•  

    Cześć Mirki,

    podczas zeszłorocznej, relacjonowanej z resztą na Mirko tułaczki po Oceanii (do której jeszcze wielokrotnie będę wracał) wiele osób pytało czy mam jakiegoś rodzaju bloga.

    Nigdy nie chciałem jednak tworzyć kolejnego bloga podróżniczego z poradami typu "10 wskazówek na spakowanie walizki", jakimś "kołczingowym" poszukiwaniem inspiracji do podróżowania (zostawmy to Pawlikowskiej). Niedawno jednak udało mi się w bólach zrodzić małą platformę na której chciałbym publikować krótkie formy literackie, najczęściej inspirowane własnymi doświadczeniami z drogi a także opowiadania fabularyzowane wokół prawdziwych zdarzeń i postaci historycznych. W przyszłości również recenzje klasycznej literatury awanturniczo-podróżniczej, także godne polecenia pozycje nie zawsze wydane w Polsce. Raczej dla piewców słowa pisanego niż vlogów:)

    Startujemy z pierwszym opowiadaniem w którym przenosimy się najpierw do Londynu lat 90 a później w dużo gorętsze miejsce, tak dosłownie jak i w przeności. Dla zainteresowanych tematem, na końcu również galeria z pobytu w Syrii przeddzień wojny. Zapraszam.

    Znalezisko: http://www.wykop.pl/link/3568355/syn-prezydenta/

    #wanderlust - tag z moich podróżniczych tułaczek.

    #podroze #podrozujzwykopem #opowiadanie #tworczoscwlasna #kultura #syria #swiat
    pokaż całość

  •  

    Kilka dni temu wróciłem z cebulowej podróży na Maltę. Czas podzielić się wrażeniami. Podroż własnoręcznie wykonana.
    Zaczynając od kosztów dla dwóch osób.
    Bilety lotnicze kupiłem za 420 zł z Wizzairem (były chwile że cena oscylowała w granicach 380 zł)
    Nocleg wyszukałem na booking.com pokój z balkonem z widokiem na morze. 7 noclegów ze śniadaniem 700 zł. (czysto schudnie, trochę skromnie, śniadania codziennie te same ale syte)
    Na miejscu do przemieszczania się busami kupiliśmy travel card za 7 dni (21 euro), co wydaje się sporo jednak jeśli wsiądziesz do busa więcej 14 razy już się opłaca. my jak wyliczyłem korzystaliśmy 30-35 razy (uwzględniając że zwykły bilet ważny jest 2 godziny).
    Jedzenie na miejscu. 2 razy byliśmy na obiedzie w restauracji, raz na króliku a raz na rybach, koszt pierwszego 12 euro, drugi 18 euro za dwie osoby. Porcje duże.
    Na Malcie nikt z głodu nie zginie, po pierwsze maja wspaniały chleb, w cenie niższej niż w Polsce. Jest tak dobry ze pierwsze dni smakuje sam lub z oliwą (ftira - taka bardzo duza bułka - 30 centów, chleb 60-90). Po drugie są pastizerie w które można kupić takie ciasteczko-bułki z różnymi nadzieniami cena od 30 centów za ciastko z ricottą, 3 i byłem najedzony na drugą połowę dnia.
    W supermarketach ceny są 30 % droższe niz u nas, nie polecam warzyw i owoców, ceny powalają a jakość dość marna. Małe stragany oferowały już coś akceptowalnego co możemy spotkać w kraju.
    Co zwiedzania, uwazam ze Malta to idealne miejsce do rozpoczęcia przygody z samodzielnym zwiedzaniem oraz rozstrzygnięcia czy bardziej wolimy wypoczynek w hotelu\plaży czy zwiedzając. Jest to małe państwo 40 km długości 20 szerokości, zabytki na każdy kroku.
    Zjeździliśmy Maltę dokładnie, a gdzie bus nie dojeżdżał doszliśmy. Oprócz oczywistych must see, (blue grotto, azure window, Valleta, Mdina). Polecam wycieczkę do trójmiasta (Isla, Bormla, Birgu) urokliwe miasteczka z pięknym widokiem na Vallettę. Warto wybrać Dingi Cliff i spokojnie po spacerować. Malta o tej porze roku jest zalana zielenią, i polecam zobaczyć parki San Anton Garden, Ta'Qali, Buskett. Wycieczka na Gozo, restauracja Ta'frenc, browar rzemieślniczy lord Chamberlain,

    Do co barów i restauracji, każdy powinien sam znaleźć własne, my idąc boczną uliczką wstąpiliśmy do nie pozornego baru na pietrze, wygląd mordowni, piwo tanie ale rozmowa z lokalsami bezcenna.
    Nasze miejsce noclegowe to Slima które uważam ża idealne na zwiedzanie dużo autobusów we wszystkich kierunkach.

    Malta to tez gratka dla fanów gry o tron, zwiedzając bawiliśmy w wyszukiwanie miejscówek z serialu, co czasami potrafi zaskoczyć. :)

    W sumie wydaliśmy ok. 1700 zł ze wszystkim (wliczając koszt paliwa na lotniska, parkingu). Czyli myślę że cebulowa podróż

    Ps. na Malcie jest bardzo mało fauny,(oprócz kotów ich nie brakuje) podczas pobytu naliczyliśmy
    - 23 psy
    - 18 koni (10 jeśli wydzielimy kilka razy tego samego)
    - 5 kur
    - jedno stado krów i owiec
    - jeden jeż śpiący senem wiecznym
    - dwa czarne łabędzie, jeden biały
    - 20 kaczek
    - na pewno mają króliki (bo zjadłem jednego)
    - duża ilośc dzikiego ptactwa

    #podrozujzwykopem #malta #podroze #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  

      @lukaschels 1700 zł za tydzień? Te 420 zł to samolot dwie osoby w dwie strony? Jak kupujesz takie bilety na samolot to najpierw zamawiasz bilet na datę wylotu, a później na obojętnie jaką datę powrotu, czy może są jakieś specjalne oferty że data wylotu i powrotu jest konkretnie ustalona? Głupie pytanie, ale nigdy nie leciałem samolotem więc nie wiem jak to jest z biletami. Nigdy nawet nie byłem zagranicą :D

    •  

      @lukaschels: Pytanie z innej beczki :D Jak by mi nie poszło w Polsce to myślę nad emigracją na Maltę ze względu na pogodę, język i zarobki orientujesz się może jak z pracą tam jest ? Zmywaki, sprzątanie, budowlanka ewentualnie serwis komputerowy lub jakakolwiek inna praca ;d?

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    #podrozujzwykopem
    1) Pierdnij w swoją dłoń.
    2) Powąchaj ją.
    3) Gratulacje! Właśnie odwiedziłeś Pakistan!
    #gownowpis

  •  

    Dobra pora podsumować moją 5 dniową podróż/wycieczkę do Portugalii, która miała miejsce ponad tydzień temu.

    Ogólnie wszystko zorganizowałem sobie sam. Przeglądałem sobie ofertę lotów na Wizzair.com i zauważyłem, że była jakaś promocja -20% na wszystkie loty. Rzuciły mi się oczy tanie loty do Porto do którego zawsze chciałem się wybrać. Więc długo się nie zastanawiając wybrałem lot z Warszawa Chopina do Porto za 165zł wliczając w to już wszystkie podatki, opłaty itp Zauważyłem, że lot powrotny z Porto do Warszawy jest albo za 3 dni, albo za 6 dni. Na 3 dni nie chciało mi się lecieć, więc szybki research i ogarnąłem, że Wizzair również oferuje loty z Lizbony do Warszawy, lot powrotny był późnym wieczorem o 18:00 więc git, akurat w Piątek 13 miałem lot powrotny (✌ ゚ ∀ ゚)☞ za ten bilet zapłaciłem 49 euro czyli jakieś 220zł po przewalutowaniu itp.

    Okej kupiłem bilety, ale przecież muszę się jakoś z tego Porto dostać do Lizbony. Sprawdziłem pociągi tu koszt biletu to około 20/30 euro, busy to jakieś 19 euro. Wszedłem z ciekawości na strone Ryanaira i bingo oferują loty z Porto do Lizbony, znalazłem bilet za 9 euro, wylot z Porto o 12:00 przylot w Lizbonie o 13:00 idealnie.

    No okej bilety już są, ale wypadałoby gdzieś się przespać umyć ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na booking.com udało mi się znaleźć fajny hotel w centrum Porto, 2 noce za 75 euro, w sumie spoko cena, po przewalutowaniu wyszło jakieś 330zł. Wziąłem nocleg od 09.01 do 11.01, do Porto miałem lot 08.01. Spytacie więc czemu nie wziąłem hotelu od 08.01? Nie opłacało mi się, zapłaciłbym za całą dobę, a w hotelu byłbym koło 22/23:00 więc tak troche średnio. Ale na airbnb.com ogarnąłem fajny pokój blisko stacji metra, koszt bodajże 20 euro. No i sympatyczna gospodyni Oporto była bardzo pomocna dała mi małą mapkę Porto, zarekomendowała mi fajne miejsca w Porto, co muszę odwiedzić, gdzie zjeść itp.

    No okej nocleg i bilety mamy, ale wypadałoby coś zjeść, wypić, pozwiedzać. Także dzień przed wylotem udałem się do kantoru/kantora (?) Kupiłem sobie 110 euro za które dałem jakieś 480zł o ile dobrze pamiętam, jakieś 20 euro miałem sprzed kilku lat gdy byłem we Włoszech. Więc łącznie wziąłem 130 euro. Wiadomo nie jest to dużo, ale na takie podstawowe rzeczy myślę, że jest to wystarczająca suma.

    Mogłem zabrać tylko bagaż podręczny więc wziąłem plecak do którego spakowałem najpotrzebniejsze rzeczy: ciuchy, buty na zmianę, ładowarkę, powerbanka, paszport, krople do oczu, paszport, portfel, paste i szczoteczkę, ręcznik (pasta idealnie miała pojemność 100ml :D więc zgodnie z lotniskowymi procedurami) no i to tyle idealnie udało się spakować plecak .

    W Porto byłem od 08.01 do 11.01 w sumie leciałem tam bez żadnego planu nie sprawdziłem dokładnie jakie są zabytki, jak sie dostać w dane miejsce itp :p. Chodziłem sobie po tych bardzo klimatycznych uliczkach zwiedzałem okoliczne kawiarnie :v Chociaż jakimś kawoszem nie jestem, wybrałem się w okolice rzeki Douro gdzie są te słynne winiarnie oraz pięjny widok na Porto, poszedłem w stronę Oceanu Atlantyckiego. Odwiedziłem rejony stadionu FC Porto Estadio de Dragao, żałuje, że nie sprawdziłem godzin zwiedzania, bo zwiedzanie to koszt około 8euro, z wejściem do muzeum 15euro. Ale z zewnątrz również stadiom robi fajne wrażenie. Odwiedziłem Livraria Lello słynną księgarnie do której wejście kosztuje 4euro, ale bilet jest w formie vouchera i jak zdecydujemy się na kupno jakiejś książki to mamy zniżkę 4 euro, ja nic nie kupiłem, bo nie miałem miejsca w plecaku :p ale trzeba przyznać, że księgarnia robi wrażenie.

    Komunikacja jest dobrze ogarnięta sporo autobusów, metro, tramwaje, koszt biletu jednorazowego to koszt 1,4 euro bodajże a dobowy to 6 euro. Aczkolwiek oni mają jakieś dziwne zony i z lotniska bilet na metro kosztuje jakieś 2 euro.

    Żarcie to w zależności od miejsca, ale za np. tosty + latte płaciłem 4,2 euro, espresso to koszt około 70 centów, także tragedii nie ma. Natomiast jakiś obiad to koszt 10 euro, ja w knajpie przy praktycznie samej rzecze z widokiem na słynne winiarnie za filet z ośmiornicy + lampka porto zapłaciłem 15 euro.

    Pogoda wspaniała, wyczytałem, że w styczniu w Porto jak i samej Portugalii są duże opady deszczu. Podczas 5 dniowego pobytu ani razu nie padało, a jak patrzyłem na długoterminowa pogodę to nawet nie zapowiadali deszczu. Temperatura w styczniu w Porto to około 15 stopni, w nocy już trochę zimniej, no i w Portugalii nie mają centralnego ogrzewania, ja trochę zmarzłem podczas pierwszej nocy, bo miałem tylko taki mały elektryczny kaloryfer :D W hotelu miałem klime więc tu już było spoko.

    Pora na Lizbonę w której byłem od 11.01 do 13.01

    Nocleg ogarnąłem na airbnb.com koszt 41 euro jakieś 170zł, ale lekki wypizdów od centrum do którego miałem 15 minut z buta + okolica taka dość dziwna. Ale mój gospodarz, Toni bardzo sympatyczny gość dał mi kilka wskazówek odnośnie Lizbony.

    Komunikacja tutaj już jest droższa bilet jednorazowy to koszt około 2 euro, dobowego nie sprawdzałem.

    Lizbona nie mam pojęcia czemu nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Porto, może jakbym mieszkał bliżej i miał sprecyzowane co chce zobaczyć to może miałbym inną oopinie, a tak to tylko chodziłem sobie po wąskich uliczkach, przejechałem się tym słynnym tramwajem linia 28, w Lizbonie jest więcej torów jak i samych linii tramwajowych w porównaniu do Porto.

    Ceny jedzenia zbliżone do tych co w Porto, piwo 0.3l 2.5 euro, ryba 10euro, burger 8 euro, tosty + świeży sok 4,2 euro, więc nie ma tragedii.

    Co do Pogody to również super, aczkolwiek gdy miałem dla siebie cały dzień to akurat tego dnia było spore zachmurzenie :( za to w dniu wyjazdu była piękna pogoda.

    Na podróż wydałem jakieś 1,5k plnów czyli stosunkowo nie dużo, a widoki, pogoda, ludzie, nowe smaki były tego warte. Jakoś niedługo planuje wrócić do Porto na dłużej, nawet sobie zamówiłem książkę do Portugalskiego :D Co by nie mówić można na pewno taniej sobie taką wycieczkę zorganizować, można drożej co kto lubi i w zależności co chce tam robić.

    Anyway Portugalię polecam bardzo, możliwe, że w tym roku zaatakuje jeszcze Hiszpanie i może ponownie Włochy.

    Przy okazji, w telefonie chyba miałem jakąś dziwną rozdzielczość ustawioną ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #podrozujzwykopem #polikwporto #oswiadczenie #podroze #portugalia
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry #gdansk - jestem tu przejazdem, macie bardzo ładną pogodę.
    #podrozujzwykopem

  •  

    Gdyby ktoś był zainteresowany, to polecam zrobioną przez nas mapę Islandii. Może to pomóc komuś w zaplanowaniu wycieczki po Islandii. Znajdziecie tutaj zdecydowaną większość najważniejszych atrakcji turystycznych Islandii. Całość została podzielona na poszczególne sekcje (np. wodospady i jeziora, jaskinie, czy fauna i flora). Spis oznaczeń znajduje się do rozwinięcia w lewym górnym rogu.

    https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1KaVXW7qNWZreG8kZCUCn9Pf3Kw8&ll=62.4057594541521%2C-7.280158999999912&z=5

    #islandia #rower #turystyka #podroze #podrozujzwykopem #mapy #rowery #geografia #mapa
    pokaż całość

  •  

    Mam poważny dylemat. Trafiłam dziś do grona tych nieszczęśliwców, do których ktoś siie dosiadł w autobusie i chuj strzelił rozwalenie sie na dwóch siedzeniach. Do mnie dosiadła się dziewczyna, i mimo, że mnie delikatnie irytuje, to i tak najlepsza opcja. Tera sie zwolniło podwójne obok i bym sie przesiadła, ale sie boje, że karma za próżność mnie dopadnie i w Katowicach dosiadzie sie do mnie jakiś stary chłop ujebany wynglem, albo baba z reklamówka, z której śmierdzi kiełbacha zwyczajna albo ktoś, kto napierdala przez telefon ploteczki z pracy, albo zagadujacy desperat, w czasach studiów to miałam pecha do tych nawijańców komórkowych albo bab z kanapkami, które waliły jajem i serem i ta kiełba z reklamówki.
    A chuj zostaje, choć dupa już boli, czyli jak to Ajspit kmini, randka będzie udana. #pdk

    #firstworldproblems #gownowpis #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Mirki, przeglądałem sobie ostatnio system w poszukiwaniu najdroższych hoteli dostępnych w polskiej branży turystycznej i wykukałem, że najdroższym jest ten oto Dom Wczasowy:

    One&Only Ocean Club na Bahamach za jedyne 573 386 złotych polskich na dwie osoby za 16 dni. W cenie śniadanko. Jakby jakiś różowy nie miał co robić w drugim tygodniu lutego, to niech da znać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Może jaki blablacar nas podwiezie.

    Tutaj foteczki z tego przybytku - https://goo.gl/vNz8y0

    #gownowpis #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: 58911230.jpg

  •  

    #zdzislawintheworld #podroze #podrozujzwykopem #peru #ayahuasca

    Pod koniec roku miałem przyjemność przejść dwukrotnie ceremonię Ayahuasci. Czyli wypiłem te słynne narkotyki z Ameryki Południowej, co to pozwalają szamanom rozmawiać z duchami plemienia, poruszać się po innych wymiarach i leczyć choroby.

    Postanowiłem sprawdzić czy warto i odpowiedzieć na pytanie - czy jest to faktycznie zmieniające Twoją istotę duchowe przeżycie, czy jedynie ciężkie dragi na drugim końcu świata. Jeżeli ktoś chce wersję okrojoną to proszę - "Ayahuasca jest ciężkim i trudnym doświadczeniem, z którego wychodzi się innym, nie ryzykuję pisząc lepszym, człowiekiem. Tak naprawdę to nie życzył­bym nikomu żeby przez to prze­cho­dził, ale z dru­giej strony chciał­bym, żeby każdy to przeżył."

    Jeżeli ktoś jest gotów na przeczytanie 8500 słów szczegółowej relacji, to zapraszam na bloga - http://zdzislaw.in/ayahuasca/

    Jeżeli ktoś obserwuje mój tag, to chwilowo zostaje zawieszony, gdyż wróciłem do kraju, muszę szukać pracy i zająć się prozą życia, więc trochę czasu minie zanim znów będę podróżował. Jeżeli jednak komuś spodobało się moje pióro, czy chciałby poczytać moje wypociny na różne inne tematy, to polecam polajkować bloga - https://www.facebook.com/zdzislaw.in/

    wołam @dolandark @Refusek @L_u_k_as @Cooyon @Nabucho i @angeldelamuerte
    pokaż całość

    źródło: szaman.jpeg

  •  

    Ten pomnik pomordowanych żydów Europy jest jednym z najlepszych miejsc w jakich byłem w moim życiu. O ile nie najlepszym.
    #gownowpis #podrozujzwykopem

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      jest jednym z najlepszych miejsc w jakich byłem w moim życiu. O ile nie najlepszym.
      Chyba nigdy nie byłeś w jacuzzi.

    •  

      @gibpotatoe: W grudniu byłam i szkoda że jak było juz ciemno. Idąc miedzy tymi blokami i tak niewiele widząc czułam jakiś taki niepokój, nie wiedząc czy może za następnym coś się nie kryje. Dziwne uczucie, ale skłoniło mnie do mocnych refleksji.
      Prawdę mówiąc nawet nic nie czytałam o tym miejscu, dzięki za ten wpis, jutro to nadrobię.

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Najlepsza podróż autostopem ever (。◕‿‿◕。) #podrozujzwykopem #gory
    Trasa z Luang Prabang do Vang Vieng

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Zbieram się właśnie do wyjścia. Cel 25 km z kijami po Wielopolskim Parku Narodowym. Trzymajcie kciuki :) #podroze #podrozujzwykopem #turystyka

  •  

    #kolej #podrozujzwykopem
    Dziadek naprzeciwko mnie najpierw wyciągnął książkę, a potem browara. Czyta "Białego Kruka" popijając Hardym mocnym. Można kulturalnie? Można

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki, pijcie ze mno kompot (。◕‿‿◕。) kupilem wlasnie bilety do Tibilisi i w maju spelniam jedno ze swoich marzen- podroz po Gruzji (ʘ‿ʘ)
    #gruzja #podroze #podrozujzwykopem

  •  

    Mircy, poleciałem sobie na Madagaskar, niestety lot opóźnił się o ponad 6h. Nie ma tego złego.

    Swoje prawa to wy znajcie.

    #logistykabezdomnosci #podrozujzwykopem #podroze #prawo #latanie #chwalesie

    źródło: opoz.jpg

    •  

      @robert919: Nawet nie pismo, tylko napisałem ze poniosłem koszty, załączyłem paragony i podałem numer zgłoszenia zaginięcia bagażu. Limit to 100 euro na osobę.

    •  

      @michalpiec: Tak, ja byłem trochę dłużej, 2 miesiące z czego jakieś 1,5 na południu Mada, głównie w Fort Dauphin (Tolanaro), a tak poza tym Tana, Antsirabe, Fiana, Ihosy, Park Isalo, Betroka, Beraketa, Ambovombe, Park lemurów koło Tolanaro. Generalnie to na Madagaskar 2 lata to i mało żeby zobaczyć wszystko ;) Ja byłem na wolontariacie n południu, Mada choć piękny to jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, są regiony gdzie bieda jest skrajna. Najlepiej widać to na kontraście zachodnich i Chińskich koncernów a zwykłymi mieszkańcami :) Co do mofo akondro to jest to po prostu smażony banan w cieście ;) szalenie pyszna rzecz :D pokaż całość

    • więcej komentarzy (81)

  •  

    Nie polecam biura podróży TUI. Właśnie dojechalam na lotnisko na Mauritiusie i czekam na odprawę bagaży. Lot jest za godzinę, ale rezydenci nie zadbali o punktualny transport. Pomijając fakt, że lot miał być przedwczoraj, ale TUI miało tylko jeden działający poprawnie samolot, który miał awarie i nie wyleciał z Polski. Po naprawieniu usterki załoga nie zgodziła się na lot. 40 ludzi zrezygnowało z wakacji, bo stwierdzili, że samolotem z awarią nie lecą. Po przeżyciach tutaj już nigdy nie wsiądę do samolotu. Od teraz wakacje tylko na Mazurach( ͡° ͜ʖ ͡° )

    pokaż spoiler A, no i czekam na 600 euro odszkodowania ( ͡° ͜ʖ ͡° )


    #niepopularnaopinia #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Patrzcie jaka mam muszle. Przywiozlem w 2000 roku z Egiptu za gowniaka. Gdzies na plazy znalazlem. Wtedy nie wiedziałem ale gdyby mnie na lotnisku złapali to do dziś bym w ichniejszym pierdlu siedział i miał chlostana dupe co tydzień xD
    #oswiadczenie #podrozujzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20170109_035623.jpg

  •  

    Listopad 2016, Algieria, Pustynia Sahara. Pijemy herbatkę z Tuaregami.
    4 dni bez prądu, komórek, komputerów i Internetów. Miło to wspominam.
    Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

    #tuareg #algieria #podrozujzwykopem #sahara

    źródło: Tuareg.jpg

  •  

    Mirki pijcie ze mną kompot - za 3 dni o tej porze będę wygrzewał się w gorącym Bangkoku (。◕‿‿◕。)

    #podroze #podrozujzwykopem #chwalesie

    pokaż spoiler w zeszłym roku wpadliśmy z kumplami na pomysł miesięcznego work&travel do Kambodży. Po drodze zrezygnowaliśmy z części "work" a i Kambodżę odpuściliśmy, ale i tak zapowiada się zajebiście (ʘ‿ʘ)
    pokaż całość

  •  

    No, w końcu w tym pociągach grzeją jak należy.
    #pkp #pociagi #heheszki #podrozujzwykopem

  •  

    Siema Mirki i Mirosławy,
    Takie zapytanie z mojej strony. Chcecie, żebym Wam wrzucał co jakiś czas na wypok najlepsze oferty last minute? Prowadzę biuro podróży i siedzę w tym codziennie. Czasami aż kusi, żeby większej ilości ludzi dać znać o turbo promocji. Świadomość wśród potencjalnych klientów, jest dramatycznie niska. Będą tylko takie, które są naprawdę warte zachodu i które nie są miną dla Was (a takich jest w brud). Wiadomo - na wykopie raczej fanatycy latania bez biur podróży, ale możecie mi wierzyć, że biura, potrafią być znacznie tańsze niż montowanie wyjazdów samemu, przez bookingi, trivaga i inne hrs. Do tego podparte wiedzą eksperta i dużo wygodniejsze niż latanie na własną rękę ( ͡º ͜ʖ͡º)

    (P.S. Przy okazji zanim założyłem biuro, to latałem po świecie za grosze z plecakiem, więc znam temat i z jednej i drugiej strony).

    Dajcie znać co o tym sądzicie.

    #podroze #podrozujzwykopem #wakacje #lastminute #wowtravel.pl

    Wszystkich chętnych zapraszam do obserwowania tagu #wowtravel.pl
    pokaż całość

  •  

    Mirki!

    Dziś kolejny wpis z bloga, tym razem nie relacja, a wpis pt. "Podróżowanie wcale nie musi być drogie", czyli parę rad, jak można obniżyć koszty wyjazdu poprzez noclegi, jedzenie i transport. Mam nadzieję, że się spodoba, zapraszam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    --------------------------------------------------------

    Zazwyczaj ludzie pytani, dlaczego nie podróżują, skoro ich to fascynuje, i często powtarzają, że „też by chcieli”, odpowiadają jedną z dwóch rzeczy – „nie mam czasu”, „nie mam pieniędzy”. Wiadomo, że jak bardzo się chce, to i czas się znajdzie – zawsze można jakoś sobie życie poukładać tak, żeby czerpać z niego trochę przyjemności. Ale dzisiaj nie o tym – dzisiaj zajmiemy się tym drugim tematem, czyli czy naprawdę potrzeba dużo pieniędzy, żeby ruszyć w świat? Czy możliwe jest tanie podróżowanie po Europie i po świecie?

    Jasne, że tak!
    Zwiedzanie świata nie do końca zależy od zasobności portfela, ale bardziej od chęci i kreatywności. Oczywiście wszędzie są ograniczenia, i nie powiem Ci od razu, że możesz wszystko, wystarczy wszystko rzucić, założyć plecak i wyjść z domu. Chociaż często naprawdę wystarczy.

    Dużo ludzi z mojego otoczenia podróżuje, jeździ na wycieczki, zwiedza różne rejony. Robią to na naprawdę milion sposobów, dwa skrajne przykłady: Para znajomych wyjechała ostatnio na wypasione wczasy do raju. Malediwy. Wiecie, bungalowy nad przezroczystą wodą z pływającymi żółwiami morskimi, rurki do nurkowania, śniadania do łóżka, telewizor 4k. Impreza warta ponad 30 tysięcy złotych za dwa tygodnie. Z drugiej strony – dobry kolega, który parę lat temu wyjechał na stopa z Polski zwiedzić trochę Włoch, na parę dni. Wyjechał mając w kieszeni 20 euro. Wrócił po trzech miesiącach (cały i zdrowy).

    Da się? Pewnie, że się da, i każdy wybierze taki sposób zwiedzania, jaki mu odpowiada. Ja dzisiaj pokażę Wam, że można zwiedzić zakątki świata, które wydają nam się nieosiągalne z pewnych, przede wszystkim finansowych względów.

    Ile może kosztować weekend w Norwegii?
    W sierpniu zeszłego roku udałem się do Norwegii, by odwiedzić Preikestolen – Pulpit Rock, bardzo popularny punkt wycieczek w kraju Wikingów. Spędziłem cztery dni w jednym z najdroższych krajów świata, licząc na szybko pobyt na miejscu powinien kosztować mnie co najmniej 2000 zł, bez jedzenia na mieście – bez przelotów. Ja za całą wycieczkę zapłaciłem 226 zł na osobę. Jak?

    Bilety lotnicze Gdańsk – Haugesund – 86 zł (x2)
    Bilety autobusowe Wrocław – Gdańsk – 30 zł (x2)
    Noc na polu namiotowym – 110 zł
    Bilety na prom – 30 zł (x2)
    Zakupy na miejscu – 50 zł

    W sumie 452 zł na dwie osoby, za cały transport na trasie Wrocław – Preikestolen, jedzenie i spanie przez 3 noce na miejscu. Jak to się udało?

    Pierwsza rzecz – transport
    Tutaj oczywiście klasycznie – sprawdziłem, na kiedy są najtańsze bilety, i do tego terminu się dostosowałem. Akurat bilety wyszły mi trochę taniej ze względu na jedną rzecz – jestem członkiem Wizz Discount Club, dzięki czemu bilety na przelot liniami WizzAir kupuję trochę taniej, niż w normalnych cenach (zależy od terminu i miejsca docelowego – czasem można zaoszczędzić taką kwotę, że zakup rocznego członkostwa zwróci się już przy kupnie pierwszych biletów). Dolecieć w interesującą mnie część Norwegii można było z Gdańska, więc miałem jeszcze kawał drogi do przebycia w Polsce – zdecydowałem się na Polskiego Busa, ponieważ kupując bilety z dużym wyprzedzeniem można upolować naprawdę dobre ceny.

    Dostanie się do Norwegii do akurat najmniejszy problem – tanie bilety do Skandynawii w budżetowych liniach lotniczych to akurat standard, większym problemem dla portfela staje się poruszanie się po kraju na miejscu. Z lotniska do celu miałem tylko 150 km, ale transportem publicznym kosztowałoby mnie to jakieś… 500 zł w jedną stronę. Trzeba było kombinować inaczej, więc zdecydowałem się na autostop.

    Poruszanie się „za jeden uśmiech” w skandynawskich krajach działa wyśmienicie, więc nie było problemu z dostaniem się do celu. Z mojej strony pozostało opłacenie promu (na trasie były dwa), ale bardzo często kierowcy nawet nie chcą słyszeć o zwróceniu im opłaty za transport statkiem. Ja często nalegam, ale za którąś odmową odpuszczam – nie ma sensu się kłócić, gdy ktoś chce być gościnny i miły. W takim wypadku z czterech przepraw promem w dwie strony, musiałem zapłacić tylko za jedną.

    Z autostopu korzystam często i gęsto – świetny sposób na zredukowanie kosztów podróży, poznanie lokalnej społeczności, nawiązanie interakcji z miejscowymi. Polecam gorąco, próbowałem stopowania już na trzech kontynentach, i wszędzie działało niezawodnie.

    Tanie loty
    Jeśli chodzi o wyszukiwanie tanich biletów lotniczych, zapraszam do tego wpisu.

    Punkt drugi – noclegi
    Jest bardzo dużo sposobów na tanie spanie za granicą, czy w Polsce, kolejno:

    Couchsurfing
    Dość popularna forma udostępniania łóżka / pokoju w celu poznawania wzajemnie kultur różnych krajów. Często CS jest błędnie pojmowany jako po prostu okazja do kimnięcia gdzieś za darmo – jest to duży błąd! W zamyśle polega na tym, że udostępniasz komuś miejsce do spania, oprowadzasz po mieście, pomagasz poznać swoje rejony. Taka mała wymiana kulturowa. W praktyce nieraz zdarza się, że host po prostu zostawia Ci klucze do mieszkania, bo ma swoje obowiązki – poziom zaufania jest naprawdę wysoki.

    Ja z Couchsurfingu korzystałem tylko raz czy dwa – osobiście wolę mieć trochę prywatności i układać czas podczas podróży po swojemu.

    Namiot
    Moja ulubiona forma noclegu, często praktykowana i przyjemna. W Norwegii spałem właśnie w namiocie – nie było problemu, żeby zapakować go do podręcznego bagażu (nie zabrałem jedynie śledzi). W Skandynawii mamy dodatkowe ułatwienie, jeśli chodzi o nocowanie na łonie natury. Jest nim Allemannsretten, czyli prawo, które skrótowo mówi, że człowiek jest integralną częścią przyrody, i powinien mieć do niej nieograniczony dostęp. W kwestii noclegu na dziko oznacza to tyle, że możemy bez przeszkód rozbijać się gdzie tylko chcemy, o ile nie jest to zakazane jakimś znakiem, i co najmniej 150 m od najbliższego budynku. I tyle. Wystarczy po sobie ładnie posprzątać i już – wszystko legalnie, a jak spotkasz policję, to jeszcze zapytają, czy wszystko w porządku i czy dobrze się spało.

    W innych krajach – trzeba kombinować, ja uciekam jak najbardziej od zabudowań, chowam namiot, jak tylko się da i zwijam go jak najwcześniej. Spałem w namiocie na dziko w Argentynie i połowie krajów Europy, problemów nie miałem nigdy, a nie raz rano przypadkowi ludzie z budynków obok proponowali mi kawę, herbatę, rogalika. Polecam bardzo mocno.

    Czasem można się skusić na pole namiotowe, i tej pokusie uległem właśnie w Norwegii – ciepłe prysznice, prąd, wi-fi i kuchnia to jest to, co często przydaje się bardzo podczas podróży. Jeżeli czeka mnie wiele nocy z rzędu pod namiotem, to staram się spędzać naprzemiennie jedną noc na dziko, kolejną na polu namiotowym.

    Hotele i hostele
    Wygodna opcja, która też potrafi być korzystna budżetowo. Przede wszystkim tanio wychodzi nocowanie w hostelach, w pokojach wieloosobowych. O bagaż nie trzeba się martwić – najczęściej do dyspozycji mamy zamykane szafki, tylko tutaj warto wozić ze sobą swoją kłódkę (czasem ich brakuje).

    Ja często korzystam z portali typu booking.com czy airbnb.com – łatwo można znaleźć nocleg w naprawdę korzystnej cenie, przy czym w popularnych miejscach warto szukać i rezerwować wcześniej. Dlaczego? Gdy szukałem na przykład noclegu w San Pedro de Atacama, robiłem to dzień czy dwa przed przyjazdem, ponieważ do końca nie wiedziałem, kiedy będę na miejscu. 97% obiektów było już zarezerwowanych! Miałem dużo mniejsze pole manewru co do ceny i jakości, ale ostatecznie i tak udało mi się dorwać dobry nocleg w dobrej cenie.

    Przy AirBnb warto również rozglądać się za kuponami zniżkowymi, promocyjnymi – zwłaszcza, gdy zakładamy nowe konto, możemy dużo zaoszczędzić na noclegach na pierwszym wyjeździe.

    Jedzenie
    Jeżeli korzystamy ze spania w hostelu czy hotelu, tutaj sprawę mamy prostą – bardzo łatwo można sobie gotować samemu, kupując jedzenie w sklepie nawet w Norwegii możemy w miarę tanio przygotować sobie posiłek. W kraju Wikingów przykładowa cena pizzy na mieście (najtańszej) to około 100 zł. Ja wydałem na zakupy dla dwóch osób na 3 dni 50 zł, dodatkowo miałem trochę prowiantu w plecaku przywiezionego z Polski.

    Przy spaniu na dziko sprawa wygląda trochę inaczej. Na polach namiotowych zazwyczaj mamy kuchnię, gdzie możemy coś ugotować. Jeśli śpimy cały czas na łonie natury, wybór jest prosty – kuchenka turystyczna. Raczej nie ma problemu z kupieniem paliwa do niej, przy czym warto zorientować się gdzie jedziemy i wybrać jak najbardziej uniwersalny model przy zakupie.

    I warto pamiętać o jednej rzeczy przy jedzeniu na mieście – zawsze staram się szukać odpowiedników naszych barów mlecznych, gdzie jedzą miejscowi – jedzenie zawsze jest bardzo dobre, a do tego tanie w porównaniu do „turystycznych” barów czy restauracji. Warto w mieście czasem zejść z popularnych ulic, odbić w parę bocznych i znaleźć prawdziwe, miejscowe jedzenie.

    Chciałem w tym wpisie zawrzeć parę ogólnych, jak najbardziej uniwersalnych rad na temat taniego podróżowania. Jestem świadom, że na ten temat można napisać książkę, i dla niektórych z Was temat może być dawno znany. Na pewno jednak znajdą się osoby, dla których pisałem przede wszystkim: Ci, którzy chcieliby zwiedzić kawałek świata, ale nie mają budżetu na wakacje z biura podróży, i nie do końca wiedzą, jak się za to zabrać.

    Najważniejsze na koniec:

    Podstawą taniej podróży jest jej dokładne zaplanowanie! Jeśli chcesz uniknąć niespodzianek, dodatkowych opłat – czytaj, orientuj się. Wielu dodatkowych kosztów można uniknąć, dowiadując się o zniżkach, dodatkowych opłatach wcześniej na grupach na facebooku, blogach czy forach. Kupić tańszy bilet do muzeum, zmienić trasę, bo na tej ustalonej czekają trzy przeprawy płatnym promem.

    Dobry plan to podstawa!

    --------------------------------------------------------

    Standardowo, zapraszam do wpisu w oryginalnej wersji - klik

    Oraz do śledzenia fanpage - klik

    #zwtravel - obserwuj, albo czarnolistuj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Rosja to naprawdę stan umysłu. Będąc na wycieczce w Rosji, a dokładnie Sankt Petersburgu w czasie wolnym, w ramach odpoczynku chciałem z kuzynem sobie odpocząć i siąść gdzieś na ławce. Pomijam fakt, że udało się to dopiero po ok. godziny szukania a szukaliśmy cały czas miejsca w ścisłym centrum starego miasta. Miejsca znaleźliśmy dwa, niedaleko Newskiego Prospektu w jakimś brzydkim parku i w jakiejś "bocznej uliczce" na terenie kiermaszu z książkami. Z parku zrezygnowaliśmy bo jedyne miejsce było przy ulicy w słońcu, a wracając do Rosji jako stanu umysłu to nagle w tym parku nagle dwóch ruskich zaczęło normalnie siebie tłuc po mordzie. Oczywiście co z tego, że środek dnia, pełno ludzi, wielka metropolia, teoretycznie centrum miasta. Chwile się pobili po czym dołączyli do swojej grupy, siedząc na przeciwko siebie na zielonej trawie ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Gdy już znaleźliśmy miejsce w cieniu(a naprawdę było tam akurat piekielnie gorąco) to siedzimy sobie tak, udało się jeszcze złapać tam WIFI i bankomat (bo niestety tania wódka = brak piniążków), no i chodzi sobie tam taki typowy rusek, był ochroniarzem tamtego kiermaszu.Chodził sobie, krążył i musiał usłyszeć jak rozmawiamy po polsku do siebie bo się przysiadł, przywitał spytał skąd jesteśmy i dosłownie chwile po tym jak powiedzieliśmy, że z polszy tak ni stąd ni zowąd, rzucił coś w stylu "ale to germanie pierwsi was zatakowali" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°). Druga sytuacja, Carskie Sioło, żar z nieba, długa kolejka do wejścia. Cała nasza grupa stoi dzielnie w słońcu, właściwie mamy już wchodzi aż tu pojawia się on, ! cały na biało, znowu typowy rusek, przywołuje swoją armie która koczowała sobie wygodnie na ławkach w cieniu i wbijają się oni przed całą naszą grupę niczym rosyjskie T-34 w siły niemieckie pod Kurskiem. Oczywiście, nasz przewodnik zareagował, że jak to to tak i pyta normalnie dlaczego, bo przecież jest kolejka i nie ma tak, że on jeden stoi sobie a reszta czeka wygodnie w cieniu kiedy każdy inny stoi w kolejce na słońcu czekając na wejście. No to ten rusek podobnie jak tamten ni stąd ni zowąd, kompletnie nie na temat coś w stylu "polska to powinna do rosji należeć" "my was obroniliśmy" coś tam jeszcze pogadał i poobrażał . Pamietam tylko, że nasz przewodnik, rzucił mu jakąś błyskotliwą ripostę, co dosyć rozjuszyło tego rosjanina. Trzecia sytuacja, Pałac Zimowy, miejsce gdzie właściwie wybuchła rewolucja w Rosji w 1905r, miejsce gdzie znajduje się "drugi Luwr" czyli Ermitaż i co? I kibelki w starych autobusach i ten aksamitny zapach w nich wymagający jak najszybszego załatwienia swojej potrzeby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No i na koniec, wielki szacunek dla rosyjskich kelnerów. W naszej grupie był pewien wege chłopaczek, no i po tym jak kelner dumnie przyniósł mu pyszne mięsko, ten odmówił i powiedział, że chciał wersje dla h̶o̶m̶o̶s̶e̶k̶s̶u̶a̶l̶i̶s̶t̶ó̶w̶ wegetarian. Swojego posiłku się nie doczekał, a ja zjadłem drugą porcje za darmo (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).\

    edit: bym zapomniał, w pewnym dużym supermarkecie pewien rosjanin polecił nam wódkę, mówił, że dobra itp i w sumie sama butelka wyglądała podobnie Stocka, lecz na drugi dzień 6 osobom co ją piły w tym mi popuchły palce XD

    #rosja #podroze #podrozujzwykopem #heheszki #rosjastanumyslu
    pokaż całość

  •  

    Jadę do #plock zobaczyć co tam słychać u mojej rodzinki. Za #kwidzyn już widoczność zero :o!

    #podrozujzwykopem

  •  

    Witajcie Mirki i Mirabelki, myślałem o tym żeby zorganizować #wykoppiwo w #lwow #ukraina Z racji na odległość to raczej nie jednodniowo, ale można było by ogarnąć jakiś weekendowy wypad #podrozujzwykopem jakoś na wiosnę. Oprócz piwa może jakieś #zwiedzajzwykopem

    Ktoś byłby chętny?

    We Lwowie jest gdzie wypić piwo (można zerknąć do mnie na stronę gdzie opisywałem bary). Jest też co zwiedzać, bo Lwów był jednym z najważniejszych miast II RP.

    Jeśli chodzi o koszty takiej podróży, to najwięcej zależy od tego gdzie mieszkacie, im dalej od granicy tym koszt transportu większy. Noclegi we Lwowie bardzo tanie, mam też kilka sprawdzonych miejsc więc w razie czego mogę pomóc też z tym.
    pokaż całość

    Chciałbyś pojechać na Wykop Piwo do Lwowa?

    • 19 głosów (48.72%)
      Raczej TAK
    • 4 głosy (10.26%)
      Nie wiem
    • 16 głosów (41.03%)
      Raczej NIE
  •  

    Mirki, dziś wpis na temat Gruzji! Opisuję to, co fajnego udało mi się zobaczyć przez kilka dni na miejscu, dlaczego warto polecieć.

    Przypominam, że do Gruzji polecimy już od 220 zł z Katowic z przesiadką w Dortmundzie - terminy na luty i marzec, bez przesiadek już od 270 zł.

    Gruzja jest krajem, do którego chciałem polecieć od dawna – znałem parę relacji od znajomych, i wszyscy byli zachwyceni. Piękne widoki, swojski, postsowiecki klimat, wyluzowani ludzie, lubiący Polaków. No i tanio, bardzo tanio.

    Pierwsze kroki
    Zwiedzanie zaczęło się od lądowania na przełomie nocy i dnia w Kutaisi – drugim co do wielkości gruzińskim mieście. Od momentu postawienia stopy poza budynkiem lotniska (bardzo kameralnym, ale ładnym i nowym) zaatakowali mnie taksówkarze proponujący podwózkę w każde miejsce w Gruzji – Tibilisi, Kazbegi, nad Morze Czarne. Postanowiłem uniknąć pochopnych decyzji, chwilę się zastanowiłem i podjechałem tylko do miasta, by skorzystać z marszrutki.

    Transport – co to ta marszrutka?
    W ojczyźnie Stalina transport jest tani, przyjemny i prosty. Po miastach zazwyczaj poruszałem się piechotą, bądź metrem – to w stolicy. Między miastami komunikacja opiera się głównie na marszrutkach. Są to zazwyczaj kilku-kilkunastosobowe busy, nie mające planowanej godziny odjazdu – ruszają, gdy chociaż plus minus się zapełnią, cena zwykle też jest na oko, ale mi ani razu nikt nie proponował ceny wyższej, niż standardowa. Wystarczy przygotować się i zbadać wcześniej w internecie, ile powinien kosztować przejazd na interesującej nas trasie, i już wiemy, o co możemy się targować. Przykładowo mnie kurs Kutaisi – Tbilisi kosztował 10 lari, czyli jakieś 16 zł, co jest dość dobrą ceną za 230 kilometrów.

    Marszrutek jest od groma, wystarczy machnąć ręką na drodze, i jeśli ma miejsce, to się zatrzyma. Odjeżdżają również z dworców. Czasem jedynie trzeba mieć trochę nerwów i zaufania do kierowcy – standardem jest wyprzedzanie na trzeciego, trąbienie, manewry na centymetry przy pełnej prędkości. Do tego masa samochodów po ulicach Gruzji jeździ z rozbitymi szybami, bez lusterek, zderzaków, a chyba połowa ma kierownicę po prawej stronie, mimo ruchu prawostronnego. Ot, taki folklor, jest wesoło.

    Pociągi jeżdżą, ale dość rzadko i tylko raz przechodziłem przez dworzec – nic więcej na temat transportu na szynach nie wiem. Jeśli chodzi o taksówki – tutaj zdecydowanie trzeba się targować i odmawiać, aż cena nas nie zadowoli – kierowcy potrafią zbić cenę trzykrotnie, jadąc za Tobą przez kilometr i namawiając do podróży.

    Jedzenie – chaczapuri, chinkali i wino
    Tak, gruzińskie jedzenie to zdecydowanie jest coś. Jest świetne! Do tego te ceny – w restauracji w Kutaisi za dwa obiady, butelkę wina, trzy butelki piwa, dodatkowo frytki i pieczarki zasmażane z serem, wraz z napiwkiem zapłaciłem około… 60 zł.

    Kuchnia opiera się przede wszystkim na tym, że ma być dużo za niedużo. Masa zapychaczy – ciasto, ciasto i jeszcze raz ciasto. Placek po gruzińsku, chaczapuri – sama mąka. Ale na szczęście przy tym, że ma zapychać, jest jednocześnie pysznie. Polecam spróbować wszystkiego, co zaproponują Wam do zjedzenia w tym kraju – nie zawiodłem się na niczym. Jednocześnie, jeśli jesteście z Wrocławia, bądź zdarza Wam się tu bywać, to polecam Chinkalnię – restaurację przy Narodowym Forum Muzyki, która serwuje rewelacyjną gruzińską kuchnię.

    A wino… nie jestem smakoszem, ale bardzo polubiłem wino w Gruzji – zwłaszcza to domowej roboty, gdzieś u gospodarzy w małych wioskach. Pyszności + brak kaca.

    Ludzie w Gruzji
    Jednocześnie wydają się bezpośredni i zdystansowani – chętnie pomogą, albo chętnie Ci coś wcisną. Nie dogadasz się po angielsku, ale spokojnie możesz mówić po polsku, a najlepiej, jeśli znasz rosyjski. Na pierwszy rzut oka ludzie mogą wydawać się ponurzy, ale to tylko pozory – to naprawdę świetny naród, bardzo pomocny, a dodatkowo masz plusa na starcie gdy okaże się, że jesteś Polakiem. Tak, lubią nas w Gruzji, wiedzą, że też byliśmy pod komunistycznym butem, do tego kochają nas za naszego śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego pomnik możecie zobaczyć nawet w stolicy – Tibilisi.

    Kaukaz
    Dla mnie największa atrakcja w kraju Stalina – góry, góry i jeszcze raz góry! Są piękne i olbrzymie – spotkamy tu szczyty, które wspinają się na wysokość ponad 5000 m. n. p. m., a nad którymi króluje Elbrus (leżący jednak po stronie rosyjskiej). Największą atrakcją jest Kazbek, który dumnie patrzy z góry na miejscowość Stepancminda (dawniej Kazbegi), leżącą parę kilometrów od granicy z Rosją.

    Kazbek – 5033 mnpm, ośnieżony pod koniec kwietnia
    Szczególnie polecam Stepancmindę – dostaniemy się do niej z Tibilisi marszrutką (a jakże), panuje tam niepowtarzalny klimat, wioska jest naprawdę mała – mieszkańców jest mniej niż dwa tysiące. Na miejscu jest dość turystycznie, dużo hoteli i domów gościnnych, można naprawdę dobrze zjeść i wypożyczyć sprzęt do wspinaczki. Stepancminda jest punktem wylotowym na Kazbek – trzeci co do wielkości szczyt Gruzji i siódmy co do wielkości szczyt Kaukazu.

    Czy warto odwiedzić Gruzję?
    Zdecydowanie! Zwłaszcza, że stało się to proste ze względu na naprawdę tanie loty w tę stronę, które oferuje WizzAir. Kraj przypomina trochę Polskę jakieś dwadzieścia lat temu. W kwestii bezpieczeństwa – zdecydowanie nie ma się czego obawiać, poruszałem się jak miejscowy – miastem nocą, metrem, marszrutkami, i nic złego mnie nie spotkało, ani nikt nie rzucał mi ostrzegawczych spojrzeń. Nie ma się czego bać, a na miejscu czeka na nas świetna kuchnia, niskie ceny, świetni ludzie i fenomenalna natura.

    Wpis ze zdjęciami dostępny tutaj: LINK

    #zwtravel #podroze #podrozujzwykopem #gruzja
    pokaż całość

    źródło: zbigniewwu.pl

  •  

    "Uzbekistan?! Przecież tam nic nie ma!" - tak krzyczeli ludzie, kiedy mówiłem, że wybieram się do tego kraju. Otoż jest, a dowód nr 1 na to twierdzenie przedstawiam poniżej: http://jedzbawsie.pl/2017/01/03/uzbekistan-chiwa/
    #podrozujzwykopem #azja #azjasrodkowa #podroze #islam pokaż całość

  •  

    Mireczki, dziś trochę cieplejsze rejony - wybrałem tylko dwa miejsca, za to tam, gdzie jest w miarę ciepło i będzie można odpocząć od naszej zimy.

    Dodaję ten wpis bardziej organizacyjnie - na początek tag #zwtravel stał się moim autorskim tagiem, za co Wam dziękuję, bo bez takiej liczby obserwujących na pewno by do tego nie doszło, więc na dniach postaram się go lekko spersonalizować - dobrać jakieś fajne foto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Druga sprawa - dostaję na priv prośby o wołanie do wpisów - łatwiej będzie w ten sposób: jeśli chcesz być wołany do kolejnych wpisów na temat lotów, zaplusuj ten wpis.

    Dobrze byłoby też wiedzieć, co konkretnie Was interesuje - wypisać wszystkie promocje na loty do Londynu czy Norwegii, których jest multim, czy wolicie na przykład ciepłe rejony? Zwiedzić cokolwiek jak najtaniej, czy bardziej egzotycznie za lekko więcej kasy? Dlatego dołączam sondę.

    Poniżej parę lotów - na wyrwanie się choć na trochę z zimy.

    Wyspy Kanaryjskie i Malta - Kanary na styczeń, Malta na cieplejszy okres - końcówka lutego, marzec.

    Wyspy Kanaryjskie - pogoda w styczniu: średnia temperatura w styczniu to - 21 stopni Celsjusza, 6 godzin słonecznych dziennie

    20.01.2017 lub 24.01.2017
    07:30 Warszawa Modlin (WMI) - Newcastle (NCL) 09:00
    13:05 Newcastle (NCL) - Teneryfa (TFS) 17:50

    30.01.2017
    06:45 Teneryfa (TFS) - Birmingham (BHX) 11:15
    19:45 Birmingham (BHX) - Warszawa Modlin (WMI) 23:15

    272 zł - wszystkie loty Ryanair

    20.01.2017
    09:10 Gdańsk (GDN) - Sztokholm Skavsta (NYO) 10:25 - Ryanair
    15:45 Sztokholm Skavsta (NYO) - Gran Canaria (LPA) 20:50 - Ryanair

    31.01.2017
    06:35 Gran Canaria (LPA) - Kolonia (CGN) 12:10 - Ryanair
    17:25 Kolonia (CGN) - Gdańsk (GDN) 18:55 - WizzAir

    294 zł

    20.01.2017
    13:50 Berlin Schoenefeld (SXF) - Gran Canaria (LPA) 18:00

    31.01.2017
    06:35 Gran Canaria (LPA) - Kolonia (CGN) 12:10
    13:25 Kolonia (CGN) - Berlin Schoenefeld (SXF) 14:40

    226 zł, wszystkie loty Ryanair

    --------------------------------------------------------------------------------

    Malta - średnia temperatura w marcu to - 18 stopni Celsjusza, 7.33 godzin słonecznych dziennie

    06.03.2017
    14:40 Katowice (KTW) - Bolonia (BLQ) 16:20 - WizzAir
    19:05 Bolonia (BLQ) - Malta (MLA) 20:55 - Ryanair

    10.03.2017
    13:40 Malta (MLA) - Katowice (KTW) 16:25 - WizzAir

    222 zł

    27.02.2017
    19:45 Poznań (POZ) - Malta (MLA) 22:35

    06.03.2017
    16:25 Malta (MLA) - Poznań (POZ) 19:20

    239 zł, wszystkie loty Ryanair

    03.03.2017
    19:05 Wrocław (WRO) - Malta (MLA) 21:50

    11.03.2017
    15:55 Malta (MLA) - Wrocław (WRO) 18:40

    246 zł, wszystkie loty Ryanair

    #podroze #podrozujzwykopem

    Przypominam, że można mnie również znaleźć na facebooku i na moim blogu, gdzie oprócz lotów skrobię również co nieco o podróżach i podobnych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    O jakich lotach wolisz częściej być informowany?

    • 192 głosy (20.45%)
      Jak najcieplej w ramach tanich linii
    • 104 głosy (11.08%)
      Droższe kierunki typu Azja, Am. Płd. itp.
    • 108 głosów (11.50%)
      Wszystko poza Europą - byle coś nowego i tanio
    • 422 głosy (44.94%)
      Jak najtaniej - każdy lot do 5 dych
    • 113 głosy (12.03%)
      Naprawdę duże okazje tanich linii
  •  

    2. obudź się jeszcze dobrze naebany o 13
    1. zobacz że jest promocja na bilety do Iranu (400PLN)
    3. kup bilet
    7. czuj dobrze człowiek

    #iran #podroze #podrozujzwykopem #2017

    •  

      @adrian__: tak, od razu zwrotka. Możliwe, że przyczepili się o działalność dziennikarską. Co prawda chodzi o "naczelnego" na portalu rowerowym, ale dziennikarze nie są zbyt mile widziani w Iranie.
      Z tego co pamiętam była to druga nieudana próba tej osoby.

    •  

      @Frank_Costello / @adrian__ jeśli na lotnisku w Iranie pojawisz się w stanie wskazującym odeślą cię skąd przyleciałeś. Samoloty "zachodnich" linii nie zostają tam na długo głównie ze względu na alkohol który jest na pokładzie a stewardessy z reguły starają się nie opuszczać pokładu samolotu :)

      Co do wiz lotniskowych - prawdę mówiąc nigdy nie ryzykowałem - wolałem załatwić sobie wizę przed wyjazdem żeby nie liczyć na grymasy urzędnika, ale tak ogólnie jak pytają skąd jesteś - odpowiadasz Lahestan i od razu banan na twarzy :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Poleciałem specjalnie do Mediolanu żeby zobaczyć jak się tutaj świętuje nowy rok.
    Ludzi od chuja i połowa pali, a Ciebie wkurwia już sam widok papierosa nie mówiąc juz o wdychaniu dymu.
    No ale trudno, zaraz 0:00 i pokaz fajerwerków Ci wszystko wynagrodzi.
    Odliczanie.. 3..2..1..0.. ze sceny puścili konfetti
    Koniec imprezy można się rozejsc
    No kurwa...
    A mogłem teraz grac w Tomb Raider.. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #norbertwpodrozy #sylwesterzwykopem #podrozujzwykopem
    Centrum miasta przed sylwestrem na zdjęciu
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jako ze dziś slonce swieci zaczynamy test panela. Telefon lumia 550 stan baterii 40% #itemyzchin #gadzety #podroze #podrozujzwykopem

    •  

      @weglowy: po prostu od recenzji wymagam trochę więcej niż "naładowało moją lumię"... bo tą lumię to i ładowarką na korbkę naładujesz.

    •  

      hujowe prawo bo juz bym instalacje na dachu położył

      @weglowy: jeśli masz przez to na myśli konieczność odsprzedaży prądu to równie dobrze możesz ten prąd gromadzić i zużywać w domu. Sprzedawać musisz nadwyżki, a to i tak tylko od instalacji powyżej 40kW. To co zużyjesz jest twoje, nie jest tak że prąd musi zostać przemaglowany przez elektrownię.

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    TL;DR:

    Chcę wrzucać co jakiś czas podsumowanie promocji linii lotniczych - okazyjne oferty z Polski w ciepłe / warte odwiedzenia miejsca.

    Jeśli podoba Ci się ten pomysł - zostaw plusa, będę wiedział, że warto wrzucać je również na Mirko!

    I tak spędzam czas w wyszukiwarkach poszukując fajnych, korzystnych cenowo lotów w różne miejsca na świecie - postanowiłem podzielić się z Wami różnymi okazjami, na które uda mi się trafić. Co jakiś czas wrzucę małe podsumowanie z aktualnymi promocjami lotniczymi, część z Was może z nich skorzysta - z czego bardzo będę się cieszył. Na początek krótkie informacje, jeśli się przyjmie - cykl rozwiniemy.

    W najbliższych dniach, 27-29,12 WizzAir ma promocję na loty w wybrane miejsca: -30% na cenę biletu, więc od tej promocji zaczniemy! Na pierwszy ogień Islandia, Gruzja oraz Wielka Brytania!

    ISLANDIA:
    Gdańsk - Reykjavik
    272,80 zł
    przykładowy termin: 20-23.01.2017

    GRUZJA:
    Warszawa - Kutaisi
    216,80 zł
    przykładowy termin: 27.01 - 04.02.2017

    WIELKA BRYTANIA:
    Wrocław - Londyn
    104,80 zł
    przykładowy termin: 26-29.01.2017, do tego masa lotów na styczeń/luty/marzec w podobnej cenie.

    Dlaczego, skoro jest masa podobnych stron jak WakacyjniPiraci itp.? Z prostego powodu - czasem udaje mi się być szybszym, i wyhaczyć takie rodzynki jak Izrael za ~150 zł kilka dni przed wszystkimi tego typu portalami. Mogę pomóc trafić na dogodny lot zanim trafią na niego masy ludzi z innych stron i jednocześnie chcę pokazać, że podróżowanie w piękne i odległe miejsca naprawdę potrafi być tanie ;)

    Jeśli podoba Ci się ten pomysł - zostaw lajka bądź komentarz, a na pewno będę kontynuował ten cykl.

    Docelowo chciałbym tworzyć obszerne listy z datami i cenami, dla wielu lokalizacji, oczywiście nie opierać się tylko na tanich liniach jak WizzAir czy Ryanair, ale dodawać również egzotyczne miejsca - jak Brazylię, gdzie udało mi się polecieć za <900 zł.

    #podroze #podrozujzwykopem #loty #tanieloty

    #zwtravel - zapraszam do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Mirki, pijcie ze mną kompot!

    Od jakiegoś czasu powoli skłanialiśmy się z różowym powoli do decyzji, żeby w końcu ruszyć w świat, zwiedzać, pracować, przeżyć długą przygodę związaną z odwiedzaniem kolejnych zakątków świata.

    Dzisiaj w końcu po prostu usiadłem do komputera i kupiłem bilety w jedną stronę na Islandię na 31 marca, więc 3 miesiące na spokojnie w Polsce, żeby pozamykać wszystkie sprawy, odłożyć jeszcze trochę gotówki i przygotować się na wyjazd ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Cieszę się jak dziecko! Mimo, że na miejscu nie wiedzie mi się źle, mam swoją małą firmę i kilka osób, z którymi pracuję, zaczynam spełniać największe marzenie :)

    Przy okazji - ktoś był na Islandii, idzie tam znaleźć pracę jakąkolwiek tylko z angielskim? Szukać przez internet, na miejscu?

    Jeśli nie znajdziemy, to nastawiam się też np. na wolontariat. Dzięki za pomoc!

    #chwalesie #podroze #podrozujzwykopem #islandia #zwtravel
    pokaż całość

    •  

      @matde: Okej, zacznę przez Internet, najwyżej zobaczy się na miejscu :) a z kennitalem to jest teraz tak, że można go otrzymać jedynie, gdy masz już umowę o pracę, czy źle doczytałem?

    •  

      @zbigniew-wu: Raczej dobrze doczytałeś choć ja nie miałem z tym, żadnego problemu. Może przez to, że miałem tymczasowy na 3 mce w 2007 i jak wróciłem 2014/15 to udało mi się go odnowić (już chyba na stałe). Większość ludzi których tam poznałem - była tam już wcześniej z "nowych" jeden z moich znajomych usłyszał od szefowej, że nie powinna mu dawać umowy bez kennitala ale był potrzebny do pracy i go dostał.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Mirabelki i Mirki dziś końce lvl 29ty. :)
    Za 54 dni ruszam w podróż mojego życia. Plan jest na 6 miesięcy.
    Pijcie ze mną kompot :)

    PS. W planie #rpa ( #kapsztad ), #malezja #indonezja #tajlandia #kambodza #laos #birma
    Co później... Okaże się :) Może będzie też #iran #gruzja
    PSS. #ajswpodrozy zapraszam do śledzenia tagu. Będę tu publikował ciekawostki z mojej podróży

    #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #podrozujzwykopem

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,1:2,0:0,0:1,1:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0