•  

    Zbliża się wiosna, więc przestrzegam #rozowepaski. Rajstopy są sztuczne, nie przepuszczają powietrza. Psiocha kisi się we własnych wyziewach, w śluzie, w złuszczonym naskórku, w upławach (i, najgorzej, czasem w menstruacyjnej krwi lub resztkach nasienia spływającego z okolic szyjki macicy). Flora bakteryjna szaleje w tej cieplej kałuży jak w beczce z kiszonką. Drożdżaki rosną jak grzyby po deszczu na butwiejącej ściółce. Raj dla zarazków, mnożących się jak robaki na gnijącym mięsie. Po kilku godzinach w rajstopach w kroczu powstaje coś jak pierwotna zupa, kipiąca życiem drobnoustrojów. "Kobieta daje życie" nabiera nowego znaczenia. Pomyśl o tym zanim kolejny raz zaczniesz bredzić o "raju dla męskich oczu". Tu nie chodzi o pocące się stopy, lecz dużo wyższą stawkę. Na wiosnę tylko pończochy! A przy okazji: każdy koneser damskiej urody potwierdzi ich wyższość nad rajstopami.
    #oswiadczenie #ubierajsiezwykopem
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem 30-letnim przegrywem. Jestem z jedną dziewczyną od 7 lat, która jest dziewicą. Tak, dobrze czytacie. Przez 7 lat czekałem a jedyną aktywnością seksualną między nami był petting kończony wzajemnymi orgazmami. Na to się godziła. Ona z tych co po ślubie, rodzina też tego samego zdania. No ok lubię ich, szanuję. Myślałem że wystarczało mi to co było, jaki byłem naiwny. W planach ślub na przyszły rok ale ja się go boję. Poza tym zawsze wkurwiał mnie w niej jej brak inicjatywy, spontaniczności, wiecie jak to jest jak swojemu różowemu za każdym razem musicie dawać instrukcje obsługi, że my faceci też tak mamy że lubimy jak nas nasz różowy mile zaskoczy? Nie ma tu ognia, z resztą czy kiedykolwiek był? Jestem 30-letnim przegrywem. Znowu się z nią dzisiaj pokłóciłem, a teraz jeszcze walczę z waleniem konia bo i może substytutem dla braku zadowalającego życia seksualnego był, ale też niszczy moją produktywność. Kurwa jaki ja jestem głupi.

    #rozowepaski #anonimowemirkowyznania #stulejacontent #nofapchallenge #przegryw #frajeralert

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    •  

      Bajt że aż oczy bolą

    •  

      Chyba jak jest intercyza mądralo, a to i tak nie jest proste przy dzieleniu wspólnych rzeczy

      @blend: W obu przypadkach (bez intercyzy i z intercyzą) podział majątku jest prostszy u małżeństw, niż w konkubinacie. W konkubinacie wszystko jest na zasadzie umowy, a często w momencie rozstania ludzie są na siebie na tyle wkurwieni, że zwyczajnie się żrą - przez to jak nie ma jakiejś podstawy prawnej by podzielić majątek, to zaczyna robić się chujowo.

      W małżeństwie jest prosto. Albo 50%, albo 100% (intercyza).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Drogie różowe paski, oto co absolutnie dyskwalifikuje facetów jako kandydatów do związków. Nie traćcie nawet czasu jeśli facet:

    1. Upija się
    2. Pali papierosy
    3. Gra w gry komputerowe
    4. Ogląda porno
    5. Jara się piłką nożną
    6. Jest obcięty na zapałkę/ma koszule flanelowe/nosi sandały do skarpetek
    7. Nie czyta przynajmniej jednej książki miesięcznie (kryminały/fantastyka i inny chłam się nie liczą)
    8. Ma prawicowe poglądy
    9. Marudzi, kiedy przychodzi jego kolej na gotowanie, bałagani, chodzi w brudnych albo pogniecionych ciuchach
    10. Jest domatorem

    Oni się do żadnych związków nie nadają, nie mówiąc o zakładaniu rodziny. Będą wam tylko przynosić wstyd albo umrzecie przy nich z nudów.

    Jeśli facet ma jedną lub MAKS dwie cechy z tej listy, jest przystojny i ma gruby portfel, to można ewentualnie przymknąć oko i korzystać z jego zasobów. Ważne, żeby seks był nie częściej niż raz w miesiącu i tylko i wyłącznie stosunek waginalny. Dzięki temu facet będzie zawsze wygłodniały i zrobi wszystko, na co macie ochotę.

    pokaż spoiler Tak, to jest zarzutka.


    pokaż spoiler Ale poczujcie się raz w życiu jak kobieta, która czyta redpillowe mądrości.


    #niebieskiepaski #rozowepaski #takaprawda #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Witajcie Mirki i Mirabelki, wracamy na Wykop z tematem swingersów, trójkątów 2k i 1m czy 2m i 1k, jednak pod nowym loginem, tamten został przez nas skasowany. Może ktoś pamięta kilka miesięcy temu małżeństwo, które podzieliło się z Wami swoją jak się okazało dla wielu z Was bulwersującą seksualnością pod tagiem #zboczonemalzenstwo.

    Na początek, co się stało ze starym kontem? Usunęliśmy z kilku powodów. Najważniejszy powód to czas, którego bardzo nam brakowało do redagowania wpisów, czy odpowiedzi na wiadomości. Okazało się bowiem że temat zainteresował wielu co widać było po wiadomościach na skrzynce. Kolejny powód to poirytowały nas kradzieże zdjęć. Oczywiście mamy świadomość, że co raz dostaje się do sieci, w niej już zostaje. W sumie to nic strasznego, ponieważ nigdzie nie było twarzy, a wszelkie tatuaże czy znaki szczególne zawsze były zretuszowane. Zatem obalamy teorię mówiącą, że nas wystalkowano. Pozostaniemy przy zdjęciach, lecz z jeszcze większą uwagą będziemy ukrywać na nich szczegóły.

    Krótko o nas, w formie wstępu. Młode małżeństwo, ze stażem tylko kilku lat, policzyć można na palcach jednej ręki.

    Ona około - 25-29 lat - BI
    On około - 31-34 lat - hetero
    Miasto – około 300 tysięcy

    Oboje #korposwiat jednak nie na szeregowych stanowiskach, zarabiamy dobrze i co ważne żyje nam się wygodnie. Aktywni fizycznie, dużo trenujemy, oddajemy się swoim codziennym pasjom jak salsa, fotografia, gra na pianinie i jeszcze kilka innych. Na tym koniec, bez zbędnych szczegółów.
    O czym będziemy pisać, głównie tematyka #seks czy też #zwiazki w relacjach swingerskich czy trójkątach. Dlaczego tu piszemy? Ponieważ mamy na to ochotę, zaciekawił nas też odzew przy poprzednich wpisach także tych zbulwersowanych i oburzonych ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Tak wiemy że jest to niemoralne, że jak to można dzielić się żoną czy mężem, jak można bzykać się w trójkątach, czy chodzić do Swingers Clubów. W ogóle to spłoniemy na stosie i pewnie mamy chlamydie i wszystko co najgorsze.

    A teraz poważnie, kochamy się bardzo. Mamy niespecjalnie długi staż o czym zresztą może wskazywać staż naszego małżeństwa. Jednak dla siebie jesteśmy najważniejsi i w naszym mniemaniu osiągnęliśmy trochę inną formę dojrzałości w związku. Gdzie uwielbiamy patrzeć i odczuwać przyjemność fizyczną partnera czy partnerki ale o tym zapewne przy okazji wpisów. Na komentarze będziemy odpowiadać bardzo sporadycznie, bardziej skupiamy się na wpisach.

    Chcemy podzielić się naszą historią jak i opowiedzieć czasem o tym co się dzieje:
    - o tym jak się na to zdecydowaliśmy
    - jak dbamy o zdrowie
    - jak podchodzi do tego kobieta i mężczyzna
    - jak poznawać ciekawe pary, wystrzegając się psycholi
    - jak to jest kiedy bawisz się we trójkę, czwórkę, czy idziesz do Swingers Clubu, gdzie ludzi jest więcej.
    - zazdrość o partnera
    - obawy
    - a co najważniejsze to seks, zabawa, wspólne spędzanie przyjemnie czasu bez skrępowania i nago
    - zapewne jeszcze kilka innych tematów się znajdzie, a może Wy macie jakieś pytania.

    Polecam osobom zainteresowanym obserwowanie wspomnianego już wyżej tagu #zboczonemalzenstwo poniżej dodaje zdjęcie z jednych takich zabaw, to które już wcześniej pojawiło się przy naszych wpisach. Zdjęcia zawsze będą słabej jakości i obrobione tak by nic szczególnego z nich nie można było wyciągnąć.

    A teraz:
    1, 2, 3 … hejt start (ʘ‿ʘ)

    #niebieskiepaski #rozowepaski #seksy #nsfw #truestory
    pokaż całość

    źródło: z.jpg

  •  

    Kiedy prosisz niebieskiego paska, żeby seksownie ściągnął Ci koszulkę
    #zwiazki #takaprawda #seks #niebieskiepaski #rozowepaski

    GIF

    źródło: dog.gif (1.84MB)

  •  

    ehhh dlaczego ja nie mogę przejść takiej metamorfozy

    #zalesie #gownowpis #nobodykiers #metamorfoza #rozowepaski

    źródło: zmn.png

  •  

    Ten smutek kiedy nie ma cie w domu, wracasz dopiero w niedzielę, a kurier przywiózł właśnie sukienkę twoich marzeń, którą przez miesiąc próbowałaś zamówić i traciłaś nadzieję, że jeszcze będzie dostępna. W głowie masz już scenariusze jak za parę miesięcy tańczysz w niej twista, a nie możesz jej natychmiast zobaczyć ( ͡° ʖ̯ ͡°) #logikarozowychpaskow mnie przeraża czasami.

    #gorzkiezale #firstworldproblems #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Prawilne #rozowepaski siedzą wygodnie, mężczyzna o kulach stoi, fuck yeah brak słów

    Podesłane przez kumpla #lodz

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Kobiety do dyskwalifikacji w związkach wg mnie:
    1. Ćpunki / lekomanki
    2. Pijaczki
    3. Córeczki mamusi
    4. Manipulantki
    5. Karyny
    6. Wieczne imprezowiczki
    7. Palaczki
    8. "Z tym się jebalam, z tym się jebalam, a temu ciągnęłam" czyli w skrócie dupodajki
    9. Dwie lewe ręce
    10. Brudasy (w sferze higieny własnej i otoczenia)
    11. Zakłamane
    12. Desperatki
    13. Fanatyczki religijne
    14. Kobiety w ciąży/z dzieckiem
    15. Księżniczki

    #niebieskiepaski #rozowepaski #takaprawda
    pokaż całość

  •  

    XD mam jebaną stówę w #bitcoin ale różowe paski ( #rozowepaski ) lecą jak mówisz że inwestycja rośnie (z kurwa 104.99 na 106.10) XD #podrywajzwykopem

  •  

    Faceci do dyskwalifikacji w związkach wg mnie:
    1. Narkomani / lekomani
    2. Alkoholicy
    3. Maminsynki
    4. Awanturnicy
    5. Sebixy
    6. "Wieczne dzieci"
    7. Nałogowi palacze
    8. "Ruchacze"
    9. Koksy
    10. Brudasy (w sferze higieny własnej i otoczenia)
    EDIT dzięki @hipotrofia: 11. Kłamcy

    Dziewczyny, dorzućcie coś od siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

    pokaż spoiler To tak a propos wpisu Mireczka @lordvankris http://www.wykop.pl/wpis/22918459/panny-do-dyskwalifikacji-w-zwiazkach-lista-mojego-/
    pokaż całość

  •  

    Panny do dyskwalifikacji w związkach (lista mojego autorstwa po za pkt 9-10):

    1. Samotne mamy
    2. 30 letnie desperatki
    3. Alkoholiczki
    4. Wege
    5. Kociary
    6. Utrzymanki
    7. Wieczne imprezowiczki
    8. Dwie lewe ręce
    9. ->55kg
    10. Niestabilnie emocjonalnie toksyczne wariatki

    dorzucie trochę swoich typów ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #zwiazki #rozowepaski

    pokaż spoiler potraktujcie to z przymrożeniem oka bo ja nie do końca na serio -_-


    pokaż spoiler #shitstormiscoming
    pokaż całość

  •  

    Mirki, co tu się opierdalania XDDDD
    Ostatnio się trochę bawiłem w klubach w Sopocie. Poznałem tam pewnego #rozowepaski o imieniu Ala. Ładna brunetka 8/10, przetanczylem z nią pół wieczoru, a na drugie pół wyladowalismy u mnie.(✌ ゚ ∀ ゚)☞,
    I na tym historia by się skończyła gdyby nie fakt, że dziś potrzebowałem transportu do rodzinnego miasta.
    Sprawdziłem oferty na #blablacar i umówiłem się na transport.
    Podjechał samochód, wchodzę do środka, witam się z kierowcą oraz jego pasażerka, która do jak się domyslacie ma na imię Ala i jest jego narzeczoną . XDDDD

    I tak wspólnie jedziemy.
    Alicja zwana procą, Adam rogacz i Ja wykopowy śmieszek . xD
    #heheszki #cotusieodpierdala
    pokaż całość

  •  

    Co się odjebało xD #cotusieodpierdala

    1. Bądź "fanem" urody Amber Johnson aka inthenameofkittens
    2. Miej ją w avku, bo czemu nie (。◕‿‿◕。)
    3. Zrób #heheszki pokazmorde z myślą, że wszyscy raczej ogarną, że to nie Ty, bo masz niebieski pasek oraz jak wół jest widoczny link do obrazka
    4. 145+ plusów
    5. Piszę do Ciebie mirek (pic rel)
    69. xDDDDDDDDDD

    #rozowepaski jak oceniacie moje podszywanie się pod dziewczynę? Starałem się zachować #logikarozowychpaskow (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Wołam komentujących: @WolfSky @Dork @Killeras @Promiljusz1 @Catch_UP @Kenshin @jathek @xewep10 @batterflaj @krollew007 @Krafti @nyslion @efem @skejna @dzokero @sevqk @Porucznik_Borewicz07 @mersi
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Co jest z facetami i ich bezmózgim FWB? Przecież każda normalna kobieta gdy dostanie taką propozycję poczuje się jak worek nie powiem na co. To taki komunikat "nadajesz się tylko do ru....ania". Nie mogę zrozumieć dlaczego jakiekolwiek kobiety się na to godzą. Jarają się tym, że ktoś je chce wykorzystać?
    W ogóle żeby być braną pod uwagę do FWB trzeba być ładną? No chyba nie. Co kobieta z tego ma? Przecież pierwszy lepszy Janusz chce nas przlecieć, szef, kolega, no mamy mnóstwo kandydatów. Dlaczego mamy się godzić akurat na tego jednego wyjątkowego bzykacza? Nie kumam. #seks #fwb #rozowepaski #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Limonene
    pokaż całość

    •  

      @dzeksondzekson: Mówimy tu o sytuacji w której z różnych powodów normalny związek odpada - gdzie tu więc samooszukiwanie? Poza tym popęd płciowy nie jest jedynym motorem do poszukiwania partnera.
      Nie wiem co mają do tego piwniczanie czy inne patologiczne życiowe sytuacje, ale masturbowanie się jest w takich przypadkach najmniejszym problemem.

      "Bo wyżej piszesz, że to substytut a linijkę później że to jedno a związek to drugie."
      Napisałem, że masturbacja jest substytutem stosunku płciowego, a nie związku.
      Jak wyżej - tak jak seks nie jest najważniejszym elementem związku tak jest równie nieistotny podczas jego poszukiwania.

      Patologią nie jest "nazywanie czegoś po imieniu" tylko nazywanie seksu i masturbacji upadlaniem czy zezwierzęceniem. To tak jak religie wmawiające ludziom, że to grzech. To jest właśnie patologia, która rodzi niepotrzebne poczucie winy i wyrzuty sumienia.
      Porównanie z papierosami kompletnie absurdalne, bo seks nikomu nie szkodzi (na wszelki wypadek podkreślę, że mam na myśli seks, a nie choroby weneryczne, niechcianą ciążę czy seksoholizm), a wręcz przeciwnie - poprawia samopoczucie i ogólną przyjemność z życia.
      Znowu te bezpodstawne teksty o okłamywaniu siebie. To że niektórzy robią z seksu tabu, coś niemoralnego i inne tego typu chore kawałki nie są standardem.

      Pewnie, że nie istnieją dla mnie wyrzuty sumienia w związku z seksem za obopólną zgodą - szczerze współczuję ludziom, którzy mają taki problem bo dali sobie wmówić, że najnaturalniejsza i jedna z najprzyjemniejszych rzeczy pod słońcem jest czymś złym i niemoralnym.

      Mało to alkoholików, seksoholików czy palaczy na Ziemi?
      Teraz z kolei próbujesz argumentować swoje niezdrowe poglądy nałogami. Pospolity pozamerytoryczny sposób argumentowania - sprowadzanie kwestii do skrajności.

      gdyby to była normalna relacja i substytut to by ludzie tak latami żyli i nawet do śmierci
      Skąd to założenie? To, żę FWB jest normalną i nieszkodliwą relacją nie zmienia faktu, że trwały związek jest lepszym wyjściem. Analogicznie z masturbacją - to, że to nic złego nie zmienia faktu, że lepszy jest seks.
      Skoro chcesz prawdziwej miłości to ją sobie znajdź, ale nie nazywaj upodleniem czy zezwierzęceniem innego typu relacje.

      Nie wiem co ma do tematu twoja osobista sytuacja i niezbyt mnie ona interesuje. Podobnie zresztą jak nieudolne prywatne wycieczki (nie będę odnosił się do każdej z osobna).

      Jak jest zdrowy to ma możliwość uprawiania seksu a nie ma możliwości stworzenia związku?
      Nie wiem o czym mówisz. Nie przeinaczaj moich słów, napisałem tylko, że jeśli człowiek jest zdrowy to potrzebuje seksu.

      O kurwa, a teraz jeszcze samobójstwo, kradzież w sklepie, drapanie strupów do krwi, gwałcenie losowych kobiet xD xD Masz naprawdę bardzo, ale to bardzo niezdrowe podejście do tematu. Wszystkie te absurdalne porównania sprowadzają się przecież do wyrządzania krzywdy, sobie lub innym - a kogo krzywdzi normalny seks? Poza Panem Jezusem oczywiście.

      dla niedojrzałych ludzi którzy boją się otworzyć przed sobą więc tworzą iluzję związku.
      Sypiesz takimi kawałkami bez przerwy, a w całym tym bloku tekstu nie znalazłem jednego zdania, które by to uzasadniło. Założyłeś, że seks sam w sobie jest złym, niemoralnym upodleniem, zezwierzęceniem i na tym opierasz swoje stanowisko. Gdzie tu sens, gdzie logika?
      Tak, FWB to czysto fizyczny układ, w którym nie ma absolutnie nic złego. Możesz się brzydzić nawet wody, są przecież tacy ludzie, ale jak wyżej - nie rób z tego uniwersalnej zasady.
      Daleki jestem od wmawiania komukolwiek czegokolwiek.
      pokaż całość

    •  

      @Elaviart:

      Mówimy tu o sytuacji w której z różnych powodów normalny związek odpada - gdzie tu więc samooszukiwanie?

      Zarzucasz mi brak konkretów, a wciąż nie potrafisz mi napisać, dlaczego normalny związek odpada. Podaj mi chociaż jeden uzasadniony przykład dla którego ktoś jest gotowy uprawiać z kimś seks a jednocześnie nie jest gotowy na związek. To jest niedojrzałość właśnie.
      Jak jesteś dojrzały, to bierzesz na barki problemy swoje i drugiej strony i radzicie sobie razem. Na co komu związek, który jedynie polega na fizyczności? Nazwij to prostytucją i na jedno wyjdzie, bo jedyne co się różni to forma zapłaty za wymianę usług. Mało kto szedł do prostytutki pogadać czy się wyżalić?

      Poza tym popęd płciowy nie jest jedynym motorem do poszukiwania partnera.
      Partnera a nie człowieka do dymania czyli właśnie FWB.

      Napisałem, że masturbacja jest substytutem stosunku płciowego, a nie związku. Jak wyżej - tak jak seks nie jest najważniejszym elementem związku tak jest równie nieistotny podczas jego poszukiwania.

      To gadamy o związkach czy o FWB? Bo sobie tak zamiennie nazywasz jedno z drugim a ustaliłem już na początku że związek to relacja oparta na zaufaniu, szczerości i czymś co jest niezależne od popędu płciowego, a Ty to sobie używasz zamiennie, jakby to było to samo. FWB to relacja oparta na fizyczności i nie jest to DOBRY zamiennik związku. Jest to zamiennik, tak jak można cegłą zastąpić brak koła w samochodzie. Ale to nie znaczy, że samochód gdzieś pojedzie dalej. FWB to relacja zmierzająca donikąd. Więc porównanie do samochodu jest zasadne.

      Patologią nie jest "nazywanie czegoś po imieniu" tylko nazywanie seksu i masturbacji upadlaniem czy zezwierzęceniem. To tak jak religie wmawiające ludziom, że to grzech. To jest właśnie patologia, która rodzi niepotrzebne poczucie winy i wyrzuty sumienia.

      Zezwierzęceniem jest relacja FWB bo opierasz związek na fizyczności a nie na zaufaniu i szczerości. Ile razy mam pisać to samo.
      Patologią jest nazywanie tej relacji jako zdrowej i normalnej. Tak samo nazywanie masturbacji spoko. Jeśli chcesz to masturbuj się do woli, tak samo możesz sobie szukać kobiet z niskim poczuciem wartości które wskoczą w taką relację na pstryknięcie palcami, tylko znowu, nie wmawiaj innym, że to jest normalne i zdrowe, bo nie jest. A co do masturbacji to nie ma dobrych stron, więc możesz sobie wkręcać tak jak ten wyżej, że niby pomaga walczyć z rakiem prostaty i inne bzdury. To, że sobie ulżysz nie znaczy, że będzie Ci lepiej najwyżej krótkotrwale. Po co komuś masturbacja, skoro prawdziwy związek jest od niej lepszy? To tak jakbyś mówił że wyrób czekoladopodobny to w sumie czekolada, bo też brązowe i słodkie. Jak Ci smakuje takie coś, to sobie to smakuj, ale nie wkręcaj innym że to jest na równi z czekoladą, bo to jednak co innego. Tak samo masło i margaryna. Nie wiem jak mam Ci inaczej wytłumaczyć, że masturbacja nic na dłuższą metę nie daje dobrego, rozumiem że Ty zaraz to sobie zrelatywizujesz, że raz na jakiś czas to jest spoko. A potem jeszcze raz i jeszcze raz i tak bez końca. Ale Ty tego nie widzisz, bo nie chcesz się ujawnić czy miałeś problem z masturbacją czy nie i sobie bezpiecznie dyskutujesz z boku i "na sucho". Więc a) jeśli miałeś problem z masturbacją to jesteś hipokrytą b) jeśli nie miałeś to jesteś jak ten gość co mówi "no ja sobie piję co weekend i dla mnie spoko" a pewnie w promieniu kilku km mieszka jakiś Twój sąsiad który rujnuje sobie i innym życie bo jest alkoholikiem. Dla mnie to jest relatywizowanie a nie prywata, bo nie wiem w jakiej Ty Polsce żyjesz, ale chyba nie widzisz patologii albo zasłaniasz sobie oczy i udajesz że jej nie ma. Skoro masturbacja Ci nie zrujnowała życia to nie znaczy że innym nie zrujnowała, ale dla Ciebie to tylko prywata. To sobie stawiaj granicę między dyskusją a prawdziwym życiem, jak lubisz takie jałowe rozmowy polegające na klepaniu się po plecach i dyskutowaniu wygodnie i z boku na tematy uzależnień i problemów.

      Dla mnie to nie jest problem, że ktoś sobie rujnuje życie, jeśli robi to świadomie. Ale prawda jest taka, że każdy kto nie wiem pali papierosy czy ma jakiekolwiek inne uzależnienie nie niszczy sobie życia/nie upadla się w pełni świadomy, bo narkotyki właśnie mają robić coś zgoła odwrotnego czyli zabijać świadomość. Każdy wie, jak na człowieka działa bezpośrednio alkohol czy każda inna używka, ale sobie to lubi relatywizować, żeby uspokajać sumienie albo w ogóle nie myśli o konsekwencjach.

      Porównanie z papierosami kompletnie absurdalne, bo seks nikomu nie szkodzi (na wszelki wypadek podkreślę, że mam na myśli seks, a nie choroby weneryczne, niechcianą ciążę czy seksoholizm), a wręcz przeciwnie - poprawia samopoczucie i ogólną przyjemność z życia.

      Tak, seks nikomu nie szkodzi. Ale jeśli opiera się na relacji zbudowanej wcześniej a nie tak z powietrza jak w FWB. Prostytucja to też seks, istnieje sobie i prawo na niego przyzwala, ale nie znaczy to że to nie zostawia nieodwracalnych zmian w psychice kobiety która na to się decyduje. To nie jest tak, że sprzedajesz się za pieniądze i możesz sobie narysować linię która oddziela prostytucje od prywatnego życia prostytutki i wszystko jest spoko.

      To, że jak dwoje ludzi się spotyka i uprawiają ze sobą seks, nie znaczy, że przygodny seks jest spoko.

      Znowu te bezpodstawne teksty o okłamywaniu siebie. To że niektórzy robią z seksu tabu, coś niemoralnego i inne tego typu chore kawałki nie są standardem.

      Jak dla Ciebie seks to temat do rozmowy ze znajomymi to sobie rozmawiaj z nimi, masz wolną wolę i możesz sobie nawet z mamą rozmawiać o tym że ostatnio dymałeś jakąś pannę, nie wnikam.
      Tylko nie wkręcaj innym, że jak coś sobie wmówisz to automatycznie jest to prawdą i dotyczy wszystkich. Mierzysz wszystkich swoją miara w tym momencie, bo jak ktoś jest seksoholikiem to jego problemem nie jest to, że ktoś robi z tego tabu i gdyby nie to to nie byłby seksoholikiem, tylko to, że media, otoczenie, tacy ludzie jak Ty wmówili mu, że jeśli jest niepewny, bezradny czy nieśmiały może sobie w każdej chwili zadzwonić po prostytutkę i ulżyć. Bo to przyjemne i poprawia samopoczucie. No i na jak długo? Do następnego seksu? To, że jeden z drugim zamówi prostytutkę i na drugi dzień wrócą do życia codziennego nie znaczy że ten trzeci nie będzie miał zepsutej psychiki.

      Pewnie, że nie istnieją dla mnie wyrzuty sumienia w związku z seksem za obopólną zgodą - szczerze współczuję ludziom, którzy mają taki problem bo dali sobie wmówić, że najnaturalniejsza i jedna z najprzyjemniejszych rzeczy pod słońcem jest czymś złym i niemoralnym.

      Nie nie nie, to tak nie wygląda. Seks za obopólną zgodą nie bierze się znikąd i jest to najczęściej wynik związku i jego przedłużenie. A nie podstawa, bo to jest wtedy jak ten dom na piasku, bo przyjdzie przypływ i zmiecie taką relację. Proste. Dopóki nie przypłynie woda to wszystko jest okej, ale potem związku nie ma. Ty widzisz tylko ten pierwszy fragment, a ja to rozpatruje jako całość. Ja piszę, że związek oparty na seksie nie prowadzi na dłuższą metę do niczego, a Ty relatywizujesz że w sumie to nie, ale na chwilę jest spoko. Na chwilę to i prostytucja jest spoko, tylko że ta chwila szybko mija i zostajesz z niczym. Jak dla Ciebie to nie problem, to sobie tak funkcjonuj, ale nie wmawiaj tego innym że to w porządku bo nie wiesz jak to wpłynie na innych. To, że jak walniesz sobie raz w żyłę i się nie uzależnisz nie znaczy że następny po Tobie nie złapie czegoś albo nie będzie walił w kanał przez najbliższe kilkanaście lat. Do tego prowadzi relatywizowanie, a co mi zrobi jeden skręt. A za chwilę się okazywało że całą kasę wydajesz na jaranie.

      Byłem tam, to że Ty tam nie byłeś albo udajesz że to Cię nie dotyczy to nie znaczy że to jest jakiś wymysł. Jak chcesz to tam wracaj, ale nie zabieraj tam innych ze sobą bo będziesz miał ich na sumieniu.

      Teraz z kolei próbujesz argumentować swoje niezdrowe poglądy nałogami. Pospolity pozamerytoryczny sposób argumentowania - sprowadzanie kwestii do skrajności.

      A co to jest nałóg? Jak raz zapalisz fajka to jesteś uzalezniony czy nie? Nie? A jak raz walniesz w żyłę? Gdzie jest wg Ciebie granica? Dopóki nie ropieprzysz swojego życia w drobny mak i nie sięgniesz dna? Serio, seks to jest też rodzaj stymulantu, ludzie mogą się uzależnić od wszystkiego, więc gdzie Ty tu nie masz merytoryki?
      Chcesz merytorki, to pisałem wyżej że masturbacja odpowiada za te same ośrodki w mózgu co heroina i metamfetamina a inne niż seks. Dalej dla Ciebie to substytut? Bo dla Twojego mózgu nie. A więc jak to jest z tym okłamywaniem się?

      Skąd to założenie? To, żę FWB jest normalną i nieszkodliwą relacją nie zmienia faktu, że trwały związek jest lepszym wyjściem.

      Jest lepszym wyjściem to dlaczego w ogóle bierzesz pod uwagę gorsze? Dlaczego w ogóle jest sens FWB? Nie wytłumaczyłeś mi nigdzie jakie zalety ma ta relacja w opozycji do stałego związku.

      Analogicznie z masturbacją - to, że to nic złego nie zmienia faktu, że lepszy jest seks. Skoro chcesz prawdziwej miłości to ją sobie znajdź, ale nie nazywaj upodleniem czy zezwierzęceniem innego typu relacje.
      Od kiedy masturbacja to relacja? Znowu, zezwierzeceniem nazywałem FWB bo jak relacja sprowadza się tylko do seksu to można to tak porównać, bo zwierzęta też do tego sprowadzają swoje przygody samca z samicą. Upodlenie to jest własnie następstwo takiego działania, bo upadlasz się dla chwilowej przyjemności i seksu. Zamiast tworzyć relację opartą na ludzkich pobudkach opierasz ją na zwierzęcych i można sobie pisać, że jeśli dwoje ludzi się na to zgadza, to nie ma problemu. Ale dalej nie zmienia to faktu, że to relatywizowanie, bo dobre na pewno to nie jest, inaczej ludzie by się tak wiązali trwale.
      Bo nie wiem czy czegoś tu nie rozumiem, albo pomijam, ale jak wyobrażasz sobie długotrwałą relację ludzi którzy spotykają się tylko na seks? To jest wg Ciebie możliwe? Bo wg mnie nie.

      Nie wiem co ma do tematu twoja osobista sytuacja i niezbyt mnie ona interesuje. Podobnie zresztą jak nieudolne prywatne wycieczki (nie będę odnosił się do każdej z osobna).
      To nie są personalne wycieczki, bo jeśli się nie szanujesz albo masz gdzieś to czy będziesz w dobrym związku opartym na zaufaniu czy na chwilowej podniecie to Twoja sprawa. Ale mi chodzi o to jaką próbujesz budować narracje, ze niby to wszystko spoko. Ty napiszesz że to spoko, magazyn dla kobiet napisze że to spoko, w tv powiedzą w reklamie że to spoko, a potem okaże się że model związku został wypaczony na rzecz nietrwałych pustych relacji. Nie widzisz tego? Kluby, tinder, fizyczność i pustka. Tylko nie relatywizuj mi tutaj zaraz, że na tinderze i w klubach można poznawać normalnych ludzi bo to prawda, ale jednocześnie nie odcinaj tego elementu gdzie na tyłach klubu się wciąga kreski, można w toalecie uprawiać szybki seks czy zaspokajać inne podniety.
      Jak dla Ciebie takie życie jest spoko, to sobie tak żyj ale znowu, nie wmawiaj innym że to jest w porządku.

      Nie wiem o czym mówisz. Nie przeinaczaj moich słów, napisałem tylko, że jeśli człowiek jest zdrowy to potrzebuje seksu.

      To rozmawiamy o seksie czy o FWB bo już się zgubiłem. Relatywizacja po raz enty?

      O kurwa, a teraz jeszcze samobójstwo, kradzież w sklepie, drapanie strupów do krwi, gwałcenie losowych kobiet xD xD Masz naprawdę bardzo, ale to bardzo niezdrowe podejście do tematu. Wszystkie te absurdalne porównania sprowadzają się przecież do wyrządzania krzywdy, sobie lub innym - a kogo krzywdzi normalny seks? Poza Panem Jezusem oczywiście.

      Jakim cudem jako niewierząca osoba możesz twierdzić że krzywdzisz Jezusa skoro dla Ciebie on nie istnieje? Hulaj dusza piekła nie ma, niszcz sobie życie i się tym raduj, tylko nie dziw się potem że ludzie wpadają w bagna życiowe i doprowadzają życie innych i swoje do nędzy i rozpaczy. Narkomani nie biorą się z powietrza, tak samo cały brud i piekło na ziemi. Serio, izoluj sobie seks od problemów, ale świat jest zbudowany na seksie, więc nie pisz mi, że to tak naprawdę kościołowi tylko przeszkadza seks, a na świecie nic złego nie spowodował. Owszem, sam seks nic nie robi złego, tak samo jak słodycze nie są powodem otyłości na świecie. Ale ktoś musiał je wypromować. I o ile jak zjesz sobie słodycz to się nic nie stanie, raz drugi, może za 50 będziesz mieć próchnicę. Ale nikt o zdrowych zmysłach nie opiera diety na słodyczach, a FWB jest opieraniem związku na seksie. Rozumiesz o co chodzi czy nie?

      Sypiesz takimi kawałkami bez przerwy, a w całym tym bloku tekstu nie znalazłem jednego zdania, które by to uzasadniło. Założyłeś, że seks sam w sobie jest złym, niemoralnym upodleniem, zezwierzęceniem i na tym opierasz swoje stanowisko. Gdzie tu sens, gdzie logika? Tak, FWB to czysto fizyczny układ, w którym nie ma absolutnie nic złego. Możesz się brzydzić nawet wody, są przecież tacy ludzie, ale jak wyżej - nie rób z tego uniwersalnej zasady.
      Daleki jestem od wmawiania komukolwiek czegokolwiek.

      No to wytłumacz mi w końcu jaka jest zaleta FWB nad normalnym związkiem, skoro to nie jest niedojrzałość oparta na tchórzostwie.
      Bo ja cały czas piszę, że FWB nie ma sensu i jest złe, a Ty mi piszesz że to normalne i nie ma w tym nic złego. To dlaczego nie wejść w związek? Jaki jest cel FWB i sens takiej znajomości? Skoro napisałeś, że tylko seks, to pisałem wyżej że to w takim razie to samo co prostytucja, tylko forma wymiany usług inna i bez monetyzacji.

      Jak nie wmawiasz nikomu czegokolwiek to albo nazywamy rzeczy po imieniu albo bawisz się w relatywizowanie wszystkiego i dyskutujesz tylko tam gdzie możesz wygrać i mieć racje.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (73)

  •  

    Czwartek, a jutro piątek - piąteczek - piątunio www.bluediamondhotel.pl - więc robimy #rozdajo - najpierw basen, a później może skosztujecie naszych nowych propozycji z wiosennej karty w restauracji SIMPLE (。◕‿‿◕。) - ps. mamy konkurs na facebooku do wygrania voucher na kolację dla 2 osób > więcej info tutaj <

    Zapraszamy do polubienia naszego oficjalnego FanPage - dziękujemy z góry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    2 wejściówki na Strefę Relaksu w naszym hotelu - Galeria Strefy Relaksu - jutro o godz. 15 info kto wygrał

    #niebieskiepaski #rozowepaski #rzeszow #bluediamondhotel
    pokaż całość

  •  

    Patrząc na to jak dużo na mikro jest wpisów o nieudanych związkach i ciśnięciu na różowe, postanowiłem napisać coś co wyłamuje się z tego schematu.
    Jestem w związku od 10 lat. Raz na jakiś czas uświadczę #logikarozowychpaskow ale to bardziej coś w stylu "na przeglądzie byłam rozkojarzona i jak chcieli ode mnie dowód to im dałam osobisty zamiast rejestracyjnego".
    Ta kobieta jest moim najlepszym przyjacielem. Z każdej sprzeczki wychodzimy po kilku minutach używając argumentów i dochodząc do wspólnego zdania. Jest inteligentna i ma zainteresowania które ją rozwijają i pomagają zdobywać nowe umiejętności. Ma dobrą pracę z której jest zadowolona, potrafi zajebiście gotować i nie raz potrafiła mnie wyciągnąć z drobnych finansowych kłopotów. Potrafi mnie zmotywować do robienia zajebistych rzeczy i zawsze służy mi pomocą jak jej potrzebuję. Mógłbym pisać tak jeszcze kilkanaście minut.

    Kurwa, jestem szczęśliwy. Życzę wam mirki żebyście też znaleźli kobietę swoich marzeń. Bo wbrew powszechnemu spierdoleniu takie istnieją.
    #chwalesie #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Spotykam sie z #rozowypasek od niedawna i mi powiedziala ze idziemy do lozka dopiero na 30 randce. Spotkalismy sie moze z 5-6 razy i mi pisze dzisiaj ze wieczorem 30sta randka, chyba kupie jej kalkulator i poszukam sobie jakiejs bardziej inteligentnej.
    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #wygryw

  •  

    Witam Mireczki! Mam ziomka z roku wege (pije, pali, ale mięska nyet). Ostatnio przy dysputach po paru piwach dałem sie przekonać aby pójść na vegaba (vege kebab). Z mięskiem rozstawać sie nie zamierzam, ale ciekaw byłem jak to jest w du... znaczy to smakuje (kebab bez baraninki? Wtf?!). Na drugi dzień z ziomkiem w porze obiadowej wybraliśmy się na to dziwactwo. Wchodzimy do niedużego lokalu. Za kasą widzę coś w stylu normalnego kręcącego sie stelaża z kebabem tylko zamiast typowej baraninki widze jakieś dziwne krążki które obierała akurat jakaś babeczka. Wyglądało to troche jak taka zbita karma dla kota w puszce. Kumpel zamawia nam kebsa, ja obserwuję dziwny wystrój pomieszczenia i jakieś #rozowepaski z ajfonem robiące zdjecia jedzonka. W końcu dostałem swoje jedzonko. Wygląda jak normalny kebab w bułce, biorę gryza i kurde nie wiem jak opisać ten smak. Nigdy podobnego nie czułem. Ale w sumie całkiem spoko było (mimo braku mięska) i aż sie zdziwiłem jak się tym napchałem. Także za 15zł całkiem spoko żarło. Raz na jakiś czas można opierdzielić.
    A wy mięsożerne Mirki mieliście jakieś doświadczenia z wege-żarciem?
    #vege #wegetarianizm #weganizm #kebab #studbaza #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Kiedy #rozowypasek narzeka, że jest śpiący i układasz ją do snu żeby pograć w komputer

    #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki

    GIF

    źródło: media.giphy.com (6.97MB)

  •  

    Ale przypał, siedzę na przystanku i próbuje przeczytac na tej tablicy na której wyświetlają odjazdy, komunikat jaki się przewija na dole. I w zasiegu mojego wzroku stała taka #korpobitch i trochę mi zajęło rozczytywanie tego komunikatu a potem jeszcze z 3 razy patrzylem kiedy w końcu mój tramwaj przyjedzie. I ta różowa w końcu do mnie podchodzi:
    R: cześć chciałam sie przywitać bo tez nie moge oderwac od ciebie wzroku
    J: nie nie nie....NIEEE NIEEE zupelnie nie o to chodziło.
    Zacząłem sie cofać i wsiadłem do pierwszego tramwaju ktory podjechal, wysiadłem na nastepnym przystanku a po 5 minutach wrociłem na przystanek poczatkowy majac nadzieje ze juz jej nie bedzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Mirabelko jeśli to czytasz i postanowiłaś byc silną niezależną kobietą za namową colezanek to NIE PODDAWAJ SIĘ #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    Mirki, potrzebuję pomocy dla cumpla.
    Piszę tutaj bo też jest mirkiem, poczyta sobie to może się ogarnie xD
    Mianowicie sam się pakuje do friendzona takiej naszej wspólnej koleżance i nie słucha, że ma tego nie robić xD Ona ma chłopaka od roku a on zaprasza ją na kawkę, wino, gotują razem XD I się tak spotykają a on się coraz bardziej wkręca w to wszystko.
    Jak przemówić do rozsądku, że ma się wziąć w garść i to skończyć? Nic nie działa, a za bardzo go lubimy żeby za jakiś czas patrzeć jak umiera ze smutku.

    pokaż spoiler Wołam @Perlite, żeby potwierdziła autentyczność i powagę sytuacji


    #zwiazki #friendzone #przegryw :< #pomocy #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @Limonene: W końcu zadziała. Będzie latał za nią jak pies, aż w końcu będzie walił głową w ścianę i zrozumie, że nic z tego nie będzie. Potem na AMW napisze elaborat o tym jak to "rozstał się" XD z kobietą swojego życia. Przecież chodził z nią do kina, jeździł na wycieczki rowerem, a parę razy nawet udało mu się złapać ją za rękę. Niestety gdy przyjdzie czas na kolejny krok, przyszła matka jego dzieci powie, że nic z tego.

      Czym wcześniej da sobie spokój tym lepiej. Może wierzyć, że będzie inaczej i np. słuchać jak to jej było ostatnio dobrze ze swoim chłopakiem itp. To już zależy od poziomu stężenia w nim RiGCz.
      pokaż całość

    •  

      @Limonene: Co ten Stachu odwala. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Historia mojego ziomka xD

    Potrzebowałem trochę smaru bo zacina mi się uchwyt na kubki w aucie. W tym celu udałem się do sklepu z częściami do aut. Po otworzeniu drzwi, moim oczom ukazała się ładna blondynka. Pomyslałem że nie będę ulegał stereotypom -ale nadal z wyrazem lekkiego zdziwienia -powiedziałem że potrzebuje odrobinę smaru. Na wstępie wyjaśniłem ze wd-40 nie załatwi sprawy. Widząc panią w lekkim zakłopotaniu zapytałem czy jest smar grafitowy. W odpowiedzi otrzymałem:
    Grafitowego to nie mam, ale jest biały :D

    #truestory #logikarozowychpaskow #rozowepaski #motoryzacja
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Miruny, nie wiem jak mam rozmawiać z moim niebieskim już.
    Mam problemy z menstruacją, jestem w trakcie leczenia. Bywa tak, że 3-4 tygodnie okres się spóźnia i w tym czasie moje libido spada do zera. Nawet mniej. Po prostu zero popędu.
    No ale mam niebieskiego. Ponieważ wiem, że generalnie seks jest ważny, a dla niebieskich szczególnie, staram się jak mogę, by - pomimo mojej przypadłości - jakoś związek cementować i nie pozwalać niebieskiemu chodzić we frustracji.
    Najczęściej w takim okresie mojego zerowego popędu ładnie się ubierałam, robiłam lodzika, niebieski zadowolony i w ogóle. Nie narzekał. Dopiero gdy się dowiedział, że nie czuję takiej potrzeby, a robię to dla niego, to się sfochał i już nie chce. Coś się tam już dzieje, a on zagląda pod kołdrę, mówi "jak nie chcesz to nie musisz", przekręca się na drugi bok i idzie spać. I tak już trzeci tydzień.
    Od ponad tygodnia biorę leki (heh kolejne, ale te chyba działają). Mój popęd wraca i to chyba podwójnie za te wszystkie stracone tygodnie. Nadal ładnie się ubieram dla niego, gdy idziemy spać, próbuję się dobierać, a on uparcie twierdzi, że się zmuszam, że on nie chce, gdy się zmuszam. Żeby nie było - nie skarżył się, że jestem beznamiętna czy coś, więc nie zauważył tego nigdy. Lubię sprawiać mu przyjemność, choć nie zawsze mnie to podnieca, tyle. Ale nie, ja się zmuszam i możemy dopiero wtedy gdy przestanę tak robić.
    Rozmawiałam z nim, że tabletki działają, że od trzech czy czterech dni mogłabym jak króliczek... Nie dociera. Próbowałam najróżniejszych form - przed spaniem, po pracy, pod prysznicem, z rana. Wszędzie ta sama śpiewka, a kościej ledwie drgnie. Mam straszne wyrzuty sumienia, że mu powiedziałam o moich motywacjach, ale z drugiej strony uważam, że zachowuje się totalnie nie w porządku...
    Jak mam z nim porozmawiać? Co mam jeszcze zrobić, żeby zrozumiał, że ja odzyskałam tę potrzebę?

    pokaż spoiler bolec na boku odpada - z pewnością by zrozumiał, no ale raz że się szanuję, dwa że nie mam takiej potrzeby, trzy - to odrażające.


    #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow #seks #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: NowyJa
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Lulok dobrze Ci radzi, ale ja mam lepszy pomysł. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zrób tak: połaś się jak kot, pomrucz kilka minut, po prostu no żeby było widać, że jesteś napalona. Zacznij całować go po szyi, miziać po klacie, całować namiętnie. Mów mu przy tym coraz bardziej sprośne rzeczy, że chcesz, żeby ci wylizał puszkę, bądź pewna siebie (jak laska jest napalona to jest, wiesz o co chodzi), że chcesz, żeby Cię zerżnął, i tak dalej, a potem weź go w swoje szpony i rzuć na łóżko. Żaden się nie oprze... wiem co mówię ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Moja znajoma jak miała gorszy okres w życiu przebolcowała tak wszystkich kolegów, którzy jej się podobali, w tym wieloletniego przyjaciela na którego miała chrapkę od lat i żaden nie protestował.
      pokaż całość

    •  

      PodgnitaKrowa: Jestem niebieski i rozumiem twojego, a i trochę zazdraszczam mu ciebie. Moja niestety ma wyjebkę na moje potrzeby. Często jest tak, że ja przez tydzień nic, a w międzyczasie zaspokajam jej potrzeby innymi sposobami. Czasami jak już ona niby chce to widzę, że wcale nie ma na to ochoty. Ale do rzeczy. On ma focha bo cię kocha. Czuje zapewne, że to może być też jego wina. Wkurza go to bo on by chciał, żebyś się nim zajęła, ale ma problem natury moralnej. Nie chce czuć, że cię wykorzystuje, świadomość tego go męczy bo ma do Ciebie szacunek. Nie powiem Ci jak powinnaś z nim rozmawiać.

      Zaakceptował: Asterling
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Ale przypał, siedzę na przystanku i próbuje przeczytac na tej tablicy na której wyświetlają odjazdy, komunikat jaki się przewija na dole. I w zasiegu mojego wzroku stał taki #programista15k i trochę mi zajęło rozczytywanie tego komunikatu a potem jeszcze z 3 razy patrzylam kiedy w końcu mój tramwaj przyjedzie. I ten niebieski w końcu do mnie podchodzi:
    N: cześć chciałem sie przywitać bo tez nie moge oderwac od ciebie wzroku
    J: nie nie nie....NIEEE NIEEE zupelnie nie o to chodziło.
    Zaczelam sie cofać i wsiadlam do pierwszego tramwaju ktory podjechal, wysiadlam na nastepnym przystanku a po 5 minutach wrocilam na przystanek poczatkowy majac nadzieje ze juz go nie bedzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Mireczku jeśli to czytasz i postanowiłeś byc alfą za namową cumpli to NIE PODDAWAJ SIĘ #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    Widziałem rano jak mój #rozowypasek stawał na wadze.
    55.5kg...

    Co ja mam z nią teraz zrobić. Przecież niedługo będę sypial z humbakiem.

    #pomocy #oswiadczenie #rozowepaski #grubedziewczyny

  •  

    Już niedługo #rozowepaski będą jeździły w sukienkach.

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    DZIEWCZYNY NIE DAWAJCIE POLAKOM. MURZYN CZY ARAB SŁUCHAJCIE, CIAŁA MAJA NAPIĘTE, ONI WYGLĄDAJĄ JAK DZIEŁA FIDIASZA, ROZUMIECIE? SAMO MIĘSO NA NICH, SKÓRA NAPIĘTA, PORY NIEZATKANE, PACHNĄ ŚWIETNIE. DAWAJCIE TYLKO CZARNYM I ARABOM, TO PRZYSZŁOŚĆ DLA WAS. DZIEWCZYNY NIE DAWAJCIE POLAKOM #rozowepaski #oswiadczenie

  •  

    Pościel silnej i niezależnej kobiety ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dobranoc, Mireczki! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    #heheszki #rozowepaski

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #rozowepaski #seks
    Jak mnie wkurwiaja takie laski. EJ ANON CHO SIE RUCHAĆ HEHE.
    SPIERDALAJ PARCHU, WALISZ SIE JAK DOMY W GROZNYM I CHCESZ SIE RUCHACZ TERAZ?!
    PEWNIE CI NIE STAJE HEHEHE

    no, na bank. To, ze nie chce sie walic z kazda lafirynda jaka chce usiasc na mojego boltza to znaczy, ze mi nie staje. #takbylo pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mirki, jest sprawa.

    Nasampierw tl:dr

    pokaż spoiler Mój różowy próbuje spełnić swoje marzenie o założeniu kociej kawiarni w Szczecinie. Proszę Was o pomoc w nagłośnieniu zbiórki na wspieram.to


    Mój różowy jest fanatykiem kotów. Całe mieszkanie.. no dobra, my mamy 3. Plus ona kilka sztuk w domu rodzinnym. Ogółem kocha zwierzęta, zawsze wspiera różne akcje na ich rzecz, nie tylko kotów. No i jak pare lat temu zrobiło się głośno o kociej kawiarni, bodajże w Japonii, jej się ten pomysł bardzo spodobał. Po pierwsze bardzo fajne miejsce dla ludzi lubiących te stworzenia, po drugie (a dla niej nawet ważniejsze) bardzo fajny sposób pomocy kotom. No ale studia i inne sprawy nie pozwalały brać pod uwagę na poważnie próby stworzenia takiego miejsca.

    Jednak minęło trochę czasu, powstały pierwsze takie kawiarnie w Polsce i pół roku temu mój różowy postanowił spróbować zrealizować swoje marzenie. Zaczęła od prowadzenia profilu na facebooku żeby zobaczyć jak ludzie zapatrują się na ten pomysł. Odzew był niesamowicie pozytywny, więc zaczęła się w to coraz bardziej angażować.
    W ciągu tych kilku miesięcy spędziła niezliczoną liczbę godzin na rozmowach (sanepid, schronisko, toz, różne fundacje, potencjalni sponsorzy etc.), planowaniu (biznesplan, plany lokalu, zbiórki i wiele innych), prowadzeniu fanpage'a, oraz tysiąca innych spraw z tym związanych. Po prostu włożyła całe serce w ten projekt. Więcej szczegółów możecie zobaczyć na funpage'u i w opisie zbiórki na wspieram.to.

    No i kiedy niemal wszystko było dopięte na ostatni guzik postanowiła uruchomić kampanię na wspieram.to. Zaczęło się fajnie: sporo wpłat, pozytywne komentarze na facebooku, wzmianki w mediach lokalnych. Jednak zaraz potem zaczęło się masowe pierdololo, w większości kółka wzajemnej adoracji, a co najgorsze, "miłośniczek kotów"
    - że bezdusznie próbuje robić byznes na biednych zwierzętach
    - że zbierze pieniądze, otworzy kawiarnie a za miesiąc wyrzuci koty na ulicę (sic!)
    - że to męczenie zwierząt etc (nieważne, że opinia behawiorystów jest jak najbardziej pozytywna, czy to, że na całym świecie są takie miejsca i nie dzieje się tam kotom krzywda, a wręcz przeciwnie)
    - że jak się chce zrobić biznes to trzeba mieć pieniądze a nie wyłudzać od innych (tłumaczenie na czym polega crowdfunding to oczywiście jak krew w piach)
    - że za te pieniądze to można wyleczyć 65 tysięcy kotów albo kupić 145 kojców do schroniska (co z tego, że taka kawiarnia może pomagać długofalowo)
    - mój osobisty faworyt - pan dziennikarz obywatelski, który ŻĄDAŁ OFICJALNEGO OŚWIADCZENIA, że wszyscy będą zatrudniani na umowę o pracę, bo w podobnej kawiarni w Warszawie wyszło, że ktoś nie był. Ciekawe czy jak usłyszy, że w pizzerii koło mnie wszyscy robią na czarno to będzie żądał oświadczeń od wszystkich powstających pizzeri w Polsce

    Wszystkiego nie będę opisywał, bo by wyszła mi praca magisterska z tego wpisu. A o głupkach wypisujących, że koty roznoszą choroby czy inne bzdury szkoda nawet pisać. No i niestety te fale komentarzy spowodowały, że początkowy entuzjazm wśród ludzi przygasł i nie wygląda to zbyt kolorowo.

    Dlatego proszę Was, pomożecie mi rozgłosić tę kampanię? Mój różowy włożył w to całe serce, a chce zrobić coś naprawdę fajnego. Wiem, że szanse na powodzenie są już niewielkie, no ale zawsze warto próbować.

    Z góry dzięki wszystkim!

    Linki:
    Wspieram.to
    Facebook

    Spam tagami:
    #szczecin #koty #zwierzaczki #smiesznekotki (wybacz @Koleandra i reszta fanów tagu, btw pozwoliłem sobie czasem wykorzystywać Twoje gify i mój różowy wstawiał je na FB, mam nadzieje że nie jesteś zła ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) #kot #rozowepaski

    P.S Jak macie jakieś pytania co do projektu piszcie, podpytam różowego i na wszystko w miarę możliwości odpowiem.
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam ból dupy, okropny ból dupy do którego nie przyznam się nikomu, ale muszę to z siebie wyrzucić.

    TL'DR

    pokaż spoiler Spotkałem moją byłą i spotkanie to uświadomiło mi, że straciłem miłość życia i że sam jestem nieudacznikiem


    Kilka lat temu zostawiła mnie kobieta. Teraz już wiem, że była to kobieta mojego życia. Że była to najlepsza kobieta na świecie. Piękna, ambitna, ze wspaniałego domu, wychowana w kochającej się i majętnej rodzinie, cudownie się wysławiała, można było ją zabrać wszędzie - potrafiła się odnaleźć w każdej sytuacji, dbała o mnie jak o skarb, zawsze myślała o innych.
    Zasłużyłem na kopa, wiem to, walczyłem po rozstaniu - ale nie dała mi już szans. Jak już sobie coś postanowiła, to się tego trzymała - za co ją zawsze podziwiałem, ale co mnie niestety zgubiło. Nie było wybacz.

    Nie rozmawialiśmy ze sobą od kilku lat, ona nie chciała rozmawiać ze mną. Zerwała kontakt całkowicie. Mniejsza dlaczego, jak pisałem, należało mi się.

    I wczoraj ją zobaczyłem, przypadkiem. Po tych kilku latach. Wychodziłem ze swojej gównopracy i wtedy podjechała na parking ona, nowiutkim samochodem, wysiadła i aż mi serce stanęło. Wyglądała nieziemsko, dodatkowo wszystkie męskie głowy na parkingu odwróciły się w jej kierunku. Stałem jak wryty i oglądałem każdy jej ruch. Wysiadła z auta, z tylnego siedzenia sięgnęła po torebkę, zamknęła drzwi, odeszła kawałek od samochodu a ten się zamknął. Wszystko jak w zwolnionym tempie. Na chwilę obróciła się by spojrzeć jeszcze na auto i gdy zaczęła iść przed siebie wtedy zobaczyła mnie. Nie mogłem złapać oddechu, nie mogłem się poruszyć... spojrzała mi tak głęboko w oczy, że zrobiło mi się wstyd. Wydawało mi się, że tym jednym spojrzeniem rozgryzła, jakie moje życie jest beznadziejne. Jej spojrzenie nie było ani za długie ani za krótkie, powiedziało mi, że mnie zna, ale było też zimne. Minęła mnie. Jak królowa śniegu. Futro z jej kaptura musnęło mnie tylko po ramieniu, a zapach jej perfum uderzył mnie z olbrzymią siłą. Pięknie pachniała.

    Olała mnie. Przeszła obojętnie i z ta swoją klasą. W jej oczach nie było ani pogardy, ani złości - zimna obojętność. Po pięciu wspólnych kiedyś latach, bardzo mnie to zabolało.
    Weszła do sklepu a ja miałem w głowie milion myśli, czy ją gonić? Czy zagadać?
    Odpuściłem.
    Poszedłem na autobus do domu. Usiadłem na wygniecionym siedzeniu, obok jakiś dziadek śmierdzący warzywniakiem, z tyłu krzyczące dzieciaki.
    Ja jadę jakimś starym klekotem z obcymi ludźmi, ona zaraz wsiądzie do pachnącego nowością auta ze wszystkimi bajerami.
    Ja zaraz wejdę do mojego wynajmowanego mieszkania wielkości pudełka na buty.
    Ona wejdzie do swojego pięknego domum otoczonego równie pięknym ogrodem.
    Mnie w mieszkaniu powita kobieta, kilka lat starsza ode mnie (tak wyszło), z żółtymi od papierosów zębami (i pewnie z papierosem w ustach), "artystka" której artyzm kiedyś mnie zauroczył, dzisiaj widzę w tym tylko infantylność, która nie dość że drażni, to wielkich pieniędzy i perspektyw nie niesie.
    Ją w mieszkaniu pewnie powita mężczyzna z klasą, z kasą i świetną posadą. Chociaż nie wiem czy kogoś ma, chroni swoją prywatność bezblędnie.
    Ona będzie pewnie po zakupach rozmyślać, gdzie poleci na kolejne wakacje.
    Ja siądę obok mojej "artystki" i zaczniemy kombinować, jak spłacić kredyty.

    Moje życie jest beznadziejne, moje życie mogłoby być piękne.
    Ona zawsze mnie motywowała, ona we mnie wierzyła. Ona zawsze pchała mnie do przodu, chciała, żebym był kimś, podsuwała masę pomysłów.
    Ja miałem to gdzieś, byłem leniwy, nie słuchałem jej rad, nie przyjmowałem jej pomocy.
    I teraz jestem tu, gdzie jestem.
    A ona jest tam, gdzie jest.
    I nigdy już nie będzie moja. Nawet pewnie o mnie miło nie pomyśli.
    A ja utknę już na zawsze w tym związku, który mnie męczy, z kobietą, która mnie męczy. Która mnie kontroluje, często irytuje i nawet do pięt mojej byłej nie dorasta.
    Ale to maksimum, na które mogą sobie pozwolić.
    Moja była i jej podobne, to nie moje progi.

    Chyba czas się napić.

    #gorzkiezale #feels #smutnazaba #rozowepaski #depresja #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    pokaż całość

  •  

    #zwiazki to kupa, a #rozowepaski smierdza odc. 120

    Pani z wczorajszego wpisu poznana na plazy wczoraj, na moje pytanie o jej plany powrotu do Szczecina, odpowiada mi rano, ze chlopak po nia ma przyjechac.

    No studentka 'dobrego' wydzialu 'dobrej' (xD dobre uczelnie w PL) uczelni. Byla na plazy z kolezankami itd.
    Przy #szczecinchallenge to samo, ma chlopaka, ale chuj mu w dupe na pare minut.

    Faceci to w ogole w Polsce ad2017 tez jakis dramat. Banda white knightow, jestem zazenowany zniewiescieniem, stopniem agresji tak wielu orbiterow.

    Wypadlem z tego gownorynku i nie zauwazalem zachodzacych zmian przez pare lat, a zmienilo sie duzo.

    Poza tym tinder zepsul ludzi, odbiera meskosc facetom, a kobiet uczy jakiegos gowinianego gejmu. Teraz przy przecietnej Polce nie moge byc po prostu w zaden sposob kumpelski, mily, playful. Jesli chcesz, zeby baba byla przy Tobie mila, poprawiala Ci humor, to musisz ja oczywiscie ruchac, bo przeciez 'seks jest tak waznym elementem zwiazku, kobiety lubia seks' itd.

    Oczywiscie mozna srac argumentami o 'zlych wzorcach', 'skad bierzesz takie kobiety' i 'ja jestem od 2 miesiecy w super szczesliwym zwiazku z idealna kobieta' bla bla bla. Te idealne zwiazki to nie jest osiagniecie, opieraja sie na roznicy smv, obecnego lub spodziewanego i dyskontowanego w czasie statusu socjoekonomicznego. No i ofkors zarzut z selection bias (wspomniane wyzej 'takie kobiety') tez mam juz gleboko w chuju, bo za duze n nazbieralem.

    W sumie nie hejtuje gry, bo to natura. Tylko taka rada do mirkow, ktore czytaly #podrywajzzombiagiem #podrywajzzombiakiem #theredpill #redpill itd.

    1. Kiedys pisalem o tym, ze red pilla mozna uzywac do tworzenia zwiazkow itd.
    2. Teraz widze, ze to straszny cuck-mindset i blad z mojej strony.
    3. LTR w 2017 jest nieefektywny kosztowo
    4. Game to zart. Looks>game
    5. W praktyce jedziesz tylko i wylacznie na pierwszym wrazeniu (wyglad, poza, spojrzenie, glos inne gowna), niczym wiecej. Potem mozesz gadac dupie, co chcesz, one tego nawet nie sluchaja
    6. #mgtow + FF/FWB ftw

    tl:dr Robcie w PL to samo, co Feuer robi w Indonezji. Uzywajcie relatywnego smv jako leverage, albo idzcie w mgtow- bedziecie happy.

    pokaż spoiler Oczywiscie panny 25+ zaczynaja juz sie 'zmieniac', 'dorastac', ale na tej samej zasadzie starsze panie sa szalenie mile, bo juz cyckami niczego nie ugraja w urzedzie.
    pokaż całość

    źródło: i3.kym-cdn.com

    •  

      @zombiag: co ja kurdebele czytam... po pierwsze to nie sadź "gejmów, white knightów" i innych angielskowatych pierdół, bo piszesz do Polaków i pewne rzeczy można łatwo przetłumaczyć.

      Po drugie znaczenie słowa "game" w języku potocznym-amerykańskim ma wielorakie znaczenie i po naszemu w tym kontekście to jest "bajera".

      Tekst wygląda tak, że chcesz być "kuul", a wychodzi językowy bałagan.
      Czytając co piszesz, to mam wrażenie, że bardziej trollujesz TRP, niż chcesz coś tu wnieść do tematu...
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Uważam, że każda kobieta/dziewczyna powinna umieć się chociaż raz podciągnąć i wykonać pompkę (męską). Aktualnie kobiety oblazły tłuszczem i myślą, że dbanie o siebie oznacza drogie ciuchy i kosmetyki. Nic bardziej mylnego. Wpis nie odnosi się tylko do osób otyłych bo są dziewczyny co wydają się być szczupłe a nie mają siły przebiec do autobusu. Zresztą sam ich bieg wygląda dość komicznie. Czego oczekiwać po kimś kto całe życie imprezki a z WFu zwolnienia. Tak więc #rozowepaski zacznijcie wymagać od siebie a nie tylko od #niebieskiepaski. #silownia #dieta #logikarozowychpaskow #gownowpis #byloaledobre pokaż całość

    •  

      Aktualnie kobiety oblazły tłuszczem i myślą, że dbanie o siebie oznacza drogie ciuchy i kosmetyki

      nie wszystkie... mój #rozowypasek wczoraj przebiegł 6km a w tym miesiącu 73

      są dziewczyny co wydają się być szczupłe a nie mają siły przebiec do autobusu

      to przez to, że dla kobiety najprostszym rozwiązaniem, aby "dobrze wyglądać" to nie jeść

      facet, aby "dobrze wygladać" musi jeść, ale uważać co je, wiele rzeczy sobie odmawiać, pamiętać o regularności posiłków i o zbilansowaniu diety, musi też wylać z siebie wiele potu i przenieść ogromną ilość kilogramów, aby finalnie powiedzieć, że dobrze wygląda

      a kobieta wystarczy, ze przestanie wpierdalać... nosz kurwa...

      Zresztą sam ich bieg wygląda dość komicznie.

      spróbuj pobiec w szpilkach (。◕‿‿◕。)

      Tak więc #rozowepaski zacznijcie wymagać od siebie (...)

      najbardziej rakowy tekst "wiele wymagam od innych, ale równie wiele od siebie"
      GÓWNO PRAWDA

      @ethics:
      pokaż całość

    •  

      @Poldaz: jak to mówią trenerzy motywacyjni: wszystkie ograniczenia są w głowie :P
      @Adronitis nie jestem trenerem osobistym, wręcz przeciwnie :P ale serio nie wierzę, że leżąc na brzuchu nie podniesiesz się do góry i z powrotem na glebe. a od tego już bardzo blisko do poprawnej pomeczki. ja jestem w stanie tyle zrobić, bo kilka lat temu się zawzięłam i stwierdziłam że zrobię challenge http://www.100pompek.pl/ ale po pewnej ilości nadgarstki odmówiły dalszej współpracy :<
      @Rayon @yahoomlody mogę Was zapewnić, że nie będzie żadnego "pokaż pompkę" ʕ•ᴥ•ʔ
      @parasolki owszem owszem, to karykatura mojej osoby ( ͡º ͜ʖ͡º)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Mirki mam do opowiedzenia zajebistą historię pełną #nsfw seksu #rozowepaski a także #przegryw i #stulejacontent ze zdjęciami #wykopgonewild

    O co chodzi powiem dziś o 23, proszę o plusiki na zachętę

    #pdk

    źródło: tapeciarnia.pl

  •  

    Tak czytam i czytam te smutne, a czasem żałosne wyznania #niebieskiepaski o tym jakie rzeczy odwalają ich #rozowepaski i łapię się za głowę. Czasem to się nie dziwię, że 90% niebieskich na Wykopie uważa, że różowe to tylko lecą na kasę, wygląd i jedyne o czym myślą to jak przeskoczyć z jednego bolca na drugiego. Sam bym po tych wpisach tak pomyślał XD
    Zastanawiam się, czy faktycznie większość kobiet jest AŻ TAK spierdolonych, czy to ja miałem jakieś niebotyczne szczęście, że trafiłem za pierwszym razem na takiego #rozowypasek, z którym można porozmawiać i żyć jak z najlepszym przyjacielem lub puścić bez obaw na imprezę z koleżankami, a zarazem ugotuje, posprząta i poprasuje.

    Ktoś kiedyś napisał w komentarzach, że mirko bywa depresyjne, bo ludzie piszą głównie o swoich problemach w życiu, a mało kto pisze, że coś mu się powiodło. Tak więc - #chwalesie (ʘ‿ʘ)

    #przemyslenia #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Ale bym takom Mirabelke na trawie wzioł w obroty

    #seks #rozowepaski #oswiadczenie #pdk

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rozowepaski

0:5,1:4,0:3,0:5,0:6,1:7,0:4,0:2,1:4,1:8,0:3,0:4,1:5,0:7