•  

    #lwowfaq
    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq

    Ponieważ coś / ktoś wykasował poprzednią wersję #lwowfaq, postanowiłem napisać je powtórnie.

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać:

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – nie byłeś w Radomiu to czas aby tam się pojawić aby polecieć do Lwowa samolotem. Cena w jedną stronę jedyne 149PLN, więc nie poraża. Ale wrażenia z lotniska w Radomiu, niezapominane. Opcja druga to lotnisko Chopina w Wawa i polecisz LOTem. Ryanair straszy że będzie latał z Wrocławia i Krakowa ale jak na razie tak jak z wizami dla Ukraińców. Ktoś słyszał ale nic nie wiadomo.

    Telefony komórkowe

    Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/ .

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 UAH a kasujesz w dziurkaczu.
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa:

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Zdrowie:

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać:

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje:

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy:

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść:

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    Parki lwowskie:

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa:

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków:

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.
    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne:

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy:

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy
    pokaż całość

    źródło: Herb_Lwowa.png

  •  

    #lwowfaq
    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq

    Ponieważ coś / ktoś wykasował poprzednią wersję #lwowfaq, postanowiłem napisać je powtórnie.

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać:

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – nie byłeś w Radomiu to czas aby tam się pojawić aby polecieć do Lwowa samolotem. Cena w jedną stronę jedyne 149PLN, więc nie poraża. Ale wrażenia z lotniska w Radomiu, niezapominane. Opcja druga to lotnisko Chopina w Wawa i polecisz LOTem. Ryanair straszy że będzie latał z Wrocławia i Krakowa ale jak na razie tak jak z wizami dla Ukraińców. Ktoś słyszał ale nic nie wiadomo.

    Telefony komórkowe

    Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/ .

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 UAH a kasujesz w dziurkaczu.
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa:

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Zdrowie:

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać:

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje:

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy:

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść:

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/
    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/

    Parki lwowskie:

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa:

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków:

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.
    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne:

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Bezpieczeństwo i banderowcy:

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.
    pokaż całość

  •  

    Mircy ze Szczecin, często ktoś pyta, szuka jakiegoś spoko miejsca żeby odpocząć od miejskiego zgiełku, coś pozwiedzać i żeby nie było daleko od Szczecina. I tutaj nastąpi mała reklama z mojej strony ( ͡° ͜ʖ ͡°), bo chcę wam polecić moją rodzinną miejscowość, Tuczno.

    Mieścina leży w dosyć ciekawym miejscu, ok 140 km od Szczecina w stronę Bydgoszczy, 18 km od DK[10], jest bezpośrednie połączenie kolejowe, ok 2:20h jazdy całkiem wygodnym szynobusem :) A o samej okolicy, z jednej strony mamy ostoję przyrody, Drawieński Park Narodowy z genialnymi szlakami rowerowymi i pieszymi, które gorąco polecam. Z drugiej natomiast biegnie linia Wału Pomorskiego, niemieckich umocnień przedwojennej granicy z II Rzeczpospolitą, więc oprócz masy małych bunkrów rozsianych po okolicznych lasach, 4km od miasta leżą potężne (lecz niestety w większości wysadzone przez Rosjan) fortyfikacje, dostępne są do zwiedzania, a trochę tych tuneli zostało i jest gdzie połazić. Dodam, że owe fortyfikacje to jedno z największych zimowisk nietoperzy w województwie, taka ciekawostka, panuje tam stała temp cały rok ;) W okolicy (ok 8-10 km od miejscowości) mieszka też sobie duże stado żubrów, ostatnio miałem przyjemność spotkać stado na drodze, pobieżnie naliczyliśmy z ojcem ok 40 sztuk, przyznam, że wieczorem przy lekkiej mgle widok majestic as fuck, taką polskę kocham! Dla leniuchów którym nie chce się dygać kilku km żeby podziwiać przyrodę, też mam dobre wieści, przy samej miejscowości znajdują się 3 spore jeziora, jedno ze strzeżonym kąpieliskiem miejskim, w sezonie wszelakie atrakcje jak łódki, kajaki, rowery wodne itd, mniejsze przy zamku można obejść fajnymi ścieżkami, no i właśnie mamy zamek który ciężko opisać (no i nie chce przynudzać suchymi faktami z wiki) bo ma jakieś 700 lat i był kilka razy przebudowywany, nie wiem jak ze zwiedzaniem, ale chyba nawet można tam nocować ;) oczywiście jak każdy szanujący się zamek ma legendy o duchach :) Jest też kościół z kryptami i szkieletami i z tunelem do zamku, gdzie do części budowy użyto kości jak materiału (tutaj mam osobistą ciekawostkę, że jak był pogrzeb mojego pradziadka jeszcze zanim się urodziłem, to w w momencie wnoszenia trumny walnął piorun, spaliła się część mniejszej wieży i oczywiście zamiast klasycznych czerwonych cegieł użyto betonu i wygląda to tragicznie do dziś :D) Z ciekawych budynków jest jeszcze ponad 100letni młyn z wodospadem (obecnie chyba nawet jest tam możliwość noclegu) gdzie zaczyna się Aleja Stuletnich Dębów, przyjemna ścieżka spacerowa nad największym jeziorem miasta, ze stuletnimi dębami oczywiście. Sporo budynków ozdobionymi jest muralami malowanymi przez studentów z łodzi, cześć przedstawia sceny szlacheckie i były malowane nawet 30 lat temu, część kilka lat temu na festiwalu "MISIĘTUPODOBA", chociaż nie zapowiada się że festiwal wróci :( a z ciekawszych postaci gościli u nas np Czesław Mozil, czy Kev Fox, którego mam przyjemność znać osobiście bo mieszkał w Tucznie jakiś czas :) Są jeszcze jakieś korty tenisowe, Orlik, wypożyczalnia rowerów, sklepów sporo jak na zadupie. W okolicy jest magiczna górka, że np butelka się wturla pod górkę i to nie jest złudzenie! (ale sikanie zabawniejsze, śmieszy nawet 20 raz (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■), chociaż ja to dziwny jestem:P). Jest tego sporo więcej ale i tak już ścianę tekstu stworzyłem, więc po prostu gorąco was zachęcam żeby odkryć resztę samemu! :)

    #szczecin #zachodniopomorskie #turystyka wołam jeszcze @krolowamonika bo pytała

    PS. Właściwie mirki z #poznan i #wielkopolska też mogą wpadać, bo z Poznania odległość prawie taka sama jak ze Szczecina, chociaż macie gorzej, bo pociąg z przesiadką w Pile :)

    Edit: nie wspomniałem o najważniejszym właściwie, czyli noclegu :D ogólnie są 3 ośrodki wczasowe z domkami, duży hotel, z zamku też chyba jest hotel, jest sporo agroturystki, jest też pole namiotowew lesie nad jeziorem i z dostępnymi mediami, także warunki spoko, ale to już odsyłam do googli po szczegóły, ew możecie pytać to coś podpowiem :P sam mogę polecić te domki kumpla, nie ukrywam ze tutaj głownie ze względu na cenę nie luksus, ale da się kimnąć i do dyspozycji sprzęt wodny za free ;)
    pokaż całość

  •  

    #lwowfaq

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq

    Ponieważ coś / ktoś wykasował poprzednią wersję #lwowfaq, postanowiłem napisać je powtórnie.

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Jak dojechać:

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Kasa:

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Zdrowie:

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać:

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje:

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy:

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu. Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść:

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/
    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/

    Parki lwowskie:

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    **Zabytki Lwowa: **

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków:

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.
    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne:

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Bezpieczeństwo i banderowcy:

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.
    pokaż całość

  •  

    Myślamłem że to jest ściema, że ktoś sobie jaja robi, że nas wkręca.
    Ale nie. To jest naprawdę.
    Widziałem wiele kretyńskiego gówna kupowanego przez debili, ale to jest rekord.

    pokaż spoiler Tak. Zgadłeś. Pieprzone metalowe narzędzie do łamania patyczków, żeby się pizdeczce paluszki w lasku nie zmęczyły za bardzo.


    #bushcraft #turystyka #outdoor #bekazpodludzi #heheszki #ciekawostki #survival
    pokaż całość

  •  

    Kolejny dzień przedwiosennych promocji z cyklu "codziennie inna książka za pół ceny". Dziś:
    W księgarni #helion coś dla ludzi spod tagu #programowanie i #java ksiązka Christiana Bauera, Gavina Kinga i Gary'ego Gregora Java Persistence. Programowanie aplikacji bazodanowych w Hibernate. Wydanie II za 49,50zł (brak pozycji w lubimy czytać)
    W księgarni Onepress dziś książka Jacka Walkiewicza Pełna MOC życia. Jeśli o czymś w życiu marzysz - sięgnij po to. Wydanie II zmienione za 23,50zł (brak wydania w lubimy czytać, poprzedmnie wydanie ocenione na 7,51/10)
    W księgarni Sensus dziś książka Bogusława Stępnia i Alberta Szymańskiego Rozmowy męsko-męskie, czyli jak odnaleźć w sobie prawdziwego mężczyznę za 17,45zł (brak pozycji w lubimy czytać)
    W księgarni Bezdroża (coś dla ludzi spod tagu #podroze #turystyka #indie ) dziś książka Roberta "Robba" Maciąga TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku za 19,50zł (w lubimy czytać ocena 7/10)
    Na platformie Videopoint (coś dla ludzi spod tagu #naukaprogramowania #sql ) dziś kurs przygotowany przez Marcina Albiniaka Microsoft SQL Server. Tworzenie baz danych i zarządzanie nimi. za 39,50zł

    #czytajzwykopem #ksiazki #ebook #mirkopromocje
    http://kaczus.ppa.pl/promocje
    pokaż całość

  •  

    Dziś drugi dzień promocji "Codziennie inna książka 50% taniej" Dołączyło do niej kilka księgarni, tak więc mamy listę:
    W księgarni #helion coś dla ludzi spod znaku #programowanie #csharp książka Josepha Albahariego i Bena Albahariego Dziś C# 6.0 w pigułce. Wydanie VI za 64,50zł
    W księgarni Sensus książka Kevina Kruse 15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu? za 18,50zł
    W księgarni Onepress książka Agnieszki Zych i Roberta Zycha Szef w relacji z zespołem. Jak proces grupowy wpływa na psychologię teamu za 29,50zł
    do wczorajszych księgarni dołączyła księgarnia Bezdroża (coś dla ludzi z tagu #podroze i #turystyka ). Dziś książka Rafała Tomańskiego Piekło - niebo. Zrozumieć Koreę za 19,50zł
    oraz platforma z kursami video, dziś możemy kupić kurs przygotowany przez Przemysława Starostę SQL. Kurs video. Od podstaw do zagadnień zaawansowanych. Tworzenie baz danych za 29,50zł (czyli cos dla ludzi spod tagu #naukaprogramowania #sql )

    #czytajzwykopem #ksiazki #ebook #mirkopromocje
    http://kaczus.ppa.pl/promocje
    pokaż całość

  •  

    #przemysl #podroze #hotele #turystyka (nie zabijcie jeśli nieprawidłowo użyty tag)
    Przemyśl - przemyślenia po zwiedzaniu miasta i okolic.
    1. Nocleg w Zamku w Krasiczynie - piękne otoczenie zamku i sam zamek też jak najbardziej ok, choć pewnie można by bardziej dopracować niektóre elementy. Z drugiej strony wyposażenie pokoju (podwyższony standard - Pawilon Szwajcarski) to takie średnie + 3 gwiazdki - dokładnie tyle ile ma hotel, tak jakby nie chciał aspirować do bycia czymś więcej, choć potencjał jest.
    Hotel ten wybrałem, ponieważ sugerowałem się opiniami (w necie) na temat hoteli w samym Przemyślu i stwierdziłem, że wolę dojechać te 10 km :D, a umówmy się 300zł za nocleg w takiej miejscówce to nie jest wygórowana cena.

    2. Przemyśl - piękne stare miasto z olbrzymim potencjałem turystycznym (porównuję do mojego rodzimego Lublina). Mnóstwo kasy włożone w odrestaurowanie kluczowych zabytków - katedra, Zamek Kazimierzowski, uliczki, pałacyki (kuria biskupia) i wielu innych, których nazwać nie potrafię.
    Cóż z tego, skoro widać władzom miasta na turystach W OGÓLE NIE ZALEŻY?!?1/1/1/1 XD
    No sory, stare miasto otworzone dla ruchu samochodowego, w związku z tym wszędzie najebane zaparkowanych samochodów, a zwiedzający muszą uważać, żeby janusz nie potrącił, bo chuj tam, że strefa zamieszkania. W związku z tym wszędzie pełno sklepów z ciuchami, komputerami, bankami i innym chujstwem, które w niedziele są CO? POZAMYKANE. NA rynku JEDNA restauracja Cuda Wianki (sieciówka, nie wchodziłem), która wyglądem zachęca do odwiedzenia i zjedzenia czegoś. Sory taka prawda. A mogłoby być tak pięknie, sklepy z pamiątkami z witrynami na zewnątrz, restauracyjki, i stylowe knajpki...
    ale nie.
    Moja propozycja to wyjebać samochody ze starego miasta, reszta sama się zagospodaruje.
    (No i muzeum twierdzy Przemyśl na ul.Katedralnej. serio? domofonem dzwonić, żeby wpuścili, chodzić jakimiś brudnymi korytarzami i na koniec wejść do MUZEUM, w którym pan kurde kustosz przed chwilą skończył palić papierosa, bo jebało strasznie XD. serio? XD )

    3. Forty twierdzy, w szczególności Fort XIII.
    Sam fort bardzo okazały. To że zdewastowany przez lokalsów (MKS GUROŁ RESZTA KANAŁAMI SOKUŁ SIENIAWA KURWY; KOCHAM ANIE itp) to trudno, nie upilnuje się. Ale słabo oznakowane miejsce ogólnie, można się pogubić podczas zwiedzania. No i trochę strach, że się w mordę dostanie i że może się jakiegoś trupa znajdzie na przykład między porozbijanymi butelkami i nadpalonymi materacami...
    Dojazd do zabytku po rozjeżdżonej traktorami drodze polnej... Serio nikomu nie zależy na ruchu turystycznym?

    Taki kurna potencjał... ech. Mimo wszystko, wszystkim ciekawym ładnego CK miasta - szczególnie też stare kamienice nad Sanem - miód z boczkiem. Bardzo polecam. (pic rel z baszty widokowej Zamku Kazimierzowskiego)
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

    •  

      Patrząc na to, jak puste jest to miasto i jak mało ludzi chodzi do restauracji itp. to boję się, że pomysł mógłby nie wypalić.

      @dyziu: No widzisz, mylisz przyczynę ze skutkiem :) Ludzie nie chodzą i nie chcą chodzić, bo nie ma na to mody. nie ma mody, bo kurde nie ma gdzie iść. Inna sprawa to potencjalna liczba klientów (studenci, przyjezdni, mieszkańcy). Niewiele wysiłku trzeba, żeby wyobrazić sobie, że Przemyśl i okolice jest żelaznym punktem do odwiedzenia, zwiedzenia dla rzesz turystów ciągnących w Bieszczady. Albo nawet jako alternatywa dla samych gór dla tych bardziej leniwych.
      Macie przecież blisko do autostrady!
      Dodatkowo atutem Przemyśla jest jego historia CK, a nie jakaś tam rosyjska :)
      pokaż całość

    •  

      @jack-lumberjack: Problemem miasta są ludzie i władza jaką sobie od lat wybierają. Większość po szkole średniej ucieka z miasta, zostają tylko ci co muszą albo totalnie sobie nie radzą w życiu. Mam wrażenie, że miasto utknęło na końcówce lat '90, a porównując do innych miejsc - widać jak upada (tak na prawdę stoi w miejscu, a inni się rozwijają, powiększając widoczną różnicę). Region przemyski prawie zawsze w rocznikach statystycznych ostatnich lat króluje jako najbiedniejszy: http://uniaeuropejska.org/5-najbogatszych-i-najbiedniejszych-podregionow-w-polsce/ (nie mogłem znaleźć świeższych danych). A jak jest bieda, to zostaje ludziom religia i olbrzymia ilość kościołów (zwłaszcza nowych) - to w Przemyślu priorytet inwestycji. Miasto zawsze pomaga xD I tak koło się kręci, a miasto się stacza.
      Dobrze napisałeś, że miasto ma potencjał. Niestety nikt nie chce go wykorzystać. Przykład fortów - 2-3 lata temu poszły grube miliony na renowacje fortów. Skończyło się tak, że budowlańcy zniszczyli co najmniej jeden fort, a infrastruktura, która powstała dziś jest w opłakanym stanie - zdewastowana i pozarastana. Mam wrażenie, że forty lepiej sobie radziły, jak przez dziesiątki lat nikt ich nie ruszał.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Byliście kiedyś w Maroku albo jakimś innym kraju Maghrebu? Jeżeli byliście, to wiecie, że "wszyscy" żyją tam z drobnego handlu. Handlarze nieustannie zaczepiają przyjezdnych i próbują im coś sprzedać.

    Pierwszego dnia pobytu jest to fenomen psychologicznie przytłaczający, no bo w Europie nauczeni jesteśmy, że gdy ktoś do nas (pozornie) sympatycznie zagada, należy przynajmniej odpowiedzieć mu uśmiechem i pokręceniem głowy. Jednakowoż w Marrakeszu uśmiech i pokręcenie traktowane są jako zachęta do rozpoczęcia negocjacji. Człowiek więc prędko uczy się, że przez souki należy kroczyć zdecydowanym, dość szybkim krokiem, nie przystawać, nie wyglądać na zdezorientowanego, nie zatrzymywać się na dłużej niż dziesięć sekund przy „wystawach” i na wszystkie „bonżury” reagować milczącą obojętnością, ewentualnie chłodnym „no mehsi” lub „la szukran”, najlepiej popartym władczym machnięciem ręki.

    Tak się tutaj wymądrzam, a pierwszego dnia oskubali mnie jak przedszkolaka.

    Stoi sobie stragan ze świeżymi pomarańczami i wyciskarką. Sprzedawca telepatycznie wyczuwa, że chce mi się pić. Zaprasza mnie szerokim gestem i jeszcze szerszym uśmiechem. Unosi nawet kciuk do góry. Masz. Poczęstuj się. Jednego wypijesz, spróbujesz, jak to smakuje. Cena: pięć dirhamów (dwa złote).

    Od razu popełniam błąd. Płacę banknotem dwustudirhamowym, bo nie mam przy sobie drobnych. A przecież sto złotych vel dwadzieścia dolarów to żaden wielki nominał, prawda? Błąd.

    Sprzedawca stawia przede mną szklankę, bierze banknot – szeroki uśmiech zniknął już jak zdmuchnięty z jego twarzy, która przybrała zasadniczy wyraz – i zabiera się powoli za wydawanie reszty. Dostaję jeden studirhamowy banknot i trochę monet.

    Tutaj zaliczam drugą wpadkę: daję się zdezorientować marokańskim bilonem, którego jeszcze dobrze nie znam. Przeliczam pieniądze, coś się nie zgadza. Protestuję. Sprzedawca się krzywi. Nie dla niewiernego psa dirhamy. Dosypuje monet, tym razem większych. Wydaje mi się, że już jest okej, bo biorę te większe monety za dwudziestki.

    Oddalam się o kilka kroków, przeliczam ponownie. Nie, to były dziesiątki i piątki. Dwudirhamowy sok kosztował mnie dirhamów pięćdziesiąt. Tu dla ciebie pomarańcza, sk…synu.

    #turystyka #testoviron
    pokaż całość

    GIF

    źródło: pomarancza_testo.gif (1.32MB)

  •  

    Alaska - spotkanie dwóch samochodów googla, robiących zdjęcia na potrzeby street view. Zdjęcie pochodzi z jednej z najdalej wysuniętych na północ osad.

    link: https://www.google.com/maps/@70.2007664,-148.4104343,3a,36y,358.7h,76.14t/data=!3m6!1e1!3m4!1sC3o42HA25cqkzmiVMKJF_A!2e0!7i13312!8i6656

    #streetview #google #alaska #usa #podroze #turystyka #geografia
    pokaż całość

  •  

    #podrozujzwykopem #turystyka #podroze

    Stary Dubaj

    Zabytkowy kwartał Dubaju nad Dubai Creek, uratowany przed wyburzeniem przez brytyjskiego króla Jerzego

    źródło: embed.jpg

  •  

    Turkusowe Kąpielisko tuż za granica Polski - Białoruś, Меловые карьеры

    #bialorus #ciekawostki #turystyka #podroze

    źródło: youtube.com

  •  

    Kolejny raz masowa moda rozwaliła mnie na łopatki. Teraz w sieciówkach modne sa dodatki militarne, kolor khaki i oliwka oraz stylizacja na ciuchy turystyczno-sportowe. Szczytem tego jest kurtka udająca modne softshele/hardshelle - wyższe kieszenie (wygodniejsze przy uprzęży czy plecaku w oryginalne) jak i chowany kapt... a nie, wróć. To tylko pierdolona imitacja chowanego kaptura (✌ ゚ ∀ ゚)☞(✌ ゚ ∀ ゚)☞(✌ ゚ ∀ ゚)☞ szczelina jest zaszyta i kołnierz jest pogrubiony, ale kaptura tam nie ma. http://www.reserved.com/pl/pl/man/all-3/clothes/outerwear/qf744-99x/jacket
    To już chyba serio lepiej kupić softa - choćby troopera w cenie w sumie nie aż takiej wyższej.

    Ale sa plusy. W modzie bojówki - wyznawcy teorii o cipkach w rurkach dostaną mindfucka - bojówki, ale w wersji slimfit.

    #heheszki #modameska #streetwear #oswiadczeniezdupy #januszemody #turystyka #militaria #boldupy
    pokaż całość

    źródło: s0.reserved.com

  •  

    #humorobrazkowy #humor #gif #wspinaczka #gory #turystyka
    Gdy wiesz że czeka na ciebie w domu paczka z nowym szpejem na wyjazd. Z pracy do domu, wracasz tak... :)

    GIF

    źródło: giphy.gif (7.48MB)

  •  

    Ta cała zima wcale nie jest taka zła, ale jednak wolałbym na takiej łące poleżeć.
    Polana Gorc Kamienicki - jakieś kilkanaście minut drogi od wieży na Gorcu (。◕‿‿◕。)
    #gory #turystyka #fotografia #podrozujzwykopem #zima

  •  

    Mireczki, wpadłem na genialny pomysł niskobudżetowych wakacji w hotelu.

    1. Kupujesz #alfaromeo
    2. Kupujesz assistance zapewniający hotel na czas naprawy
    3. Jedziesz alfą na wakacje
    4. ?????
    5. PROFIT

    #carboners #motoryzacja #turystyka #pewniebyloaledobre

  •  

    Ostatnie dwa wyloty w przestworza z różowympaskinem zaliczyliśmy Ryanairem. Tanio jak barszcz, ale to co się odpierdala na pokładzie to jest jakaś parodia. Dzień dobry, proszę siadać, eko-gówno którym obite są fotele już czeka żeby przykleić się do skóry, oczywiście wylot zawsze z około pół godziny opóźnienia. Miejsca tyle, że trzeba siedzieć na baczność (wcześniej nawet nie wiedziałem że to jest możliwe), nie mówiąc o braku jakiejkolwiek regulacji foteli. Startujesz i się zaczyna: "HELLO AND ŁELKAM ON FLIGHT XYZ FROM TO. WE HAVE A VERY SPESIAL OFFER TUDAJ". I teraz od momentu gdy tylko nie świeci się lampka "siedzieć na dupie, turbulencje" to co dwadzieścia minut jak na jebanym targu w Kairze. A to sprzedaż napojów i przekąsek w jakiś idiotycznych cenach (3 euro za plastikowy kubek herbaty xd), a to perfumy w promocyjnych cenach, a to loteria, a to słuchawki (ale tylko dzisiaj!). Ledwie człowiek da radę cudem zamknąć oczy na chwilę (cały czas na baczność!), to zaraz piszczy interkom i steward nadaje kolejną "bardzo ważną, bardzo dobrą wiadomość", czyli ostatni gwizdek, żeby przed lądowaniem kupić suchą podwawelską czy inny chuj.

    A w PLL LOT jakby inny świat: "Dzień dobry, witamy na pokładzie, proszę się rozgościć, witamy serdecznie". Eleganckie stewardesy, a nie jakieś kmioty w mundurkach szkolnych pomagają ci znaleźć miejsce i wsadzić bagaż. Siadasz, rozkładasz fotel (odrobinę, ale zawsze). Po starcie kawka, herbatka, Prince Polo, kanapeczka. W błogiej ciszy lecisz sobie, dostajesz kocyk i poduszkę, więc walisz w kimę. Jest pięknie, stewardessa delikatnie potrząsa tobą, żeby przypomnieć o zapięciu pasów przed podejściem do lądowania. Do LOTu można porównać tylko Lufthansę, nawet Air France to przy nich cienkie bolki.

    Dlatego w tym roku na majówę tylko LOT. Bilety już kupione. Wychodzi drożej o jakieś 30% (bagaż rejestrowany w cenie, nie jakieś upychanie się do podręcznej walizki), ale wszystko co powyżej, plus odrobina patriotyzmu gospodarczego są warte więcej niż parę jebanych cebulionów. Niech szlag trafi Ryanaira, takiej chały na żadnych innych liniach nie ma.

    #podroze #podrozujzwykopem #ryanair #lotnictwo #lot #patriotyzmgospodarczy #turystyka
    pokaż całość

    •  

      @mirekmirkowski: Nie zgodzę się z tym co napisałeś. Regularnie latam Ryanair do Warszawy i:

      - ekoskóra nie przykleja mnie się do skóry, bo jestem w ubraniu, a nie nago. Fotele z ekoskóry łatwo się czyści, dzięki czemu siedzenia zawsze są czyste,

      - na dwadzieścia lotów Ryanairem tylko dwa razy mieliśmy opóźnienie. Raz był jakiś transport medyczny (?), a za drugim razem był spore opady śniegu i czekaliśmy na odlodzenie (byliśmy piąci w kolejce). Pozostałe 18 lotów było o czasie, a nawet lądowaliśmy przed czasem,

      - nie siedzę na baczność a mam 188 cm wzrostu. Jak ci to przeszkadza, to możesz dopłacić do miejsca gdzie będziesz miał priorytet przy wejściu i większą przestrzeń na nogi. Po dopłacie bilet nadal będzie tańszy niż w LOT,

      - ceny w samolotach są wysokie, tak samo jak na lotniskach. Nic w tym dziwnego. Chcesz kawy na wysokości 10 km? To płać. Ja nie płacę, bo mam własny napój.

      - wgląd stewardess mnie nie obchodzi, tak samo jak wygląd pilotów,

      - po co mi kawka, herbatka, batonik i kanapeczki w LOT, jak mnie nie są do niczego potrzebne? Nawet jak nie będę głodny i nie skorzystam, to ceny tych przekąsek są na siłę wliczone w cenę biletu,

      - bagaż rejestrowany jak wyżej: nie jest za darmo, tylko jest wliczony w cenę biletu. Po cholerę to jest zrobione? Przecież jak nie mam bagażu rejestrowanego, to i tak będę musiał za niego zapłacić, bo jest wliczony w cenę biletu. To chore.

      Jedyne co jest irytujące, to ten handel obnośny na pokładzie, ale są dwa ale: po pierwsze nikt, nigdy mi niczego nie wciskał. Nigdy personel nie był nachalny. Po drugie cena biletu to rekompensuje w 100%. Przykład? Bilet LOT z Gdańska do Warszawy, to jakieś 150-300 zł. Bilet Ryanair z Gdańska do Warszawy można mieć od ręki za... 9 zł. Czasami płaciłem 21 zł :)

      Sorka, ale wolę Ryanaira. Nie mam ochoty mieć droższego biletu tylko dlatego, że dają mi batonika, herbatkę i bagaż rejestrowany którego nie potrzebuję. W #ryanair masz niższą cenę biletu, a jak czegoś potrzebujesz, to sam dokupujesz. Idealny model biznesowy.
      pokaż całość

    •  

      @mirekmirkowski: tańsze - bydło, droższe - droższe bydło :) ot różnica w cenie

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Tłusty czwartek, więc w kilku księgarniach wymyślono grube promocje.
    W ksiegarni Helion najpopularniejsze książki o objętości co najmniej 900 stron, teraz są tańsze 30% (a w postaci #ebook 40%) Tu tytuły, które mogą zainteresować ludzi z spod tagu #programowanie i #naukaprogramowania
    W księgarni Onepress podobna promocja, ale objęte sa już książki powyżej 650 stron
    W księgarni Sensus, wybrane książki są 35% tańsze.
    Księgarnia Bezdroża zachęca nas do buszowania po niej, gdyz ksiązki wydawnictwa Bezdroża są dziś 35% tańsze, a pozostałe 20% tańsze (księgarnia posada główne #ksiazki z dziedziny #turystyka i #podroze ale znajdziemy też i pozycje z innych dziedzin)
    W księgarni #ebookpoint natomiast wybrane e-booki mające powyżej 900 stron są aż do 60% tańsze!

    #czytajzwykopem #helion
    http://kaczus.ppa.pl/promocje
    pokaż całość

  •  

    #edc #noze #scyzoryki
    McGyver approved
    Plusujcie najbardziej uniwersalne narzędzie świata , nikt nigdy nie plusuje małych scyzoryków. . Najbardziej uniwersalna rzecz jaką można mieć przy sobie na #motocykle IMO. Co tam jeszcze macie przy sobie podczas wypraw motocyklowych czy #turystyka , czy #survival ? pokaż całość

    •  

      @Kick_Ass: Scyzoryk albo multitool do zastosowań motomechanicznych jest przydatny łysemu grzebień.

      Zazwyczaj za krótki i gruby żeby było z nim podejście, a pomysł że w razie co odkręcimy kombinerkami śrubę czy nakrętkę jest dobry bo śmieszny.
      Aczkolwiek na szyi wożę smycz z kluczami do moto, mini latarką oraz mikrotoola, ale ten ostatni jest tylko po to żeby grzechotał jak idę :-)

      Gx

    •  

      Trzy scyzoryki (waiter, spartan, rangergrip 74) i jeszcze nóż Ganzo 734 (brak na zdjęciu) plus mini multitool do samochodu

      źródło: fromapp.jpg

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Dlaczego podczas lotu warto zapinać pasy... #protip #lotnictwo #samoloty #podroze #turystyka #heheszki

  •  

    Zwiedzajcie Czechosłowację!

    Plakat na niedzielę.

    #polskaszkolaplakatu #plakat #turystyka

  •  

    5 Gwiazdkowy Szalet w Zermatt z widokiem na Matterhorn, Szwajcaria
    #gory #architektura #azylboners #podroze #turystyka #design #estetyczneobrazki #narty #ciekawostki #szwajcaria

    pokaż spoiler szalet
    2. «drewniany domek szwajcarski albo szałas w górach»


    Sauna, kino, pokój do gier, pokój do masażu, itp.
    Własny concierge, służba, kucharze trenowani w restauracjach z gwiazdkami Michelin.
    Nielimitowane jedzenie i picie. Open bar i piwnica z winami...
    Ceny w sezonie zaczynają się od ok 30000 Franków Szwajcarskich za dobę ~ 120000 PLN
    W pobliżu świat Bożego Narodzenia wzrastają do 98000 Franków Szwajcarskich - 399000 PLN,
    by w weekend sylwestrowy dojść do poziomu 145000 CHF ~ 590000 Złotych za DOBĘ!

    Więcej zdjęć:
    http://www.zermattskichalets.com/accommodation/chalet-grace/
    https://www.skiinluxury.com/switzerland/zermatt/chalet-grace
    pokaż całość

    źródło: hedonizem.si

  •  

    Kolejny #plakat, współczesny ale zrobiony "na staro".
    Tym razem #finlandia i #kolej #pendolino

    #reklama #turystyka

  •  

    Są tu miłośnicy starych plakatów turystycznych?

    #turystyka #warszawa #plakat

    źródło: culture.pl

  •  

    #podrywajzwykopem #turystyka #gory #sudety

    Wieże widokowe w Sudetach, jakby ktoś akurat przebywał

    pokaż spoiler Autor: niejaki Jacek Potocki

    źródło: embed.jpg

  •  

    Poszedłem se zrobić placki ziemniaczane do lasu. Nie wyszły kompletnie, rozgrzanie oleju na aluminiowej (alzheimer!) patelni przy minus 15 i usmażenie na nim placków z proszku okazało się niewykonalne. Na szczęście w pogotowiu pozostała klasyka.
    #gotujzwykopem #turystyka

  •  

    Nie raz mam ochotę rzucić pracę i powłóczyć się po polsce czy europie na krzywy ryj z buta, autostopem, spać pod mostem jak menel, czy w lesie jak zwierzę, ale nie mam jaj żeby zdecydować się na taki krok.

    #pracbaza #turystyka #podroze #oswiadczenie #przemyslenia

  •  

    Przez długie lata pod okiem pana Józefa Majewskiego, nauczyciela dęblińskiej szkoły zawodowej, uczniowie w ramach prac dyplomowych budowali rowery według własnych, niepowtarzalnych projektów. Sporą część tych oryginalnych konstrukcji pan Józef zebrał w swoim domu w Gołębiu. Warto odwiedzić jego Muzeum Nietypowych Rowerów i osobiście popedałować wybranymi modelami. Miarą osobliwości kolekcji jest to, że nie każdym z bicykli da się pedałować. Jest tu np. konstrukcja przypominająca nieco hulajnogę - rower nie ma pedałów, napędza go koło mimośrodowe, więc aby jechać, trzeba wykonywać rytmiczne przysiady.

    "Jazdy próbne" wieloma z dwukołowych bolidów wymagają nieprzeciętnej sprawności. Dotyczy to np. modelu, w którym jedzie się w pozycji leżącej na brzuchu czy innego, gdzie wprawdzie siedzi się wygodnie, ale kierownica znajduje się pod siodełkiem. Na ich tle zupełnie banalne wydają się konstrukcje do jazdy w pozycji półleżącej. Jest też w zbiorach pana Józefa trójkołowa riksza - rower z wygodną wyściełaną kanapą przeznaczony do przewozu osób. Osobliwością jest model dwukołowy, który może być dwuśladem (skrętne są przedni widelec i rama w miejscu mocowania pod siodełkiem) oraz rower do jazdy w pozycji stojącej, składający się jedynie z dwóch kół i osi z pedałami. Tylko najodważniejsi decydują się na przejażdżkę pojazdem przypominającym trenażer dla pilotów. Śmiałek przypięty pasami może w czasie jazdy dokonywać obrotu przez głowę, po czym bezpiecznie kontynuować jazdę - pic rel, dałam radę te 7 lat temu.

    Muzeum Nietypowych Rowerów od kwietnia do końca października zaprasza od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-18.00. W poniedziałki oraz po sezonie czynne po umówieniu - tel. 0 601 814 527 (wcześniejszej rezerwacji wymagają wizyty większych grup turystów).

    Dodatkowo w Gołębiu znajduje się piękny manierystyczny kościół p.w. św. Floriana i św. Katarzyny oraz domek loretański.
    Opis z grubsza z PolskaNiezwykła.
    Zdjęcia w komentarzach.

    #ciekawostki #turystyka #muzeum #rower #polska
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Przedstawiam i poddaję Waszej ocenie film który stworzyłem po wakacyjnej podróży po Rumunii z moją dziewczyną i drugą parą znajomych. Spędziliśmy tam 2 tygodnie w które przemierzyliśmy ten niesamowity kraj wzdłuż i wszerz, bez szczególnego planu i żadnego pośpiechu. Podróżowaliśmy autem, spaliśmy w namiotach, codziennie w innym miejscu.
    Kraj ten nie został jeszcze do końca odkryty przez masowego turystę co warto wykorzystać bo jest on naprawdę zachwycający i urzeka różnorodnością wrażeń. Jeśli myślisz że Rumunia to gruz,cygany, żebractwo, wałęsające się psy i bieda to może mój filmik wyprowadzi Cię z błędu ;) Zachęcam do oglądania, zadawania pytań i komentowania!
    LINK: https://www.youtube.com/watch?v=w7bFCIpy6po

    #film #podroze #podrozujzwykopem #rumunia #natura #turystyka #filmowanie #europa
    Gdyby ktoś był zainteresowany poprzednimi filmami: z NORWEGII i KANADY
    pokaż całość

    źródło: aaaaaaaaa.JPG

    •  

      @piotreek88: Nam się nie udało zobaczyć Transalpiny :( ale i tak planujemy tam kiedyś wrócić to może tym razem się uda

    •  

      @karolkopanko: Gdybyś się wybierał to mam całą mapę najlepszych miejscówek i mogę podesłać na pw, a jeśli to tylko z ciekawości to byliśmy właściwie we wszystkich popularniejszych miastach i atrakcjach, jechalismy od Satu Mare, północno środkową częścia aż do Delty Dunaju, potem wzdluż wybrzeża, z Konstancy do Bukaresztu, później okolice Sybin, Cluj. Kręcone Nikonem D5300, DJI OSMO i Dronem Phantom 3 Advanced

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Z moich podróżniczych dokonań, to mogę się pochwalić, że jeździłem wszystkimi liniami metra w Polsce.

    PS. Wątpię by było wielu np. Brytyjczyków, którzy by tego dokonali w swoim kraju.

    #oswiadczenie #podroze #turystyka #warszawa #heheszki #pogopsuszy

    •  

      @MirekVonKapusta SKM licząc z pociągami KM nie zachwyca częstotliwością. Otwock i Sulejówek co 15 minut, Lotnisko rozbite na dwa dworce, Legionowo też + brak regularności, najlepiej jest do Pruszkowa, ale tam też straszą spore dziury w szczycie.

    •  

      @marc1027: wystarczy zwiększyć przepustowość linii średnicowej i dokupić trochę składów i nagle dostajesz z automatu kolejne 4-5 linii metra mające większy % swojej trasy w tunelacu i wykopach niż średnia w Kondynie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Znacie portal z mapami pogodowymi winditv.com (kiedyś windity.com)?
    Wiedzieliście że przy dużym zoomie mamy podkład na mapie turystycznej - z hipsometrią/poziomicami, cieniowaniem, zaznaczonymi szlakami pieszymi itd.? Co ciekawe layout i poziom szczegółów jest spójny dla całego świata - nie widziałem chyba mapy "turystycznej" o takim zasięgu :)

    Rozpoznaje ktoś ten layout? Czy ten podkład funkcjonuje gdzieś w necie sam w sobie jako mapa, bez tych nakładek z windity?

    #mapporn
    #turystyka
    #mapy
    pokaż całość

  •  

    Base Jumping, Zatoka Wraku na Plaży Navagio, Zakynthos, Grecja
    #podroze #grecja #ciekawostki #turystyka #gif

    GFY

    źródło: gfycat.com

    •  

      @Harold byłem tam na dole. Transport wycieczkowcem, sam pobyt ok. godziny. Z lądu nie ma szans żeby się tam dostać (chyba, że masz spadochron( ͡° ͜ʖ ͡°)). Ogólnie trafiliśmy na moment, gdzie na samej plaży było ok 20 osób i powiem szczerze, że miejsce rozpierdala synapsy. Jedyne co tam psuje widoki to ten cholerny kawał rudego śmiecia na samym środku( ͡° ʖ̯ ͡°).

      +: Harold
    •  

      @dubSerious: Potwierdzam. Ten wrak psuje efekt, ale poza tym miejsce jest obłędne. I ten kolor wody!

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    1. Jedź na urlop do innego kraju, powtarzam INNEGO kraju.
    2. Obracaj się wśród tych samych januszy co w kraju, nie staraj się potrenować umiejętności językowych, słuchaj disco polo, oglądaj polskie filmy, pij Tyskacza, jedz kaszankę.
    3. PROFIT ???

    „Polskie Strefy” dla naszych turystów w Grecji i Chorwacji hitem. Biuro podróży już planuje kolejne

    Biuro podróży Rainbow sprzedało już ponad 72,1 tys. wycieczek na okres wysokiego sezonu wakacyjnego od kwietnia do października. To o 21 tys. więcej niż rok temu. Najlepiej oczywiście sprzedaje się Grecja.
    – Motorem dodatkowo napędzającym sprzedaż wakacji w Grecji i Chorwacji są nasze Polskie Strefy. To był strzał w dziesiątkę – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Remigiusz Talarek, wiceprezes biura podróży.
    W strefach będzie polski personel, gry i zabawy, dyskoteki, pokazy polskich filmów, a wieczorami planowane jest wspólne grillowanie. Ale będzie też polska informacja, która doradzi gdzie pojechać, co zobaczyć, na miejscu będzie można wypożyczyć auto.


    (╥﹏╥)

    pokaż spoiler Ale serio, jak można mieć tak zamkniętą głowę?


    LINK

    #polska #polskatostanumyslu #podroze #turystyka #janusze i trochę #bekazpodludzi
    pokaż całość

    •  

      @starface: To jest ściema. PRowa zagrywka, bo im się ten produkt nie sprzedaje. W moim biurze, nikt o to nie zapytał nawet. Kto normalny chce jechać do Januszewa? Jak ktoś chce wypoczywać w gronie cebul, to jedzie z parawanem do Łeby.

    •  

      @starface: jeśli jest takie zapotrzebowanie to czemu nie. Janusz płaci, Janusz wymaga - nie ma obowiązku brania w tym udziału, tym bardziej, że dla takich jak ja i ty to "Polskie Strefy" są swego rodzaju ostrzeżeniem. Poza tym, im więcej Januszy tam pojedzie tym mniej ich będzie gdzie indziej. Profit? Profit.
      A jak chcesz sobie po angielsku nawijać albo przegrzmocić egzotyczną pannę to zapraszam do Krakowa na rynek w sezonie xD pokaż całość

  •  

    A wy co, nadal w samolocie kurczak lub wołowinka? Nawet mi was nie żal.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Danie z jesiotra jako bagaż podręczny, lot Moskwa - Petersburg...
    #rosja #heheszki #podroze #turystyka #lotnictwo #ciekawostki #niemoje #patologiazewsi

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #turystyka

0:0,0:0,1:1,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0