Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Przychodzi matematyk do dziwki i mówi ciąg Fibonacciego
    #pasjonaciubogiegozartu #heheszki #gownowpis

    odpowiedzi (5)

  • odpowiedzi (20)

  • avatar

    Kurwa co się odjebało wczoraj to ja naprawdę...

    Nienawidzę rodzinnych imprez, bo to zawsze festiwal spierdolenia jest ale wczorajsze spotkanie przerosło wszystko.

    Mąż mojej siotry miał urodziny. Na urodziach podstawowy skład czyli rodzice teście i rodzeństwo z rodzinami.
    Jego brat ożenił sie z tak pojebaną pizdą, że głowa mała. Typ ma szczęscie, że żona w ogóle pozwala mu oddychać. Ale nei o tym.
    Urodziło im się dziecko. A jak wiadomo, to się zdarza raz na 10 miliardów lat więc potrzeba mega mocnej atencji. Wszyscy na dziecko srają słodyczą co jest cholernie mocną pożywką dla matki gówniaka. Odkąd dziecko przyszło na świat, MUSI być w centrm uwagi. MUSI I CHUJ. Gówniak to, gówniak tamto, gówniak sramto - bez przerwy pierdolenie o gówniaku. Można rozmawiać o fizyce kwantowej ale zawsze znajdzie się moment, żeby wcisnąć coś o gówniaku, bo atencja musi się zgadzać. Istny koszmar.
    A wczoraj było już chyba kurwa apogeum spierdolenia.
    Gówniak zasnął głupiej cipie na rękach. W głowie panika - kurwa nie ma atencji!! Rozjebie mnie od środka!!! No i pojawił się plan.
    Patrzę z podpierdolki co się dzieje, a to kurestwo wzięło ze stołu wykałaczkę i kłuje tego gówniaka po szyi rozglądając się czy ktoś jej nie nakryje.
    Po którejś próbie dzieciak oczywiście zaczął płakać więc poziom atencji wrócił do normalności. Ale ja postanowiłem zareagować no bo kurwa mać...
    Mówię więc, że wszystko było ok ale specjalnie zaczęła go kłuć wykałaczką, żeby się obudził. Oczywiscie to ja jestem pojebany bo głupoty wymyślam i to przez przypadek było. Walcze dalej i odpowiadam, ze kilka razy pod rząd to już nie przypadek i ewidentnie specjalnie to zrobiła, bo nikt nie zwracał na nią uwagi.
    Jej mąż zaczął coś fuczeć, żebym uważał co mówię. Odpowiedziałem, że jak chce to może mi nawet jebnąć, olać sprawę i zostać ojcem dziecka z nerwicą, niszcząc mu tym samym życie tylko dlatego, że przez 15 min nikt się dzieciakiem nie zachwycał.

    Koniec końców wyszło na to, że ja jestem gnojem zazdrosnym bo sam nie mam dziecka i najlepiej, żebym sobie już poszedł bo psuję atmosferę. Więc zebrałem się z żoną i opuściliśmy ten festiwal spierdolenia.

    Także ostatnia rodzinna impreza na której byłem. Tylko dzieciaka szkoda, bo cholera wie, co się w tym pojebanym łbie zrodzi jak się znów atencja przestanie zgadzać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #gownowpis #zalesie #atencyjnyrozowypasek #spierdolenieumyslowe #dzieci #patologiazewsi
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)