek
    -Jak nie będzie płacił to będzie musiał wykonywać prace socjalne za darmo i będzie miał zakaz wyjazdu z kraju
    -Marnując czas na prace socjalne nie będzie mógł znaleźć pracy i znów będzie musiał robić prace socjalne
    -Koło się zamyka, współczesne niewolnictwo, a dług dodatkowo będzie rosnąć, bo % długu rośnie jak w banku

    #bialorus #aryoconcent #rosja

    edit: znalazłem też coś po polsku
    http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/161129972-Bialorus-Podatek-od-nierobstwa-pod-ostrzalem-krytyki.html#ap-1
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Porównanie nazw miesięcy w kilku językach słowiańskich. Na czerwono zaznaczono pochodzenie łacińskie. Większość nazw ma pochodzenie słowiańskie, lokalne, oparte na cyklach przyrodniczych. Tylko #jezykrosyjski jest jakiś inny. Widać też jak blisko ukraińskiemu i białoruskiemu do polskiego a jak daleko do rosyjskiego.

    #jezykiobce #jezykpolski #jezyki #jezykukrainski #jezykoznawstwo #lingwistyka #ciekawostki #lacina #rosja #ukraina #bialorus #chorwacja pokaż całość

  •  

    O prosze, Łukaszenka nie pozwala na powstanie polskiego cmentarza w Kuropatach na wzór tego na Ukrainie. Blokuje nawet ekshumacje aby nie odnaleźć ciał polskich oficerów rozstrzelanych przez NKWD.

    I teraz pytanie - czy prorosyjscy posłowie, którzy co i rusz składaja mające podjudzać antyukrainsko czy antylitewsko interpelacje publikowane przez portal kresy.pl interweniowali w tej sprawie? O dziwo te środowiska lobbują za zbliżeniem w Białorusią i wykazują inicjatywę na rzecz tego państwa.
    A przecież ta Białoruś w myśl ich własnych określeń ''napluła nam właśnie w twarz''. Białorusini blokują nawet postawienie niewielkiego symbolicznego pomnika.
    Polskie delegacje chcąc odwiedzić stojący tam krzyż muszą przedzierać się przez błota i nie towarzyszy im nikt znaczny z białoruskiej strony. Brak nawet asysty żołnierzy w mundurach galowych. Wyglada trochę tak jakby to była prywatna wizyta. Porównajcie to z uroczystościami na cmentarzach polskich oficerów na Ukrainie czy Rosji.

    Jestem przekonany, że gdyby to było na Ukrainie to wiedzielibyście o tym z wałkujących ten temat portali okraszajacymi artykuły określeniami "białoruska buta, skandaliczne potraktowanie polskiej delegacji, brak szacunku dla polskich bohaterów, i my mamy z nimi współpracować?".
    Ciekawe kiedy ktoś wreszcie zrozumie, że jak jedni przymykaja oko na to i owo na Ukrainie bo wyżej stawiają cele geopolityczne to ci którzy ich krytykują robią to samo na innych kierunkach.

    Zestawiłem kilka fotek pokazujacych różnicę. Oczywiscie mogłbym powiekszyśc kontrasty dodają zdjecia prezydentów i wiekszej asysty wojskowej - nie tylko polskiej, ale pozostańmy przy Waszczykowskim.

    Ale za kilka lat mogłoby dojść do spotkania prezydentów, jeżeli byłaby zgoda na ekshumacje w Kuropatach, jeśli powstałby tam taki cmentarz, jak w Bykowni na Ukrainie. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że takie uroczyste otwarcie cmentarza mogłoby się odbyć z udziałem dwóch prezydentów. Ale to jest tylko taka wizja.

    W niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą" szef białoruskiej dyplomacji Wołodymir Makei powiedział, że utworzenie takiego cmentarza jest niemożliwe.

    Łukaszenko też mi powiedział, że nie ma takich możliwości i takich planów.
    Powiedział stanowczo, że nie będą przeprowadzać ekshumacji.


    #bialorus #ukraina #neuropa #4konserwy #katyn #nkwd #polityka
    pokaż całość

  •  

    Teraz trzeba zaprowadzić porządek w Polsce... ;)

    pokaż spoiler Zastanawia mnie zwrot PiSu w stronę Białorusi - spotkanie z ciepłym Łukaszenką, chęć zamknięcia Biełsatu...

    #pis #bekazpisu #bekazpisu #polityka #bialorus #polska

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Białoruska milicja zatrzymała dyrektora centrum wizowego w Minsku oraz dwójke jego zastepców . Zarzuca mu sie m.innymi pomoc w uzyskiwaniu wiz schengeńskich oraz Kart Polaka. Wizy Schengen były ponoć wydawane w ciagu jednego dnia tekże obcokrajowcom z krajów kojarzonych z terroryzmerm.
    Podano, że podczas przeszukania znaleziono blisko tysiaca pakietów sfałszowanych dokumentów i 270 tysiecy dolarów.
    Białoruś lideruje w otrzymywaniu Kart Polaka gdzie jest ich więcej niż na Ukrainie.

    #bialorus #ukraina
    pokaż całość

  •  

    Przykład białoruskiej łaciny którą promują niektórzy ichni narodowcy. Screen z twittera radia svoboda, ale na białoruskich forach też to widziałem

    #aryoconcent #bialorus #ciekawostki

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    PiS opowiada, że likwidacja Biełsatu i zastapienie go TV Polonia wychodzi naprzeciw oczekiwaniom tamtejszych Polaków.
    Zaprzeczyła temu szefowa uznawanej przez Polskę części Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys.

    Andżelika Borys: Likwidacja Biełsatu to szaleństwo

    Jak widać PiS tak jak z Polakami w kraju tak za granica niczego nie konsultuje.

    Moim zdaniem to jakieś szaleństwo – likwidacja TV Biełsat, przekazującego wiarygodną sytuację społeczeństwu białoruskiemu, która łamie monopol rosyjskiej propagandy na terenie byłych republik Związku Sowieckiego, bo nie tylko Białorusi.” – powiedziała przewodnicząca ZPB.
    „Niech żyje Biełsat” – dodała.


    #bialorus #polityka #rosja
    pokaż całość

  •  

    Coraz bardziej zaczynam się obawiać tego, że Łukaszenka wydymał polską stronę na tym dealu telewizyjnym (nie przesądzam jednak, bo mało jeszcze wiadomo). W Polityce publikuje tłumaczenia Waszczykowskiego w sprawie likwidacji kanału Biełsat. Mówi, że w zamian za blokowany Biełsat uzyskamy możliwość pokazywania TV Polonia w całej Białorusi i ma to być okazją do ''reklamy'' polskiej drogi.

    I dlatego duże znaczenie będzie miało pokazywanie Białorusinom jak Polska wygląda po 27 latach od transformacji. Będą spoglądali na Polskę tak jak my za komuny patrzyliśmy na Zachód.

    Niestety on jest chyba oderwany od rzeczywistości, a tego argumentu nie skonsultowano chyba z nikim ogarniętym medialnie.
    Sugestia, że oni będa na nas patrzeć jak na Zachód brzmi jak jakiś neokolonializm. Minister nie może sobie na takie bazarowe uwagi pozwolić.
    Poza tym my na Zachód patrzyliśmy w określony sposób m. innymi dlatego, że niemiecka SAT 1 była atrakcyjniejsza od polskiej TV nawet dla tych którzy nie znali jezyka.
    Tymczasem TV Polonia wygląda po prostu siermiężnie przy rosyjskojęzycznych kanałach dostępnych na Białorusi. Zarówno programy publicystyczne jak i rozrywkowe w tamtych kanałach sa robione z większym rozmachem niż w polskich tv.

    Przecież juz dawniej wskazywano, że Polacy na Litwie się rusyfikują bo nie chcą ogladać beznadziejnej TV Polonia i wybierają nowoczesne rosyjskie programy prezentujące programy wielokrotnie bardziej dofiannsowane a co za tym idzie bardziej atrakcyjne.
    Skoro Polacy nie garną się do TV Polonia to będa to robić nie znajacy polskiego Białorusini? I jeszcze niby pomyślą o Polsce jako o bogatym kraju w sytuacji gdy takie tezy będzie prezentować telewizja poziomem odstająca od rosyjskich o co najmniej kilka lat? Obawiam się, że niektórzy mogą pomyśleć odwrotnie.

    #bialorus #polityka
    pokaż całość

    źródło: bielsatt.jpg

  •  

    Niezbyt fortunne wypowiedzi Błaszczaka "protesty były próba nielegalnego przejęcia władzy" stały się okazją do wyśmiania Polski w rosyjskojęzycznym internecie. Cżesto sie tam pyta, dlaczego te same środowiska Majdan nazywały walką o demokrację a nie mówiły tak jak teraz?
    Na histeryzowanie opozycji odpowiedzią nie powinno być histeryzowanie władzy. Mógłby wreszcie ktoś zacżąć pojmować, że jeżeli coś mówi to nie trafia to tylko do widzów Wiadomości TVP, ale niesie się po swiecie.
    A Błaszczak powiedział właściwie, że w Polsce doszło do próby puczu.
    ---------------------------
    Dziwne to uczucie gdy sie wejdzie na białoruski portal a tam nagłówki "głowa Rady Europejskiej wezwał polski rząd do przestrzegania konstytucji", albo "tysiące mieszkańców Warszawy protestuje przed pałacem prezydenta".
    O jakim Międzymorzu może być mowa, jeżeli my przestajemy być przykładem dla kogokolwiek.

    #rosja #bialorus #polityka #sejm #neuropa
    pokaż całość

    źródło: polszcza.jpg

  •  

    Białoruski film animowany z cyklu ,,Historia Białousi w 5 minut".

    Ciekawe stwierdzenia tam padają, na przykład: ,,wygraliśmy pod Grunwaldem" ,,złoiliśmy Moskali pod Orszą" czy ,,Rosyjski okupant, który rozbił rzeczpospolitą".

    No i wspomina się udział Białorusi w powstaniu styczniowym.

    Teraz już wiem co miał na myśli Jacek Bartosiak, mówiąc, że Polska ma wielki wpływ kulturalny na Białoruś.

    Już mi się pewne koncepcje w głowie układają, które na ten moment można nazwać jedynie marzeniami, ale kto wie co będzie za parę lat? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #geopolityka #bialorus #bartosiak #historia #4konserwy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Piękne gdybanie ale to już nie XVll wiek czyli husaria, Wazowie i Rzeczpospolita trojga narodów tylko nasze smutne, dzisiejsze realia. A szkoda...

    •  

      Idea szczytna i piękna, lecz w obecnej sytuacji raczej pozostanie w sferze marzeń. Rosjanie już nie raz udowodnili, że odrzucenie ich bratniej miłości nie odbywa się bezboleśnie, vide wschodnia granica Ukrainy.
      @Tical25 Na rozpad Rosji, bądź pewien rodzaj wielką smutę po śmierci Putina bym raczej nie liczył, to zbyt wytrawny polityk by pozostawić kraj bez namaszczenia nowego cara gosudara.

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Muszę powiedzieć, że z niekłamanym rozbawieniem obserwuję tzw. "efekt cioci Jadzi" u kolejnych człoków Brygady Demolki Polski.
    Ciocia Jadzia przynajmniej otrzeźwiała widząc, że niszczone jest państwo, a nie jej synekurka. Efekt cioci Jadzi u Glińskiego czy pani Romaszewskiej-Guzy pojawił się dopiero, kiedy zobaczyli niszczenie państwa pod własnym nosem i uderzyło to w ich bliskich albo pobory.
    I jeszcze to skamlenie: "Przecież byłam zwolenniczką dobrej zmiany." Nie zaświtało jej, jak marszałek senatu nazwał Łukaszenkę "ciepłym człowiekiem", jeszcze zdążyła powiedzieć, że demonstrowanie 13 grudnia to absurd i "opowiadanie głupot", jeszcze zdążyła pobronić prokuratora Piotrowicza i dopiero musiało jej to wejść na pensję. Toć widowisko, brawo!


    xD
    Dehnel w punkt!
    https://www.facebook.com/jacek.dehnel/posts/10154866207344914
    XD

    #bielsat #rosja #bialorus #romaszewska #bekazpisu #dehnel #polityka #dobrazmiana #neuropa #pis
    pokaż całość

    •  

      O ile gdy wypowiada się o zagranicy mówi moim zdaniem z sensem to jej wywody na polskie tematy to już pisowski fanatyzm i buta.
      @szurszur: Częsta sytuacja niestety. Nie pojmuję zupełnie, jak na przykład tak bardzo antyputinowska Gosieska może nie widzieć, do czego to wszystko prowadzi... Czy widzi i się boi sprzeciwić? Albo Fotyga, do której nie dociera, jak bardzo pisowska propaganda jedzie na rosyjskiej. pokaż całość

      +: pitersi
    •  

      @szurszur: Troche szkoda bo trzeba bylo trzymac pitbula jak by Lukaszenka zmienil front

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    w temacie głupoty prawaków ( ͡° ͜ʖ ͡°) otóż Bialoruś nie prowadzi statystyk na temat przemocy domowej (zresztą to nie jedyne statystyki których nie prowadzi) i stąd się biorą różne dziwne dane

    Złapałem bulwersa. Pamiętacie tą słynną Konwencję Antyprzemocową? Że trzeba podpisać, nawet jeśli nie podoba nam się definicja rodziny i płci? Kurwa? Bo niby dla bezpieczeństwa kobiet? Serio?
    Jest taki kraj w Europie który we wszelkich statystykach się oznacza białą plamą. Białoruś. I co się okazuje? Że pomimo nie podpisania Konwencji i pomimo dużego alkoholizmu związanego z dużą biedą, kobieta jest tam mniej tłuczona po łbie niż Belgii, Francji, Holandii i Niemiec o Szwecji nie wspominając kurwa. I co powiecie? Że dane sfałszowane bo reżimowe Łukaszenki? Ja prdl, a Niemcom można wierzyć które przez tydzień ukrywały wielkie sylwestrowe macanko? Albo Szwedom którzy nie podają kolorów sprawcy przestępstw? To że niby te kraje zachodnioeuropejskie są bardziej wiarygodne? Naprawde tak ktoś myśli?
    Mam nadzieję że przy następnych wyborach uda się wprowadzić do Sejmu więcej prawicy, nacjonalistów i ruchu narodowego, i zacząć powoli wypowiadać gówno warte Europejskie wysrywki [traktaty porozumienia i konwencje]

    http://www.wykop.pl/wpis/21125915/zlapalem-bulwersa-pamietacie-ta-slynna-konwencje-a/

    tak z ciekawości @Impresjonista: długo ci zajęło wyprodukowanie tych złotych "myśli"?

    W ten sposób mozna by "rozwiązać" problem morderstw legalizując morderstwa, albo "zlikwidować" alkoholizm likwidując statystki alkoholizmu

    no , ale czego można się spodziewać od prawactwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #polityka #przemyslenia #bialorus #neuropa #4konserwy #ruchnarodowy #feminizm #bekazprawakow
    pokaż całość

    •  

      @teren: żadnych źródeł, przedstaw mi ten brak statystyk skoro ja po 10 sekundach już je mam?
      Przemoc wobec kobiet na 100 tys mieszkianców
      I skąd ten prawak? Głosowałem na Zandberga na prezydenta i na Razem do Sejmu. Jestem leiwcowcem.
      Poza tym co za zmasowany atak wściekłych prawaków, co mnie minusują zawzięcie... już nawet pokrył się platyną za multi. Precz z wami.
      @BojWhucie: bo masz fajny nick
      @lod_spadl_z_ciezarowki: @Lipathor: i oszołomy z tamtego wpisu, wstyd mi że jesteście ludźmi.
      pokaż całość

      +: 3n3bl0
    •  

      @Impresjonista:

      Przemoc wobec kobiet na 100 tys mieszkianców
      404 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      żadnych źródeł, przedstaw mi ten brak statystyk

      Prevalence Data on Different Forms of Violence against Women:
      Lifetime Physical and/or Sexual Intimate Partner Violence :Official National Statistics Not Available
      Physical and/or Sexual Intimate Partner Violence in the last 12 months : Official National Statistics Not Available
      Lifetime Non-Partner Sexual Violence : Official National Statistics Not Available
      Child Marriage :3 % (

      http://www.evaw-global-database.unwomen.org/en/countries/europe/belarus

      brak danych dotyczących dyskryminacji kobiet:

      however, the report lacked sex-disaggregated statistics and qualitative data
      http://www2.ohchr.org/english/bodies/cedaw/docs/co/CEDAW-C-BLR-CO-7.pdf

      ONZ musi sama przeprowadzać badania na Białorusi i wychodzi że 77% doświadczyło tej czy innej formy przemocy

      Data on domestic violence in Belarus appears more comprehensive. According to a 2014 assessment by the UNFPA, over 77% of women experienced various forms of violence: physical, psychological, and economic. Over 18% became victims of sexual assault. Yet these numbers reflect only those cases where victims chose to seek help outside.

      brak nawet wyraźnego ustawodawstwa dotyczące molestowania seksualnego i jego definicji w prawie

      Current Belarusian legislation lacks clear definitions for sexual harassment and abuse, along with procedures for prosecuting crimes. In 2015, The Belarusian Ministry of the Interior started drafting a law on prevention of domestic violence, yet it still remains in development. At the same time, current Belarusian legislation does not provide full protection of victims of less serious cases of molestation and harassment.

      brak odpowiednich procedur zgłaszania przemocy wobec kobiet

      Besides the inadequate legislation, complicated procedures in reporting and proving sexual crimes to the police discourage many women from coming forward and speaking out against offenders. These women are mostly left alone with their traumas.

      http://belarusdigest.com/story/iamnotafraidtosayit-belarusian-women-speak-out-against-sexual-violence-26715

      I skąd ten prawak? Głosowałem na Zandberga na prezydenta i na Razem do Sejmu. Jestem leiwcowcem.

      @Impresjonista: to dlatego chcesz żeby było więcej prawicy i nacjonalistów w sejmie, za to o razem ani słowa, aha (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Poza tym co za zmasowany atak wściekłych prawaków, co mnie minusują zawzięcie... już nawet pokrył się platyną za multi. Precz z wami.
      biedaku, prawacy cie minusują za tęsknoty za prawactwem i nacjonaistami w sejmie , no cos takiego ( ͡° ͜ʖ ͡°) napisz do jakiejś gazety np dorzeczy, gazeta polska, niezależna czy gazetki ruchunarodowego, równie lewicowych co i ty (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Głosowałem na Zandberga na prezydenta
      a za to kłamliwy prawaku lecisz na czarną ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Brześć, ul. 17 września. Na Białorusi ten dzień jest kojarzony z odzyskaniem niepodległości zachodniej części kraju spod jarzma burżuazyjnej Polski, a co za tym idzie zjednoczeniem kraju. Dodam, że efektem działań wojennych rozpoczętych w tym dniu była wspólna, zwycięska parada ulicami Brześcia Armii Czerwonej i Wehrmachtu, lecz o tym się raczej nie wspomina... Fot. Stanisław Sobczyk

    #bialorus #historia #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    •  

      @Damasweger: A masz może informacje na temat jakichś obchodów tego dnia. Jakies państwowe, lokalne albo w szkołach? Kiedyś było to jakieś swieto a teraz chyba troche zapomniana data?

    •  

      @szurszur: Nic mi o tym nie wiadomo. Trochę urwał mi się kontakt ze znajomymi Białorusinami, ale nikt mi nigdy o tym nie wspominał. U nas też są ulice, których nazwy są dawno zapomniane, przypuszczam, że dla przeciętnego Białorusina nie interesującego się historią to po prostu "data zjednoczenia" i tyle. Możliwe że część z nich nawet nie wie co tak naprawdę stało się tego dnia. Najważniejszy jest Dzień Zwycięstwa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Młodzi mają tą świadomość i myślę, że potępiają upamiętnianie takich dni. Nie było w tym nic chwalebnego a jedynie przejście z jednej "niewoli" do drugiej - gorszej. pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Doktor nauk historycznych, analityk Walerij Sołowiej opowiada o stosunkach rosyjsko-ukraińskich, które zostały utracone. Mówi też o politycznym nacjonalizmie, o tym, jak Zachód w 2014 roku był gotowy, że "niezależna Ukraina" wpadnie znów w objęcia Rosji, o "powrocie do korzeni" na Białorusi + sporo o statusie separatystów.

    Polecam całość. Wszystko ofc. po rosyjsku

    #jezykrosyjski #geopolityka #ukraina #rosja #bialorus @szurszur @oydamoydam #aryoconcent
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @Aryo
      Powiedział o większości rzeczy już nam znanych. Ale dobrze jest zobaczyć te geopolityczne problemy z rosyjskiej точки зрения. Okazuje się bowiem, że Rosja ma swoje własne kłopoty, które ją przerastają i przez to nie wydaje się nam już taka straszna.

      Ciekawostką jest to co mówił o roku 14, czyli o nie wykorzystanych rosyjskich szansach na Ukrainie, które póki co już się nie powtórzą.

      Ważne jest to co mówił o nacjonalizmie - to może być w przyszłości nasz klucz do Rosji. Rosja stawia na postsowiecką wielokulturowość jako spoiwo swojego obecnego wielokulturowego imperium. A tym samym zaniedbuje etnicznych Rosjan i to może być pole przyszłego konfliktu w Rosji. Pojawiają się przez to dla nas szanse na pozyskanie sojuszników.

      Zupełnie nie znane jest dla mnie jedynie to co wspominał o Stawropolu. Rosjanie mają tam ostatnio jakieś problemy narodowościowe, socjalne?
      pokaż całość

    •  

      @oydamoydam: W 2007 roku była masowa bójka (300-400 osób) między kaukazcami (czeczenami, osetyjczykami, inguszami etc.), a miejscową ludnością. W jej trakcie zginął jeden czeczen, później czeczeni zabili i odcięli głowy dwum rosyjskim studentom ----> i potoczyła się fala zabójstw pokazowych. Co jakiś czas coś się czasem pojawia w sieci, ale w miedach nie ma o tym nic chociaż zabójstwa są wyjątkowo brutalne.

      https://www.gazeta.ru/2007/05/25/oa_240114.shtml
      https://www.gazeta.ru/news/lastnews/2007/06/03/n_1076842.shtml

      artykuł z 2013 roku od tamtego czasu nic się nie zmieniło: http://www.mk.ru/social/2013/04/11/839978-stavropole-prevraschaetsya-v-kosovo-konfliktyi-russkih-i-migrantov.html

      a tu wiki https://ru.wikipedia.org/wiki/Межэтнический_конфликт_в_Ставрополе
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    https://www.youtube.com/watch?v=04fEWQOwUD4
    Laboratorium Pieśni to trójmiejski zespół pieśniarek, w obecnej konstelacji śpiewający od 2013 roku.
    Grupa śpiewa tradycyjnie, w wielogłosie pieśni: ukraińskie, bałkańskie, polskie, białoruskie, a także gruzińskie, skandynawskie i wiele innych. Pieśni świata wykonują zarówno a capella, jak i przy akompaniamencie bębnów szamańskich i innych etnicznych instrumentów (m.in. shruti box, dzwonków, przeszkadzajek, fletu, kalimby, mis, gongu), wnosząc w pieśni tradycyjne nową przestrzeń improwizacji głosowych, inspirowanych dźwiękami natury, często intuicyjnych, dzikich, kobiecych.

    #slowianie #polska #bialorus #muzyka #piesni #muzykaetniczna #muzykaslowianska #piekne
    pokaż całość

  •  

    PiS po ciepłych stosunkach z Niemcami i Francją znajduje sobie kolejnego sojusznika...
    A Schulz mówił, że Castro był dla wielu bohaterem....!!!!11
    #bekazprawakow #bekazpisu #pis #polityka #bialorus #europa #polska

    •  

      @PanJapson: trzeba pamiętać kim jest Łukaszenko i ważyć trochę słowa. Tutaj akurat zgadzam się z Balcerowiczem.

    •  

      @k1fl0w: a co nam do tego kim jest Łukaszenko, zwłaszcza wobec faktu, iż nie mamy wpływu na to kto jest prezydentem Białorusi? Czy Putin jest lepszy? Czy prezydenci USA są lepsi (zwłaszcza z perspektywy krajów obu Ameryk czy Bliskiego Wschodu)?

      Kasę robi się tam gdzie jest i ze wszystkimi, a w biznesie nigdy się nie mówi tego, co nie przyniesie korzyści czy przybliży do celu. Jeszcze brakuje byśmy wysłali delegację do Chin, która na miejscu będzie ganić Radę Państwa ChRL za brak demokracji. pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Zobaczcie jaką Białorusini mają nowoczesną fabrykę zabawek. Fabryka nazywa się POLESIE i znajduje się w Brześciu niedaleko polskiej granicy. Ostatnio zdobyli tytuł zabawki roku na targach w Polsce. Widzę, że niektóre ich zabawki mają logo polskiego producenta WADER, pewnie zleca im produkcję.
    #bialorus

    źródło: youtube.com

  •  

    Dzisiaj będzie bardzo obszerny fragment, dotyczący Rusi i Litwy z poprzednio już cytowanego dzieła profesora Konecznego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Cała ta organizacja państwa i społeczeństwa, przedstawiona w poprzednich rozdziałach, tyczy się tylko narodu polskiego; lecz nie żyjemy w izolowaniu, stanowimy część Europy, a do jakiego stopnia związani jesteśmy ze współczesną historią powszechną, wiemy z doświadczenia; co więcej, nawet we własnym państwie jesteśmy jakby wśród narodów.
    Normalne poczucie narodowe mieści w sobie prąd dośrodkowy i odśrodkowy; poszukuje się swojej wyłączności od reszty, lecz także łączności z resztą. Patriotyzm nie pozbawia patrioty poczucia uniwersalizmu; nie ma to związku z kosmopolityzmem; nie przeczy się bowiem istnieniu narodów, lecz zachowując odrębności narodowe, marzy się wiele i trochę się myśli o czymś uniwersalnym, ponadnarodowym. Tak bywa zazwyczaj, co wskazuje, że sprawa znajduje się jeszcze w stanie prymitywności; powinno bowiem być przeciwnie; trochę marzyć a dużo myśleć.
    Mieć w sobie coś ponadnarodowego, coś historycznie powszechnego, stanowczo trzeba. My niesiemy Europie hasła odrodzenia cywilizacji łacińskiej i wprowadzenia etyki totalnej.
    O tym trzeba myśleć realnie, a nie marzyć; trzeba się liczyć z brutalnością polityczną i działać wśród niej, na jej tle – bo inaczej nie postąpimy ani na krok ku ideałom.
    Dzieje Polski załamywały się niestety pod naporem wpływów wschodnich z Litwy i Rusi, aż w końcu zawładnęli Polską „królikowie” (żydzi) ze Wschodu i dporowadzili wszystko do zguby. Nie wolno nam popaść na nowo w te bezdroża. Musimy nasz wschód odsunąć od wpływów na umysłowość polską i od wpływów na państwo, dopóki cywilizacja łacińska nie zapanuje między nimi bez zastrzeżeń. Nie brak Litwinów i Rusinów przekonanych o potrzebie cywilizacji łacińskiej dla siebie. Niechże się skupią i zorganizują około nas. Letuwini i Rusini muszą się zróżniczkować na zwolenników Zachodu i Wschodu, cywilizacja łacińska lub bizantyńska czy też turańska; w rezultacie tedy na przyjaciół i nieprzyjaciół polskości.
    Nie wywierajmy w tym kierunku najmniejszego nacisku. Wiadomo, że również między nami trafiają się bizantyńcy i głowy zmoskwiczone, turańskie według wzoru rosyjskiego. Byłoby pożądanym, żeby się zorganizowali jawnie, jako przeciwnicy „łaciństwa”. Niechby naśladowali przykład popleczników cywilizacji żydowskiej (Żydów i socjalistów), którzy są zorganizowani tak świetnie i nie krępują się niczym.


    Trzeba tylko uświadamiać najszersze warstwy, że każdy należy do pewnej cywilizacji i że to musi pociągać za sobą pewne skutki. Socjaliści zostaną oczywiście przy Żydach, lecz szeregi ich przerzedziłyby się może, gdyby sobie zdali jasno sprawę z zagadnienia cywilizacyjnego. Czy znalazłoby się zaś dużo Polaków zdecydowanych być jawnie bizantyńcami lub turańcami. Może przez uświadomienie cywilizacyjne wzmacniałyby się właśnie hufce „łacinników”.
    Cały ogrom trudności, przez jakie przechodzi Polska, pochodzi stąd, że państwo nasze było i będzie (na długo przynajmniej) tak niejednolitym pod względem cywilizacji. Tylko sama jedna cywilizacja łacińska stanowi u nas siłę dośrodkową; odśrodowych jest aż trzy: bizantyńska, turańska i żydowska, a wszystkie trzy działające na szkodę państwa polskiego.
    Wiążą się z tym odśrodkowe dążności polityczne do zakładania własnych państw. Republika „ukraińska” niemieckiego wyrobu sporządzona została sztucznie „w pokoju brzeskim” w r. 1917, a gdy zaraz niemal przypadło jej zaniknąć, Piłsudski uwziął się, by ją wskrzesić. Nie powiodło się. Gdy atoli na chwilę rozpostarła się na nowo hegemonia niemiecka, toczy się po widnokręgu politycznym znowu „Ukraina”. Z niemieckich też głów wywodziła sie republikańska „Letuwa”, lepiej uposażona od losów niż tamta, bo ciesząca sie poparciem także Rosji.
    Nie brak doktrynerów, przekonanych, że odrębność językowa stanowi zmianę odrębnej narodowości, a zatem dostateczną rację niepodległości politycznej. Tyle państw, ile języków. Może więc ustanowić z filologów trybunał międzynarodowy, żeby rozstrzygał, którzy mają osobne języki, a którzy tylko narzecza? Kryterium zaś jakie? Leksykograficzne czy gramatyczne? Westfalczyk a Styryjczyk nie rozumieją się wzajemnie nic a nic; natomiast Polak a Rusin rozumieją się doskonale. Jakżeż obracają się w niwecz wszelkie rozumowania filologiczno-polityczne! Chorwaci są odrębnym narodem, chociaż język mają wspólny z Serbami. Odrębny język posiadają Flamandowie, Normandczycy, Bretończycy, Walijczycy, Szkoci, Prowensalowie, niemieccy plattdeutsch itd., itd.. Za dużo byłoby państw w Europie i za drobne; żadne z nich nie zdołały wystawić armii na ochronę swej niepodległości.
    Zamiast kombinować na próżno (gdyż na pewno bez stanowczego, niewątpliwego wyniku) ile jest narodów w Europie, zastanówmy się raczej, czy nie ma rozmaitych rodzajów niepodległości.
    Niepodległości są rozmaite szczeble; całkowita polega na prawie wypowiadania wojny innym. Niegdyś posiadał taką zupełną niezawisłość polityczną i odpowiedzialność każdy niemiecki „Reichunmittelbare”. Jeszcze dawniej każdy rycerz, będący właścicielem ziemskim, mógł wojować do woli z sąsiadami, mógł układać koalicje, zwierać rozejmy i stawiać warunki pokoju. Tak było w Burgundii i we Francji i w Niemczech. Ograniczała to treuga Dei, propagowana przez Kościół od XI wieku, ale dopieru Landfriedem cesarza Maksymiliana zakończył z końcem XV w., ten okres nadmiaru i zbytku niepodległości. W Polsce tego nie bywało. Niepodległość przysługiwała tylko całemu państwu w osobie króla.
    Potem książęta dzielnicowi przyswoili sobie niepodległość nieograniczoną, aż stała się udziałem książątek tuzinkowych, spragnionych wojen dla łupów. Jeszcze wcześniej rozpętało się to na Rusi, gdzie najdrobniejszy nawet Rurykowicz posiadał prawo wojny i pokoju, a nie było między nimi żadnej hierarchii; tytuł wielko książęcy powstał bowiem dopiero w Suzdalszczyźnie: w Polsce skończyła się zupełna niepodległość książąt z przywróceniem królestwa. Pozostałe dzielnice mazowieckie utraciły prawo wojowania na własną rękę.
    Książę, będący hołdownikiem, tracił bowiem tę najwyższą cechę niepodległości i mógł wojować tylko za zezwoleniem (często z nakazu) swego zwierzchnika lennego.
    Całkowita niepodległość przysługująca najdrobniejszemu nawet z drobnych państewek, stanowiła poważne niebezpieczeństwo dla społeczeństw; zagrażając bez ustanku życiu i mieniu. Toteż wszędzie pojawiły się dążności do odebrania niepodległości wszelkiemu drobiazgowi; sympatie ogółu stanęły po stronie państw dynastycznych, jak najrozleglejszych. W Polsce idea narodowa oddała niezmierne usługi rozwojowi cywilizacyjnemu, łącząc dzielnice nie w imię dynastii, lecz w imię narodu.
    Nie jest więc pożądanym, żeby niepodległość polityczną posiadały obszary zbyt małe. Nie jest to korzystnym przede wszystkim dla nich samych, choćby ze względu na koszty utrzymania takiej niepodległości, z odpowiednią armią itp. Toteż państewka takie uciekają się do ogłaszania neutralności, a zatem same zrzekają się prawa wojny i pokoju. Neutralność jest bądź co bądź okorojeniem niepodległości. Robi sie to dla zachowania pokoju, lecz doświadczenie wykazało, że się celu nie osiąga. Nie ma rady; kto chce być zupełnie niepodległym musi posiadać armię, jak najliczniejszą oczywiście i jak najlepiej uposażoną, a zatem przerastającą siły i możliwości małego państwa.
    Niedogodnościom i niedostatkom takiej niepodległości zapobiega się przez spółki dwóch lub więcej państw, znajdujących się w podobnym położeniu. Bywają unie personalne, realne, federacje i sojusze wieczyste ze stałymi konwencjami wojskowymi. Związane takimi umowami państwa poręczają sobie wzajemnie, że pomiędzy sobą nie skorzystają z prawa niesienia wojny. Niepodległość staje się o tyle niezupełna wewnątrz związku, a na zewnątrz przysługuje tylko całości, całej spółce.


    W najnowszych czasach poczęły spółki państwowe powstawać nie tylko przez łączenie się drobniejszych, ale też przez rozpadanie się olbrzyma na jego historyczne części składowe. W taki sposób powstały obok Wielkiej Brytanii jej dominia.
    Stanowią one niewątpliwie państwa niepodległe, gdyż każde z nich może umowę z Wielką Brytanią wypowiedzieć jak najlegalniej. Zakres swobody w kwestiach wojny określony jest w umowach. Dominia związane są sojuszami zaczepno-obronnymi, każdy ze wspólników staje za wszystkich i wszyscy za jednego – ale za każdym razem trzeba sprawę wpierw omówić. Korona angielska nie ma prawa narzucić dominiom wojny. Ograniczenie niepodległości polega na tym, że nikt ze wspólników nie może łączyć się orężnie z nieprzyjacielem któregokolwiek drugiego wspólnika.
    Stany Zjednoczone Ameryki Północnej składają się z państw odrębnych, niepodległych, które atoli zrzekły się praw niepodległości w materiach wojny i pokoju na rzecz wspólnego im wszystkim prezydenta i otaczających go centralnych instytucji politycznych, również wszystkim stanom wspólnych.
    Obecnie szerzy się tendencja, żeby jak najwięcej państw zrzekało się pewnych działów swej niepodległości na rzecz spółek państwowych. Jak zawsze przy spółkach, warunki mogą być najrozmaitsze, tyczące się wojska i wojny, ceł, paszportów itp.
    Unia polsko-litewska była nie tylko personalną; należały do niej stały sojusz i dwie konwencje: wojskowa i monetarna. Była związkiem znacznie luźniejszym od tego, co dziś zowiemy federacją, a która wymaga wspólnoty wojska i skarbca. Te miała Litwa odrębne i aż do r. 1791 stanowiła niewątpliwie osobne państwo, ograniczone w niezawisłości swojej tylko o tyle, iż nie mogła prowadzić wojen na własną rękę, iż W. Księcia musiała wybierać wspólnie z Polską i wspólna była moneta.
    Nie podlegała jednak Polsce ani w tych działach; posiadała głos równy na decydującym wspólnym sejmmie walnym.
    Polityka polska polegała na dążeniu, żeby na równinie sarmackiej nie było wojen i dlatego starano się w rozmaity sposób rozszerzyć związek prawno-polityczny nawet na Moskwę – lecz okazało się to utopią.
    Za naszych czasów wiodą do ściślejszych związków z ościennymi sojusze zaczepno-odporne, konwencje wojskowe, wspólność obszaru cłowego itd. Układami rozmaitej treści kroczy się od konwencji do konwencji, zrzekając się wzajemnie niepodległości w pewnych działach. Wszelkie inne drogi są już dziś przestarzałe.
    Nie wymaga się nigdy jakiejś ogólnej konwencji ustawodawczej. Każde z państw Stanów Zjednoczonych Północnej Ameryki posiada własne ustawodawstwo, nie tylko odmienne od stanu sąsiedniego, lecz nieraz z nim nawet sprzeczne. Podobnież dominony angielskie posiadają własne prawodawstwa. Ten rodzaj niezawisłości, prawo rządzenia się prawem własnym, stanowi cechę niepodległości głębszą, niż prawo wojowania.


    Określmy to na przykładzie fikcyjnym. Gdyby zrobiono z Polski nowy dominion angielski, nie uważalibyśmy tego wcale za utratę niepodległości. Utrata prawa wypowiadania wojny na własną rękę byłaby wynagrodzona zapewnieniem nam obrony przez W. Brytanię i wszystkie jej dominiony. Trzeba by dopiero rozliczać i rozstrząsać czy siła Polski zmniejszyłaby się przez to, czy też powiększyłaby się.
    Państwa zrzekające się wzajmnie prawa uprawiania na własną rękę polityki zewnętrznej, zwiększają przez to swe siły na zewnątrz. Tak poucza indukcja historyczna. Gdyby cała Europa mogła mieć dobrowolnie jedno wspólne ministerstwo spraw zewnętrznych i wspólną armię, nie istniałyby żadne wątpliwości co do hegemonii rasy białej nad wszystkimi częściami świata. Wzajmne częściowe wyrzeczenie się niepodległości bywa najlepszym sposobem ubezpieczenia jej.
    Zrzekając się zupełnej swobody w zawiadywaniu swymi sprawami zewnętrzynymi nie jest tedy ani ciężko, ani też upokarzająco. Zupełnie inaczej ma się rzecz w dziedzinie spraw wewnętrznych; tu każde nawet najmniejsze ograniczenie mieści w sobie znamię podległości. Nie ma nic gorszego, jak nie móc się rządzić własnymi prawami. Od podległości politycznej gorsza jest podległość społeczna. Podczas gdy cele i środki polityki zewnętrznej dadzą się stosunkowo łatwo uzgodnić, uzgodnienie wewnętrznej przy rozmaitości stosunków społecznych przedstawia trudności nieprzezwyciężalne.
    Jeżeli dwa narody mają mieć wspólną politykę zewnętrzną, a więc także wspólną armię, a zachować niepodległość społeczną, natenczas powstaje autonomia.
    Dla wielu społeczeństw jest to jedyna możliwa forma niepodległości. Co więcej, autonomia w państwowości wspólnej stanowi dla strony słabszej ocalenie.
    Również dla strony silniejszej kryje się nieraz zysk jak największy w tym, że słabszej przyzna autonomię. Korzyści, odniesione dla polskości przez Agenora Gołuchowskiego miały się następnie okazać nie mniej korzystnymi dla Austrii. Gdyby się zaś utrwaliło dzieło Wielkopolskiego, byłby wstrzymany wzrost potęgi Prus.
    Spółki państwowe w połączeniu z autonomią – ot rozwiązany problem, jak nadawać niepodległość wszystkim narodom. Naród drobny, upierający się przy państwie własnym, odrębnym, może doprowadzić łatwo do tego, iż straci wszystko.
    Na tej podstawie ma się oprzeć nasz stosunek do Litwy i Rusi.
    Pojmowaliśmy ten stosunek zawsze idealnie. Unia horodelska, przyjęcie do rodów i herbów, nadanie polskich praw obywatelskich; na Rusi zaś równouprawnienie schizmatyków z katolikami, uwolnienie od jarzma tatarskiego, robienie szlachty z kozaków, potem wspólny front przeciw Moskwie i opieka nad rozwojem języka literackiego (pisownie „fonetyczna”) i dwa hasła: „za naszą i waszą wolność” – i „wolni z wolnymi równi z równymi”. Braterstwo Polski, Litwy i Rusi ma dawać przykład całej Europie!
    Od r. 1386 tkwi w nas ten ideał, któremu zostaniemy wierni nawet wśród katastrof porozbiorowych. Każdy inteligentniejszy Polak lubiał dużo mówić na ten temat, a mówił z najgłębszego przekonania, z całego serca i najszlachetniejszym zapale, chociaż go… z tamtej strony nikt nie słuchał. Czyż nie na tym schodziła młodość?
    Nagle spadł nam na głowy okrzyk wojenny z Litwy. Osłupieliśmy. Łatwiej byłoby nam zrozumieć, że słońce zaczęło na nowo krążyć koło ziemi, niż pojąć, że Polak może uchodzić za wroga braci Litwinów. Jak wytłumaczyć historycznie taką monstrualność?
    Nasza ekspansja ku Wschodowi pochodziła od unii z Wielkim Księstwem Litewskim, którego 2/3 obszaru stanowiły ziemie ruskie. Przez Litwę rozumiano cały obszar państwowy, który przez pewien czas sięgał aż po Wiazmę, Briańsk. Potem utarło się nazywać Litwę te kraje, które stanowiły Wielkie Księstwo Litewskie w latach 1569-1791. Wyraz „Litwa” był więc pojęciem geograficznym i politycznym, lecz nie etnograficznym. „Litwinami” nazywano wszystkich mieszkańców tego państwa, a język białoruski uchodził za „litewski” i tak nazywany stale w źródłach.
    W dziejach Litwy o Litwinach głucho! Paradoks? Tak w pierwotnym znaczeniu tego wyrazu, gdyż zdanie powyższe wydaje się czymś przeciwnym zdrowemu rozsądkowi, a jednak zawiera prawdę. Chodzi o Litwinów „etnograficznych”. Ażeby uniknąć wielu nieporozumień, nazwijmy ich tak, jak się sami nazywają, Letuwinami. Zdanie paradoksalne będzie brzmiało w tekście poprawionym: W dziejach Litwy o Letuwie głucho (wszakże Letuwa była zaledwie cząstką Litwy).
    Kiedy Jagiełło koronował się na króla Polski, dynastia była już zruszczona i nie letuwski język wnosili z sobą do Polski, lecz białoruski. Witołd, chrzczony i po katolicku i po prawosławnemu, dodawał sobie zawsze we wszystkich dokumentach swe ruskie imię Aleksandra. Pielęgnowali język letuwski tylko księża polscy dla katechizacji i kaznodziejstwa. Aż do końca XVIII wieku nie wydała Letuwa ani jednego autora świeckiego.
    O język swój zgoła nie dbali. W przedmowie do letuwskiego przekładu Postylli Wujka (1599) znajdujemy narzekania, że Litwini lekceważą swój język. Statut litewski XVI w., spisali sobie po białorusku i ten język pozostał aż do końca urzędowym.
    Nigdy nie odezwał się ani jeden głos, że można by zrobić urzędowym język letuwski.
    Gdyby nie unia z Polską, byłoby wszystko zruszczyło się w prawosławiu i w Kirylicy. Natomiast nikt nigdy ich nie polonizował. Szkolnictwa państwowego za owych czasów nie było. Nie ma ani jednego wypadku polskiej imigracji gromadnej, zorganizowanej. Władcy letuwscy sprowadzali załogi polskie za swe grody, a w wieku XVII przyjmowano chętnie dzierżawców z Polski, żeby zaprowadzili postępowe rolnictwo. Chłopa polskiego sprowadzał rząd litewski kilkakrotnie, lecz nie na letuwskie obszary, tylko do Witebszczyzny i Smoleńszczyzny.
    Letuwini nie polszczyli się, natomiast cofali się bez ustanku przed żywiołem etnograficznym białoruskim i cofają się dotychczas.
    W dziejach porozbiorowych zacieśniały się coraz bardziej węzły pomiędzy Polską a Litwą. Miłośnictwo Litwy stało się jakby warunkiem polskiego patriotyzmu.
    Litwa stała się rozkoszą poetów polskich. O wszystkich najwybitniejszych pisarzy letuwskich XIX w., można się spierać, czy byli Letuwinami czy Polakami. W powstaniu 1863 r., brała Litwa żywy udział, najbardziej żaś i najdłużej Żmudź.
    Nastaje okres ruchów ludowych w Europie, co w końcu (z opóźnieniem) dotarło też na Litwę. I wtedy nagle wszystko się zmieniło. Szlachta miała ręce skrępowane (o ile nie przebywała na wygnaniu na Sybirze). Ruch ludowy letuwski rozbudzał się pod opieką rosyjskiego czynownictwa i rosyjskiej szkoły. Nie tylko nie był oparty o żaden historyzm, lecz w przeciwieństwie świadomym (jedyny przykład na świecie!) do własnego historyzmu, nawet z jawną do niego nienawiścią. O Letuwinach można powiedzieć, że oddali się nihilizmowi historycznemu. Natomiast patriotyzm letuwski zaczął być moskalo-filskim, a więc antypolskim.
    Stali się niesłychanie zaborczymi. Kto tylko z Polaków rodził się w granicach W. Księstwa Litewskiego, uchodził w ich oczach za spolszczonego Letuwina, poczynając od samego Mickiewicza. Dlatego też, ilekroć chodzi o ścisłość, musimy odróżniać Letuwę od Litwy. Nie spierajmy się z nimi, że Mickiewicz nie był Litwinem. Owszem, był Litwinem, lecz nie Letuwinem, a języka letuwskiego nie znał „ani na jotę”.
    Za co oni nas nienawidzą? Przyparci do muru przyznają, że nigdy od nas nie doznali niczego złego, lecz oświadczają, że z konieczności muszą budzić przeciwko nam nienawiść i izolować się od nas, bo inaczej zalałaby ich kultura polska.
    Zapewne zmieni się to i kiedyś szczęśliwsze pokolenie będzie się składało z „obywateli obojga narodów” (wyrażenie moje własne z r. 1910). Tymczasem atoli, na razie, Letuwini są najzacieklejszymi wrogami Polski. Zawsze, przy każdej sposobności, państwo letuwskie łączyło się przeciw nam i z Rosją i z Niemcami; na razie nie ma żadnych widoków przypuszczać, żeby to się miało zmienić. Póki istnieje odrębne państwo Letuwa, dopóty Rosja lub Niemcy mają zawsze gotowy i otwarty dla nich na oścież teren wypadowy przeciw Polsce. Gdyby Rosja i Niemcy miały popaść w bezsilność, Letuwa podmówi Szwecję przeciw nam i zaprosi, by się osiedliła po tej stronie Bałtyku. Byle nam rzucić kłodę pod nogi, gotowi bez opamiętania szkodzić nawet Letuwie.
    Państwo letuwskie musi tedy przestać istnieć. Żadnych uni, żadnych federacji.
    Obszar państwa letuwskiego powinien ulec prostemu wcieleniu do Polski. Natenczas może spostrzeżemy nareszcie, że to nic innego nie jest, jak znana nam doskonale z historii polskiej Żmudź, zaludniona w znacznej części przez Polaków.
    Letuwa była tu właściwie od początku fikcją.
    Trudno określić do jakiej cywilizacji należy Letuwa. Być może, że posiada jakąś własną odrębną i archaiczną, podobnie jak język. Wiadomości nasze o tym ograniczają się do dainów, przeżuwanych od czasów Brodzińskiego, a nie opracowanych jeszcze krytycznie. O letuwskim prawie zwyczajowym, zwłaszcza o spadkowym, o ich etyce ekonomicznej, o szczeblu wykształcenia religijnego, o sąsiedztwie a pokrewieństwie w osadnictwie itp., nie wiemy nic. Są to zagadnienia o pierwszorzędnej doniosłości naukowej w kraju, w którym są okolice, gdzie używa się pługów i wozów, w których nie ma ni kawałka żelaza. Przypuszczam, że w Wilnie powstanie poważne polskie stowarzyszenia celem badania kultury letuwskiej (nie w literackim rozumieniu tego wyrazu), a będzie mieć członków zapewne po całej Polsce.


    Kultura współczesnej inteligencji letuwskiej jest czymś zupełnie nowym a stanowi letuwską odmianę moskiewskiej, nową cząstkę cywilizacji turańskiej. Z letuwską cywilizacją nie ma to najmniejszego związku, lecz związek taki może się wytworzyć. Lud często przejmuje się rodzajem cywilizacji wyznawanej przez inteligencję. Wypadek taki może się zdarzyć Letuwie tym łatwiej, jeżeli się okaże, że rodzima jej cywilizacja jest przestarzałą i jeżeli ją lud pocznie opuszczać. Archaicznej swej kultury lud nie zdoła przysposobić do nowoczesnych wymagań życia zbiorowego, jeżeli mu dróg nie obmyśli inteligencja. Wyłania się tu pewna misja Polaków wobec ludu żmudzkiego.
    Zważyć należy, że wcielenie Żmudzi (zwanej Letuwą) do Polski wyrwie lud tamtejszej z izolacji. Kto wie czy w następnym pokoleniu nie będzie już za późno na studia, o których tu mówię. Zapewne, że lepiej byłoby utrzymać nienaruszoną kuturę letuwską na Żmudzi: najlepiej i najprzyjemniej. Oby to nie było utopią!
    Przyjrzyjmy się teraz Rusionom.
    Rusini nazywają się obecnie po rusku Ukraińcami. Nam nic do tego; ale też im nic do tego, że po polsku nazywają się Rusinami, bo tak ich zowiemy od tysiąca lat.
    Patronimicum Rusin oznacza potomków Rusów skandynawskich. W „Prawdzie Ruskiej” przedstawiano w Nowogrodzie W. Rusinów słowiańskim tuziemcom.


    Do ziemi Lachów (mniej więcej województwo lwowskie) przybyli ruscy zdobywcy w r. 988 i dzięki temu chrześcijaństwo pojawiło się tam najpierw w obrządku bizantyńskim. Rusini ograniczali sie długo do załóg na grodach, do części dworzan i niewielu popów; dopiero w drugiej połowie XIII w., (po wielkim najeździe mongolskim) nastało osadnictwo ruskiego ludu rolnego. Od zdobywców i panów swych Rusinów przyjął ich nazwę cały kraj i wszystkie ludy wschodniej Słowiańszczyzny.
    Na ziemi Lachów (zwanej później Rusią Czerwoną) powstała polska struktura społeczna i lud ruski dostosował się do niej. Podobnież autochtonami jesteśmy w Chełmszczyźnie (tam były „grody Czerwieńskie”).
    Słowiańszczyzna wschodnia należy dotychczas na ogół do cywilizacji turańskiej, w której idea narodowa jest zasadniczo nieznana. Podlegając jednak wpływom zachodnim, zwłaszcza polskim, przyswajano sobie tu i ówdzie, w rozmaitych czasach, w rozmaitych krajach Rusi, poczucie narodowe. Po raz pierwszy na przełomie XVI i XVII wieku. Ruch ten dobiegał zaledwie do połowy XVII w., na północy, wytwarzając naród rosyjski (Łomonosow i Derżawin). W połowie zaś XIX w., ozwała się odrębność narodowa ruska w dawnej „Galicji wschodniej” zmierzając do łączności narodowej z Kijowem, potem zaś marząc o jedności narodowej od Sanu aż do Morza Azowskiego.
    Nie należy do dziejów narodowości ruskiej ani kozaczyzna, ani hajdamacczyzna, koliszczyzna, ni przedsięwzięcie polityczne Mazepy. Wojny kozackie miały cechę cywilizacyjną turańską, społeczną, ekonomiczną, wyznaniową, lecz nie narodową. Nigdy kozaczyzna nie nabyła poczucia narodowego, zburzyła zaś dzieło ostrogskie. Inteligencja ruska, pełna wstydu z powodu bezeceństw popełnianych w wojnach kozackich, którym ton nadawał najgorszy motłoch, zacierała za sobą wszelkie ślady jakiegokolwiek związku z kozaczyzną i rzucała tłumnie prawosławie, przechodząc nie na unię, lecz na obrządek łaciński. Wtedy dopiero polszczyła się Ruś południowa na większą skalę, chroniąc się pod skrzydła kultury polskiej.
    Hajdamaczyzna i kiliszczyzna były typowym przejawem cywilizacji turańskiej, stanowiącej bądź co bądź podstawę umysłowości ruskiej. Rusini lubią je idealizować i wmawiają w te ruchy zbójeckie podłoże narodowe. Wydawano nawet czasopismo „patriotyczne” pt: „Hajdamaka”. Znowu dowód jak turańszczyzna stanowi w ich dziwnej mieszance cywilizacyjnej pierwiastek najsilniejszy; lecz na turańszczyźnie narodowość się nie tworzy.
    „Mazepiństwo” bywa rozdymane przez publicystów ruskich. Pod Połtawą było zaledwie 4.500 Kozaków; ogół trzymał się cara. Sam Mazepa ułożył się w r. 1705 z Karolem XII i Leszczyńskim o księstwo na Ukrainie zadnieprzańskiej, ale potem plan zmieniono. Ewentualne zdobycze miały być przyłączone do Litwy i Polski, a Mazepa miał otrzymać księstwo na północy z Witebskiego i Połockiego. Trudno więc uważać go za patriotę „ukraińskiego”.
    Ruchowi narodowemu ruskiemu brak ciągłości historycznej; więc łata się kozakami, hajdamakami i Mazepą, nie oriętując się, jak dalece szkodzą tam swej własnej sprawie. Szacunku tym u nikogo nie pozyskują i nie wydają się nikomu potrzebnymi jedynie tylko wrogom Polski, którzy używają ich czasem do czegoś, jak się nadarzy okazja. Nie jest jednak jeszcze ukończony w nauce europejskiej spór o to, czy Rusini nie są tylko „Małorusinami”, a język ich narzeczem rosyjskiego.
    Nawiasem dodajmy, że „chachoł” jednak nie rozumie „kacapa”, podczas gdy rozumie doskonale Polaka.
    Rusin posiada pewną szczególną cechę dla nas niezrozumiałą musi mu być „kriuda”, inaczej nie uważałby się za patriotę.
    Ileż w dawnej Galicji narzekali na ucisk, nawet ekonomiczny! Lecz posłuchajmy o tym głosu Stefczyka: „Polacy mają dostateczną podstawę w statystyce ludnościowej i podatkowej do stawiania wobec Rusinów żądań znacznie dalej idących niż to czyniły stronnictwa polskie…” „Przeciętne gospodarstwo włościanina polskiego płaciło więcej podatków niż ruskie, mimo że przeciętny obszar gospodarstwa włościanina polskiego w Galicji jest znacznie mniejszy niż ruskiego, gdyż rozdrobnienie rolne najsilniejsze jest w okolicach czysto polskich, a przy tym na terenach mieszanych Polacy są przeważnie właścicielami najmniejszych gospodarstw.”


    W polityce „wielkiej” Rusini proponują nam, byśmy się wynieśli „za San”; gdybyśmy to zrobili, byłaby im krzywda, żeśmy się nie cofnęli za Wisłok, potem za Wisłokę, i jeszcze za Dunajec, a nawet gdzieś za Popradem jeszcze by im była krzywda. Na to nie ma rady.
    Tych „krzywd” podamy tu ilustrację arcywymowną:
    Dnia 14 grudnia 1907 r., na posiedzeniu Krakowskiego Klubu Słowiańskiego omawiano stosunki polsko-ruskie. W dyskusji zabierał głos także obecny na tym zebraniu gość słowacki, którego nazwiska nie można było ogłaszać ze względu na stosunki madiarskie. Dziś możemy wyjawić, że był nim ks. Blaho, późniejszy biskup. Przedrukujemy tu dosłownie wiadomość o tym ze „Świata Słowiańskiego” z zeszytu ze stycznia 1908 r. str. 42-44:
    Gość słowacki wziął udział w dyskusji w sposób mimowolny, ale przez to właśnie nadzwyczaj wymowny, a nawet dosadny.
    Korzystając z obecności gościa, przeprosił go prezes prof. Zdziechowski, żeby udzielił Klubowi pewnych wyjaśnień, zwłaszcza w sprawie duchowieństwa „madiarońskiego”. Gość mówił po słowacku i rozumiano go doskonale. Wywiązało się wśród posiedzenia intermezzo o stosunkach słowackich, z czego korzystając redaktor „Świata Słowiańskiego” i pragnąc nawiązać do właściwego tematu wieczoru, wystosował do szanownego gościa Słowaka zapytanie:


    Co robiliby Słowacy i jak zachowaliby się względem Madiarów, gdyby w całym słowiańskim „okoliu” były słowackie szkoły ludowe, gdyby było pięć gimnazjów słowackich, a nadto w madiarskich w miarę potrzeby i możności palarelki słowackie, gdyby w uniwersytecie w Budapeszcie było siedem katedr słowackich i możliwość dalszych habilitacji słowackich – póki nie powstanie osobny słowacki uniwersytet, gdyby całe społeczeństwo madiarskie, posłowie i prasa, profesorowie i młodzież – zgadzało się na utworzenie uniwersytetu słowackiego, gdyby język słowacki był urzędowym w szkole, sądzie i urzędzie, gdyby odbywały się po słowacku rozprawy sądowe; gdyby każda gmina, która tylko zechce, mogła nie tylko sama po słowacku urzędować, ale z wyższymi władzami korespondować po słowacku; gdyby ogłoszenia urzędowe były i być musiały także po słowacku; gdyby na całych Węgrzech nie można było dostać żadnego blankietu pocztowego bez słowackiego tekstu obok madiarskiego, gdyby wszyscy urzędnicy państwowi i autonomiczni w okolicy znali język słowacki, gdyby stowarzyszenia i instytucje naukowo-kulturalne słowackie otrzymywały subwencje od sejmu budzyńskiego, uchwalone przez madiarską większość, gdyby prezydent budzyńskiego sejmu zagajał sesje nie tylko w madiarskim języku, ale też słowackim, a słowaccy posłowie przemawialiby tam zawsze tylko po słowacku, nie doznając o to najmniejszej przykrości, tak, że madiarska większość uważałaby to używanie słowackiej mowy w parlamencie za proste prawo przyrodzone Słowaków, a sama znałaby język słowacki, i słuchałaby tych mów zupełnie tak samo, jakby madiarskich;
    Czy w takim razie uważaliby Słowacy Madiarów za swych gnębicieli?
    Zapytanie to wywołało efekt niespodziewany. Gość ze Słowaczyzny, przypuszczał, że wyliczono mu postulaty ruskie i począł tłumaczyć, że Słowacy nie mają tak wielkich pretensji, że o takich „koncesjach” mogą myśleć tylko Chorwaci, jako posiadający pewne prawa historyczne, ale Słowacy poprzestaliby i byliby zupełnie zadowoleni, gdyby…i gość zabierał się do sformułowania skromnych postulatów słowackich. Nieporozumienie było widoczne dla każdego, a jakżeż było ono znamiennym. Na prośbę, żeby odpowiedział krótko „tak” lub „nie”, czy Słowacy uważaliby Madiarów wrogami i gnębicielami, gdyby posiedli to wszystko, co redaktor wyliczył – gość okazywał zrazu pewne zakłopotanie, bo się obawiał, czy to nie jest może wyszydzeniem dążności słowackich i znów chciał tłumaczyć, że Słowacy wcale nie tacy wymagający…Poproszony po raz trzeci, żeby dał koniecznie odpowiedź bezpośrednią na zadane pytanie, odparł już trochę zniecierpliwiony: „Ależ w takim razie nazwalibyśmy Madiarów naszymi braćmi!”
    Teraz wytłumaczono słowackiemu gościowi, że redaktor „Świata Słowiańskiego” nie wyliczał bynajmniej postulatów ruskich, ale tylko to, co Rusini faktycznie posiadają.
    Słowak osłupiał – a po dłuższej chwili powiedział:
    „W takim razie nie rozumiem Rusinów”.
    Epizod nadzwyczaj znamienny dla psychologii „Kriudy”. Za daleko trzeba by zbaczać, żeby wyjaśniać ten stan umysłów. Przyjmujemy po prostu pomiędzy założenia naszych projektów fakt, że Letuwini i Rusini są nam zaciekłymi wrogami i że na to nie pomogą żaden dowody przyjaźni z naszej strony. Oni nienawidzą w nas cywilizację łacińską.
    Feliks Koneczny, PAŃSTWO I PRAWO w cywilizacji łacińskiej


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #polityka #4konserwy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #kukiz #marszniepodleglosci #publicystyka #ukraina #litwa #bialorus
    pokaż całość

    źródło: antyk.org.pl

  •  

    Widzę ten polski vloger nagrał kolejny filmik o Białorusi. Po poprzednim nagranym już miesiace temu ktoś wrzucał link do białoruskich dyskusji gdzie niektórzy sugerowali, ze to chyba jakaś promocja państwowa wymyślona przez ludzi Łukaszenki.
    On tam mówił różne kontrowersyjne rzeczy, np. "na Białorusi jest taka sama wolność jak w Polsce" itp. (gdyby tak było to wśród antysytemowych idoli Wykopu nie zmieniłby się tylko Max Kolonko nadajacy zza granicy, reszta zostałaby zmarginalizowana lub siedziała w wiezieniu).
    Może z tymi sugestiami działania na zamówienie to przesadzają, ale w nowym filmiki tez pojawiają się fragmenty z których tam lekko heheszkuja.
    Np.: Przy Łukaszence Białoruś nie bieduje", "białoruska prowincja żyje lepiej niż litewska".

    Pomimo tych fragmentów odbiór filmiku jest pozytywny. To tak jak u nas gdy jakiś obcokrajowiec nakreci coś o wspaniałym zyciu w Polsce. Wiadomo, że on będąc tu jako turysta realnego życia nie zasmakuje i my to cżesto poprawiamy. No, ale pomimo to jest miło.
    -------
    Niestety zwolennicy Białorusi w tropieniu mitycznych kłamstw na temat tego kraju przeginają i łykajacym wszystko antysystemowcom wrzucają przejaskrawiony kontent.
    Czy rzeczywiście media w Polsce pokazują tylko biedę w Białorusi jak niekiedy się twierdzi? Moim zdaniem nie. Raz, że o tym kraju mowa jest u nas rzadko, dwa mnie sie wydaje, że najczęstszy motywy to twierdzenia, że Łukaszenko nie ma wielu przeciwników i jest to w dużej mierze efekt zapewnienia ludziom bezpieczeństwa socjalnego, którego po upadku ZSRR nie było.
    Owszem teraz mi to ktoś może wrzucić kilka linków gdzie pisze się negatywnie o życiu w Białorusi. No ludzie pomyślcie przez chwilę - jeżeli od paru lat spada tam PKB, od najwyższej inflacji w Europie uratowała ich chyba tylko wojna na Ukrainie a realne dochody obywateli spadły o kilkadziesiat % to chyba logiczne jest, że od czasu do czasu o tym ktoś napisze.
    No chyba, że jesteście zwolennikami propagandy.
    Niedawno na Wykopie była dyskusja o płacach w IT i ktoś dodał link do poslkiego portalu gdzie ktoś tam sie wypowiada, że zarobki tej branży w PL nie są wyższe niż w Białorusi. Czyli jednak wcale mówi się u nas o nich wyłącznie źle. Po prostu ktoś stawia tezę, że media kłamia wielu w to wierzy bezkrytycznie i potem można postawić w pakiecie dowolną tezę nawet naciagana i antysystemowe lemingi to łykną.

    Apeluję tu o umiar i nie malowanie przesadzonego wizerunku Białorusi. Pamietam jak ponad dwa lata temu po takich przesadzonych wpisach niektóre Wykopki chciały nawet emigrować na Białoruś.

    Aby nie być gołosłownym to nawiązyjac do tez o "niebiedowaniu za Łukaszenki i życiu lepszym niż na Litwie" wrzuce kilka urywków z artykułów z białoruskiego odpowiednika onetu. Nie szkam kto wie ile, tylko artykuły nowe. Zapewniam Was, że krytyki braku reform na Białorusi co prowadzi donikąd oraz pokazywania trudnego zycia za płace w okolicach 300-550 złotych tam się nie unika.
    Nie dodaję tego aby Białoruś obrzydzać, ale chcę trochę urealnić dyskurs na jej temat bo czasem lobbyści tego kraju przesadzaja.

    Artykuł dotyczy regionu brzostowickiego w pobliżu polskiej granicy źródło ros:
    Przedstawiciel władz lokalnych: "W poblizu nas granica, niektórzy jeżdża do Polski. Niektórzy jadą zarabiać do Rosji. Każdy wybiera gdzie mu lepiej.''
    W regionie niemal nie ma bezrobocia. Na 18 tys mieszkanców jest 26 ludzi bez pracy. Ofert pracy jest 4 razy wiecej.
    Może ktoś reflektuje? Potrzebują wykwalifikanowanych osób np. psychologa.
    A inne? Targujaca kobieta, mówi, że jedyne co może to sprzedawac ciuchy na rynku. Miejsc pracy nie ma.'' Zapłata 300 białoruskich rubli jest uważana za dobra (1 rubel BLY to 2 złote z haczykiem zalezy od kursu). Młodzież wyjeżdża do Grodna, niektórzy jada pracowąc do Polski albo Rosji.''
    Pojawia się mąz kobiety. Gdy dziennikarz mówi o ofertach pracy w urzędzie ten oponuje. "Co tam mogą mi zaoferowac?
    Dziennikarz mówi o ofercie pracy w kołchozie jako operator maszyny do dojenia za 700 rubli.
    Mężczyzna tiwerdzi, że w kołchozach naprawde płaca 250-270 rubli. 700 nawet stojacy wyżej nie zarabiaja.
    W brzostowickim rejonie poszukują kierowcy. 180 rubli na miesiąc mówi mąż handlarki. Co prawda gdzies indziej jest oferta dla kierowcy za 400 rubli, ale ciężko przejść komisję.

    A tu oficjalne oferty w regionie - argonom, specjalista od zwierząt i radca prawny - 500 rubli.
    Ogrodnik 250 rubli.
    Służby sprzatania ulic - 240 rubli
    obsługa szatni 65 rubli - (1/4 etatu)
    Praca w szpitalu - ekspert BHP, fizjoterapeuta, pielęgniarka. - takim specjalistom gotowi są tam płacić 240 rubli na miesiac (pewnie z 550 złotych).
    Kurator - 380 rubli, sprzedawca 350, sanitariusz 300, reżyser (?) 240.
    W artykule ktoś podaje przykład, że sportowe buty rodzimej produkcji kosztuja 200 rubli i zrezygnował z kupna.

    Potem 23 latka mówi, że pracuje w Grodnie bo tam ma wiecej perspektyw niż w rodiznnym rejonie. Dostaje 350-400 rubli. Mówi, że wielu jej znajomych jeździło do Polski, ale teraz trudniej o to.
    Kolejna kobieta narzeka na niskie płace, średnio po 300 rubli. jednoczesnie wskazuje na wysokie ceny. Kto ma wozy jeździ na zakupy do Polski bo tam taniej.
    Kilka tygodni temu też był inny artykuł o Białorusinach zarabiajacych około 250 rubli. Jedna z kobiet schudła około 10 kg bo nie starcza nawet na jedzenie (np. mięso).

    A tutaj artykuł o wymarłej białoruskiej wisi. Zyje tam już tylko dwóch starców. Jeden zn ich mówił, że ludzie wyjechali do miast, a niektórzy do Polski i Litwy. Tak do tej Litwy, gdzie żyje się rzekomo gorzej niż na białoruskiej prowincji. źródło 2 ros

    Nie przesadzajmy w robieniu dobrego PR.

    #bialorus #neuropa #4konserwy #litwa
    pokaż całość

  •  

    Mireczki, nasze koło corocznie organizuje konferencję "Kierunek: Wschód". Zapraszamy serdecznie wszystkich, którzy interesują się sytuacją polityczną w krajach wschodnich oraz ciekawi są wpływu tych krajów na politykę międzynarodową.
    Konferencja trwa 3 dni, pośród których możecie zostać słuchaczami 6 różnych paneli prowadzonych przez zaproszonych przez nas ekspertów. Wszystkie wykłady odbywają się w Szkole Głównej Handlowej w budynku C przy al. Niepodległości 128 w Warszawie.

    Zapraszamy wszystkich zainteresowanych!

    #chiny #korea #iran #turcja #bialorus #rosja #warszawa #sgh #studbaza #wschod
    pokaż całość

  •  

    Eksperyment z rozumienia języka polskiego na Białorusi. Zrealizowany przez Białorusinów mówiących po polsku.
    #bialorus

    źródło: youtube.com

  •  

    Okazuje się, że Łukaszenka już 20 lat temu spierał się z tamtejszym trybunałem konstytucyjnym gdy chciał zwiększyć swoją władze.
    Na popularnym białoruskim portalu TUT.By pojawiło sie wideo z kadrami pokazujacymi kulisy referendum z 1996 wikipedia, które ułatwiło zwrot z europejskiej drogi ku Rosji.
    Sa kadry z manifestacji w obronie Konstytucji Republiki Białorus (screen), ale z czasem ludzie się zniechęcili.

    W e fragmencie 3:04 Wiktar Honczar szef komisji wyborczej mówi o naruszeniach przepisów konstytucyjnych.
    4:26 Ten sam Honczar zdejmowany ze stanowiska przez grupe specjalnej milicji Łukaszenki, którzy zablokowali mu wejscie do jego urzedu.
    Wiki podaje: "W najważniejszym terminie referendum prezydent Łukaszenka usuwa niezgodnie z prawem przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej Wiktara Hanczara z urzędu. Prace komisji są sparaliżowane."
    Honczar prawdopodobnie nie pożył już długo:
    " Zaginął bez wieści, ostatni raz był widziany w Mińsku 16 września 1999 roku razem z Anatolem Krasouskim (także zaginał tego samego dnia). 21 stycznia 2003 roku władze umorzyły śledztwo w jego sprawie."
    Zdaniem opozycji za porwaniem stał, działający na zlecenie Aleksandra Łukaszenki, Specjalny Oddział Szybkiej Reakcji pułkownika Dzmitryja Pauliczenki KLIK

    Kto ciekaw może zerknąć. Ze wzgledu na muzyczke z Incepcji przyjemnie sie oglada, no ale nie wiem bo napisy nie są żółte)
    wersja ros
    wersja ang
    W 0:58 sa pokazane symboliczne kadry z 1995 gdzie pokazano skutek pierwszego referendum, zdejmowana jest biało czerwono biała flaga Białorusi nawiązująca do okresu WKL a nasz maszt wciągana jest zielono czerowno flaga wywodzaca sie z komunistycznej Białorusi.

    W komentarzach ktoś napisał, że sugeruje temu kto zmontował to wideo wyjazd z kraju. Niedawno na tym samym portalu był już artykuł o negatywnej wymowie w kierunku władzy. Portal nie jest niszowy, to coś w stylu naszego onetu albo wp.

    #trybunalkonstytucyjny #bialorus #polityka #neuropa
    pokaż całość

    źródło: bbllrrss.jpg

  •  

    Zanim ktoś zechce skomentować niech przeczyta i końcówkę.

    W Białorusi wydano pamietkową monetę - złotego rubla - upamietniajacą trakat pomiedzy II RP a Bolszewikami w wyniku którego dokonano rozbioru ziem zamieszkałych przez Białorusinów.
    Zdaje się, że to nie jest inicjatywa państwowa i formalnie jest to tylko żeton kolekcjonerski. Promowany jest na patriotycznych profilach propsującymi suwerenną od Rosji Białorus.

    W ogóle to im dłużej obserwuję srodowiska patriotyczne ( czyli te które nie lubia Rosjan w tym tamtejsi narodowcy) na Białorusi to tym bardziej widze, że wizje jakie u nas snuto "Białorusini marzą o powrocie do unii z Polska" sa trochę wyidealizowanymi opowiadaniami.
    Na białoruskich profilach patiriotycznych to ja cześciej widywałem grafiki odnoszace sie do WKL gdzie Ukraina była w granicach tego ksiestwa.
    Do tych grafik dodawane sa napisy ''Białorusini i Ukriancy bracia na zawsze". I tam po nimi Białorusini i Ukraińcy spijaja sobie z dziubków. Nie pamietam aby podobne grafiki o Polakach były tak widoczne.
    Ktoś na wykopie pisał, że białoruscy i ukriańscy nacjonalisci traktują sie tak jak Polacy i Wegrzy. W sieci trochę tak to wygląda. Białoruscy kibice gdy byli na Ukrainie to oddawali masowo krew dla walczacych a Donbasie.
    Do tego trzeba dodac fakt wielu mapek z wielka Białorusia gdzie Białystok jest po tamtej stronie. Nie twierdze, że oni chca go zabierać. To raczej takie jaranie sie przeszłoscią gdy terazniejszość jest nieciekawa i nostalgia jak nasza za Wilnem (Wilno też czasem oni uważają za białoruskie).
    Nawet pod zjdeciem tego żetonu pojawiły sie pytania "a na monecie Białystok po której stronie?"
    Niedługo po Majdanie miał miesjce jakis marsz białoruskich nacjonalistów z biało czerwono białymi flagami i wizerunkami zarówno białoruskich bojowników jak i Szuchewycza.
    Wypowiedz białoruskiej historyk sprzed kilku dni w rosyjskiej tv - ''Bandera i Szuchewycz to bohaterowie''.

    Podkreslam jeszcze raz. Nie chcę tu Białorusinów demonizować, bo te patriotyczne środowiska i tak sa ogólnie lepiej nastawione do Polski niż Rosji. Jednak chciałem zaznaczyć, że nie każdy Białorusin jarajacy sie husaria jest od razu sympatykiem RoN, a odnosze wrażenie, że u nas niektórzy tak myślą.
    Na patriotycznych profilach białoruskich zdanie:"Polacy to tacy sami okupanci Białorusi jak Moskale" nie raz zbierało plusy.
    Podobny artykuł widziałem tez kiedyś na opozycyjnym portalu ''Nasza Niwa" majacym konotacje narodowe i antyrosyjskie.
    Ta moneta też służy utrwalani tego rodzaju opinii.
    Czasem wśród Białorusinów niechetnych Rosji widze ślady podobnych tendencje jakie przeważają wśród Litiwnów - czyli "Wielkie Ksiestwo Litewskie było super, Moskal wróg, no ale ci Polacy to nie zawsze nam sprzyjali".

    #bialorus #4konserwy #neuropa #ukraina
    pokaż całość

    źródło: GZ2Rg3a0D1M.jpg

    •  

      @Impresjonista: No jest tak. Dlatego ja to pisze do tych, którzy maja wyidealizowany stosunek i mysla, że Białorusini patrzac na hisotrie tak samo jak Polacy czyli z wielka estyma do samych Polaków sprzed wieków i traktuja ja tak bezkrytycznie jak my. Oni budują tożsamosc w pewnej opozycji do Rzeczpospolitej. Nawiazuja do niej, ale tez akcentuja rzeczy o których nie mamy pojecia. Np. wyrażane sa pretensje o dwuznaczna postawe ze strony Polakow w walce z Moskwa jeszcze przed rozbiorami. pokaż całość

    •  

      @szurszur:

      To raczej takie jaranie sie przeszłoscią gdy terazniejszość jest nieciekawa i nostalgia jak nasza za Wilnem (Wilno też czasem oni uważają za białoruskie).

      To nawet nie jest jaranie się przeszłością tylko wyimaginowanym, wyidealizowanym obrazem przeszłości, która tak naprawdę wyglądała dla Białorusinów znacznie mniej ciekawie. Typowe dla nacjonalistów zwłaszcza w tej części Europy gdzie poszczególne państwa w XIX wieku były podbitymi, a nie podbijającymi. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    W publicznej tv był dzisiaj program o stosunkach Białorusi i Rosji, ale z polskimi i ukrainskimi wątkami.
    https://www.youtube.com/watch?v=JbHuyIp6cdc
    Białoruska historyk-zdaje się, że zwolenniczka budowania identyfikacji w opozycji do prorosyjskiej wersji, czyli w oparciu na dziedzictwie WKL o powstań antyrosyjskich- naciskana przez prowadzącegopowiedziała, że dla niej Bandera i Szuchewycz to bohaterowie, ukraińscy bohaterowie - od około 30 minuty.
    Nastepnie rosyjski dziennikarz naskoczył na Polaka J.Dzięciołowskiego i zapytał czy jest gotów do pokajania się za mordy Armii Krajowej na Białorusinach. Moment w 32:55

    Ciekaw jestem czy rosyjska propaganda będzie wkrótce podsycac wątek tego białoruskiego filmu o ''mordercach z AK'', jaki kończa montować w Białorusi. Jeżeli Polska lub jakieś grupy będą histerycznie protestowac to oni moga to nagłośnić przez swoje media nadajace w Białorusi i napuszczac Polaków i Białorusinów na siebie. Mogą działać też prorosyjskie środowiska na Białorusi. Potem ktoś być może zniszczy groby. Widzicie już podobieństwa?
    Na Podlasiu nasi narodowcy już z mniejszościa białoruską są skonfliktowani i urządzają prowokacje, a mniejszość też potrafi szpile wbić i są bardziej hardzi niż Ukraińcy, którzy z powodu sytuacji politycznej Ukrainy musza się już 3 rok hamować.

    Ciekawe jak to się potoczy.

    #rosja #ukraina #bialorus
    pokaż całość

    •  

      @NetFox: Rosyjski dziennikarz i komentator z wielu programów (moze jeszcze jakiś zawód ma nie wiem). Widać, że on to sobie wczesniej przygotował bo ciąg pytań do tego zmierzał. Tyle, że Dzieciołowski już przy wczesniejszych odpowiedział wcale nie był jakos radykalny i troche z dupy to pytanie. On chyba oczekiwał, że Polak ostro oceni przeszłośc Rosjan i wtedy dostanie petarde. Maciejczuka pewnie złapałby lepiej na to.

    •  

      @szurszur: zobaczylem tylko koncowke programu ale z pewnoscia moge stwierdzic o watek w ktory brneli ruscy, chyba cos w stylu bialorus czeka druga ukraina jesli beda sie bawic w szerokopojeta niepodleglosc od nas i w ogole my karmimy ich i tak dalej i tak dalej. bardziej mnie bawi tok wydarzen ostatnich dni. we wtorek Lu mial spotkanie z Pu o wynikach ktorego nic nie wiadomo do dnia dzisiejszego (czyli tak naprawde skonczylo sie zle dla Lu). wczoraj wyemitowano ten program celem ktorego jak widac jest szkalowanie bialorusi w pryzmacie wydarzen na ukrainie wzgledem ruskich (a przeciez wiadomo ze takie programy nie moga emitowac bez zezwolenia administracji Putina). a dzis Bialorus podnosi o 20% kwote na tranzyt rosyjskiej ropy po swoim terytorium, czyli znowu zagrywka ze strony Lu. bedzie ciekawie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #rosja #bialorus
    No i ruszyła kremlowska ofensywa propagandowa przeciw Białorusi. Walą w nią na wszystkich ruskich kanałach.
    - Białoruś idzie w stronę Ukrainy! Majdan! Rusofobia! Na siłę próbuje się robić z Białorusinów naród! Wszystko jak na Ukrainie w 2014 - narodu nie ma, historii nie ma są tylko krwiożerczy faszyści!

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #bialorus

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0