•  

    Champagne to wyjątkowy napój. Nie jest łatwy w odbiorze, zazwyczaj ma sporą kwasowość i jest piekielnie drogi. Czy warto po niego sięgać? Zdecydowanie. Ostatnio miałem przyjemność degustować szampany z maison Louis Roederer i zrobiły na mnie wielkie wrażenie. A jak smakują? O tym w poniższym wpisie.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    http://www.niewinnepodroze.pl/champagne-roederer-degustacja-szampanow-na-vince-budapest-wine-show-2017/

    #wino #blog #degustacja #pijzwykopem #francja #szampan #champagne #budapeszt
    pokaż całość

  •  

    Z blogu Galopującego Majora:

    Warszawa solidarna z Londynem

    Tydzień temu na sali rozpraw wrocławskiego sądu 23letni Paweł R. Przyznał się do podłożenia bomby domowej roboty w jednym z wrocławskich autobusów. Sześciolitrowy garnek ciśnieniowy, pełen materiałów wybuchowych, śrubek i nakrętek umieścił koło wózka z 3letnim chłopcem. Tuż obok 9miesięcznej dziewczynki. Policjantom groził do słuchawki, że zrobi we Wrocławiu drugą Brukselę. Gdyby nie popełnił błędu, wybuchł zmiótłby nie tylko tych w autobusie, ale i stojących na zewnątrz. To był wspaniały chłopak, to jest rodzina religijna, oni do kościoła chodzą – mówiła sąsiadka rodziny R.

    Polska premier nie mówiła nic. Polska premier milczała.

    Kilkadziesiąt godzin temu obywatel Grecji próbował wsiąść do autobusu linii nr 109 na warszawskiej Woli. Nie udało mu się. Grupa 7 Polaków wypchnęła go z autobusu, a potem biła go i kopała po całym ciele, krzycząc o jego pochodzeniu. Karetka pogotowia musiała odwieźć go do szpitala. Jeden z Polaków miał bluzę Warsaw football without hooligans is nothing.

    Polska premier milczała. Polska premier nie zająknęła się ani słowem.

    Co noc do włoskiej Lampedusy docierają promy z uchodźcami. Wielu z nich jest już martwych. Jak opisuje Jarosław Mikołajewski: podczas podróży ciężarne kobiety się duszą, co wywołuje skurcze i z macicy wypychane są martwe płody. Dyndają potem na pępowinie. Zanim te kobiety trafią na łodzie przemytników regularnie są bite, gwałcone, znów bite. Na rejs muszą zapracować, także swoim ciałem.

    Polska premier nigdy o tym nie mówiła. Rzadko w ogóle coś mówi.

    Dwa dni temu terrorysta zaatakował przechodniów w okolicach brytyjskiego parlamentu. Kilku zostało zabitych, kilkudziesięciu jest rannych. Trwa śledztwo.

    Polska premier wreszcie się odezwała. Orzekła, że winni są imigranci.

    W Wielkiej Brytanii przebywa około miliona polskich emigrantów. Właśnie się ważą ich losy podczas Brexitu. Polska premier – tak niechętna mieszaniu się obcych państw w cudze sprawy – wie, kiedy się odezwać. W końcu konsekwentnie robiła to tak wiele razy, prawda?

    #neuropa #blog #gamuel #polityka #bekazpisu
    pokaż całość

    •  

      @Honorrata: W parę osób trochę się bawimy w pisanie na tym wordpressie. Teoretycznie możesz zrobić migrację, ale jednak i tak by się to wiązało ze zmianą adresu.

    •  

      @Maljevic: dlatego właśnie wolę zostać tam gdzie jestem :) Nie chcę tego przerywać, i mieć jednego bloga aktualnego, a drugiego "martwego"... Tym bardziej, że zawsze może się coś zmienić na Bloggerze, np. ostatnio dodali nowe szablony, całkiem schludne, podobne trochę do wordpressowych. Trzeba by wypróbować :)

      pokaż spoiler Zajrzałam na waszego bloga, ciekawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Dobry wieczór, Mirki! Chociaż na Wykopie mam już konto od 9 lat i 9 miesięcy, to jeśli chodzi o mirko, jestem zdecydowanie bardziej obserwatorem (regularnym i aktywnym jeśli chodzi o plusowanie) niż twórcą treści (zaledwie 35 dodanych wpisów przez ten czas). Dziś postanowiłem jednak napisać coś dłuższego, gdyż chciałbym poprosić Was o pomoc.

    Dosyć długo zastanawiałem się kiedy i czy w ogóle utworzyć taki wpis, ale gdy przeczytałem ostatni wpis @batgirl, to pomyślałem, że może nawet niektórzy skorzystają ze strony, którą chciałbym Wam polecić.

    Otóż mój Tata od 25 lat choruje na stwardnienie rozsiane. Niedawno moja Mama zaczęła pisać blog, na którym opisuje to, w jaki sposób radzą sobie z tą chorobą. W niektórych wpisach sięga pamięcią do początków rozwoju tej choroby, w innych opisuje zajęcia, które są dla moich rodziców rozrywką obecnie - głównie jest wtedy mowa o #postcrossing i #ksiazki oraz #audiobooki.

    O co chciałbym Was prosić? Nie o pieniądze (choć gdyby ktoś chciał wpłacić 1% podatku na rehabilitację, to mogę udostępnić dane OPP), ale o zaglądnięcie na tego bloga, może skomentowanie tam czegoś(wiem, że mirki i mirabelki to dobrzy i pomocni ludzie, więc zakładam, że obędzie się bez WYKOP KU&!%A). Odkąd moja Mama wpadła na pomysł stworzenia tego bloga bardzo aktywnie na nim pisze, jednak ubolewa, że prawie nikt tego nie czyta. A czyż może być lepszy sposób niż Wykop na trochę odwiedzin i garść tchnących nadzieją komentarzy? :) Pomóżcie, proszę, zrobić moim rodzicom taką małą niespodziankę.

    Poniżej zaś wklejam jeden z wpisów, autorstwa mojej Mamy, traktujący o tym, jaką "troską" ćwierć wieku temu lekarze otaczali pacjentów ze zdiaznogowanym SM:

    Wiosną 1993 roku Paweł czuł się dziwnie słaby. Szczególnie nogi miał osłabione i często potykał się. Wybrał się do lekarza, ale nie był to lekarz ogólny z przychodni tylko ortopeda. Paweł leczył się u niego na zapalenie stawów kilka lat wcześniej. W ogóle lekarz miał opinię takiego, który zna się na różnych chorobach dlatego ciągnęły do niego tłumy ludzi z rozmaitymi dolegliwościami. Przyjmował bez wcześniejszych zapisów, raz w tygodniu aż do ostatniego pacjenta. Paweł nie pamięta nic szczególnego z tej wizyty: rozmowa, standardowe badanie. Na koniec lekarz wręczył mu kartkę z nazwiskiem neurologa i trzema znaczkami: sm?
    Nic nam nie mówiły te literki. Wtedy nie było internetu, więc nie mogliśmy sprawdzić co oznaczają.
    Neurolog potwierdził rozpoznanie swojego kolegi i przepisał Pawłowi zastrzyki z witaminą B oraz polecił zażywać magnez. Wtedy Paweł zapytał go: „Czy po tym już będę zdrowy?”
    Lekarz nic nie odpowiedział.
    Tak pamiętamy tamte wydarzenia po 24 latach. Teraz sobie myślę, że może lekarz był porażony naiwnością i niewiedzą pacjenta? A może nie chciał go straszyć? W każdym razie nie zaproponował kolejnej wizyty ani nie udzielił więcej żadnych informacji.

    (z wpisu Czy po tym będę już zdrowy?)

    #sm #stwardnienierozsiane #choroby #blog #pomocy #choroba
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj chciałem się z Wami podzielić najlepszym blogiem na jaki trafiłem w życiu. Pięć razy w tygodniu pojawia się na nim szczegółowy opis jakiejś pracy naukowej z różnych dziedzin informatyki. Definitywnie nie dla programistycznych cipeuszy i innych wannabe. https://blog.acolyer.org #programista15k #programowanie #blog pokaż całość

  •  

    Ostatnie podrygi łgarza

    Wielu jest blogerów w Rzeczypospolitej, różnych. Modowych, kulinarnych, muzycznych, literackich, elektronicznych, gadżeciarskich, nowinkowych, siłowniowych, crossfitowych, religijnych, politycznych itd itd itd.

    Wśród prawie każdej gałęzi, którą licznie i chętnie na swoich blogach omawiają polscy internauci można znaleźć tych ciekawszych i tych mniej, można znaleźć też prawdziwe zgniłe jabłka.

    Przykładem na to ostatnie jest niewątpliwie niejaki "Matka Kurka" - znany prokuraturze jako Piotr W. - człowiek, który próbował z pomawiania, atakowania i oczerniania innych zrobić sobie sposób na życie (i zarabianie na reklamach).

    Mentalność tego pana jest prosta - uwiesić się nogawki kogoś większego, podgryzać i wszczynać jak największy hałas wokół siebie i trzymanej nogawki. - myślę, że wielu posiadaczy czworonogów wie o jakim zachowaniu mowa.

    Zaczęło się od ataków na "Ojca" Rydzyka (stąd i "przydomek" naszego nieszczęsnego blogera". Gdy to nie poskutkowało, Piotr W. "przesiadł się" na nogawkę Jerzego Owsiaka i postanowił "demaskować oszustwa" tegoż.

    Mimo faktów.

    Jak to w przypadku pomówień bywa - skończyło sie w sądzie:

    Raz.

    9 tysięcy złotych grzywny zażądał w sądzie dla blogera spod Chojnowa mecenas Jerzego Owsiaka i Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Po doliczeniu kosztów procesu (ok. 12,6 tys. zł) to może być cios dla oskarżonego. Piotr W. prosił o uniewinnienie. Sędzia Michał Misiak zamknął dziś przewód sądowy, wysłuchał mów końcowych i odroczył do poniedziałku ogłoszenie wyroku.

    Drugi raz.

    W Sądzie Okręgowym w Legnicy nastąpił finał procesu karnego, jaki Jerzy Owsiak i Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wytoczyły blogerowi Piotrowi W. Po złożonych przez obie strony apelacjach od wyroku Sądu Rejonowego w Złotoryi, sąd całkowicie odrzucił argumenty oskarżonego.Uznał za to że Matka Kurka dopuścił się znieważenia i ukarał go 5 tysiącami złotych grzywny.

    Trzeci raz.

    Warszawie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ogłosiła wynik tegorocznego Finału. Padł rekord: 72 696 501 złotych i 53 grosze. Kurka musiał czuć to w kościach, bo woli nie wychodzić z domu.

    24 marca 2017 nastąpi czwarty już wyrok w sprawie nogawkowego blogera. To już prawie pewne, że znów za swoje pomówienia i kłamstwa pod adresem WOŚP i Owsiaka zostanie ukarany. Pytanie tylko, czy kary te nie są zbyt niskie, skoro nie zniechęcają łaknącego rozgłosu natręta do łgarstw - nie tylko w internecie, ale i w Sądzie.

    Szkoda tylko dzieci tego Pana i żony (choć to dyskusyjne gdyż sama zaangażowała się w obrażanie ludzie w internecie), którą bloger wmanewrował w proces sądowy, i która - jak twierdzi bloger - utrzymuje go.

    WYKOP: http://www.wykop.pl/link/3642747/24-marca-matka-kurka-i-jego-zona-uslysza-wyrok/

    #prawo #neuropa #tysiacurojenniezaleznychmediow #blog #wosp #wosplive #bekazpodludzi #bekazprawakow #mikroreklama #matkakurkacontent
    pokaż całość

    źródło: 24legnica.pl

  •  

    W pierwszej kolejności chcę podziękować za ciepłe przyjęcie które zdobył poprzedni wpis.
    Tym razem wpis bardziej dla osób studiujących budownictwo i ciekawych w jaki sposób oblicza się obciążenia od wiatru i śniegu.
    We wpisie został zawarty przykład obliczeniowy wraz z komentarzem.
    http://poprostubudownictwo.pl/index.php/2017/02/20/obciazenia/
    Miłej lektury ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Miło będzie jak kopniecie znalezisko ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    http://www.wykop.pl/link/3618089/obciazenie-sniegiem-i-wiatrem-przyklad-obliczeniowy/
    #poprostubudownictwo #budownictwo #budowa #blog
    pokaż całość

  •  

    Życzę wszystkim samotnym mirkom i mirabelkom by szczęśliwie wyszli z #tfwnogf i #tfwnobf (jeśli oczywiście tego chcą) ( ͡° ͜ʖ ͡°). A tym, którzy są już w związkach, życzę by mogli cieszyć się swoim szczęściem już zawsze :)

    Mały muzyczny podarunek ode mnie: http://po-klawiszach.blogspot.com/2017/02/walentynkowa-lista-2017.html ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #zwiazki #walentynkizwykopem #muzyka #muzykaklasyczna #muzykapowazna #walentynki #podrywajzwykopem #bojowkamuzykipolskiej #blog #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Dokładnie rok temu, 12 lutego 2016 r., prowadzony przeze mnie blog - Chmielnik Jakubowy - oficjalnie wystartował jako strona internetowa (wcześniej przez 3 miesiące publikowałem jedynie na Facebooku). Jaki to był dla mnie rok? Na pewno ciekawy :). Chciałbym, aby ten wpis był takim podsumowaniem tego wszystkiego co działo się przez ostatni rok na łamach mojego bloga. Z pewnością całkiem sporo się tu przez ten czas zmieniło - na początku recenzje były znacznie mniej rozbudowane, a dołączane do nich zdjęcia bardzo słabej jakości.

    http://www.chmielnik-jakubowy.pl/pierwsze-urodziny-chmielnika-jakubowego-podsumowanie/

    #blog #blogopiwie #chmielnikjakubowy #piwo #craftbeer #zycieblogera
    pokaż całość

  •  

    Już od podstawówki zmieniałam swoje życie.
    Planowałam, że wszystko będzie inaczej. Tygodniami się głodziłam, wstawałam zimą o 5 rano i wychodziłam pobiegać. W jeden dzień sprzątałam całe mieszkanie, wyrzucałam połowę ubrań i niepotrzebnych przedmiotów. Przez tydzień uczyłam się codziennie i przepisywałam wszystkie zeszyty.
    Szukałam czegoś na kształt miłości i dokładnie coś takiego udawało mi się znaleźć.
    Budowałam przyjaźnie z tymi, którzy akurat byli dostępni. Byle by to wszystko pasowało do mojego "idealnego planu".
    Zazwyczaj mój entuzjazm spadał, stracone kilogramy wracały i zanim się obejrzałam siedziałam w bałaganie i oglądałam mało ambitne filmy na dzień przed ważnym sprawdzianem.
    Miałam wielkie ambicje i epizodyczną motywację.
    Za chwilę skończę 21 lat a gdy ktoś pyta co osiągnęłam... Jest mi głupio.
    Pewnie mogłabym coś odpowiedzieć. Ale chcę być pewna. Chcę być z siebie dumna.
    Właściwie nie mam pewności, że teraz będzie inaczej. Wiem tylko, co jest teraz - widzę, że coś się zmieniło. Na lepsze.
    Wróciłam do weganizmu. I nie jest to pusta deklaracja - obiecałam sobie że za każde świadome odstępstwo od tego postanowienia będę wpłacać 50 złotych na pewną organizację. Nagle okazuje się że moje słabości są warte nieco mniej.
    Wiem, jak ludzie z poza środowiska reagują na wegan, dlatego nie będę dalej o tym pisać. Jeśli ktoś chce się czegoś dowiedzieć, internet aż roi się od informacji.
    Kłótni mam dość - choćby w pracy.
    Wprowadzam w życie dobre nawyki. Jeden po drugim.
    Do tej pory udało mi się nauczyć nie zajadać nudy czy stresu, zupełnie zrezygnować z soków i innych słodkich napojów, zastąpić cukier ksylitolem, wyrobić nawyk mycia naczyń na bieżąco, od jakichś dwóch tygodni wychodzę też codziennie z psem na minimum 40 minutowy spacer, bez względu na pogodę i chęci. Nauczyłam się pić dużo wody, odzywczajam się od codziennego mycia włosów (strasznie je to zniszczyło)
    Zaczęłam się uczyć w miarę regularnie i co w tym wszystkim najważniejsze naprawdę nie marnuję czasu.
    Powoli wprowadzam kolejne zmiany - wstaję wcześniej w wolne dni, spotykam się z ludźmi, z którymi naprawdę lubię spędzać czas - choć na ten moment nie ma ich zbyt wielu. Jestem w trakcie wyrabiania karty Multisport, powoli rozglądam się też za stadniną, w której mogłabym się nauczyć jeździć konno, o czym zawsze marzyłam.
    Może to wszystko nie brzmi tak spektakularnie jak "zmieniłam swoje życie! Jestem innym człowiekiem!" ale chyba właśnie w tym rzecz. Zamiast czekać na cud lepiej powoli pracować nad sobą.
    Myślę że to dobry sposób dla osób które utknęły godzieś w czarnej dziurze prokrastynacji. Wprowadzam pozornie małe zmiany ale co za tym idzie zyskuję coś co było mi potrzebne, żeby osiągnąć coś więcej - kontrolę nad swoim życiem.
    Zyskałam poczucie, że jeśli postawię sobie jakiś realny cel, to go zrelizuje.
    Pomimo braku czasu, marnej pogody i bez względu na pozorne przeszkody.
    Bez wymówek. :)
    Pod koniec zrobię jeszcze reklamę aplikacji, która niezaprzeczalnie przyczyniła się do tej zmiany - 7 Weeks.
    Apka do kształtowania nawyków.
    Codzienne rozliczanie się z własnych postanowień było dla mnie drabiną do miejsca w którym się znalazłam i myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić ten sposób każdemu, kto ma podobny problem ;)

    #yearsinc #blog #latawce #motywacja #rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu #przegryw #atencyjnyrozowypasek #cossiezepsulo #reklama #android #wchodzimydowygrywu #cossiezepsulo
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #blog

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0