Mam znajomą, kiedys poszła na randkę po ktorej wrociła całkiem zadowolona i bez niczego mowiła jak to fajny facet i super sex. Gość nie dzwonił przez kilka dni. Po jakimś czasie wyszło ze ona w sumie nie chciała iś z nim do łóżka, potem że została zmuszona. Po dwóch tygodniach ryczała ze została zgwałcona. Cześć znajomych zwatpiła ale dwie jej koleżaneczki (ostre feministki) prawie namowiły ja by poszła na policję.
#logikarozowychpaskow
































