•  

    50 lat temu Stanisław Józefczak wraz z Janem Tarczoniem, na dwumiejscowym szybowcu SZD-9 Bocian wykonał rekordowy lot falowy pod względem wysokości. Wzniósł amszynę na 12 200 m. Oto jego relacja:

    > "W dniu 5.XI.1966r. wystartowałem z lotniska Aeroklubu Tatrzańskiego w Nowym Targu na próbę pobicia rekordu Polski dla szybowców dwumiejscowych. Przygotowania poprzedzające lot trwały kilka tygodni. Ostatecznie zdecydowałem, że warunki są odpowiednie do wykonania lotu. Plan lotu ustaliłem nie na dzień, lecz na noc, a to wymagało innego podejścia do procesu fali, ze względu na inną postać widzianych chmur Ac lent. Od rana 5 listopada holowałem szybowce, co pozwoliło mi poznać warunki i miejsca wznoszeń. W ciągu dnia wielkość zachmurzenia była niemal 7/8 Sc, Ac. Soczewki nie były widoczne. W godzinach popołudniowych chmury zaczęły się rozpadać i na niebie pozostały Ac lent, niezbyt wyraźne, ale zdradzały istnienie wznoszeń na bardzo dużej wysokości. W chwili startu na wschód od Zakopanego widoczny był tylko jeden rotor (chmura rotorowa), pod którym występowały wznoszenia od wysokości 200 m n.p.l. Wierzchołek tego rotora znajdował się na wysokości około 2300 m n.p.l.

    Start na "Bocianie" z lotniska Aeroklubu Tatrzańskiego nastąpił przy wietrze dość silnym z kierunku 200° za samolotem Junak 2 o godzinie 15.24. Lot na holu w dość silnej turbulencji przebiegał na małej wysokości, aż do Zakopanego. Nad Zakopanem stwierdziłem, że będę musiał spieszyć się ze zrobieniem przeniżenia, ponieważ ostatni rotor (chmura Cu rot) w okolicy Bukowiny Tatrzańskiej rozpadał się. Wczepienie nastąpiło na wysokości 1700 m, we wznoszeniu 8 m/s Wznosiłem się tak, aż do wysokości 3400 m ok. 4 minuty, aby następnie ostrożnie, po stronie nawietrznej rotora długości około 5 km, zejść możliwie jak najniżej. Byłem przygotowany na ewentualne lądowanie na zboczu Bukowiny Tatrzańskiej (pasma bukowińskiego). Próba zejścia udała Siudo wysokości prawie 450 m n.p.l.Od tego momentu zacząłem ponownie wznosić się. Będąc już na wysokości 4500 m stwierdziłem, że znajduję się na zdecydowanej falowe wznoszeniu 3,5÷4,5 m/s. W momencie kiedy wznoszenie zaczęło maleć, natychmiast przesunąłem się 3 km na północ od Zakopanego, by w ustalonym wznoszeniu 4 m/s i wietrze z kierunku 190°, o prędkości około 110 km/h wznieść się niemal na 11500 w paśmie wznoszeń długości około 8 km (poprzecznie w stosunku do kierunku wiatru). Na tej wysokości wznoszenie zaczęło znów maleć, więc natychmiast skierowałem szybowiec jeszcze dalej na północ od Zakopanego (około 5 km), prawie na pogranicze Poronina i Białego Dunajca. W miejscu tym we wznoszeniu 3 m/s osiągnąłem wysokość 12200m (wg. wysokościomierza). Była już ciemna noc. Brak muru halniakowego. Oprócz soczewek widocznych w postaci czarnych pasm, nie występowało żadne zachmurzenie. Wiatr nadal z kierunku 210° o prędkości 85 km/h. Schodzenie z wysokości rozpocząłem o godzinie 18.00. Wylądowałem na lotnisku w Nowym Targu o godzinie 18.40".

    Ponadto ustalił rekord świata w przewyższeniu - 11680 m. Pilot ten pokonał niegdyś jeszcze jeden rekord na maszynie jednomiejscowej - 11 860 m.

    #szybowce #polska #pamietajohistorii
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...