•  

    TL;DR Honorowi Dawcy Krwi zapisują się do Braterstwa za darmo

    Braterstwo to inicjatywa prospołeczna, oparta na ludziach, którzy dają coś od siebie bez oczekiwania prywatnego zysku. Do tego grona bez wątpienia należą Honorowi Dawcy Krwi. Z tego powodu od dzisiaj każda osoba, która w ciągu ostatnich 6 miesięcy oddała krew zostanie przyjęta do stowarzyszenia za darmo.

    Składka członkowska (tylko dziesięć zł rocznie, najniższa w Polsce) będzie naliczana dopiero od drugiego roku członkostwa w stowarzyszeniu. Żeby skorzystać ze zwolnienia wystarczy wysłać na nasz adres mailowy (dostępny w zakładce kontakt na stronie) zdjęcie legitymacji Honorowego Dawcy Krwi z wpisem o oddaniu krwi w ciągu ostatniego półrocza. Dane osobowe powinny się zgadzać, rzecz jasna.

    Mam nadzieję, że zwolnienie zachęci zarówno część dawców krwi do wyrabiania pozwolenia na broń palną, jak i kilku strzelców do honorowego oddawania krwi.
    Członkostwo w Braterstwie jest wystarczającą przesłanką do uzyskania pozwolenia na broń palną do celów kolekcjonerskich przez praworządnych, zdrowych psychicznie i dorosłych Polaków.

    #pozwolenienabron #braterstwo #honorowidawcykrwi
    pokaż całość

    •  

      @avltree: też mi to przyszło do głowy. Mam na broń palną sportową do celów kolekcjonerskich, można by niby zrobić "pełne". Ale tak jak pisałem, nie wierzę za bardzo w przychylność komisji ;)

    •  

      @ppqa: Znając życie, tak czy inaczej trzeba by się z nimi sądzić - w końcu powyższy wyrok to nie precedens, nie ten system prawny ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    TL;DR: zrobiłem darmowy kurs na patent PZSS z testami i bazą pytań

    Od kilku dni funkcjonuje przygotowana przez Braterstwo strona z kursem na teoretyczną część patentu strzeleckiego PZSS: PatentStrzelecki.eu. Jest to zbiór lekcji, fiszek oraz testów typu „ABC” pokrywający cały zakres regulaminowego kursu na patent strzelecki wg PZSS. Fiszki i testy zawierają ponad 320 pytań z patentu strzeleckiego na podstawie UoBiA, rozporządzeń, prawa karnego i regulaminów PZSS. To największa w Polsce baza pytań.

    Treści są wyczerpujące, cytują źródła i pozwalają na szybką, skuteczną naukę prezentowanych informacji. Fiszki i testy są specjalnie zaprojektowane pod smartfony, proste w obsłudze i wygodne.

    Możesz zobaczyć, jak wyglądają fiszki lub test ABC na przykładowych pytaniach. Te przykładowe pytania są trochę z przymrużeniem oka, w przeciwieństwie do treści samego kursu, który w 100% jest na poważnie.

    PatentStrzelecki.eu jest za darmo, bez reklam, bez rejestracji. Tak już pozostanie.

    Celem projektu PatentStrzelecki.eu jest ułatwienie dostępu do wiedzy, niezbędnej do uzyskania patentu i w konsekwencji pozwolenia na broń do celów sportowych (i pozwolenia na broń sportową do celów kolekcjonerskich!).

    Kurs może być wykorzystywany przez wszystkich: kluby sportowe, które nie chcą niepotrzebnie samemu przygotowywać informacji teoretycznych (skupcie się na praktyce!), kursantów, którzy są powtórzyć wiadomości przed egzaminem, czy po prostu osoby zainteresowane tą wiedzą.

    Kurs będzie ciągle rozwijany. Jeśli chcesz coś dodać, odjąć, lub poprawić, napisz do mnie maila (adres w menu kontakt). Zapewne jest sporo poprawek do wprowadzenia i będziemy to sukcesywnie robić, jak tylko je zidentyfikujemy.

    #bron #pozwolenienabron #patent
    pokaż całość

  •  

    Trochę spóźnione #chwalesie w #bron
    Zakup w piątek, w weekend już pierwsze strzelanie - działa jak złoto ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Polecam wszystkim - rok temu sam czytałem takie wpisy na mirko a teraz mam już swoje zabawki :)
    Pozdrowienia dla kolegów z Braterstwa (trochę tu nas jest).

    #strzelectwo #bronpalna #pozwolenienabron pokaż całość

  •  

    Byłem dziś na małych zakupach. Operacje "Pozwolenie i pierwszy pistolet" można uznać za zakończoną.

    Btw. ponoć w pistoletach XDM nie używa się zbijaków. Wie może ktoś coś więcej na ten temat?

    #bronpalna #bron #pozwolenienabron

    źródło: xdm 45.jpg

  •  

    W dniu 4 listopada 2016 r. poseł Bartosz Józwiak z klubu poselskiego Kukiz’15 skierował do laski marszałkowskiej projekt ustawy liberalizującej dostęp do broni palnej. Projekt został przygotowany przez Jarosława Lewandowskiego z Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce we współpracy z ROMB.

    http://www.wykop.pl/link/3432847/poslowie-kukiz-15-wniesli-projekt-ustawy-liberalizujacej-dostep-do-broni-palnej/

    #4konserwy #bron #kukiz #kukiz15 #romb #pozwolenienabron #mikroreklama
    pokaż całość

  •  

    #pozwolenienabron #bron #gunboners

    Dzień dobry,
    Stowarzyszenie Braterstwo 01.11.2016 roku przejdzie gruntowne zmiany. Na tym forum jest wielu członków Braterstwa, zatem zdecydowałem się też tutaj opublikować opis tych zmian.

    TL;DR
    Powoli (za 1.5 roku) zamykam stowarzyszenie zwykłe, które do dziś stanowiło trzon Braterstwa, na jego miejscu (w tej samej domenie internetowej i adresie fizycznym) powołałem inne -- KS Amator -- zarejestrowane w KRS i moim zdaniem lepsze. Niestety, ze składką 10 zł rocznie.
    Jest trochę pomieszania z nazwami. Stare stowarzyszenie nazywa się "Braterstwo" i chcę zachować częściowo tę nazwę. Zatem od dziś uznaję Braterstwo za ruch społeczny -- którym de facto się stało -- oparty na nowym stowarzyszeniu: KS Amator.

    Wstęp teoretyczny, nostalgia

    Braterstwo działa od dwóch lat (i jednego miesiąca) i jest jednym z największych, jeśli nie największym, stowarzyszeniem kolekcjonerów broni palnej w Polsce.
    Zostało utworzone z powodu braku stowarzyszeń, które by chciały mnie bezproblemowo przyjąć w swoje szeregi. Założyłem je dla siebie i braci (bracia nie mają nawet jednej sztuki broni, mimo pozwoleń od roku). Z wdzięczności za tysiące postów pełnych wskazówek, jakie szanowny Kolega 9x19 publikuje na forum, postanowiłem od początku działalności otworzyć je dla każdego kto napotka na taki sam problem. Zainteresowanie przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania.

    Pomogłem ponad 1850 kolekcjonerom i ta liczba rośnie z tygodnia na tydzień o kilkadziesiąt kolejnych osób. Mamy w swoich szeregach funkcjonariuszy chyba wszystkich służb mundurowych (poza CBW i SKW, ale nie mam pewności, bo mały odsetek funkcjonariuszy się identyfikuje w listach).
    Odkąd działam z Braterstwem zdecydowanie więcej czytam i piszę niż strzelam (to chyba minus), nawiązałem kontakt z kilkoma grupami lokalnymi, miałem też bardzo drobny udział w przygotowywaniu strzelnicy w Brzegu Dolnym.

    Niestety, moje małe stowarzyszenie zwykłe nie jest przystosowane do takiej skali potrzeb. Mając to na uwadze, chcąc lepiej wspierać ruch odbudowy kultury posiadania broni palnej w naszym kraju, postanowiłem przebudować całe Braterstwo od zera.

    Geneza zmian:

    W toku działalności zidentyfikowałem następujące problemy:
    -- zaświadczenia się wysyłane zaraz po rejestracji, podczas gdy większość członków potrzebuje ich zdecydowanie później i się deaktualizują
    -- zbyt długie (nawet miesiąc!) oczekiwanie członków na zaświadczenie związane z wysyłką listem zwykłym
    -- brak ochrony danych osobowych przesyłanych listami zwykłymi
    -- brak możliwości automatyzacji ponownej przesyłki zaświadczeń, która jest niezbędna gdyż wiele WPA wymaga świeżych papierów
    -- możliwość przejęcia kontroli nad stowarzyszeniem; w tym przypadku ogromna ilość wrażliwych danych osobowych posiadaczy broni (jedna z największych baz w Polsce) może wpaść w niepowołane ręce
    -- coraz wyższe koszty, które muszę osobiście ponosić (same koperty to kilkaset złotych rocznie)
    -- żmudny proces obsługi korespondencji z deklaracjami członkowskimi
    -- marnowanie czasu członków poprzez wysyłanie ich na pocztę
    -- niski poziom integracji uczestników stowarzyszenia
    -- brak możliwości zamknięcia stowarzyszenia (nieosiągalne warunki regulaminowe)
    -- niższa reputacja spowodowana statusem stowarzyszenia zwykłego
    -- nie mogę mieć klubu sportowego na jego podstawie

    Nakreśliłem też porządany kierunek zmian:
    -- stowarzyszenie rejestrowane w KRS, z księgowością, kontem bankowym itp
    -- obsługa członków przez internet, brak konieczności papierowej wysyłki deklaracji przez kandydata
    -- automatyzacja obsługi płatności, żadnego czekania na księgową
    -- krótsze, maksymalnie 3 dniowe oczekiwanie na dokumenty od stowarzyszenia
    -- wysyłka dokumentów papierowych wyłącznie poprzez listy polecone, priorytetowe
    -- wysyłka zaświadczeń na żądanie kandydata, świeże papiery do wniosków
    -- zdolność stowarzyszenia do utrzymania się bez drenowania mojej kieszeni
    -- ograniczenie ilości żmudnej pracy, którą muszę wykonywać w związku z obsługą członków. Obecnie jest to ok 2-3h tygodniowo
    -- aktywniejsza promocja posiadania broni palnej

    Dodatkowe, istotne kwestie:
    -- zakładam strzelecki klub sportowy. Od tego się zaczęło i jak już się zabrałem, to okazało się że przede wszystkim muszę poprawić Braterstwo.

    Jak przeprowadzone zostaną te zmiany?
    Braterstwo stało się marką (w moim przekonaniu) i jakimś ruchem społecznym. Dlatego chcę, żeby moje działanie cały czas funkcjonowało pod tą nazwą. Jednocześnie, "Stowarzyszenie o charakterze strzeleckim i kolekcjonerskim >>Braterstwo<<" (dalej nazywane "stare stowarzyszenie") jest anachroniczne i nie do naprawienia. Na jego miejsce utworzyłem nowe stowarzyszenie, które przylepię do Braterstwa, jakbym zszywał kołdrę z patchworku.

    31 sierpnia zarejestrowałem w KRSie "Stowarzyszenie >>KS Amator<<", REGON: 365284664, NIP: 8952092031, KRS: 0000631563. Celem jest zastąpienie wadliwego, niedostosowanego do masowego użytkownika starego stowarzyszenia.

    Co się stanie ze Stowarzyszeniem o charakterze strzeleckim i kolekcjonerskim „Braterstwo”?
    Zaczynając od 01.11.2016 nie będzie już możliwości wygenerowania formularza członkowskiego do starego stowarzyszenia. Wszyscy, którzy zdążyli wygenerować zaświadczenie i je podeślą do końca 2016 roku, zostaną przyjęci do starego stowarzyszenia. Od 2017 roku stare stowarzyszenie nie będzie przyjmowało więcej członków.

    Stare stowarzyszenie przestanie istnieć 20 maja 2018 roku (za 1.5 roku) w związku z niedopełnieniem obowiązku rejestracji w ewidencji stowarzyszeń zwykłych. Jest to jedyna droga uśmiercenia tego tworu :).
    Każda osoba, która jest członkiem starego stowarzyszenia pozostanie jego członkiem aż do likwidacji. Zatem ma czas do 20 maja 2018 roku, żeby zapisać się do innego stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim.
    Do czasu zamknięcia stowarzyszenia pozostanie ono aktywne, wszystkie moje następne działania będą firmowane zarówno przez KS Amator, jak i stare stowarzyszenie.

    Jeśli któryś z członków starego stowarzyszenia zapragnie otrzymać zaświadczenie o członkostwie na koniec jego działalności (np żeby mieć udokumentowaną historię członkostwa na wszelki wypadek w przyszłości), będzie taka możliwość. Będzie to usługa płatna w zależności od stopnia automatyzacji, jaki uda mi się uzyskać, ale kwota zmieści się w 10 - 20 zł (w tym wliczony znaczek polecony priorytet).

    Wszyscy członkowie otrzymają kilkukrotne przypomnienie mailowe o tych zmianach. Poza publikacją na forum wrzucę też tę informację na stronę Braterstwa.

    Co to za nowe stowarzyszenie?
    Każdego z obecnych członków (i wszystkich innych chętnych też) zachęcam do zapisania się do nowego stowarzyszenia, bo ono powstaje dla was. Zaczynając od 01.11.2016 Braterstwo będzie opierało się na nowym stowarzyszeniu -- KS Amator. Zapis do KS Amator jest możliwy na podstronie witry Braterstwa. Ten moduł jest nowy, trochę przetestowałem, ale mogą się pojawić błędy. Będę starał się je likwidować jak najszybciej. Proszę o cierpliwość.

    Znaczącą różnicą jest fakt, że KS Amator wymaga opłacania składek członkowskich, których wysokość ustaliłem na 10 zł. Ta zawrotna kwota uniezależni mnie od wysyłanych przez was znaczków, pozwoli wysyłać masowe przesyłki polecone na podstawie umowy z pocztą i sfinansuje zakup wszystkich akcesoriów biurowych, które do tej pory mnie obciążały.

    Jakie są minusy zmian dla członków?
    -- opłaty. Koleżanka dała mi papierową deklarację akcesu do Braterstwa w listopadzie 2014 roku i do tej pory na tym jedzie. To było niezłe.

    Jakie są plusy zmian dla członków?
    -- mniejsza szansa, że stowarzyszenie zniknie, zamknie się lub zbankrutuje. stare stowarzyszenie bankrutuje codziennie gdy wyciągam prywatną kopertę, żeby przesłać nowej osobie papiery
    -- stowarzyszenie zarejestrowane w KRS. Wg niektórych to lepiej (choć pozostaję nieprzekonany)
    -- dzięki wykastrowaniu demokracji w statucie KS Amator masz pewność że osoba, której przekazałeś/aś swoje dane osobowe (czyli ja) trzyma nad nimi pieczę i nie ma możliwości, żeby te dane zostały oddane w niepowołane ręce.
    -- wpłacając co roku małą składkę mamy czytelny dowód aktywności członka w życiu stowarzyszenia, nie ma już więcej wątpliwości
    -- otrzymywane przez Ciebie druki będą tak aktualne jak zechcesz. Możesz zamówić zaświadczenie trzy dni przed wnioskiem i dać WPA Katowice jeszcze ciepłe, oni to lubią
    -- Twoje dane osobowe nie zgubią się w liście zwykłym. Mogą się zgubić w poleconym, ale poczta robi to rzadziej
    -- wymiernie wspierasz popularyzację pozwoleń kolekcjonerskich, zwłaszcza w zakresie mojej działalności (to może być i minus, zależy od odbiorcy)

    Nie chcę płacić, było za darmo i było dobrze
    Było fajnie, zgoda. Ale nie chcę już wykonywać żmudnej pracy robota (godzina miesięcznie schodzi mi na samo otwieranie kopert i prostowanie kartek) bez sensu. Kto nie idzie do przodu ten się cofa.
    Pamiętaj, że zawsze możesz założyć swoje prywatne stowarzyszenie do celów kolekcjonerskich i mieć totalną niezależność. To nie jest dobry sposób na oszczędność, ale to dobry sposób na samodzielność i tworzenie nowej jakości w swoim otoczeniu, jeśli jesteś w stanie spamiętać kilka terminów i odpowiadać na wszystkie pisma od instytucji. Zalecam pasjonatom.

    Ważne kwestie na koniec
    Twoje pozwolenie oparte na starym stowarzyszeniu nie jest w żaden sposób zagrożone i nie będzie do 20 maja 2018 roku (za 1.5 roku). Stare stowarzyszenie, mimo nie przyjmowania nowych członków, w dalszym ciągu będzie organizować aktywności, spotkania, pokazy i popularyzować posiadanie broni do celów kolekcjonerskich. Nadal będzie odpowiadać na wszystkie zapytania odpowiednich instytucji. Masz 1.5 roku na zapisanie do innego stowarzyszenia (zachęcam do pozostania w Braterstwie, wersja 2.0). Wszystko jest ok.

    Mam nadzieję, że zaproponowane zmiany i usprawnienia spotkają się z aprobatą obecnych członków stowarzyszenia. Może się okazać, że pozwolenia kolekcjonerskie będą najlepszą opcją na posiadanie broni palnej w Polsce i chciałbym przyczynić się do łatwości uzyskania i utrzymania takich uprawnień przez jak najszerszą rzeszę dorosłych, praworządnych i zdrowych psychicznie Polaków.
    pokaż całość

  •  

    Podobnie jak koledzy @ShutUpMeg i @Seeker udało mi się w ostatnim czasie zakończyć batalię o pozwolenie na broń :)
    Oczywiście w między czasie otrzymywałem pytania typu
    -jak wygląda moje uczestnictwo w stowarzyszeniu kolekcjonerskim
    -oryginały dokumentów potwierdzających uczestnictwo w spotkaniach stowarzyszenia kolekcjonerskiego
    Potem było też telefoniczne pytanie na jakie rodzaje broni wnioskuję w "dopuszczeniu do broni" WTF? Musiałem napisać kolejne pismo.

    Spełniałem wszystkie wymogi, więc nie było innej możliwości jak otrzymanie pozytywnej decyzji. Żadnych dokumentów o uczestnictwie w spotkaniach nie dosyłałem.

    Wielkie dzięki dla stowarzyszenia Braterstwo @WolnoscRownoscBraterstwo za darmowe członkostwo. Bez szansy na pozwolenie kolekcjonerskie nie bawiłbym się w pozwolenia na broń. Mimo regularnego treningu nie jestem pewny czy w przyszłości też będę miał czas na utrzymanie licencji.

    #pozwolenienabron #bronpalna #strzelectwo #bron
    pokaż całość

    •  

      -jak wygląda moje uczestnictwo w stowarzyszeniu kolekcjonerskim
      -oryginały dokumentów potwierdzających uczestnictwo w spotkaniach stowarzyszenia kolekcjonerskiego


      @Dzieciok: Jak odpowiedziałeś na te pytania? :)

    •  

      @zasypiam: Zgodnie z prawdą, że nie uczestniczyłem w spotkaniach.
      Nie pisz przypadkiem, że robisz coś innego ciekawego bo jeszcze będą chcieli to zweryfikować(np. kolekcjonowanie militariów itp. itd.)
      Spełniałem wymogi formalne, więc musieli mi dać pozwolenie. Moim zdaniem to pytania miało na celu żebym sam zaproponował mniej sztuk broni na pozwoleniu, co zrobiłem.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Podobnie jak wczoraj kolega @Seeker ja też robię małe #chwalesie (chociaż moje to nie #comicsansbonners)
    Równo po 9 miesiącach i tygodniu od zapisania się do klubu dostałem pozwolenie. Odjąć staż to całość gdzie z przerwami coś się faktycznie działo trwała mniej niż pół roku. Teraz czekam na promesę i pewnie przed gwiazdką pierwsze zakupy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Muszę przyznać że Wrocławskie WPA wyrobiło się bardzo sprawnie - całość 2,5 tygodnia, już w pierwszym tygodniu po złożeniu wniosku dzwonił do mnie dzielnicowy.
    Ukłony również dla całego stowarzyszenia Braterstwo @WolnoscRownoscBraterstwo - mam nadzieję że za jakiś czas będę mógł na spotkaniu pochwalić się własnym, ciekawym egzemplarzem, poluję na Mosina 1890/30 :)
    Oprócz kolekcji są jeszcze 3 sloty na pozwoleniu sportowym, prędko tego nie zapełnię.

    #pozwolenienabron #bronpalna #strzelectwo
    pokaż całość

  •  

    Mirki zobaczcie co dziś dostałem. Wreszcie, chciało by się rzec. Quest zaczęty z początkiem tego roku właśnie się zakończył - no +/- bo jeszcze promesy, ale to już detal.

    Całość zajęła 248 dni.

    #bronpalna #chwalesie #pozwolenienabron #comicsansbonners

    źródło: decyzja.jpg

    •  

      @nico112: Zawsze uważałem Cię za poważnego i merytorycznego użytkownika, proszę nie idź tą drogą ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    •  

      @avltree:
      No ogólnie mniej więcej przynajmniej starałem się taki być ale jak ktoś czepia się słówek to robię się lekko złośliwy. Faktycznie trochę niefortunnie się wyraziłem bo powinno być, że broń do samoobrony jest wykorzystywana tylko przez 1% ofiar i to w kraju który ma jej najwięcej na świecie ale po co tłumaczyć to komuś kto od razu czepia się słówek, zarzuca ci kłamstwo i działanie na zlecenie?

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Mireczky, dzisiaj mam egzamin na patent strzelecki, dajcie plusika na szczęście. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #strzelectwo #strzelnica #pozwolenienabron

    •  

      @gorfag Poszło perfekcyjnie - wszystko zaliczone w stu procentach. W skład części praktycznej wchodziło strzelanie z glocka z 10 m 5 strzalow, beryla 15m 5 strzałów i strzelby 15m 3 strzały . Generalnie nie chodziło o trafienie konkretnego miejsca na tarczy, najważniejsze było skupienie. Kryteria nie były jasno określone, bodajże 3 z 5 strzałów miało się mieścić w okręgu o średnicy 15 cm. W przypadku strzelby 2 z 3. Teoria była dość prosta, zwłaszcza, że dzień przed zaliczeniem miałem szkolenie przygotowujące.
      A zdawałem w Aleksandrowie Łódzkim.
      pokaż całość

    •  

      @gorfag ano i bardziej niż trafianie to sprawdzali zachowanie zasad bezpieczeństwa na strzelnicy. Także trzeba pamiętać, że broń w stronę kulochwytu a już na pewno, żeby nie odkładać naladowanej broni, żeby np. poprawić ochronę słuchu

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    TL;DR: egzamin w WPA na pozwolenie kolekcjonerskie to celowe uwalanie ludzi. Na tym egzaminie zdała 1 na 16 osób, czyli 6.25% podchodzących do egzaminu.

    Dużo osób zastanawia się, czy iść drogą zwykłego pozwolenia do celów kolekcjonerskich w pełnym zakresie, czy wybrać polecaną przez wielu (także przez nas) drogę pozwolenia do celów sportowych oraz pozwolenia do celów kolekcjonerskich ograniczonego do broni sportowej. Głównym argumentem za polecaną przez nas drogą jest uniknięcie egzaminu przed Policją. Ale czy ten egzamin może być rzeczywiście aż taki trudny?

    Publikowaliśmy już długi opis takiego egzaminu, dziś mamy dla Was kolejną relację z WPA Wrocław. Z treści tej relacji wynika jednoznacznie: Policja nie widzi potrzeby wydawania pozwoleń na broń i stara się ograniczać ilość tych pozwoleń. Także organizując egzaminy polegające głównie na uwalaniu podchodzących do nich ludzi. W dzisiejszej historii na 16 egzaminowanych tylko jedna osoba zdała. Niestety, nie był to autor relacji.

    Relacja z egzaminu (pogrubienia są moje, nie autora)
    Część teoretyczna:
    przystąpiło 11 osób, 3 kolekcjonerów i 8 na dopuszczenie. Zdało 3 kolekcjonerów i 1 przyszły ochroniarz.
    Pytania standardowe, ani trudne ani łatwe -- ile dni na rejestrację, na ile lat EKB, na jaką broń nie może być wydane pozwolenie kolekcjonerskie itp. Koledzy i koleżanki na dopuszczenie polegli głównie na pytaniu o art. 30 UoBiA, ale nie pamiętam dokładnie treści.
    Po sprawdzeniu wzywali kolejno do sali, podawali wynik, w przypadku zdania informacja "do zobaczenia za pół godziny na strzelnicy".

    Część praktyczna:
    oprócz 4 osób z teorii, czekało około 5 poprawkowiczów. Komisja przyjechała ostatnia, sprawdzili obecność i wytłumaczyli co i jak. Najpierw część praktyczno-teoretyczna, tj. pytania o regulamin strzelnicy i rozkładanie broni. Pojedynczo, najpierw ci którzy pierwszy raz. Pierwszy kolega kolekcjoner niestety uwalił. Potem ja -- wylosowałem zestaw pytań:
    1. Gdzie i na czyje polecenie można na strzelnicy wyjmować broń i gdzie, na czyje polecenie można celować i strzelać?
    2. Czy i na jakich warunkach na strzelnicy mogą przebywać zwierzęta i dzieci (tutaj zacytowałem słowo w słowo wzorcowy regulamin i zostałem pochwalony za użycie słowa "nadzór" a nie "pilnowanie" czy inne)?
    3. Wybrać dowolną broń, omówić warunki bezpiecznego posługiwania się, ładowania, (...) oraz rozłożyć i nazwać części.

    Na stole leżały pistolety: P99, Glock 17, Margolin, P22. Z długiej Glauberyt, kałach, kbks i CZ550. Wybrałem P99 i tutaj od razu ciekawostka:
    W piśmie z WPA dostałem informację że praktyka będzie z P99. Na karcie egzaminacyjnej, już na teorii, każdy przy nazwisku miał wypisane rodzaje broni i u mnie był Glock 17. Okazało się, że po aferze z pękającą iglicą wycofali P99 z egzaminów dla cywilów i zastąpili do odwołania Glockiem.
    Jednak P99 był dostępny do rozkładania. Oczywiście zanim dotknąłem broni, zapytałem o kierunek bezpieczny (co spotkało się z aprobatą), jednak okazało się że odchylenia nawet o kilka stopni przy odłączaniu magazynka powodują komentarze instruktora: "lufa na kulochwyt!".
    Sprawdziłem magazynek, komorę nabojową i przystąpiłem do rozkładania. Rozłożyłem, nazwałem części (instruktor przypomniał mi o magazynku), złożyłem. Trzeba uważać na niuanse typu: broń jest rozładowana, bezpieczna czy zabezpieczona? Zespół lufy, lufa czy lufa z komorą nabojową? Sprawdzenie działania mechanizmu spustowo-uderzeniowego, czy sprawdzenie poprawności złożenia broni? No i oczywiście zwolnienie iglicy decockerem w P99.

    Okazało się, że jedna sztuka nie wystarczy. Poprosiłem o Margolina, ale komisja chciała żebym rozłożył długą broń, więc wybrałem Imperatora. Instruktor cicho skomentował, że on by wziął sztucer bo to dwa ruchy i po robocie, ale już trudno. Rozkładam pompkę, wcześniej sprawdzając komorę nabojową, podajnik i do góry nogami magazynek. Obyło się bez rozbierania zamka ani bez wyjmowania mechanizmu spustowego. Nazwałem części, zapomniałem o nakrętce magazynka, o czym znów przypomniał mi instruktor. Złożyłem, oddałem strzał kontrolny i odłożyłem na stół. Werdykt: "no, trzy minus". Ważne, że będę mógł strzelać.

    Kolejni koledzy podchodzą, bardziej oblewają niż zdają, reszta czeka i marznie na wietrznej strzelnicy w Wołowie. Dwóch czy trzech kolegów oblało przy próbie załadowania do Glocka czy P99 amunicji Makarow. Jak to? Ano tak, że na stole leżała garść nabojów, wymieszane 9x18 z 9x19, ciekawe czy przypadkiem. Wreszcie skończyła się część praktyczno-teoretyczna, do strzelania przetrwało nas czterech. Odległości odmierzone, amunicyjny gotowy do wydawania, tarcze powieszone. Krótkie szkolenie z zasad bezpieczeństwa i obowiązków strzelającego, krótki pokaz kolejnych czynności (załadować magazynek, ubrać ochronniki wzroku i słuchu, przybrać postawę, przygotować się do strzelania, OGNIA!, rozładować do przejrzenia, odłożyć).

    Strzelanie w kolejności z rozporządzenia, czyli Glock z 15m do tarczy TS-2 na początek. Pierwszy kolega uzyskał równo 35 pkt, potem ja 44, kolejnych dwóch niestety rozrzuciło po tarczy i musieli się z nami pożegnać. Z kolekcjonerów zostałem sam, a szczęśliwy kolega z 35 pkt był tym, który jako jedyny tego dnia zdał teorię na dopuszczenie. Następnie peem z 25m do Francuza, którego z powodzeniem strzelił kolega ochroniarz (9/10). Potem strzelba, tarcza TS-3 czyli drzwi od stodoły (a raczej sylwetka człowieka 0,5mx1,70m). Nie sposób nie trafić, obaj zrobiliśmy po 3 dziury. Tutaj kolega ochroniarz zakończył egzamin i odjechał ucieszony.

    Zostałem sam na placu boju, przede mną jeszcze sztucer i boczny zapłon. Zapytałem o możliwość skorzystania z podpórki, okazało się że można, ale trzeba mieć swoją. Instruktor miał swoją karimatę, ja swoją więc na jednej się położyłem a na drugiej zwiniętej oparłem karabin. Okazało się za nisko, co tu robić? Mówię, że mam w aucie skrzynkę na narzędzia - no to leć pan! Poleciałem, ułożyłem skrzynkę, karimatę i miałem piękną podpórkę. Zacząłem strzelanie z ładowaniem po jednym naboju prosto do komory. Coś mi słabo poszło, bo 7 dziur we Franzucie było pewnych i jedna "na granicy", jednak instruktor okazał się człowiekiem i uznał 8/10.

    Jeszcze Margolin i kbks. Co do Margolina to zapytałem czy przyrządy celownicze są ustawione "w cel" czy jak to w broni sportowej, "pod cel". Instruktor nie wiedział, ale podobno ludzie z niego strzelali "w cel" i trafiali. Będąc niepewnym, celowałem w dolną "8" na tarczy i to mnie zgubiło. Przestrzeliny były wyraźnie nad czarnym", czyli pistolet był ustawiony na "pod cel". 33 pkt na 35 wymaganych i mogę podpisywać protokół. Naciągnąć się też nie dało (jeden kolega poprzednio miał 34/35 z Glocka i też uwalił). Panowie z komisji orzekli, że nie mogę zrezygnować z pozwolenia na broń bocznego zapłonu w trakcie egzaminu, więc jedynym wyjściem jest poprawka. Wciąż nie jestem pewien, gdzie przepisy mówią o tym, że jeden typ broni może uwalić cały egzamin mimo pozytywnej całej reszty.

    I to by było na tyle, prawdopodobnie wykreślę boczny zapłon z wniosku i podejdę do egzaminu poprawkowego 15. grudnia.
    Koniec

    Opis pochodzi z wątku na zacnym forum-bron.pl, które polecam odwiedzać. W wątku wywiązała się dyskusja i autor relacji dopisał kolejne szczegóły:

    Dodatkowe szczegóły od autora relacji:
    Na strzały próbne nie było szans. Panowie z komisji kazali nam nawet zbierać po sobie łuski i im oddać, bo "muszą się rozliczyć". Po moim pytaniu czy mogę zrezygnować z niezaliczonej bz, powiedzieli że nie da rady, bo amunicja już wystrzelana i co, jak oni się rozliczą.
    Słaby wynik z MCM to ewidentnie mój błąd, nie ma co ukrywać. To broń sportowa, celujemy pod cel - koniec, kropka. Nie wiem co mnie podkusiło żeby w ogóle myśleć że jest inaczej.
    Trzeba to jasno powiedzieć, ten egzamin jest trudny. Możliwy do zdania, ale cholernie trudny. Teoria jak teoria, ale część praktyczna na strzelnicy przy tak drobiazgowym podejściu komisji... No cóż.
    Ja wiem, że byłem rzetelnie przygotowany. Oprócz tego błędu przy Margolinie nie mam sobie nic do zarzucenia. Inną sprawą jest to, że wyniku z kbksu na 90% bym nie zrobił. Tarcza TS-1, kwadrat o boku 17 czy 20 cm z 50m... No nie, aż tak dobrze to ja jeszcze nie umiem strzelać.
    Zrezygnuję z bocznego zapłonu i podejdę do poprawki. Tę ścieżkę już raz przeszedłem i wiem czego się spodziewać. Gdybym mógł zacząć wszystko od nowa, poszedłbym drogą sportową, to pewne. Przy obecnym kształcie rozporządzenia ws. egzaminu robienie pełnej kolekcjonerki jest bezsensowne - chodzi głównie o wyśrubowane wymagania z bz.

    Co do ilości zdających to napisałem:
    Teoria 11 osób (3 kolekcjonerów, 8 na dopuszczenie), zdało 4 osoby (kolekcjonerzy i jeden ochroniarz).
    Praktyka 4 osoby z teorii plus chyba 5 poprawkowiczów. Do strzelania z tych 9 przeszło 4, zdał tylko jeden - ten ochroniarz który zaliczył tego samego dnia teorię.
    Koniec

    Takiego egzaminu nie można nazwać łatwym, ani nawet zdawalnym dla większości ludzi. Jest on celowo nastawiony na uwalanie jak największej ilości osób stosując zarówno złożoność prawa, bardzo wysokie wymagania dotyczące strzelania z nieswojej i nieprzestrzelonej broni oraz zwykłe podstępy, jak przemieszane naboje (w stresie 9x18 i 9x19 mogą się pomylić). Przeprowadzanie takich egzaminów przez poważną instytucję jaką jest Policja nie przynosi im chwały, a raczej wstyd. Źle świadczy o egzaminujących, źle świadczy o podejściu do egzaminowanych oraz fatalnie świadczy o polskim podejściu do nauki i sprawdzania wiedzy.

    Osoba, która chce zacząć zbierać broń, już zanim zacznie musi być (wg WPA) ekspertem w jej obsłudze, świetnie strzelać oraz mieć szósty zmysł, żeby omijać strategiczne pułapki, złośliwie zastawione przez urzędnika.
    Jestem też pewien, że sami egzaminujący nie byliby w stanie zdać tego egzaminu. To niestety typowe zachowanie -- "kocić" świeżaków, dawać tak wyśrubowane wymagania że samemu nie jest się w stanie ich spełnić i nie przejmować się hipokryzją, którą każdy widzi.

    Jeśli któryś z egzaminujących z WPA Wrocław chciałby udowodnić, że się mylę, zapraszam do kontaktu. Jeśli zaliczy, wpłacę 1000 zł z moich prywatnych pieniędzy na dowolnie wybrany cel charytatywny i oficjalnie przeproszę. Egzamin będzie w tym samym duchu co opisany, a część praktyczna z mojej broni, której też nie wolno będzie przestrzelić przed sprawdzianem.

    Autor relacji był na pewno dobrze przygotowany, miał całą wiedzę potrzebną początkującemu strzelcowi, wykazywał się dbałością o bezpieczeństwo i kompetentnie obsługiwał broń palną, wystrzeliwując dobry wynik mimo tego, że nie miał szansy nawet sprawdzić jak broń strzela. Taka osoba powinna bezwzględnie zdać egzamin.
    Nie stało się tak, bo nasza Policja nie stawia sobie celów zgodnych z cywilizowanym krajem: pomaganie obywatelowi i zapewnianie nam wszystkim bezpieczeństwa, tylko zgodnych z uznaniową mentalnością milicji z czasów słusznie minionych.

    Równie dobrze WPA mogłoby pytać o naważkę prochu we wszystkich nabojach, jakie może posiadać kolekcjoner, a tym farciarzom którzy przejdą przez takie sito -- dać pistolet, który celowo jest nakierowany 20 cm w lewo. Nawet jak "petent" zda teorię, to i tak uwalą go na praktyce, bo nie ma możliwości przestrzelić broni, żeby sprawdzić jak jest ustawiona.

    Jeśli ktoś jeszcze chce po czymś takim iść na egzamin do WPA, powinien naprawdę zwiększyć ilość treningów i wkuwania głupot. Być może uda się zdać. Choć zdawalność na poziomie 6.25% dyskwalifikuje tę drogę dla zwykłych ludzi.

    I jeszcze ciekawostka: na tym egzaminie było 5 osób poprawiających oblany wcześniej pierwszy termin. Wszyscy oni oblali też drugi termin. Zatem zapłacili 1150 zł za pierwszy, 575 zł za drugi i jakieś 400 zł za badania lekarskie, które zdążyły w międzyczasie stracić ważność. Cały proces zatem kosztował ich ponad 2100 zł i nie mają z tego nic, poza świadomością co trzeba poprawić w polskiej Policji.
    Zachęcam ich do wstąpienia do klubu sportowego i przejścia drogi sport + sport do celów kolekcjonerskich. Szybciej, łatwiej, przyjemniej i choć na chwilę człowiek zapomina, jakie instytucje dalej funkcjonują w naszym kraju.

    Mi jest tylko szkoda Policjantów pracujących w takim toksycznym środowisku. Jeśli organizacja, która (tylko teoretycznie, jak dobrze wiemy) istnieje, żeby pomagać i bronić tak traktuje praworządnych, dorosłych, zdrowych psychicznie i kompetentnych obywateli, to niewiele lepiej traktują swoich pracowników. Nie wyobrażam sobie mieć takich przełożonych czy współpracowników.

    #pozwolenienabron #bron
    pokaż całość

  •  

    To uczucie, gdy prowadzisz stowarzyszenie kolekcjonerów broni palnej, żeby zwiększać ilość legalnych posiadaczy broni palnej w Polsce.

    To uczucie, gdy dostajesz (całkiem grubą) kopertę z 9 deklaracjami nowych członków z pismem "informuję, że osoby znajdujące się na wnioskach są żołnierzami zawodowymi 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu z wysługą lat 6 i więcej".

    I o to właśnie chodzi. Więcej broni dla patriotów, więcej broni dla naszych żołnierzy, policjantów, straży granicznej i służby więziennej. Więcej broni dla cywilów, hobbistów i sportowców. I got your back, guys!

    Jeśli nasze prawo utrudnia wam legalnie uzbrojenie się, to ja wam ułatwię. Pozdro i widzimy się na strzelnicy!

    #bron #pozwolenienabron #braterstwo
    pokaż całość

  •  

    #pozwolenienabron #bron

    Zobaczcie co właśnie dostałem. Ech, opinia dzielnicowego od +/-20 dni nie może dotrzeć do WPA. Swoją drogę ciekawe, że pismo dotyczy broni palnej sportowe do celów sportowych a nie ma tu ani słowa o kolekcjonerskiej. Nie pozostaje nic innego jak czekać (tyle lat bez broni wytrzymałem, że te kilka tygodni nie robi już różnicy) i cieszyć się, że nie podlegam pod Katowice. pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_1105.JPG

Ładuję kolejną stronę...