•  

    #bitcoin #silkroad #darknet #deepweb
    Prawnik Ulbrichta napisał dzisiaj na Tweeterze, iż posiadał dowody związane z korupcją agentów prowadzących sprawę SR, nie zostały one jednak dopuszczone przez sędziego do przedstawienia w procesie jako "nie związane ze sprawą"

    https://twitter.com/JDratel/status/582636014872723456

    Nie wiem jak wy, ale gdybym to ja zasiadał w ławie przysięgłych, to informacja, że agenci prowadzący dochodzenie są skorumpowanymi złodziejami dopuszczającymi się kradzierzy oraz szantażu, byłaby bardzo istotnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji o tym czy skażę faceta na dożywotnie więzienie, czy nie.

    Mamy tu sytuację w której ławnicy zostali nakarmieni dokładnie dobranym zestawem informacji, tak aby wydali "słuszny" wyrok.

    Jakkolwiek wcześniej miałem o wymiarze sprawiedliwości w USA bardzo złe mniemanie. To teraz mam jeszcze gorsze.
    pokaż całość

    •  

      posiadał dowody związane z korupcją agentów prowadzących sprawę SR, nie zostały one jednak dopuszczone przez sędziego do przedstawienia w procesie jako "nie związane ze sprawą"

      Jakkolwiek wcześniej miałem o wymiarze sprawiedliwości w USA bardzo złe mniemanie. To teraz mam jeszcze gorsze.

      @McGravier: nie potrzebnie poruszałeś tą sprawę bo to daje taki przerażający obraz całego systemu USA. Już nie ma żadnych zasad. Najlepsze jest to, że ten system jest tak potężny i hermetyczny, że jest nie do ruszenia. pokaż całość

    •  

      @McGravier:
      jeśli media to podłapią będzie to bardzo dobre dla blockchaina. Pierwszy raz szersze grono jest w stanie zweryfikować, że agenci sobie przywłaszczyli pieniądze więc więcej niż prawdopodobne są takie praktyki w przeszłośći. Tyle tylko że gdy ukradną plik studolarówek nie ma po tym żadnych dowodów. Agenci nie wrzucili ich do żadnego miksera więc mamy jak na dłoni wszystkie transakcje

      bitcoin>nie bitcoin
      pokaż całość

      źródło: i.imgur.com

  •  

    tl;dr Ktoś próbuje mnie wydymać na allegro.

    W ostatnim czasie spotkała mnie kolejna próba wyłudzenia na #allegro (sprzedaję kody paysafecard z wysyłką via email). Oczywiście nie dałem się nabrać. Opiszę jednak zaistniały scenariusz, może komuś się przyda.

    Kupujący (konto niezarejestrowane) zapewniał, że wpłaty dokonał, przesłał screenshot z banku jako potwierdzenie wpłaty. Przesłał skan dowodu osobistego. Korespondował z dwóch adresów email. Wpłaty, która miała być "zaksięgowana w poniedziałek bo weekend" oczywiście nie było.

    Odnalazłem za pomocą facebook właściciela dowodu osobistego. Powiedział, że minimum kilkanaście/kilkadziesiąt osób zostało oszukanych za pomocą jego skradzionego (zgłosił na bagiety) dowodu osobistego.

    Przykre jest to, że jak napisał, jestem pierwszą osobą o której wie, a która nie dała się oszukać.

    Teraz trochę błędów logicznych/socjotechniki wyjebkowicza:

    1. Korespondencja przeciąga się na ~3 dni od daty kupna, a on ciągle pisze, że potrzebuje kodu pilnie, na wczoraj, jakby czas stanął mu w miejscu.

    2. Co mi daje skan dowodu osobistego, nie wiadomo kogo?

    3. Spreparowany dowód wpłaty z jakiegoś gówno banku, o którym nawet nie słyszałem.

    4. Na odchodne kupujący, licząc, że jednak zmięknę prosi w związku z moją negatywną odpowiedzią, abym odesłał w poniedziałek przelane pieniądze na nr konta nadawcy. Blef ostatniej szansy.

    Dzisiaj kolejny agent kupił ode mnie z konta "junior".

    Ponad 90 komentarzy pozytywnych za kupno oraz 8 za sprzedaż. 0 negatywów. Ostatnia transakcja sprzedaży ponad 6 miesięcy temu. Ostatnie kupno 2 x w styczniu wcześniej w listopadzie. Transakcje głównie na jakieś gówno skiny #csgo.

    Gówniak konto email ma zarejestrowane @ gmail, profile na jakichś gówno stronach o counter strike. Profil na kowbojki.pl (???)

    Argumentacja kupującego:

    "Proszę przesłać kod bo widać, że mam same pozytywy, bo potrzebuje pilnie bo promocja na grę jakaś jest i zaraz się kończy, bo bank mi zamula to kasa będzie jutro"

    Ciężko spekulować, że jakiemuś wyjebkowiczowi chciało się przez x czasu tworzyć ślady/historię działalności w internecie nazwijmy to "wiarygodnej działalności szczyla fana csgo" w postaci kont, postów na różnych forach.

    Nie widzę natomiast argumentu dzięki, któremu można by mieć pewność, że konto jakiegoś nastolatka, nie zostało przejęte przez niemilca. Środowisko gimboforów dotyczących gier, ściąganie podejrzanych plików/cheatów, słabe zorientowanie gimbusów w zakresie BHP internetu.

    Przykro mi więc bardzo, ale nawet jeśli zakupu dokonał u mnie skretyniały gimbus z szczerymi pozytywnymi intencjami, to i tak poczekam na zaksięgowanie wpłaty.

    Myślę, nad tym, aby następnym razem spróbować pozyskać realny adres IP od kolejnego ewidentnego wyjebkowicza. Wołam #hacking #tor @ZaufanaTrzeciaStrona @niebezpiecznik-pl , może ktoś podrzuci jakiś pomysł/exploit/patent/etc.

    Gdzieś kiedyś czytałem o preparowaniu dokumentu PDF, który wysyła zapytania do zdalnego serwera?

    #deepweb #truestory
    pokaż całość

    •  

      jak byś miał IP i dane to i tak milicja nie pomoże.

      @bslawek: Jakbym miał adres IP istnieje niewielki % szans, że poinformowanemu o tym fakcie "kontrahentowi" pocieknie rzadka struga gówna w nogawce. Na nic innego nie liczę. No może poza zabawą + zdobyciem doświadczenia.

    •  

      @goodbye_cruel_world: tylko weź pod uwagę ze ktoś kto się bawi w wyjebki zna przynajmniej podstawy BHP, i wie ze używa się tora, vpnow i mobilnego internetu na kartę.. Albo "publicznej sieci" nie mówię że nie idzie, ale to długa droga gdzie pomoc służb jest pomocna, a taka prawda że nie chce im się zazwyczaj wola umorzyć

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Mirki ma ktoś z Was konto na ToRepublic?
    #tor #deepweb

  •  

    Goraca dawka antysemityzmu z deepwebu #4konserwy #zydzi #botuczy #deepweb #tor

    --- CYTAT --
    „Żyd ma powiedzieć w dniu Purim: . . . niech będą przeklęci wszyscy nie-Żydzi, a błogosławieni wszyscy Żydzi”. [Orach Chaim, 660, 16]

    „Kradzież, rabunek i gwałt dokonany na pięknej kobiecie i podobne czyny są zakazane między Gojami, jak również wobec Żyda. Ale dozwolone dla Żyda wobec nie-Żyda”. [Sanhedryn 57a; również Abodah Zara 13b]

    „Goja heretyka można zabić od razu własnymi rękami”. [Aboda Zara 4b]

    „Ci, którzy nie posiadają Tory, muszą zostać zabici. Każdy kto ma władzę zabić ich otwarcie mieczem, jeśli nie pozwala mu się korzystać ze sztuczek, aż wszyscy zostaną zlikwidowani”. [Choschen ha-Mischpat, 425, 5]

    „Jeśli Żyd ma proces z nie-Żydem, ty (żydowski sędzio) staniesz po stronie Żyda tak daleko jak możesz, i powiesz nie-Żydowi: To jest zgodne z twoim prawem. Jeśli żadna z tych alternatyw nie jest możliwa, wtedy musisz oszukać”. [Bab Kama 113a]

    „Wolno jest oszukiwać Goja i stosować wobec niego lichwę”. [Baba Mezia 61a]

    „Bóg nakazał nam stosować lichwę wobec Gojów i pożyczać im tylko kiedy zgodzi się spłacać wg lichwy, żeby nie stwarzać mu zysku, nawet jeśli my nie dostajemy zysku”. [Sepher Mizwoth 73a]

    „Rzecz zgubiona przez Goja może nie tylko być zachowana przez człowieka, który ją znalazł, ale jest jeszcze zakazane by ją oddać”. [Choschen ha-Mischpat, 159, 1]

    „Żyd może obrabować Goja, tzn. oszukać go na rachunku, jeśli nie zostanie wykryty”. [Choschen ha-Mischpat 348, 1]

    Następujące fragmenty Talmudu są w innych szacownych publikacjach:

    „Jesteście istotami ludzkimi, ale narody świata nie są istotami ludzkimi, tylko bydłem”.[Baba Mecia, 114, 6]

    „Na dom Goja (nie-Żyda) powinno się patrzeć jak na stado bydła” [Tosefta, Erubin viii]

    „Posiadłości Gojów są jak pustynia, kto pierwszy osiedli się na nich, ma do nich prawo”. [Baba Batra 54b]

    „Mienie Gojów jest jak rzecz bez właściciela”. [Schulchan Aruch: Choschen ha-Mischpat, 156, 5]

    „Kto złoży przysięgę w obecności Gojów, rozbójnicy i urzędnik celny, nie jest odpowiedzialny”. [Tosefta Szebnot, 11]

    „Ludzka forma dana jest tylko tym, którzy nie są Żydami, by Żydom nie służyło bydło”. [Schene-tuchoth-habberith]

    „Jesli Żyd może oszukać bałwochwalców, by myśleli, że wyznaje ich kult, jest to dozwolone”. [Yore de’ah, 157, 2]

    „Powinno się i musi się składać fałszywą przysięgę, kiedy Goje (nie-Żydzi) zapytają, czy nasze księgi zawierają coś przeciwko nim. Wtedy musimy oświadczyć pod przysięgą, że nic takiego nie ma”. [Szaalot-Utszabot. The Book of Jore d’a., 17]

    „Każdy Goj, który bada Talmud, i każdy Żyd, który mu w tym pomaga, powinien umrzeć”. [Sanhedrin, 59 a, Aboda Zara, 8-6, Szagiga, 13]
    pokaż całość

    źródło: i.wp.pl

  •  

    Dodatek specjalny
    Złodzieje, dziwki i ...sprzedawcy
    Najstarsze i jednocześnie ciągle nieśmiertelne profesje. Dwie pierwsze oczywiste, trzecia czysto gospodarcza. Zawsze ktoś będzie musiał sprzedawać towary i usługi bo na tym opiera się cała gospodarka. Stąd też zawsze chciałem budować zespoły sprzedażowe i tak też się stało. Ale nie o tym tutaj. Tak też wymyśliłem najlepszy i jednocześnie najprostszy numer jaki robiłem, a jednocześnie nadal aktualny.
    Najwyższym levelem sprzedaży są zamówienia publiczne. Stosunkowo świeża i dziurawa ustawa daje duże pole do popisu... W ogóle to przetargi nie wyglądają do końca tak jak się ludziom wydaje. Mamy taki obraz w Polsce, że wszystkie przetargi są ustawione, co nie jest do końca prawdą. Fakt, że zamawiający ma duże pole do popisu, bo przeważnie, a właściwie prawie zawsze kryterium zwycięstwa jest najniższa cena, a jednocześnie za najniższą cenę tzw. rażąco niską można oferenta odrzucić.... Tak czy siak można pojechać na otwarcie ofert i złożyć swoją cenę minutę przed końcem i być przy komisji, co znacząco utrudnia im jakiekolwiek wały. Co nie zmienia faktu iż często dochodzi do zmowy cenowej, gdzie zamawiający zapewniają sobie zwycięstwo. Często też już po otwarciu ofert trwają negocjacje, szczególnie próby namówienia oferenta do wycofania się z pierwszego miejsca za konkretnym wynagrodzeniem, tak aby można było je przejąć.
    Zastanawialiście się kiedyś jakie wyjebki są najlepsze? Niestety: wyjebki na wyjebkowiczach. Co z resztą widać po niektórych próbach na forum... Ale nie chodzi mi tutaj o tak ekstremalne przypadki jak wyjebki niektórych idiotów na forumowiczach. Bardziej chodzi mi o sytuacje kiedy druga strona ma też coś do oclenia. Np. chce kupić dowód, prawko, dragi.... Kto z takich ludzi po wszystkim pójdzie na psy. Panie władzo chciałem kupić narkotyki i mnie oszukali
    Mamy więc już drugi składnik w przepisie na niezły numer.
    Do sedna. W Polsce dziennie rozstrzyganych jest kilkadziesiąt przetargów, także pole do popisu mamy duże Zaraz po ogłoszeniu wyników kontaktujemy się z podmiotem z drugiego miejsca, podając się za spółkę z pierwszego i proponując współpracę. Owa współpraca polega na odstąpieniu wygranej za wynagrodzeniem. Jako, iż nie jest to poradnik dla gimbów nie muszę chyba wspominać o stosownym socjotechnik i bhp. Oczywistym jest, że do żadnego odstąpienia nigdy nie dochodzi. Równie oczywistym jest też że nikt kto zapłacił łapówkę i to na dodatek nieskuteczną ;nie pójdzie się tym nigdzie pochwalić czy poskarżyć.
    Wersja początkowa wyglądała tak, że otwierało się słupową działalność, a najlepiej 2-3. Oferowało różne ceny i w ten sposób faktycznie wygrywało się zamówienie, a zwycięstwo to można było po prostu sprzedać. Dopiero później wpadłem na to, iż nie ma konieczności aby cokolwiek wygrywać, bo można przecież udawać że się wygrało.

    Epizod 1=> http://www.wykop.pl/wpis/11558372/natknalem-sie-ostatnio-na-takie-oto-coolstory-i-po/
    Epizod 2=> http://www.wykop.pl/wpis/11558452/epizod-2-honorowy-dawca-tak-naprawde-to-gdym-chcia/
    Epizod 3=> http://www.wykop.pl/wpis/11558500/epizod-3-serce-rozum-i-renia-i-tu-wlasciwie-cofamy/
    Epizod 4=> http://www.wykop.pl/wpis/11558752/epizod-4-laboratorium-autorem-tego-epizodu-jest-ko/
    Epizod 4(prawdziwy)=> http://www.wykop.pl/wpis/11558804/epizod-4-prawdziwy-z-kart-gsm-w-pewnym-momencie-zn/
    Epizod 5=> http://www.wykop.pl/wpis/11558914/epizod-5-masa-sila-rzezba-skoro-juz-kolega-poruszy/
    Epizod 5(kontynuacja)=> http://www.wykop.pl/wpis/11559142/epizod-5-kontynuacja-koles-ktory-sie-pode-mnie-pod/
    Epizod 6=> http://www.wykop.pl/wpis/11559376/epizod-6-zakonczenie-wiec-pisze-jak-zaczac-robic-s/
    Dodatek specjalny=> http://www.wykop.pl/wpis/11559492/dodatek-specjalny-zlodzieje-dziwki-i-sprzedawcy-na/
    Całość dostępna pod tagiem => #coolstory26


    #tor #deepweb #januszebiznesu #biznes #cebuladeals
    pokaż całość

  •  

    Epizod 6.
    Zakończenie
    Wiec pisze jak zacząć robić sterydy. Jest dziś dyzo firm underground wiec potrzeba ok 6 miesięcy i cierpliwości, zęby zdobyć trochę rynku ale gwarantuje każdemu, że jak zacznie dziś, do końca roku będzie miesięcznie na czysto wyciągał minimum 30tys. zł.
    Idziecie na alibabe i szukacie testosterone propionate i nandrolone decanoate. Znajdziecie kilkunastu dilerów. Kontaktujecie się z nimi i składacie zamówienie. Rozsądna cena za 500g propa to 300 usd. Za 500g deki zapłacicie 700usd. Razem 1000usd i do tego wysyłka do 60usd. Czy jest ryzyko, ze was wyjebią? Jest, ale małe. Chińczycy, którzy sprzedają sterydy są bardzo uczciwi. Ich marża to kilka tysięcy procent i zależny im, żebyście wrócili.
    Nie powiem wam, jak to ściągnąć do polski, bo taka wiedza kosztuje. Ale jak nie za pierwszym, to za drugim albo trzecim razem wam się uda. Podpowiem, ze paczki do 1500g, najlepiej do dużych miast.
    Macie już towar, w miedzy czasie kupujecie fiolki 10ml, gumowe korki i metalowe opaski na fiolki. Aby to znaleźć pomorze wujek Google. Z 500g propa robicie 500 fiolek, z 500g deki wyjdzie 200 szt. Deka będzie 250mg/ml, prop 100mg/ml.
    Instrukcje gotowania ściągacie z googla. Potrzebujecie olej, BB i BA. Do tego sprzęt kuchenny, dobra laboratoryjna waga (nie waga kuchenna za 50zl !). Konieczny piekarnik. Jeżeli macie zamiar robić produkcje dłużej, trzeba kupić autoclawe, koszt do 10.000zl.
    Jak się gotuje?
    Robicie to porcjami, np po 2000ml. Dlaczego tak ? Bo towar po wymieszaniu i zrobieniu najpierw idzie do dużych butli 2000ml i dopiero potem porcjujecie do fiolek. Dzięki temu łatwiej jest pilnować porządku i nie trzeba od razu zrobić 1000 fiolek. Fiolki trzeba przechowywać a na pewno nie sprzedacie 1000 fiolek w pierwszym tygodniu.
    Nie piszę już o tym, ze na początku coś spierdolicie, złe zmieszacie albo coś spalicie. To normalne.
    Gotowy towar trzeba sprzedać, wiec od waszej inwencji zależy jaką firmę wymyślicie, odradzam kopiowanie konkurencji, można dostać wpierdol a nie rzadko tez kose w bebechy. Robicie sobie swoja firmę np. TorLab. Na początek sugeruje samemu zaprojektować etykietę, kupić papier samoprzylepny do drukarki i samemu wydrukować i nakleić na fiolki. Jak macie chęć i więcej kasy, kupcie hologramy z jakimś napisem, który pasuje do waszej marki. Nie bawcie się w jakieś wymyślne metody zabezpieczenia etykiety i zabezpieczenia przez podróbkami, bo to nie ten moment jeszcze. Wasi kupcy wiedza, ze macie towar robiony w garażu. Oczywiście, wy udajecie, ze to towar z laboratorium a oni udają, ze wam wierzą.
    Na początek robicie 5-6 produktów, np deke, propa, tescia E, cypa, npp i masteron. Do wszystkich produktów używacie waszych 2 substancji z chin, czyli prop i deki. Do deki i propa dajecie oczywiście deke i propa a do reszty mieszacie, byle każdy produkt był inny. Klienci nie połapią się. Prop kopie, bo to szybki tesc a deca działa dłużej. Do masteronu dajecie więcej propa mniej deki a do npp więcej deki mniej propa. Tescia E dajecie pol na pol deki i propa.
    Macie już gotowych 6 produktów idziecie na sfd.pl albo suple.us i zaczynacie szukać kontaktów. Od razu oferujecie próbki. Wybieracie moderatorów i uwaga to bardzo ważne szukacie gości, co na necie siedzą cały dzień i widać, ze to leszcze co za 10 zł lachę opierdolą. Im dajecie tez próbki i oni wam zrobią największa reklamę. To największe sprzedajne mendy. Proponuje rozesłać ok 200 fiolek do 20-30 osób. Gwarantuje, ze nikt się nie połapie, a jak się połapie, to się nie odezwie. Większość internetowych kulturystów to leszcze. Więcej niż połowa z nich nie weźmie tego towaru tylko sprzeda kolesią na siłce i będzie wam dziękować za darmową kasę. Napiszą co tylko zechcecie.
    W miedzy czasie idziecie na swoja siłownie i orientujecie się, kto diluje. Tutaj wam już nie pomogę, bo trzeba mieć jajca i dogadywać się. Najlepsza bajera, ze jesteście dystrybutorem nowej marki i tyle. Warto zainwestować 500zl w stronę internetowa ze zdjęciami butelek i krótkim bajerem. Pamiętajcie, ze strona ma wskazywać, ze wasz towar pochodzi np z Iranu, Turcji albo Indii.
    Na razie wasz koszt to mniej niż 20tys zł. Zrobiliście towaru na 700 fiolek, 200 rozdaliście, zostaje wam 500szt. Bierzecie średnia cenę sprzedażny w hurcie 40zl i macie z tego 20tys zysku, wiec inwestycja się zwraca od razu. Po pierwszym miesiącu zamawiacie 2kg proszku z chin i zwiększacie zamówienia. Do końca roku średnio macie na czysto miesięcznie 30tys. ale to naprawdę minimum.
    Czego nie robicie ?
    Nie bierzecie wspólników. Wszystko robicie sami od A do Z. Nie chwalicie się a jak się ktoś dowie, że dilujecie, to bajka o przedstawicielstwie. Kasa tylko w gotowce, żadne przelewy na prepaidy, żadne na konta. Nie szukacie żadnych slupów. Jeżeli macie klienta z sieci, płaci BTC albo osobiste spotkania. I teraz słuchajcie małolaci: W koksie interesy się robi najczęściej face to face. Ryzyko spotkania z milicja jest minimalne. Każdy na siłowni jest ujebany w mniejsze lub większe handelki. Wszyscy się nawzajem znają i patrzą na ręce. Koks to nie dragi, milicja ma mały priorytet na gości, co wala w biceps. Psy strasznie koksują i maja w dupie akcje typu zamkniemy gościa, co ma 10 fiolek.
    Trzymacie mordę w kubeł, żeby ziomal się nie pochwalił koleżkom, bo tylko się obawiacie mafii. Bo mafia chce z tego kasę.
    Odradzam dilowanie w necie, bo wasi klienci to będą pryszczate mendy, takie jak na tym forum, co będą robić aferę o byle gówno. A ze naklejka źle doklejona a ze paczka szla 2 godziny dłużej. Do tego będziecie się musieli jebać z kontami, słupami i podobnym gównem, co nie jest warte dla 30tys. miesięcznie. Net zostawcie ludziom, którzy ślą hurtowa sterydy do europy zachodniej i ameryki. Ale oni to inna liga.
    I Jeszce jedno. Wasz towar musi trzymać fason. Jeżeli prop ma być 100mg/ml to taki robicie, nie zmniejszcie stężenia, to zaoszczędzicie na tym 5% a to nie warte. Towar musi być dobrze uwarzony i trzymać stężenie. Jak się rozkręcicie warto zainwestować w prawdziwe odpowiedniki waszego towaru np. kupić mastern i tren i dawać dobre stężenia. Wtedy już będziecie robić hurt i ludzie będą do was walić oknami i drzwiami.
    Uwaga do moderatorów - nie chce żadnego zaproszenia za te wpisy. Jeżeli ktoś zacznie podawać swój mail i pisać, że ja to ja, to nie prawda.

    Epizod 1=> http://www.wykop.pl/wpis/11558372/natknalem-sie-ostatnio-na-takie-oto-coolstory-i-po/
    Epizod 2=> http://www.wykop.pl/wpis/11558452/epizod-2-honorowy-dawca-tak-naprawde-to-gdym-chcia/
    Epizod 3=> http://www.wykop.pl/wpis/11558500/epizod-3-serce-rozum-i-renia-i-tu-wlasciwie-cofamy/
    Epizod 4=> http://www.wykop.pl/wpis/11558752/epizod-4-laboratorium-autorem-tego-epizodu-jest-ko/
    Epizod 4(prawdziwy)=> http://www.wykop.pl/wpis/11558804/epizod-4-prawdziwy-z-kart-gsm-w-pewnym-momencie-zn/
    Epizod 5 => http://www.wykop.pl/wpis/11558914/epizod-5-masa-sila-rzezba-skoro-juz-kolega-poruszy/
    Epizod 5(Kontynuacja)=> http://www.wykop.pl/wpis/11559142/epizod-5-kontynuacja-koles-ktory-sie-pode-mnie-pod/

    Całość pod tagiem => #coolstory26

    #coolstory #tor #deepweb #januszebiznesu #biznes #mafia #chinskiecuda
    pokaż całość

  •  

    Epizod 5.
    Masa, siła, rzeźba

    Skoro już kolega poruszył ten wątek to z chęcią go rozwinę. Na pewno zgodzę się z tym że jest to kasowy rynek. Ma on o wiele większa skale niż wielu ludziom się wydaje. Często umiejscawiany jest tuż za narkotykowym, także możecie sobie wyobrazić.
    Zaznaczam, iż jestem 100% praktykiem, a nie tylko teoretykiem jak kolega powyżej. Przez wiele lat trenuje siłowo i SW (głownie MMA). Obracałem się wśród zawodników obu dyscyplin, sprzedawałem, kupowałem, wypierdalałem...
    Zacznijmy od tego, że biorą wszyscy. Z tym, że olimpijczycy, piłkarze i reszta ukochanych sportowców wali, część ludzi się już pogodziła. Kolejne wpadki dopingowe odsłaniają kulisy tego zjawiska. Ale bierze 80 % bywalców siłowni, oczywiście każdy się wypiera, ale taka jest brutalna statystyka. Nie mówiąc już o MMA. Sport piękny, ale jest on wytworem naszych czasów, czyli parcia na wyniki i wspomagania. Nie można oczekiwać, że ktoś pobiegnie poniżej 9 s na 100 m i nie bierze. To nie fizjologiczne. Tak samo nie da się trenować 6 razy w tygodniu na macie, 3 razy na siłowni i nie rzadko dochodzą do tego 2-3 treningi biegowe i nie brać.
    Poza tym doping to nie tylko sterydy. Wszelkie środki na odchudzanie... dnp, efedryna, meridia, sally, clen, t3. Czyli cała rzesza napalonych grubasów, którzy myślą że magiczna pigułka schudnie za nich.
    Więc tak jak pisałem rynek jest ogromy, bywalcy siłowni od zawodników po sezonowców, którzy chcą złapać 10 kg masy na wakacje. Wszystkie grubasy chcące się odchudzać, od nastolatek po biznesmenów dbających o formę. Do tego dochodzą zawodnicy innych dyscyplin. Koszt kuracji (miesięczny) zaczyna się od stu złotych kończy na tysiącach (jeśli walimy np apteczne gh- hormon wzrostu). Miesięczny! A wielu ludzi bierze przez 12 miesięcy w roku. Sterydy uzależniają psychicznie. Pomijając wszystkie fizyczne aspekty człowiek po prostu czuje się o wiele lepiej. Później są już tylko dwa stany. Dobrze i chujowo. On i Of.
    Koszt cyklu przeciętnego, mniej zaawansowanego bywalca siłowni.
    3 flakony teścia, 2 deki, 200 tab mety, cabaser, hcg, clomid, nolvadex= ok 1000 zł dla detalisty. Zaawansowane cykle są od kilku do kilkunastu razy droższe.
    Także rzeczywiście pomysł kolegi na biznes wydaje się niezły. Rzeczywiście środki apteczne są wypierane przez hombrew produkowane dokładnie w taki sposób jak kolega opisał. Zamawiamy proszek z chin, gotujemy i sprzedajemy. Jednak nadal marża na sterydach aptecznych wynosi 100-200% nie wspominając już o sytuacji kiedy dany lek jest refundowany, wtedy zyski sięgają tysięcy procentów.
    Sam nigdy nie gotowałem, ale brałem takie środki i rzeczywiście działaniem nie odbiegają od aptecznych. Nie jedno krotnie wykupywałem też lewe recepty z aptek. Miałem tez znajomych w szpitalach i część leków była praktyczni za darmo (efedryna, megace, lidokaina). Nie jednokrotnie załatwiałem towar dla siebie i znajomych. Nie handlowałem nigdy na większa skale w celu zarobkowym. Powód? Moim zdaniem zbyt duże ryzyko. Po pierwsze jest moda na łapanie producentów i handlarzy sterydów, a po drugie sam proces nie wcale nie jest taki kolorowy jak kolega napisał.
    Każdy nowy under jest bardzo szybko weryfikowany przez rynek i opinie użytkowników. A pomysł, żeby wszędzie wlać propa... To chyba ewentualnie kolegom z podwórka. Wystarczy zbadać na cyklu poziom hormonów, co z resztą większość osób robi i od razu mamy wałek czarno na białym. Większość środków podnosi określone hormony (prolaktyna, progesteron) lub inne czynniki krwi np boldeon czerwone krwinki. Więc skoro badanie kosztuje 20 zł a cykle tysiące to kto go nie wykona? Sens tutaj ma jedynie stworzenie undera trzymającego poziom przez długi czas i sprzedawanie również za granice. Ryzyko natomiast jest spore.
    Mi spodobała się inna luka w rynku. Jelenie... Chcę zrzucić 20 kg w miesiąc, chcę przypakować 10 kg do ślubu, idzie lato, chcę jakoś wyglądać na plaży. Takim debilom bezpieczniej jest sprzedać "powietrze" niż jakikolwiek środek. I tak też czyniłem. Rokrocznie są jakieś rewelacje... a to jakaś debilka zabiła się dnp, ktoś się usmażył na solarium po okssolarenie, uszkodzenia wątroby, próby samobójcze bądź zaburzenia psychiczne po nieudanych od-blokach.... Ja tak naprawdę pomagam im nic im nie sprzedając, niejednokrotnie ratuje ich przed utratą zdrowia lub życia. I trzeba ich pozbawiać dużej ilości gotówki, żeby przypadkiem gdzie indziej nie próbowali czegoś kupić.
    Ci imbecyle mają jeszcze jedną zaletę. W 99% przypadków nie idą na policje. Nawet po pobraniach. A jest tak dlatego, ponieważ są przekonani, że zrobili, a właściwie chcieli zrobić coś nielegalnego. Co jest oczywiście nie prawdą. Oczywiście trochę socjotechniki nie zaszkodzi.

    A więc chcesz mi powiedzieć gruba świnko, że chciałaś kupić efedrynę do produkcji metamfetaminy i nie doszła do Ciebie? I tak właśnie zeznasz?
    Epizod 1=> http://www.wykop.pl/wpis/11558372/natknalem-sie-ostatnio-na-takie-oto-coolstory-i-po/
    Epizod 2=> http://www.wykop.pl/wpis/11558452/epizod-2-honorowy-dawca-tak-naprawde-to-gdym-chcia/
    Epizod 3=> http://www.wykop.pl/wpis/11558500/epizod-3-serce-rozum-i-renia-i-tu-wlasciwie-cofamy/
    Epizod 4=> http://www.wykop.pl/wpis/11558752/epizod-4-laboratorium-autorem-tego-epizodu-jest-ko/
    Epizod 4(prawdziwy)=> http://www.wykop.pl/wpis/11558804/epizod-4-prawdziwy-z-kart-gsm-w-pewnym-momencie-zn/
    Całość pod tagiem => #coolstory26

    #coolstory #tor #deepweb #januszebiznesu #mikrokoksy #dieta
    pokaż całość

  •  

    Epizod 4. (prawdziwy)
    $ z kart GSM

    W pewnym momencie znałem sporo osób trudniących się wyłudzaniem telefonów od różnych operatorów bądź biorących udział w tym procederze. W większości przypadków karty GSM pozostające po akcjach zostały niszczone. Ja również najczęściej tak robiłem. Jak się później okazało było to wielkie marnotrawstwo. I nie piszę tu wcale o wykorzystywaniu ich do potwierdzania danych i innych oczywistych czynności tylko do wyciągania z nich czystej gotówki.
    Znalazłem kasyno internetowa w którym, żetony można było kupować za sms. Z tego co pamiętam najdroższe smsy były za ok 30 zł. Zajmowało to trochę czasu ponieważ każdy nominał miał swoje ograniczenia czasowe np te najdroższe smsy można było wysłać 4 w ciągu godziny, ale działając na kilka kart i na różnych nominałach praca była ciągła. Karty skupowałem od ludzi trudniących się tym co ja, jak i sam opróżniałem swoje. Oczywiście karty miały swoje limity po których były blokowane. Inaczej wyglądało to u każdego operatora, inne limity mieli klienci indywidualni, a jeszcze inne klienci biznesowi. Najczęściej było to od 500 zł do 2000zł. Swoją drogą ciekawe czemu nie blokowali rachunków klientom, którzy przypadkowo nabijali sobie kilka tysięcy przypadkowo łącząc się z internetem i ściągając na przykład aktualizacje map.
    Mając już załadowane konto w kasynie bardzo często grałem tymi pieniędzmi, większość z resztą nie rzadko przegrywając. Najbardziej śmieszą mnie ludzie którzy w kasynie zawsze są do przodu, a przynajmniej taka jest ich wersja. Zresztą ta kasa pojawiła się tak naprawdę znikąd bo wcześniej to wszystko szło do śmietnika, może stąd też moje takie a nie inne podejście. W kasynie najczęściej grywałem w ruletkę na tak zwany podwajaniu. A że nie każdy dokładnie wie o co chodzi to napisze mniej więcej jak to wygląda.
    Obstawiamy tylko czarne lub czerwone, a jeśli przegrywamy to stawiamy dwa razy więcej niż poprzednio. W jednym ciągu gramy tylko na jeden kolor. W ten sposób po wgranej zawsze jesteśmy na plus o początkową kwotę niezależnie od tego ile razy przegraliśmy. Oczywiście kasyna internetowe na pewno w jakiś sposób to wykrywają i potrafi wypaść np 50 razy pod rząd czarne a nie wieże do końca aby był to przypadek. Może jest na forum ktoś kto w tym siedzi, a nie się tym bawił jak ja i opisze dokładnie o co chodzi.
    W każdym bądź razie było to takie pseudo pranie pieniędzy z kart GSM. Fakt, że sam proces w stosunku do zarobków był mocno pracochłonny, ale był tez pewnego rodzaju rozrywką. BHP też dość mocno kłopotliwe. Tak czy siak nie słyszałem, aby ktoś w ten sposób maksymalizował zyski ze sprzedaży telefonów

    Epizod 1=> http://www.wykop.pl/wpis/11558372/natknalem-sie-ostatnio-na-takie-oto-coolstory-i-po/
    Epizod 2=> http://www.wykop.pl/wpis/11558452/epizod-2-honorowy-dawca-tak-naprawde-to-gdym-chcia/
    Epizod 3=> http://www.wykop.pl/wpis/11558500/epizod-3-serce-rozum-i-renia-i-tu-wlasciwie-cofamy/
    Epizod 4=> http://www.wykop.pl/wpis/11558752/epizod-4-laboratorium-autorem-tego-epizodu-jest-ko/
    Całość pod tagiem => #coolstory26

    #coolstory #tor #deepweb #januszebiznesu #coolstory26 #kasyno #hazard
    pokaż całość

    •  

      @bmLq: Ja natomiast zamówiłem kiedyś program, który grał (pół)automatycznie za mnie :) Napisany bodajże w C# sczytywał z ekranu gry kasyna betlic, kolor, parzyste/nieparzyste, wysokie/niskie i grałem na tych. Atutem tego programu było ustalenie ciągu od którego chcę obstawiać. Tak więc program losował, losował, losował, aż nie wylosował czegoś powiedzmy 10 razy (ustalałem sam wysokość ciągu) pod rząd. Wtedy dopiero ręcznie obstawiałem coś przeciwnego. Grałem na stawkach 0.1. Z 80zł doszedłem do fajnej sumki. Zgubiła mnie oczywiście pazerność, kiedy to chciałem być mądrzejszy od swojego programu i obstawiałem "na wyczucie". Dość spore sumy przewaliłem również na kasynowe zdrapki odprężając się od wielogodzinnej gry i wykorzystując "nadwyżkę" z założonego planu dziennego. Wielokrotnie osiągnąłem limit stołu, zresztą tak właśnie przegrałem całość. Najwyższy ciąg to 24 razy czerwone po czym zielona i znowu kilkanaście razy czerwone. pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Epizod 4.
    Laboratorium (autorem tego epizodu jest koleś który się pode mnie podszywał)

    Wracam do korzeni czyli znów moja ukochana kulturystyka. A powrót był prozaiczny, siedziałem od kilku lat w biurze i brzuch rósł, a bicki spadały. A że zawsze mi się spieszyło to od razu kupiłem dobrą bombę i na cykl. Szybko wróciło się do formy ale byłem zdziwiony, że teraz się bierze i handluje rożnymi undergroundami a nie porządnym towarem z aptek jaki kiedyś. Pogadałem z chłopakami i chciałem tym handlować ale marże były żałosne i jakość też. To działało tak, że co 2 miesiące powstawała jakaś nowa firma np British Dragon i po kolejnych 2 miesiącach ktoś robił podróbki. Czyli na rynku sterydy z jakiegoś domowego laboratorium a zaraz potem ktoś to podrabia w podobnym domowym laboratorium. Zobaczyłem, że to czyste szaleństwo. Ale że siedziałem w temacie telefonów to skumałem gościa, co ściągał na potęgę z chin rożne badziewie do telefonów, jakieś kabelki i przejściówki i dzięki niemu udało mi się dojść do producentów sterydów w czystej postaci. I tak zająłem się importem metki, deki, tecia i całej reszty sterydów i zacząłem je produkować. I to była żyła złota. Ściągałem na przykład kilogram testosteronu propionate za 2500zł. Z tego miałem 1000 buteleczek po 10ml roztworu. Za butelki, kapsle, gumowe korki płaciłem drugie tyle. Etykiety robione na drukarce. A przepisy na gotowanie teścia z netu. Czułem się prawie jak Walter White. Wynalazłem mieszkanie, nakupiłem garnków i autocalwe i jazda. Gotowy produkt mnie kosztował mniej niż 10 zł. Ale najlepszy numer był, co potem skapowałem, że na rynku jest mnóstwo rożnych substancji gotowych jak kilka testosteronów, deki, boldelone, treny, masterony itp. Po co mam ściągać każdą substancję oddzielnie, skoro przeciętny paker i tak urośnie na teściu, więc robiłem 10 rożnych produktów i etykiet a w środku zawsze testosteron propionate, bo najtańszy. I wtedy moje zarobi wzrosły 3 razy, bo w hurcie żeniłem 10ml trena enanthate za 90zł a kosztował mnie 10zł. W ciągu 10 miesięcy zarobiłem 5 milionów złotych i się wszystko spierdoliło. Pewnego dnia mój odbiorca na spotkanie przyszedł z gościem, co z mocnym ruskim akcentem mówił i powiedział mi, że teraz będę dla nich gotował, w ich laboratorium i ze mam już nie sprzedawać swojego towaru. Pokazał mi klamkę i powiedział, że układ nie będzie negocjowany. Poszedłem z ojcem pogadać i spytać co robić, powiedział, żebym zniknął na pewien czas bo to jest miasto a on jest za krótki. Następnego dnia po spotkaniu już byłem w samolocie do UK, to co mi zostało z produkcji poszło na wysypisko. I tak się zaczęła moja przygoda w UK ale o tym w następnym odcinku. A jeżeli gdzieś w okolicy 2006-2010 waliłeś jakiś underground, to w tym krótkim czasie kiedy ja działałem na 50% miałeś mój sok.

    Epizod 1=> http://www.wykop.pl/wpis/11558372/natknalem-sie-ostatnio-na-takie-oto-coolstory-i-po/
    Epizod 2=> http://www.wykop.pl/wpis/11558452/epizod-2-honorowy-dawca-tak-naprawde-to-gdym-chcia/
    Epizod 3=> http://www.wykop.pl/wpis/11558500/epizod-3-serce-rozum-i-renia-i-tu-wlasciwie-cofamy/
    Całość pod tagiem => #coolstory26

    #coolstory #tor #deepweb #januszebiznesu #mikrokoksy
    pokaż całość

  •  

    Natknąłem się ostatnio na takie oto #coolstory i postanowiłem je tutaj zostawić - miłego czytania:
    W tym poście chciałbym cofnąć się kilka lat wstecz i opisać moje pierwsze akcje w celu zarobkowym. Rzecz działa się na rynku telekomunikacyjnym kilka lat temu. Większość operatorów walczyła o wpływy na ustabilizowanym już ówcześnie rynku telekomunikacyjnym. Pracując dla jednego z nich siedziałem na słuchawkach wciskając głównie telefony nowym klientom. Ah piękne to były czasy. Duża sprzedaż i duże prowizje. Byłem bardzo wysoko w rankingach. Znałem kierownictwo i admiracje, sam zresztą w późniejszym czasie dołączając do tego zacnego grona. Znałem też cały proces. Proces zamówień i proces dostaw, ale o tym nieco później.
    I jak to w życiu bywa pieniędzy zaczęło brakować. Kilkanaście lat na karku i mnóstwo wydatków. Śmiesznie się to teraz wspomina z perspektywy rodziny. Jednak jakbym się wtedy nie starał w pracy to nie dało się więcej zarobić jak te 3-4 tysiące. I mimo, że jak na tamte czasy było to sporo to człowiek zaczynał studia za które trzeba było płacić i chciał tez mieć coś z tej młodości tj poimprezować, popić i poruchać, sporo kasy pochłaniała też kulturystyka, którą się wtedy pasjonowałem.
    Zawsze ciągnęło mnie na ciemną stronę mocy. Byłem niejako rozdarty na dwa światy. Mamy- szanowanej kierowniczki i ojca działającego w zorganizowanej grupie przestępczej, ale to chyba nie miejsce i czas na takie wywody. Po zaciętej wewnętrznej walce wygrał konsumpcjonizm i chęć wynagrodzenia sobie lat najmłodszych. W każdym bądź razie pierwsze dodatkowe pieniądze zacząłem zarabiać na handlu sterydami.
    Kontakty nawiązałem przez internet na forach. Byłem najniższym szczeblem łańcucha pokarmowego. Detalistom sprzedającym SOK młodym chłopakom chcącym trochę podrosnąć. Jakimś cudem nikt mnie wtedy nie wyjebał wysyłając mi cegły, ale to chyba jednak były inne czasy. Kasy z tego było niewiele bo zaledwie 2-3 koła miesięcznie. Ale to uczucie pierwszych zarobionych w ten sposób pieniędzy- nie do opisania! I na pewno wiecie o czym mówię. Jednak stosunek ryzyka do zarobionych pieniędzy był żenujący. Mimo to udało mi się nie wpaść. Ten wątek dedykuje ludziom myślącym, iż ABW czyha na nich na każdym kroku. Chociaż sam z perspektywy czasu z bólem głowy patrze na swój ówczesny debilizm. Jednak mimo braku BHP udało się. Przyznam też ze czasem głowo pobolewa od czytania w jaką tu ludzie paranoje wpadają i to działając w torze a nie w realu.
    Od autora: Hmmmmmmmmmmmmmm.... Pisanie tego wątku może okazać się dłuższe niż myślałem, także cdn... Jednak z minusami wstrzymajcie się, aż nie przejdę przez fałszerstwo dokumentów, okradzenie bankomatu, wyłudzenie kredytu, fikcyjne transakcje przez internet oraz wątek telekomunikacyjny.

    Epizod 1.
    Jak przez przypadek postawiłem pierwsze kroki w bankowości....
    Pewnego dnia stan konta mocno stopniał. Na dodatek były to urodziny lubej. Wracałem właśnie z siłowni, ostro padał śnieg. Swoje kroki skierowałem w kierunku bankomatu. Sam nie wiem czemu... Wiedziałem, że nie mam nic na koncie, jednak coś mnie tam ciągnęło. Desperacja i bieda są najgorszymi doradcami jakich mamy w życiu, więc przed podjęciem jakiś kroków spróbowałem najpierw wypłacić stówę z bankomatu. Włożyłem kartę, wpisałem pin, nacisnąłem 100. I nagle ku mojemu zdumieni bankomat wypluł stówę. Nie wiem, kurwa jak to możliwe (w sensie wtedy nie wiedziałem) ale to zrobił. Nie wiedziałem przez moment czy to się dzieje naprawdę. Ale po chwili jak to bywa w życiu pazerność wzięła gore. 500 zł... poszło. 1000 zł poszło. I tak, aż do 6ciu tysięcy.
    Uradowany udałem się do domu, oczywiście wcześniej kupując prezent, bo już miałem za co nadal będąc przekonanym, że to jakiś cud. Oczywiście nigdy nie przyznałem się do pochodzenia pieniędzy.
    Następnego dnia znowu udałem się do bankomatu, ale już nie był tak łaskawy. Sprawdziłem historię transakcji w internecie. Stan konta to - 6000 zł. Byłem świadom, że to był chwilowy błąd systemu i że będę musiał zwrócić te pieniądze. Jednak postanowiłem zrobić coś innego.
    W tamtych czasach głośno było w Polsce o skaningu dokonywanym przez Rumunów. Więc postanowiłem zawalić na brudasów. Tym bardziej, że przypadkowo podczas wypłat ze względu na pogodę byłem zaszalikowano-zakapturzono-zaczapkowany. Zgłosiłem całą sytuację jako reklamację do banku. W odpowiedzi otrzymałem iż "Bank nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe przechowywanie karty" i reklamacja nie została uwzględniona. Tak, nie ponosi- odpisałem. Ale za limit transakcji dziennych 1000 zł, limit wypłat miesięcznych 5000 zł, i wypłaty na debet którego nie miałem, (a wszystkie limity w tamtych czasach były zawarte w umowie). To chyba już ponosi... Czy mam rozumieć, że bank nie bierze odpowiedzialności za własne zabezpieczenia?
    Dług został anulowany. Czułem się bezkarny. Bezkarny i dumny.
    I wbrew pozorom ten uśmiech losu, bezkarność tej i poprzednich akcji wcale nie skłoniły mnie ku brawurowym bieganiu z klamką po bankach. Raczej do tego jak zacząć zarabiać na tym, zabezpieczając się jednocześnie.... Do bankowości wróciłem jednak nieco później. Życie szykowało mi inną niespodziankę.
    #tor #deepweb #januszebiznesu

    Tutaj wrzucę resztę tekstu, więc zapraszam do obserwowania = > #coolstory26
    pokaż całość

  •  

    Grafika pokazująca rozmieszczenie danych w internecie z uwzględnieniem dark netu/deep web.

    źródło

    #internet #infografika #it #deepweb

  •  

    mirki nie moge znalezc teraz linku a potrzebuje pewnego ebooka... macie moze link do tej najwiekszej kolekcji ebookow w sieci TOR? #tor #ebook #deepweb

  •  

    Jakie jest obecnie aktywne forum polskie na TORze?

    #tor #deepweb

  •  

    ma ktoś namiary na polską wersje hidden wiki w Torze? Jakiś mirror?
    #tor #deepweb #bezpieczenstwo #internet #anonimowosc

  •  

    Co się dzieje z Torepublic? Nie dziala mi od rana

    #tor #deepweb

  •  

    #tor #deepweb #darkside #fuckthegovernment
    Mirki czy ktoś może mi pomóc z TOR'em gdyż mam następujący problem:
    Na komputerze mam Tor Browser Bundle 3.5.2.0 z Windows 7 i BItdefender 2014, Tor śmiga wyśmienicie lecz na lapku z Win TBB 3.5.2.1 na Win 8.1 i Nortonem 360 na jaką stronę bym w torze nie wszedł zawsze pisze

    "Unable to connect
    Firefox can't establish a connection to the server at: i tu adres stronki"

    Uprzedzę was i powiem ze strona działa normalnie na PC a na Lapku nie (The Hidden Wiki)

    Tor skonfigurowany:
    **Congratulations. This browser is configured to use Tor. **

    Pomożecie?
    pokaż całość

  •  

    Mirki, skad mozna uzyskac zaproszenie do ToRepublic?

    #tor #torepublic #deepweb

  •  

    Czy ktoś z Was wie jaki jest najbardziej nerdowski, informatyczny tag z najbardziej kumatymi ludźmi na wypoku tak by móc ich zawołać do mojej zabawy: http://www.wykop.pl/wpis/6726528/jest-ktos-chetny-na-zabawe-jezeli-tak-to-witajcie-/15106982/#comment-15106982

    pokaż spoiler Bo załamuję ręce... przeciętne Mirki nie ogarniają :(


    #kiciochpyta #pomocy #komputery #informatyka #tfwnogf #deepweb
    pokaż całość

  •  

    #tor #deepweb #onion #cebula #pytanie
    Ma ktoś linki do jeszcze żywych stron na Torze?

  •  

    Dlaczego ja zawsze zaczynam czytać jakieś creepypasty albo przeglądać TOR-a na noc :< Teraz terapia śmieszno kotkowa bo inaczej nie zasnę.
    #tor #deepweb

Ładuję kolejną stronę...