Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jak mialem moze z 8 lat to mielismy taka zgrana paczke na osiedlu (taka spora wioska, +- 3.5k mieszkancow), byla tam tez taka Marta 3lvl mlodsza, pamietam ze okrutnie się z niej śmiałem, ze brzydka, ze glupia, ze psuje zabawe itp. Ogólnie strasznie jej dokuczałem. Potem ktoś poszedł do gimnazjum do innej wsi/miasta, ktos wyjechał za granicę lub się wyprowadził i tak paczka się rozpadła. Rodzice wybudowali nowy dom kilka kilometrów od starego, a ze ja bylem za mlody żeby dojeżdżać na stare śmieci to kontakt z reszta grupy mi sie urwal. Na osiedlu nadal mieszka moj kuzyn, który jakieś pol roku temu coś wspomniał mi o tej Marcie, z ciekawości spojrzałem na jej fb a tam panna 10/10 (wiem ze przesadzam, ale w moim typie #motzno). Tak sie jakos zlozylo, ze napisalem do niej czy nie chcialaby sie spotakac, o dziwo zgodziła się (ʘ‿ʘ). Spotykalismy sie przez kilka miesiecy, az tu nagle ona mowi, ze to jednak nie to, nie mozemy sie juz spotykac, dziekuje mi za wspolnie spedzony czas i przeprasza. Stwierdzilem, ze no trudno, nie ma sie co zalamywac... Wczoraj dowiedzialem sie, ze to ten pierdolniety kuzyn do niej napial i nagadal jej jakich glupot o mnie. Nir wiem po chuj to zrobil, sam ma dziewczyne, 2 miesiace po zareczynach, wiec widocznie stwierdzil ze napierdoli jej glupot o mnie, tak o, dla sportu... Dodam ze nasi ojcowie za bardzo ze soba nie gadaja, mimo ze mieszkali kilkanascie lat obok siebie, wiec cos musi byc na rzeczy xDDD Nie mam okazji sie z nim spotakć, ale w kwietniu jest wesele kuzynki, na ktore obaj idziemy, wiec mu chyba tam napierdole ( ͡º ͜ʖ͡º). #zalesie #rodzina #gorzkiezale #tfwnogf pokaż całość

    odpowiedzi (44)

  • odpowiedzi (12)

  • odpowiedzi (39)