:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    Dzisiaj odbyła się debata na UP we Wrocławiu do pójścia na którą Was namawiałem. Ciekaw jestem czy ktoś był? Cóż, dla tych co nie byli a są choćby nieco ciekawi, małe podsumowanie.

    Debata rozpoczęła się małym zgrzytem - profesor Kurzawa, który jechał aż ze Szczecina, utknął gdzieś na rogatkach Wrocławia, i organizatorzy zdecydowali się poczekać na niego 20 minut, co jak słyszałem - nie wszystkim się podobało. O 17:22 profesor był już jednak na miejscu, i można było rozpocząć.

    W konferencji - której tematem było zapłodnienie pozaustrojowe, tzw. "in vitro", wzięło udział pięciu panelistów, o każdym słów kilka, idą w kolejności alfabetycznej:

    - prof. Marian Gabryś z UM Wrocław: profesor nie miał okazji zbyt wiele sobie pogadać, właściwie jego wkład w debatę to było początkowe przemówienie i trzy słowa (niemal dosłownie) podsumowujące, gdyż z jakiegoś powodu nikt na sali nie miał do niego żadnych pytań. Prof. Gabryś zaprezentował się jako umiarkowany sceptyk, nie zaprzeczając oczywistym korzyściom zapłodnienia in vitro, ale wskazując na obawy, oraz stawiając interesujące pytanie, które mnie zmusiło do myślenia: czy nie jesteśmy przypadkiem w biologii, zwłaszcza w dziale związanym z rozmnażaniem, w takim punkcie, w jakim znalazła się fizyka na początku XXw., kiedy to myślano że wystarczy wyjaśnić tylko kilka pomniejszych problemów, i będziemy znać całą fizykę? Jak bardzo fałszywe było to przekonanie wtedy wiemy dziś...

    - ks. dr Artur Karbowiak z Papieskiego Wydziału Teologicznego Wrocław (a właściwie, to przyleciał aż z Rzymu) - Był sporą niespodzianką. Zaczął dość nietypowo - "bracia i siostry", co sprawiło że z ciekawością czekałem, jak się rozwinie. No i jest kilka rzeczy, które muszę księdzu przyznać, niezależnie od tego że z jego stanowiskiem właściwie się nie zgadzam. Przede wszystkim, co warto odnotować, ani razu nie uciekł się do argumentu stricte teologicznego - używał argumentów etycznych, stawiał rozmaite pytania na granicy filozofii i teologii, ale tak balansował, by nikt nie mógł podważyć jego słów kwitując je stwierdzeniem w rodzaju "jam niewierzący". Poza tym, ksiądz pięknie mówił, widać że kolejne szkoły i akademie przygotowały go na niezłego mówcę - co jednak nieodmiennie mnie nieco irytowało to jego zwyczaj nagłego przerywania wypowiedzi. Nie tylko mnie - mało kto od razu ogarniał że on już skończył i trzeba bić brawo ;)

    - prof. Rafał Kurzawa z PUM Szczecin - wg mnie najciekawszy prelegent. Również ładnie mówił, widać było że wczuwa się w tematykę którą zresztą dogłębnie zna. Mówił sensownie, rzeczowo, ogólnie słowem nie mogę się przyczepić, podobało mi się ;)

    - prof. Marian Szamatowicz z UM Białystok - mówiąc o wczuwaniu się nie można pominąć prof. Szamatowicza, który również wczuwał się dość mocno - do tego stopnia, że potrafił odwrócić się od mikrofonu i mówić wprost do kogoś, machając przy tym lekko rękami, dopóki go nie przywołali do porządku (bez mikrofonu nie nagrałaby się jego wypowiedź ;)). Profesor mówił nieco bardziej chaotycznie niż poprzedni prelegenci, ale nadrabiał to żywiołowością ;)

    - dr Agata Wnukiewicz-Kozłowska z UWr - miała bardzo niewdzięczne zadanie: mówić o uregulowaniach prawnych in vitro, podczas gdy w Polsce nie ma absolutnie żadnych uregulowań prawnych w tym zakresie :> Mimo tego udało jej się całkiem ciekawie przedstawić niesamowicie szeroką tematykę, przedstawiając pokrótce z jakimi problemami muszą się zmierzyć prawodawcy, całość umieszczając w kontekście uregulowań prawnych w innych państwach UE oraz wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przy tak szerokiej tematyce nie dziwota, że pani doktor wykorzystała swój czas a nawet go przekroczyła, a mimo to, tylko liznęła tematykę.

    Jeśli chodzi o publiczność - poprzednia debata udowodniła, że na UP zachowywane są pod tym względem wysokie standardy, przychodzą tylko ci faktycznie zainteresowani, i w zasadzie nie ma "plebsu" ;) Tym razem były pewne obawy, głównie przez NICH (zdjęcie z Gazety Wrocławskiej), ale w samej debacie nie przeszkadzali, za co zresztą podziękował im rektor ;)

    Samej debaty opisywać osobno już nie będę, wrzucę ją tylko na wykop jak będę miał pełny zapis na wideo ;) Przy odrobinie szczęścia uda się i powtórzy sukces zapisu debaty o GMO.

    #debata #wroclaw #invitro #zaplodnienie

    •  

      @Aqwart:

      - dr Agata Wnukiewicz-Kozłowska z UWr - miała bardzo niewdzięczne zadanie: mówić o uregulowaniach prawnych in vitro, podczas gdy w Polsce nie ma absolutnie żadnych uregulowań prawnych w tym zakresie
      Bzdura, że nie ma żadnych uregulowań związanych z in vitro. Miałem przyjemność poznać pana sędziego Jerzego Stępnia i miał zupełnie inne zdanie na ten temat, a wiedzę o prawie ma nie małą, wszak to były przewodniczący TK.

    •  

      @Aqwart: że Ci się chciało :|

    •  

      @Cineczeq: Nie ma. Są uregulowania ogólne, dotyczące ochrony zdrowia (np. art. 68 konstytucji), wykonywania zawodu lekarza itp. itd., i to z nich się wywodzi obecnie istniejące w tej materii zasady. Ale to się sprowadza do tego że np. nie można narażać zdrowia i życia kobiety korzystając z jakichś wątpliwych metod, że zabieg może wykonywać tylko lekarz i tym podobne. Nie znajdziesz żadnego zapisu w żadnej obecnie istniejącej w Polsce (i obowiązującej, bo projekty są, a jakże) ustawie dotyczących stricte in vitro.

      +: Salvius
    •  

      @Aqwart: Uregulowanie prawne w tym zakresie są bardzo szerokie. Nie można powiązać to jedynie z wybiórczymi tematami, a dość rozległym zbiorem praw. Tutaj akurat już coś jest, np. wyrok (bowiem SN) dot. tego, że dziecko ma prawo poznać biologicznego ojca z metody in vitro, mimo, że ten podpisał papier, iż nie wyraża na to zgody.

    •  

      @Cineczeq: Ale już np. takie kwestie jak to, ile zarodków można tworzyć jednorazowo, co z nimi można robić (niszczenie, kriokonserwacja, donacja?), przez jaki czas jeśli kriokonserwacja, czy można je użyć jeśli np. dawcy się rozejdą, zapłodnienie zarodkiem stworzonym przy udziale dawcy który zmarł, praktyka stosowania (czy od razu in vitro, a może najpierw "klasyczne" metody, przypadki w których in vitro jest dozwolone od razu bez wcześniejszych innych prób leczenia), maksymalny wiek kobiety... tego jest od groma, i to, że sądy wyinterpretowują pewne zasady z istniejących już ustaw ad hoc nie znaczy, że mamy tę materię "pokrytą"...

      +: Salvius
    •  

      @Aqwart: Oczywiście, że nie mamy, natomiast nie zgadzam się z Twoimi słowami, że

      nie ma absolutnie żadnych uregulowań prawnych
      Jakies jednak tam są.

    •  

      @Cineczeq: No okaj, pojechałem nieco, powinienem napisać "nie ma żadnych uregulowań prawnych dotyczących stricte zapłodnienia pozaustrojowego" ;)

    •  

      @Aqwart: Ale i tak masz w nagrodę plusa za rozpisanie się. (・へ・)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #coolstory #truestory
    Mirki co się przed chwilą odjebało to ja nawet nie xD
    Szykuje się właśnie na Wigilię u koleżanek i jedna z nich miała po mnie podjechać koło 19 żebym nie musiał jechać autobusem z sałatkami. Kończę robić sałatkę słyszę dzwonek domofonu, myślę sobie że to Kaśka przyjechała wcześniej. Otwieram drzwi a tu jakiś różowypasek tak z 7/10 i do mnie "no cześć" i się wbija do środka. Ja tak czekam myśląc że Kaśka wzięła ze sobą jakąś nieznaną mi koleżankę i mówię "no cześć, a to Kasi nie ma?" a ona żę "a to miała być?" xD
    myślę sobie no nic wysłała swoją koleżankę po mnie to mówię że w sumie to jeszcze nie jestem gotowy, a ona tak rozgląda się po mieszkaniu "wow jakoś tu inaczej, jak w zeszłym roku tu byłam to było zupełnie inaczej" a ja na to "nie mogłaś tu być w zeszłym roku bo ja tu mieszkam od kwietnia" a ona konsternacja "ale przecież to jest 4A" ja mówię "to jest 4B, 4 A to blok obok" xD
    a ona zonk, oboje w śmiech, zaczęła mnie przepraszać, ja mówię że spoko, nic się nie stało xD
    Najlepsze jest to że i ją wysłała koleżanka o imieniu Kasia, o tej samej porze, prawie pod ten sam adres, żeby kogoś zgarnęła na imprezę
    XD
    pokaż całość

    odpowiedzi (15)

  • avatar

    #silownia uwaga długo wpis od serca
    elo #mikrokoksy szczególnie #ektomorficy
    Jakiś czas temu stworzyłem tag #zdziklem i kanał. W ciągu ostatniego miesiąca dostałem ponad 30pw (dużo nowych zielonych kont bez żadnej aktywności - nejmy, nie wstydzcie się że jesteście mali, każdy gdzieś zaczyna...) z prośbami o pomoc w doradzeniu treningu, diety, supli. Nie jestem jakimiś guru siłowni ale starałem się pomóc najlepiej jak umiałem, na pytania na które nie znałem odpowiedzi mówiłem wprost że nie wiem i kierowałem do innych osób. Przyszła pora podsumować rok, zaplanować nowy itd. Więc oto podsumowanie i protipy dla suchoklatesów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W sierpniu 2013 miałem 54-55kg przy wzroście 176cm. Od tygodnia waga pokazuje 70-71kg i bf 13.8%. Oczywiście miałem dłuższe przerwy przez ten czas (przeprowadzka, itd) i to nie jest tak ze mam staz 15 miesiecy.
    Mam świadomośc że 80% tego roku trwało kaleczenie siebie :D Nie od razu wiedziałem co robię i nie wszystko przynosiło rezultaty takie jakie bym chciał. Przez długi czas stałem na 64-66kg i za nic nie mogłem ruszyć dalej mimo dobrych wyników siłowych.
    Ogólnie ektopizda genetyczna here. Przyczepy krótkie i wysoko zawieszone, wąskie nadgarstki, obojczyki blisko rozstawione. Zdaje sobie sprawę że 6pak na chudym jest jak cycki na grubej, wiem też że nigdy nie bedę szeroki i V-kształtny jak Misterzy Olympii. Przez ten rok przynajmniej bardzo dobrze poznałem swój organizm, nawyki, słabe strony, reakcje. Więc porady poniżej bedą skierowane głównie do podobnych osób.

    Chcesz rosnąć to musisz wpierdalać:
    Dieta to 80% sukcesu, trening to tylko 20%. Możesz ćwiczyć jak olimpyjczyk ale bez żarcia nie urośniesz. Połowa wiadomosci jakie dostałem zaczynała się od słow "jem dużo i nie rosnę", jak pytałem co jedzą to opisywali że jedza kurczaka i ryż, kanapki w szkole, twaróg na kolację, rano płatki na mleku. Fajnie że jest słynny kurczak z ryżem, ale nadal jak to podliczycie to macie tylko 1.5k kcal. Ja musze jeśc dziennie ok 3,2k kcal, to jest ok 6 takich obiadów. Dopiero wtedy rosnę, i to w tempie 1kg miesięcznie. Rozumiecie w czym problem? Użyję metafory jaką kiedyś gdzies usłyszałem na siłce "masz organizm który jest Twoim wrogiem i chce Cie zniszczyć", i taka jest prawda. Ektomorficy mają odpalony tryb redukcji dożywotnio, musicie jeśc więcej niż inni (a jak jesteście skinnyfatem to już w ogóle macie przejebane). Teraz was zszokuję ale nie bójcie się brudnego żarcia. Pozwólcie sobie na kebaba, big maca, tosty, pizze, spaghetti z mięsem. Samym ryżem i kurczakiem człowiek nie żyje. Obserwujcie sie przy tym w lustrze (ja np wiem że musze unikać sera żóltego bo leci mi fat na brzuch, musze go ograniczać do max ok 2-4 plastrów dziennie), ale kebaba albo mcroyala w mc wciągam codziennie (protip by @reasonable z bicem wielkosci mojego uda). Polecam kupić na allegro coś co się nazywa "bonifikarta", wtedy macie duże kanapki w mc po 6zł i opłaca się tam stołować. Ważne żebyście jedli te cholerne kalorie. I nie tak, że kilka dni trzymacie makrosy a potem macie dzien przerwy bo np studbaza czy randka. Jeśc macie codziennie! Jak wiecie że macie jakiś wypad do zjedzcie wcześniej coś większego albo wezcie coś ze sobą. No excuses.

    Tu macie wyjaśnienie dzików o tym co próbuję przekazać:
    Rysiek Piana mówi o Twoim pierdoleniu i wpierdalaniu - jak nie masz siły jeść czy iść na trening to przypomnij sobie wkurwionego Ryśka
    Alistar Oveerem mówi jak byc dużym
    CT Fletcher mówi o wymówkach
    Słodkiewicz tłumaczy gdzie lezy sukces dzików

    Suplementacja dodatkowa:
    Jak jesteście w takiej sytuacji jak ja to nie kupujcie białka bo słyszeliście od kolegów na siłce że biało dobre tylko kupcie worek gainera. Wszyscy zawsze piszą że hurr durr gainer zło. Wy rośniecie od wegli i kalorii, jak nie jecie jak trzeba to pijcie. Nie kupujcie tylko Mutant Massa ktory ma kilogram cukru w łyku, kupcie coś z pożądnym składem a gwarantuje że wam to pomoże. Lepiej to niż zakwaszenie organizmu bo będziecie pić białko i jeśc do tego kanapeczki...
    Na apetyt polecam dibencozide - 20-30zł na miesiąc a dzieki niemu bedziecie wiecznie głodni
    Na energię życiową, poprawę jakości snu, naturalny, boost testosteronu - magvit b6 i zincas forte, tym sposobem macie najlepsze i najtańsze zma prosto z apteki. Kiedyś po 12h snu wstawałem zmęczony, teraz nieraz po 5h wstaję wypoczety i pełen energii.
    Kreatyna tez jest spoko, zwykłe mono a nie żadne jabłczany, śliwczany czy @parowczankreatyny

    Dodatkowe protipy:
    Błonnik - odkąd go odkryłem to ruszyłem z zastoju. Codziennie na śniadanie płatki owsiane lub błonnik (są w lidlach, biedronkach po 3zł torebki z takimi chrupkami, można je sobie chrupac lub jeść z mlekiem). Duzo lepsza praca jelit, lepszy stolec, regularne wypróżnianie. Duża zmiana w metabolizmie.
    Przygotowanie jedzenia na dzien do przodu - nie odkladajcie że ugotujecie posiłek do szkoły/pracy rano. Nigdy to się nie sprawdza, albo zaśpicie albo wam się nei będzie chciało. Gotujcie wieczorem dzien wcześniej, zawsze.
    Szybki gainer naturalny - banany/owsianka + twaróg + mleko wszystko blendujecie = 2-3 kubki i macie 1000kcal w 5minut
    Oliwa - łyzka ma prawie 100kcal, przydatne prawda?
    Cwiczenie max 3-4x w tygodniu - pamietajcie że rosniecie w trakcie regeneracji
    Sen tez jest bardzo ważny.
    Ustawcie w telefonie alarmy/przypomnienia co 3-4h by wam dzwonił i przypominał o jedzeniu, to naprawde duzo daje.

    Cele na nowy rok:
    ustalenie nowego planu z jakimiś izolowanymi ćwiczeniami bo mi ich brakuje(ile można robić tylko wyciskanie na ławce, siad i mc), lekki deload i dodanie cardio
    od stycznia idzie kreta w ruch, bo już pół roku przerwy mam
    kwiecień 2015 - stabilna waga na 75kg i max bf 15%
    czerwiec/lipiec 2015 - redukcja do bf 13%
    grudzień 2015 - 80kg i max bf 15% (i na tej wadze chciałbym się zatrzymać i potem już tylko ją utrzymywac i zmniejszac bf)
    na koniec roku myślę by strzelić jakiś kurs u Słodkiewicza, nie tyle po to by mieć dyplom trenera fitness (trener personalny kamc xD), ale by sie czegoś dowiedzieć od mistrza
    W przeciwieństwie do @berti nie mam jako tako celów siłowych, moim priorytetem jest sylwetka, ale fajnie byłoby pociągnąć tak ze ze trzy powtórzenia 2x własnym cięzarem w mc

    inb4 Zdjęc nie wrzucam, juz kiedys pisalem o tym. Forme robie dla siebie nie dla was czy dla poklasku. I uwazam ze oglądac mnie przed lustrem w gaciach może tylko rodzina, dziki na siłce i dziewczyna. Może za rok, dwa czy pięć jak uznam że osiągnąłem to co chciałem to zrobię fotę by mieć pamiątke i wrzucę anonimo na jakiś fanpage by pokazac innym że można ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A teraz przerwa do końca roku, bo muszęa ogarnąc sporo spraw, projektów, mam wyjazdy na święta, itd.

    Zapraszam na kanał http://www.wykop.pl/mikroblog/kanal/zdziklem/ regularniej.

    wołam: @szefu91 @zly_wieczor
    pokaż całość

    odpowiedzi (84)

  • odpowiedzi (26)