Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Czołem mirki i mirabelki, jestem twórcą warszawskiego domu grozy Fear Zone, miejsca w którym stajesz się bohaterem horroru.

    Chciałem Wam zaprezentować trailer mojego miejsca, wśród plusujących wylosuję 5 podwójnych wejściówek. A każdy z plusujących otrzyma 20% rabatu na przejście. Kto podejmie wyzwanie? :)

    www.domgrozy.pl
    #rozdajo #horror #rozrywka #warszawa pokaż całość

    odpowiedzi (73)

  • avatar

    Głupota studentów jest powalająca. Jak ktoś może narzekać, że nie ma pracy po studiach skoro jest po prostu głupi i nieodpowiedzialny?

    Każdy student, który przychodzi do laboratorium musi własnoręcznym podpisem potwierdzić, że zapoznał się z zasadami BHP, regulaminem a przede wszystkim zasadami pracy z GMO, komórkami nowotworowymi i bakteriami (laboratorium BSL2) kartami charakterystyk. Co groźniejsze karty są pooznaczane czerwonymi zakładkami. Do tego jeszcze instruujemy studentów, że nie wolno wnosić jedzenia i picia do laboratorium ani tym bardziej spożywać, nie wolno palić, trzeba myć ręce przed wejściem i po wyjściu, do czystego labu nie wnosić produktów PCR itd. Dopiero wtedy może przystąpić do pracy.

    Jakieś niuanse mogą się zapomnieć każdemu, ale dzisiaj zastałam taki widok: siedzi studentka, przy stanowisku poobklejanymi trupimi czachami, biohazardami, krzyżami św. Andrzeja itd. Obok na stole ma bromek etydyny (substancja rakotwórcza, powodująca wady u płodów, wiążąca się silnie z DNA, przenikająca przez skórę i błony śluzowe), próby z DNA, szalki Petriego z bakteriami i...butelkę z wodą do picia. Pytam ją czy ona sobie zdaje sprawę z tego co robi, a ona wstaje, ze zdziwioną miną i pyta o co mi chodzi, wtedy zauważam, że z kieszeni fartucha wystaje kanapka w papierku.

    W tym momencie zdębiałam, po chwili doszłam do siebie chwyciłam tę butelkę i kanapkę, wywaliłam do odpadów skażonych po czym ryknęłam na nią że ma się wynosić i nie pokazywać mi się na oczy przez najbliższy tydzień albo dwa. A ona do mnie, że nie wolno się tak odzywać do studentów. No nie wolno, ale za to studentom wolno myśleć, jest to nawet wskazane i do tego nie boli.

    Ewentualny nowotwór czy bezpłodność ujawnią się dopiero po latach i raczej nikt nie skojarzy ich z drugim śniadaniem w laboratorium.

    Później słuchamy gorzki żali studentów, że nikt im nie daje niczego poważniejszego do roboty.

    Będę robić kolokwia z BHP - co miesiąc, trudne. Jak ktoś nie zda to zakaz wstępu.

    #studbaza #studenci #studia #glupota #gorzkiezale #oswiadczenie
    pokaż całość

    odpowiedzi (150)

  • avatar

    Wymyśliłem dla swojej różowej grę. Nazywa się - dom. W naszej relacji ja jestem mistrzem gry i wymyślam zdarzenia, wyzwania i questy. Rozwieszam wydarzenia na karteczkach po domu np "nawiedził cię brud na podłodze - musisz użyć czaru mop i zlikwidować zagrożenie, które dotknęło całej powierzchni płaskiej w mieszkaniu. Otrzymasz za to 50 punktów doświadczenia". Questy są różne "twój mąż wrócił właśnie z bitwy w pracy. Wygrał ją, jednak kosztowało go to wiele punktów HP i zużył niemalże całą manę. Aby przywrócić go do stanu pierwotnego musisz dostarczyć itemy: lasagne i piwo. Nagroda: 75 punktów doświadczenia".

    Wydarzenia są losowe np "zabrakło piwa w spichlerzu. Uzupełnij zapasy, a będzie ci dane 20 PD"

    I tak sobie rozwija postać, porobiłem progi - 1lvl to np 100 PD, potem 150 PD, 250 itd. Za każdy wbity poziom uzyskuje jakiś "dar" np może sobie wyjść na zakupy, albo wezmę ją na jakiś wyjazd, zorganizuję jakieś fajne wydarzenie.

    "Zadanie: ubierz się ładnie, dziś czeka na ciebie niespodzianka." I np zabieram na randkę do restauracji.

    Jest już 12 lvl druidką, mieszkanie lśni, wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

    #pasta #coolstory #takbylo #rozowepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (38)