•  

    Historia Abrahama przynosi nam ciekawe informacje na temat istot pozaziemskich. Spoglądając na perypetie tego proroka, od którego swoje korzenie wywodzą żydzi, chrześcijanie i muzułmanie, można zauważyć kilka intrygujących relacji o iście kosmicznym zabarwieniu. Abraham przez długi czas zamieszkiwał mezopotamskie miasto Ur, po czym po spotkaniu z Jahwe z jego rozkazu wybrał się w podróż do Kanaanu. W przypadku tego proroka śmiało można użyć stwierdzenia, że 'był z Bogiem za pan brat', ponieważ bardzo często wchodził z nim w interakcje, rozmawiał twarzą w twarz, negocjował a nawet został zabrany do nieba na statek kosmiczny.

    Jahwe objawił się Abrahamowi i nakazał mu wędrówkę do ziemi Kanaan. Podczas podróży zawarł z nim przymierze, co zostało opisane w interesujący sposób:

    "Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność." [...] A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abrahamem"

    (Księga Rodzaju XV-7; XV-17-18)

    Niedługo później Jahwe przybył do Abrahama z gościną, co opisuje 18. rozdział Księgi Rodzaju:

    "Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś»." (Księga Rodzaju XVIII-1-5)

    Abraham od razu poznaje, że ma do czynienia z istotami boskimi, mimo że przypominają ludzi. Identyczne opisy przewijają się non stop przez karty Biblii - prorocy czy zwyczajni ludzie od razu potrafią rozpoznać te istoty. W tym przypadku do Abrahama przybywa 'Bóg' wraz z dwoma innymi osobnikami. Można tylko zgadywać kim tak naprawdę byli - doradcami, sługami, czy też może osobnikami równymi rangą. Cała trójka była doskonale poinformowana o perypetiach małżeńskich Abrahama i jego żony Sary, a mianowicie, że nie mogą mieć dzieci. Po krótkiej rozmowie oznajmili prorokowi, że jego żona za niecały rok pocznie mu syna. Przez tysiące lat takie niezwykłe narodziny miały rangę 'cudu', jednak od 50 lat rozwój medycyny i genetyki sprawił, że dziś nikt nie traktuje zapłodnienia metodą in vitro jako coś boskiego, tak jak starożytni ludzie. Po chwili dwie istoty oddalają się a Abraham zostaje twarzą w twarz z Jahwe:

    "Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi?" (Księga Rodzaju XVIII-22-23)

    Rozmowa twarzą w twarz. Dyskusja dotyczyła kwestii uratowania sprawiedliwych z Sodomy i Abraham targował się z Jahwe o to aby ten ich ocalił. 'Bóg' bardzo lubił Abrahama, więc negocjacje przebiegały pomyślnie. 9 miesięcy później Abrahamowi rodzi się syn Izaak, którego bardzo miłuje. W pewnej chwili 'Bóg' żąda jednak ofiary i nakazuje Abrahamowi oddać mu Izaaka w ofierze. Potulny Abraham udaje się na wzgórze i przywiązuje syna gotów do morderstwa, jednak w ostatnim momencie 'Anioł Pański' powstrzymuje go od tego zamiaru:

    "Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama." (Księga Rodzaju XXII-15)

    Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy to fakt, że 'Bóg' dość okrutnie pogrywa sobie z Abrahamem. Być może robi tak dlatego, że wcale nie jest 'Bogiem' a istotą podobną do ludzi, posiadającą uczucia i emocje zbliżone do ludzkich. Druga kwestia to to, że 'Anioł Pański' przemawia głośno z nieba. Gdyby te same zdarzenie miało miejsce nie 4000 lat temu, ale np. 40 lat temu to od razu zostałoby zaklasyfikowane jako bliskie spotkanie trzeciego stopnia. Istota przybywa z nieba i przemawia prawdopodobnie przez coś w rodzaju mikrofonu, jednak w tamtych czasach ludzie brali obcych za istoty boskie.

    Abraham wrócił do domu i żył spokojnie z żoną i synem. Po pewnym czasie żona Sara zmarła. Abraham zajmował się aranżowaniem ślubu syna z Rebeką, a sam po pewnym czasie poślubił Keturę. Do końca życia nie miał już żadnych interesujących spotkań z istotami boskimi... a przynajmniej takowe nie zostały opisane w Księdze Rodzaju. Istnieje bowiem jeszcze jedna księga, w której znajdują się bardzo ciekawe opisy z życia Abrahama. Mowa o apokryficznej Apokalipsie Abrahama, której pierwotna wersja została najprawdopodobniej spisana w I w.n.e. Zerknijmy na kilka opisów z tej księgi.

    Młody Abraham często rozmyślał na temat bogów. Pewnego dnia odwiedziły go dwie dziwne istoty:

    „Gdy usłyszałem głos, mówiący do mnie słowa, rozejrzałem się szybko na wszystkie strony. Ale nie było ani ludzkiego oddechu. I tak przeraził się duch mój, i moja dusza uciekła ze mnie. Stałem się niczem kamień i padłem na ziemię, bo nie miałem siły stać” (Abr. X-1-2).

    Podobne opisy towarzyszyły objawieniom Ezechiela, Daniela i wielu innych osób, które w trakcie kontaktu z dziwnymi istotami padały bezsilnie na Ziemię. Po chwili jedna z dwóch istot przemawia do drugiej, używając imienia 'Jawiel' i nakazuje podnieść oraz uspokoić Abrahama. Jawiel wykonał rozkaz a Abraham szybko przystosował się do dziwnej dla siebie sytuacji i zaczął wszystko bacznie obserwować. Podkreślił, że nie byli to ludzie, lecz istoty „na podobieństwo człowieka” (Abr. X-4-5).

    Po chwili Abraham podaje bardziej konkretny opis tajemniczego osobnika:

    „Jego ciało przypominało szafir, jego oblicze chryzolit, włosy śnieg, diadem zaś na głowie tęczę” (Abr. XI-2)

    Wyobraźmy sobie na chwilę astronautę w lśniącym skafandrze: „Jego ciało przypominało szafir”. Twarz astronauty znajduje się za przezroczystą szybą ochronną, w której odbija się światło: ,jego oblicze [przypominało] chryzolit [...], a diadem na głowie tęczę”. Takie określenia techniczne jak „skafander kosmiczny” – będące oczywistością językową dla człowieka drugiej połowy XX wieku – Abrahamowi były zupełnie nieznane. Prorok był więc zmuszony do używania terminów, słów i pojęć jakimi wówczas dysponował a także do stosowania porównań do rzeczy, które znał.

    Jawiel poinformował Abrahama, że czeka go 'wniebowstąpienie'. Abraham obserwuje 'wóz niebieski' na pokładzie którego uda się do nieba. Opisał go jako "wóz, mający koła ogniste, każde koło pełne wokół oczu, na kołach zaś tron, który ujrzałem, a był ogniem pokryty, a ogień płynął wokół niego; był to ogień nieopisany nawet jako zastęp ognisty”, a więc w bardzo podobny sposób jak np. prorok Ezechiel. Po chwili Abraham wznosi się do nieba:

    „A zdarzyło się to o zachodzie słońca, powstał dym, niczym dym z pieca. Tak więc zaniósł mnie aż do granic płomieni ognistych. Potem wznieśliśmy się, jakby za sprawą wielu wiatrów, w niebo, które było nad firmamentem” (Abr. XV-1 i XV-4-5).

    Nic dodać, nic ująć. Chwilę później:

    "Widzę na wysokości, dokądśmy dotarli, potężne światło, nie do opisania, a w świetle tym ogień, w nim zaś zastępy, tak – zastępy potężnych postaci, wołających do siebie słowa, jakich nie znałem” (Abr. XV-6).

    Być może Abraham został zabrany na pokład większego statku kosmicznego, orbitującego wokół Ziemi, i obserwował jak istoty pozaziemskie rozmawiają między sobą ojczystym językiem. Abraham stwierdza, że:

    "Gwiazdy były to w dole, to w górze, a ja wszakże pragnąłem spaść na ziemię. Wysokie miejsce, na któryśmy stali, ono to stało, to się obracało w dół, to w górę" (Abr. XVII-3)

    Po wszystkim Abraham został zabrany ze statku kosmicznego, który być może obracał się wokół własnej osi aby wywołać siłę ciążenia, na bezpieczną Ziemię, na której już pozostał. Jego historia to kolejny fascynujący przypadek ze starożytnych czasów, gdzie mamy całą masę opisów konkretnych interakcji z boskimi istotami przybywającymi z nieba.

    PS. Nagrałem film na temat tego czy kosmici zaprogramowali nasz wszechświat -> link tutaj. Niebawem kolejne wpisy, oczywiście pod tagiem #kosmiczneopowiesci

    #kosmiczneopowiesci #ufo #religia #chrzescijanstwo #ciekawostki #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: abrahaam.jpg

  •  

    Tsuba ze słoniem łapiącym tengu (mitologiczny stwór - połączenie ptaka z człowiekiem) za nos, Japonia XIX wiek

    Muzeum
    Wiki

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #japonia #militaria #religia #artefaktnadzis #smoczautopia #myrmekochoria pokaż całość

  •  

    Fakty TVP3 Wrocław na temat wczorajszego protestu przeciw szkodliwym praktykom Świadków Jehowy.

    Świadkowie Jehowy próbują zaklinać rzeczywistość i już wypisują że manifestacja (więcej info o co chodzi) się nie udała, że nikt nie przyszedł albo że organizatorzy opłacili statystów. Śmiesznie się to czyta, to taki ból dupy w czystej postaci gdy argumenty się kończą, wtedy trzeba zacząć wymyślać niestworzone historie i rzucać wyzwiskami. Prawda jest taka, że wygląda na to, że wszystko udało się tak jak tego chcieli organizatorzy. Poniżej wrzucam relację jednego z obecnych:

    Manifestacja moim zdaniem całkowicie się udała, wszystko wyszło dokładnie tak jak zaplanowaliśmy. Frekwencja dopisała bardziej niż się tego spodziewaliśmy - na Facebooku zgłosiło chęć udziału ok. 30 osób, a przyjechało około 60 byłych Świadków Jehowy, osób pokrzywdzonych przez organizację i ogólnie zainteresowanych tematem sekt, a dodatkowo sporo osób postronnych które przyszły dzięki reklamom w radio/na lawecie. Ktoś mógłby powiedzieć, że to niewiele osób, ale trzeba wziąć tu pod uwagę specyfikę problemu - większość osób która chciałaby wziąć udział nie mogła tego zrobić, bo z różnych powodów nadal przebywa w organizacji i gdyby pokazali twarz to mogłoby się to skończyć linczem ze strony "współbraci".

    Zatrzymywało się sporo przechodniów, niektórzy żeby posłuchać przemówień, inni żeby porozmawiać z uczestnikami, jeszcze inni podchodzili do stojaka i brali ulotki czy książki. Były obecne również media - Gazeta Wrocławska, Echo24 i TVP3 Wrocław, poproszono nas o powiedzenie parę słów do mikrofonu na temat akcji. Z rzeczy, które udało nam się znaleźć do tej pory:

    Reportaż TVP3: https://drive.google.com/open?id=0BwOfAQV6kfC8ejB3REZNb1Q2VWs
    Artykuł na stronie TVP3: https://wroclaw.tvp.pl/29666383/byli-swiadkowie-jehowy-przerywaja-milczenie
    Gazeta Wrocławska: http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/protest-przeciwko-swiadkom-jehowy-zdjecia,11921260/


    Kilka osób wystąpiło z krótkimi przemówieniami. Alek powiedział parę słów o ostracyzmie i hierarchii w zborach, ja opowiedziałem o problemie pedofilii i jej tuszowania przez ŚJ, Piotr Andryszczak powiedział o fałszywych proroctwach pokazując przy okazji oryginalne publikacje sprzed lat, które je zawierały, Agata Szudzik wspomniała krótko o tym jak traktuje się w zborach kobiety. Było jeszcze kilka innych, ale niestety nie słyszałem wszystkich bo akurat byłem przepytywany przez radio i telewizję. W tym czasie kilka osób chodziło po całym rynku i wręczało ludziom ulotki z akcji.

    Po akcji na rynku część z nas przeniosła się pod Salę Królestwa przy ul. Reymonta, gdzie najpierw zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia pod salą, a potem ustawiliśmy się z transparentami i bannerami wzdłuż chodnika. Dwóch Świadków Jehowy przyszło i byli zdziwieni, że nie ma zebrania (chyba nie dostali informacji), gdy nas zobaczyli i usłyszeli że zebranie odwołane, to bez słowa wrócili skąd przyszli. Przez te ok. 20 minut jak staliśmy minęło nas mnóstwo samochodów (bo byliśmy zwróceni w stronę ulicy), nie przesadzę jeśli stwierdzę, że niemal wszyscy kierowcy i pasażerowie czytali to co mieliśmy napisane na transparentach. Oczywiście w tym czasie jeździła też laweta z reklamą.

    Obawialiśmy się trochę, że mogą wystąpić jakieś nieprzyjemne sytuacje, zarówno ze strony Świadków Jehowy, jak i ze strony uczestników manifestacji których mogły ponieść emocje. Nic jednak takiego się nie stało - protest przebiegł godnie, pokojowo, w miłej atmosferze. Jesteśmy z żoną bardzo zadowoleni i już teraz zapowiadamy, że to nie nasze ostatnie słowo i za jakiś czas będziemy chcieli powtórzyć protest w innych miastach :).

    Na dniach ma się ukazać kilkunastominutowy reportaż filmowy z manifestacji, jak tylko zostanie opublikowany to wrzucę go na Wykop. Poniżej foto z końcowej akcji pod salą Świadków Jehowy na której była już tylko mała część protestujących. Więcej fot tutaj: http://piotrandryszczak.pl/manifestacja-wroclaw-26-marca-2017.html

    #archiwumswiadkajehowy #swiadkowiejehowy #wroclaw #religia #protest
    pokaż całość

    źródło: IMG_4662.jpg

    •  

      Jeśli byli ochrzczonymi Świadkami Jehowy, a przeszli na katolicyzm, to wg obecnych Świadków Jehowy zrobili coś najgorszego na świecie.

      @ohmyjw: raczej rzadkie przypadki, z reguły kończy się na kompletnym negowaniu każdej religii. Powiedzmy, że znam parę osób, choć to stare dzieje które są po prostu ateistami.

    •  

      @ohmyjw: ja bym powiedział ze głównym argumentem nie był armagedon ale żeby nie gromadzić skarbów na ziemi do tego ze ŚJ ma być skromny i bum mamy efekt

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Profesor Szyszko nie wyraził zgody, żeby jego wykładu słuchał student bez zaświadczenia od proboszcza XD

    #4konserwy #neuropa #religia #polityka #studbaza

  •  

    Łk 14, 26

    Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

    czyli ''nienawidź ojca swego a pójdziesz do królestwa niebieskiego'' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazkatoli #religia #mikromodlitwa

    źródło: 003B5E09000.jpg

  •  

    Już za dwa dni rusza manifestacja przeciw szkodliwym praktykom Świadków Jehowy. Podobno dzisiaj w Radio Wrocław wykupiono reklamę o takiej treści: https://drive.google.com/open?id=0BwOfAQV6kfC8aHhQUS1wSEV5YjA . Będzie leciała przez cały weekend.

    Oprócz tego po mieście jeździ reklama na lawecie informująca o akcji - pic rel.

    Adres strony www na banerze: http://www.przerywamymilczenie.pl
    Info o manifestacji: https://www.facebook.com/events/1732652397047359/

    Po akcji postaram się wrzucić pod tagiem #archiwumswiadkajehowy podsumowanie lub film z reportażem jeśli takowy się pojawi.

    #swiadkowiejehowy #manifestacja #protest #wroclaw #religia
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @kerelef: I oczywiście według Ciebie od tamtej rozmowy z Tobą nic innego nie robiłem, tylko rozkminiałem jak tu dosrać Świadkom Jehowy, tak? Wygląda na to, że to Ty musisz spuścić powietrze i pójść na spacer, żeby się uspokoić. Wiem, żę Was to strasznie boli, że ktoś wreszcie na głos mówi o Was prawdę, ale niestety musisz się przyzwyczaić, bo coraz więcej osób będzie teraz to robić :).

    •  

      Coraz wiecej. Ha ha. Nie badz śmieszny. Wroclaw 670000 mieszkańców a bylo 40 pikietujacych na rynku. I te żałosne hasła, a bo krew, a bo sekta, a bo nie odzywaja sie teraz do mnie. He he. Obejrzyj na tvp3 wroclaw z dzis. Wypowiedzi wykluczono odłączonych to porażka. "A z żoną musimy sie na nowo nauczyc żyć, a teraz boję sie innym ludziom zaufac, zeby znow sie nie zawiesc, a oni dzieciom krwi nie dają, a oni sekta." W morde. Załużcie sobie swoja religie, organizacje, czytajcie Biblie i interpretujcie jak wam sie chce, robcie spotkania, tworzcie swoje nauki, gloscie innym że to wy najlepsi. Nie potraficie nic sami stworzyc tylko negowac doktryny innych. Ale nie Św.J. to, a to tamto. Kuźwa nawet wózek podrobili. Czaisz nie wymyślili coś swojego tylko podrobili wózek Św. J. Czytacie nasze Straznice, a nie tworzycie swojej z waszymi nowymi, lepszymi naukami. Tylko drukujecie co źle Świadki robią. Dla mnie to porażka. Ale tak wiem, mam pranie mózgu, i utrzymuje siódemka liderów z USA. Cholera, owszem dajemy datki, ale w zamian mamy Sale Krolestwa, full literatury, aplikacje jw, strone jw. Telewizje i 12 kanalow tematycznych. Wynajmowane sa obiektu na zgromadzenia. Oplacani obwodowi, swietni ludzie zreszta. Wymieniac by godzine. Ale ta pikieta, to dla mnie kupa śmiechu. pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #bekazkatoli #religia
    Zadania na szóstkę dla klasy 3 liceum, trochę śmieszne, trochę smutne ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    Polecam przyjrzeć się ze szczególną uwagą trzeciemu punktowi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mapporn #ciekawostki #religia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: jAxktkqTURBXy9lOTJkMmUzOGRhNWRkOGQ5Njg5OGZjMGFlMDA3MjkwZC5qcGVnkZUCzQMUAMLD.jpg

    •  

      Chodziło mi o osobistą interpretację KKK.

      Katechizm Kościoła Katolickiego mówi jasno:
      @myzael:

      Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

      Jeśli ktoś działa sprzecznie z wykładnią KKK, to po prostu grzeszy.

      edit: Żeby była jasność. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, który obnosi się ze swoją orientacją z pychą i ostentacyjnie demonstruje ją publicznie to tak, takim działaniom katolik powinien się sprzeciwiać.
      pokaż całość

    •  

      @wdroge: ciekawe. Zabawne jest to, że katolicyzm wypada najbardziej restrykcyjnie na tle innych religii. Właściwie wszystko jest zakazane. Islam o dziwo wypada przy katolicyźmie bardziej liberalnie - przynajmniej antykoncepcja i małżeństwa duchownych dozwolone.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Urodziłem się i wychowałem w rodzinie Świadków Jehowy, ale nigdy nie przyjąłem chrztu. Większą część mojego życia spędziłem jako umiarkowanie aktywny głosiciel, miałem wielu przyjaciół w świecie i paru w zborze. Odkąd skończyłem 21 lat zacząłem coraz bardziej wątpić, zadawać niewygodne pytania i szukać na własną rękę dyskusji w Internecie. Stopniowo odkryłem, że Świadkowie Jehowy to niebezpieczna sekta, która za pomocą ostracyzmu rozbija rodziny, która zmienia nauki cały czas (choć reprezentuje Boga Jehowę, który ponoć jest nieomylny( jak Bóg może w ogóle się mylić?)), której amerykański zarząd inwestuje na giełdzie w sprzęt zbrojeniowy i używki, która tuszowała i tuszuje przypadki molestowania dzieci, np. w Australii niedawno.

    Starałem się z najbliższą rodziną, która cała należy do tej wątpliwej organizacji przekazać te informacje, ale zawsze aktywował się w nich system obronny i trywializowali wszystkie argumenty, że to pewnie księża piszą, że w internecie każdy może coś napisać. A we mnie w międzyczasie pojawiła się depresja i myśli samobójcze, cały światopogląd runął, gdy zrozumiałem w jakim bagnie tkwię po uszy i że byłem okłamywany kolorowymi czasopismami ze Stanów Zjednoczonych.

    Nieopatrznie, pół roku temu, napisałem na facebooku na profilu jednej osoby, która była w kulcie, ale już nie jest, bo ją wyrzucili za złe poglądy, że Świadkowie Jehowy to sekta i cieszę się, że w niej już nie jestem. Po pół roku, mój własny wujek, zabetonowany kultysta odnalazł ten komentarz i wczoraj, bez wcześniejszej rozmowy ze mną w cztery oczy (a więc tak, jak uczy apostoł Paweł) chwycił za telefon o 23 wieczorem i obdzwonił całą rodzinę, że jestem odstępcą, obrażam jedyną prawdziwą religię i oświadczył, że zrywa wszystkie kontakty ze mną oraz moimi rodzicami i żeby nikt z rodziny ze mną już nie utrzymywał kontaktów.

    Rezultatem tej akcji moja matka płacze cały dzień, ojciec jest bardzo zdenerwowany, a dziadkowie, kuzyni i reszta rodziny zerwała kontakty, zostałem również usunięty ze znajomych na facebooku. Nie trzeba być wcale ochrzczonym Świadkiem, aby poczuć na sobie bat ostracyzmu.

    W jeden wieczór straciłem rodzinę i dotychczasowe życie.

    Mam 25 lat i życie połamane jak patyk.

    #swiadkowiejehowy #sekta #religia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    pokaż całość

  •  

    O zwierciadle zachodnim
    Chiny i nowa rzeczywistość

    Chiny po stuleciu hańby który uczeni chińscy datują na cały XIX wiek odrodziły swoją moc. Zjednoczone, prą na przód od żeglugi przez technologię wojskową i ekonomię która dla wielu jest najpotężniejsza na świecie. Czy jednak dzisiejsze Chiny to kulturowa ciągłość z Chinami Dynastii Ming czy Chinami Czang Kaj-szeka? Dlaczego dzisiejsze Chiny są chwalone z wielu źródeł zachodnich a peany na ich cześć są mocne także z takich krajów jak Filipiny czy USA? Wybierzmy się w podróż która odpowie nam na pytanie, jak Chiny stały się dzisiejszymi Chinami i czemu są lustrem zachodniego świata.

    1 października 1949 roku Mao Zedong proklamował CHRL - Chińską Republikę Ludową. Marsz komunizmu na Wschód zatrzymał się. Od Engelsa i Marksa, Niemców przez Lenina i Trockiego aż do Chin. Komunizm oparł swoją siłę na lądzie i mowach wygłaszanych przez demagogów. Mao przyjął komunizm ze wszystkimi jego wadami. Ateizm i brutalność centralnego planowania przeniesiona na grunt chiński pokazywała jego olbrzymią nieudolność - największym tego dowodem jest zniszczenie zakonu Szaolin i Kampania Walki z Czterema Plagami. Walka z wróblami, szczurami, muchami i komarami doprowadziła do inwazji szarańczy to zaś do zniszczenia wielkiej ilości zbóż. Ludzie ginęli milionami. Ale jakimś sposobem Partia uważała, że idzie dobrą drogą. Przez całe XIX stulecie Chińczycy musieli doświadczyć tego, że Zachód jest od nich technologicznie i mentalnie bardziej zaawansowany, to musiało odcisnąć piętno na ich myśleniu. Kiedy więc komunizm przybył do nich z Zachodu kompleks niższości wobec okupanta - komunizm walczył z dumnym, prawie, że faszystowskim krajem Czang Kaj-Szeka. Ale przywódca nacjonalistów byłby zbyt dumny żeby wspominać o współpracy z Niemcami. Miał ambicje mocarstwowe i wiedział, że jeśli komunizm porwie Chiny to de facto będzie to oznaczało uzależnienie od ideologii płynącej z Zachodu. Dyskusja czy komunizm jest tworem kultury łacińskiej czy żydowskiej zostawimy na później, stwierdzimy jednak, że obie kultury są częścią cywilizacji zachodniej.

    Konfucjanizm musiał się przeobrazić pod wpływem tak silnego ładunku emocjonalno-ideologicznego jakim był komunizm. Religia która zwykle była praktykowana po domach bądź w grupach rodzinnych musiała zostać wykorzeniona. Nauka która zgodnie z tradycją chińską była domeną klasy średniej z której korzystał Cesarz stała się państwowym molochem. Wielki skok był także rewolucją umysłową i człowiek urodzony przed latami 50tymi widział na własne oczy jak jego Chiny starają się przepoczwarzyć w państwowego giganta. Jednakże amerykańska dominacja po drugiej wojnie światowej w basenie Pacyfiku była aksjomatem a CHRL graniczył także z ZSRR z którym próbował współpracować gospodarczo. Nie było więc jak się ruszać. CHRL musiał się zamknąć. W tym czasie chłopi chińscy nie potrafili czytać i pisać a władza pragnęła od nich za dużo - od zrozumienia metalurgii aż do tworzenia dzieł wychwalających Mao. Ten kult jednostki był przeniesiony jeszcze z Chin Cesarskich, ale jego gospodarczy charakter oraz religijny (tj. ateizm państwowy) był stricte przeniesiony z dzieł Marksa napisanych w Niemczech. Nowa ideologia uległa też pokusie standaryzacji - długie brązowawe płaszcze niebawem przykryły całe Chiny zaś komunizm stworzył ideał nowego, jednego chińczyka, oddanego Czerwonej Książeczce fanatyka komunizmu.

    Szaleństwo skończyło się wraz ze śmiercią Mao i początkiem ery Deng Xiaopinga. Ten rozumiał błędy komunizmu, lecz nie był w stanie, przynajmniej na początku, krytykować działań Cesarskiego Zedonga. Kreśląc nowe plany dla gospodarki chińskiej zrobił znowu coś nowego - skopiował kapitalizm Adama Smitha. Żeby zrozumieć jaka to była bomba atomowa należy zauważyć, że nawet w Rosji, po upadku ZSRR zapanował jakiś straszak - ani to kapitalizm ani komunizm. W Chinach po latach wielkich projektów kolektywistycznych nastąpił (co prawda kontrolowany) kapitalizm. A dodać należy, że to Chińczycy eksportowali swoje myśli i kulturę na zewnątrz i to zawsze Zachód np. Marco Polo chciał dopłynąć do Indii i Chin. W dzień kiedy nastąpił kapitalizm, Chiny stały się lustrem zachodniego świata w którym Europejczyk może oglądać siebie i swoją kulturę.

    Peany na cześć Chin są de facto peanami na te zjawiska kulturowe które ceniono w świecie zachodnim. Praca, pokora i pokojowość. Ora et labora, laborare - czasownik łaciński nie oznacza zwykłej pracy, lecz trudną, żmudną pracę w pocie mająca dać plon. Agencja dziennikarska - China Xinhua News często karmi nas filmami o umiejętnościach Chińczyków. Ale uwielbienie jednostkowości i umiejętności także jest pochodzenia zachodniego, w końcu Człowiek witruwiański powstał w północnych Włoszech a nie w północnym Nankinie. Humanizm jest także pochodzenia renesansowego. Kapitalizm chiński zagrał w grę i walczy z Zachodem, ale wie też, że autorem tej gry są sami ludzie Zachodu. Dlatego też kapitalistyczny humanizm udziela się w innych częściach społeczeństwa. Olbrzymi wzrost notuje chrześcijaństwo - religia w której Bóg stał się człowiekiem a człowiek ma iść etyką przedstawioną mu przez Boga. Powoli Chińczycy otwierają się na świat, ale są jakby szkatułką trzymającą to co wchłonęli w latach 40tych i 80tych. I gdy otwierają swoje umysły zaskakuje nas podobieństwo, ale także pewność swojej kultury która jest Nową Kulturą Chińską, powstałą na kolumnach cywilizacji zachodniej. Kiedy Zachód więc patrzy na Chiny widzi samego siebie i kiwa z dumą głową widząc pracujących Chińczyków - O tak, to co robią jest dobre - ale to, że to jest "dobre" jest determinowane przez kulturę zachodnią która oparła swój pracujący tydzień na boskim tygodniu pracy.

    Zarazem jednak wiemy, że to nie jest dokładnie nasza cywilizacja. Nikt nie wpisuje CHRL do grupy - cywilizacja łacińska - .Każdy jednak wie, że Chiny wchłonęły takie wątki Zachodu które już ich nie opuszczą, które będą z nimi zawsze. Zaskakuje nas też pewność jaką Chińczycy szafują kiedy operują naszą zachodnią kulturą. Kolonizacja Afryki, chrześcijaństwo, wywyższenie pracy, kapitalizm, umiejętności, narzekanie na egoistycznych wnuków i wzrastająca konsumpcja (nie mająca jednak nic wspólnego z szałem konsumpcjonizmu) to jest coś co musi wznosić nasze brwi do góry i pytać - Czy Chińczycy nie stali się bardziej katoliccy od papieża? -

    Historia powstaje na naszych oczach a Chiny są lustrem naszej codzienności.

    Obserwuj #ockham

    #publicystyka #kultura #historia #religia #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #ciekawostki #filozofia #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    •  

      @devs Panowało szaleństwo. I w umysłach tradycyjnych Chińczyków i w gospodarce. Nie chodzi o mordy i śmierć acz to też się zdarzało.

      Mao zawsze był uważany z jednostkę wybitną a kult jednostki tak czy i inaczej był wpisany w politykę CHRL. Do tego zmuszała hierarchia Komunistycznej Partii Chin.

      W zasadzie o rewolucji kulturalnej wspomniałem gdy pisałem o śmierci Mao. Nie chciałem się skupiać na jego życiu a życiu umysłowym Chin. pokaż całość

      +: devs
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Chryste panie, ktoś ci shakował konto? Jak zazwyczaj produkujesz cenne i interesujące teksty tak takiego kuriozum dawno nie widziałem.

      1.Stulecie hańby to nie "cały wiek XIX" ale czas od pierwszej wojny opiumowej do proklamacji CHRL. Szczególnym kamieniem obrazy jest inwazja japońska, po dziś dzień powszechna nienawiść do Japończyków jest niezmierzona.

      2.Jak ateizm pokazuje swoją nieudolność?

      3.Nacjonalizm reprezentowany przez Czang Kaj Szeka to wynalazek rdzennie chiński? Co to znaczy, że komunizacja Chin oznacza poddanie się wpływom Zachodu? Mao zerwał z "rewizjonistami z Moskwy" a studenci '68 uważali się za maoistów.

      4."Nauka która zgodnie z tradycją chińską była domeną klasy średniej z której korzystał Cesarz stała się państwowym molochem." Co to znaczy?

      5.Proszę rozwiń wątek kultu jednostki chińskiego cesarza. Konfucjanizm ze swoim pojęciem mandatu niebios zakładał możliwość obalenia cesarza, o ile ten nie dbał o ludność i państwo. W XIX wieku dynastia mandżurska była zupełnie nieudolna, zarządzana de facto przez zakulisowe działania mandarynów.

      6.Konfucjanizm nie ~został poddany przeobrażeniom~ tylko był programowo niszczony. Został uznany za jedną z przyczyn niepowodzeń Chin.

      7.Powiedzenie że Deng zrozumiał błędy komunizmu to powiedzieć jak Aleksander VI zrozumiał błędy katolicyzmu. Proszę podaj jakieś źródło o inspiracjach Denga Smithem.

      8.Gdzie w pracach Marksa jest mowa o kulcie jednostki? Szczególnie o jego "gospodarczym charakterze".

      9.Marco Polo nie był żeglarzem tylko pieszym podróżnikiem.

      10."Pokojowość w świecie zachodnim" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      11.Jaki jest związek pomiędzy propagandą sukcesu z XInhua a zachodnim pojmowaniem indywidualizmu, który Chińczycy mają chłonąć?

      12.Twierdzenie że Chiny budują jakąś neo-zachodnią kulturę nie nadaje się nawet do skomentowania.

      13.Boski tydzień pracy? Polityczne manipulacje Konstantyna i jego matki są teraz boskie?

      14.Jeżeli Chiny są lustrem naszej codzienności to będzie to lustro weneckie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Jean-Léon Gérôme, Ostatnia modlitwa chrześcijańskich męczenników 1863-1883.

    Pomijając makabrę bardzo ładny obraz. Kolorowe trybuny koloseum robią spore wrażenie. Tłum jakby migotał od ruchów ubrań i kolorów. Wzgórze zatopione w nadchodzącym zmierzchu. Solidny opis na stronie muzeum, który punktuje nieścisłości historyczne.

    "William T. Walters commissioned this painting in 1863, but the artist did not deliver it until 20 years later. In a letter to Walters, Gérôme identified the setting as ancient Rome's racecourse, the Circus Maximus. He noted such details as the goal posts and the chariot tracks in the dirt. The seating, however, more closely resembles that of the Colosseum, Rome's amphitheater, in which gladiatorial combats and other spectacles were held. Similarly, the hill in the background surmounted by a colossal statue and a temple is nearer in appearance to the Athenian Acropolis than it is to Rome's Palatine Hill. The artist also commented on the religious fortitude of the victims who were about to suffer martyrdom either by being devoured by the wild beasts or by being smeared with pitch and set ablaze, which also never took place in the Circus Maximus."

    Muzeum

    #historia #malarstwo #sztuka #architektura #religia #starszezwoje #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    Wisiorek z podobizną czaszki, Gwatemala 300 rok przed naszą erą do 100 roku naszej ery.

    "This remarkably delicate pendant connotes the Mesoamerican ideology of death and rebirth as a central principle of the universe's natural cycle. It may also pertain to the shamanic journey between worlds, the shaman's passage to the supernatural realm being likened to death and rebirth."

    Muzeum

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #religia #artefaktnadzis #smoczautopia #myrmekochoria
    pokaż całość

    źródło: 223.jpg

  •  

    Dasz Wiarę? Odc.16: Filozofowie z lasu, czyli druidyzm

    Kultura Celtów (lub Galów) była jedną z trzech najważniejszych starożytnych kultur, obok greckiej i scytyjskiej w starożytności. Ich kolebką zdaje się być dzisiejsza Bawaria, a zachód był głównym kierunkiem późniejszej ekspansji. Oprócz tego ślady obecności Celtów znajdowane są na terenach Polski a nawet Turcji (plemię Galatów, do których potem św. Paweł pisał listy wywodzi się od osiadłych tam Galów czyli Celtów). Zdominowali oni ludy dzisiejszej Francji, Hiszpanii i Wysp Brytyjskich, a ich wierzenia, język i kultura promieniowały z całą Europę. Jednym z najciekawszych i najbardziej znanych elementów celtyckiej kultury była kasta druidów. Niektórzy badacze twierdzą, że druidyzm stanowi relikt ludów, które zamieszkiwały Europę przed przybyciem Celtów (do takich ludów należeli przodkowie dzisiejszych Basków). Inni, w tym rzymski historyk Pliniusz, wywodzą genezę druidów ściśle z Galii, skąd rozprzestrzeniła się na resztę świata celtyckiego. Niezależnie od pochodzenia, druidzi byli stowarzyszeniem kapłanów, czymś w rodzaju magów w Persji czy braminów w Indiach. Juliusz Cezar zauważył, że byli oni kastą, która (razem z wojownikami) stała ponad plebsem. Kasta druidów wewnątrz dzieliła się na trzy stany: bardów, filidów (od celt. filid oznaczające wieszczów, proroków) oraz właściwych druidów.

    Mapa wpływów kultury celtyckiej wraz z kolebką kultury tzw. halsztackiej

    Samo słowo druid pochodzi najprawdopodobniej od celtyckiego druis – czarownika albo od indoeuropejskiego słowa drys – dąb. Na czele druidów stał najwyższy kapłan, a urząd ten nie był dziedziczny (wspomina o tym Juliusz Cezar). Wiadomo też, że druidzi mieli żony i dzieci, brali udział w życiu społecznym i w wojnach. Sami Celtowie uważali ich za potężnych czarowników, zdolnych władać żywiołami i siłami przyrody, a spotykali się w świętych gajach i przy źródłach rzek, które były siedzibami bogów, dostępnymi tylko dla wybranych. Pozycja druidów była wysoka, zakładali szkoły, znali tajniki astronomii, wpajali cnoty moralne. Stąd, ze względu na funkcje dalece wykraczające poza kapłańskie, starożytni autorzy porównywali druidów do filozofów. Dlatego po podboju rzymskim ok. II w. p.n.e., święta gaje wycinano, a druidów tępiono, jako element wzmacniający tożsamość kulturową Galów i ewentualne zarzewie buntu. Druidyzm przetrwał w miejscach, gdzie nie dotarł but rzymskiego legionisty. Najsilniejsza pozycja druidów była w Irlandii, a ich wpływy promieniowały na zachodnie brzegi Brytanii. W niektórych irlandzkich królestwach władca miał zakaz wypowiadania się przed druidami. Był to przykład magicznego prawa geasa, dzięki którym druidzi mogli nakładać na pojedyncze osoby coś w rodzaju indywidualnego tabu – zakaz mówienia pewnych słów, zjadania potraw, odwiedzania miejsc. Złamanie tego zakazu ściągało zemstę sił nadprzyrodzonych. Druidowie określali zasady postepowania w wielu szczegółowych sprawach i biada temu, kto ich nie posłuchał.

    XIX wieczna rycina przedstawiająca druida i filida

    Na krótko przed chrystianizacją do głosu doszli filidowie, mocno zagrażając wpływom druidów. Jedną z najważniejszych ich funkcji było wróżenie, a podczas wróżb ogromną rolę odgrywało natchnienie poetyckie, które miało szczególną moc magiczną. Filidowie więc miotali potężne czary, zaklinali duchy, pełnili rolę prawników, lekarzy czy historyków. Do filidów zaliczano także artystów, rzemieślników i muzyków, ale w odróżnieniu do druidów byli organizacją raczej zamkniętą i dziedziczną, która wyróżniała stopnie wtajemniczenia. Mieli oni prawo nietykalności i eksterytorialności, dzięki czemu mogli kultywować i upowszechniać tradycje historyczne i stać się twórcami świadomości narodowej Iryjczyków (Celtów irlandzkich). Konflikt druidów z filidami wynikał głównie z różnic w roli społecznej i prestiżu. Filidowie górowali jakością nauczania oraz solidarnością bractwa, natomiast druidowie cieszyli się wyższym prestiżem społecznym i silną pozycją u boku władców. Momentem ostatecznego zwycięstwa filidów uznaje się rok 574, kiedy uzyskali prawo prowadzenia szkół publicznych w całej Irlandii. Wcześniej jednak filidom przyszło w sukurs chrześcijaństwo, samo wiele wynosząc z tej współpracy.

    Miniaturowa płaskorzeźba filida grającego na instrumencie, być może na chrotta

    W 432 rozpoczęła się misja św. Patryka, który wiedząc, jakim poważaniem wśród ludu cieszą się filidzi, zgłosił się do nich o pomoc. Bractwo filidów upatrzyło w nowej religii interes, a przede wszystkim zagrożenie dla znienawidzonych druidów i chętnie zgodziło się pomóc misjonarzowi. Pozwolili mu dołączyć do organizacji i korzystać z przywilejów społecznych. Patryk zaczął głosić Ewangelię tak, jak filidowie swoje opowieści. Naczelny fili Irlandii złożył hołd Świętemu, został ochrzczony i szerzył Słowo Boże, a razem z nim wielu innych filidów, a niektórzy z nich zostali później wyświęcani na biskupów. Patryk natomiast toczył walki z druidami. Legendy opowiadają o próbach sił magicznych z celtyckimi czarownikami, z których misjonarz zawsze wychodził cało. Prześladował on też demony, tropił i unicestwiał po lasach i bezdrożach. Jako mag Patryk był silniejszy od druidów i bóstw celtyckich, dzięki czemu mógł zaprowadzić swoją religię.

    Święty Patryk wyrzuca z Irlandii węże, będące symbolem druidów i pogaństwa

    W ten sposób chrześcijaństwo stosunkowo łagodnie weszło do Irlandii, wplatając się w życie i obyczaje celtyckie. Nawet chrześcijańska legenda św. Patryka została ukształtowana na podobieństwo tradycyjnego mitu iryjskiego. Druidowie niełatwo ustąpili pola, w niektórych królestwach plemiennych długo utrzymali swoją pozycję. W 561 roku Diarmaid, ostatni król irlandzki otaczający się na dworze druidami odniósł klęskę. Nie słychać już później o żadnych formach zorganizowanego druidyzmu w Irlandii ani tym bardziej gdzie indziej. Tak też zakończyła swoje istnienie jedna z najbardziej interesujących instytucji świata Celtów, sięgająca praźródeł tego ludu, która wpłynęła na kształt jego życia religijnego i stała się jednym z najistotniejszych elementów mitu i legendy celtyckiej.

    Jak zwykle zapraszam do plusowania, komentowania i obserwowania tagu #daszwiare po kolejną porcję moich religijnych wypocin.
    W poprzednich odcinkach:
    Odc.15: Przepowiednie na haju, czyli wyrocznia delficka
    Odc.14: Sensei Jezus, czyli ukryci chrześcijanie kakuro
    Odc.13: Muzułmanin tańczy, czyli sufizm

    #religia #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: crystalinks.com

  •  

    Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą złożył doniesienie do prokuratury przeciwko demonstrantom, którzy 18 marca protestowali przeciwko obecności Jarosława Kaczyńskiego na Wawelu

    > Zdaniem wnioskodawców doszło do znieważenia prezesa PiS. Tak jak każdego miesiąca, również i tym razem pod Wawelem pojawili się protestujący, którzy nie chcą upartyjniania symbolu Krakowa. Sprzeciwiają się również organizacji w tym miejscu politycznych zgromadzeń. Nie obyło się jednak bez incydentów. Grupa protestujących osób wznosiła okrzyki, m.in. „Będziesz siedział”, „Hańba”, „Z drogi śledzie, bo król jedzie” czy „Wawel królów, nie prezesów”. W związku z całym zajściem do prokuratory trafiło zawiadomienie w sprawie możliwości znieważenia prezesa PiS. – W jednym z internetowych artykułów ukazała się informacja, że Jarosław Kaczyński, były Premier RP został znieważony, kiedy chciał uczcić kolejną miesięcznicę pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich i złożyć kwiaty na ich grobie w dniu 18 marca napisał Ryszard Nowak, szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. To właśnie kierowany przez niego komitet złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
    Heh co za ironia,przecież to właśnie oni powinni krytykować największą w Polsce sektę,sektę smoleńską,no ale czego ja oczekuje skoro ten śmieszny twór stworzył listę zespołów propagujących satanizm http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4223376.html ich szef Ryszard Nowak parę razy wytaczał Nergalowi sprawy sądowe i chyba jego bojówka ostatnio w komiczny sposób bojkotowała koncert Behemotha chyba we Wrocławiu,strasznie smutni ludzie #neuropa #4konserwy #polityka #religia ? #polska na zdjęciu wspomniany Nowak
    pokaż całość

    źródło: cdn.natemat.pl

  •  

    Kolorowanka brata mojego niebieskiego. Jaś lvl 11. #gownowpis #religia #podbaza

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    O wyższości polityki islamu

    Wychowani w liberalnym nurcie polityki po drugiej wojnie światowej byliśmy świadkami jak ludzie naszych czasów przechodzą na stronę relatywizmu kulturowego i etycznego. Różnorodność przekonań która w opinii i filozofów i teologów liberalnych miała zwiększyć nasze granice tolerancji dokonała czegoś odwrotnego - zmniejszenia faktycznej tolerancji i kategoryzacji na bazie: imigrant z Bliskiego Wschodu i europejczyk. Niektóre Państwa jak Niemcy myśląc iż można dokonać procesu asymilacji nie dokonały takiego rozróżnienia choć wiedzą, że takie rozróżnienie istnieje i często w trakcie swojej historii dokonywały go. Teraz, przytłoczone ciężarem historii nie mają możliwości sądzenia kolektywno-kulturowego i łączenia tego z działalnością ludzką. Ten marazm demokracji zachodniej Europy doskonale wykorzystuje grupa która dla wielu z demokracją ma mało co wspólnego. A jednak.

    Będąc przez parę miesięcy mieszkańcem Birmingham, jednej z "różnorodnych" aglomeracji brytyjskiej poznałem na własnej skórze demokrację islamu która dla wielu aktywnych Republikanów byłaby doskonałą alternatywą gdyby nie obcy kulturowo islam. Pakistańskie rady które powstały oddolnie są godne pochwały i zasługują na aprobatę każdego człowieka Zachodu który uznaję działalność publiczną za dobre zjawisko które rozwija człowieka. Islam, tak przez wielu znienawidzony stał się ożywczą siłą demokracji brytyjskiej i francuskiej przez co sama demokracja stała się obiektem pytań zatroskanych obywateli. Ale trzeba powiedzieć jasno, że wiele tych zatroskanych obywateli było leniwymi pustostanami ideologicznego późnego korporacjonizmu w którym panuje permisywizm i jakaś quasi-chrzescijańska etyka o której nikt nie mówi że jest chrześcijańska choć dobrze wiadomo, że jest najlepsza dla ludzi niebędących chrześcijanami. Wykorzystanie demokracji przez islam jest zgrabne i śmiałe a także przywraca nadzieję wielu realistom politycznym. Że prędzej czy później czlowiek zachodni który uznawał swoją jakościową dominację pozwalając by był mniejszości jeśli chodzi o jakościowość w kulturze, polityce i przede wszystkim religii obudzi się i zrozumie, że demokracja wymaga aktywności - republikanizmu i bez niego nie ma prawdziwej demokracji. W Polsce słabością młodego modelu demokratycznego był brak kulturowego zniszczenia homo sovieticusa - niewierzącego w zmianę, głębokiego komunistę dla którego ideały republikanizmu są banałem burżuazji.

    Człowiek homo sovieticus występuje także na Zachodzie. Jest on przekonanym o własnej potędze anty-republikaninem. Leniwym biernym politykiem. I dziwi się gdy jego miejsce zajmują aktywni młodzi muzułmanie których etyka jest odbiciem ich przekonań politycznych.

    #ockham
    #publicystyka #gruparatowaniapoziomu #kultura #4konserwy #polityka #islam #religia #filozofia
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama:

      wielu tych zatroskanych obywateli było leniwymi pustostanami ideologicznego późnego korporacjonizmu w którym panuje permisywizm

      TO nie jest tak, że ludzie są głup i olali, bo tak. To Socjalizm dąży do tego aby ludzie byli głupi i obojętni, gdyż takimi ludźmi można łatwo rządzić. Wówczas demokracja staje sie czystą farsą, karykaturą samej siebie. Demokracja działa tak dobrze jak bardzo zaangażowane jest w nią społeczeństwo. Demokracja jednak jest zaprzeczeniem lewicy która mówi, ze człowiek ma sie nie angażować, bo wszystko za niego zrobi państwo.

      Co do przewagi islamu nad marksistami: religia jest bardzo silnym katalizatorem kulturowym który spaja społeczeństwo, a więc mocno wpływa na siłę społeczeństwa. Dlatego dywersja ideologiczna tak bardzo silnie atakuje chrześcijaństwo.
      Oczywiście w sile religii nie chodzi o samą wiarę w nadprzyrodzone byty, lecz o system molarny i obyczajowy który kieruje społeczeństwem i cementuje jego relacje, zarówno na poziomie rodzinnym, towarzyskim, a nawet wobec nieznajomych.
      pokaż całość

      +: Strain
  •  

    Figurki Jizo w ogrodzie świątyni Sanzen-in w Oharze, w Japonii. Jizo to opiekun nienarodzonych dzieci, płodów usuniętych w wyniku aborcji i kobiet, które poroniły. Według buddyzmu Jizo pocieszają i ułatwiają reinkarnację zmarłym dzieciom, o które nikt się nie modli, zapomnianym, a także przynoszą komfort i ukojenie matkom, które poroniły. Posągi Jizo można często spotkać na cmentarzach, w ogrodach, a także w przydrożnych kapliczkach i hotelach, bo Jizo jest również patronem tych w podróży i na rozstajach.

    pokaż spoiler #japonia #buddyzm #religia #kultura #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 111.jpg

  •  

    Ciekawe wyimki na temat Dalajlamy, Tybetu i buddyzmu tybetańskiego z tekstu w Uważam Rze Historia:

    Gdy w 1997 r. Dalajlama XIV odwiedził San Francisco, nieformalną gejowską stolicę USA, został zapytany na jednym ze spotkań, co buddyzm tybetański mówi na temat homoseksualistów. Dalajlama z uśmiechem wyjaśnił, że według tradycyjnych wierzeń za seks oralny i analny, nawet w heteroseksualnym małżeństwie, spotyka śmiertelników kara w postaci zesłania do obszaru piekła znanego jako Samghata, gdzie demony zniszczą im genitalia. (...) O tym incydencie szybko jednak zapomniano, gdyż kłócił się z uładzonym, cukierkowym popkulturowym wizerunkiem buddyzmu tybetańskiego jako hipertolerancyjnej, pacyfistycznej i proekologicznej religii.

    Świetnie zmontowany wizerunek Dalajlamy jako politycznie poprawnego księcia pokoju umożliwił tybetańskiemu lobby mistrzowską sztuczkę – sprawił, że lewica z całego świata uznała za swojego bohatera teokratycznego władcę feudalnego kraju, w którym nigdy nie przejmowano się takimi zachodnimi wymysłami, jak prawa człowieka, ekologia czy neutralność światopoglądowa państwa. Ta sytuacja jest tym bardziej absurdalna, że Dalajlama patronował wspieranej przez CIA antykomunistycznej partyzantce, popierał indyjskie próby nuklearne, krytykował europejskie rządy za przyjmowanie islamskich imigrantów i wypowiadał się bardzo pozytywnie o Donaldzie Trumpie.

    Tak jak papież jest przywódcą tylko jednej z gałęzi chrześcijaństwa, tak Dalajlama kieruje tylko jedną z gałęzi buddyzmu. Buddyzm tybetański jest zaliczany do nurtu wadżrajany, czyli diamentowej drogi. (...) Dalajlamie ma służyć kilka tysięcy demonicznych istot (...) Są jednak istoty duchowe, których jakoś nie daje się okiełznać. Jedną z nich jest Dordże Szugden (...) Wyznawcy Dordże Szugdena skarżą się zaś, że są prześladowani przez ludzi Dalajlamy. Są atakowani fizycznie, dostają groźby śmierci, och ołtarzyki są niszczone. Gdy w 1998r. ekipa szwajcarskiej telewizji kręciła w Dharamsali reportaż na ten temat, podszedł do nich buddyjski mnich i zagroził: "Za siedem dni zginiecie!".

    Obraz dawnego Tybetu jako pacyfistycznego kraju szczęśliwości jest tylko bajeczką dla białych liberałów. (...) Na początku IX w. imperium tybetańskie sięgało nawet do Zatoki Bengalskiej. "Ciężkie tybetańskie szable" sławił w dwudziestoleciu międzywojennym polskim pisarz i podróżnik Antoni Ferdynand Ossendowski. A i w latach 50. i 60. wspierani przez CIA tybetańscy żołnierze wyklęci nieraz dali się we znaki chińskim najeźdźcom.

    Miejscowy system karno-penitencjarny przewidywał podobnie makabryczne tortury i metody egzekucji jak w sąsiednich Chinach. Jeszcze na początku XX w. zdarzało się, że szamanów bon obdzierano żywcem ze skóry, którą później wieszano na ulicach podczas świąt. (...) O Lhasie mówiono, że "dziwek jest tam tyle, ile psów". Popyt na ich usługi musiał być więc duży, a nawet w opowieściach o życiu dawnych buddyjskich mędrców otwarcie mówi się o ich przygodach z prostytutkami, tancerkami i barmankami. (...) Japoński mnich Kawaguchi Eikai nie mógł się nadziwić urodzie młodych towarzyszek tybetańskich lamów – były to prawdopodobnie dziewczęta wykorzystywane w tantrycznych rytuałach magii seksualnej. (...) Żyjący w pierwszej połowie XX w. tybetański mnich intelektualista Gendün Chöphel w jednej ze swoich książek radził tym, którzy w takim rytuale chcieli wykorzystać dziewczynkę, by nie penetrowali jej na siłę, tylko stymulowali ręcznie, a przed seksem poczęstowali ją miodem i słodyczami. Ze względów numerologicznych preferowano w takich eksperymentach dwunastolatki i szesnastolatki.

    W tym świecie magicznych rytuałów znalazło się też miejsce dla zaklęć mających sprowadzić śmierć na wroga. (...) "Taką osobę należy wyeliminować, wyobrażając ją sobie jako istotę zawieszoną do góry nogami, wymiotującą krwią, trzęsącą się i ze zmierzwionymi włosami. Należy wyobrazić sobie palącą igłę wchodzącą w jej plecy".

    #buddyzm #tybet #dalajlama #historia #religia #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @Clermont: ponadto Dalajlama, który jest głową tylko jednej szkoły buddyjskiej, dąży do podporządkowania sobie wszystkich odłamów buddyzmu i pojawiają się plotki, że współpracuje z rządem chińskim m.in. w sprawie XVII Karmapy szkoły Karma Kagyu

  •  

    Piłkarze polskiej kadry U-17 wybrali się na wizytę do Fatimy, dwóch z nich postanowiło pokonać kawałek na kolanach, jak pielgrzymi. Wszystko w porządku? Nie dla pewnych zakompleksionych względem Zachodu dziadów prowansalskich.

    https://www.youtube.com/watch?v=ox4_wys8CuY

    #pilkanozna #polityka #4konserwy #neuropa #religia pokaż całość

    źródło: komentarze.png

    •  

      @O5KAR jak dla mnie to PiS bardzo chce się utożsamiać z katolikami. Wiedzą, że to duża część elektoratu i tam szukają głosów. Jakoś czas temu zauważyłem, że pisowcy starają się być pobożni na pokaz, przecież "ciemny lud" to kupi.

    •  

      @jablkabanany: O tym też mówię, to ich wizerunek, ich elektorat. Nie wiem którzy są na pokaz, którzy nie, ale są tam na przykład też konserwatywni ateiści jak Mariusz Kamiński, który za nic nie wejdzie do kościoła kiedy cała wierchuszka partii i być może na pokaz tam chodzi. W każdym razie, oni też budują oponentom wizerunek lewych radykałów, a oponenci budują im wizerunek religijnych fanatyków przy okazji samych siebie kreując na młodych, wykształconych z miast... itd. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Według Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1258) wszelka "czynna" forma uczestnictwa w obrzędach z niekatolikami jest całkowicie i zwyczajnie zakazana pod karą grzechu śmiertelnego. Takie uczestnictwo we wspólnych nabożeństwach religijnych – nazywane jest "communicatio in sacris". Każdego księdza uczono i wbijano mu do głowy w seminarium, że communicatio in sacris jest absolutnie zakazane – żadnych "jeśli, i, albo" – pod karą grzechu śmiertelnego; i wszyscy katolicy byli świadomi, lub oczywiście powinni byli być świadomi, tego nauczania.

    #katolicyzm #kosciol #religia
    pokaż całość

  •  

    Ksiądz Michał Heller - polski duchowny, a zarazem astrofizyk, autor wielu książek o astronomii, astrofizyce (zahacza też inne nauki przyrodnicze), w których łączy najnowsze odkrycia naukowe z wiarą w Boga. Pomimo, że słyszałem same dobre rzeczy, nie miałem w ręce jego książki, obawiam się, że znajdę bełkot, w którym autor rozpaczliwie szuka miejsce dla wiary w świecie, gdzie miejsca na nią nie ma. Ale może się mylę? Może ktoś czytał, może facet naprawdę pisze ciekawie, odkrywczo, wnosi coś naprawdę wartościowego do popularnonaukowej publicystyki?

    #ksiazki #wiara #religia #astronomia
    pokaż całość

  •  

    Teksas: kreacjonizm już wkrótce w szkołach?

    Politycy w Teksasie zastanawiają się nad tym, czy nie umożliwić nauczycielom nauczania "kontrowersji" w szkołach. To furtka do wprowadzenia kreacjonizmu na lekcje nauk ścisłych. W USA istnieje silna presja rodziców, żeby uczyć ich dzieci pseudonaukowej wersji powstania świata.

    #nauka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #otchlan #edukacja #religia #mikroreklama

    Rys: Kontrowersyjne wytłumaczenie tego skąd wzięły się skamieniałości dinozaurów. Już wkrótce nauczanie takiej wersji na lekcjach przedmiotów ścisłych będzie teoretycznie legalne, jeżeli proponowany projekt przejdzie.
    pokaż całość

  •  

    #religia #patologiazewsi #patologiazmiasta #patologia
    To jest oficjalna uchwała ze strony naszego sejmu... gdzie ja kurde żyję.

    •  

      @RometAnd: Pijany, przecież to jest kilka rocznic już w 2017. Jest ten rok św. Brata Alberta, jest rok Józefa Hallera, rok Wisły, rok Kościuszki, rok bł. Honorata Koźmińskiego, rok 500 Lecia Reformacji na ziemiach polskich (sic!), rok Josepha Conrada, rok Matki Bożej z Częstochowy, rok o trzeźwość narodu i teraz rok 100 lecia Objawień Maryjnych w Fatimie.

      Nie wiem w czym ty masz problem, każdy ma to co chce. Idź być gimboateuszem gdzie indziej ( ͡° ͜ʖ ͡°). pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Myśleliście, że oglądanie/posiadanie pornografii dziecięcej jest przestępstwem? Nie według Świadków Jehowy. Wycinek z ich ściśle tajnych wytycznych, które na ich nieszczęście opublikowała rządowa komisja w Australii:

    Oglądanie dziecięcej pornografii nie jest uznawane za wykorzystanie seksualne, aczkolwiek jest poważnym naruszeniem zasad Jehowy. Osoba dopuszczająca się tego powinna być zdecydowanie napomniana. W zależności od częstotliwości i zakresu, dana osoba może podlegać komitetowi sądowniczemu. W takiej sytuacji Dział Służby może zdecydować o nałożeniu konkretnych ograniczeń.

    Tak jest, taką osobę należy zdecydowanie napomnieć. Po cholerę dzwonić na policję, te dzieci ze zdjęć na pewno nie chciałyby, żeby dobre imię organizacji zostało zszargane przez jakieś policyjne śledztwa ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    Więcej tego typu kwiatków można przeczytać na forum sjwp.pl.

    #archiwumswiadkajehowy #swiadkowiejehowy #religia #dzieci
    pokaż całość

  •  

    Przedwczoraj (13.03.2017r) w bazylice św.Piotra w Rzymie odbyło się pierwszy raz w historii anglikańskie nabożeństwo wieczorne Evensong. Był to kamień milowy w ekumenicznym dialogu między Kościołem Anglii a Kościołem Rzymskokatolickim.
    Nabożeństwu przewodniczył anglikański arcybiskup David Moxon, reprezentant Kościoła Anglii przy Stolicy Apostolskiej, a kazanie wygłosił abp. Arthur Roche, wieloletni biskup angielskiej diecezji Leeds.

    #religia #protestantyzm #katolicyzm #daszwiare #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: evensong.jpg

  •  

    Lepszy sort Polaków, jedyni którzy zasługują na miano katolików Europy właśnie wydali wyrok:
    #neuropa #4konserwy #rakcontent #religia #bekazpodludzi #tysiacurojenniezaleznychmediow

    źródło: Beztytułu.jpg

  •  

    Zeznają Terrence O'Brien i Rodney Spinks, osoby na najwyższych stanowiskach korporacji Świadkowie Jehowy w Australii. Przesłuchanie dotyczy tego jak Świadkowie Jehowy reagują na przypadki pedofilii w swoich szeregach, ale sędzia próbuje dojść z jakiego powodu Świadkowie Jehowy praktykują ostracyzm (zrywanie kontaktów) wobec osób, które decydują się opuścić ich organizację (na przykład dlatego, że czują się pokrzywdzone bo nikt im nie uwierzył, że były molestowane, a takich sytuacji było sporo). Na filmie poniżej możecie obejrzeć w jaki sposób ci ludzie próbują wytłumaczyć się z tej nieludzkiej praktyki i jak reagują na to członkowie komisji przeprowadzającej przesłuchanie. Trzeba włączyć polskie napisy w odtwarzaczu.

    PS. Jeśli kogoś interesuje treść całego przesłuchania, to na forum byłych Świadków Jehowy mamy dość dokładne streszczenie całości w języku polskim wraz z odnośnikami do konkretnych fragmentów w angielskim materiale wideo.

    Wołam: @karliTToO @variss @dualbet

    #archiwumswiadkajehowy #swiadkowiejehowy #religia #australia #dzieci #sekty
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @ohmyjw: a jak to jest z tym ostracyzmem, shuningiem, są biblijne podstawy?
      czy to jest ok czy nie?
      Czy Biblia mówi żeby tak robić?

    •  

      @spitofen: Świadkowie mają kilka wersetów na poparcie doktryny o wykluczeniu i zrywaniu kontaktów, ale mają one wiele luk i nie uwzględniają innych fragmentów Biblii. W powyższym powołano się np. na 1 Koryntian 5 rozdział, gdzie jest napisane (w ich przekładzie):

      A wy — czy jesteście nadęci, zamiast pogrążyć się w żałości, żeby człowieka, który się dopuścił tego czynu, usunąć spośród siebie?
      Czy nie wiecie, że trochę zakwasu zakwasza całe ciasto? 7 Usuńcie stary zakwas, żeby być nowym ciastem, tak jak jesteście wolni od kwasu.
      Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą — żebyście z takim nawet nie jadali.


      Wszystko fajnie, tylko trzeba tu zwrócić uwagę na dwie rzeczy: 1) te fragmenty nie mówią nic o ludziach, którzy po prostu odeszli bo zrazili się do samej organizacji, ale nie są "grzesznikami" i po 2) mówią o "nie jadaniu" z takimi, czyli o ogólnym nie utrzymywaniu zażyłych stosunków. Nie mówią nic o tym jak ma to wpłynąć na stosunki rodzinne. Dla kontrastu Jezus w przypowieści o synu marnotrawnym wykazał, że ojciec przyjął tego syna z otwartymi ramionami gdy wrócił do domu po wielu miesiącach "grzeszenia". Nie zastosował dla niego żadnego okresu karencji, nie traktował go jak wykluczonego itp. Co więcej, w tej przypowieści to brat syna marnotrawnego został postawiony w złym świetle bo nie chciał go traktować normalnie i miał pretensje że wszyscy inni cieszą się z jego powrotu.

      Są jeszcze inne fragmenty których ŚJ używają, ale zastosowanie ich jako podstawy do traktowania drugiego człowieka jak trędowatego ma podobne problemy co ten powyżej.

      Także jak widzisz Biblia mówi ludziom to, co chcą z niej wyczytać. Można z niej wyrwać parę fragmentów i próbować argumentować niemal wszystko. Nie będzie to uczciwe, ale jeśli jest się duchowym przywódcom 8 milionów ludzi którzy ślepo wierzą w Twoje każde słowo to im to wystarczy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Wczoraj była rocznica powstania w Wandei. 10 marca 1793 roku w Wandei wybuchło katolickie powstanie przeciwko rewolucji francuskiej. W odpowiedzi liberalne władze dokonały ludobójstwa w wyniku którego zginąć mogło nawet 40% mieszkańców regionu.

    #nacjonalizm #4konserwy #katolicyzm #religia

    źródło: youtube.com

    •  

      @xandra
      @kamien23

      No niestety, nawet na lekcje HISTORII w liceum i gimnazjum wdarła się ta bajka o Jezusie, na którego nie ma dowodów i który nigdy nie istniał ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■:

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      @xandra:
      Tak sobie, siedzac na kibelku wpadlem na zabawny obrazek OPa. W celu dalszej straty czasu, wszedlem glebiej. Nie zawiodlem sie - rozpoczela sie gownoburza. Zipnalem sobie dalej, bo nie chcialo mi sie czytac tego wszystkiego. Przypadkiem, wpadl mi w oko akapit:

      Następnie szkoła, gdzie jesteśmy oszukiwani, że równania kwadratowe przydadzą się nam do czegoś w późniejszym życiu.
      Rozbawilas mnie ( ͡º ͜ʖ͡º)(✌ ゚ ∀ ゚)☞
      pokaż całość

      źródło: i.imgur.com

    • więcej komentarzy (127)

  •  

    Kolejny przykład tolerancji i miłości okazywanej własnemu potomstwu przez rodziców wyznających religię miłosierdzia:

    ABC News: Hundreds of Christian Anti-Gay 'Conversion Camps' for Kids 'Operating Across the Country'

    ABC (...) will report on anti-gay so-called conversion therapy camps run by pastors and preachers who use "the Bible and sometimes the belt" to try to change children from being homosexual or bisexual to heterosexual.

    Despite the practice being emotionally damaging and dangerous, despite being opposed by every major medical organization in the country, and linked to self-harm and suicide, Christian parents are still sending their children away to these torture camps.

    A linked ABC News report says the "investigation found a cottage industry of so-called conversion camps operating across the country. Christian ministries or camps, where gay teens are sent by parents who want their children to change their sexuality," Ross says.

    The Blessed Hope Christian Academy, Ross says, is run by a Christian pastor who charges $21,000 a year to "deal with teenagers who consider themselves gay." And he says parents give written consent for their children to be hit if they "act up."

    The pastor on hidden camera says "it is going against the word of God. It is not biblically right."

    Susan Cottrell of Freedhearts on camera says, "for every camp like this there are a hundred more that nobody knows about." Ross also shows another camp, "unlicensed, and surrounded by barbed wire." As the clip continues, the "Christian pastor," Ross says, "has a track record of physical abuse and cruelty."

    Źródło: http://www.thenewcivilrightsmovement.com/davidbadash/abc_news_hundreds_of_religious_anti_gay_conversion_camps_operating_across_the_country

    #swiat #usa #neuropa #religia #chrzescijanstwo #lgbt #tolerancja #ateizm
    pokaż całość

    źródło: gayrva.com

  •  

    O aktywnej mniejszości

    Na wykopie rozpętała się burza związana z wyborem Szefa Rady Europejskiej. Mała, acz bardzo aktywna grupa szybko użyła Donalda Tuska do celów politycznych. Rozpoczęło się wybielanie rządów Platformy Obywatelskiej i jej działań przez co dla obserwatora wydarzeń może się wydawać, że mamy do czynienia z większością osób bądź też z okazaniem siły. Naturalna skłonność której prawica wykazuje znacznie mniej niż lewica to skłonność kolektywnego myślenia. Polityczne marsze prawicy są rzadkie i zwykle nie mają stricte charakteru interesu politycznego, są związane z kulturą bądź narodem, Marsz Niepodległości jest tutaj przykładem. Lewica zaś tworzy jednoznaczne grupy o interesie politycznym często bez żadnych kompleksów domagając się swojej wizji politycznej.

    Przypomina mi to słynny esej amerykańskiego komunisty Herberta Marcuse, ojca rewolucji hipisowskiej. Esej nosił nazwę "Represyjna tolerancja". Zakładał on, że mniejszości z natury są rewolucyjne i postępowe ale rewolucjonizm niszczy szerząca się tolerancja którą okazuje im większość Tolerowane mniejszości nie mają powodu do rewolucji jeśli mogą prowadzić życie jak chcą. Dla Marcusego tradycyjna tolerancja - znoszenia - która miała być oznaką postępu jest w rzeczywistości czynnikiem anty-postępowym.

    Należy więc zadać pytanie: Czy marksista może tolerować tolerancję większości jeśli kłóci się ona z ideą postępu, wyzwolenia i komuny?

    Herbert Marcuse odpowiada, że nie można tolerować takiej tolerancji - znoszenia, męczenia się z jakąś grupą - którą wykazuje prawica i centrum, zwykle dość tolerancyjne obozy polityczne. Należy więc zniszczyć taką tolerancję ponieważ hamuje ona rozwój mniejszości rewolucyjnych, lewicowych a przede wszystkim seksualnych ponieważ dzisiejsi marksiści uważają że człowiek dokonuje wyzwolenia za pomocą popędów (szkoła psychologiczna). Represyjna tolerancja więc, ma być nietolerancją skierowaną do mniejszości zaś mniejszość tą prawdziwą nietolerancję musi cały czas wywoływać swoją skrajnością. Marcuse uważał, że najważniejsze są tutaj mniejszości seksualne ponieważ najtrudniej je znosić obozowi prawicy i centrum i to nie z powodu prostych zależności ekonomicznych, ale trudniejszych do wyjaśnienia, kulturowych.

    I tak jak klasyczni marksiści uważali, że ludzi którzy posiadają kapitał trzeba zabić tak Marcuse proponował znacznie bardziej racjonalne i przez to bezwzględne rozwiązanie. System ten nadal zaznacza, że większość jest większością ilościową i posłusznie chodzi do pracy tworząc godny byt sobie i bliskim ale zasady życia społecznego i "władzę produktu życia społecznego" (kulturę) zawłaszcza i sprawuje mniejszość która jest mniejszością ilościową, ale jest wyraźnie większością jakościową. Genialność Marcusego polegała na tym, że zauważył on, że siła jakiejś grupy społecznej wcale nie zależy od jej liczebności, ale od siły przekonań w którą mniejszość wierzy, w etos który wyznaje. Nawet największa grupa bez wzorów kulturowych lub z wzorcem ośmieszonym i oplutym nie jest większością lecz motłochem którym może kierować mała lecz aktywna grupa znająca swoje cele.

    Musimy pamiętać, że gdy mniejszości dzisiaj używają słowa tolerancja nie mają na myśli tolerancji w tradycyjnym rozumieniu szanowaniu odmienności, ale tolerancję represywną czyli prawo do narzucania większości ilościowej swoich zasad życia i swojego etosu a także egzekwowanie posłuszeństwa wobec tych zasad.

    Obserwuj #ockham

    #publicystyka #4konserwy #religia #filozofia #polityka #kultura #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Jako, że dziś jest piątek... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazkatoli #religia #wiara i trochę #humorobrazkowy #byloaledobre

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    XDDDDDDD
    #polak #humorobrazkowy #heheszki #katolicyzm #religia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i1.jbzdy.pl

  •  

    Tak wyobrażam sobie świat bez religii.
    #religia #ateizm #boganima

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Cepion: Pierwsza, odwieczna i wymagająca poruszenia przyczyna powstania świata. Skoro świat jest czymś deterministycznym i zgodnie z "mnożeniem istnień ponad przyczynę" Ockhama, łatwiej byłoby gdyby nie istniał, to czemu świat istnieje? Dlaczego raczej jest coś niż nic? Dlatego, uważam że osobowy absolut musi istnieć, czyli ergo Bóg istnieje.

      A druga sprawa jest taka, że prześledzenie procesu ewolucji neodarwinowskiej w warunkach umożliwiających badania, w skali między gatunkowej jest niemożliwe. Opieramy się tylko na dowodach pośednich, i domniemaniach nt. tego jak przebiegał proces ewolucji gatunków. Bo to po prostu historia :). Dlaczego więc, zakładamy że Bóg nie mógł zaingerować w proces ewolucji, lub nawet go zapoczątkować a jednocześnie, zgodnie z chrześcijańską wiarą, wyróżnić człowieka ponad inne stworzenia? Przecież jest zauważalna różnica między mną, tobą a świnią. Odpowiedź, to XIX.w naturalizm materialistyczny, który wymaga by wszystkie zjawiska zależne od praw natury zostały udowodnione.

      Jestem katolikiem.
      pokaż całość

    •  

      @Cepion:

      Wynalazki i odkrycia powstawały za wsparciem koscioła, ale wbrew duchowi wiary.

      To jest poważne oskarżenie, bo stwierdza ono, że Ci duchowni uczeni, papieże, biskupi byli bez wiary. Przeczytaj jeszcze raz list Kopernika, który był duchownym. Zobacz ile jest tam ducha i wiary, która napędziła go do działania.

      Mówisz że biblia jest omylna w każdym elemencie który można fizycznie zweryfikować

      Nie, mówię tylko że jest nieomylna w sprawach teologicznych. W innych aspektach może się mylić, ale nie oznacza to, że myli się w każdym. Tego zwyczajnie nie wiem.

      Tylko co z takiej bibli zostaje

      Teologia. To jest list miłosny i to jest rdzeń PŚ.

      ale nie jest to oficjalne stanowisko kościoła katolickiego

      Jest. Np. KKK kanony od 100. Jest tam mowa o symbolach, różnych rodzajach literackich jakie zostały użyte w PŚ, o poprawnej ich interpretacji w Duchu i o tym, że Słowo Boga, który jest dla człowieka niepojętym bytem transcendentnym, musiało być dla człowieka przekazane w sposób zrozumiały, ale taki by nie straciły całkowicie duchowego sensu.

      KK swoją powagą potwierdza istnienie cudów: rozmnożenia ryb, wniebowstąpienia Jezusa, wniebowzięcia Maryi.

      W te cuda wierzymy. Tak samo jak wierzymy, że PŚ jest natchnione. Nie spotkałem się nigdy z dokumentem Kościoła, który by twierdził że ma naukowe podstawy tych cudów. T

      przemiany opłatka w ludzkie ciało

      Przemiana jest realna, nie fizyczna. W to też wierzymy. To nie jest cud tylko tajemnica wiary, co zresztą jest zawsze podkreślane w czasie Kanonu Rzymskiego.

      Potwierdza dodatkowo wiele nowożytnych "cudów". Tutaj właśnie szczególnie widać antynaukową postawę kościoła. Szukamy najbardziej pokrętnych wytłumaczeń pod tezę, by naciągnąć statystycznie rzadkie przypadki do rangi cudu.

      Do wszystkich przypadków zgłaszanych cudów Kościół zaprasza wszystkich ludzi świata naukowego by pochylili się nad sprawą. Nie przypominam sobie by coś było ukrywane.

      Naukowa metoda mówi odwrotnie: najpierw uznajemy że biblia jest fałszywa, dopiero z nadejściem faktów zmieniamy opinię

      Nieprawda. Współczesna metoda naukowa mówi, że teza jest tak długo prawdziwa jak długo sama sobie nie przeczy i aż ktoś jej nie sfalsyfikuje (popperyzm) Dwa, że jeszcze 50 lat temu uważano, że teza jest tak długo prawdziwa jak długo eksperyment daje ten sam wynik. Trzy, o co chodzi z fałszywością Biblii? To, że to nie św. Piotr pisał list? Czy to, że teksty Ewangelii nie pochodzą z I wieku ?

      Wiara boi się niewiadomego, na wszystko musi mieć wytłumaczenie.

      Wiara ma wiele tajemnic. Naprawdę. Nawet nie wiemy kim jest tak naprawdę Bóg Ojciec. W Apokalipsie jest napisane, że na tronie zasiada Ktoś. Sam Bóg przedstawia się jako "Jestem Który Jestem" albo "Ja jestem". Nie mam pojęcie jak to jest naprawdę z tą Trójcą Świętą. Jeden Bóg, trzy osoby. Albo realna obecność Jezusa w Eucharystii. Mógłbym wymieniać godzinami jakie mam wątpliwości poznawcze. Dla mnie jest to jeden z piękniejszych jej aspektów. Jej tajemnice. Proszę, obejrzyj sobie https://youtu.be/azHdFUdMtqc?t=6m51s

      Wpajanie dzieciom od najmłodszych lat dogmatycznego, antynaukowego sposobu myślenia - największy grzech katolicyzmu
      To potraktuję jako hasło, ale bez argumentów. Katolicy dalej będą wydawać na świat wielkich filozofów i naukowców, czy to się komuś podoba czy nie ;)

      pokaż spoiler Zdaje mi się też, że nie wiesz na czym polega dogmat.
      pokaż całość

      +: Ex3
    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Jedną z moich ulubionych kwestii do rozważań na temat istot pozaziemskich jest ta wg której żyjemy w symulowanym wszechświecie, zaprojektowanym dawno temu przez niezwykle rozwiniętą cywilizację. Hipoteza symulacji zyskuje ostatnio coraz większy rozgłos i jest poważnie brana pod uwagę przez naukowców czy filozofów, więc warto się nad nią zastanowić z perspektywy kosmicznych opowieści. Takie rozważania są oczywiście jedynie sferą luźnych domysłów, gdyż zapewne nigdy nie będziemy w stanie zweryfikować czy ta hipoteza jest prawdziwa czy nie, jednak warto się nad takimi tematami zastanawiać. Czy to możliwe, że jakaś kosmiczna cywilizacja w pewnym punkcie czasu doszła do tak wysokiego poziomu rozwoju, że była w stanie wygenerować komputerowo cały wszechświat?

    Moim zdaniem istnieją co najmniej trzy przesłanki wskazujące na to, że możemy żyć w wirtualnym wszechświecie. Pierwsza z nich odnosi się do tego, czy w ogóle można sztucznie wygenerować rzeczywistość. Jeszcze 100 lat temu nikt nie myślał, że takie rzeczy są prawdopodobne, jednak obecnie mamy 2017 rok i każdy z nas może w dowolnym momencie włączyć jedną z milionów gier komputerowych, których grafika i poziom szczegółów wirtualnego świata są wręcz porażające dla kogoś, kto żył w roku 1917. Dzięki rozwojowi technologii ciągle ulepszamy poziom graficzny oraz możliwości postrzegania takiej rzeczywistości, m.in. przez okulary VR czy rozszerzoną rzeczywistość. Futurolodzy i naukowcy już snują rozważania nad tym, że za kilkanaście/kilkadziesiąt lat będziemy w stanie niejako 'uploadować' się wprost do gry i w niej przebywać. To kieruje nas do drugiej przesłanki.

    Skoro my, Ziemianie, już jesteśmy w stanie tworzyć wirtualną rzeczywistość, to być może i inne cywilizacje w kosmosie mogły tego dokonać. Rozwój technologiczny następuje bardzo szybko - jeszcze 200 lat temu Ziemianie byli prymitywnymi istotami poruszającymi się w furmankach, nie mogli się szybko komunikować na odległość a wyprawa na Księżyc była tak odległa jak nieśmiertelność. Obecnie podróżujemy po planecie na pokładzie latających maszyn, większość z nas posiada w kieszeni mały komputer za pomocą którego w sekundę może się skomunikować z każdą osobą na świecie, a wyprawa na pobliskie planety nie jest już tylko sferą marzeń. Co będzie za 50 lat? Jaki stopień rozwoju osiągniemy w roku 2500? 5000? 10000? Zważywszy na tempo rozwoju naprawdę nietrudno sobie wyobrazić, że będziemy zdolni do dokonywania naukowych cudów, a jednym z nich może być generowanie ogromnej wirtualnej rzeczywistości. Skoro my możemy tego dokonać to powinny tego dokonać także inne cywilizacje.

    Rozważmy taki scenariusz. Mamy wszechświat X w którym istnieją miliardy galaktyk, w których istnieją miliardy gwiazd, wokół których krążą miliardy planet. Na większości planet życie nigdy nie powstało, jednak na wielu innych były odpowiednie warunki i stopniowo rozwijały się różne organizmy. Na wielu z nich nie doszło do powstania inteligentnego życia, jednak na poszczególnych planetach w danych układach gwiezdnych w którymś punkcie czasu rozwinęły się inteligentne istoty. Wiele z nich wyginęło na skutek różnych kataklizmów lub też same się wyniszczyły w chwili opanowania energii atomowej, jednak wiele cywilizacji przetrwało krytyczny moment rozwoju i mogły osiągnąć niezwykle zaawansowany poziom technologiczny. Załóżmy, że cywilizacja B odkryła większość praw fizyki i wyprzedzając nasz współczesny poziom rozwoju o kilka tysięcy lat była zdolna stworzyć wirtualny wszechświat Y. Cel takiego przedsięwzięcia nie ma większego znaczenia - może zrobili to z ciekawości albo rozrywki, tak jak my tworzymy gry komputerowe, a może aby zabezpieczyć swoją egzystencję na wypadek kataklizmu w ich wszechświecie. Liczy się fakt, że wygenerowali wszechświat, w którym odwzorowali prawa fizyki. Tym wszechświatem Y jest oczywiście nasz wszechświat.

    Istoty żyjące wewnątrz symulowanego wszechświata Y nie mają o tym pojęcia i prowadzą spokojny żywot na różnych planetach. Na jednej z nich, Ziemi, dochodzi do gwałtownego rozwoju technologicznego i jej mieszkańcy sami zaczynają tworzyć wirtualną rzeczywistość. Zastanawiają się nad tym, czy skoro sami są w stanie to robić, to czy może ten sam proceder nie miał miejsca już wcześniej. Przesłanką nr 3 jaka przychodzi im do głowy jest zasada nieoznaczoności, a mianowicie, że szczegółowy obraz w świecie kwantowym jest widoczny dopiero w momencie obserwacji - dokładnie tak jak działają ich gry komputerowe, w których grafika generuje znakomity obraz tylko w miejscu gdzie są obserwatorzy, zaś w pozostałych się rozmywa. Może to być spowodowane chęcią zaoszczędzenia mocy obliczeniowej na superkomputerach istot B, a może po prostu elementem gry, w której twórcy wszechświata zostawili jeden 'dowód' na to, że rzeczywistość jest wirtualna i z zainteresowaniem patrzą, czy ktoś się zorientuje.

    Patrząc na te trzy kwestie wcale bym się nie zdziwił gdyby faktycznie nasz wszechświat został stworzony przez kosmitów. Gdybym był odpowiedzialny za przyszły rozwój ludzkości to oprócz eksploracji i kolonizacji innych planet dla przetrwania gatunku, zająłbym się także tworzeniem wirtualnej rzeczywistości za pomocą maszyn rozmieszczonych w wielu układach gwiezdnych, na wypadek gdyby z jednym z nich stało się coś niedobrego. W ten sposób ludzie mogliby przetrwać na dwa sposoby, a wolny czas spędzaliby w wirtualnej rzeczywistości pływając jako delfiny, latając w powietrzu czy zajadając jabłka bez pestek. Wydaje mi się, że wiele cywilizacji doszłoby do takich samych wniosków i w ten sposób zabezpieczyliby swoją przyszłość. Kto wie, może na pewnym etapie rozwoju wszystkie rozwinięte cywilizacje znikają z naszego wszechświata Y i udają się do symulowanego wszechświata Z, gdzie mogą żyć w formie cyfrowej lub bez ciała na wieki wieków..

    Rok 2067, miasteczko Gortiland na Mazowszu. W tym spokojnym miejscu przebywa na stare lata zasłużony użytkownik Gorti, piewca kosmitów, którego za zasługi uhonorowano nazwą miasta. W pewnym momencie sącząc koktajl z awokado i rozkoszując się ostatnią godziną spędzoną w wirtualnym świecie bez grawitacji, Gorti spogląda w niebo gdzie nagle dostrzega kilkanaście latających spodków. Podnosi się na baczność, a oczy zaszkliły mu się łzami.. Miał rację. Wreszcie przybyli. Delegacja kosmitów ląduje na trawniku przed jego domem. Wśród istot pozaziemskich Gorti rozpoznaje wiele znajomych twarzy - Ozyrys, Jezus, Wirakocza, Mojżesz, Kukulkan.. Kosmici twierdzą, że odwiedzali nas i obserwowali od tysięcy lat, tworzyli różne religie i przez wieki pokazywali się ludziom w latających spodkach. Wreszcie osiągnęliśmy odpowiedni poziom rozwoju i jesteśmy gotowi aby dołączyć do galaktycznej federacji. Kosmici wyjawiają nam, że odkryli iż żyjemy w symulowanym wszechświecie Y, który stworzyli kosmici z wszechświatu X, który również został stworzony w sposób sztuczny i być może ten cykl nie ma początku. W międzyczasie sami stworzyli sieć wirtualnych rzeczywistości, w których wraz z innymi cywilizacjami spędzają większość czasu. Ziemianie ku ogólnej uciesze dołączają do federacji osiągając w ten sposób nieśmiertelność.

    Nierealne? Owszem, ostatni akapit niezbyt, jednak hipoteza symulowanego wszechświata przez rozwiniętą cywilizację jest jak najbardziej realna. To tylko sfera domysłów, jednak po głębszych rozważaniach warto się zastanowić nad tym, czy może faktycznie żyjemy w wirtualnej rzeczywistości.

    PS. Jeśli ktoś przegapił ostatni wpis to założyłem kanał na youtubie Kosmiczne Opowieści - zachęcam do oglądania i subskrybowania, bo już niebawem kolejne filmy, które nagram świeżo zamówionym mikrofonem. Link do pierwszego filmu znajduje się tutaj - zapraszam. Z kolei pod tagiem #kosmiczneopowiesci wkrótce przytoczę kolejne opowieści o obecności istot pozaziemskich na naszej planecie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #oswiadczenie #kosmiczneopowiesci #ufo #ciekawostki #zainteresowania #nauka #filozofia #religia #technologia #kosmos #gruparatowaniapoziomu #fizyka #mirkokosmos #swiat
    pokaż całość

    źródło: symulacja.png

    •  

      @Gorti: Nie do końca. Jeśli użyto broni jądrowej dzięki wsparciu "kosmitów", to masa ludzi wyparowała jak w Hiroszimie. Trzymam się naszych ustaleń, że tam ktoś wyżej miał broń masowego rażenia i z niej korzystał (gromy z nieba i inne tego typu zabawki). Nie wiemy ilu dokładnie ludzi żyło na ziemi dawniej.

    •  

      @baidu: jak ktoś wcześniej fajnie wspomniał "nie wiem nic"(a tak na prawdę jestem za głupi żeby zrozumieć :D), ale odniosę się do części o uproszczeniu symulacji bo nie daje mi to spokoju:
      https://youtu.be/-FrybeCxDPU?t=3367 i jeszcze potem ok. 1:05:00, gdzie mówi w jaki sposób uniknąć błędów, co (pewnie niesłusznie) przypomina mi trochę całą magię związaną mechaniką kwantową

      z tego co zrozumiałem mając wystarczającą moc obliczeniową łatwiej jest napisać symulację operując na małych cząsteczkach niż opisywaniu wszystkiego nie do końca dokładnymi wzorami, które stają się bezużyteczne przy wartościach dążących do zera
      czy możliwe jest że elektron to za mało by łatwo zasymulować nasz świat, bo generowałby dużo błędów? :D

      pokaż spoiler byłbym wdzięczny jakbyś mógł podrzucić jakieś ciekawe strony, które warto odwiedzać :P
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (102)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #religia

0:0,1:2,0:0,0:0,0:1,1:1,1:0,0:2,0:0,0:0,0:0,3:1,1:0,0:1