:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Prącie (łac. penis, pot. członek) – narząd kopulacyjny u samców ssaków.

    Zatrzymajmy się kilka chwil nad tym stwierdzeniem.
    ...
    Część z was nie poczuła niczego, część z was poczuła jednak smutek.
    I tak samo ja pewnego wieczoru, kiedy spoglądałem na swoje narzędzie tak rzadko używane do celów ku którym zostało stworzone.
    I bądźmy tu szczerzy - sikać mógłbyś dupą.

    Oto kolejny wpis z serii #informatycznypoznan typu #coolstory

    Jestem Łobełt człowiek z mało uzywanym płonciem a dziś opowiem wam o mojej pierwszej wizycie w burdelu (czyt. bułdelu)

    Przemyślenia, które przekazałem wam przed chwilą przedstawiłem też pewnego wieczoru Zenkowi. Liczyłem na rozmowę na temat mojego #przeglyw i ogólnie na temat życia i bólu egzystencji. Zenek jednak, jak to Zenek, był wyjątkowo konkretny (nadal nie wiem czemu studiował turystykę 0_o)

    Idź do burdelu

    Ot trzy słowa proste, jeśli nie prostackie, ale przynajmniej była to jakaś akcja.
    Przede mną stanęły 2 ścieżki fabuły na dzisiejszy wieczór:
    1. Pij z Zenkiem i wróć do domu
    2. Pij z Zenkiem i pojedźcie do jakiegoś burdelu

    Jako, że lubię ryzykować, a pierwszą ścieżkę już przetestowałem ( 1.1 włącz porno, wal konia i popłacz się nad swoim losem a potem decyduj, czy walić płacząc, czy iść spać z paradoksem - jesteś twardy i płaczesz) dlatego też wybrałem wypad do burdelu.

    Zenek, sprawdzaj w necie gdzie jest jakiś bułłłdel!

    Ale nie było sensu szukać w necie, bo Zenek dobrze wiedział, pewnie dlatego proponował bo sam chciał się przejechać.

    No i ruszyliśmy z standardowym zestawem podróżnym seta piwo na mroczną Wildę - z powodu długiej drogi seta poszła i bomba zaczęła łapać konkretniej już przed wejściem.

    Stanęliśmy przed bramą i wejściem do podwórka, Zenek coś mruknął do domofonu i spytał, czy nie chcę może przypudrować nosa xD
    Bałdzo kuwa śmieszne.

    Przyszedł jakiś cieć, który wyglądał nieco jak mój dziadek - taki niby zwyczajny Stefan z wąsem uśmiecha się szczerze jakbyśmy właśnie wpadli z wizytą jego kuzynowie i już myślałem, że zaraz wywiąże się dialog "A jak tam małżonka? Dzieci zdrowe?"
    No ale poszliśmy do kamienicy w końcu podwórka, które wyglądało całkowicie zwyczajnie i typowo jak na Wildę - przerażająco...

    Słuchaj Zenek (serio, z burdelowym cieciem po imieniu?!) Magda dzisiaj na wyjeździe (mogą jej podziurawić defensywę xD) ale za to są inne koleżanki (jakby co to w nawiasie moje myśli).

    No to zobaczymy co tam macie...

    Tup tup tup po schodkach.
    Myk przez skrzypiące drzwi.
    Panie przychodzą stają jak w linii (pewnie się filmów naoglądali xD) jednak bogatctwo to to nie było bo 5 sztuk ledwie "free socket" no i dziadek od razu ceny przedstawił. Dziadek jednak miał na imię Mariusz. Wyobrażacie sobie jak dziadek może mieć na imię Mariusz? xD

    Wybrałem niewysoką, ale kształtną brunetkę, bo przy takiej normalnego wzrostu czułbym się przytłoczony i bałbym się chyba trochę... W sumie tak całkiem pewny siebie byłem po Mefie i wtedy czułem w sobie moc, jednak kiedy przyszedł czas zapadłem w niemoc, jednak bez tego jestem w niemocy i nie mogę przetestować mocy i tak oto życie wpędza mnie do burdelu.
    Moja pani miała na imię Samanta - brechłem w duszy tak typowe to było, lub być mi się wydawało, bo w burdelach nie przebywam.

    Poszliśmy do niedużego pokoiku na końcu korytarza, pokoik w środku całkiem przyjemnie, przeważał kolorystycznie ku bordo (he he zdobędę bordo - kiedy to pomyślałem wiedziałem, że ciężko ze mną) było tam dużo kocy narzut pewnie, żeby właściwych mebli nie pobrudzić...

    (tak tak, wiem jakiego schematu oczekujecie - rozmowa i brak ruchania...)

    Dalej potoczyło się już szybko - zapytała się co chcę robić.
    No to, że miała fajną buźkę to pojechałem najpierw klasykiem i powiedziałem, że na początku chcę mieć kontrolę. Wykorzystałem swoje wyćwiczone mięśnie kegla i udał mi się orgazm bezwytryskowy. Zwycięstwo i zmiana pozycji, dziwka dzisiaj będzie musiała zapracować na te pieniądze.
    Rozpędziłem się ochoczo i chciałem na łyżeczkę, ale nie bardzo mi szło, więc stwierdziłem, że polecę na pieska - w końcu skoro pies tak potrafi, to chyba też dam radę xD
    Ogólnie laska szału nie robiła bo trochę fałdków tu i ówdzie, ale buźka fajna i cycki bardzo przyjemne w dotyku. Ja natomiast jakoś strasznie podniecony nie byłem, ale miałem parę orgazmów przed końcem przerzucając się znów na klasyka a finiszowałem już chlapiąc kraulem...

    pokaż spoiler no wiecie co teraz brutalnego nas czeka - rzeczywistość


    pokaż spoiler kutas nie chciał mi stanąć


    pokaż spoiler nie czułem się podniecony, kazałem się jej wystawić na pieska i zacząłem walić konia, żeby kurwa stanął. Nie chciałem, żeby wiedziała więc waliłem konia i masowałem jej cipkę udając, że się podniecam - mmmmm, mmmm - jak z syntezatora mowy. O ja jebie, ale wstyd przed dziwką...


    pokaż spoiler W końcu się udało i zacząłem ją ruchać, a ona miała fajny tyłek, ale jakiegoś syfa na prawym pośladku. Chciałem użyć swojej magicznej mocy - orgazmu bezwytryskowego - żeby jakoś zrehabilitować swój wizerunek przed dziwką, ale wyszło tak, że zblokowałem keglem, orgazm był słaby, wytrysku nie było a faja zmiękła.


    pokaż spoiler Ubierając się miałem wrażenie, że nadepnąłem na coś lepkiego, ale nie miałem odwagi sprawdzić


    pokaż spoiler Po powrocie trafiłem na ścieżkę 1.1


    pokaż spoiler Jestem Łobełtem jestem i nic co przegłane nie jest mi obce
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)

  • avatar

    #historiezwoodstocka
    1. Trzech brudnych metali stworzyło ludzką stonogę (wg niektórych relacji wytrzymali cały dzień w takiej komitywie).
    2. Dwóch punków z okolic Zgierza ugotowało sobie zupę z kota.
    3. Młodzi rodzice sprzedali dwójkę swoich dzieci parze podstarzałych gejów za równowartość 800 złotych.
    4. Ok. 60 osób najróżniejszych płci uczestniczyło w publicznym swingers night w jednym z błotnych bajor (sranie i szczanie - standard).
    5. Jurek Owsiak wysrał złotego melona w namiocie sanitarnym.
    6. Kilku gimbusów próbowało uruchomić Przystanek Korwin.
    7. Najobrzydliwsza sprawa to zdecydowanie wykopowe piwo, ale o tym to nawet wstyd pisać.
    pokaż całość

    odpowiedzi (12)

  • avatar

    w mojej okolicy zrobili ostatnio zajebistą ścieżkę rowerową
    na całej długości ścieżki powstawiali takie cegiełki-lampki, które w nocy bardzo fajnie pokazywały tor ścieżki, niczym na lotnisku

    wiecie co w tym wszystkim jest najfajniejsze?
    że wszystkie te lampki, na długości 2km, zostały zajebane zanim jeszcze ścieżka została oficjalnie oddana do użytku

    no co za jebany polacki guwnonaród

    #polaczki
    pokaż całość

    odpowiedzi (54)