Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dlaczego Polacy z taka arogancja podchodza do komunikacji miejskiej?

    Jak to sie dzieje, ze przecietny Niemiec, Dunczyk, Japonczyk czy Anglik moze wsiasc w autobus, tramwaj czy metra i dojechac spokojnie do pracy/szkoly nie zachowujac sie jak roszczeniowy polski janusz:

    "Gardze komunikacja miejska we Wroclawiu, w autobusach smierdzi, sa zule, autobusy sie spozniaja, musze stac..."

    Hrabioski narod sie zrobil! Kiedys ludzie sie cieszyli, ze maja na nowe buty, ze zjedza schabowego po pracy, a dzisiaj, mimo, ze wspomniany przeze mnie #wroclaw ma prawie cala flote autobusow niskopodlogowych, mercedesy, volvo, autobusy sa nowe, juz januszom nie pasuje! Wola siedziec w swoich starych, rozjebanych na wszystkie strony, na lysych lakach opelkach czy golfikach i stoja klac "kurwa jedz, kurwa, ale korki, jebane miasto"

    Januszu! Zostaw swoje auto pod domem i wsiadz w tramwaj! Jezdzi po wydzielonych torowiskach, czesto nie stoi w korkach wogole!

    Januszu, zaplac te 3zl i dojedz do roboty, czytajac gazete, popatrz na wyszykowane z rana loszki, zrelaksuj sie!

    Januszu, zaoszczedzisz majatek, gdy zrezygnujesz z auta!

    Bilet miesieczny na wszystkie linie we #wroclaw kosztuje 90zl. Wroclaw jest bardzo dobrze skomunikowany, sam jezdzilem i jezdze (choc moge sobie kupic ze 30 takich januszowych golfikow) bo to jest zwyczajnie rozsadne! I przy okazji dbam o srodowisko.

    Nie mam auta - nie stoje w korkach, nie place za paliwo, nie place ubezpieczenia, nie place za parkingi!

    Zyje w miescie, wiec szanuje komunikacje miejska! I po pracy moge isc sobie na piwko, nie spinam dupy przed szukaniem miejsc parkingowych (po januszowemu - darmowych)

    Janusze z Wroclawia (mniej) i janusze sloikowe (ich jest troche wiecej) - podliczcie swoje koszty, przemyslcie i zyjcie jak w cywilizowanym swiecie!

    Jazda w starym golfie nie dodaje wam w zaden sposob splendoru w porownaniu z pasazerami nowego autobusu za 2mln zl!

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #oswiadczenie #bekazpodludzi #rowerowywroclaw
    pokaż całość

    odpowiedzi (114)

  • avatar

    1. Bądź różowypasek
    2. Wrzuć zdjęcie na wypok, bo bez dawki atencji zaraz nie wyczymiesz.
    3. Atencjuszka: "Hehe troche gruba jestem, bo wiecie, hehe ponczki jadłam, bo tłusty czwartek, no wiadomo, ale mam chociaż dystans do siebie, nie to co inne"
    4. Mirek1: "urus"
    5. Mirek2: "wyssałbym ci bonka z dupy hehe"
    6. Mirek3: "No fakt, trochę gruba jesteś"
    7. Atencjuszka: "Nie znasz nie oceniaj"
    8. Inna wypokowa atencjuszka robi dramatyczny wpis w twojej obronie:
    9. "Jak śmiecie, wy jebane śmiecie, obrażać kobietę, powtarzam: KOBIETE, sugerując jej, ze jest gruba?! Wy stulejarze niedojebane i mizoginy. Kultury trochę i szacunku do drugiego człowieka, kurwa wasza mać"
    10. Kolejne atencjuszki zgodnie przytakują i piszą o wszechobecnej mizoginii
    11. Rozkręciłaś prawdziwą karuzelę spierdolenia na mirko
    12. Widzisz wylewanie żali na Mirków, bo jak oni w ogóle mogą śmieć negatywnie oceniać zdjęcia wrzucone dla atencji
    13. Pięknie zamieszałaś w szambie, jesteś męczenniczką "kościoła św. Atencji na Mirko" a paru stulejarzy zwali sobie na twoje zdjęcie
    14. Atencja też ci się zgadza, bo plusów garść przybyła, a na jeden negatywny komentarz było osiem pozytywnych
    15. I tylko został ci jeden, ale bardzo duży problem.
    16. Ty naprawdę jesteś gruba.
    17. Koniec końców: Przejebane.

    #heheszki #logikarozowychpaskow #shitwykopsays #atencyjnyrozowypasek #stulejacontent #rakcontent #rozowepaski #niebieskiepaski #bekazgrubasow
    pokaż całość

    odpowiedzi (103)

  • avatar

    Podczas przerwy objadowej w pracy zjadłem trzy talerze fasolek, których teraz wiem, że nie powinienem był zjeść. Gdy wszedłem do domu, moja dziewczyna wydawała się bardzo ucieszona z faktu, że mnie zobaczyła i z radością wykrzyknęła: "Kochanie, mam dla ciebie obiad-niespodziankę". Potem zawiązała mi oczy i zaprowadziła do krzesła przy stole jadalnym. Usiadłem i moja dziewczyna już zamierzała ściągnąć mi opaskę, ale zadzwonił telefon. Zmusiła mnie, żebym obiecał, że nie będę podglądał dopóki ona nie wróci. Poszła więc odebrać telefon. Fasolki, które zjadłem, ciągle na mnie działały, a ciśnienie stawało się tak nie do zniesienia, że musiałem skorzystać z okazji, że nie ma mojej dziewczyny w pobliżu. Przeniosłem ciężar z jednej nogi na drugą i puściłem jednego. Nie tylko był on głośny, ale śmierdział jak ciężarówka z gnojem, która właśnie przejechała skunksa obok koszy na śmieci. Wziąłem chusteczkę z kolan i zacząłem energicznie rozdmuchiwać ten smród. Potem, przeniósłwszy ciężar na następną nogę, wypuściłem jeszcze ze trzy. Śmierdziało gorzej niż gotowana kapusta. Ciągle nasłuchując konwersacji w drugim pokoju, postanowiłem, że wystrzelę jeszcze trochę atomowych bomb podobnych do tej wyżej przez kolejne kilka minut. Towarzysząca mi przyjemność jest nie do opisania. W końcu dźwięk odkładania telefonu zasygnalizował mój koniec wolności, więc jeszcze raz powachlowałem trochę tą serwetką i położyłem ją z powrotem na kolanach czując niezwykłą ulgę i zadowolenie z siebie. Moja twarz musiała wyglądać jak nieskalana winą gdy moja dziewczyna wróciła, przepraszając, że tak długo jej nie było. Spytała mnie czy podglągałem, a ja zapewniłem ją, że nie. Ściągnęła mi w końcu tę opaskę, a ja zobaczyłem dwunastu moich przyjaciół usadzonych wokół stołu z zatkanymi nosami. "Niespodzianka!" - krzyknęli.

    pokaż spoiler #niemoje #coolstory #pasta #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (11)