:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (1)

  • avatar

    Okej, czas kontynuować tag #korposwiat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dzisiaj postaram się opisać jak będą wyglądały Twoje pierwsze kroki w korporacji. Co robić, a czego nie wolno.

    Pierwsze tygodnie (a czasem miesiące) w korpo to powolne wdrażanie się we wszystko co jest. Na starcie przygotuj się na następujące sprawy:
    *Szkolenie BHP
    *Szkolenie wdrażające - takie szuru-buru, uga-buga korporacji xD Generalnie dowiesz się w jak zajebistej firmie pracujesz, jakie są główne cele, poznasz swoich przełożonych oraz wszelkiego rodzaju Bogów i Boginie - dyrektorów, prezesów, zastępców etc. Oczywiście tylko na papierze, bo osobiście będziesz ich spotykał bardzo rzadko lub wcale :)
    *Czytanie regulaminów - przeciwdziałanie prania brudnego hajsu, procedury, regulamin wynagradzania i inne mało interesujące rzeczy.

    W/w trzy punkciki mogą trwać do tygodnia. Potem dostaniesz komputer xD Prawdopodobnie zakurzonego Dell'a. Od siebie dodam, że te komputery są zajebiście solidne i niezniszczalne. Wkładałem kiedyś z nudów drut do miejsca, gdzie zasuwa wiatrak od chłodzenia i nic się nie stało xD Kompa nie wyłączam od paru miesięcy i ciągle śmiga jak ta lala.

    Następnie jest cała masa załatwiania dostępów - a to do sieci, a to do jakiegoś tam programu, a to do niczego. Nadawanie dostępów to kolejny tydzień. Dodatkowo pojawią się na pewno jakieś problemy na starcie - spieprzone gniazdo sieciowe, niesprawny kabel od monitora, błąd krytyczny programu (jakiego tam będziesz używał), problemy z logowaniem itp. itd.

    Gdy w/w problemy się pojawią to najpierw zagaduj do osób z Twojego zespołu. Przechodzili przez to samo co Ty, więc mogą znać rozwiązanie.

    Drugia linia frontu to Help Desk (Service Desk) - ziomki, które pomogą Ci przezwyciężyć pierwsze problemy. Są to ludziki, które zajmują się codziennymi sprawami, a jeżeli zajdzie potrzeba to przekażą Twoje zgłoszenie o problemie do odpowiedniego działu (IT/Obsługa bieżąca czy inne pam-pa-ram). Zapisz sobie do nich numer, bo będziesz korzystał niego często.

    Gdy już wszystko będzie działało sprawnie (tydzień-dwa) to zacznie się wdrażanie w Twoje codzienne obowiązki. Podejdzie do Ciebie jakiś korpoludek i opisze co, gdzie i jak.

    1. Zapisuj wszystko, co mówi! Jeżeli zasuwa za szybko i nie ogarniasz to poproś aby zwolnił. Nawet nie myśl o tym, że uda Ci się zapamiętać. Nie uda, później będziesz latał i spinał się szukając rozwiązania ;)
    2. Jeżeli czegoś nie rozumiesz to pytaj! Nie chodzi tylko o to abyś zrozumiał o co chodzi, ale także o nawiązywanie pierwszych relacji w pracy. Większość ludzi lubi udzielać rad i lubi szkolić nowych pracowników. Ego każdego szkolącego dobudowuję się uzmysławiając sobie jakie to zajebiste jest i jak wiele się nauczyło :) To jest miłe uczucie dla szkolącego - pamiętaj o tym. Czasem nawet dobrze o coś zapytać znając odpowiedź na pytanie. Zawsze to będzie kolejny pretekst aby zamienić parę słów!
    Jeżeli dany temat Ciebie zaciekawił i widzisz, że osoba która Ciebie szkoli jest kumata, to nie bój się wyjść poza temat - dowiesz się wielu interesujących rzeczy.

    Jeżeli pomimo dwóch powyższych punktów nie ogarniesz jakiegoś zadania gdy będziesz wykonywał je już samodzielnie, to najpierw spróbuj dojść sam do rozwiązania. Takie uczenie się jest bardziej wymagające, ale gdy już załapiesz o co chodzi to zostanie Ci to na dużo dłużej niż gdybyś dostał odpowiedź na tacy.

    Proś innych członków zespołu o sprawdzenie "na drugą rękę" gdy czujesz się jeszcze niepewnie. Jeżeli pojawi się jakiś błąd to będziesz mógł zwalić winę na jakiegoś Anona, że źle sprawdził xD Pamiętaj, że wdrażanie Ciebie do pracy jest ich obowiązkiem. Na starcie nie będziesz jakoś szczególnie mocno oceniany, ale lepiej mniej błędów niż więcej ;)

    Jeżeli zdarzy się popełnić błąd to trudno. Stało się i koniec. Przyznaj się do niego z pokorą i nie kombinuj. Nie zwalaj na innych i nie obwiniaj nikogo. To Twoja wina i nikogo innego (chyba, że Anon sprawdzał to wtedy jego xD ). Ludzie bardzo doceniają szczerość. Nie spuszczaj głowy, po prostu przyznaj się i tyle.

    Błędy są na porządku dziennym. Zaakceptuj ten fakt. Ty je będziesz robił i inni również. Jest ich kilka rodzajów xD

    1. Błąd niespodzianka - zostanie wychwycony przez kogoś innego w najmniej spodziewanym momencie
    2. Błąd nie z mojej winy - nie ty go popełniłeś, ale ty za niego bekniesz
    3. Błąd oczywisty - tak oczywisty, że go przeoczyłeś
    4. Błąd skurwiel - dojebie Ci z całej siły gdy się pojawi
    5. Błąd ukiszony - myślałeś, że uda Ci się go zamieść pod dywan. Ale on tam ciągle jest. I kiśnie. Nieświeża woń roznosi się po całym budynku. W końcu ktoś odkrywa dywan i masz przejebane xD
    6. Błąd prześladowca - popełniłeś go, ogarnąłeś temat, ale on wraca i będzie Ciebie jebał jeszcze przez kilka miesięcy.

    Do błędów podejdź z dystansem xD One BYŁY, SĄ i BĘDĄ. Nic nie poradzisz, nie ryj sobie nimi bani. Nie staraj się kisić błędów, zawsze wyjdą na jaw :D

    Gdy już zaczniesz kumać o co biega w korpo to rozwijaj się i bierz bardziej ambitne zadania. Nie oszukujmy się - na starcie dostaniesz samą spierdolinę, której nikomu się nie chce robić. Im szybciej się z tym pogodzisz tym lepiej. Potem przekażesz ten syf innemu świeżakowi xD O dalszym rozwoju w korpo będę jeszcze pisał. To jest na start :)

    Teraz kwestie relacje z ludźmi. Na starcie opiszę na jakich typów trafisz:

    *Kobiety w ciąży lub z młodymi dziećmi. Odpowiednia temperatura pomieszczeń, dobre zarobki i kredyt hipoteczny na karku sprzyjają rozmnażaniu się. To jest plaga korporacji, #rozowepaski rozlewają się po całych zespołach powoli je kolonizując. Większość ma w głowie to samo.

    Od kobiet w ciąży dowiesz się, że mały Wacław zrobił kupkę, że obudził rodziców o 3 w nocy bo jeść chciał. Nauczysz się o przeróżnych chorobach dziecięcych takich jak ospa, trzydniówka i innych chujstwach które się do nich przyplątują xD Będziesz robił bokami, bo dziecko chore i #rozowypasek musiał wziąć urlop na żądanie. Dowiesz się o cennikach w żłobkach i usłyszysz wiele słodkich historii o bobaskach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Już teraz to zaakceptuj, bo to będzie Twoja rzeczywistość.

    Gdy usłyszysz o porodzie to zrozumiesz czym jest cud narodzin. Połóg, wody z macicy, ból level miliard i inne chujostwa na długo wryją Ci się w głowę.

    *Stulejarze, spierdoliny. Zdziwisz się ile poznasz osób, które mają problemy ze sobą. Nie wyrośli z kompleksów, nie radzą sobie w życiu. Poszli najprostszą ścieżką - LO -> Studia -> Korpo. Mama i Tata płacili za życie więc nie wysilali się za bardzo. Życie nie docisnęło więc psychika na poziomie 16-latka. Zero zainteresowań, słaba pewność siebie, brak celów i planów na życie. Zdarzają się też osobnicy, którzy mają 25 lat i są po ślubie. Zakochani przecież. To nic, że to była pierwsza kobieta w ich życiu. Dziecko w drodze. Coś takiego jak strefa komfortu to dla nich norma.

    pokaż spoiler Ale nie martw się, i tak się do tego nie przyznają ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    *Zwyczajne #rozowepaski . Przychodzą do pracy. Robią swoje. Wychodzą z pracy. W międzyczasie przeglądają pudelka albo portale z ciuchami i modą. Mało profesjonalne, nie zadawaj im zbyt wymagających pytań. To nie ich świat. Nie rozumieją całego korposystemu, nie interesują się nim. Nie mają ambicji i chęci rozwoju. W głowie pustka jak w kosmosie między dużymi galaktykami.

    *Sympatyczni ludzie, otwarci na kontakt, z pasjami. Potrafią rozmawiać.

    Tak - w korporacjach są też tacy :) Są to często managerowie i dyrektorzy. Jest o czym pogadać, można pocisnąć lekką szyderę (są bardzo pewni siebie i mają to w dupie xD ). Po pracy zajmują się czymś kreatywnym, wymagającym wysiłku lub skupienia. Kolorowi ludzie po prostu. Rozpoznasz ich już po pierwszej rozmowie ;)

    *Korpo-chujek. Objedzie innego człowieka gdy tylko zamkną się drzwi. Pokaże jaki to jest fajny, bo lepiej ogarnie dany temat. Zostaje po godzinach, bo nie ma życia prywatnego. Gdy przyjdziesz do pracy pół godziny wcześniej on już tam będzie. Będzie sympatyczny i miły, ale Twój najmniejszy błąd spowoduje że wyrucha Cie jak ostatnią szmatę. Zrobi gównoburzę w szklance wody. Często zakompleksiony, opiera swoją wartość na hajsie, gadżetach, ciuchach, samochodzie i pracy. Zakręci się dobrze - w pracy to solidny człowiek. Wykona wszystko na 100% i będzie cicho czekał na swój awans. Uważaj na takie osoby. Ciche, niepozorne, solidne i w chuj inteligentne.

    Okej xD Teraz gdy masz już wiedzę na temat korpoludków napiszę czego nie możesz kurva robić pod żadnym pozorem w korporacji.

    1. Nie zarywaj różowych pasków. Nie możesz i KONIEC KROPKA. NIE MOŻESZ TEGO ROBIĆ. ZAUFAJ MI, JESTEM INŻYNIEREM! Jeżeli do czegokolwiek dojdzie to MUSI TO SIĘ STAĆ SPONTANICZNIE I Z PEŁNYM ZROZUMIENIEM KONSEKWENCJI, KTÓRE CIEBIE CZEKAJĄ!

    Zwykle związki w korpo kończą się tak:
    *Zarywasz
    *Udaje się
    *Coś się jebie
    *Masz kwas w pracy i zjebaną atmosfere. Do tego pójdą plotki (oooooooooo tak - pójdą na pewno, ale o tym poniżej) i masz przesrane.

    2. Nie wolno plotkować.

    Plotki to jebana zmora korporacji. Dżabery, Gadu-Gadu, Fejsbuki i inne komunikatory to narzędzia do nadawania plotek. Przyjdziesz z pryszczem na gębie, nieogolony, w tych samych ciuchach co wczoraj - licz się z tym, że będziesz na jęzorach różowych pasków. Będą bezlitośnie jebały Ciebie za plecami, bez twojej świadomości.

    Nigdy nie bierz w tym gównie udziału. Zdziwisz się jaki zagmatwane potrafią być korpo-układziki i kto Ciebie może wyruchać. Skasuj dżabera i nie dodawaj ludzi na fejsbuku dopóki ich dobrze nie poznasz - a na to potrzeba dużo czasu. Dla Ciebie wszyscy są w porządku, w cipę, zajebiści i w ogóle mega fajni. Nigdy nie mów źle na drugiego człowieka za jego plecami. Gówno zawsze wypłynie. Jeżeli masz z kimś problem to powiedz mu to w twarz i nie zakrywaj się plotką jak jakaś spierdolina.

    3. Nie przyłączaj się do żadnej grupy

    W korpo często jest tak, że ludzie się dzielą w obozy. Jak w jebanym przedszkolu. Zwłaszcza kobiety.

    Jeden obóz pojeżdża drugi, a drugi pierwszy. Nienawidzą się wzajemnie, ale w pracy jest zawsze wszystko spoko.

    Gdy trafisz do korpo to nie angażuj się na starcie w żadne znajomości po pracy. A jeżeli to robisz to rób to z głową. Nie obgaduj innych. To ty wybierasz znajomków, a nie oni Ciebie. To ty masz inicjatywę, a nie oni. Rozeznaj się co i jak zanim się w coś wjebiesz xD Potem będziesz miał problemy z niektórymi, bo kumasz się z przeciwnym obozem xD

    4. Nie kłam w sprawach zawodowych. Gówno zawsze wypłynie.

    5. Nie interesuj się zarobkami innych pracowników. Nic Ciebie to nie obchodzi że Zuzia zarabia o pińcet wincyj od Ciebie, a umie mniej. Gdy się tylko dowiesz ile inni zarabiają to albo niepotrzebnie się zdołujesz albo twoje ego wystrzeli na księżyc. Wyceniaj tylko i wyłącznie swoją pracę. Jeżeli uważasz, że zarabiasz za mało to pewnie tak jest.

    To tyle z dzisiejszego odcinka. Mam nadzieję, że się podobało. Jeżeli coś więcej mi wpadnie do głowy to dopiszę.

    pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    Każdy kto zaplusuje otrzyma konto w tibii pod warunkiem że będzie 200+ plusów.
    Konta rozdaje losowo.
    Mam ich z 5000.
    Największy lvl 168.
    Najmniejszy lvl 1.
    #gry #rozdajo #mikroreklama #zadarmo #tibiazwykopem #tibia #tibiabot

    odpowiedzi (19)