•  

    #handlujzzielonym

    Tym razem proponuję:

    Apple MacBook Pro i7/16GB/256/Radeon Pro450 Space Gray - MLH32ZE/A - 10899zł
    (X-Kom - 11999zł:)
    INTEL Core i7-6700K LGA1151 BX80662I76700K BOX - 1525zł

    Przyszła jeszcze mała dostawa:

    Klawiatury Mechaniczne OZONE STRIKE PRO - ( http://www.ozonegaming.com/product/strike-pro ) - 435->389zł
    Podkładki pod mysz RAVCORE S40 - ( https://www.ravcore.com/produkty/ravpad-s40/ ) 35->29zł
    Ravcore Sirocco AVAGO 3050 - ( https://www.ravcore.com/produkty/sirocco/ ) 89,27 -> 85zł
    Ravcore Blizzard AVAGO 9800 - ( https://www.ravcore.com/produkty/blizzard/ ) 169 ->148zł

    Jeśli znajdziesz gdzieś taniej - napisz, spróbujemy dostosować cenę.

    Dla nowych, o co chodzi:

    pokaż spoiler Mam podpisane umowy handlowe z ośmioma dużymi hurtowniami związanymi z branżą IT, dzięki czemu często jestem w stanie zaproponować sprzęt taniej. Zyskujesz Ty - finansowo, zyskuję ja (i znowu też Wy) - im większy obrót w hurtowniach zrobię, tym lepsze warunki finansowe mogę otrzymać. Szczególnie warto, jeśli ktoś (albo kilka osób) zamierza zakupić więcej niż jedną sztukę danego produktu (np. kilka kart graficznych do mocnych konfiguracji, monitorów czy laptopów do firmy). Pod tym tagiem będę wrzucał ciekawe oferty zakupów w hurtowni, oraz rzeczy, które mam na stanie w dobrych cenach. Nie zawsze gwarantuję, że ceny będą najniższe. Musicie zrozumieć, że duży sklep jeśli jakiegoś produktu weźmie kilka palet zawsze dostanie korzystniejsze warunki, jeśli nawet nie od dystrybutora to dogada się o rabat producencki. Staram się, aby dostarczać Wam towar możliwie najtaniej. Proponuje bardzo szeroki asortyment produktów, począwszy od całych komputerów, laptopów, ich podzespołów, monitorów przez urządzenia serwerowe, sieciowe, peryferia, listwy po oprogramowanie. W zasadzie możecie pytać o wszystko co ma związek z IT. Możesz do mnie pisać zarówno pod wpisem, jak i na pw. Jeśli nie jesteś zainteresowany zakupem produktu - proszę szanuj zarówno mój czas, jak i czas handlowców z którymi współpracuję. Sprzęt jestem w stanie dowieźć osobiście w okolicy GOP bądź wysłać paczkomatem/pocztą/kurierem w zależności od gabarytów bądź wagi przesyłki, po cenach wg. cenników w/w. Wystawiam paragony fiskalne/faktury VAT, gwarancja wg. warunków producenta/oficjalnego dystrybutora liczona od daty zakupu.


    #sprzetkomputerowy #pcmasterrace #komputery #zakupy #ogloszenie #katowice #sprzedam #pcmasterrace #laptopy #it #pc
    pokaż całość

  •  

    #nieprogramowanie #it #pracbaza #korposwiat #heheszki

    Dzisiaj w południe od szefa-szefów otrzymaliśmy informację, że projekt, który utrzymujemy/rozwijamy jako dział ma zostać wygaszony do 2018 roku.

    O godzinie 14:00 wpadł nasz bezpośredni przełożony i mówi:

    Panowie, spadamy do domu. Właśnie wysłaliśmy informację do klientów o terminie wygaszenia wparcia dla naszego oprogramowania... zaraz zacznie się telefoniczny szturm, a skoro nas już tutaj nie będzie to... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tak się załatwia sprawy z klientami w #korpoit xD Jutro się zacznie - trochę wpółczuję babeczkom z handlu xD
    pokaż całość

  •  

    #humorinformatykow #programowanie #it #frontend #webdev #pracbaza

    "Każdego programistę da się zastąpić skończoną ilością stażystów" XDDDD

    Mistrzowsko zmontowane polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki i Mirabelki z #lodz zajmujący się #programowanie- za tydzień (01.03.2017) firma Mobica organizuje drzwi otwarte

    Można zapisać się na jedną z dostępnych grup tutaj: https://openday-mobica-lodz.evenea.pl/

    1 grupa: 13:00 – 15:00
    2 grupa: 16:00 – 18:00

    Każda z grup będzie miała możliwość:

    * Porozmawiać z Site Managerem oddziału Konradem Piekarskim oraz Recruitment Specialist Agnieszką Majdą
    * Posłuchać technicznej prezentacji z języka pt. “Modern C++. New Features++ 11/14/17” przygotowanej przez naszego Senior Software Engineer’a Arkadiusza Sarwę
    * Wybrać się na małą wycieczkę po naszym biurze
    * Zjeść pizze i porozmawiać z Mobicanami (niektórzy z nich mirkują ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    #cplusplus #informatyka #programista15k #it
    pokaż całość

  •  

    #pracbaza #korposwiat #it #chwalesie troche #programista15k

    Dzisiaj był dobry dzień w pracy ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

  •  

    Nie słyszeliście może o darmowych/stosunkowo tanich kursach związanych z programowaniem?

    Chciałbym się wybrać na coś takiego, ale cena over 8000zł mnie trochę przytłacza.

    #it #programowanie #programista15k #katowice #krakow #kiciochpyta

  •  

    Junior z półrocznym doświadczeniem komercyjnym? :D Czyli wcześniej co? Baby Java Developer? :D
    #programista15k #it #pracbaza #programowanie

    źródło: lolz.JPG

    •  

      @-PPP-: to Ty mierzysz jakąś dziwną miarą. Twierdzisz, że niewielu jest dobrych, a jednocześnie piszesz jakby wszyscy byli dobrzy.
      Wielu z tych rzeczy się sam w domu nie nauczysz, gdyż nigdy nie będziesz miał do czynienia z przypadkami, które zachodzą przy dużym projekcie i pracy w zespole. Owszem można coś poczytać teoretycznie ale często taki junior nawet nie wie czego nie wie i takie braki potem wychodzą.

      Poza tym skoro twierdzisz, że to kwestia indywidualnych ustaleń (z czym się zgadzam), to czego się czepiasz o to ogłoszenie? Ustal sobie z pracodawcą, że będziesz juniorem bez expa albo regularem po pół roku i po krzyku.
      pokaż całość

    •  

      Poza tym skoro twierdzisz, że to kwestia indywidualnych ustaleń (z czym się zgadzam), to czego się czepiasz o to ogłoszenie? Ustal sobie z pracodawcą, że będziesz juniorem bez expa albo regularem po pół roku i po krzyku.

      @szpongiel: no toż nawet zaplusowałem jako jedna z 7 osób komentarz tam na samej górze prawie żeby jebać te ogłoszenia i walić bo to standardowe nawyki HRu, specjalista który ma fach w ręku po prostu przychodzi do pracodawcy i mówi mu swoją cenę, potem jest weryfikowany nie po tym co ma w papierkach ale po umiejętnościach i wtedy następuje decyzja o przyjęciu.*

      pokaż spoiler * nie dotyczy głupich korpo xD do których warto próbować się dostać ale to nadal korpo i możesz nie przejść rekrutacji bo kurwa tak
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Praca w korporacji ma swoje zalety ale ma też wady - głównie biurokrację i procesy. Jakieś dupki z Indii zabrały mi uprawnienia do instalowania aktualizacji do serwerów bo zwyczajnie nie potrafili wyciąć możliwości aktualizowania desktopów do Win10 więc wyrżnęli wszystko jak leci....

    Od trzech tygodni użeram się z nimi żeby raczyli to zrobić porządnie ale wszystko jest jak grochem o ścianę. Mnożą problemy, głupkowate pytania, podłączają się do tego tematu z zupełnie innymi sprawami nie mającymi związku ale takimi, które chcieliby przy okazji przepchnąć lub celowo spowalniają ten proces a mnie już się zaczyna palić pod nogami. Do zaktualizowania ponad 100 serwerów a zaraz kończy mi się czas na to... Ja pierdole

    #korposwiat #pracbaza #it
    pokaż całość

    •  

      @xSQr: Mnie zadziwia to, jak bardzo są "niesamodzielni", o ile to dobre słowo. Jeśli dasz im instrukcję z błędem (dodajmy, że dość oczywistym) i zobaczą ten błąd, to będą dalej wykonywali wszystko błędnie. Nikomu tego nie zgłoszą, nie poprawią, tylko będą pracować w taki sposób. Są absolutnie odtwórczy i niezdolni do niezależnej pracy (na pewno są jakieś wyjątki, chociaż wśród > 30 ani jednego takiego nie spotkałam).

      Mieliśmy sporo szkoleń przy przejęciach, które były nagrywane w formie video, były całe specyfikacje i wytyczne w wordach (ze screenami!) i nic to nie dało. Dalej pytają, jak się robi coś, co mówili, że rozumieją. Nagle okazuje się że nie, a jak mają możliwość obejrzenia na "żywo" to wolą to, niż oglądać specjalnie pod nich nagrany filmik. Jeden miał tupet pytać kolesia o numer telefonu w jego ostatni dzień pracy (przechodził do innej firmy) i czy nie przeszkadzałoby mu, gdyby zadzwonił czasem zapytać, jak będzie miał z czymś problem. Specyfikacje, nagrania, wytyczne - wszystko jest gotowe.

      Tragedia.
      pokaż całość

    •  

      @xSQr: Ale takie rzeczy się eskaluje. Czym wyżej tym lepiej :D

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    ◢ #akamaitech

    Technologiczne piątki z Akamai

    "Doba ma zawsze 24 godziny" - to uznawane za pewnik założenie, spowodowało już wiele szkód w branży IT.

    W środowisku administratorów systemowych, przywykło się, że backupy baz/systemów wykonywane są głównie w nocy. Zwykle jest tak dlatego, że ilość operacji inicjowanych przez użytkowników o tej porze jest najmniejsza. Dlaczego by więc nie ustawić robienia kopii zapasowej ważnych danych codziennie np. na godzinę 2:15 w nocy?

    Częstym błędem administratorów jest ustawianie zegara systemowego tak, aby pracował w lokalnym czasie kraju w którym się znajdują. Oznacza to, że w Polsce, zarówno adminów, jak i serwera dotyczyć będą zmiany czasu.

    Dwa razy do roku zdarza się coś, co zdarzyć się nie powinno. Doba wydłuża się lub skraca o jedną godzinę. Dzieje się tak wtedy, gdy przestawiamy zegary z godziny 2:00 na 3:00 lub z 3:00 na 2:00. W jednym przypadku godzina o której wspominaliśmy (2:15) nigdy nie nadejdzie, więc backup się nie wykona. W drugim natomiast, jednego dnia zaczniemy robić dwa backupy (które prawdopodobnie nałożą się na siebie w trakcie operacji), co niekiedy może doprowadzić do uszkodzenia kopii zapasowej. W obu przypadkach skończymy prawdopodobnie bez działającego backupu.

    Można temu zaradzić w prosty sposób, przestawiając zegar serwera tak, aby działał w standardzie UTC (Uniwersalny Czas Koordynowany). Standard ten nie uwzględnia takich zjawisk jak czas zimowy, czy letni. Godziny zawsze biegną w nim do przodu, doba ma zawsze 24h i nie musimy martwić się opisywanym wcześniej zjawiskiem.

    Mówiąc o UTC, używamy słowa 'standard', ponieważ nie jest to oficjalna strefa czasowa, a tak (niepoprawnie) zwykło się o UTC mówić.

    Zasada starych adminów mówi, że od godziny 2 do 3, dajemy serwerom odpocząć i nie kolejkujemy im krytycznych operacji na ten czas.

    ❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋❋

    O co chodzi?
    Co piatek, firma Akamai Technologies (polski oddział z Krakowa) wrzuca na swój fanpage wpis technologiczny, który nastepnie jest repostowany tutaj, na mikroblogu.

    Link do Fanpage

    Nie przegap nowych wpisów!
    Obserwuj tag #akamaitech i/lub moje prywatne konto.

    Chcesz być wołany?
    http://mirkolisty.pvu.pl/list/xp7yHkOuBY9A9Yxr

    Kto jest autorem wpisów?
    Autor to unknow - możesz obserwować jego profil na FB (sporo newsów na temat technologii)

    Chcesz pomóc?
    Podeślij do mnie na priv temat, który myślisz, że warto byłoby poruszyć w następnych wydaniach AkamaiTech

    #linux #administracja #ciekawostki #it #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Co tu się...

    1. znajdź lepiej płatną ofertę pracy #it
    2. rzuć etat
    3. przejdź na działalność z początkiem lutego, bo zaczynasz wykonywać drobne zlecenia i w sumie na faktury VAT jest łatwiej
    4. ustal, że znając polskie urzędy, łatwiej wszystko będzie zarejestrować na jeden adres (zameldowania) niż się pieprzyć z kilkoma adresami
    S. (prawie korwin) ogarnij wszystko sam, #epuap #zus etc.
    6. zawitaj w Urzędzie Skarbowym, bo z tego wszystkiego akurat US can't into internety (#wtf x1), wypełnij VAT-R itd.
    7. w US do wypełnienia dostaję oświadczenie z kim będę współpracował i czy będę kogoś zatrudniał etc., jakie są moje prawa do lokalu, czy mam jakieś techniczne zaplecze (eee, telefon i komputer?) (#wtf x2)
    8. Koleżanka mówi, "ej numerrachunkukarty, daj se siana z VAT-UE, bo będziesz miał kontrolę"
    9. mijają dwa tygodnie
    10. w sumie to 13 dni.
    11. nie wykonaj żadnej operacji finansowej, miej tylko złożony ZUS ZUA, nie wystaw jeszcze żadnej faktury VAT.
    14. walentynki

    pokaż spoiler 12. urząd skarbowy nachodzi rodziców z kontrolą, pytają o mnie


    pokaż spoiler zamiast punktu 5. jest S.
    punkt 14 jest oszukany


    dwa tygodnie po rozpoczęciu działalności już kontrola US nachodzi moich rodziców w domu xDDD (#wtf x3). kurwa, w Polsce jak w lesie. Traktowanie nowego przedsiębiorcy jak potencjalnego złodzieja.
    #zalesie #gorzkiezale #dobrazmiana

    pokaż spoiler A, jeszcze #januszebiznesu bo według niektórych tutaj wolne zawody i tak powinny pracować zawsze na etacie.


    tl;dr;

    pokaż spoiler W Polsce jak w lesie
    pokaż całość

    •  

      @numer_rachunku_karty: w listopadzie odpalałem działalność. Tez mnie odwiedzili. Pytali się tylko czy jest tu prowadzona działalność. Za dużo firm fikcyjnych co wyłudzają VAT było i sprawdzają sobie. Cała kontrola trwała 2 minuty przez bramę.

    •  

      @abramek: @numer_rachunku_karty: też zamierzam założyć działalność ale będę bardzo często poza miejscem założenia działalności, jak później mogę to potwierdzić? Znowu przyjdą i muszą zobaczyć, że stoje w drzwiach?

      ile po wypełnieneniu wniosku do epuap mogę iśc do urzędu potwierdzić tożsamość? od razu?

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Mistrzowie Marketingu... #komputery #pcmasterrace #it #gry #vr #reklamakreatywna

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1486806540131579423.jpg

  •  

    Czesc druga ;) pierwsza w moim poprzednim wpisie Dzień dwudziesty piąty
    ~ mimo, że jestem gówniany w sprawach IT
    ~ jeden koleś myśli, że skoro jestem IT wiem dużo o technologii
    ~ pyta się mnie jaka jest moja ulubiona przeglądarka
    ~ "Google... Ultron"
    ~ "Jest taka jak chrome?"
    ~ cholera, to miałem na myśli
    ~ "tak, ale lepsza... nasa jej używa"
    ~ "super, mógłbyś mi ją ściągnąć?"
    ~ gulp
    ~ "spoko"
    ~ dosłownie zaczynam ruszać myszką wte i wewte tak szybko, że nie widać kursora
    ~ ctrl alt delete do managera zadań
    ~ "proszę, zrobione, wygląda jak chrome, ale to jest Ultron, nikt inny nie zobaczy różnicy"
    ~ do dzisiaj myśli, że pracuje na google ultron

    Dzień dwudziesty szósty
    ~ jakaś kobieta mnie woła
    ~ "to zajmie tylko minutkę, prościzna!"
    ~ cholera
    ~ prosi mnie o podłączenie nowej drukarki
    ~ wstaje ze swojego krzesła i pozwala mi usiąść
    ~ zapomniałem jak dodać sieciowe drukarki
    ~ z koleżanką stoją za mną i obserwują ekran
    ~ "czy to będzie trwało długo?"
    ~ udaje zamyślonego, patrzę w ekran z dłonią na skroni
    ~ "Anon? Mamy deadline które się zbliża..."
    ~ "Co do...?"
    ~ obie kobiety wyglądają na zaniepokojone
    ~ "NA TYM KOMPUTERZE JEST WIRUS!"
    ~ i wybiegłem wyglądająć na wkurwionego

    Dzień dwudziesty siódmy
    ~ nauczyłem się używać narzędzia do zdalnego sterowania którego używa całe biuro
    ~ postanowiłe pomęczyć tą miłą staruszkę z wcześniej
    ~ losowo ruszam myszką przez kilka godzin
    ~ ona męczy się z podstawowymi rzeczami
    ~ przyszłą do mnie po nową myszkę
    ~ pomagam jej
    ~ podpinam ją i wracam
    ~ mysz się znowu rusza, uruchamia worda
    ~ zaczynam pisać
    ~ "Cześć"
    ~ brak odpowiedzi
    ~ "Cześć
    ~ "Cześć? Kto to?"
    ~ " Śmierć :("

    Dzień dwudziesty ósmy
    ~ jakiś koleś prosi mnie o wypalenie mu prezentacji na płytę dvd
    ~ kurwa mać wiem jak to zrobić
    ~ wypalam płytę
    ~ maszeruję do jego biura, dumnie trzymając płytę wysoko w powietrzu
    ~ jakaś kobieta próbuje mnie zatrzymać "Hej, mógłbyś..."
    ~ "Nie teraz, ważna sprawa IT którą muszę się zająć!"
    ~ daje kolesiowi jego wypaloną płytkę
    ~ to może być pierwsza rzecz tutaj którą zrobiłem poprawnie
    ~ łza się w oku kręci
    ~ taki dumny z siebie, że tak daleko zaszedłem
    ~ jestem prawdziwym IT
    ~ 5 minut później koleś do mnie dzwoni
    ~ "Hej... cóż, na płycie nic nie ma..."

    Dzień dwudziesty dziewiąty
    ~ dałem nowej kobiecie w firmie laptopa
    ~ nic nie jest ustawione
    ~ zapomniałem jak podpiąć outlooka
    ~ spoko, zrobiła to sama
    ~ super
    ~ pyta mnie czy mogę wpisać dane admina, żeby mogła ściągnąć jakieś narzędzie do mediów
    ~ "Pewnie"
    ~ zjebałem hasło 3 razy i mnie zablokowało
    ~ muszę odblokować komputer z mojego pcta
    ~ nie wiem jak to zrobić ale muszę wrócić do jej biura, bo zostawiłem tam swojego gameboya
    ~ zaczyna zagadywać
    ~ "Gdzie się uczyłeś, że skończyłeś tu jako IT?"
    ~ zaczyna coś podejrzewać
    ~ próbuję się jeszcze raz zalogować
    ~ dalej jest zablokowane
    ~ "Hmm... wiesz co? Chyba to rozszerzenie Hootsuite jest zawirusowane. Nie chcę tego gówna w swojej sieci"

    Dzień trzydziesty
    ~ dzisiaj wszystko zaczęło się pieprzyć
    ~ jeśli pamiętacie, ustawiłem maszynę do miningu bitcoina w serwerowni
    ~ używało prawie cały przesył
    ~ sieć ledwo działała 
    ~ a teraz przez moje zrzucanie wszystkiego na wirusy i ogólne lenistwo ludzie zaczęli plotkować
    ~ że firma jest atakowana przez grupę hakerską
    ~ po lunchu szefostwo zaciągnęło mnie do biura na spotkanie
    ~ "Jak wiesz, mieliśmy ostatnio spore problemy z naszą siecią..."
    ~ jestem w dupie
    ~ "od powolnego transferu danych po wirusy"
    ~ bardzo głębokiej dupie
    ~ "Chcemy żebyś zaczął śledztwo i dowiedział się kto to robi i dlaczego"
    ~ ROTFL
    ~ jestem pieprzonym gliniarzem którego zadaniem jest znaleźć pieprzonego gliniarza
    ~ jestem pieprzonym prawem

    Dzień trzydziesty pierwszy
    ~ mówię ludziom, że robię kalibrację serwera
    ~ "to coś jakby pobieranie odcisków palców"
    ~ nie ma mądrzejszego ode mnei
    ~ pokazałem jednemu facetowi w średnim wieku, z brodą, jak używać aplikacji
    ~ wrzucam mu ją do ulubionych i na pasek skrótów
    ~ patrzę na jego ulubione
    ~ Matula z Duzymi Cyckami
    ~ Piżamowe Dziwko-party
    ~ Meksykanka w autobusie
    ~ przejeżdżam nad każdym z nich kursorem myszy, czytając bezdźwięcznie ich tytuły
    ~ facet zaczyna się denerwować
    ~ prosi, żebym nie powiedział nikomu
    ~ "Czemu nie?"
    ~ "Kupię Ci lunch"
    ~ dostałem 10 nuggetów z kurczaka

    Dzień trzydziesty drugi
    ~ z jakiegoś dziwnego powodu całe biuro musi przepisywać captcha zawsze gdy coś googlują
    ~ nie mam pojęcia dlaczego
    ~ koleś od google ultrona pyta, czy ma to coś wspólnego z wirusem i czy powinien tworzyć kopię zapasową danych
    ~ "Po pierwsze, zawsze twórz kopie zapasowe"
    ~ kiwa głową
    ~ "Po drugie, to tylko zabezpieczenie które założyłem, roboty się tu czają"
    ~ znowu kiwa głową, jakby moje słowo było prawem

    Dzień trzydziesty trzeci
    ~ koleś od ultrona wygadał się o google ultron
    ~ teraz każdy w biurze chce, żebym mu go zainstalował
    ~ kilka osób któe wiedziały nieco więcej pyta co to do cholery google ultron
    ~ zbywam ich środkowym palcem
    ~ spędzam cały dzień instalując nieistniejący program na komputerach
    ~ dosłownie spędziłem 3-4 godziny udając, że to jest program którego używa nasa
    ~ jakaś dziewczyna pyta, czy to jest legalne
    ~ "Jesteś policjantką?"
    ~ podała mnie do HR za "zachowanie bliskie karnemu"
    ~ już wyjaśniłem kolesiowi w HR co to google ultron...
    ~ HR myśli, że to jest prawdziwe
    ~ HR myśli, że nasa tego używa
    ~ HR mówi lasce, żeby mi nie przeszkadzała w sprawach technologii bo nie zna się na tym jak ja
    ~ nie zna się na tym jak ja

    Dzień trzydziesty czwarty
    ~ cały dzień grałem w portala 2
    ~ nie było ani słowa skargi
    ~ ani jednego update'a adobe readera czy flasha przez cały dzień
    ~ coś jest nie tak
    ~ sprawdzam co się dzieje
    ~ wszyscy pracują bez przerwy
    ~ pytam jakiegoś kolesia jak jego komputer działą
    ~ "Świetnie, odkąd ściągnąłeś mi Google Ultron mój komputer wręcz śmiga"
    ~ wtf
    ~ szybkie wyszukiwanie na temat chroma
    ~ okazuje się, że automatycznie ściąga najnowsze oprogramowanie adobe
    ~ omfg
    ~ bez pieprzonego adobe readera nie mam pieprzonej pracy
    ~ wysyłam masowego maila
    ~ "UWAGA: nie otwierajcie gogle ultron, został shackowany
    ~ resztę dnia wywalałem ultrona i ustawiałem IE jako domyślną przeglądarkę

    Dzień trzydziesty piąty
    ~ ludzie zaczynają się denerwować tym całym hakerem/wirusem
    ~ zastanawiają się dlaczego jeszcze tego nie rozwiązałem
    ~ niektórzy nawet wierzą, że to nie jest żadna grupa hakerska jak mówiłem
    ~ "To nie są amatorzy, to są profesjonaliści. Dlatego muszę update'ować waszego antywirusa"
    ~ żeby ludzi nieco przestraszyć po krjomu uruchomiłem komputer jednej z osób na chorobowym, ustawiony mniej więcej pośrodku jednej z większych sal
    ~ głośniki na maksa
    ~ puszczam Jitterbug Whama co 3 sekundy przez cały dzień
    ~ w końcu ludzie przychodzą do mojego biura informując mnie o tym
    ~ kiwam głową
    ~ "To gorzej niż myślałem"
    ~ "Co? Co takiego?"
    ~ "To gang Jitterbug. Jedna z najlepszych grup hakerskich"
    ~ "Nigdy o nich nie słyszałem"
    ~ "To dlatego są najlepsi"

    Dzień trzydziesty szósty
    ~ sprawdzam wiadomości
    ~ policja dzwoniła
    ~ KUUUURRRRWAAAAAA
    ~ jako, że jestem IT muszą ze mną porozmawiać na temat ostatnich ataków hakerskich w naszej firmie
    ~ usuwam wiadomość
    ~ kocica przychodzi do mnie do biura
    ~ pyta, czy mógłbym jej ustawić pulpit tak, żeby tapeta zmieniała się co kilka minut
    ~ "Spoko"
    ~ idę z nią do biura
    ~ mówi mi, że bierze rozwód
    ~ "Oh"
    ~ mówi, że zaczyna znowu chodzić na randki i to jest trochę dziwne 
    ~ pieprzyć to
    ~ "Może pójdziemy na piwo kiedyś po pracy?"
    ~ śmieje się
    ~ "Co? To znaczy, czemu nie?"
    ~ "Żartujesz, prawda? Jesteś IT..."
    ~ oczy mi zaczynają łzawić jak wpatruję się w powiadomienie o nowym update adobe readera
    ~ "Po prostu to ściągnę"

    Dzień trzydziesty siódmy
    ~ czuje się gównianie
    ~ kocica powiedziałą koleżanką z działu sprzedaży, że próbowałem ją zaprosić na randkę
    ~ wszyscy się śmieją za moimi plecami
    ~ słyszę ich szepty
    ~ "łeee hahaha IT? łeee"
    ~ mam ochotę otworzyć komputer i wskoczyć w wiatrak na procesorze
    ~ koleś z działu sprzedaży który zawsze dzwoni (tak, ten) przychodzi do mnie do biura
    ~ "Mój laptop nie działa"
    ~ idę z nim do jego biura
    ~ naciskam przycisk power żeby zresetować
    ~ nie mówię nic tylko odchodzę
    ~ "Jeśli to jest wszystko co tu robisz... po co nam tu jesteś?"
    ~ odwracam się
    ~ "Co?"
    ~ "Jeśli to jest wszystko co tu robisz to resetowanie komputerów, to za co Ci płacą? Sa mogę zresetować swój cholerny komputer"
    ~ uśmiecham się
    ~ "Naprawiałeś tu kiedyś serwer? Wiesz jak ciężko jest go poter ustawić, żeby działał? Pamiętasz jak nie działał przez ponad dzień?"
    ~ kręci głową
    ~ "Tak myślałem"
    ~ oczywiście tylko go zresetowałem

    Dzień trzydziesty ósmy
    ~ dalej czuję się gównianie po tym jak kocica dała mi kosza
    ~ postanowiłem blokować jedną większą stronę co godzinę
    ~ czułem się jak Joker
    ~ najpierw youtube
    ~ potem ebay
    ~ potem reddit
    ~ słyszę ludzi narzekających na moją notkę odnośnie filtrowania stron
    ~ "To jest miejsce pracy, a nie zabawy"
    ~ jakaś kobieta wbiga mi do biura
    ~ "Okej, to nie jest zabawne... to poważna sprawa"
    ~ "why so serious?"
    ~ "Musisz odblokować ebaya"
    ~ lol serio
    ~ "MAM AUKCJĘ KTÓRA KOŃCZY SIĘ ZA 5 MINUT"
    ~ dałem ebaya na listę dostępnych stron
    ~ ale było już za późno
    ~ przegrała aukcję o pokrowiec na telefon
    ~ mwahahahaha

    Dzień trzydziesty dziewiąty
    ~ "śledczy" przychodzi do biura
    ~ szefostwo martwiło się, że mamy za dużo do stracenia i chcieli profesjonalistę
    ~ jestem w dupie
    ~ pokazuje mu całe biuro
    ~ pyta się gdzie leży serwerownia
    ~ "A to Carol, jest buntowniczką. Co nie, Carol?"
    ~ robię wszystko co mogę by odiągnąć nieuniknione
    ~ idziemy do serwerowni
    ~ mówi, że podoba mu się jak kable są ładnie poukładane
    ~ myślę nad podniesieniem monitora, rozbiciem mu głowy i ucieczką do Meksyku
    ~ nie mogę tego zrobić
    ~ nie jestem potworem
    ~ jestem IT
    ~ koleś sprawdza serwer
    ~ pyta się o dane do logowania
    ~ przesrane
    ~ daje mu hasło
    ~ loguje się
    ~ otwiera IE
    ~ spogląda na mnie przez ramię
    ~ "Nie musisz tu być"
    ~ "Zostanę"
    ~ muszę tu być kiedy to się stanie
    ~ dosłownie zaczyna poruszać muszką w losowych miejscach i klika w różne miejsca na ekranie 
    ~ wiem bo okienko Home Depot wyskoczyło
    ~ zaczyna coś mówić pod nosem... "hmm... hmmm"
    ~ wpisyje adobe reader w googlach
    ~ ściąga
    ~ rusza kursorem jeszcze trochę
    ~ i w końcu mówi
    ~ "Pieprzeni hakerzy, co nie?"
    ~ jesteśmy braćmi, on i ja
    ~ bracia IT

    Dzień czterdziesty
    ~ obudziłem się i zdałem sobie spraę jakie mam szczęście, że nie jestem zwolniony albo gorzej
    ~ widzę z parkingu jak kocica wchodzi do biura
    ~ pyta się mnie co słychać
    ~ myślę, że w końcu pokonaliśmy gang jitterbug
    ~ "nie... mam na myśli poza pracą"
    ~ patrze na nią dziwnie i uśmiecham się
    ~ "Ah, wiesz jak to jest"
    ~ poprawia włosy i śmieje się
    ~ co do cholry?
    ~ "Super, mam problem z jednym plikiem... możesz go dla mnie otworzyć, skarbie?"
    ~ wzdycham
    ~ "Okej, spoko..."
    ~ idziemy do jej biura, cały czas flirtuja
    ~ klikam na link do pliku pdf
    ~ nie otwiera się
    ~ zaczynam ściągać adobe readera
    ~ w międzyczasie pytam się jej jakie ma plany na weekend
    ~ "Jadę z takim jednym facetem na weekend w góry, odpocząć trochę"
    ~ zatrzymuje ściąganie na 80%
    ~ wychodzę
    ~ jestem IT

    Dzień czterdziesty pierwszy
    ~ ta niezła laska ćwicząca yogę przychodzi do mnie do biura
    ~ jej klawiatura pisze po francusku
    ~ jestem za bardzo zajęty flappy birdem, żeby mnie to obchodziło
    ~ "Więc pomożesz mi?"
    ~ "Jeśli będę miał chwilę czasu, teraz jestam zawalony robotą"
    ~ "Kiedyś Cię rozszarpię"
    ~ zabiera swój cudowny tyłeczek z mojego biura
    ~ śliczna dziewczyna, a ja mam to w dupie, chcę żeby ten dzień się skończył
    ~ nienawidzę tej pieprzonej roboty
    ~ wszystko co robię to dostaję opieprz i ściągam adobe readera
    ~ nawet nie mogę sobie poprawić humoru grami
    ~ tata wchodzi
    ~ widzi, że wyglądam niewyraźnie
    ~ zabiera mnie na lunch
    ~ "jestem z Ciebie dumny synu
    ~ firma jest w rozsupce
    ~ ale ja wciąż jestem głównym specem od ściągania adobe readera
    ~ ale nie zamieniłbym nic z tego za jego kolejne słowa
    ~ "Kocham Cię synu"

    Dzięki wam wszystkim i dzięki tato za pracę :)
    Nie zapomnijcie update'ować swojego adobe readera!

    #pasta #byloaledobre #coolstory #it
    pokaż całość

  •  

    Mój ojciec załatwił mi pracę w dziale IT. Nie wiem za dużo o IT, poza grami.
    To moje opowieści z pracy.

    Dzień pierwszy
    ~ kobieta prosi mnie o zainstalowanie najnowszego adobe readera
    ~ spoko, mam to
    ~ ściągam program
    ~ "Wow, jesteś w tym ekspertem"
    ~ "No cóż..."
    ~ komputer prosi o wpisanie hasła admina
    ~ zapomniałem hasła admina
    ~ próbuje: hasło
    ~ nope.jpg
    ~ "ehh... emm... cholera, chyba coś jest z serwerem, zaraz wracam"
    ~ 3 miesiące później, ona wciąż nie ma adobe readera

    Dzień drugi
    ~ wkurwiony koleś do mnie dzwoni, pyta o coś w programie domowym
    ~ nie mam pojęcia co mówi
    ~ pauza
    ~ koleś czeka na odpowiedź
    ~ przypominam sobie "IT Crowd"
    ~ "Próbował pan wyłączyć go i włączyć na nowo?
    ~ Zresetować znaczy się?"
    ~ "Moment..."
    ~ zadziałało

    Dzień trzeci
    ~ laska ze sprzedaży przychodzi z laptopem, jakiś problem
    ~ kocica 9/10
    ~ flirtuje ze mną
    ~ mówi, że potrzebuje ściągnąć jakąś aktualizacje
    ~ jedyne co słyszę to jej cycki
    ~ jej laptop pachnie truskawkami
    ~ ściągam adobre reaera i oddaję jej laptopa

    Dzień czwarty
    ~ nauczyłem się wyłączać serwery
    ~ ludzie zaczynają prosić o pomoc, idę do serwerowni
    ~ wyłączam serwery
    ~ wychodzę zdezorientowany, zaczynam instalować adobe readera
    ~ w końcu ludzie zaczynają się drzeć
    ~ STRONA NIE DZIAŁA! STRONA NIE DZIAŁA!
    ~ "biore się za to!"
    ~ biegnę do serwerowni
    ~ gram w Hotline Miami przez kilka godzin
    ~ włączam serwery pod koniec dnia
    ~ wychodzę z serwerowni
    ~ wycieram pot z czoła
    ~ "dałem rade..."
    ~ ludzie chwalą mnie, mówią że uratowałem firmę
    ~ tak naprawdę to uratowałem swoją dziewczynę w HM

    Dzień piąty
    ~ spotykam kocicę przy ekspresie do kawy
    ~ zapytałem się co u niej, proste pytanie
    ~ zaczyna opowiadać o problemach z jej komputerem
    ~ nie widzi we mnie człowieka
    ~ widzi we mnie IT
    ~ mówię, żeby podrzuciła do mnie laptopa
    ~ robi to
    ~ upgrade'uję jej IE
    ~ instaluje adobe reareda
    ~ resetuje komputer
    ~ wszystko śmiga
    ~ zanoszę go jej
    ~ poprawiam fryzurę
    ~ sprawdzam oddech
    ~ zachowuje się jak bym ją ocalił
    ~ siedzi w swoim biurze, gada przez telefon
    ~ ręką pokazuje, żebym położył laptopa na biurko
    ~ robię to, i trochę się ociągam
    ~ "To wszystko skarbie?"
    ~ wychodzę
    ~ słyszę jak mówi "oh, to był tylko IT"
    ~ tylko IT
    ~ teraz jestem tylko tym

    Dzień szósty
    ~ cholernie się nudzę
    ~ postanowiłem ściągnąć emulator gameboya i pograć w pokemony
    ~ filtry go blokują, więc je wyłączam, nie dodaje emulatora do listy, po prostu wyłączam filtry
    ~ uruchomiłem stronę z emulatorem, ale muszę wyłączyć antywirusa
    ~ używam konta admina, bo w końcu znam hasło
    ~ wyłączyłem globalnie antywirusa na całym serwerze
    ~ ściągnąłem emulator i pokemony
    ~ gram sobie
    ~ koleś przychodzi do mojego biura
    ~ "chyba mam wirusa"
    ~ ja: "złap je wszystkie"
    ~ do czasu aż doszedłem do Misty, 4 osoby złapały wirusy

    Dzień siódmy
    ~ ten sam koleś który darł się na mnie drugiego dnia znowu się na mnie drze
    ~ nie może się zalogować, a ja właśnie wychodziłem do domu
    ~ "wyłącz i uruchom ponownie i oddzwoń"
    ~ idę do domu

    Dzień ósmy
    ~ koleś z siódmego dnia znowu dzwoni
    ~ jest wkurwiony
    ~ mówi mi, że przez moją głupotę stracił klienta
    ~ "zdarza się stary, ja przed chwilą przegrałem z zespołem r"
    ~ "o czym ty kurwa mówisz?"
    ~ click

    Dzień dziewiąty
    ~ jedna z drukarek zużyła cały toner
    ~ jakiś grubas każe mi go zmienić
    ~ "to tylko toner stary, nie umiesz go sam zmienić? pracuję teraz nad jednym sporym problemem z serwerem"
    ~ tak serio to ściągam steama
    ~ "to zajmie tylko sekunde... boże, mam dużo do zrobienia, od tego ty jesteś"
    ~ wzdycham i idę to zrobić
    ~ nie potrafię otworzyć pieprzonej drukarki żeby dostać się do tonera
    ~ zaczynam w nią walić jak w "zoolanderze"
    ~ mówię nieco opóźnionemu kolesiowi w biurze że mam dla niego specjalną misje
    ~ musi schować magiczne jajko w skrzyni Hewlett Packarda
    ~ wracam do sprawy z serwerem
    ~ pół godziny później grubas wchodzi do biura
    ~ "ćoś ty kurwa zrobił z drukarką?"
    ~ "zmieniłem tusz"
    ~ zaczyna kręcić głową i coś mówi pod nosem
    ~ idziemy do drukarki
    ~ opóźniony koleś wcisnął kardridż w złą stronę i go zaklinował, połowa wystaje
    ~ drukarka nawet się nie zamknie
    ~ są czarne ślady dłoni na całej drukarce
    ~ czuje że grubas mnie osądza, więc coś szybko wymyślam
    ~ "chyba jest coś nie tak z siecią"
    ~ drukarka nie działa przez miesiąc zanim się skapnąłem, że mamy numer do kolesia z serwisu HP

    Dzień dziesiąty
    ~ muszę zamotntować projektor w biurze do prezentacji
    ~ nie mogę znaleźć kable thunderbolt-hdmi, żeby go podpiąć, a nie chce mi się iść do sklepu
    ~ nie mam nawet karty firmowej
    ~ mówię kolesiowi który potrzebuje projektora, że jest problem kompatybilności z macbookiem
    ~ może użyć della kogoś innego
    ~ pliki z maca nie działają na dellu
    ~ zadzwonili do mnie w trakcie zebrania
    ~ wszyscy ci beznesmeni na mnie patrzą, jak losowo klikam i szybko ruszam myszką, wyglądając na profesjonalistę
    ~ ściągam adobe readera
    ~ otwieram plik
    ~ działa
    ~ "Dzięki Anon, ocaliłeś mnie"

    Dzień jedenasty
    ~ nowy pracownik w firmie
    ~ nikt mnie nie poinformował
    ~ opieprzyli mnie za to, że nie przygotowałem komputera dla nowej osoby
    ~ idę do magazynu zobaczyć czy mamy tam coś
    ~ jest kilka sztuk
    ~ ale jest jakiś naprawdę stary komputer, z początku lat 90tych
    ~ odpalam
    ~ działa
    ~ ustawiam go dla nowego kolesia
    ~ wszystko laguje
    ~ odpalasz adobe readera? masywny lag
    ~ odsyłam komputer
    ~ "sorry, ale tylko to udało mi się załatwić bez wcześniejszego powiadomienia"
    ~ koleś ciągle prosi mnie o pomoc
    ~ jest beznadziejny
    ~ po tygodniu odszedł z firmy, twierdząc, że nie może pracować w takich warunkach

    Dzień dwunasty
    ~ czyiś komputer się spieprzył
    ~ kurrrrr
    ~ ustawiam
    ~ przypominam sobie coś o profilach zapisywanych w wewnętrznej sieci
    ~ idę do serwerowni
    ~ patrzę się na serwery jak kompletny idiota, próbując się zorientować jak to działa
    ~ wracam i mówię kolesiowi, że nie mogę z tym nic zrobić
    ~ "a... ale mój projekt, muszę go pokazać zarządowi w piątek..."
    ~ "sorry stary, ale nic się nie da z tym zrobić"
    ~ gram sobie w sim theme park przez resztę dnia

    Dzień trzynasty
    ~ przychodzę do pracy godzinę spóźniony
    ~ całe biuro w chaosie
    ~ upadekrzymu.jpg
    ~ "JEST TUTAJ!"
    ~ odpalam komputer w swoim biurze, sprawdzam maila
    ~ dziesiątki mailu w stylu:
    ~ "coś jest nie tak z serwerem, nie mogę się zalogować do..."
    ~ "wiesz czemu strona nie działa?"
    ~ serwer faktycznie nie działa
    ~ adobe reader mnie teraz nie ocali
    ~ "po prostu idź tam i zrób to samo, co zrobiłeś ostatnio!"
    ~ wszyscy myślą, że to tak łatwo naprawić
    ~ roztrzęsiony wchodzę do serwerowni, bo nie wiem co mam robić
    ~ ucinam sobie drzemkę przez cały dzień
    ~ ludzie są wkurwieni, walą w drzwi do serwerowni
    ~ terminy minięte
    ~ wychodzę o 18:30
    ~ manager widzi mnie na parkingu
    ~ był na spotkaniu cały dzień, nie wie przez co przeszedłem
    ~ "wciąż tutaj? podoba mi się twoje podejście!"

    Dzień czternasty
    ~ serwery dalej nie działają
    ~ wszyscy wkurwieni
    ~ idę na wczesny lunch
    ~ słyszę jak ktoś w jadalni gada o kupnie nowego modemu do biura
    ~ dziekibogu.jpg
    ~ "Hej, sorry że przeszkadzam, ale czy któryś z was jest IT?"
    ~ zanim któryś z nich zareagował i pyta "jak śmię" mówię
    ~ "też jestem IT"
    ~ pokazuję im dłoń którą poobdzierałem kablami w serwerowni
    ~ obaj kiwają głową
    ~ "co byście zrobili, gdyby wasze serwery się całkowicie spieprzyły?"
    ~ "próbowałeś go zrestartować?"
    ~ wracam i restartuje serwer
    ~ kurwa, działa!

    Dzień piętnasty
    ~ kocica chodzi po biurze poddenerwowana
    ~ "Wszystko ok?"
    ~ "Nie mogę się zalogować na maila. Możesz mi pomóc? Proszę"
    ~ "Spoko"
    ~ biorę laptopa
    ~ reinstaluje office'a
    ~ outlook znowu działa
    ~ przeglądam maile, żeby upewnić się że działają
    ~ wysyłam testowego maila
    ~ czytam tytuły jej nowych maili
    ~ "Rozwód"
    ~ oddaje jej laptopa
    ~ "Wygląda na to, że działa"
    ~ "Dzięki..."
    ~ "Wszystko ok?"
    ~ "Cóż..."
    ~ tak! wypłacz mi się na ramieniu i się rozkręcimy!
    ~ "Mysz się chyba zepsuła, mogę dostać nową?"

    Dzień szesnasty
    ~ jeden z monitorów upośledzonego nie działa
    ~ wyświetla się całkowicie na zielono
    ~ na temat: dałem mu drugi monitor, bo myślałem że jak ktoś zasługuje na dwa, to właśnie ten biedak
    ~ jedyne co robi to przegląda tapety na msn
    ~ i używa jakiegoś programu fedexa
    ~ jest miły, więc faktycznie próbuję mu to naprawić
    ~ nic nie działa
    ~ to nie sterownik
    ~ to nie ustawienia
    ~ to chyba coś z samym montorem
    ~ cały czas ludzie do mnie przychodzą z prawdziwymi problemami, zbywam ich mówiąc "zaraz będę"
    ~ po dwóch godzinach koleś mówi
    ~ "może wtyczka jest zepsuta?"
    ~ zmieniłem kabel hdmi na nowy
    ~ zadziałało
    ~ oficjalnie jestem gorszy w swoim zawodzie niż opóźniony umysłowo koleś

    Dzień siedemnasty
    ~ miła staruszka narzeka, że jej się zepsuła klawiatura
    ~ jest najstarszą osobą w biurze
    ~ stara jak dinozaury
    ~ mówię, że coś dla niej mam
    ~ wracam do tyłu i odpakowywują nową klawiaturę dla programistów
    ~ zanoszę ją jej
    ~ "jesteś taki pomocny"
    ~ sięgam do tyłu żeby podpiąć nową klawiaturę
    ~ podnoszę się i otrzepuję spodnie
    ~ staruszka wygląda jakby miała zawał
    ~ patrze na ekran
    ~ czarny
    ~ wstając nacisnąłem przycisk power
    ~ straciła 3 godziny pracy
    ~ 3 godziny których nigdy nie odzyska

    Dzień osiemnasty
    ~ firmowe spotkanie
    ~ przekroczyliśmy budżet
    ~ było dużo wydatków
    ~ straciliśmy dużo pieniędzy przez prawie cały ostatni miesiąc
    ~ dzień 18
    ~ prawie cały miesiąc
    ~ wylecę na zbity pysk
    ~ budżet departamentu IT zostaje poruszony
    ~ są tylko dwa departamenty które nie przekroczyły budżetu
    ~ "Dobra robota Anon, słyszałem o problemach z serwerem. Jesteś dobrym człowiekiem na dobrym miejscu"
    ~ pod koniec spotkania kobieta, około 45 lat, podchodzi i pyta czy naprawiam komputery poza firmą
    ~ "Niezbyt..."
    ~ "Oh, bo mam jedną cholerną rzecz której nie mogę naprawić. Nie mógłbyś wpaść i tego naprawić?"
    ~ gówno prawda
    ~ dla jaj mówię "dobra, spoko, daj adres i podjadę po pracy"
    ~ nie wiem czy będzie seks
    ~ kupuje gumki
    ~ nie jest taka ładna 6/10 góra
    ~ nie będę kłamał
    ~ mocno średnia
    ~ podjeżdżam do jej domu
    ~ dzwonię do drzwi, staram się wyglądać słodko
    ~ mąż otwiera drzwi
    ~ pokazuje mi konputer
    ~ instaluje najnowszego adobe readera
    ~ zarabiam 20$
    ~ jadę do domu

    Dzień dziewiętnasty
    ~ jakiś koleś zepsuł program, więc muszę ustawić wszystko na nowo
    ~ sprawdzam ustawienia
    ~ po dwóch godzinach
    ~ "zepsułeś mój komputer... chcę żebyś naprawił mój cholerny komputer, ma być tak jak było, nie wiem co zrobiłeś, ale coś jest nie tak, moje usb bzyczy"
    ~ wtf
    ~ nie zrobiłem nic z kompem, tylko sprawdziłem program który odpalasz 20 razy dziennie
    ~ wkurwiony wracam do serwerowni i gram w Thomas Was Alone
    ~ pukanie do drzwi
    ~ to ten koleś
    ~ "hej, dzięki za naprawienie tego"
    ~ "czego?"
    ~ "mojego usb"
    ~ nic nie zrobiłem
    ~ "a, to... spoko"

    Dzień dwudziesty
    ~ spędziłem cąły dzień sprzątająć serwerownię
    ~ wygląda całkiem nieźle
    ~ odpiąłem kable sieciowe żeby je oznaczać kolorami
    ~ ludzie tracą swoje projekty
    ~ losowo są wywalani z serwera
    ~ mówię, że są problemy z isp
    ~ staram się mówić ISP, bo nauczyłem się, że jak używam skrótów to brzmię jak bym wiedział o czy mówię
    ~ pod koniec dnia serwerownia wygląda wręcz ślicznie
    ~ niestety nie oznaczyłem nic i niektórzy ludzie nie są podpięci
    ~ mówię im, że ISP naprawi to ASAP i wracam do domu

    Dzień dwudziesty pierwszy
    ~ teraz jak serwerownia jest uporządkowana, podpinam testowe jednostki
    ~ 8 komputerów podpiętych do jednej sieci
    ~ próbuję połączyć monitory ze sobą, jak to czasami na forach można zobaczyć
    ~ to są stare monitory i nie można tego zrobić
    ~ wpadłem na pomysł użycia tych komputerów do kopania bitcoinów
    ~ ustawiłem wszystko do południa
    ~ po lunchu zaczynam kopanie
    ~ okropnie powoli, ale zaczynam
    ~ ludzie narzekają na lagi serwera
    ~ obwiniam olimpiadę za lagi
    ~ mówię, że całe buro musi je streamować
    ~ banuję olimpiadę na filtrze systemowym
    ~ biuro jest podzielone, widzę ten podział na swoim mailu
    ~ ludzie wkurwieni, że nie mogą oglądać igrzysk
    ~ i pozostali, którzy twierdzą, że praca to nie zabawa
    ~ oficjalnie zyskałem władzę w firmie, ludzie wiedzą kto tu rządzi
    ~ "To jest koleś którego ta firma potrzebowała"

    Dzień dwudziesty drugi
    ~ dzień urodzin
    ~ całe biuro świętuje urodziny ludzi w danym miesiącu
    ~ biorę ciasto
    ~ podpinam n64 w jednym z biur
    ~ wyzywam ludzi na partyjkę w goldeneye
    ~ mówię "hej, mam 5 minut przerwy na ciasto... zagramy partyjkę?"
    ~ skopałem im wszystkim dupy
    ~ zdałem sobie sprawę, że cały dzień nie robiłem nic poza graniem i jedzeniem ciasta
    ~ nikt nie zauważył

    Dzień dwudziesty trzeci
    ~ kocica dzwoni z trasy
    ~ ma problemy dostać się do jednej z ważniejszych aplikacji dla klienta na jej ipadzie
    ~ mówi nazwę tej apki
    ~ nie mam pojęcia co to jest
    ~ staram się brzmieć jakbym rozumiał wszystko
    ~ pytam, czy używa WIFI czy 3G
    ~ "jak to sprawdzam?"
    ~ "nieważne, czekaj, sprawdzę nasz główny system"
    ~ googluję apke, ale nic się nie pojawia
    ~ pytam kogoś ze sprzedaży
    ~ "oh, to tylko infografika z naszej strony"
    ~ mówię kocicy, że musi się wrócić do biura bo muszę jej wgrać zmiany do ipada
    ~ jedzie 2 godziny do pracy tylko żebym mógł otworzyć Safari i dodać zakładkę do strony głównej

    Dzień dwudziesty czwarty
    ~ 45 latka wygadała się, że robię też poza pracą
    ~ teraz idioci proszą o naprawę ich komputerów w domu, telefonów komórkowych, wszystkiego co techniczne
    ~ mówię, że mogę to zrobić tylko po pracy, 20$ za małe rzeczy, 50$ za duże
    ~ większość to proste naprawy
    ~ aktualizowanie windowsa albo adobe readera wszystko naprawia
    ~ ale wtedy trafił mi się on
    ~ laptop z piekła rodem
    ~ gruby indianin daje mi swojego laptopa w plastikowej reklamówce, nie torbie na laptopa, reklamówce
    ~ "co z nim nie tak?"
    ~ "ty mi powiedz, geniuszu"
    ~ odpalam komputer, prosi o przywracanie systemu
    ~ klikam enter
    ~ naprawia to, ale prosi o uruchomienie chkdisk?
    ~ wydaje mi się, że to coś z napędem cd
    ~ otwieram napęd
    ~ jest tam gruba warstwa okruchów
    ~ przechylam laptopa na bok
    ~ pieprzone okruchy wysypują się z laptopa
    ~ resetuję laptopa
    ~ wczytuje się bez problemu
    ~ okazuje się, że koleś używał cd w swoim laptopie jako podkładki pod kanapki
    ~ pieprzone laptopy

    #pasta #byloaledobre #heheszki #it #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Chciałem napisać to z AnonimoweMirkoWyznania ale po tym co ostatnio działo się tutaj z Hanią, falą piczogniewu i feminizmu na wykopie, to postanowiłem napisać z wlasnego konta by być pod ostrzałem.

    Jestem #niebieskipasek, mam dluga brode, chociaż z technicznego punktu widzenia to jest to biuro IT, jednak moje miejsce pracy znajduje się w części biurowca gdzie jest HR czyli tam gdzie są same kobiety.

    I pomijając już wszystkie inne aspekty związane z kobietami... czemu kobiety są takie dziwne? #logikarozowychpaskow

    Nie ukrywam, że mam zadbana brode i jestem atrakcyjny, ale po prostu nie da się pracowac z tymi samicami które zachowują się jak koczkodany gdy tylko zobaczą mezczyzne...

    Przygotowuje raport, więc chcąc nie chcąc gladze sie po brodzie bo to pomaga mi myslec. Robie to przy "stojacym" biurku bo dbam o swoje plecy i widzę za biurkiem jak wszystkie gapią się na moja brode, czasami słyszę jakieś komentarze między jakąś grupką kobiet które mówią o mnie "ale herbatniczek" itd. myśląc że ja tego nie słyszę :| To samo przy sniadaniu. Non stop każda gapi się na moja brode. Parę razy widziałem jak ktoś mi robił zdjęcia z ukrycia, pare razy idiotki nawet flesza w telefonie nie wyłączyly.

    Naprawdę odechciewa mi się pracowac w IT widząc te napalone biurwy, którym 50 shades of grey uderza do głowy. Specjalnie zaczałem chodzić na zmiany w godzinach późnych lub wczesno porannych żeby uniknąć tych wszystkich wielkich grazyn ale no nie da się po prostu nie da!!!

    Kiedyś chodząc do biura chodziłem prosto po kąpieli, więc zawsze pachniałem, do tego zawsze przed wyjściem (nie tylko do pracy ale ogólnie) się perfumowałem, do tego przychodzilem w kraciastych koszulach, dopasowanych jeansach, bo tak jest elegancko. Minus - moje dupsko w tym było tak podkreślone i każda tak wlepiała we mnie gały, że to jest coś przykrego. Tak samo kiedyś latem kupiłem sobie polo w paski, bo tak jest najwygodniej a tam gdzie chodzę to jest bardzo gorąco. To co się wtedy działo to masakra, każda próbowała nachalnie zagadywać, nachalnie każda koło mnie przechodziła lub "niby przypadkiem" pocierala moja brode.

    Ale odkąd to wzbudzało takie reakcje to kupiłem jakieś ohydne dresy, ohydną bluzę, przestalem czesac brode, specjalnie po kąpieli nie używałem kosmetyków itd, full IT trol mode. ale to nie pomaga. Nawet jak ubieram się najgorzej jak potrafię, nawet jak pozbywam się zapachu kosmetyków to nawet to nic nie daje :/

    I NIE, WCALE NIE JESTEM PRZEWRAŻLIWIONY.

    Już nie mówię o takich żałosnych zachowaniach jak niektóre "szefowe gniazda" które specjalnie chodzą koło mnie parzyc kawe, głupio uśmiechając się koło mnie i napinając swoją klatę i chodząc jakby je coś wygięło, bo myślą że mi zaimponują swoim wyglądem.

    Ja nie jestem niebieskim paskiem z kijem w dupie ale chodząc do pracy ja chcę po prostu PRACOWAĆ W SPOKOJU!!!!

    A wiecie czemu dziś to napisałem?

    BO WŁAŚNIE KOLEGA NA FACEBOOKU MNIE ZAWOŁAŁ I ZOBACZYŁEM WPIS NA FANPAGE MOJEGO KORPO JAK JAKAŚ PIZDA "TYPOWA MARIOLA Z HR'U" WRZUCIŁA ZDJĘCIE JAKIE MI ZROBIŁA Z UKRYCIA I GENEROWALEM ZAMOWIENIE SPRZETU GDZIE ZNOW GLADZILEM SIE PO BRODZIE. Nawet nie odpowiedziałem, tylko zgłosiłem to zdjęcie żeby je usunęli. Tylko że ma kilkanaście udostępnień i w cholerę lajków, 120 narazie -,-

    KURNA!!!!!!!!! JA PO PROSTU CHCĘ PRACOWAĆ W SPOKOJU.

    Naprawdę mam wrażenie że większości kobiet menstruacja odbija do mózgu, SERIO... Mam straszny ból dupy pisząc to... nie jestem żadnym atencjuszem ale też nie wiem co robię na wykopie bo siedząc tutaj można dostać RAKA. Tutaj też większość #rozowepaski ma obsesje na punkcie seksu.

    I wcale nie jestem jakimś ministrantem... mam NORMALNA ZONE, i nie jestem zainteresowany innymi. Mamy udane życie seksualne... piszę to bo pewnie zaraz by się na tym portalu wyzwiska w moją stronę pojawiły że to ja jestem winny... albo że jestem jakims ministrantem ze snickersem w dupie... albo coś...

    #rozowepaski #it #logikarozowychpaskow #gorzkiezale #wkurwionyniebieskipasek
    pokaż całość

  •  

    Hej, pracuję w IT (stanowisko nie ma znaczenia). Moja pierwsza poważna praca, wziąłem żeby się coś poduczyć i zarabiam 2500. Pracuję już 10 miesięcy, prqaca bardzo w porządku, chwale sobie, jednak jak na moje umiejętności i średnią rynkową 2500 to za mało. Dostaję oferty pracy za 5000-8000, uważacie że rozmową o podwyzkę mogę coś wskórać? Jednak mam to na myśli podwyzkę do minium 5000 - czyli dwukrotną.

    #it #programowanie #programista15k #informatyka
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki.

    Tak jak obiecałem, wrzucam copiątkową porcję nowości w mojej książce o programowaniu funkcyjnym i matematyce konstruktynwej.

    Powstały następujące podrozdziały:
    1. O induktywnych predykatach — nauczycie się, jak zdefiniować liczby parzyste, relację ≤ na liczbach naturalnych, listy posortowane czy drzewa lustrzane (chociaż zadań z tego jeszcze nie ma).
    2. O podstawowych typach induktywnych, takich jak typ pusty, singleton, produkt i suma. W ćwiczeniach do tego podrozdziału po raz pierwszy powiało teorią kategorii (na razie skrzętnie zamaskowaną).
    3. O induktywnych definicjach prawdy, fałszu, koniunkcji i dysjunkcji, a więc w zasadzie o tym samym co w 2. (no chyba że ktoś o tym nie wie).
    4. O przeprowadzaniu indukcji po dowodzie predykatu — brzmi groźnie, ale jest to technika bardzo prosta i podstawowa (nie da się bez niej pokazać, że liczby parzyste są postaci 2n).

    Do tego powstały różne wstawki o przydatnych komendach i taktykach, a także garść zadań z injekcji/surjekcji/bijekcji, które w bliższej lub dalszej przyszłości staną się zapewne zaczątkiem rozdziału o podstawach matematyki. Opracowałem też plany na dalsze rozdziały, których na razie nigdzie nie zmaterializowałem, coby nie świecić pustymi nagłówkami.

    @phoe: Usunałęm wonty do Lispa. Odminusuj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #coq #informatyka #matematyka #programowanie #programowaniefunkcyjne #naukaprogramowania #it #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    •  

      @kartofel: programowanie bez pętli i zmiennych to zbawienie gdy musisz utrzymywać kod. Zamiast zwracać exception zwracasz np. Either. Czyli sygnatura funkcji Ci mówi, że albo Ci zwróci wartość, albo np. co się zrypało.
      Plus np. w scali jest taki cukier składniowy nazywający się for comprehension. Służy to do składania monad. Mając wywołania asynchroniczne do różnych serwisów zamykasz je w monadzie future. Teraz gdy chcesz skomponować wyniki tych wywołań a na koniec coś z tymi wynikami zrobić to piszesz:

      val itemsFuture : Future[List[Item]] = for {
      user <- getUserId(user_session)
      order <- getOrder(user.id)
      items <- getOrderItems(order.id)
      } yield items

      itemsFuture.map { items =>
      println(s"## User Order Items : ${items}") <--- to zostanie wykonane jak wszystkie future się skończą
      }

      Jak by to wyglądało bez monady? pewnie jakimiś callbackami, interfejsami:
      `getUserId(user_session, new Callback < UserResponse > () {
      @Override
      public void success(User user, Response response) {
      getOrder(user.id, new Callback < OrderResponse > () {
      @Override
      public void success(OrderResponse order) {
      getOrderItems(order.id, new Callback < OrderItemsResponse > () {
      @Override
      public void success(OrderItemsResponse oir) {
      System.out.println(oir);
      }
      @Override
      public void failure(RetrofitError error) {}
      }

      }
      @Override
      public void failure(RetrofitError error) {}
      }
      }

      @Override public void failure(RetrofitError error) {}
      });`


      pewnie da się te callbacki trochę powyciągać, ale chwytasz ideę?
      @edit
      jak tu wkleić kod z formatowaniem :/
      pokaż całość

    •  

      @Zeiimer: bardzo chętnie przeczytam to co napisałeś :)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Nie wiem czy pamiętacie, ale kilka lat temu w polskiej #telewizja było takie show, które się zwało #dragonsden. Tak mnie jakoś wzięło na wspominki i postanowiłem sobie sprawdzić jak radzą ci, którzy "wygrali życie" przekonując do siebie inwestorów.

    Na tapetę wziąłem przede wszystkim kilka firm, których domeną było działanie w sieci. Nie powiem zaskoczyłem się, niestety (no może poza jednym wyjątkiem) nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przechodząc do konkretów:
    1. Serwis z grami on-line i możliwością wygrania realnych pieniędzy: r1ng.pl - inwestorzy: Krzysztof Golonka, Maciej Kaczmarski, Grzegorz Hajdarowicz, Marian Owerko; kwota inwestycji: 350 tys. zł za 50% udziałów. Właścicielem serwisu jest Webventure S.A. Zgodnie z historią KRS w połowie 2013 roku nastąpiła zmiana właściciela (członków zarządu). Serwis Alexa.com stronę plasuje na 8,815,624 pozycji, co daje szacunkowo jakieś 20 UU (unikalnych użytkowników) dziennie. Wartość inwestycji (w mojej ocenie) na dzień dzisiejszy: śmieciowa.
    2. Serwis imprezowy Grubabiba.pl - inwestorzy: Anna Garwolińska, Maciej Kaczmarski; kwota inwestycji: 270 tys. zł za 75% udziałów. Właścicielem serwisu była firma Qm Consulting (zgodnie z ostatnim wpisem CEiDG dn. 31.07.2016 r. nastąpiło zawieszenie działalności). Obecnie serwis i domena wystawiona na sprzedaż. Wartość serwisu na dzień dzisiejszy: zerowa.
    3. Program księgowy przeznaczony dla gastronomi GASTRO FINANSE: gastro.pl - inwestorzy: Marian Owerko, Maciej Kaczmarski, Marek Rusiecki; kwota inwestycji: 300 tys. zł za 60% udziałów. Właścicielem serwisu jest Softech Sp. z o.o. Serwis Alexa.com stronę plasuje na 1,578,165 pozycji, co daje szacunkowo jakieś 100 UU dziennie. Wartość na dzień dzisiejszy: aplikacja przeznaczona dla wąskiego grona odbiorców, możliwe, że inwestycja mogła się zwrócić.
    4. Ekskluzywny osprzęt elektryczny Nota Bene nota-bene.com.pl - inwestorzy: Anna Hejka; kwota inwestycji: 1 mln. zł za 75% udziałów, z możliwością zejścia do 50%. Właściciel firmy: NOTA BENE (od 2015, wcześniej GALERIA OSPRZĘTU ELEKTRYCZNEGO "NOTA BENE", firma zlikwidowana w 2015 roku, po przejęciu zmieniło się również miejsce zarejestrowania działalności). Serwis Alexa.com strony w ogóle nie uwzględnia w swoim rankingu, co może świadczyć o zerowym zainteresowaniu. Wartość inwestycji na dzień dzisiejszy: śmieciowa.
    5. Warsztat przez internet automanager.pl - inwestorzy: Andrzej Głowacki; kwota inwestycji: 250 tys. zł za 60% udziałów. Właścicielem serwisu była firma Tradeinvest Sp. z o.o. (zlikwidowana z końcem 2013 r.), czyli w rok po znalezieniu inwestora. Wartość inwestycji na dzień dzisiejszy: zerowa.

    To oczywiście tylko kilka przykładów, ale jak widać nie wystarczy mieć odpowiednie środki, aby pomnożyć swój kapitał. Niejednokrotnie można sporo stracić. Ot, takie ryzyko inwestora.

    Źródła, z których korzystałem: Wikipedia, Alexa.com, KRS, CEiDG, archive.org, dns.pl (WHOIS).

    #ciekawostki #inwestycje #it #januszebiznesu
    pokaż całość

  •  

    Hej mirki!

    Możemy wam już po cichu zdradzić, że nawiązaliśmy współpracę z #helion i niedługo pojawią się u nas tytuły dla osób spod tagu #programowanie (Nie róbcie linczu tylko obserwujcie, będą na serio fajne książki za darmo! ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    Zanim jednak puścimy w obieg pierwsze książki, mała informacja o #promocje
    Do 11 lutego w Helionie jest walentynkowa promocja w której możecie kupić 2 książki w cenie jednej. Oczywiście tytuły mocno #it :)

    Żeby wykorzystać dołączone tagi, zrobimy też małą ankietę. Helion zaproponował nam na początek 2 książki, formuła współpracy jest już wam znana więc standardowe pytanie - co wrzucić w rozdajo a co na #wykopolka

    Dziś walczy "Czysty kod. Podręcznik dobrego programisty" oraz "English 4 IT. Praktyczny kurs języka angielskiego dla specjalistów IT i nie tylko"

    Jeśli szukacie innych książek, napiszcie w komentarzu co macie na oku a my postaramy się zdobyć dla was te tytuły. :)

    #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: helion.jpg

    Która książka w rozdajo?

    • 199 głosów (62.19%)
      Czysty Kod
    • 110 głosów (34.38%)
      English 4IT
    • 11 głosów (3.44%)
      Inna - w komentarzu
    •  

      @Kokapetl: Nie wiem co zrobisz z 56 groszami ale nie przepierdol na głupoty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zawsze znajdziesz taniej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Oficjalny sklep Helionu na alledrogo Czysty Kod: 48.30 wysyłka gratis
      Oficjalny sklep Helionu na alledrogo English 4IT: 27,93 wysyłka gratias

      Są też tańsze oferty, nawet na nowe książki, czysty kod przewinął się za 27 cebul (ale bez darmowej wysyłki ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Mamy XXI wiek, jeśli potrafisz (a potrafisz ;)), szukaj i korzystaj ale nie tagowaliśmy #cebuladeals tylko #promocja więc nie rzucaj się. (✌ ゚ ∀ ゚)☞ pokaż całość

    •  

      @Kokapetl: Muszę Cię przeprosić mój błąd, przeczytałem odwrotnie, alledrogo 69, helion 70,44, kajam się. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    • więcej komentarzy (11)

    •  

      @reroute: tylko mały procent ludzi przeprowadza się do innego kraju. Idąc twoim tokiem rozumowania, to Polacy do Rumunii powinni się przeprowadzać, bo tam płacą programistom tyle co w Polsce, ale podatki dla programistów są prawie zerowe i mieszkania 2 x tańsze niż w Polsce.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    #handlujzzielonym
    Tylko do 18:00

    Wytrzymały dysk zewnętrzny: Silicon Power ARMOR A65 2TB USB 3.0 2,5"

    Dane techniczne:

    Armor A65 - wodo i pyłoodporny przenośny dysk twardy od Silicon Power
    Wymiary: 143.4 x 86.7 x 20.7 mm;
    Waga: 277g;
    Obudowa: Guma, plastik;
    Kolor: Czarny;
    Zasilanie: przez port USB;
    Certyfikaty: CE/FCC/BSMI/Green dot/WEEE/RoHS/KCC/EAC/RCM;
    Zgodny z wojskową normą MIL-STD 810G / 516.6 Procedura IV;
    Zaawansowany system ochrony dysku twardego;
    Stopień ochrony przed wodą i pyłem IP67;
    Praktyczny uchwyt na kabel;
    Program SP HDD Lock Utility wspierający sprzętowo-programowe szyfrowanie;
    W przypadku utraty hasła nie jest możliwe odczytanie danych!;
    SP Widget, darmowa aplikacja do pobrania ze strony SP
    Gwarancja: 3 lata

    Jeżeli interesuje Cię inny dysk twardy zewnętrzny - napisz!

    Asus GeForce GTX 1070 ROG 8GB - do 138zł rabatu - sprawdź poprzedni wpis!

    W chwili obecnej na stanie od ręki:

    Klawiatury Mechaniczne OZONE STRIKE PRO - ( http://www.ozonegaming.com/product/strike-pro ) - 435->405zł
    Podkładki pod mysz RAVCORE S40 - ( https://www.ravcore.com/produkty/ravpad-s40/ ) 35->29zł
    Ravcore Sirocco AVAGO 3050 - ( https://www.ravcore.com/produkty/sirocco/ ) 89,27 -> 85zł
    Ravcore Blizzard AVAGO 9800 - ( https://www.ravcore.com/produkty/blizzard/ ) 169 ->148zł

    Dla nowych, o co chodzi:

    pokaż spoiler Mam podpisane umowy handlowe z ośmioma dużymi hurtowniami związanymi z branżą IT, dzięki czemu często jestem w stanie zaproponować sprzęt taniej. Zyskujesz Ty - finansowo, zyskuję ja (i znowu też Wy) - im większy obrót w hurtowniach zrobię, tym lepsze warunki finansowe mogę otrzymać. Szczególnie warto, jeśli ktoś (albo kilka osób) zamierza zakupić więcej niż jedną sztukę danego produktu (np. kilka kart graficznych do mocnych konfiguracji, monitorów czy laptopów do firmy). Pod tym tagiem będę wrzucał ciekawe oferty zakupów w hurtowni, oraz rzeczy, które mam na stanie w dobrych cenach. Nie zawsze gwarantuję, że ceny będą najniższe. Musicie zrozumieć, że duży sklep jeśli jakiegoś produktu weźmie kilka palet zawsze dostanie korzystniejsze warunki, jeśli nawet nie od dystrybutora to dogada się o rabat producencki. Staram się, aby dostarczać Wam towar możliwie najtaniej. Proponuje bardzo szeroki asortyment produktów, począwszy od całych komputerów, laptopów, ich podzespołów, monitorów przez urządzenia serwerowe, sieciowe, peryferia, listwy po oprogramowanie. W zasadzie możecie pytać o wszystko co ma związek z IT. Możesz do mnie pisać zarówno pod wpisem, jak i na pw. Jeśli nie jesteś zainteresowany zakupem produktu - proszę szanuj zarówno mój czas, jak i czas handlowców z którymi współpracuję. Sprzęt jestem w stanie dowieźć osobiście w okolicy GOP bądź wysłać paczkomatem/pocztą/kurierem w zależności od gabarytów bądź wagi przesyłki, po cenach wg. cenników w/w. Wystawiam paragony fiskalne/faktury VAT, gwarancja wg. warunków producenta/oficjalnego dystrybutora liczona od daty zakupu.


    #sprzetkomputerowy #komputery #zakupy #ogloszenie #katowice #sprzedam #pcmasterrace #laptopy #it #pc
    pokaż całość

  •  

    Kiedy orientujesz się, że pod słowem automatyzacja kryje się "niech zrobi to stażysta".

    #humorinformatykow #pracbaza #korposwiat #it

    GIF

    źródło: imagizer.imageshack.us (8.18MB)

  •  

    Hierarchia w firmie, w której pracuję. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #korposwiat #pracbaza #humorinformatykow #it #gownowpis

    źródło: birds.jpeg

  •  

    Nauka Linuxa - pierwszy kontakt

    [ #koty #heheszki #it #linux #humorinformatykow ]

    GIF

    źródło: 68.media.tumblr.com (995KB)

  •  

    #handlujzzielonym

    W odpowiedzi na bardzo duży kontakt ze strony mirków otwieram własny tag.

    Ale o co chodzi?
    Mam podpisane umowy handlowe z ośmioma dużymi hurtowniami związanymi z branżą IT, dzięki czemu często jestem w stanie zaproponować sprzęt taniej. Zyskujesz Ty - finansowo, zyskuję ja (i znowu też Wy) - im większy obrót w hurtowniach zrobię, tym lepsze warunki finansowe mogę otrzymać. Szczególnie warto, jeśli ktoś (albo kilka osób) zamierza zakupić więcej niż jedną sztukę danego produktu (np. kilka kart graficznych do mocnych konfiguracji, monitorów czy laptopów do firmy).

    Pod tym tagiem będę wrzucał ciekawe oferty zakupów w hurtowni, oraz rzeczy, które mam na stanie w dobrych cenach.

    Nie zawsze gwarantuję, że ceny będą najniższe. Musicie zrozumieć, że duży sklep jeśli jakiegoś produktu weźmie kilka palet zawsze dostanie korzystniejsze warunki, jeśli nawet nie od dystrybutora to dogada się o rabat producencki.
    Staram się, aby dostarczać Wam towar możliwie najtaniej.

    Proponuje bardzo szeroki asortyment produktów, począwszy od całych komputerów, laptopów, ich podzespołów, monitorów przez urządzenia serwerowe, sieciowe, peryferia, listwy po oprogramowanie. W zasadzie możecie pytać o wszystko co ma związek z IT.

    Możesz do mnie pisać zarówno pod wpisem, jak i na pw. Staram się odpowiedzieć każdemu, jednak ilość zainteresowanych osób jest ogromna, po wczorajszym wpisie wysłałem zapytań na kwotę przekraczającą 100000zł

    Jeśli nie jesteś zainteresowany zakupem produktu - proszę szanuj zarówno mój czas, jak i czas handlowców z którymi współpracuję.

    Sprzęt jestem w stanie dowieźć osobiście w okolicy GOP bądź wysłać paczkomatem/pocztą/kurierem w zależności od gabarytów bądź wagi przesyłki, po cenach wg. cenników w/w.

    W chwili obecnej na stanie od ręki:

    Klawiatury Mechaniczne OZONE STRIKE PRO - ( http://www.ozonegaming.com/product/strike-pro )
    Podkładki pod mysz RAVCORE S40 - ( https://www.ravcore.com/produkty/ravpad-s40/ )
    Ravcore Sirocco AVAGO 3050 - ( https://www.ravcore.com/produkty/sirocco/ )
    Ravcore Blizzard AVAGO 9800 - ( https://www.ravcore.com/produkty/blizzard/ )

    Ceny na produkty wyżej? Postaram się o najniższe w internecie plus rabat dla mirków, w zależności od kwoty zamówienia.

    Do pierwszego zamówienia powyżej 150zł dla zainteresowanego dorzucam w gratisie kubek termiczny z przyssawką
    (taki jak znalazłem na allegro: tutaj, nie moja aukcja

    Dobra cena na MLH32ZE/A czyli:
    Apple MacBook Pro 15'' Retina 2.6GHz i7/16GB/256GB SSD/Radeon Pro 450 2GB (gwiezdna szarość) - nowy model
    W Cortlandzie 11.998,99, u mnie 11.399,00

    W pierwszym komentarzu wołam zainteresowanych, którzy zareagowali na mój pierwszy wpis.
    Zapraszam do obserwowania tagu #handlujzzielonym

    dodatkowo taguję: #sprzetkomputerowy #komputery #zakupy #ogloszenie #katowice #sprzedam #pcmasterrace #laptopy #it #pc
    pokaż całość

  •  

    (repost) Chciałem przeprowadzić krótką ankietę dla programistów na wykopie przede wszystkim na temat tego, jak zmieniały się ich zarobki z czasem (podwyżki, awanse, zmiana pracy). O ile ankiet o aktualnych zarobkach dużo, o tyle temat podwyżek jest rzadko poruszany.

    Ankieta (oryginalny post): tutaj. Prosiłbym najlepiej pisać tam, żeby było w jednym wątku później.

    Są tu jacyś programiści chętni podzielić się swoimi wynikami?

    #programowanie #java #cpp #programista15k #programujzwykopem #csharp #python #it #informatyka #dev #pytanie #ankieta #webdev
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @interface: gratki fuchy, akurat R&D to fajne miejsce bo jak mówisz można sobie ciekawe rzeczy testować i grzebać. Szczególnie jak ktoś lubi :)

      Dzięki za odpowiedź! :) Nie jest mega dokładna, ale pokazuje w pewnym pewny zakres jak może się zmieniać płaca itp. więc mi zawsze coś tam to pomoże. :)

      U mnie na szczęście nie ma sztywnych podziałów "ten task ma zająć Ci tyle i tyle i lepiej żeby nie wyszło sporo więcej". Jak się okaże, że to grubsza sprawa to już zdarzało się że +tydzień schodził mi na czymś co początkowo miało być 1-2 dni. Niemniej no tego się nie przewidzi u nas więc szef wyrozumiały i nie ma problemów. pokaż całość

  •  

    The most popular language with @StackOverflow users in each country: http://soversus.com/ (Canada, Spain, Brazil, Iceland all loving JS!)

    #programowanie #it #js #php #java #python #zajumaneztwittera

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Mirki trzymajcie kciuki w tym miesiącu kończy mi się okres próbny (3000 netto póki co) i dzisiaj mam rozmowę z przełożonym co dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°) jeżeli zgodzi się na dłuższą współprace będę negocjował ok 4500 netto lub więcej tak że trzymajcie kciuki żeby się udało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pracbaza #it #pracawit

    pokaż spoiler Tak tak klikanie w komputer to nie praca lepiej byś się za łopatę wziął ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Na wypoku następne znalezisko o niedobrym serwisie, to ja... pochwalę #serwis , w którym zostałem obsłużony ponad to, czego się oczekuje :) (nie jest to wpis sponsorowany, marketing ani inna forma reklamy/oszustwa).
    Kupiłem w zeszłym październiku na aukcji (używany ale z gwarancją) #tablet #nvidia Shield K1. Przez moją wrodzoną niezdarność (i upadek) zbiłem szybkę od tylnego aparatu. Skontaktowałem się z serwisem, gdzie w rozmowie z miłym panem Krzysztofem wyraziłem chęć zakupu takiej szybki i pokrycia (z mojej strony, bo to przecie moja wina była) kosztów wymiany. Pan Krzysztof powiedział, że nie ma co się martwić i zobaczymy co da się zrobić.
    Po 10min napisał mi, iż załatwił mi bezpłatną (!) wymianę (!!). Zaznaczam, iż w rozmowie sam się przyznałem do mojej winy odnośnie uszkodzenia. Na drugi dzień przyjechał kurier (za którego nie zapłaciłem) i po tygodniu przyjechał nowy tablet (!!!). Nie mój z nowym szkiełkiem, ale zupełnie nowa sztuka.
    Normalnie nachwalić się po znajomych nie mogę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #it #chwalesie #technologia
    pokaż całość

  •  

    Mirki, radujta się ze mną - dostałem pracę w mojej wymarzonej AjTi #it #chwalesie #radujesiemekonto

  •  

    Widzę, że ktoś bojący się podpisać pod swoim wpisem napisał o dysproporcjach w zarobkach IT i pozostałych zawodów.
    Ponieważ mój wpis będzie przydługawy postanowiłem nie dodawać go w formie komentarza, lecz jako osobny twór.

    Wpis, do którego się odnoszę:
    http://www.wykop.pl/wpis/22111093/anonimowemirkowyznania-nie-jestem-jakims-lewakiem-/

    TL;DR

    pokaż spoiler Branża jest mocno zglobalizowana, a ogromny popyt przy niewystarczającej podaży połączony z pracownikami, którzy nie wierzą w związki zawodowe, jak również nie boją się zmian lub nowych wyzwań powoduje, że gdyby polskie firmy nie płaciły tak dużo, to pracowaliby zdalnie dla firm zagranicznych. Jednocześnie zarobki w IT nie dla każdego są tak wysokie jak mityczne 15k, jednak często jest to pomijane.


    Na początek powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego zarobki w IT są tak wysokie? Według mnie jest wiele powodów:
    1. Branża ta jest mocno zglobalizowana - wiele polskich firm tworzy oprogramowanie dla klientów zagranicznych, którzy płacą zdecydowanie więcej za praktycznie to samo (różnicą jest przeważnie wyłącznie lokalizacja oprogramowania - https://pl.wikipedia.org/wiki/Lokalizacja_oprogramowania)
    2. Nie jest sztucznie regulowana przez rząd - w przeciwieństwie do wielu branż nie wprowadzono zbyt wielu regulacji, które utrudniałyby pracę i powodowały niepotrzebne koszty. Niewielu klientów wymaga specjalnych koncesji, czy jakichkolwiek licencji.
    3. Wąskie grono pracowników - niewątpliwie nie każdy może zostać przeciętnym programistą, a już na pewno niewielu może zostać programistami będącymi specjalistami w swojej dziedzinie - mam na myśli osoby, które rozumieją jak wszystko działa (nie tylko powierzchownie), potrafią przewidywać przyszłe problemy, optymalizować działanie kodu, a dodatkowo nie popełniają zbyt wielu błędów (które nie mają prawa się pojawić np. w systemach bankowych). Naprawdę niewielu potrafi stworzyć dobrze działające i skalowalne oprogramowanie, które będzie prawidłowo przetwarzało bardzo istotne dane pod sporym obciążeniem.
    4. To wbrew pozorom (szczególnie na wyższym poziomie) praca kreatywna - zupełnie jak w zawodzie muzyka, malarza, czy jakiegokolwiek innego artysty w wielu przypadkach trzeba wykazać się sporą kreatywnością i pomysłowością, aby osiągnąć swój cel. Jeśli chcemy tworzyć najlepsze oprogramowanie, które czymś się wyróżnia na rynku, to bez tego możemy nie mieć żadnych szans, pomijając, że IT to nie tylko programiści, ale również wszelkiego rodzaju artyści (wymienię angielskie nazwy, ponieważ nie kojarzę wszystkich polskich odpowiedników - UI Designer, Level Designer, World Artist, Special FX Artist i wiele innych).
    5. Nie istnieją związki zawodowe - ponieważ pracownicy to głównie młodzi ludzie, którzy chcą się rozwijać i nie boją się nowych wyzwań, czy zmian pracy, nie potrzebują tracić pieniędzy na związki zawodowe, czy inne organizacje, które nie wiadomo komu w ogóle służą.
    6. Ogromny popyt, niewystarczająca podaż - z powodu komputeryzacji praktycznie każdej gałęzi rynku potrzeba wiele oprogramowania, jak również specjalistów do jego obsługi, wsparcia, czy zapewnienia rozwoju. Aktualnie większość urządzeń posiada wgrane oprogramowanie, a pewnie będzie ich z czasem tylko więcej. Zauważcie, że już nie tylko lodówki z Androidem posiadają oprogramowanie - tyczy się to praktycznie większości urządzeń w Waszych kuchniach (od ekspresów do kawy do wolnostojące kuchenki). Ponieważ brakuje rąk do pracy płaci się ludziom spore kwoty, aby nie przeszli do konkurencji.
    7. Możliwość pracy zdalnej - gdyby polskie firmy nie płaciły podobnie do zachodnich, to wielu programistów zdecydowałoby się zapewne na pracę zdalną dla zagranicznych firm.
    8. Nieustanne kształcenie się - aby móc pracować w tym zawodzie na sensownym poziomie trzeba być cały czas na bieżąco. Pracownik poza klepaniem kodu musi czytać sporo branżowych artykułów, przypominać sobie dokumentację, a gdy tylko wyjdzie nowa technologia jak najszybciej się jej nauczyć. Takie wymagania poza IT mają głównie nauczyciele i służba zdrowia oraz prawnicy i czasu poświęconego na doskonalenie się żaden z nich nie liczy do czasu pracy.
    9. Wymagana spora wiedza ludzi na każdym szczeblu kariery - ponieważ wielu z tych ludzi jest oczytanych i dobrze włada językami obcymi (najczęściej językiem angielskim) są w stanie szybko wprowadzić sensowne zmiany, które zmniejszają niepotrzebne koszty. Trudniej jest również takich ludzi oszukać, a ponieważ znają aktualne trendy i sytuację na rynku pracodawca musi naprawdę się starać, aby każdy z nich był zadowolony.

    Zresztą - jeśli mowa o wysokich zarobkach w IT, to nie sposób nie wspomnieć o tym, że nie wszyscy zarabiają po 15 tysięcy.
    Na podstawie mojej aktualnej wiedzy, mogę stwierdzić, że wygląda to następująco:
    1. Dopiero zaczynasz przygodę z programowaniem i masz wyłącznie klepać kod, który dostaniesz dokładnie opisany od przełożonego, wtedy możesz zarabiać od najniższej krajowej do ok. 2 000,00 netto w zależności od technologii i swoich umiejętności.
    2. Ogarniasz w miarę programowanie, a nigdy nie pracowałeś w zespole, to wtedy najprawdopodobniej będziesz zarabiać od 2 000,00 - 3 000,00 zł netto w zależności od technologii i swoich umiejętności.
    3. Posiadasz już jakąś wiedzę i doświadczenie, ale nie jest wymagana od ciebie żadna większa odpowiedzialność, to zarabiasz między 2 500,00 zł a 4 000,00 zł netto.
    4. Jesteś doświadczonym programistą z kilkuletnim stażem i wymaga się od ciebie własnych rozwiązań problemów, pewnie zarobisz między 4 000,00 zł a 6 000,00 zł netto.
    5. Pracujesz jako inżynier oprogramowania (otrzymujesz własny projekt i go rozwijasz otrzymując wyłącznie informacje w którym kierunku powinieneś podążać), musisz mieć sporą samokontrolę, wiedzę i doświadczenie, to pewnie zmieścić się w przedziale 6 000,00 zł - 10 000,00 zł netto.

    Zarobki oczywiście mocno zależą również od tego, w którym mieście pracujesz, oraz czy firma jest korporacją - gdybyś pracował w warszawskiej korporacji, to mogą być one wyższe przynajmniej o 50%. Specjaliści ścisłych i mało popularnych gałęzi zarabiają jeszcze więcej.

    Mogę podać konkretne kwoty dla doświadczonych programistów z ofert jak również od znajomych z okolic Katowic (korporacja - ok. 6 000,00 zł netto, bank - ok. 8 000,00 - 10 000,00 zł netto), które są wyższe od średnich krajowych, ale nadal niższe od wrocławskich (bank - ok. 9 000,00 zł - 11 000,00 zł netto) czy warszawskich.

    Jestem ciekaw opinii mirków spod tagów #programowanie i #programista15k - czy zgadzacie się mniej więcej ze mną? A może macie zupełnie inne wrażenia z pracy w branży?
    Jeśli dodalibyście jeszcze jakiś podpunkt albo wprowadzili korektę - dajcie znać w komentarzach pod wpisem. Prosiłbym jednak o w miarę obiektywne podejście i nie mijanie się z prawdą, czy też powielanie usłyszanych bzdur.

    pokaż spoiler #it oraz idąc za tagami z pierwotnego wpisu: #gorzkiezale #polska #ekonomia #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki.

    Przez ostatni miesiąc miałem na studiach jeszcze większy zapieprz niż poprzednio, ale mimo tego udało mi się trochę napisać w mojej książce

    Powstał podrozdział łączący koncepcje wprowadzone w dwóch poprzednich, czyli polimorfizm i rekurencyjne konstruktory. Przykład bardzo sztampowy — listy — ale mimo tego zachęcam do zmierzenia się z nim. Programiści Haskella, potraficie udowodnić, że długość konkatenacji dwóch list jest sumą ich długości?

    Kolejne dwa podrozdziały traktują o rekordach i klasach (w sensie Haskella, a nie OOP). Do Coqa klasy nie zostały dodane ad hoc — są to zwykłe typy induktywne z jednym konstruktorem, choć mają wsparcie w postaci cukierków syntaktycznych i innych ułatwień. Można ich używać jako interfejsów, a zawieraniem klas i koercjami można zastąpić klasy znane z OOP oraz dziedziczenie (choć o tym jeszcze nie napisałem).

    W przeciwieństwie do Haskella, w Coqu klasy są pełnoprawnymi bytami — muszą mieć nazwy, mogą być przekazywane jako argumenty do funkcji, może być wiele różnych instancji klas dla takich samych argumentów. Klasy mogą brać argumenty, które również mogą być klasami lub instancjami klas, dzięki czemu można tworzyć hierarchie użyteczne nie tylko w inżynierii oprogramowania, ale także w matematyce — możemy użyć klas np. do zrobienia hierarchii półgrupa-monoid-grupa i w przeciwieństwie do Haskella nie musimy robić nowych typów, żeby zrobić dwa monoidy na liczbach całkowitych — wystarczy dać im inne nazwy.

    Zacząłem też pisać wstęp do rozdziału o induktywnych zdaniach i predykatach. O ile klasyczne definicje często koncentrują się na sprawdzaniu (liczba jest parzysta, jeżeli dzieli się bez reszty przez 2), istotą definicji induktywnych jest generowanie (0 jest liczbą parzystą i jeżeli n jest parzyste, to n + 2 też jest parzyste). Potraficie induktywnie zdefiniować właściwość "bycia listą posortowaną"?

    Co do pytania, które padło jakiś czas temu o RSS, to czytalność książki na razie waha się w okolicach zera, więc nie chce mi się. Obiecuję za to, że po egzaminach (czyli w środę) wezmę się do roboty i będę co tydzień w piątek publikował nowe (pod)rozdziały. Obiecuję też, że w końcu zrobię jakiś większy zestaw ćwiczeń z arytmetyki i list.

    #coq #informatyka #matematyka #programowanie #programowaniefunkcyjne #naukaprogramowania #it #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Mikro Serwisy kurwa. Fajna rzecz, gdyby byla stosowana tam gdzie jest potrzebna ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Obecny projekt:
    - Serwisy pociete jakos tak o i wyszlo ich 15. Domenowo to to nie jest. Architektowi nie przetlumaczysz.
    - Kazdy serwis powinien miec swoj team i byc niezalezny, a tu jestem ja i paru innych ludzi. Dodatkowo sa tak pociete ze nie sa do konca niezalezne.
    - Cala aplikacja mogla byc napisana jako monolit bo uzytkownikow duzo nie bedzie (a ze 1000).
    - Napchane najnowszej technologii, ile wlezie wiec byly miejsca gdzie update jakiegos frameworku z wersji Milestone (sic!) do wersji produktywnej powodowaly bledy w aplikacji

    Musialem ponarzekac.

    #programowanie #it #java #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    Mój współlokator wczoraj opowiadał, historię z #pracbaza :D

    Mianowicie pracuje dla szwedzkiej firmy zajmującej się #it. W ostatnim czasie do jego teamu dołączyła osoba o nazwisku Kuk. Wszystko byłoby spoko, gdyby nie telefon ze szwedzkiej centrali do HR z zapytaniem, czy nie będzie problemu jeśli w umowie wpiszą nazwisko panieńskie. Czemu?

    pokaż spoiler Kuk to po szwedzku Kutas :D
    pokaż całość

  •  

    Ponoć ludzie
    1. Robią backupy
    2. Zaczną robić backupy
    Wczoraj GitLab dodał trzecią opcję:
    3. Myślimy, że robimy backupy :D
    #it #gitlab #heheszki #niemojealedobre

  •  

    Klienci sa tak rozni, ze naprawde do kazdego "w zestawie" powinna byc dodawana instrukcja obslugi.

    Nasza firma tworzy oprogramowanie dajace mozliwosc sporej konfiguracji produktu i zarazem jego wycene (sporo mozliwosci).
    Dosyc skomplikowana rzecz (ale tez bez przesady).

    Pierwszym etapem jest stworzenie kalkulacji po stronie serwera, dopiero w nastepnej kolejnosci maja "wejsc" specjalisci od frontnedu i graficy, zeby dobrze to wszystko wygladalo.

    Robimy prezentace klientowi, wszystko fajnie dziala, kalkulacja pokazuje prawidlowe ceny, grafika to oczywiscie tylko zarys.
    Klient ma niezbyt fajna mine xD Widac niezadowolenie

    Tlumaczymy mu caly czas, ze grafika bedzie dodana w nastepnym etapie, a zdecydowana wiekszosc pracy dotyczy wlasnie tego co mu pokazujemy (na moje oko jakies 80%)

    Nie rozumie xD

    Calosc mu sie nie podoba, bo "nieladnie wyglada"
    Tlumaczymy dalej, ze skupiamy sie na tym, zeby dziala "silnik".
    On mowi "rozumiem, rozumiem ale nie podoba mi sie, u konkurencji wyglada to lepiej"

    xD

    Dobra, w koncu robimy chociaz czesc grafiki
    Po dwoch tygodniach pokazujemy klientowi.

    Zachwycony, "nooo czyli prawie skonczone ? Do jutra skonczycie? "

    #webdev #programowanie #it
    pokaż całość

    •  

      @michal_szn: tragedia. Widzę, że marketing w firmie leży. To nie klienci są ułomni tylko wasi przedstawiciele, skoro nie potraficie dobrze wyjaśnić swoich usług.

    •  

      @michal_szn: Dobrze piszą poprzednicy. Problemem nie jest klient a wasz produkt którego nie potraficie odpowiednio zaprezentować. Dla dobrego biznesu czas to pieniądz i nikt nie ma czasu doktoryzować się z każdej dziedziny (w tym wypadku IT) aby zrozumieć czy docenić to co w środku siedzi. Ważne jak to działa i wygląda co każdy, średnio-rozgarnięty człek jest w stanie ocenić praktycznie z każdej dziedziny w krótkim czasie.
      Jak nie zmienicie metody podejścia do klienta i prezentacji produktu to z czasem wyprze was konkurencja która robi to lepiej, taniej i szybciej a nie szczególnie wydajniej jak chodzi o samo działanie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Tia...
    Serwer mi sie przegrzewal, to postanowilem go przeczyscic. No fakt, syf w srodku jakby od 2 lat nie byl otwierany (bo nie byl :P). Pare minut zabawy i czysciutki. Odpalam, temperatury spadly o 2-3 stopnie tylko. WTF?
    Rozkrecam jeszcze raz, sprawdzam wszystkie kabelki...
    <facepalm>
    od 2 lat mialem 3 z 5 wiatrakow odlaczone od zasilania i dopiero to zauwazylem...
    #it #serwerownia #sysadmin #coolstory
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #it

0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:3,0:2,0:0,0:0,1:2,2:1