:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirki, zauważyliście, że jak #rozowypasek jest atrakcyjny i zrobi coś obrzydliwego albo głupiego, to jest "urocza" i "szalona"?
    A kiedy zrobi to pasztet to jest dziwadłem i pośmiewiskiem.

    Porównanie z czystej autopsji. Kiedy byłam grubą gotką w licbazie moim jedynym kumplem był chłopak, z którego wszyscy się śmiali, że na studniówkę zabierze PSa. Zdecydowaliśmy iść razem, ale wstyd mi trochę było przyjść wyglądając jak emo.
    Przed jego studniówką schudłam 16 kg. Zrobiłam zakupy, poszłam do fryzjera odfarbować włosy, zrobiłam mniej gotycki makijaż i od razu wszyscy zaczęli ze mną rozmawiać. Nawet zaczęłam wygrywać jakieś konkursy popularności. A moja osobowość ani trochę się nie zmieniła.

    #logikaniebieskichpaskow #przemyslenia #pytanie #oswiadczenie #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)

  • avatar

    Kurde mirki co się dzisiaj odpierniczyło to ja nawet nie.

    Byłem w lesie na grzybach. Nazbierałem cały koszyk i zapierniczam do samochodu. Z naprzeciwka idzie wysoki janusz z koszykiem pełnym grzybów, na oko level 60. No i krótka konwersacja (W-ja J-janusz)
    J - #dziendobry
    W - #dziendobry
    J - orientuje się pan może czy do miejscowości X to tędy?
    W - niestety jestem tu na występach gościnnych hehe i nie znam okolic, ale jak pan wyjdzie na asfalt to na prawo jest miejscowość X, a na lewo Z.
    J - aha, kurde, panie, pierwszy raz się w lesie zgubiłem, zostawiłem gdzieś samochód i nie wiem gdzie. Już dwie godziny łażę.
    W - no przykro mi, ale nie pomogę panu bo nie znam okolic
    J - no nic, dziękuję do widzenia.

    No i idzie w swoją stronę. Żal mi się chłopa zrobiło i wołam go ponownie.

    W - jak pan chce to możemy pojeździć trochę po lesie i znajdziemy samochód.

    Janusz wyraźnie zadowolony przyjął propozycję. Wsiedliśmy do mojego samochodu, odpalam, a tu dupa. Kurwa, no nie. No po prostu, kurwa, no nie! Nawet zakaszleć nie chce. Nigdy wcześniej mu się nie zdarzało. Ja panika, bo na samochodach znam się tak samo jak na szydełkowaniu, a jeszcze fona nie wziąłem i nie mam się kogo spytać o radę.

    Na szczęście janusz proponuje żebym otworzył maskę i coś tam zaczął oglądać. Po chwili wydał wyrok

    - no jakiś bezpiecznik wysiadł albo coś z alternatorem. Spróbujemy z popychu, proszę przekręcić zapłon, wrzucić dwójkę i jak krzyknę to puścić sprzęgło.

    Janusz był duży więc auto popchnął bez problemu. Zrobiłem jak kazał i silnik zagadał. Auto na chodzie, wszystko na cacy, jedziemy po lesie jesteśmy kozacy. Facet uratował mi tyłek! Pojechaliśmy szukać samochodu i po pół godziny błądzenia znaleźliśmy. Janusz zadowolony, ja tak samo, bo bez niego bym musiał leźć z buta do chaty.

    Leśniczy zaczął klaskać.

    J - bardzo panu dziękuję
    W - ja również jestem wdzięczny
    J - wie pan co, mój znajomy jest mechanikiem, mieszka jakieś 10 km stąd to panu to naprawi
    W - nie trzeba, pojadę prosto do mechanika
    J - oj tam oj tam

    Wyciąga telefon i zaczyna rozmawiać z jakimś Radziem.

    J - to jedziemy co? Znajomy rzuci okiem i jak będzie się dało to zrobi na miejscu.

    Pojechaliśmy, Radzio zajrzał i stwierdził, że za niecałą godzinkę zrobi. Jakaś kostka padła czy tam bezpiecznik. Zrobił nam po kawie, pogadaliśmy trochę, godzina minęła bardzo szybko. Najlepsze jest to, że nie wziął ani grosza bo z Januszem "cysterne wódki wypili" i jak ja mu pomogłem to on mi też pomoże.

    Pożegnaliśmy się i pojechałem do domu. Warto pomagać, karma wraca.
    #coolstory
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    Nie jaram się #emmawatson. Jest najnormalniej w świecie brzydka.

    #niepopularnaopinia

    odpowiedzi (25)

Obserwowani polecają